Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Jak Orbán przemawia do Węgrów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Viktor Orbán ponownie został premierem Węgier. „Gazeta Obywatelska” przypomniała w kwietniu (Nr 59), jak ten wybitny węgierski polityk przemawia do swojego narodu. Zacytujmy.

 

Parlament węgierski zatwierdził w sobotę Viktora Orbána na urzędzie premiera na drugą z rzędu, a w sumie trzecią kadencję. 130 deputowanych rządzącej partii Fidesz głosowało za Orbanem, 57 deputowanych z opozycji było przeciw.

Nie było to niespodzianką. Orbán nie tylko potrafił stworzyć przełomowy program polityczny i gospodarczy dla Węgier, ale i świetnie go komunikuje swoim rodakom. Dzięki temu zwycięża. W kwietniu Fidesz wygrał wybory parlamentarne, zdobywając 45 proc. głosów, co dało tej partii ponownie konstytucyjną większość dwóch trzecich.

Oto fragmenty przemówienia Viktora Orbána z okazji narodowego święta Wybuchu Powstania i Walki o Wolność 1848/49, wygłoszonego w Budapeszcie 15 marca br.

Pozdrawiam wszystkich Państwa słowami Lajosa Kossutha: „jako heroldzi wolności witamy dzień wolności naszej węgierskiej Ojczyzny!”. Naszych gości przybyłych z Polski pozdrawiam słowami polskiego hymnu narodowego, które brzmią: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy. Co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy”.

Dnia 15 marca roku 1848, po wydrukowaniu 12 Postulatów razem z wierszem Pieśń Narodowa – o, szczęśliwe czasy pokoju – młodzi powstańcy, mieszkańcy Pesztu zebrali się tutaj. I my teraz to właśnie wydarzenie świętujemy po raz 165. W połowie marca przycina się owocowe drzewa. Zdarza się wtedy dostrzec pozostawioną w glebie cebulę, która zapadłszy w matkę-ziemię, wypuściła młode, zielone liście. Kto ją zasadził? Nie wiemy. Nawet historycy głowią się nad tym, kto i kiedy zasadził cebule wolności w próchnicę węgierskiego narodu.

14 marca 1848 roku mało kto mógł przewidzieć, co wydarzy się następnego dnia. 15 marca zaś nie było wiadomo, co będzie się działo wiosną lub w sierpniu następnego roku. Jednak, Drodzy moi Przyjaciele, niezależnie od tego, czy coś można przewidzieć, czy nie, czy naród ma tego świadomość, czy jej nie ma, jedną rzecz możemy na pewno zrozumieć: naród węgierski nosi w sobie potencję nadzwyczajnych osiągnięć, siatkę niezwykłych czynów, które się kumulują, wzajemnie się wzmacniają. Rok 1848/49 nie był niczym innym jak przecudnym objawieniem się ukrytych w nas, Węgrach zdolności i rezerw.

Spoglądając w przeszłość, widzimy szeroką panoramę gardzącej śmiercią odwagi, wytrwałości, pomysłowości i rycerskości. Potężne wspólnotowe osiągnięcie. Naród węgierski swój los zawsze chce mieć w swoich rękach. Jak to wielkie pragnienie trafiło do naszych serc? Nikt tego nie wie. Cebula od jesieni tylko wegetuje. Od setek i tysięcy jesieni. Wciąż na nowo. Nie wie dlaczego. Nie wie, lecz na wiosnę musi wystrzelić. Tak jak prawo natury sprawia, że na wiosnę wystrzelają pąki, tak prawidłem węgierskiej historii jest, by we właściwym czasie objawiało się pragnienie wolności.

Nieodgadniona tajemnica. Wiemy tylko jedno, bo jest napisane: „z Królestwem Bożym jest jak z człowiekiem, który nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak” (Mk 4,26-27). Węgrzy dobrze to rozumieją. Pewnie dlatego nie mogą porzucić swojego zakochania w 15 marca. Choć minął już czas klasycznych form rewolucji i walk o wolność nie prowadzi się karabinem i bagnetem, pragnienia wolności w narodzie węgierskim nie można zagasić. Naród Rakoczego, Kossutha i roku 1956 ma tego świadomość również wtedy, gdy nie trzeba chwytać za broń.

Chylimy czoła wobec odważnych, wobec chwały bohaterów. Przed każdym z nich, niezależnie od tego, jak zaciekłe były między nimi spory. Széchenyi powiedział: „Gdy później nas powieszą, będę miał tylko jedną prośbę, by powieszono mnie plecami do Lajosa Kossutha”.

Oni wszyscy, każdy z nich jest naszym bohaterem. Węgierski bohater to szczególny gatunek. Dla nas nie ten jest bohaterem, kto pokonał innych. Taki raczej jest tylko zwycięzcą, może wygranym. My tytuł bohatera zachowujemy dla tego, kto przezwycięża los, kto go przemienia. Tym bardziej że nasi bohaterowie często nie są zwycięzcami, a nawet na pierwszy rzut oka wydają się przegranymi. Zamęczeni, zdeptani, wygnani, straceni.

Pomimo tego, w efekcie w jakiś przedziwny sposób to właśnie oni odmienili zapisy księgi losu. W tej księdze, w 1848 roku zapisane było to, że przeciw habsburskiemu imperium nic nie można uczynić. Gdyby ówcześni nasi rodacy pogodzili się z tym, zapisany wyrok spełniłby się na nich, a niemieckie morze pochłonęłoby Węgrów. W księdze losu w 1990 zaś zapisane było, że sowieckie oddziały nigdy nie wycofają się i my sami, razem z dziurawą barką socjalizmu pójdziemy na dno.

W księdze losu 2010 roku zapisane było, że nigdy nie wyrwiemy się z oślej ławki Europy i nigdy nie zdołamy zrzucić z naszych ramion żebraczego worka wypełnionego dłużnymi skryptami. Węgrzy zaś nigdy nie wierzyli w to, że wyrok losu może nas dopaść niezależnie od tego, co robimy.

Węgrzy raczej wierzyli w to, że wyrok ten wtedy nas dopadnie, gdy nie zrobimy nic. Nasza historia uczy, że to my mamy pisać naszą księgę losu, jeśli trzeba – pracą, pilnością, a jeśli trzeba – odwagą i krwią, ale zawsze my sami. Nauczyliśmy się tego, że jeśli wolność ktoś obcy nam przynosi, to on też ją zabiera.

Nasze powstania zwykle dławili obcy z zagranicy. Nigdy też nie brakuje i takich, którzy od wewnątrz ich wspierają. Sprzedawczyki i zdrajcy, doradcy wojsk rosyjskich z 1849, kolaboranci z 1956 r. Zawsze znajdą się tacy, co z włosów dziewczyny wyrwą i podepczą trójkolorową wstążkę, którzy przeciw pokojowym demonstrantom wyślą szarże policji konnej z pałami. To wrogowie wolności, naszej wolności. Uderzają w nas, ale dobrać się chcą do duszy naszego powstania i naszej wolności. Beznadziejne przedsięwzięcie. Nigdy się nie powiodło, bo ona nie była tu czy tam, ale wszędzie.

(…)

Naród przyjął w siebie biednego i bogatego, chłopa i szlachcica, liberała i konserwatystę, Słowianina, Żyda, Niemca. Wtopił w siebie, w sobie zjednoczył każdego, kto chciał mieć swój udział w wolności Węgrów. Wtedy zrodził się współczesny węgierski naród, dzięki temu, że podniosło się odważne pokolenie, które ośmieliło się samo sobie nadać prawo. Podniósł się naród, który nie rezygnuje z prawa do określania swojego porządku. Zrzucił z siebie przepisy zniewalające go, opracował nowe, strzegące jego wolności, by się uzdolnić, by dać sobie możliwość stworzenia lepszego życia dla każdego Węgra.

Oni zrozumieli, że wszystkie prawa wolnościowe nie są tożsame z samą wolnością. Wolność wymaga jeszcze pracy, uczciwej zapłaty, środków do utrzymania rodziny, mocnego dachu nad głową. Wiedzieli, że naród, tak jak żywy człowiek, ma też ciało, które trzeba karmić, ubierać, które potrzebuje ogniska domowego i opieki. Pierwszym ich zadaniem było zrzucenie ciężarów nie do zniesienia. Dlatego znieśli podatki dla panów, dziesięciny, przymusowe prace. W „Pieśni Narodu” nie wyglądałyby dobrze słowa „koszty utrzymania”, ale tak jak dzisiaj, zmniejszenie niesprawiedliwych i nierównomiernych obciążeń było ich pierwszym i najważniejszym zadaniem.

Bohaterowie przykładem swego życia, zwycięstwami i historiami cierpienia pokazują, kim byliśmy, kim jesteśmy i kim możemy się stawać. To oni nam objaśniają, w jaki sposób w przyszłości może nas być więcej niż jest nas dziś. Tylko oni są zdolni w wyjątkowym, skondensowanym momencie ucieleśnić ducha narodu.

Myśląc o bohaterach, zrozumiemy słowa Máraiego, który tak pisze: „Ojczyzna to nie tylko ziemia i góra, zmarli bohaterowie, język ojczysty, kości naszych przodków na cmentarzach, chleb i krajobraz, nie. Ojczyzna to ty, z krwi i kości. W twoim bytowaniu cielesnym i duchowym. Ona rodzi, ona daje pochówek, nią żyjesz, ją wyrażasz we wszystkich chwilach, których całość tworzy twoje życie – w nędznych, wspaniałych, płomiennych i nudnych. A twoje życie jest też fragmentem życia Ojczyzny”.

(…)

Całość na stronie internetowej „Gazety Obywatelskiej”:

http://gazetaobywatelska.info/news/show/1918

Na zakończenie przemówienia Orbán mówił do Węgrów:

Pokazaliśmy, jak można wyważyć zapadkę pułapki kredytowej. Pokazaliśmy, że można oddłużyć nasze wsie i miasta, a tysiące rodzin uchronić przed pozostaniem bez dachu nad głową i domowego ogniska. Jedna po drugiej zrywaliśmy kłódki, które dotąd uznawane były za nie do ruszenia, łańcuchy, dotąd uważane za nie do zerwania. Zmuszaliśmy do szacunku tych, którzy wcześniej mieli nas za nic. Jednoczymy rozsiany po świecie nasz naród. Po dwudziestu latach ciągnących się cierpień, w końcu mamy swoją własną narodową Konstytucję. Nasza narodowa Konstytucja kończy się tak, jak zaczyna się 12. punkt marcowych postulatów[roku 1848]: „Niech będzie pokój, wolność i zgoda”.

Oto dziś staje przed nami nowa możliwość. Świat zmienia się szybko. To, co dziś jest jeszcze możliwością, jutro będzie tylko mrzonką. Nie jest wstydem uczyć się od samych siebie. W ostatnich czterech latach dlatego mogliśmy więcej osiągnąć, gdyż byliśmy zjednoczeni. Dziś w Europie to my jesteśmy najbardziej skonsolidowanym krajem. Zrozumieliśmy, że historia nie przebacza dwóch rzeczy: słabości i lękliwości. Żyjemy w czasach, gdy słabym i zalęknionym nie rozdaje się kart. Słabe i zalęknione narody nie mają przyszłości. Ludzie, każdy z osobna, rozdrobnieni, rozbici łatwo stają się słabymi i znika ich odwaga, lecz jedność wspólnoty nawet wahającym się dodaje odwagi, a słabym siły. Silni jednoczą się, słabi zaś rozdrabniają. Każdy naród dba o swój interes, żyje swoim własnym życiem, buduje swoją własną przyszłość.

Musimy mieć tego świadomość: poza nami, Węgrami, nikt nie chce, byśmy byli silnym i odnoszącym sukcesy krajem. Wiemy też i to, że do kontynuacji potrzeba siły. A do siły jedności. Dziś zaś jedność nosi imię 6 kwietnia [dzień wyborów].

Niech żyje wolność Węgrów! Niech żyje Ojczyzna!

Nasi parlamentarni politycy mogliby się uczyć od Orbána. Jeśli nie będą do tego zdolni, odejdą do lamusa historii.

———————————

Dwutygodnik „Prawda jest ciekawa. Gazeta Obywatelska” wydaje Stowarzyszenie Solidarność Walcząca. Redaktorem naczelnym jest Kornel Morawiecki. W piśmie systematycznie publikują: K. Morawiecki, M. Mońko, W. Bukowski, M. Nowakowski, T. Gruszecki, P. Zyzak, W. Johann, A. Gelberg, U.M. Radziszewska i inni.

Wstępniaki Kornela Morawieckiego, to prawdziwe perełki.

Od niedawna mam przyjemność współpracować z „Gazetą Obywatelską”. Publikuję tam m.in. cykl poświęcony omówieniom wszystkich Encyklik Św. Jana Pawła II.

 

Na Wielkanoc od Gazety Obywatelskiej

 

II. Dives in Misericordia Gazeta Obywatelska Nr 61, 2-15.05.2014

KOMENTARZE

  • Dzisiaj co drugiemu "narodowcowi" wydaje się, że jest Orbanem ...
    Ale nie jest, tylko mu się wydaje....

    //Żyjemy w czasach, gdy słabym i zalęknionym nie rozdaje się kart. Słabe i zalęknione narody nie mają przyszłości.
    ................................
    Każdy naród dba o swój interes, żyje swoim własnym życiem, buduje swoją własną przyszłość.//

    Tak właśnie mówi do swoich rodaków mąż stanu i tyle.
    Żadnych opcji pro jakichś tam, nic..
  • @Astra 15:30:43
    Tak, te sformułowania są w przysławiową "dziesiątkę".
  • @Astra 15:30:43
    Czy pani ma na myśli siebie pisząc każdy narodowiec?

    Akurat Orban nie jest węgierskim narodowcem, a mało tego przed pierwszymi wyborami , po których jego Fidesz wygrał, obiecywał Węgrom ogólnonarodowe referendum w sprawie wystąpienia Węgier z Unii Europejskiej. Słowa nie dotrzymał.

    Potem podpisał umowę gospodarczą z Rosja Putina, po czym nie poparł Ukrainy i tego, co się wyprawiało w Kijowie na banderowskim majdanie.

    Czy to dobrze, czy źle. I dlaczego na ten temat w pisowskich mediach cicho, jak makiem zasiał?

    ps

    Skąd biorą się tacy ludzie jak Pani, wpatrzeni ślepo w PiS, który jest na przykład w koalicji politycznej z palikociarnią na warszawskim Ursynowie?

    Jak to w sobie godzicie?

    Ten sam PiS, który na swoich ustach ma hasło - Ojczyznę, Honor i Boga, oraz Kościół KATOLICKI, a w tym samym czasie jest w kolacji ze śmiertelnymi wrogami tego wszystkiego czego niby PiS jakoby broni? Ale to nie koniec, a te związki z BB i anty Polakami i innymi śmiertelnymi wrogami Polski, którzy są w Izraelu i w USA, czego między innymi jest wyrazem pisowskie postępowanie wobec pedalskiej tęczy, a dokładnie tego, że PiS nic nie czyni w sprawie tej tęczy na Placu Zbawiciela w Warszawie...

    http://portalplock.pl/pl/334_informacje/6858_narodowcy_przerwali_wyklad_o_gender.html
  • @Rebeliantka 15:32:47
    JEDNAK OSTATNIO ORBAN NIE NALEżY do pisowskich pupilków?

    Czemu o jego postępowaniu cisza w pisowskich przekaziorach?
  • @Paweł Tonderski 17:07:18
    //Skąd biorą się tacy ludzie jak Pani, wpatrzeni ślepo w PiS, //

    A skąd biorą się tacy ludzie jak Pan, trollujący nie na temat?
    Jak to w sobie godzicie? :))))))))))
  • Nowe wydanie tygodnika #wSieci już w poniedziałek w kioskach!
    https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1.0-9/p403x403/10156023_637764659639481_7262516798294666734_n.jpg
  • @Paweł Tonderski 17:08:39
    Niech Pan spyta pisowców. Dlaczego mam się wypowiadać w ich imieniu? Nie mam w tym zakresie ani wiedzy, ani uprawnień do wypowiada się za nich.
  • @Witkacy 18:20:00
    Ciekawe.
  • @Astra 18:13:06
    Proszę odpowiedzieć na moje pytania, przynajmniej proszę spróbować... One są tak samo dobre i na temat, jak każdy narodowiec w pani komentarzu powyżej...

    Pani zajmie się swoim PiS-em, a narodowców zwłaszcza tych polskich, ale także węgierskich niech pani z łaski swojej zostawi w spokoju.

    Z Orabana taki sam narodowiec, jak w Polsce z PiS-u, tak jak z ich elektoratem wyborczym, między innymi w osobie szanownej pani.
  • @Astra 15:30:43
    Swojego czasu Kaczyńskiemu Jarosławowi wydawało się, że jest Orbanem, i że w Polsce będziemy mieli drugi Budapeszt, jednak tutaj trzeba rzeczywiście być mężem stanu a nie trokami od kalesonów, który szuka poparcia u Banderowców i w tym celu jedzie ich popierać politycznie, aby tym jakoby zaszkodzić Rosji i Putinowi. A wcześniej jeździ się na otwarcie banderowskich pomników oraz wtedy gdy popierało się władze na Ukrainie, która na grobach Polaków budował swoje banderowskie pomniki...

    Tak na pewno nie postąpił by żaden Polak narodowiec, katolik, a tym bardziej polski mąż stanu...

    Z Orbana natomiast taki sam narodowiec, jak z Kaczyńskiego polski katolik i narodowiec...
  • @Paweł Tonderski 23:32:10
    Jakie masz zastrzeżenia do Orbana dzisiaj? Nie jest katolikiem, jest kalwinem, ale zawsze się może nawrócić :) Fidesz jest partią konserwatywno-ludową, nie narodową.

    Orban przeszedł skomplikowaną drogę polityczną, był np. zwolennikiem integracji europejskiej. Ale dzisiaj twardo walczy o interesy węgierskie i - zdaje się - nieźle troszczy się o szeregowych obywateli. Czyż nie?
  • @Paweł Tonderski 23:32:10
    //Z Orbana natomiast taki sam narodowiec, jak z Kaczyńskiego polski katolik i narodowiec...//

    Śmieszny jesteś gościu :)))))))
  • @Astra 00:28:59
    To poważny argument z pani strony, jak przystoi na prawdziwą nie trollicę.
  • @Rebeliantka 00:00:18
    Miał pogonić FW i BŚ, miał rozpisać ogólnokrajowe referendum, nic z tego, a ostatnie jego poczynania podobają się mnie. On tak jak PiS zwalcza węgierskich narodowców, jednak taj jak i Orban tak jak i Kaczyński przypisują sobie miano narodowców i jedynych patriotów w swoich krajach. Fidesz to taki PiS bis tylko, że na Węgrzech, jednak o wiele bardziej skuteczny i bardziej oddany swojej Ojczyźnie,, porównując go do naszego PiS-u.
  • @Paweł Tonderski 02:07:48
    A więc zgadzasz się, że Orban dzielnie walczy w interesie wojego narodu. OK, bo myślałam, ze kwestionujesz to.

    A jak zwalcza narodowców na Węgrzech, bo nie znam sprawy?
  • @Rebeliantka 12:32:52
    To nie jest żadna tajemnica, on w tej sprawie wypowiada się bardzo podobnie, w zasadzie w taki sam sposób, jak politycy pisowscy w Polsce, mowa o węgierskim Jobbiku, dzięki któremu tak naprawdę doszło do zmian na Węgrzech.

    Fidesz czyni bardzo dużo dla Węgier, mógłby więcej, jednak przy tym zwalcza Jobbik, tak jak i u nas PiS walczy z Ruchem Narodowym... Niestety taka jest rzeczywistość....
  • @LordConqueror 19:39:26
    Miło, że doceniasz :)
  • @LordConqueror 19:39:26
    I że pięknie postawiłeś kropkę nad i :)))
  • @LordConqueror 20:01:06
    Piłsudski i jego sanacja w II RP była nazywana żydokomuną, to z sanacji wywodzili się tacy jak Kuroń, czas sobie wreszcie zdać z tego sprawę. To Nie Jaruzelski po praz pierwszy wyprowadził polskie wojsko przeciwko polskiemu narodowi, tylko Piłsudski. taki z niego bohater, a ty zmień nic na polski, chyba, i ze i tego się wstydzić wielki patrioto, walczący o Polskę.
  • @LordConqueror 20:48:16
    pan profesor Kieżun, przy wielkim szacunku dla jego osoby, przez wiele lat współpracował z ONZ-etem, a poza tym wspierał PiS, który na wskroś jest wrogi Polsce i Polakom.

    A poza tym od zmieniania historii, to są właśnie tacy ludzie jak ty, którzy do dzisiaj wychwalają Piłsudskiego. Zwykłego bawidamka, egocentryka, antykatolika i choleryka oraz zwykłego mordercę Polaków, który przed decydującą bitwę o warszawę zrzekł się dowództwa nad polską armią. Taki to z niego polski bohater narodowy...
  • @LordConqueror 20:54:45
    Nic nie fałszuję, takie są fakty o Piłsudskim, czas wziąć się za polską historię zaczynając dyskusję o Piłsudskim. Zwykłym bigamistą i przechrztą...
  • @LordConqueror 20:01:06
    Zgadza się, żeby nie generał Rozwadowski i Haller nie byłoby, ani Sanacji ani żadnej Polski.
  • @Rebeliantka 20:21:38
    To jest zdaniem pani piękna kropka?
  • @LordConqueror 21:02:11
    To są te twoje argumenty, które mają podważyć, to co ja napisałem? kolejny specjalista od polskiej historii. To znamionuje różnej maści patriotów ze stajni pisowskiej, która tak przypomina hołotę sanacyjną, która szczuła Polaków przeciwko innym Polakom, jednocześnie sprzyjała żydostwu, masonerii i komuchom.
  • @LordConqueror 21:02:11
    Co jest tą klozetową literaturą. Jest oryginalny odpis listu, na którym Piłsudski zrzekł się dowództwa nad Polską Armią na ręce premiera Polski Witosa. To są fakty.
  • @Paweł Tonderski 21:00:58
    Nie jestem miłośnikiem PiSu. Oceniam każde ugrupowanie NIE przy pomocy szyldów, które sobie przykleja, tylko wg działań, które faktycznie realizuje.

    Mówię poważnie. Nie jestem niczyim fanatykiem, a o jakości wszystkich naszych ugrupowań parlamentarnych najbardziej zaświadcza miejsce, w którym obecnie Polska się znajduje.
  • @LordConqueror 21:45:47
    Ataki na prawdziwą historię są obrzydliwe. Podobnie jak na najbardziej zasłużonych polskich wspólczesnych kapłanów-intelektualistów - Wielgusa, Krąpca, a ostatnio nawet na Św. Jana Pawła II.
  • @LordConqueror 22:14:58
    Przy czym trzeba powiedzieć, że takie zachowania nie mają nic wspólnego z prawdziwymi ruchami narodowymi. Tolerowanie ataków na historię i wiarę, na Kościół, kumplowanie się z jakimiś nawiedzonymi słowianofilami, to jest nie do przyjęcia w ruchu narodowym.
  • @LordConqueror 22:53:53
    To ciekawe, co piszesz.
  • @LordConqueror 23:36:57
    To naprawdę ciekawe. Nie znam takich faktów. A Dmowskiego cenię bardzo :)))
  • @LordConqueror 23:45:49
    Dzięki za pełen pasji udział w dyskusji.

    Pozdrawiam.
  • @LordConqueror 22:44:05
    Znowu kłamstwo, o podpisaniu traktatu ryskiego i jego haniebnych dla Polski warunkach decydował Piłsudski ze strony polskiej i nikt inny. Człowieku doucz się swojej własnej historii, dopiero po tym zacznij tworzyć mitologię naszych polskich bohaterów narodowych. Na takie miano nie zasługuje, ani Piłsudski ani tym bardziej Lech Kaczyński...
  • @LordConqueror 21:25:21
    Zażądali alianci, a którzy to niby wtedy dla Polski byli?

    To alianci decydowali o tym, kto ma dowodzić polską armią? To jeżeli go do tergo zmusili tego wielkiego męża stanu, to jaki to maż, dowódca i zwycięzca, z którego go potem uczynili, jeżeli w rzeczywistości podczas bitwy warszawskiej nie dowodził polską armią, a jednak to jemu przypisano chwałę zwycięstwa po wygranej bitwie warszawskiej i ogłoszono go niezwyciężonym marszałkiem. Marszałkiem, którym sam się na to stanowisko mianował. Pomijając to, że piszesz zwykłe androny, to jeszcze te wzmianki o tym,że ja też jestem żydem. Nie wiem jak ty, ale ja żydem nie jestem, w razie czego mam na to odpowiednie dokumenty, akta urodzin moich przodków, kilka pokoleń wstecz. I jeszcze jedno w raju żydów nie było, a naród żydowski powstał dopiero wtedy gdy królem Izraela stał się Abraham z rodu Dawida i Jakuba, z którego wywodziła się Maria matka Jezusa. natomiast jakbyś nie wiedział, dopiero po potopie, a dokładnie po wybudowaniu Wieży Babel powstały narody, a gdy powstawał naród żydowski, wtedy już na ziemi żyło wiele narodów i nacji, w tym Słowianie. Kolejna wtopa.

    Nie wiem czym się ty posługujesz? Natomiast, ja posługuję się tymi samymi symbolami, co moi przodkowie, tak, tak tylko i wyłącznie polskimi.

    I znowu zamiast dyskutować na temat, próbować podważyć moje argumenty atak personalny i zarzut, że ze mną nie można dyskutować.
  • @LordConqueror 22:10:43
    Specjalnie ode mnie z dedykacją dla znawcy polskiej historii i bohatera Piłsudskiego.

    http://www.youtube.com/watch?v=5jdSWRLty6o
  • @LordConqueror 23:53:12
    Kolejna wtopa, Gazeta Warszawska swój rodowód ma w przedwojennej Polsce.

    Kolego nie kompromituj się!!!
  • @LordConqueror 00:58:11
    Większość delegatów stanowili zdaniem szanownego pana ludzie związani ze SN? To jakiś żart, niestety znowu albo brak wiedzy, albo zwyczajne kłamstwo, ponieważ drogi panie większość delegatów wybranych na ten traktat drogi panie to byli PSL-wcy i PPS-owcy oraz jeden wolnomularz, natomiast tylko dwóch delegatów na ten traktat wywodziło się lub współpracowało z SN.

    Radze się jednak douczyć zanim zacznie pan ponownie wypisywać głupoty, tak aby nie narazić sie po raz kolejny na śmieszność...
  • @LordConqueror 01:11:39
    To niby zaprzecza temu co napisałem poprzednio?
  • @LordConqueror 01:08:14
    To w traktacie ryskim również uczestniczyły delegacje angielska i francuska?
  • @Paweł Tonderski 01:14:11
    I jeszcze jedno, radze swojej wiedzy na temat traktatu ryskiego nie opierać na żydowskiej i lewackiej wikipedii. :)
  • @LordConqueror 01:17:21
    A już myślałem, że sowieci albo jakiś agenci bolszewiccy. :)
  • @LordConqueror 01:17:21
    To nie zmienia faktu, że ten rodowód endecki, w takim razie często na łamach dzisiejszej gazety warszawskiej są zamieszczane przedruki z prasy endeckiej wywodzącej się z II RP, z tej samej prasy, która musiała często działać w konspiracji, a jej autorzy często pisali pod pseudonimami. Taka to była wolna Polska rządzona przez bohatera Piłsudskiego i jego popleczników, zwykłych karierowiczów. :)
  • @LordConqueror 01:22:41
    Widzę ze wikipedia to podstawa. :)))))))))
  • @LordConqueror 01:22:41
    Panie niech pan się nie kompromituje, daję panu szansę, z dobrego serca. Pan sobie zajrzy kto brał udział w rozmowach i niech pan nie wkleja tych bzdur z wikipedii, bo sie pan nimi ośmiesza. :))))) A już myślałam, że wysłali jakiegoś bardziej rezolutnego pisowca, a tu kolejny pisowski tłumok. :))))
  • @LordConqueror 01:26:36
    Nie, nie rozumiem. :)
  • @LordConqueror 01:27:43
    Dla pana PSL-owcy i PPS-owcy oraz wolnomularze, to polska prawica i endecy?


    No tak, jeżeli obecnie prawica jest PO i PiS, to wszystko jest możliwe. :)
  • @LordConqueror 01:27:43
    A te książki, które proponujesz mnie do przeczytania, to na pewno nie jest literatura klozetowa i sanacyjna?
  • @LordConqueror 01:27:43
    Morderstwo dokonane przez prawicę na Narutowiczu i zupełna bezkarność tej zbrodni dla głównych, moralnych jej sprawców, przywiodły Marszałka już wtedy do przekonania, iż dobrocią i perswazją nic w Polsce zrobić się nie da, że trzeba narzucać i wymuszać, być twardym i bezwzględnym.

    Źródło: Najnowsza historia polityczna Polski, tom 1-3, KAW, Warszawa 1990.


    W szeregach PPS [Polskiej Partii Socjalistycznej] od pierwszych jej kroków uważano go [Józefa Piłsudskiego] za klejnot niezastąpiony. W organizacji, gdzie obok koleżeńskiego stosunku obowiązywała zasada bezwzględnej równości wszystkich, on uważany był za wodza – każdy czuł jego wielkość i instynktownie wielkości tej się poddawał. Otaczano go głębokim szacunkiem; mimo bardzo dobrych, często serdecznych i bliskich stosunków panujących w partii nikt się zdobyć nie potrafił w stosunku do niego na jakiś poufały gest czy słówko.

    Opis: o Józefie Piłsudskim w 1937 roku.
    Źródło: Daria i Tomasz Nałęcz, Józef Piłsudski..., op. cit., s. 12.
  • @Kodiak 03:16:35
    I od razu bloger Kodiak na stanowisku. :))))) To wy jeszcze żyjecie Kodiak? A już miałem nadzieję, że cię nie obaczę na tym portalu. :))))) Ale pech, dobrze, że nie Peszek. :)

    Ile to niezwyciężony marszałek ma pomników w Izraelu, no Kodiak, napiszcie coś na ten ten temat.
  • @Kodiak 03:16:35
    A ja uważam, że Narutowicz został po to zamordowany, żeby Sanacja miała pretekst do tego, aby móc się rozprawić z polskimi narodowcami, a sam morderca był agentem Piłsudskiego, który zresztą należał do wywiadu i kontrwywiadu wojskowego podlegającego Piłsudskiemu.

    I co Kodiak i pan Sandecki na to?

    http://www.youtube.com/watch?v=P3UwSV3l-Q0
  • @Paweł Tonderski 03:41:50
    I jeszcze jedno, jeżeli Pobóg nadworny bajkopisarz Piłsudskiego nazywał morderców Narutowicza prawicą, a wiadomo, że ten mordu dokonali narodowcy, zdaniem Sanacji, to kim był w takim razie Piłsudski i jego Sanacja? Polską prawicą chyba w takim razie nie byli. :)
  • @Kodiak 04:00:46
    Oczywiście, że obecny ONR to polscy narodowcy. Masz jakieś wątpliwości?
  • @Kodiak 04:00:46
    Ta jasne, i walczyli w Brygadzie Świętokrzyskiej. Pytam się Ciebie po raz kolejny raz podaj nazwiska, pseudonimy, i kto ich przyjął do służby i komu składali przysięgę. Gdzie walczyli, gdzie i kiedy?
  • @Kodiak 04:10:25
    Wymień ich z nazwiska i nie unikaj ponownie odpowiedzi na moje pytanie. :)
  • @Kodiak 04:16:13
    Kodiak Zawisza nigdy nie należał do ONR-u.
  • @Kodiak 04:29:23
    I kogo jeszcze? Mossad?
  • @Kodiak 04:29:23
    Czyli Kodiak czy Randżer?
  • @Kodiak 05:51:46
    zamiast merytorycznej odpowiedzi ze strony Kodiaka, jak zwykle rynsztokowy język i atak personalny.

    Kodiak tutaj nie ma się czego wstydzić, jeżeli ktoś z Twojej rodziny walczył w szeregach Brygady Świętokrzyskiej NSZ, to ja bym był z tego dumny i przy każdej okazji taką osobę w swojej rodzinie bym promował i reklamował na forach publicznych. To jest dawanie świadectwa, to nic złego... A ty się tego wstydzisz? Czego się obawiasz?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej