Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

O zwalczaniu wolnych zgromadzeń – jak to się robi w Polsce – ciąg dalszy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niedawno pisałam o tym, jak Policja w Ostródzie bezzasadnie oskarżyła działaczy Porozumienia Rawskiego o przewodniczenie nielegalnemu zgromadzeniu. Kilka dni temu spacyfikowano pikietę Solidarnych 2010. Czy to zamach na wolność zgromadzeń w Polsce?

 

 

 

 

Działacze Porozumienia Rawskiego zgłosili zgromadzenie w Urzędzie Miasta

Jak zapowiadałam w poprzedniej notce w dniu 17 marca przed Sądem Rejonowym w Iławie rozpoczął się proces działaczy Porozumienia Rawskiego (organizacji zabiegającej o prawa rodziny i gwarancje ustawowe dla obojga rodziców do wychowania dzieci, także po rozwodzie lub separacji), obwinionych o popełnienie wykroczenia  z art. 52 § 2 kodeksu wykroczeń.

Andrzej Słonawski i Waldemar Kalinowski zostali niesłusznie oskarżeni o "przewodniczenie nielegalnemu i zakazanemu zgromadzeniu” w dniu 22 września 2010 roku, gdy odbywał się protest przed Sądem Rejonowym w Ostródzie w obronie Rafała Lewickiego, dwukrotnie więzionego, a później kierowanego na badania psychiatryczne do szpitala z powodu rzekomego porwania dzieci, z którymi po rozwodzie z żoną nie miał kontaktu, a o których wiedział, że są bite przez matkę.

Wniosek o ukaranie był całkowicie niezasadny. Andrzej Słonawski wykazał przed Sądem, że Porozumienie Rawskie przesłało około tydzień przed pikietą - zgodne z przepisami Prawa o zgromadzeniach - Zawiadomienie o zamiarze zorganizowania demonstracji do Urzędu Miasta w Ostródzie.

Burmistrz Miasta nie zakazał organizacji zgromadzenia. Porozumienie Rawskie nie było wzywane do uzupełnienia jakichkolwiek braków formalnych zgłoszenia. W związku z powyższym zgromadzenie było legalne.

 

Demonstracja pod Sądem w Iławie
 



W przebieg pikiety w dniu 22.09.10 r. bezprawnie ingerował wiceprezes Sądu Rejonowego w Ostródzie Artur Borowy

Andrzej Słonawski złożył przed Sądem wyjaśnienia, z których wynikało, że wiceprezes Sądu Rejonowego w Ostródzie, sędzia Artur Borowy próbował bezprawnie wpływać na przebieg protestu. Wyszedł do pikietujących i domagał się od nich m.in. zmiany miejsca pikiety. Gdy protestujący odmówili, powołując się m.in. na fakt zgłoszenia, w którym określone zostało, a więc i musiało być dotrzymane miejsce zgromadzenia, sędzia podjął szereg kroków, aby usunąć ich spod Sądu. M.in. wezwał Policję i domagał się, aby rozwiązała ona pikietę. Manifestanci wskazywali, iż Policja nie ma kompetencji do rozwiązywania zgromadzeń. Wobec tego na miejsce przyjechało wiele radiowozów, Straż Miejska, żandarmeria wojskowa i rozpoczęto legitymowanie i spisywanie personaliów uczestników zgromadzenia. O godz. 13.00 – zgodnie z planem zgłoszonym w Urzędzie Miejskim – pikieta dokonała samorozwiązania.

Zeznania policjantów potwierdzają wersję zdarzeń przedstawioną przez A. Słonawskiego. Ujawniły one jednak inne bulwersujące okoliczności.

 

Sędzia Artur Borowy naradza się z policjantami



Policja w Ostródzie nie zna przepisów Prawa o zgromadzeniach

Z zeznań funkcjonariuszy Policji wynika, że po interwencji sędziego Borowego naczelnik Wydziału Prewencji udał się niezwłocznie do Prokuratury. Dopiero tam nawiązano kontakt z Burmistrzem Miasta. Burmistrz indagowany przez sędziego, policję i prokuraturę oświadczył, iż nie udzielał „zgody na manifestację”, co było przejawem jego całkowitej nieznajomości przepisów i swoistego „serwilizmu” w stosunku do organów ścigania i prezesa sądu. Bowiem, zgodnie z prawem o zgromadzeniach, organ gminny nie udziela zgody na zgromadzenie, a może go wyłącznie – w ściśle określonych ustawą warunkach – zakazać, od czego zresztą przysługuje organizatorom odwołanie do Wojewody. Ponieważ zgromadzenia nie zakazał, było ono legalne.

Ten sam błąd w interpretacji prostych i jednoznacznych przepisów popełniła Policja wnosząc wniosek o ukaranie.

Jak zeznał przed Sądem policjant-oskarżyciel publiczny, wykonywał on polecenie swoich przełożonych. Brak legalności zgromadzenia domniemywał z oświadczenia Burmistrza, który na piśmie po raz kolejny podał informację, że nie wydawał zgody na pikietę.

Jeszcze bardziej kompromitujące były „podstawy” do oskarżeń o kierowanie „zakazanym zgromadzeniem”. Policjant pytany o to, kto zakazał zgromadzenia, stwierdził, że Wiceprezes Sądu. Był to kolejny rażący błąd, gdyż zgodnie z Art. 12. 1. Prawa o zgromadzeniach:

Zgromadzenie może być rozwiązane przez przedstawiciela organu gminy, jeżeli jego przebieg zagraża życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach lub gdy narusza przepisy niniejszej ustawy albo przepisy ustaw karnych, a przewodniczący, uprzedzony o konieczności rozwiązania zgromadzenia, wzbrania się to uczynić.

A zatem pikietę może rozwiązać tylko urzędnik gminny i to pod ściśle określonym warunkami.

W Ostródzie jednak tak nie jest . W Ostródzie nie liczy się Ustawa, a wyłącznie omnipotencja prezesa Sądu. Sędzia Borowy – jak wynika z policyjnych zeznań złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej -  działa zgodnie z zasadą „prawo to ja”.

Proces w Iławie jest prowadzony jawnie i rejestrowany. Proponuję obejrzeć poniższe filmy, wiernie odzwierciedlające lokalną ostródzką specyfikę. Kontynuacja procesu w poniedziałek 18 kwietnia o godz. 10.00.

Przed Sąd zostali wezwani Burmistrz Miasta Ostróda - Olgierd Dąbrowski oraz pierwszych dziewięciu sędziów Sądu Ostróda - na okoliczność posiadanej przez nich wiedzy na temat legalności i wydania zakazu zgromadzenia publicznego w dniu 22 września 2010 r. przed budynkiem sądu w Ostródzie.

Porozumienie Rawskie zaprasza publiczność i media.

 

Zeznaje Andrzej Słonawski, wiceprezes Porozumienia Rawskiego

 



Zeznają policjanci z Komendy w Ostródzie

 

Przez Ostródę do Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie

W poniedziałek 11 kwietnia warszawska Straż Miejska brutalnie spacyfikowała pikietantów z Solidarnych 2010  na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim. Dziennikarz Michał Stróżyk znalazł się w szpitalu z objawami wstrząśnienia mózgu, w kołnierzu ortopedycznym i skarżąc się na bóle kręgosłupa.

Wydawałoby się, że w Warszawie wobec publiczności „uzbrojonej” w narzędzia do filmowania funkcjonariusze publiczni będą choćby dla pozoru zachowywać procedury. Nic takiego nie miało miejsca. Było gorzej niż w Ostródzie.

To już nie jest przypadek. To otwarte manifestowanie wrogości władz publicznych wobec osób uczestniczących w zgromadzeniach publicznych. To rękawica rzucona wolnemu społeczeństwu.

To skandal i jednocześnie obowiązek dla nas – obywateli.

Nadużycia prawa w tej i innych podobnych sprawach trzeba wyjaśnić do końca. Winni, ich przełożeni i poplecznicy muszą ponieść odpowiedzialność. Musimy to wyegzekwować.

 

 

 Polecam też inne notki:

Jak być skazanym z art. 300 kk? Protest w Krakowie ws. Tadeusza Chołdy

O tym, jak mafia załatwiała przez 10 lat Janusza Górzyńskiego

Prawo do życia, dr Ratajczak i wymiar sprawiedliwości

 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej