Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Dziennikarz Klaudiusz Wesołek, tryb nakazowy i prześladowane media

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kilka dni temu NowyEkran podniósł, że aresztowanie Klaudiusza Wesołka jest kolejnym przypadkiem celowego atakowania w Polsce niezależnych dziennikarzy. W stosunku do Wesołka zastosowano tryb nakazowy, instytucję rodem z PRL.



Za co skazano Klaudiusza Wesołka?

Klaudiusz Wesołek, twórca prywatnej telewizji internetowej TVG-9 – jak już pisałam poprzednio - został skazany 17 grudnia 2009 r. wespół z członkami Akcji Alternatywnej Naszość za „zakłócanie sesji rady miasta krzykiem, śpiewem oraz wymuszaniem uległego zachowania na przewodniczącym rady miasta".

20 marca 2009 roku Naszość demonstrowała w sopockim magistracie podczas debaty dotyczącej odwołania Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu oskarżanego o korupcję. Członkowie Naszości w przebraniu piratów próbowali m.in. wręczyć prezydentowi Karnowskiemu papugę, która miałaby być mu wkrótce potrzebna, skandując "Jacek Karnowski największym piratem morskim". Dziennikarzom rozdawano oświadczenie, iż "pływając po morzach i oceanach słyszeli dużo o sławnym mieście Sopot, gdzie pod rządami rozbójnika płoną dyskoteki i przypłynęli by udzielić wsparcia bratu w rozbójniczym procederze – Jackowi Karnowskiemu".

Klaudiusz Wesołek nie demonstrował wespół z Naszością, a jedynie jej akcję filmował. Mimo to został również skazany na podstawie takiego samego zarzutu, jak organizatorzy happeningu. Wyrok wydano w trybie nakazowym.



 

 

Zdaniem Sądu „okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości”

Uczestnicy akcji i Klaudiusz Wesołek zostali skazani za wykroczenie z art. 51 § 1 kw:

Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.


W wyroku Sąd zasądził 30 godzin ograniczenia wolności polegającej na bezpłatnej pracy na rzecz sopockiego Zakładu Oczyszczania Miasta.

Zgodnie z orzeczeniem Sopockiego Sądu Rejonowego (sygn. akt II W 594/09) na podstawie materiału dowodowego dostarczonego przez Policję „okoliczności czynu i wina obwinionego /Klaudiusza Wesołka/  nie budzą wątpliwości”.

Jest to stwierdzenie zdumiewające, bo nawet technicznie nie jest możliwe, aby filmowiec mógł jednocześnie uczestniczyć w akcji, którą rejestrował.

Taka jest zwykle wartość dowodowa materiałów przygotowywanych przez Policję.

Skazani członkowie „Naszości” podeszli do wyroku z humorem. Postanowili się od niego odwołać,  a po Świętach Bożego Narodzenia w 2009 r. urządzili w Poznaniu ćwiczenia terenowe w sprzątaniu, na które zaprosili także poznańskich dziennikarzy. Jeden z poznańskich kontenerów na śmieci przy ul. Bukowskiej, stał się „tymczasowym domem” skazańców. Wznosili stosowne hasła, m.in. „Z nowym rokiem – z nowym wyrokiem”, „Jestem szczurem śmietnikowym – taki wyrok jest sądowy”, „Nie boimy się tej zimy! Cały Poznań oczyścimy!”, „Dla niego łapówa, mieszkanie w kamienicy! Dla nas za karę sprzątanie ulicy!”, „Jacek Karnowski – najczystszy prezydent polski”, etc.

Klaudiusz Wesołek postanowił nie odwoływać się od wyroku. Wystąpił z wnioskiem o ściganie przestępstwa sądowego (fałszywego oskarżenia) do Ministerstwa Sprawiedliwości. Żadnej wiążącej odpowiedzi nie otrzymał, a wyrok w międzyczasie się uprawomocnił.

 


Z pieśnią na ustach: „Hej ho, hej ho, my chłopcy z MPO – zbieramy gnój, bo jaki wuj rozrzucił go!” członkowie Akcji Alternatywnej Naszość trenują przed przymusowym sprzątaniem Sopotu.

 

Tryb nakazowy, czyli relikt PRL

Tryb nakazowy wyrokowania należy do tzw. postępowań szczególnych w postępowaniu karnym. Postępowanie nakazowe regulują przepisy art. 500-507 Kodeksu postępowania karnego. Sprawa musi kwalifikować się do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym oraz być na tyle nieskomplikowana, że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne.

Wyrok jest wydawany na posiedzeniu bez udziału stron przez sąd rejonowy w składzie jednego sędziego.

Oskarżonemu i oskarżycielowi przysługuje prawo wniesienia do sądu sprzeciwu w terminie 7 dni od daty doręczenia wyroku nakazowego. Nakaz karny traci wówczas moc, a sprawa podlega rozpoznaniu na zasadach ogólnych.  Jeżeli sprzeciwu nie wniesiono lub sprzeciw cofnięto do czasu odczytania aktu oskarżenia na rozprawie głównej wyrok nakazowy staje się prawomocny.

Funkcją takiej konstrukcji jest stworzenie prawnej możliwości przypisania oskarżonemu odpowiedzialności karnej (ustalenia winy i określenia kary) z pominięciem form procesowych związanych z rozprawą. W rezultacie dochodzi do praktycznego wyłączenia publiczności, kontradyktoryjności (możliwości toczenia sporu przed Sądem) i bezpośredniości postępowania.

Uzasadnieniem wprowadzenia postępowania nakazowego do procesu jest postulat uproszczenia i przyspieszenia postępowania karnego w sprawach z zakresu drobnej przestępczości w celu zaoszczędzenia sił i środków niezbędnych do zwalczania przestępczości groźniejszej.

Aby wyrok mógł być wydany w trybie nakazowym muszą być spełnione określone warunki:

  • okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości w świetle zebranych dowodów,
  • oskarżony pozostaje na wolności,
  • sprawa toczy się z oskarżenia publicznego,
  • oskarżony ukończył 17 lat, nie jest głuchy, niemy lub niewidomy, ani też nie zachodzi uzasadniona wątpliwość co do jego poczytalności.

A więc w postępowaniu nakazowym nie może być w żaden sposób naruszone prawo do obrony oskarżonego.

Wybitni specjaliści prawa karnego dobitnie podkreślają, że w postępowaniach szczególnych nadrzędną pozycję zachowuje – jak w postępowaniu zwyczajnym - zasada trafnej reakcji karnej. Zarówno ustawodawca przy tworzeniu postępowań szczególnych, jak i podmiot stosujący prawo przy jego wykładni nie mogą popadać w przekonanie, że ekonomika i szybkość postępowania mają pierwszeństwo nad innymi zasadami procesowymi, w tym nad zasadą trafnej reakcji karnej (sprawca  czynu zabronionego powinien ponieść sankcję karną w sposób proporcjonalny do tego czynu). W postępowaniu nakazowym wszak rezygnuje się – jak wyżej podano – z niektórych gwarancji procesowych dla oskarżonego (M. Cieślak, Polska procedura..., s. 213-214; A. Gaberle, Postępowania szczególne..., s. 16).

Jak powszechnie wiadomo, postępowanie przyspieszone wykorzystywane było, zwłaszcza w latach osiemdziesiątych, jako instrument walki politycznej. Tryb przyspieszony był krytykowany w literaturze przede wszystkim ze względu na niewystarczające zabezpieczenie prawa do obrony. Postępowanie to często łączyło się z naruszeniem podstawowych praw człowieka. Tym bardziej dziwić musi przywrócenie tego trybu w niewiele zmienionym kształcie w 2006 r.

W sprawie Klaudiusza Wesołka w oczywisty sposób nastąpiło naruszenie praw obywatela. Oskarżono osobę, która nie uczestniczyła w ogóle w akcji happeningowej.

Budzi wątpliwość skierowanie przez prezesa sądu w Sopocie sprawy do rozpoznania w trybie nakazowym. Tryb ten jest trybem fakultatywnym, a nie obligatoryjnym. To prezes Sądu, a nie oskarżyciel publiczny (w tym przypadku Policja) decyduje o tym, w jakim trybie rozpoznawana jest sprawa.

Wydaje się oczywiste, że w kwestii publicznych akcji protestacyjnych Sąd winien badać sprawę podczas procesu, a nie zaocznie, m.in. po to, aby poznać motywy oskarżonych.

Błąd Sądu Rejonowego w Sopocie w tej sprawie był rażący i trudno się ustrzec wrażenia, że był celowy. Chciano zapobiec badaniu motywów protestu w sposób publiczny. Opinia publiczna nie miała się dowiedzieć, jakie intencje przyświecały organizatorom happeningu skierowanego przeciwko prezydentowi Karnowskiemu.

Sąd w Sopocie tkwił nadal w swoim błędzie nawet wówczas, gdy dowiedział się, że Policja pomówiła niewinnego człowieka – Dariusza Wesołka, którego jedyną „winą” było to, że akcję Naszości zarejestrował na filmie.

Po ponad dwóch latach od zdarzenia i po prawie półtora roku od wydania wyroku nakazowego, bezpodstawny nakaz karny zamieniono Wesołkowi na dwutygodniowy areszt. Do aresztu porwano go z mieszkania przed samymi Świętami Wielkanocnymi.

To hańba dla sopockiego Sądu Rejonowego i jego Sądów zwierzchnich.

Nie chcemy takich orzeczeń w polskim wymiarze sprawiedliwości!!!

  

 

 

Appendix:

O Klaudiuszu Wesołku w Encyklopedii Solidarności

Wesołek Klaudiusz, ur. 11 IV 1968 w Gdańsku. Ukończył III LO w Gdyni (1986).

Od 1985 członek Federacji Młodzieży Walczącej w III LO, współorganizator tzw. przerw milczenia, kolporter podziemnych wydawnictw, m.in. pisma „Monit” (we współpr. z Maciejem Nowickim).

Od 1986 członek Ruchu Wolność i Pokój, współredaktor pisma „A Cappella” (od 2 nr-u, 1986), 16 XI uczestnik pielgrzymki do grobu Ottona Schimka w Machowej, 16 XII współorganizator manifestacji w obronie Świadków Jehowych i in. więźniów sumienia przed Halą Olivia (przed koncertem Rock dla Pokoju);

Wiosną 1988 współorganizator happeningu Topienie Marzanny z kukłą symbolizującą gen. Wojciecha Jaruzelskiego, zatrzymany, przetrzymywany w AŚ KW MO; w V i VIII współorganizator (wraz z in. członkami WiP, FMW) Grupy Pomocy Strajkowej dla strajkujących robotników Stoczni Gdańskiej im. Lenina, drukarz ulotek, plakatów, zaangażowany w zaopatrywanie stoczniowców w żywność.

W 1988 współzałożyciel Klubu Więźnia Granic (wraz z Krzysztofem Galińskim, Wojciechem Błażkiem, Adamem Jagusiakiem, Małgorzatą Tarasiewicz), 11 XI współorganizator (wraz z W. Błażkiem) demonstracji w urzędzie paszportowym pn. Paszport dla Każdego, zatrzymany na 48 godz., skazany przez Kolegium ds. Wykroczeń na 30 dni prac społecznych, po zignorowaniu tej kary skazany na 15 dni więzienia;

Uczestnik wielu happeningów, m.in. koncertu kapeli Zbuntowana Publiczność na festiwalu zorganizowanym przez Krzysztofa Skibę w Łodzi, dwóch Hyde Parków: w Białogórze (1988), w Lubieszowie (1989). W VI 1988 współautor (wraz z Januszem i Cezarym Waluszkami, Wojciechem Mazurem, Krzysztofem Galińskim) manifestu Międzymiastówki Anarchistycznej: „Ruch Anarchistyczny – Tak!”, przez krótki okres działacz MA.

W 1993 absolwent Wydz. Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, nast. studiów podyplomowych: ochrona środowiska na Academica Istropoliotana w Bratysławie (1994), międzynarodowe prawo w zakresie ochrony środowiska na University of Washington w Seattle (1997).

1989-1990 w NZS na UG, członek Komisji Międzyuczelnianej, współredaktor (wraz z Bogdanem Kunachem, Maciejem Barańczykiem, Piotrem Owczarkiem, Jackiem Molestą, Klaudią Moszczyńską) pisma „Albo”.
W 1991 współzałożyciel (wraz z Mariuszem Romanem, Andrzejem Czaplickim) Wolnego Syndykatu Studentów, współredaktor pisma „Via Spei”.

1994-1996 pracownik firmy ZWIK w Gdańsku, do 1995 dodatkowo specjalista ds. importu w firmie MOD-TAP w Starogardzie Gdańskim.

1998-2000 pracownik Gospodarstwa Pomocniczego Kancelarii Premiera RP: naczelnik Wydziału Prawno-Organizacyjnego GP, nast. specjalista w Wydziale Poligraficznym;

I-III 2000 zatrudniony jako specjalista w Departamencie Systemu Informacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych,

2000-2001 pracował nad promowaniem rządowych ośrodków wypoczynkowych w Internecie.

Od 2001 utrzymuje się z prac dorywczych. Prowadzi prywatną Niezależną Telewizję Internetowaą TVG-9.

Nagrodzony odznaką Zasłużony Działacz Kultury (2001), medalem Za Udział w Strajku 1988 (2008).

Wyroki po 1989 r.

  • w 1994 roku skazany na grzywnę za obrzucenie farbą konsulatu ZSRR (w roku 1991) i miesiąc aresztu za niestawienie się na sprawie, skazała go sędzia Beata Majkowska
  • 7 kwietnia 2004 roku Sąd Rejonowy w Gdyni wydaje wyrok nakazowy i uznaje Klaudiusza Wesołka winnym dwukrotnego znieważenia prokuratora IPN w trakcie wykonywania obowiązków służbowych (prokurator Piotr Niesyn odmówił ścigania byłych funkcjonariuszy WUSW w Gdańsku, którzy bezprawnie wpływali na Kolegium ds. Wykroczeń w Gdańsku na szkodę Klaudiusza Wesołka, więc ten zdenerwował się i nazwał prokuratora „szują”). Wesołek zostaje skazany na 4 miesiące ograniczenia wolności i 20 godzin prac społecznych miesięcznie przez asesor Ilonę Kordulską.
  • 4 czerwca 2004 r., pod nieobecność oskarżonego (który był w tym czasie w Norwegii) odbywa się rozprawa. Podczas rozprawy dochodzi do prób ustalenia przez sędziego Radosława Wyrwasa tożsamości osób, które przyszły do sądu jako publiczność. Sąd skazuje Wesołka na 10 miesięcy ograniczenia wolności i 20 godzin prac społecznych miesięcznie.
  •  Wesołek nie stawiał się na nie, dlatego zamieniono je na 5 miesięcy pozbawienia wolności
  •  w czerwcu 2006 Klaudiusz Wesołek zostaje skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata za naruszenie nietykalności cielesnej asesora Wyrwasa.

Źródło: także tutaj
 
Oświadczenie Prezesa IPN Janusza Kurtyki z 22.01.2010 r.

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku w 2002 roku prowadziła postępowanie sprawdzające, dotyczące przekroczenia uprawnień przez byłych funkcjonariuszy WUSW w Gdańsku poprzez bezprawne wpływanie na Kolegium ds. Wykroczeń w Gdańsku na szkodę Klaudiusza Wesołka. Zawiadomienie złożył poszkodowany opierając się na materiałach archiwalnych, które wcześniej otrzymał z IPN.

W lutym 2003 roku prokurator OKŚZpNP w Gdańsku Piotr Niesyn wydał postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Z kolei Klaudiusz Wesołek 7 kwietnia 2003 r. złożył odwołanie od tego postanowienia do OKŚZpNP w Gdańsku. W odwołaniu znalazły się obraźliwe stwierdzenia w stosunku do prokuratora Niesyna, co ten ostatni uznał za zniewagę. W efekcie przełożony prokuratora Niesyna 11 kwietnia 2003 r. złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 226 § kk (tj. znieważenia funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych) przez Klaudiusza Wesołka.

W lutym 2005 r. w celu zwrócenia uwagi na całą sprawę Klaudiusz Wesołek przeprowadził w siedzibie Oddziału IPN w Gdańsku „strajk głodowy”.

O stanie sprawy na bieżąco informowane było ówczesne kierownictwo IPN w Warszawie. Po zmianie na stanowisku Dyrektora Głównej Komisji, prokurator Piotr Niesyn z dniem 19 grudnia 2008 roku przeszedł w stan spoczynku i dziś nie pracuje w IPN.

Obecnie prokuratorzy GKŚZpNP IPN w Warszawie w trybie nadzoru służbowego ponownie sprawdzają, czy decyzja prok. Niesyna o odmowie wszczęcie śledztwa z 28 lutego 2003 r. była zasadna i czy śledztwo to może być wszczęte.

Pracownika IPN powinna cechować empatia i zrozumienie emocji ofiar systemu komunistycznego, nawet jeśli subiektywnie niekiedy czuje się obrażony. Jego zadaniem musi być zrozumienie i rozładowanie tych emocji, bowiem są one wynikiem autentycznej krzywdy. Z tych względów reakcja prok. Piotra Niesyna jest trudna do zaakceptowania, nawet jeśli pod względem formalnoprawnym nic jej nie można zarzucić. Oświadczam kategorycznie, iż nie identyfikuję się z postawą prok. Niesyna z 2003 r. Jej efektem jest obecnie krzywda człowieka już raz skrzywdzonego przez system komunistyczny.

Zamierzam zwrócić się do Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego, aby w trybie art. 567 § 1 kodeksu postępowania karnego rozważył wszczęcie z urzędu procedury zmierzającej do ułaskawienia Pana Klaudiusza Wesołka, skazanego prawomocnym orzeczeniem Sądu Rejonowego w Gdyni.
 
/Janusz Kurtyka, prezes IPN/
 
Sprawę wznowiono, dzięki czemu Klaudiusz Wesołek nie musiał odsiadywać pięciu miesięcy więzienia (spędził w nim 2 tygodnie).



Ustrój się zmienił, metody te same.
 

 

KOMENTARZE

  • Resume
    Ustrój się zmienił, metody te same
  • @Rebeliantka
    Mam mieszane uczucia, co do tego Wesołka (to nazwisko, czy pseudonim?).
    Był i jest bardzo aktywny politycznie, udziela się w licznych akcjach i happeningach w obronie krzywdzonych - OK i to mu się chwali.
    Jego kłopoty wynikają jednak także w dużej mierze z ostentacyjnego lekceważenia polskich sądów. Jakiekolwiek by one nie były - tego typu zachowania prowadzą do anarchii.
    Bo wyobraźmy sobie, co by się działo, gdyby wszyscy lekceważyli sądy?
    Został osądzony i skazany niesłusznie - dlaczego się nie odwołał w stosownym czasie?
  • @grazss
    Odwołał się w stosownym trybie. Zawiadomił Ministerstwo Sprawiedliwości o pomówieniu go przez Policję o niepopełniony czyn. MS nie podjęło żadnych kroków, a miało taki obowiązek!

    Nie zgadzam się z Tobą, że wolno pozwolić organom ścigania na wielokrotne bezpodstawne i bezkarne pomawianie ludzi.

    Niektórzy działacze publiczni w Polsce (inny przykład to Słomka) tylko chodzą do Sądów, by tłumaczyć się z niepopełnionych czynów.

    W ten sposób stają się niewolnikami wymiaru sprawiedliwości.

    Tak nie może być! To się musi skończyć!
  • @Rebeliantka
    Nigdy nie wiadomo, kiedy i czego będziemy od tego Wymiaru Sprawiedliwości oczekiwać. Jako pokrzywdzeni oczekujemy zdecydowanych reakcji i konsekwencji, prawda?
    Tworzenie własnych "praw" na podstawie osobistych ocen do niczego nie prowadzi, to znaczy prowadzi - do anarchii i bezprawia.
    Ja wiem, że sądy bywają niesprawiedliwe, że nękają "nieprawomyślnych" na zamówienie polityczne - żyjemy w takim systemie i to jest smutne.
    Ale wymierzanie sprawiedliwości po swojemu, moim zdaniem, jest jeszcze gorsze.
    Piszesz, że Wesołek zawiadomił Ministerstwo Sprawiedliwości o pomówieniu go przez Policję - a dlaczego najnormalniej w świecie nie odwołał się od wyroku - i dopiero po uznaniu odwołania nie poskarżył się na policję?
  • @grazss
    Mogę się tylko domyślać.

    Więc najlepiej go spytaj osobiście, jak wyjdzie na wolność. Jest w końcu blogerem NE.

    Osobiście jednak sądzę, że jego postępowanie było prawidłowe.

    Czasem lepiej nie podtrzymywać fikcji, że mamy do czynienia z wymiarem sprawiedliwości, skoro nie mamy.
  • @Ciri
    Szkoda, że nie mogę być z Wami. Dla mnie to drugi koniec Polski i jutro sama muszę być w Sądzie (w charakterze pokrzywdzonej przez Policję, więc zobaczymy jaki wymiar sprawiedliwości będzie miał stosunek do moich praw obywatelskich ;)

    pozdrawiam
  • @Rebeliantka
    Ustrój zasadniczo nie zmienił się.
    Zmiana jest nieznaczna -tzw. demokracja oraz koncesjonowany kapitalizm kompradorski + "wolny rynek" regulowany socjalistycznym prawem.

    metody owszem te same.
    Kiedy JarKacz wygłosił swoje słynne zdanie oni stoją tam gdzie stało kiedyś ZOMO - miałem wątpliwości .Dziś wiem ,że jest to bardzo przykra prawda.
    Powodzenia w Sądzie !

    Wszyscy ,którzy chcą zobaczyć na czym polega kapitalizm kompradorski zachęcam do obejrzenia do końca krótkiego filmiku:
    http://www.youtube.com/watch?v=TZ2hey7QpFA
  • @Fiatowiec
    Dzięki za docenienie.

    I za stanowcze podsumowanie. Przecież z Klaudiusza - także po 89 r.- robi się przestępcę, który ma siedzieć w więzieniu, za czyny, które w ogóle nie mają charakteru kryminalnego. Dokładnie - za krytykę władzy.

    Bo na czym mają polegać te kryminalia?

    - obrzucenie czerwoną farbą rosyjskiego konsulatu - na znak protestu,

    - skrytykowanie ostrym słowem prokuratora nie chcącego ścigać przestępczych funkcjonariuszy stanu wojennego,

    - filmowanie happeningu przeciwko prezydentowi podejrzanemu o czyny korupcyjne.

    Przecież to są czyny świadomego obywatela, zatroskanego o Ojczyznę, a nie kryminalisty.

    A wymiar sprawiedliwości koniecznie chce go posadzić, przedtem upokarzając wyrokami nakazowymi. Jak tu szanować takich policjantów, prokuratorów i sędziów?

    To jest clou sprawy.

    Jeszcze raz dzięki za postawienie kropki nad i.
  • @CzarnaLimuzyna
    Dziękuję za życzenia i konkluzje.

    W sprawie Kaczyńskiego mam tylko to zastrzeżenie, że nie doceniał on problemu bezprawia w wymiarze sprawiedliwości, gdy PiS rządziło w latach 2005-2007.

    Zdaje się, że dopiero teraz - po tragicznych doświadczeniach osobistych - dociera do niego tragiczna prawda.

    pozdrawiam
  • Piękna karta
    Dlatego pewnie jeszcze nie raz posiedzi. Kto wie, może posiedzimy razem. Bedzie to dla mnie zaszczyt
  • @Łażący Łazarz
    Nie, nie, nie!

    Nie myślmy w taki magiczny sposób, ze jesteśmy bezradni wobec instytucjonalnej przemocy, którą posługuje się skorumpowana władza.

    Ja życzę sobie mieć i Wesołka i ŁŁ wyłącznie na wolności!

    pozdrówka
  • Może Krzysztof Skiba
    Zrobiłby jakiś spektakularny heppening w obronie kolegi.
    Też siedział za komuny.
    Coś w stylu pokazania tyłka wymiarowi sprawiedliwości, pokazał premierowi Buzkowi ( słusznie ) to nic za to nie miał, tylko reklamę, ku uciesze SLD.
    Czy takiego celebrytę stać na gest?
  • @gasparone
    Dobre happeningi pod aresztem na Kurkowej mile widziane. Mam nadzieję, że pojawi się tam Naszość.
  • @ Autor
    Dziękuję za tekst, Rebeliantko.

    Poza wszystkim, Klaudiusz Wesołek jest bardzo sympatycznym "misiem" i - psiarzem!

    Podaję e-adres kryminału na Kurkowej, gdzie siedzi Klaudiusz:



    Trochę chyba tę skrzynkę zapchaliśmy, ale warto zapychać dalej... :)
  • @KOSSOBOR
    Też zapychałam ;)

    Podaję adres, bo u Ciebie się nie pokazał:

    as_gdansk@sw.gov.pl

    Klaudiusz ma wiele zalet: odważny, rzeczowy, bystry, nieprzekupny, itd. itp.

    Oby szybko wyszedł z tego kryminału.

    pozdrawiam
  • Nowa info
    Czytaj:

    http://www.aferyibezprawie.org/images/stories/Klaudiusz_Wesoek.pdf
  • Metody te same
    Warto zwrócić uwagę na następujący wyrok dla Wesołka w latach 80-tych:

    11 XI 1988 współorganizator (wraz z W. Błażkiem) demonstracji w urzędzie paszportowym pn. Paszport dla Każdego, zatrzymany na 48 godz., skazany przez Kolegium ds. Wykroczeń na 30 dni prac społecznych, po zignorowaniu tej kary skazany na 15 dni więzienia.

    Standardy władzy sądowniczej na Wybrzeżu - jak widać - mimo upływu dwudziestukilku lat nie zmieniły się.

    Nadal obywatele protestujący pokojowo przeciwko zwierzchności są skazywani na prace społeczne. Mają być publicznie upokorzeni, aby im się odechciało kwestionować sposób sprawowania władzy.
  • @grazss - NIe denerwuj mnie wiarą w sądy.
    Nie wiem, jak to ująć, żeby było elegancko (bo ponoć młodzież nas czyta). No w każdym razie w burdelu to panuje porządek i ład. Bez tego by burdel nie mógł funkcjonować. A że sąd to nie burdel, to tego... no, ani porządku, ani praworzadności czasem tam ni ma ni huhu (jak mawiają najstarsi górale).
    Owszem, może P. Wesołek winien swe happeningi konsultowąć najpierw z jakimś radcą (coby nie podpadać pod prawo a zamiast tego ślizgać się po jego powierzchni). Ale tu znowu wracamy do mego homeryckiego pytania o naturę sądów...
    Trudno pisać więcej bez odwołania się do realnych faktów. Ale wiesz... zażalenia do sądu możesz se składać a składać a to i tak "nie ma znaczenia dla sprawy". Nie, to nie oblegi pod adresem sądów. To cytat. Z jednej dokładnie takiej "odwoławczej" sprawy... Tak to tam po prostu wygląda. Jak u Kafki. Zanim się zdziwisz, to zacznij się lepiej przyzwyczajać;).
  • @grazss - Gdzie Ty żyjesz człowieku!
    Mnie tylko ważne sprawy powstrzymały w piątek przed zrobieniem zadymy na temat o taki: Mam wroga. Wróg zobaczył, że moje auto stało zaparkowane dwoma kołami poza miejscem parkingowym. Ściągnął poli. Poli wsadziło mi kartkę w okno. Poelciałam na poli. Wkurzyona wkurzyłam i ich:). Wygadali się - na zamówienie to było. RÓWNOCZEŚNIE trzy auta stały w osi chodnika w taki sposób, że miedzy autami zostwało po 40 cm ciągu pieszego... Te auta NIE miały powiestek do natychmiastowego stawiennictwa.
    Jako praworządna debilka zadzwoniłam na poli z miejsca "przestępstfa". Wyraźnie się przedstawiłam, zapodałam numery tak uroczo zaparkowanych aut (moje nie blokowało ruchu ani pieszym, ani pojazdom, ani policj, ani wrogowi, ani ufoludkom, wroga tylko kłuło w oczy bo bydlę jest duże i czerwone jak cholera - hihi). Grzecznie poinformowałam, że brak "ukartkowania" tych tak prześlicznie zaparkowanych aut spowoduje, że "pociągnę" poli za dyskrymiancję. Śmiech na sali. Wiem. I to właśnie boli. Tj. że nie ma równych praw. A jak komuś kiedyś "pęknie żyłka" to kazania nie pomogą... Ja tam w każdym razie zrozumiem każdego, na tych przykładowych trzech autkach dokona jakiegoś czynu zabronionego... Nie żebym pochwalała, ale zrozumiem... W sprawach ważniejszych niż autka i miejski parking - zrozumiem tym bardziej... Kiedyś samosąd stanie się ostoją sprawiedliwości...
  • @Rebeliantka - A co to są prawa obywatelskie?!
    1 IV już był - przypominam Ci jakby co.
    Mnie (tak, tak już po "upadku" "komuny") sędzia jeden pouczał, że nie ma praw obywatelskich, bo to jakieś fiu-bździu a jest Kodeks i to kodeks jest aktem nadrzędnym. Jak go (sędziego, nie kodeks, ma się rozumieć) zapytała, co wobec tego z Konstytucją, to m chciał walnąć grzywnę (nie pomnę, czy za obrazę sadu, czy za przerwanie rozprawy). Adwokat mnie wybronił stwierdzeniem, że "nie wiedziała co mówi"... Czujesz to...?
    Orwell i Kafka w jednym. A my w środku... To horror.
  • @Rebeliantka - Kiedy właśnie JESTEŚMY bezradni...
    Może pora spojrzeć prawdzie w oczy...?
  • @Rebeliantka - Dzięki za adres skrzynki.
    Jakby tak jeszcze ktoś mógł (dla zalatanych i w prawie niekuamtych) zrobić "gotowca" do wysłania, to by było jeszcze lepiej. Bo ja np. nie wiem, czy prosic o załatwianie sprawy P. Wesołka zgdne z prawem, czy o wypuszczenie go, czy może o coś jeszcze innego?
  • @Rebeliantka
    O rany! Rzeczywiście! Dzięki!

    Ujęłam adres kryminału w "dzióbki" // więc może dlatego.

    :)
  • @bez kropki
    Dzięki za wszechstronne komentarze. Jest tak jak piszesz, a może nawet jeszcze gorzej.

    Klaudiusz siedzi, bo dokładnie nic nie zrobił, za to Kiszczak niewinny!

    W dniu dzisiejszym prezes sopockiego Sądu odmówiła posłowi Kozakowi dostępu do akt sprawy K. Wesołka.

    Więcej info u ciri.

    Jest tam też list skierowany do terenowej siedziby RPO, który przygotował Andrzej Słonawski.

    http://cirilla.nowyekran.pl/post/12058,klaudiusz-wesolek-wniosek-do-terenowego-rpo-w-gdansku

    Inny list na stronie Stowarzyszenia przeciwko Bezprawiu:

    http://www.aferyibezprawie.org/images/stories/Klaudiusz_Wesoek.pdf

    Można je wykorzystać jako wzory pism do różnych instytucji. Zanim będą "gotowce".

    pozdrawiam
  • @Rebeliantka
    Ustrój się wcale nie zmienił. Okrągły stół to ściema
  • @adriano85
    Oczywiście, że tak. Info o zmianie systemu, to wypowiedź ironiczna.
  • Resume
    Wielkanoc, Beatyfikację Jana Pawła II i 3 Maja Klaudiusz Wesołek spędził w więzieniu, bo Sąd się "pomylił".

    Nie chcemy takich pomyłek. Nie chcemy Sądów, które się mylą. Nie chcemy policjantów, którzy fałszywie oskarżają.
  • Klaudiusz Wesołek na wolności
    http://www.youtube.com/watch?v=6H32n84jUVs
  • dzięki
    Dziękuję za wsparcie i jak zwykle dobry rzetelny tekst. Mało który tzw. "profesjonalny dziennikarz" tak rzetelnie podchodzi do sprawy!
  • @grazss
    Nie jestem od tego, by udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Po zwykłej procedurze odwoławczej wszyscy uznaliby że "sprawy nie ma" a w stosunku do mnie popełniono przestępstwo sądowe. Sądy mają prawo do swobodnej oceny dowodów, ale nie mogą orzekać bez dowodów a nawet bez poszlak - a tak było w mojej sprawie. Poza tym ewidentnie nadużyto instytucji wyroku nakazowego.
  • @Klaudiusz
    "Dziękuję za wsparcie"

    Cała przyjemność po mojej stronie.

    pozdrawiam
  • @Klaudiusz
    "Po zwykłej procedurze odwoławczej wszyscy uznaliby że "sprawy nie ma" a w stosunku do mnie popełniono przestępstwo sądowe. "
    -----
    Jeśli więc dobrze zrozumiałam, to chodziło o to, aby "sprawa była", tak?
    Hm.
  • @grazss
    Wydaje mi się, że w interesie społecznym jest, aby nie było fałszywych oskarżeń ze strony organów ścigania i aby wymiar sprawiedliwości poważnie podchodził do obowiązku weryfikacji "dowodów" dostarczanych przez policję.

    W tym sensie należy - moim zdaniem - popierać istnienie "sprawy".
  • Ponoć z Mediami Wszystko OK
    Bo ani ja ani Stróżyk nie byliśmy prawdziwymi dziennikarzami ...

    http://tvg9.nowyekran.pl/post/13923,rowna-ochrona-dla-wszystkich-dziennikarzy
  • @Klaudiusz
    Już czytałam i polecam innym.

    A ci spece od tego, kto jest "prawdziwym dziennikarzem" niedługo będą musieli pogodzić się z pozycją drugich w kolejce po akredytacje - za dziennikarzami obywatelskimi!

    Dziennikarstwo oddolne to przyszłość! "Reporterzy ulicy" są bardziej obiektywni i zaangażowani, wrażliwsi i szybsi.

    Wystarczy poczytać Dana Gillmora lub Jaya Rosena.
  • @Rebeliantka
    Mam w końcu te nieszczęsne akta!

    http://www.youtube.com/watch?v=0ISXTZby7mo
  • @Klaudiusz
    Obejrzałam i mimo, że czegoś takiego się spodziewałam, to się zezłościłam.

    Tak właśnie działa - bardzo często - polska policja. Niezwykle często oskarża bez żadnych dowodów, a polski Sąd to bezkrytycznie przyklepuje.

    To taka tandetna fabryka wyroków. Taśma, na którą g... wrzucają i g... wychodzi.

    Niestety, przy okazji, tym g... obrzucają całkowicie niewinnych, przyzwoitych obywateli.

    Dosyć!!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej