Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Protest w PKW – skandale policyjne i sądowe

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Chyba już zapomnieliśmy o skandalicznym zatrzymaniu 12 osób podczas protestu w PKW w listopadzie. Najbardziej brutalnie policja obeszła się z szefową portalu solidarni2010.pl. Dotychczasowe orzeczenia sądowe są w większości niezwykle bulwersujące.

 
W nocy z 20 na 21 listopada 2014 r. w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie Policja zatrzymała 12 osób, wśród których byli dziennikarze rejestrujący protest obywateli w związku z wątpliwościami dotyczącymi funkcjonowania PKW podczas  obliczania wyników wyborów samorządowych z dnia 16 listopada. Należeli do nich: reporter TV Republika Jan Pawlicki, fotoreporter PAP Tomasz Gzell, reporterka, publicystka i redaktor naczelna portalu www.solidarni2010.pl Hanna Dobrowolska oraz Witold Zieliński – dziennikarz niepoprawnegoradia.pl.
 
Wobec 7 zatrzymanych osób (Grzegorz Braun - reżyser, publicysta, Hanna Dobrowolska,  Jan Pawlicki, Tomasz Gzela, Grzegorz Senatorski – neurochirurg, lekarz ks. Stanisława Małkowskiego, uczestnik Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, Rafał Mossakowski – z Centrum Edukacyjnego Powiśle, Zenon Nowak –  ze Stowarzyszenia Dzielny Tata) wniesiono w nadzwyczajnym trybie przyspieszonym akty oskarżenia do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia, zarzucając zatrzymanym przestępstwo z artykułu 193 kk, tj. naruszenie miru domowego PKW. Wobec pozostałych osób (Ewa Stankiewicz - Prezes Stowarzyszenia Solidarni 2010, dziennikarka TV Republika, reżyser, Witold Zieliński, dziennikarz radiowy, Marcin Dybowski - Szef Wydawnictwa Antyk, Paweł Hermanowski – dziennikarz SDP, członek Solidarnych2010, Marcin Bergchausen – przedsiębiorca prywatny) toczą się jeszcze postępowania przygotowawcze. 
 
W dniu 21 listopada odbyła się pierwsza rozprawa (Pawlicki, Gzela), a pięć osób zatrzymano na kolejne 24 godziny do rozstrzygnięcia w trybie natychmiastowym (Hanna Dobrowolska i Grzegorz Braun oraz Zenon Nowak, Grzegorz Senatorski i Rafał Mossakowski). Wszyscy oskarżeni zostali po pierwszych  rozprawach zwolnieni. Wyznaczono też kolejne terminy posiedzeń sądowych. Ponadto 21 listopada zwolniono  z przyczyn zdrowotnych do rozstrzygnięć w terminie późniejszym cztery osoby ( Ewa Stankiewicz, Paweł Hermanowski, Witold Zieliński, Marcin Dybowski) oraz Marcina Berghausena.
 
Wszystkie zatrzymane osoby wniosły zażalenia na zatrzymanie.  
 
 
Procesy 

Do tej pory zakończyły się dwa procesy. W dniu 5 grudnia dziennikarze Jan Pawlicki i Tomasz Gzela zostali uniewinnieni. Uwzględniono też ich zażalenia na zatrzymanie (8 stycznia – Pawlickiego, 4 lutego – Gzeli). Podstawą tych orzeczeń było uznanie, iż obaj reporterzy pełnili w PKW  obowiązki dziennikarskie podlegające ochronie na podstawie prawa prasowego. Wyrok uniewinniający reporterów nie jest prawomocny, gdyż zaskarżyła go Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście, która  stoi na stanowisku, iż dziennikarze, nawet wykonujący swoje obowiązki, byli zobowiązani do opuszczenia lokalu PKW po zgłoszeniu takiego żądania przez osoby uprawnione.
 
W dniu 27 lutego 2015 r. sędzia Łukasz Grylewicz wydał wyrok skazujący Grzegorza Senatorskiego, Rafała Mossakowskiego i Zenona Nowaka. Sąd uznał oskarżonych. za winnych popełnienia występku z art. 193 kk i wymierzył każdemu z nich karę 600 zł grzywny (40 stawek dziennych - stawka po 15 złotych) oraz zaliczył na poczet tej kary okres zatrzymania każdego z oskarżonych od 20 do 22 listopada 2014 r. Oskarżonych obciążono także kosztami sądowymi.
 
Nie zostały uwzględnione zażalenia na zatrzymanie żadnej z osób poza reporterami J. Pawlickim i T. Gzelą, nawet Hanny Dobrowolskiej i Witolda Zielińskiego pomimo tego, że oni także są dziennikarzami i pełnili w PKW funkcje dziennikarskie. W przypadku wszystkich osób, których zażalenia nie zostały uwzględnione, sąd uznał, że ich zatrzymania były legalne, zasadne i prawidłowe. 
 
Zapoznałam się z orzeczeniem sądowym dotyczącym Hanny Dobrowolskiej. Jest ono wyjątkowo bulwersujące.
 
 
Drastyczny przebieg zatrzymania redaktor naczelnej portalu www.solidarni2010.pl
 
Jak podaje redaktor Hanna Dobrowolska, została ona wyprowadzona 21 listopada około godz. 0.20 z sali konferencyjnej w PKW przez dwie policjantki. Była prowadzona bardzo szybko korytarzem - wzdłuż którego ścian stali funkcjonariusze, rozstawieni jak na „ścieżce zdrowia” z czasów komuny - a następnie schodami w całkowitej ciemności do tylnego wyjścia z budynku. Była silnie przytrzymywana za łokieć. Po drodze widziała leżącego na ziemi i przytrzymywanego przez kilku funkcjonariuszy mężczyznę; prawdopodobnie Grzegorza Brauna.  
 
Zatrzymania Dobrowolskiej dokonano mimo okazania przez nią legitymacji prasowej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i pomimo tego, że wykonywanie przez nią obowiązków dziennikarskich było oczywiste, gdyż dokumentowała na video przebieg wydarzeń w PKW dla potrzeb portalu solidarni2010.pl. Później okazała też policjantom dowód osobisty. Nie podano jej podstawy prawnej zatrzymania. Wtrącono ją do policyjnej więźniarki wraz z Ewą Stankiewicz. O godz. 1.30 w komisariacie na ul. Wilczej podczas sporządzania protokołu zatrzymania dowiedziała się, że podstawą zatrzymania jest art. 244 KPK i że jest podejrzana o czyn z art. 193 KK oraz że ma być sądzona w trybie przyspieszonym. Wcześniej kazano jej dmuchać  w alkomat, czego odmówiła oraz odebrano jej wszelkie rzeczy osobiste i telefon, co uniemożliwiło zawiadomienie przez nią rodziny. Zrewidowano ją, rozebrano i zmuszono do oddania biustonosza, rajstop i skarpetek (potem przez wiele godzin pozostawała boso w samych butach).
 
Od godz. 3.00 do godz. 9.30 trzymano ją w ciemnej i zimnej lub na przemian dusznej i gorącej więźniarce i wożono ponad 6 godzin po całym mieście. Tylko raz na wyraźne żądanie dostarczono jej pół litra wody i raz pozwolono skorzystać z toalety. Na całe godziny była pozostawiana w więźniarce sama na parkingach.
 
O 9.30 została osadzona w areszcie śledczym na ul. Żeromskiego w Warszawie. Wówczas została ponownie poddana skrupulatnemu przeszukaniu i rewizji osobistej. Dopiero o godz. 13.00 podano jej pierwszy od wielu godzin posiłek – mały talerz zupy.
 
Ok. godz. 20.00 została przewieziona w kajdankach na przesłuchanie na ul. Wilczą, gdzie utrudniano jej dostęp do rozmowy z adwokatem. Przesłuchanie trwało do ok. godziny 23.
 
Adwokat dwukrotnie zażądał  zwolnienia Dobrowolskiej po przesłuchaniu, dwukrotnie odmówiono mu tego bez podania powodów.  Kolejną noc redaktor H. Dobrowolska musiała spędzić w areszcie. Rodzinie nie pozwolono podać jej żadnych środków higieny osobistej. 
 
Następnego dnia, w sobotę 22 listopada dopiero o godz.13.00 dziennikarka weszła na salę rozpraw - prosto z aresztu, bez możliwości dokonania podstawowych dla kobiety czynności higienicznych. Sala rozpraw pełna kamer TV umożliwiała filmowanie jej w tym stanie –wymiętej, nieuczesanej.
 
W przerwie rozprawy sąd zezwolił na podanie Dobrowolskiej napojów i czegoś do zjedzenia, bez możliwości kontaktu osobistego z bliskimi. W czasie przerwy przebywała w areszcie sądowym bez okien, gdzie mogła skorzystać z toalety tylko w obecności policjantki.
 
W czasie 6-godzinnej rozprawy cały czas była dozorowana przez dwóch policjantów.
 
Została zwolniona dopiero po zakończeniu rozprawy na wniosek adwokata, który podczas rozprawy z oburzeniem porównał tryb zatrzymania H.Dobrowolskiej do postępowania wobec  najcięższego przestępcy.
 
 
Sąd odrzuca zażalenie na zatrzymanie

Mimo niewątpliwego statusu dziennikarza i drastycznego przebiegu zatrzymania, nie pozostającego w żadnej relacji do rangi zarzucanego czynu, zażalenie Dobrowolskiej na zatrzymanie zostało oddalone w dniu 8 stycznia.
 
W wydanym postanowieniu sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Wojciech Łączewski stwierdził, że policjanci byli uprawnieni do zatrzymania Dobrowolskiej, gdyż byli przekonani, że popełniła ona przestępstwo z art. 193 kk. Sąd był zdania, że nie wykonywała ona obowiązków dziennikarskich, gdyż jest freelancerem, nie jest zatrudniona na etacie w żadnym organie prasowym i publikuje w mediach społecznościowych. Sąd na tej podstawie stwierdził, że skarżąca oraz media, z którymi współpracuje, nie podlegają przepisom prawa prasowego (sic!).
Ponadto Sąd ocenił, że zatrzymanie Dobrowolskiej było prawidłowe, że czas na jaki była zatrzymana (prawie 48 godzin) był konieczny do przeprowadzenia niezbędnych czynności, a funkcjonariusze Policji  nie dopuścili się żadnych nieprawidłowości. Sąd nie odniósł się do podnoszonych przez Dobrowolską licznych i słusznych zastrzeżeń, a nawet stwierdził, że: „swoista dramaturgia z jaką Dobrowolska przedstawiła przebieg wydarzeń, nie jest właściwa pismu procesowemu”.
 
Postanowienie Sądu jest bulwersujące. Nie istnieją żadne podstawy prawne, by poddawać w wątpliwość status dziennikarza - posługującego się legitymacją prasową - tylko na tej podstawie, że jest on dziennikarzem społecznym. Każda legitymacja prasowa jednoznacznie stanowi, iż wszelkie władze (osoby i urzędy) są proszone o udzielenie okazicielowi legitymacji pomocy w pełnieniu obowiązków dziennikarskich, nawiązując w ten sposób do art. 6 punkt 4 Prawa Prasowego.
 
Jednoznaczne stanowisko w tej sprawie zajęła społeczność dziennikarska – Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Kongres Mediów Niezależnych, Stowarzyszenie Wolnego Słowa w pismach i apelach w obronie prześladowanej dziennikarki oraz podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Wolności Słowa w dn.27.11.2014 r.
 
Postanowienie Sądu nie zawiera też wyjaśnienia, dlaczego uznano, że istniały przesłanki do prowadzenia postępowania w trybie przyspieszonym. Jak podniósł w swojej opinii Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris : „nadzwyczajny tryb przyspieszony jest przewidziany dla spraw nieskomplikowanych o oczywistym charakterze. Tymczasem obszerność materiału dowodowego zawnioskowanego przez oskarżenie, w tym ponad dwudziestu świadków, wyklucza uznanie sprawy za nieskomplikowaną. Tym samym, zastosowanie tego trybu doprowadziło do ograniczenia prawa do obrony oskarżonych, którzy wobec braku czasu nie mogli w pełni zapoznać się z obszernymi aktami ani złożyć wyczerpujących wniosków dowodowych w postępowaniu przygotowawczym”.
 
Fakt, iż proces Hanny Dobrowolskiej i Grzegorza Brauna nie został do tej pory zakończony (odbyło się już 7 terminów rozprawy) potwierdza trafność tezy o bezzasadnym zastosowaniu trybu przyspieszonego w tej sprawie, a zatem i brak zasadności zatrzymania z uwagi na tą przesłankę. 
 
Za kuriozalne należy też uznać twierdzenie Sądu o prawidłowości działań policyjnych. Nie znajduje żadnego usprawiedliwienia stosowanie przemocy wobec szanowanej dziennikarki, rewizje osobiste, pozbawianie jej bielizny osobistej i rajstop (szczególnie zimą), trzymanie przez wiele godzin w radiowozie i wożenie po mieście bez podania powodów, głodzenie, utrudnianie kontaktu z adwokatem, przewożenie w kajdankach, uniemożliwianie czynności higienicznych, etc.
 
 
Naruszenie miru domowego? Czyżby? 
 
Nawet gdyby Hanna Dobrowolska nie wykonywała obowiązków dziennikarskich, to obecność jej i innych osób w siedzibie PKW nie tylko, że nie była społecznie niebezpieczna - o wysokiej szkodliwości (co jest konieczne do postawienia zarzutu popełnienia przestępstwa naruszenia miru domowego), ale wręcz zasługiwała na społeczną aprobatę.
 
W tym miejscu warto przywołać wyrok kasacyjny Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 1991 r. (sygn. akt V KRN 84/90) - od wyroków z lat 1984 i 1985 - wydany pod przewodnictwem legendarnego sędziego Bogusława Nizieńskiego, w którym uniewinniono księży katolickich Andrzeja Wilczyńskiego i Marka Łabudę od zarzutu naruszenia miru domowego Zespołu Szkół Zawodowych we Włoszczowej podczas akcji protestacyjnej młodzieży w 1984 r. Uczniowie protestowali wówczas przeciwko zdjęciu przez dyrekcję szkoły zawieszonych przez nich w klasach szkolnych krzyży. W ww wyroku stwierdzono: 
 
„Oskarżeni byli duchownymi – i jak to słusznie podkreślono w rewizji nadzwyczajnej – ich powinności w określonych sytuacjach są oczywiste oraz wynikają z ich powołania i etyki chrześcijańskiej …. /ich/ przebywanie z młodzieżą było obowiązkiem sumienia…... Wobec … zaistnienia …  potrzeby pozostania oskarżonych księży z młodzieżą, która podjęła akcję protestacyjną…  nie sposób jest przypisać oskarżonym, że w tej sytuacji, nie stosując się do polecenia dyrektora szkoły co do jej opuszczenia, zrealizowali oni materialny element czynu, a zatem, że czyn ich był społecznie niebezpieczny, jak tego wymaga definicja przestępstwa zawarta w art. 1 k.k.

Skoro zatem czyn oskarżonych nie był społecznie niebezpieczny, ale wręcz odwrotnie, zasługiwał również na społeczną aprobatę, to stwierdzić należy, że oskarżeni księża Marek Ł. i Andrzej W. nie dopuścili się /przestępstwa naruszenia miru domowego/”.
 
Sąd 25 lat później w 2015 roku w Warszawie orzekł, że  Grzegorz Senatorski, Rafał Mossakowski i Zenon Nowak są przestępcami naruszającymi mir domowy PKW. Tym samym cofnął się do orzecznictwa z okresu stanu wojennego, wyrokując wbrew  Konstytucji i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Obywatela. 
 
Sprawa Grzegorza Brauna i Hanny Dobrowolskiej jest w toku. Najbliższa rozprawa w dniu 11 marca 2015 r., godzina 11.30, w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia, s. 457, sygn. akt X K 775/14. 
 
Okażmy solidarność. Towarzyszmy niesłusznie oskarżonym. 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • @Rebeliantka
    Wszystko to o dupę POtłuc . Pzdr. https://www.youtube.com/watch?v=TL5M41Fz0sg
  • @Repsol 00:33:43
    Nie możemy się dać zniechęcić do egzekwowania naszych praw ;)

    Dzięki za piękny utwór muzyczny :) Przekażę ze specjalną dedykacją pani H. Dobrowolskiej.
  • @Rebeliantka 01:18:21
    Ukłony ja już zdrowia nie mam do walki z wiatrakami .Serdeczności i nutka dla Ciebie : https://www.youtube.com/watch?v=hLcBECiISzE&index=10&list=LLRJB70ROvNIUME2vyE-6OPA
  • @Repsol 01:27:35
    Jeszcze raz pięknie dziękuję. I martwię się Twoim zniechęceniem. Bardzo.
  • @Rebeliantka 01:18:21
    O jakich Ty naszych prawach mówisz w inscenizacji dokonywanej przez mistyfikatorów dla których istnienie kojarzy się wyłącznie z żądzą zysku i panowania? Demokracja to wiara ludzi ograniczonych umysłowo i niemoralnych, najczęściej bezbozników, zaprogramowanych ideologów-heretyków, którzy wierzą w to, iż można prawdę i słuszoność przegłosować i nadać jej dowolną postać za sprawą głosów większości. Demokracja to religia tych wszystkich, którzy nie mają miłości dla prawdy i o nich mówi dokładnie Biblia jako o heretykach-satanistach oraz wrogach Boga w Trójcy Przenajświętszej.
    Wyznawcy demokracji po prostu wyznają fałszywą religię liczby. Pewnie ten kult czerpią gematrii i kabały. Wystarczy zobaczyć jak politycy-kapłani wprowadzają się wraz z publiką w trans podczas różnych konwencji.
    Te irracjonalne zachowania polityków-kapłanów i ich wyznawców dokładnie przypomina zachowania wyznawców i kapłanów Baala.
    Jeden Świety Eliasz mocą Boża ich zmiecie i obróci z zgliszcza cały ten wyreżyserowany i bałwochwalczy spektakl wraz dorobkiem "cywilizacji Molocha i Złotego Cielca".

    Nie ma się czym epatować i modlić się jedynie trzeba o to aż Jezus Król królów i Pan panów zechce ubić rózgą ust swoich wszystkich bezbożników,

    Polacy byli zawsze specjalistami od prawa i sprawiedliwości a diabeł jedynie usiłuje Polaków małpować i zamiast państwa etyki stworzył "państwo prawa" (szatańskiego), które stosują jedynie ludzie demony oraz ci wszyscy, którzy słuchają Szatana bardziej niż Pana Boga i Kościół Święty. "TRZEBA SŁUCHAĆ BARDZIEJ BOGA NIŻ LUDZI"
    http://www.ptta.pl/pef/pdf/p/pawelw.pdf


    Nie dziwcie się temu, że świnie szukają karmy w korycie i tego koryta bronią. Takie jest po prostu świńskie życie. Świnie chlewne i świnie orwellowskie mają identyczne instynkty i życie duchowego też nie mają.
  • Je Suis Partyzant
    Je Suis Partyzant
    Sadze, ze jesli zdaniem administracji portalu, Partyzant naruszyl tutejszy savoir vivre, mozna mu bylo udzielic ostrzezenia ( w rodzaju zoltej lub czerwonej kartki) a nie od razu usuwac. Ten radykalnie zaangazowany komentator mial jasno wykrystalizowany swiatopoglad i osad rzeczywistosci. To ze byl na przeciwnym biegunie wobec neoliberalow i zionazi, uwiarygodnialo jedynie NE jako wolna agore. Nie w moim imieniu
    Prosze o przemyslenie i rewizje decyzji!
    "Je suis Partyzant".
  • @1abezmetki 03:05:26 -//Je Suis Partyzant//
    No to czego tu szukasz? Idź do lasu lub podziemię! -)))
  • @moher 03:37:13
    Je Suis Partyzant
    Sadze, ze jesli zdaniem administracji portalu, Partyzant naruszyl tutejszy savoir vivre, mozna mu bylo udzielic ostrzezenia ( w rodzaju zoltej lub czerwonej kartki) a nie od razu usuwac. Ten radykalnie zaangazowany komentator mial jasno wykrystalizowany swiatopoglad i osad rzeczywistosci. To ze byl na przeciwnym biegunie wobec neoliberalow i zionazi, uwiarygodnialo jedynie NE jako wolna pluralistyczna agore. Nie w moim imieniu
    Prosze o przemyslenie i rewizje decyzji!
    "Je suis Partyzant".
    PS.
    "Jeśli wierzysz w wolność słowa, to wierzysz w wolność głoszenia poglądów, które ci się nie podobają. Goebbels był zwolennikiem wolności wygłaszania poglądów, które mu się podobały. Stalin też. A jeśli ty jesteś za wolnością słowa, to znaczy to, że jesteś za wolnością wygłaszania dokładnie tych poglądów, których nienawidzisz. (Noam Chomski)"
  • Czy jest możliwe naruszenie miru domowego
    domu publicznego ?
  • @Janusz Górzyński 02:37:14
    Trafne podsumowanie.
  • @Ptasznik z Trotylu 09:33:39
    Mocno sformułowane, ale nie bez racji.
  • Jeszcze jedna istotna informacja
    W sprawie Dobrowolskiej i Brauna orzeka sędzia Iwona Konopka.

    Tak, tak. Ta słynna sędzia, która wydała wyrok pozbawienia wolnosci chłopaka, którego jedyną winą było to, że szedł ulicą i został skopany przez policjanta "nagrzanego" w związku z Marszem Niepodległości.
  • Dla porównania inne wyroki
    http://wpolityce.pl/kryminal/236110-nergal-ktory-zbezczescil-biblie-pozostanie-bezkarny-sad-oddalil-kasacje-od-wyroku-uniewinniajacego

    http://wpolityce.pl/polityka/236102-sad-oddalil-powodztwo-ws-polskich-obozow-koncentracyjnych-to-polak-poniesie-koszty
  • @Janusz Górzyński 02:37:14
    Demokracja, pod false flag nie istniała i nie istnieje:-)
  • @Rebeliantka 11:23:45
    Dziura w systemie musi być zaspawana.

    Przez dziurę w dziesiętnym systemie oraz sterowany bałagan, jako demokrartyczne wybory, wycieka cały majątek Polaków.

    Obowiązkiem sumienia każdego Polaka jest protest i żądanie zakończenia fałszowania wyborów demokratycznych w III RP, za pomocą sfałszowanej domeny równowagi demokracji.

    Mlodzież uciekła za granicę, rolnicy protestują, bo bez majątku własnego wielki głód, teraz w kraju nad Wisłą jest tragicznie realny.
  • @goodness 13:07:10
    Zgadzam się.
  • @1abezmetki 03:05:26
    żydowski prowokator został wywalony na zbity ryj? szkoda, że tak późno - ale to bardzo dobra wiadomość
  • @Andrzej Tokarski 13:19:39 & inni Sz. Blogerzy
    Bardzo proszę nie spamować pod tą notką nt. usunięcia konta partyzanta. Nie znam sprawy, nie potrafię sie do niej ustosunkować, ale wydaje mi się, ze te komentarze są faux pas wobec bohaterów mojego tekstu.

    Z góry dziękuję.
  • Dorotę Stańczyk też prześladują
    http://waw75.salon24.pl/635104,komu-weszla-w-droge-dorota-stanczyk

    Trudno być rzetelnym obywatelem w dzisiejszej Polsce.
  • @Rebeliantka 13:42:17
    uwagę przyjmuję z pokorą...:)
  • @Andrzej Tokarski 14:11:46
    Dzięki serdeczne ;)
  • @Rebeliantka 13:17:40
    Trudno się nie zgodzić jak zło widać gołym okiem.

    W kraju gdzie 3 jest liczbą parzystą, tylko przez zbieg okoliczności można dostać uczciwego sędziego, a o wielkiej ławie przysięgłych można marzyć.

    Dziś w tvn24 polski poseł (P) oświadczył "polskie prostytutki w sejmie"
  • Witaj "Rebeliantko",
    jakżeż brak twojej obecności na "Niepoprawnych".
    Komentując natomiast Twój aktualny wpis powiem krótko:
    Grzegorz Braun na Prezydenta.
    Pozdrawiam.
  • @mecenas 18:09:28
    Prosiłam, aby nie spamować w tej sprawie. Następne tego rodzaju komentarze usunę.
  • @Bibrus 17:35:41
    Dzięki za miłe słowa.

    Grzegorz Braun zasługuje na szacunek.
  • To wszystko co opisujesz jest wynikiem poczucia bezkarności w sądach
    //W przerwie rozprawy sąd zezwolił na podanie Dobrowolskiej napojów i czegoś do zjedzenia, bez możliwości kontaktu osobistego z bliskimi. W czasie przerwy przebywała w areszcie sądowym bez okien, gdzie mogła skorzystać z toalety tylko w obecności policjantki.//

    Potaktowana jak terrorystka... co tu jeszcze dodawać?
    To moim zdaniem jest następstwem braku lustracji w Sądach... stare dobre czasy się niektórym przypomniały... tym młodszym pewnie tatusiowie opowiadali...
  • @Astra 18:52:54
    Tak, sędziowie zbyt często jawią się jako dysopozycyjni urzędnicy na usługach zdemoralizowanej władzy, a nie jako bezstronni arbitrzy. Niestety.
  • @Rebeliantka 18:59:58
    Sedzia godzacy sie byc sluga zdemoralizowanej wladzy...jest groznym przestepca o winie udowodnionej poza wszelaka watpliwosc i zaslugujacy z nawiazka na kare smierci!
    Tak powinni byc traktowani wszyscy bez wyjatku tacy sedziowie i wyroki na nich powinny byc wykonane neizwlocznie poo zaistnieniu odpowiednich warunkow do powolania Trybunalow Narodowych upowaznionych do jej wykonania.
  • @RomanKa 19:50:30
    Zgadzam się.
  • @Rebeliantka 18:59:58
    -
    Co powoduje zdemoralizowanie władzy?

    Moim zdaniem przyczyną jest niechlujstwo połączone z niedokładnym liczeniem wyborów demokratycznych systemem dziesiętnym.

    Stała większość, też nie pozwala na 1 sekundę równowagi demokracji.

    Ciągły przechył jak alkoholizm powoduje, zdemoralizowanie, zdeformowanie:-)
  • @aliali 22:55:33
    Nie znam Państwa sporów i nie mogę ich rozwiązywać. To jest ostatni komentarz nie na temat, który dopuszczam.
  • Upodlenie
    Czy są granice upodlenia Polaków przez wrogo nastawionych do Polaków działaczy(sędziów) z PO i innych komuchów w togach
  • @Zbójnicki pies 23:40:56
    Chyba nie ma takich granic.
  • @Uczestnicy sposów personalnych między blogerami
    Zgodnie z kilkukrotną zapowiedzią usunęłam komentarze dotyczące konfliktów między blogerami, a nie mające związku z ważnym tematem notki.

    Przykro mi, że zmusiliscie mnie do takiego działania.
  • @Rebeliantka 08:31:14
    pozostaje nam tylko nadzieja, że co wreszcie "pęknie' w tym naszym społeczeństwie i ktoś uderzy pięścią w stól , powie doś temu bezprawiu.
    pozdrowienia
    ps. dzieki za interwencje i usunięcie komentarzy które były klasycznym trolingiem
  • @Zbójnicki pies 10:35:22
    Ja też mam nadzieję, że my Polacy "walniemy" w końcu stanowczo w ten dysfunkcjonalny ustrój państwowy i pozbędziemy się pozoranckiej, oszukańczej i tupeciarskiej władzy.
  • @Rebeliantka 10:40:05
    jest tylko jeden "mały problem" kto to ma zrobić, skoro przez 4 lata o tym piszemy a gdy dojedzie do wyborów, wszystko wraca do punktu wyjscia, a
    na naszą młodzież wychowaną juz w multi-kulti raczej by nie liczył
  • @Zbójnicki pies 10:49:24
    .
    Granicę, która zatrzyma upodlanie, musimy sami zbudować .

    Tą granicą jest to naturalna równowaga, obowiązująca w naturze.
    Równowaga izoluje od upodlenia występuje w technice w układach binarnych, a w życiu człowieka reprezentuje ją liczba parzysta.

    Dlatego, „ Domeną Demokracji jest Równowaga”, lecz zakazana w III RP zapisem konstytucyjnym o stałej większości.

    Przewlekły czas większości od 250 lat, upaja oparami bezwzględnej władzy, tworząc anomalia, upodlenie i brak bezpieczeństwa dla Narodu.

    http://m.neon24.pl/afa9a07715ca8727ca79a2953db757b9,14,0.jpg
    http://quickhatch.neon24.pl/post/119915,pyton-zjadl-pijanego

    Aby przywrócić działanie demokracji w Polsce należy połączyć Art. 10 + Art. 4 Konstytucji = 4 władza.

    Na Białorusi dobrze zdaje egzamin domena równowagi, pierwszy model demokracji Prezydent/Naród 1+1 = 2

    http://m.neon24.pl/25a467cc54a755ceacefae6139215c15,11,1.jpg
    Polska Demokracja Kwantowa
  • @Zbójnicki pies 10:49:24
    Ja liczę przede wszystkim na młodzież. Wielu z nich skutecznie opiera się multi-kulti i mają energię, właściwą młodym ludziom.
  • @Rebeliantka 12:07:01
    Każda energia ma własny system.

    Jako młodzież możesz nie zwracać uwagi na dokładne obliczanie energii, lecz starsi, kiedyś młodzi w 80/81 roku doświadczeni zmarnowaną swoją (m) energią Solidarności, nie powinni popierać starego błędu - "Huzia na Józia"

    Nie naprawiony błąd zawsze będzie błędem, aż do zniszczenia Narodu.

    Nie rozumiem dlaczego Szanowni Blogerzy tolerujecie jawny błąd liczby 3 w konstytucji który ma dać zrównoważony rozwój Kraju??

    Błąd, faktycznie: niszczy system równowagi demokracji, tworzy likwidacje Polski i rozbija jedność narodową.
    http://m.neon24.pl/25a467cc54a755ceacefae6139215c15,11,1.jpg
    Polska Demokracja Kwantowa
  • @goodness 14:36:18
    Blogerzy nie lekceważą tego błędu. Skąd taka sugestia?
  • @Rebeliantka 12:07:01
    ja też znam wielu młodych którym na sercu leży dobro naszego kraju, ale widać tez wsrod nich zniechęcenie, zwłaszcza gdy ci na których głosowali ich zawiedli.
    te częste wolty, te zmiany przynależności partyjnej to wszystko sprawia że wielu juz do nikogo nie ma zaufania.
  • @Zbójnicki pies 15:25:26
    Niech się sami organizują zamiast liczyć na tych, którzy zawodzą.
  • @Rebeliantka 15:35:52
    Pewnie tak, ale czy wystarczy samoorganizowanie, jak to miałoby wyglądać. Nowa partia, tak ale to kwestia lat a do tego czasu z kraju zostaną zgliszcza
  • @Zbójnicki pies 15:42:21
    Kiedyś Św. Bernard czy też Św. Franciszek bez telewizji i szybkich samochodów potrafili w ciągu kilkunastu lat życia zmienić całą Europę ;)

    To kwestia woli i ducha.
  • @Rebeliantka 14:53:45
    Blogerzy nie lekceważą tego błędu. Skąd taka sugestia?............

    Jaka sugestia to jest fakt.
    Brak działań w kierunku naprawy blędu konstytucyjnego .

    W pozycji strusia, wszystkie uniwersytety, akademie, szkoły, urzędy zaufania publicznego jak i obrony narodu i porządku publicznego, udają że błędu liczby nieparzystej w konstytucji III RP nie widzą:-)

    Proponowanie organizowania się bez schematu dokładniejszego liczenia może coś się przyśni nie da wyniku.

    Polska Demokracja Kwantowa
  • Hipokryzja
    Podniecanie się tym przypomina zachowanie dzieci na podwórku. PRL zaczęła się od sfałszowania pierwszych wyborów, a bieżące oszustwa to tylko konsekwencje wcześniejszych. Ci jakoby pokrzywdzeni "dziennikarze" to pospolici pieniacze, którym nie zależy na prawdzie, a jedynie tylko, żeby o nich było głośno.
  • @Julian Ditrych 19:29:38
    Witam na NEon24.pl.

    Tu można pisać o prawdzie, lecz przez silne długoletnie przyzwyczajenie do bałaganu, trudno tłumaczyć prawdę o falszowaniu wszystkich wyborów cyferkami wziętymi z sufitu.

    Zaczynając od liczby 460 posłów, przez liczbę 100 senatorów, obliczeniowy sam system dziesiętny z równowagą stanowioną przez 3 władzę:-)
  • @Julian Ditrych 19:29:38
    Starania o to, aby policja i sądy działały właściwie nie są hipokryzją. Prawa obywatelskie są dla wszystkich, także dla tych, których ewentualnie nie lubilibyśmy lub postrzegalibyśmy jako oponentów.

    Etykietka "pieniacza" jest uniwersalna, można przyczepić ją każdej osobie, która wchodzi w spór z władzą. To nie jest merytoryczny zarzut.
  • @Rebeliantka 23:21:00
    Podziwiam Ciebie za wiarę w prawdę .Pozdrawiam to nutka dla Ciebie: https://www.youtube.com/watch?v=TL5M41Fz0sg
  • @Repsol 00:01:49
    Dzięki piękne.
  • @Rebeliantka 18:48:16
    Jako Chazar?
  • @Rebeliantka 16:13:23
    Byli wiarygodni.
  • @goodness 20:17:35
    PRL, a w ślad za nią III RP jest nielegalna. To trzeba zdecydowanie wyrażać i konsekwentnie zmieniać. Każdy nieuzasadniony kompromis, kompromis ze złem nie prowadzi do celu, jakim jest suwerenna, praworządna ..... itd. Polska.
  • @Rebeliantka 23:21:00
    System prawny III RP ma ubeckie korzenie. Jest zdominowany przez Żydów, ukrywających się pod polskimi nazwiskami. Chce Pani to zmienić tylko perswazją?
  • @Julian Ditrych 16:07:53
    Jego poglądy są konserwatywne i spójne.

    Za nikogo jednakże nie daję głowy.
  • @Julian Ditrych 16:15:42
    Nie tylko.
  • @Rebeliantka 21:56:52
    To dobrze. Życzę Pani tego nie tylko z okazji jutrzejszego Święta Kobiet. Przede wszystkim życzę Pani pomyślności w życiu osobistym, a sukcesów w życiu publicznym też.
  • @Julian Ditrych 22:00:44
    Dziękuję.
  • @Julian Ditrych 16:13:16
    -
    Pięknie napisałeś, każdy nieuzasadniony kompromis, kompromis ze złem nie prowadzi do celu jakim jest suwerenna, praworządna....

    Czas na edukację w prawdziwym dwunastkowym systemie:-)

    Możesz wcisnąć kod dostępu do Klubu Polskiej Demokracji Kwantowej©
  • @Rebeliantka 21:56:21
    Krypto Chazarem nazwał go Henryk Pająk. Podobno jest krewnym Juliusza Brauna?
  • @goodness 14:53:38
    "Miłość przeklina nienawiść. Nie ma kompromisu między dobrem i złem" - cytat z homilii ks. Bronisława Mokrzyckiego podczas rekolekcji ignacjańskich 26 listopada 1996 r. odprawianych przeze mnie we Wspólnocie Niepokalanej Matki Wielkiego Zawierzenia w Starej Wsi.

    Oczywiście w życiu zmuszeni jesteśmy dokonywać kompromisów, ale rozważając je w duchu prawdy, miłości oraz miłosierdzia. To bardzo trudne, ale możliwe.

    Moje aktualne credo to: "pokory nigdy dość". Podobno podążający drogą świętości lubili tych, którzy się nie lubili. A święci byli lubiani przez tych, którzy się nie lubili.

    Spróbuję wcisnąć kod dostępu do Klubu Polskiej Demokracji Kwantowej.
    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej