Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Jan Paweł II o Duchu Świętym

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dzisiaj Zielone Świątki, czyli Święto Zesłania Ducha Świętego. Przypomnijmy Encyklikę Św. Jana Pawła II o Duchu Świętym w życiu Kościoła i świata

Św. Jan Paweł II    "O Duchu Świętym w życiu Kościoła i świata"

 
V. DOMINUM ET VIVIFICANTEM – 18 maja 1986
 
Encyklika ta należy do – jak to nazwał Benedykt XVI - tryptyku trynitarnego z lat 1979-1986, obejmującego poza tym: Redemptor hominis i  Dives in misericordia.
 
 „W encyklice o Duchu Świętym pojawia się temat prawdy i sumienia. Według Papieża rzeczywistym darem Ducha Świętego jest «obdarowanie prawdą sumienia i obdarowanie pewnością Odkupienia» (n. 31). U korzeni grzechu leży więc kłamstwo, odrzucenie prawdy: Nieposłuszeństwo jako wymiar pierworodny grzechu człowieka oznacza odepchnięcie tego źródła [tj. prawa odwiecznego], aby samemu stawać się autonomicznym i wyłącznym źródłem stanowienia o tym, co dobre i złe» (n. 36). (….) Papież — właśnie w encyklice o Duchu Świętym — nie poprzestaje na ukazaniu zagrożeń bytu ludzkiego, lecz stawia diagnozę, aby wskazać sposób uzdrowienia. W procesie nawrócenia niepokój sumienia przemienia się w miłość, która leczy i potrafi cierpieć”.(Benedykt XVI  „14 encyklik Jana Pawła II”).
 
Fragmenty encykliki:
 
 „Pan i Ożywiciel”

  „Ducha Świętego wyznaje Kościół jako „Pana i Ożywiciela”. Czyni to słowami Symbolu wiary, zwanego nicejsko-konstantynopolitańskim od dwóch Soborów — w Nicei (325 r.) i w Konstantynopolu (381 r.) — którym zawdzięcza swoje powstanie i ogłoszenie. Tam. również dodano, że Duch Święty „mówił przez Proroków”.
 
  Tego właśnie Ducha Prawdy nazywa Chrystus Parakletem. Parakletos zaś znaczy „Pocieszyciel”, a znaczy również „Orędownik” lub „Rzecznik”. 
 
  „Chrystus mówi z kolei: „A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co ja wam powiedziałem (J. 14, 26”.
 
  Przyjście Ducha Świętego

  „Wydarzenia paschalne — męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa — są równocześnie czasem nowego przyjścia Ducha Świętego jako Parakleta i Ducha Prawdy. Są czasem „nowego początku” udzielania się Trójjedynego Boga ludzkości w Duchu Świętym za sprawą Chrystusa-Odkupiciela. Ten nowy początek jest odkupieniem świata: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał”
 
  Narodziny Kościoła

  „Kiedy zaś dopełniło się dzieło, którego wykonanie Ojciec powierzył Synowi na ziemi (por. J 17, 4), zesłany został w dzień Zielonych Świąt Duch Święty, aby Kościół ustawicznie uświęcał, i aby w ten sposób wierzący mieli przez Chrystusa w jednym Duchu dostęp do Ojca (por. Ef 2, 18). On to właśnie jest Duchem życia, czyli źródłem wody tryskającej na żywot wieczny (por. J4, 14; 7, 38-39); przez Niego Ojciec ożywia ludzi umarłych na skutek grzechu, zanim śmiertelne ich ciała wskrzesi w Chrystusie (por. Rz 8, 10-11)”.
 
  Czas Kościoła rozpoczął się wraz z „przyjściem”, czyli zesłaniem Ducha Świętego na Apostołów, zgromadzonych w jerozolimskim Wieczerniku wespół z Maryją, Matką Pana (por. Dz 1, 14). Według świadomości pierwszej wspólnoty, której wiarę wyraża św. Łukasz, Duch Święty objął niewidzialne — a równocześnie poniekąd „wyczuwalne” — kierownictwo tych, którzy po odejściu Pana głęboko przeżywali osierocenie. Wraz z przyjściem Ducha Świętego poczuli się zdolni do tego, aby wypełniać powierzone im posłannictwo. Poczuli się mężni. To właśnie sprawił w nich Duch Święty i nieustannie sprawia w Kościele poprzez ich następców. Łaska Ducha Świętego bowiem, której Apostołowie udzielili przez włożenie rąk swym pomocnikom, jest w dalszym ciągu przekazywana w konsekracji biskupiej. 
 
  Duch Święty przekonuje o grzechu, sprawiedliwości i sądzie

  Kiedy Chrystus w czasie mowy pożegnalnej w Wieczerniku zapowiada przyjście Ducha Świętego „za cenę” swego odejścia i obiecuje: „jeżeli odejdę, poślę Go do was”, wówczas — w tym właśnie kontekście — dodaje: „On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie” (J 16, 7 n.). 
 
  Bóg-Stwórca jest bowiem jedynym i ostatecznym źródłem ładu moralnego w świecie przez siebie stworzonym. Człowiek nie może sam od siebie stanowić o tym, co jest dobre i złe — nie może: „znać dobra i zła, tak jak Bóg”. W świecie stworzonym Bóg pozostaje pierwszym i suwerennym źródłem stanowienia o dobru i złu poprzez wewnętrzną prawdę bytu, będącą odbiciem Słowa, które jest współistotnym i odwiecznym Synem Ojca. Stworzony na obraz Boga człowiek zostaje przez Ducha Prawdy obdarowany sumieniem, ażeby obraz wiernie odzwierciedlał swój Pierwowzór, który jest zarazem Mądrością i Prawem odwiecznym, źródłem ładu moralnego w człowieku i w świecie. „Nieposłuszeństwo” jako wymiar pierworodny grzechu człowieka oznacza odepchnięcie tego źródła, aby samemu stawać się autonomicznym i wyłącznym źródłem stanowienia o tym, co dobre i złe. 
 
  Duch Święty jako Miłość i Dar

  Pod wpływem Pocieszyciela dokonuje się owo nawrócenie serca ludzkiego, które jest nieodzownym warunkiem przebaczenia grzechów. Bez prawdziwego nawrócenia, które obejmuje wewnętrzny żal, i bez szczerego i mocnego postanowienia poprawy, grzechy zostają „zatrzymane”, jak mówi Jezus, a z Nim Tradycja Starego i Nowego Przymierza. Pierwsze słowa, jakie wypowiada Jezus na początku swej działalności, według Ewangelii Markowej, to te: „Nawracajcie się i wierzcie w ewangelię!” (Mk 1, 15). 
 
  Sobór Watykański II przypomniał katolicką naukę o sumieniu mówiąc o powołaniu człowieka, w szczególności zaś o godności osoby ludzkiej. Sumienie w szczególny sposób stanowi o tej godności. Jest ono bowiem „najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka, gdzie przebywa on sam z Bogiem, którego głos w jego wnętrzu rozbrzmiewa (...) nakazem: czyń to, tamtego unikaj”. Taka zdolność nakazywania dobra i zakazywania zła, zaszczepiona przez Stwórcę w człowieku, jest kluczową właściwością osobowego podmiotu. Równocześnie zaś „w głębi sumienia człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie nakłada, lecz któremu winien być posłuszny”.
 
   Owocem prawego sumienia jest przede wszystkim nazywanie po imieniu dobra i zła, jak to czytamy w tejże samej Konstytucji duszpasterskiej: „(...) wszystko, co godzi w samo życie, jak wszelkiego rodzaju zabójstwa, ludobójstwa, spędzanie płodu, eutanazja, dobrowolne samobójstwo; wszystko, cokolwiek narusza całość osoby ludzkiej, jak okaleczenia, tortury zadawane ciału i duszy, wysiłki w kierunku przymusu psychicznego; wszystko co ubliża godności ludzkiej, jak nieludzkie warunki życia, arbitralne aresztowania, deportacje, niewolnictwo, prostytucja, handel kobietami i młodzieżą; a także nieludzkie warunki pracy, w których traktuje się pracowników jak zwykłe narzędzia zysku, a nie jak wolne, odpowiedzialne osoby”. Nazwawszy w ten sposób po imieniu wielorakie grzechy naszej współczesności Sobór dodaje: „wszystkie te i tym podobne sprawy i praktyki są czymś haniebnym; zakażając ludzką cywilizację, bardziej hańbą tych, którzy się ich dopuszczają, niż tych, którzy doznają krzywdy, i są jak najbardziej sprzeczne z czcią należną Stwórcy”.
 
   Opór stawiany Duchowi Świętemu
 
  „Oto, czego uczę: — czytamy w Liście do Galatów — postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie” (Ga 5, 16 n.). W człowieku, który jest istotą dwoistą, istnieje pewne napięcie, toczy się poniekąd walka pomiędzy dążeniami „ducha” i „ciała”. Walka ta należy do dziedzictwa grzechu, jest jego następstwem i równocześnie je potwierdza. Stanowi część codziennego doświadczenia. Apostoł pisze: „Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie (...), pijaństwo, hulanki i tym podobne”. Wymienia jednakże nie tylko grzechy, które można by określić jako „cielesne”, ale także inne, jak np. „nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie (...), pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość” (por. Ga 5, 19-21). Wszystko to stanowi „uczynki rodzące się z ciała”.
 
  Tym niewątpliwie złym uczynkom Paweł przeciwstawia „owoce ducha” takie jak: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5, 22 n.). 
 
  W Pawłowe przeciwstawienie „ducha” i „ciała” wpisane jest również przeciwstawienie „życia” i „śmierci”. Jest to problem poważny, gdyż należy od razu stwierdzić, że materializm jako system myślowy, w każdej swojej postaci, oznacza akceptację śmierci jako definitywnego kresu ludzkiego bytowania. Wszystko, co materialne, jest zniszczalne, a zatem ciało ludzkie (podobnie jak i zwierzęce) jest śmiertelne. Skoro człowiek jest w istocie swojej tylko „ciałem” — zatem śmierć pozostaje dla niego granicą i kresem nieprzekraczalnym. W tym kontekście rozumiemy stwierdzenie, że życie ludzkie jest wyłącznie „bytowaniem ku śmierci”.
 
  Trzeba dodać, że na horyzoncie współczesnej cywilizacji — zwłaszcza tej najbardziej rozwiniętej w sensie naukowo-technicznym — znaki i sygnały śmierci stały się szczególnie obecne i częste. 
 
  Człowiek żyje w Bogu i z Boga: żyje „według Ducha” i „dąży do tego, czego chce Duch”.
 
  Takie wewnętrzne obcowanie z Bogiem w Duchu Świętym sprawia, że człowiek w nowy sposób pojmuje również siebie samego, swoje człowieczeństwo. 
 
  Rzeczywistość sakramentalna
 
  Nowe przychodzenie Chrystusa za sprawą Ducha Świętego i Jego stała obecność i działanie w życiu duchowym dokonują się w rzeczywistości sakramentalnej.  
 
  I dlatego też chrześcijanie, od pierwszych dni po Zesłaniu Ducha Świętego, „trwali (...) w łamaniu chleba i w modlitwach” (por. Dz 2, 42), tworząc w ten sposób zwartą wspólnotę opartą na nauce Apostołów. Tak „poznawali”, że ich zmartwychwstały Pan, który wstąpił w niebo, na nowo do nich przychodził w eucharystycznej wspólnocie Kościoła i poprzez nią. Kościół, kierowany przez Ducha Świętego, od początku wyrażał i potwierdzał siebie poprzez Eucharystię. 
 
  Modlitwa

  Owo tchnienie życia Bożego, Duch Święty, daje o sobie znać — w swej najprostszej i najpowszechniejszej zarazem postaci — w modlitwie. Piękna i zbawienna jest myśl, że gdziekolwiek ktoś modli się na świecie, tam jest Duch Święty, ożywcze tchnienie modlitwy. Piękna i zbawienna jest myśl, że jak szeroko rozprzestrzenia się modlitwa na całym okręgu ziemi, w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, tak rozległa jest obecność i działanie Ducha Świętego, który „tchnie” modlitwę w serce człowieka. Czytamy u św. Łukasza: „Jeżeli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą!” (Łk 11, 13).
 
  Naszej trudnej epoce szczególnie potrzebna jest modlitwa. W wielu ludziach i wielu wspólnotach dojrzewa świadomość, że przy całym zawrotnym postępie cywilizacji naukowo-technicznej, niezależnie od rzeczywistych zdobyczy i osiągnięć, człowiek jest zagrożony i ludzkość jest zagrożona. Wobec tego zagrożenia — więcej, w doświadczeniu groźnego upadku duchowego człowieka — osoby i wspólnoty, jakby wiedzione wewnętrznym zmysłem wiary, szukają mocy, która zdolna jest człowieka podźwignąć, wyzwolić go od siebie samego i z jego błędów i pomyłek, które czynią szkodliwymi nawet owe osiągnięcia. I tak, odkrywają oni modlitwę, a w, niej objawia się Duch, który „przychodzi z pomocą naszej słabości”. W ten sposób czasy, w których żyjemy, zbliżają wielu ludzi do Ducha Świętego przez powrót do modlitwy. 
 
  Zakończenie
 
  Kościół nieustannie wyznaje: jest w naszym stworzonym świecie Duch, który jest darem nie stworzonym. Jest to Duch Ojca i Syna: tak jak Ojciec i Syn jest On nie stworzony, nieskończony, przedwieczny, wszechmocny, Bóg i Pan. Ten boży Duch „napełnia okrąg ziemi” — i wszystko, co stworzone, w Nim rozpoznaje źródło swej tożsamości, w Nim znajduje swój właściwy, transcendentny wyraz. 
 
  Oprac. Krystyna Górzyńska


 
 
 

KOMENTARZE

  • Modlitwy świętych do Ducha Świętego
    Modlitwa św. Augustyna
    Duchu Święty, Boże, tchnij we mnie swoim tchnieniem, abym myślał o tym, co jest święte. Prowadź mnie, Duchu Święty, abym czynił to, co jest święte. Przyciągaj mnie do siebie, Duchu Święty, abym kochał to, co jest święte. Umacniaj mnie, Duchu Święty, abym strzegł tego, co jest święte. Strzeż mnie, Duchu Święty, abym nigdy nie utracił tego, co jest święte. Amen.

    Modlitwa św. Katarzyny ze Sieny
    O Duchu Święty, przyjdź do mego serca. O Boże żywy, mocą swoją świętą pociągnij me serce ku sobie. Racz mi udzielić daru roztropnej miłości razem ze świętą bojaźnią. Zachowaj mnie od wszelkiej złej myśli. Niech miłość Twoja będzie mi żarem i światłem, ażeby każdy ciężar stał mi się lekkim ciężarem. Święty mój Ojcze i słodki mój Panie! Wspomóż mnie w każdej Twej służbie. Daj mi miłość Twoją. Amen.

    Modlitwa bł. Jana XXIII
    Duchu Święty, Pocieszycielu, racz udoskonalić w nas dzieło rozpoczęte przez Jezusa. Spraw, aby modlitwa, którą zanosimy w imieniu całego świata, była mocna i stała. Przyspiesz nam czas głębokiego życia wewnętrznego. Rozpal w nas zapał apostolski, który by dosięgnął wszystkich ludzi i wszystkie narody, gdyż wszystkie są odkupione Krwią Chrystusa i wszystkie stanowią Jego dziedzictwo. Skrusz w nas wrodzoną pychę i podnieś nas na wyżyny pokory, prawdziwej bojaźni i wielkodusznej odwagi.

    Niech żadne więzy ziemskie nie przeszkadzają nam w wypełnianiu naszego powołania. Niech dla samolubnej korzyści i przez niedbalstwo nasze nie będą deptane prawa sprawiedliwości. Niech żadne wyrachowania nie sprowadzą szerokiego zasięgu miłości do ciasnych, małych egoizmów. Niech wszystko w nas będzie czyste i wielkie: poszukiwanie i umiłowanie prawdy, gotowość do ofiar, gotowość na krzyż i na śmierć. Niech wszystko będzie zgodne z ostatnią modlitwą Syna do Ojca i z tym zdrojem Twojej, o Duchu Święty, miłości, która z woli Ojca i Syna spłynęła na Kościół, na jego instytucje, na poszczególne dusze i narody świata całego. Amen.

    Modlitwa bł. s. Mariam – „Małej Arabki”
    O Duchu Święty, źródło pokoju i światłości, przyjdź mnie oświecić.
    Jestem głodna – przyjdź mnie nakarmić.
    Jestem spragniona – przyjdź mnie orzeźwić.
    Jestem ślepa – pozwól abym przejrzała.
    Jestem słaba – przyjdź mnie umocnić.
    Jestem biedna – przyjdź mnie ubogacić.
    Jestem nieoświecona – przyjdź i daj mi poznać Jezusa.
    Przyjdź, mój Pocieszycielu! Przyjdź, moja radości! Przyjdź, moja światłości! Przyjdź, moja mocy! Przyjdź, Dawco pokoju! Duchu Święty, powierzam się Tobie.
  • I jeszcze inne modlitwy tutaj
    http://adoremus.pl/index.php?page=modlitwy-do-ducha-sw
  • @Rebeliantka 12:28:09
    Witaj Rebeliantko.
    Ja napisałem tak:
    http://bibrus.neon24.pl/post/122744,wybory-w-dniu-zeslania-ducha-swietego
    Pozdrawiam.
  • @Bibrus 12:35:13
    Dzięki. Zaraz przeczytam.
  • @nikander 13:00:41
    Bo zapłac za dobre słowo przy świątecznej niedzieli
  • @nikander 13:00:41
    Nie musisz czytać, jeśli Ci to nie odpowiada.

    Ja też nie muszę znosić Twojej agresji w nasze, katolickie święto. Z tego powodu usuwam Twój komentarz.
  • Głosowanie
    Glosowanie pod tą notką dokładnie pokazuje kim są heretycy.

    Gdyby oni tylko chcieli wyrazać swoje poglady. Nie, to im nie wystarcza. Z zaciekłością rzucają się na osobę Św. Jana Pawła II.

    Trzeba pamietać, ze podczas potopu, to innowiercy otwierali bramy polskich miast Szwedom.
  • @Rebeliantka 14:28:21
    głosuja na nick a nie na treść, ta jest zbyt "skomplikowana" dla innowierców
    Miłego popołudnia
  • @Zbójnicki pies 14:38:13
    Myślę, że jednak na tytuł notki.

    Wzajemnie miłego popołudnia.
  • @
    //Sumienie w szczególny sposób stanowi o tej godności. Jest ono bowiem „najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka, gdzie przebywa on sam z Bogiem, którego głos w jego wnętrzu rozbrzmiewa (...) nakazem: czyń to, tamtego unikaj”.//

    Właśnie to Sumienie jest dzisiaj zbędne... tak chcą ci, ponoć wielcy tego świata, którzy walczą z godnością człowieka...

    Dzięki za przypomnienie
    pozdrawiam
  • @Astra 14:56:02
    Coraz częściej walka z sumieniem jest skuteczna. Ot, choćby wyniki referendum ws. tzw. małżeństw jednopłciowych w Irlandii na to wskazują. Przesmutne.

    Dzięki za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
  • Polecam
    http://janusz.neon24.pl/post/122795,terror-dzieciobojcow-w-toruniu-i-w-kanadzie
  • @Astra 14:56:02
    Tylko człowiek sumienia może być człowiekiem nadziei
    "Człowiek we wszystkim tym, co mówi i co czyni, powinien wiernie iść za tym, o czym wie, że jest słuszne i prawe. Właśnie przez sąd swego sumienia człowiek postrzega i rozpoznaje nakazy prawa Bożego" (KKK 1778). Zadaniem każdego człowieka jest więc postępowanie zgodne z własnym sumieniem. Tylko człowiek sumienia może być człowiekiem szczęśliwym i zrealizować swoje powołanie do miłości wiernej i nieodwołalnej. "Człowiek powinien być zawsze posłuszny pewnemu sądowi swojego sumienia. Gdyby dobrowolnie działał przeciw takiemu sumieniu, potępiałby sam siebie" (KKK 1790).
    Życie wbrew własnemu sumieniu oddala człowieka nie tylko od Boga i bliźniego ale także od samego siebie: od własnych najgłębszych i najszlachetniejszych pragnień i aspiracji. Kompromisy z własnym sumieniem są bardzo niebezpieczne nawet w drobnych sprawach, gdyż rozpoczynają zwykle proces stopniowej demoralizacji i utraty ważliwości moralnej. Chrystus przestrzega nas przed taką sytuacją w sposób bardzo stanowczy: "Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie" (Łk 16,10).
    "Sumienie pozwala wziąć odpowiedzialność za dokonane czyny. Jeżeli człowiek popełnia zło, słuszny sąd sumienia może być w nim świadkiem uniwersalnej prawdy o dobru, a zarazem o złu jego pojedynczego wyboru. Wyrok sądu sumienia stanowi rękojmię nadziei i miłosierdzia. Poświadczając zły czyn, przypomina o przebaczeniu, o które trzeba prosić, o dobru, które należy ciągle praktykować, i o cnocie, którą bezustannie należy rozwijać za pomocą łaski Bożej: 'Uspokoimy przed Nim nasze serce. A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko' (1 J 3, 19-20)" (KKK 1781).

    Tylko człowiek postępujący zgodnie ze swoim sumieniem może być człowiekiem nadziei i zachować szansę na szczęśliwą przyszłość.
    Nadzieja płynie bowiem z uznania prawdy o naszym życiu, zwłaszcza z uznania prawdy o naszej postawie moralnej. Kto błądzi i wypacza sumienie, czyli uznaje swój błąd za słuszne postępowanie, ten przekreśla szansę na nawrócenie i nadzieję na lepszą przyszłość. Kto natomiast błądzi ale zachowuje prawe i prawdziwe sumienie, czyli uczciwie odróżnia dobro od zła moralnego oraz wymaga od siebie nieustannego nawrócenia, ten zachowuje szansę na przezwyciężenia zła i na osiągnięcie świętości.
    ks. Marek Dziewiecki
  • @Rebeliantka 13:24:35 Ja też nie muszę znosić Twojej agresji w nasze, katolickie święto. Z tego powodu usuwam Twój komentarz.//
    Słusznie. On za zwrócenie uwagi, za wyzywanie nas od "debilnych katoli", wyzwał mnie od chamów i zablokował dla mnie swoje konto. On zionie całym legionem szatańskim. Potrzebuje egzorcysty, tak, jak i wielu jemu podobnych. Nienawiść do Prawdy to najgroźniejsza i tragiczna choroba. Módlmy się w dniu dzisiejszym o uwolnienie ich dusz. Pozdrawiam i SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • @Zbójnicki pies 16:21:58
    Dziękuję za piękne uzupełnienie.
  • @moher 16:33:20
    Rzeczywiście, tylko modlitwa może pomóc. Dzięki za wsparcie.
  • @Rebeliantka 16:37:40 Tylko Modlitwa.
    Szczera i dobra. Bo jest takie powiedzenie "żołnierz strzela, ale Pan Bóg kule nosi". Czy jak w Twoim Motto "Bez Boga ani od proga". Szatan tylko niszczy , dlatego jego słudzy źle kończą, mimo jego wsparcia.
  • @moher 16:33:20 //On za zwrócenie uwagi, za wyzywanie nas od "debilnych katoli".//
    Korekta. on nas nazywa "katodebile".To chyba taka mowa "miłości inaczej"? ;)
  • @moher 17:26:26
    Nie rozumiem tej nienawiści. To jest przecież inteligentny człowiek, szczerze - wydaje się - zatroskany o polskie sprawy.

    Z jakich powodów stawia taką barierę między sobą a katolikami, którzy także kochają Ojczyznę i dla niej pracują ze wszystkich sił?

    Jest to dla mnie tajemnica.
  • @Rebeliantka 17:35:48To jest przecież inteligentny człowiek, szczerze - wydaje się - zatroskany o polskie sprawy.//
    Dla mnie jest to opętany przygłup-megaloman. Jemu się wydaje, że wymyślił coś mądrego i kłóci się o palmę pierwszeństwa z Panem Wojtasem. Przygłupy tak mają. Im głupszy, tym większym geniuszem się głosi i innych zdanie poniża. Ale nie martw się Pani Krysiu. nie będzie z tej mąki chleba. A za głupich trzeba się pomodlić o rozum, bo oni sami tego nie potrafią, uważając że mają go w nadmiarze. SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • @moher 17:54:18
    Nie martwię się. W końcu jest Duch Święty, Pocieszyciel. "Pod wpływem Pocieszyciela dokonuje się owo nawrócenie serca ludzkiego".

    I oby tak się stało wśród nieprzyjaciół Chrystusa i założonego przez niego Kościoła także tutaj na Neonie.

    Wzajemnie Szczęść Boże!
  • @Rebeliantka 20:30:14 -Oby skruszył zatwardziałe serca.
    Jeszcze raz pomódlmy się. Niech Duch Święty nam pomoże! SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • @nocny gryzoń 02:30:53
    Chyba tak.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej