Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Zatrważające fakty

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W mojej parafii, prowadzonej przez jezuitów, usłyszałam podczas uroczystości Bożego Ciała przesmutną informację, że od 1989 roku do dzisiaj procent katolików w Polsce uczestniczących w Mszy Świętej spadł z 55% do 39%. Szatan ma powód, by się cieszyć.

 

 
Zajrzałam do danych statystycznych, które publikuje Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego.
 
Dane o wskaźnikach liczby osób uczestniczących w Mszy Świętej niedzielnej (dominicantes) i osób przystępujących do Komunii Świętej (communicantes) za lata 1992-2010 są opublikowane tutaj:
 
 
Wskażnik uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej
 
 
 
Wskażnik liczby osób przystępujących do Komunii Świętej
 
 
Dynamika zmian dominicantes i communicantes
 
 
 
 
Metodologia badań

Badanie obu tych niedzielnych praktyk religijnych (dominicantes i communicantes) ma bardziej charakter pomiaru statystycznego niż badania socjologicznego, przynosi jednak dane uściślające lub weryfikujące informacje uzyskiwane w drodze wywiadu socjologicznego.  
 
W badaniu tym nie mają zastosowania pojęcia „respondenta”, i „próby”, nikomu, bowiem nie zadaje się żadnych pytań: podstawą uzyskiwania informacji jest obserwacja (zliczanie) wszystkich wiernych obecnych na mszy św. niedzielnej (dominicantes), liczy się także tych, którzy przyjęli komunię św. w czasie mszy (communicantes).
 
Stwierdzenie: zliczanie wszystkich wiernych na mszy św. oznacza, iż zakres podmiotowy badania obejmuje pełną populację wiernych obecnych na jednej niedzielnej mszy św. w roku. Nie są to więc subiektywne odpowiedzi respondentów, i tym bardziej, nie jest tu możliwa ich subiektywna interpretacja. W porównaniu jednak z całym zestawem wyżej wymienionych parametrów i wskaźników, są to tylko dwa wskaźniki – niedzielna msza św. i komunia św. – w ramach parametru praktyk religijnych. Jednak specyficzna wartość tych danych polega na tym, że są to obiektywne dane empiryczne (statystyczne).
 
Oczywiście istnieją zalety i wady tej procedury badawczej. Pierwszą zaletą jest obiektywność uzyskiwanych danych. Nie pytamy czy  wierny uczęszcza na mszę św., stwierdzamy natomiast daleko donioślejszy poznawczo fakt jego rzeczywistego zachowania, tzn. obecność na mszy, niemożliwy do ustalenia w typowym badaniu socjologicznym. Następną zaletą jest możliwość porównania i weryfikacji wyników z  badań dotychczasowych, prowadzonych metodą wywiadu. Jednak w tym zakresie  wskazana jest duża ostrożność. Niektórzy badacze religijności traktują odpowiedź na pytanie „czy jesteś praktykujący” jako równoznaczną ze stwierdzeniem uczęszczania na mszę św. niedzielną. Popełnia się przy tym dwa błędy: mylenia zachowania werbalnego z zachowaniem rzeczywistym, (które można ustalić jedynie w drodze obserwacji) i roedukcji wielowskaźnikowego pojęcia praktyk do jednego wskaźnika – uczestniczenia w mszy św. Tymczasem wielowskaźnikowość praktyk pozwala, iż można uważać się za praktykującego, chodząc bardzo rzadko na mszę św. niedzielną.
 
Oczywiście,  obraz statystyczny dotyczący tych dwu praktyk, jaki uzyskujemy dzięki procedurze dominicantes jest pewnym uproszczeniem i ograniczeniem, nie mówi bowiem nic o stronie jakościowej – wewnętrznym przeżyciu związanym z mszą św. Kwestionariusz ankiety czy wywiadu może natomiast dostarczyć takich właśnie wzbogaconych danych.
 
Omawiając wady, lub może lepiej, słabe strony tej procedury badawczej, trzeba zwrócić uwagę, iż stanowią one pewnego rodzaju „cenę”, jaką płacimy za jej zalety. Są to, bowiem jakby dwie strony tego samego medalu, w dwu obszarach: poznawczym i wiarygodności danych. W pierwszym z nich mamy taką sytuację, że z jednej strony uzyskujemy „mocniejsze” dane (zachowania rzeczywiste), a z drugiej bardzo zawężone pole obserwacji (tylko fakt obecności na mszy św.). W drugim obszarze uzyskujemy większą wiarygodność danych, gdyż obejmujemy badaniem wszystkich wiernych, ale z drugiej strony powstaje podejrzenie mniejszego zaufania do nich, gdyż gromadzi się je drogą urzędową, przy udziale zainteresowanych nimi proboszczów. Analiza wieloletnich danych wykazuje jednak jednoznacznie, iż podejrzenie to nie znajduje potwierdzenia w faktach. Gdyby tak było wyniki dla wszystkich diecezji winny być wszędzie wysokie, tymczasem mieszczą się one w bardzo szerokim przedziale 30-80%. Poza tym podobne zróżnicowanie utrzymuje się przez cały badany okres ponad 20 lat. 
 
Osobnym zagadnieniem, które może być uznane za wadę badania jest fakt skoncentrowania całego przedsięwzięcia do jednej niedzieli w roku. Kwestia wyboru takiej niedzieli regulowana jest trudnym do zdefiniowania kryterium „niedzieli przeciętnej” wśród wszystkich niedziel roku liturgicznego. Koncentracja taka ma jednak również swoje istotne zalety zarówno merytoryczne jak i organizacyjne. Utrzymanie tego samego terminu badania (jedna  niedziela października lub listopada) w okresie kilkudziesięciu lat daje bowiem rzadką możliwość tworzenia dynamicznego obrazu zmian, jakie dokonują się w tym zakresie w każdej parafii i diecezji i wiązania tych zmian z szeregiem czynników wewnętrznych i zewnętrznych w kościele. Umożliwia również porównywanie uzyskiwanych wskaźników dominicantes i communicantes w układzie przestrzennym: na terenie kraju, diecezji czy dekanatu. Natomiast z organizacyjnego punktu widzenia najistotniejszy jest tu proces uświadamiania i kształtowania potrzeby i rangi stałych badań tego rodzaju, wśród duchowieństwa, co w sposób bezpośredni przekłada się na sprawność całego procesu badawczego, w którym bierze udział ok. 10000 osób duchownych i kilkadziesiąt tysięcy woluntariuszy – liczmanów.
 
Wskaźnik dominicantes oblicza się dla każdej parafii jako odsetek wiernych uczęszczających na niedzielną mszę św., w odniesieniu do ogólnej liczby zobowiązanych według wzoru: D = Uc/Zo * 100
 
Ważnym zagadnieniem jest tu ustalenie liczby zobowiązanych do udziału w mszy św. Ustalenia tego dokonano globalnie przyjmując, iż od uczestnictwa w mszy św. zwolnione powinny być dzieci do lat siedmiu, chorzy, ludzie starsi o ograniczonych możliwościach poruszania się. Na podstawie analizy struktury demograficznej przeciętnej parafii wiejskiej i miejskiej ustalono, iż jest to 18% populacji, co jednocześnie oznacza, że zobowiązani do uczęszczania na niedzielną mszę św. stanowią 82% wiernych. Tak więc za podstawę obliczania wskaźnika dominicantes przyjmuje się liczbę zobowiązanych [Zo], do których odnosi się liczbę uczestniczących w mszy św. w  dniu badania [Uc]. Ponieważ wśród osób uczestniczących w niedzielnej mszy św. jest zawsze grupa wiernych, którzy przystępują również do komunii św., jest możliwość ustalenia  drugiego wskaźnika religijności: jest to liczba tych wiernych odniesiona do liczby zobowiązanych, co wyrażone w odsetkach daje wskaźnik communicantes. Jednostkę operacyjną stanowi w badaniu parafia, natomiast jednostką analityczną jest diecezja, w ramach, której liczy się dane z wszystkich parafii, które są bardzo zróżnicowane. Tak więc dane z diecezji stanowią średnią, która wprawdzie upraszcza uzyskany obraz, ale minimalizuje równocześnie ewentualne błędy.
 
  
 
--------------------
 
Stajemy się coraz mniej gorliwymi katolikami. Czy Bóg będzie błogosławił Polsce? Warto się nad tym zastanowić, co możemy osiągnąć w naszym kraju bez Boskiej pomocy wobec bezmiaru patologii, arogancji władz i biedy większości społeczeństwa.
 

 

KOMENTARZE

  • Patrzcie, jak neonowi heretycy atakują Sakrament Eucharystii
    Janusz Górzyński opublikował z okazji Święta Bozego Ciała 3 świetne notki:

    http://janusz.neon24.pl/post/123166,eucharystia-boze-cialo-cz-1

    http://janusz.neon24.pl/post/123186,eucharystia-boze-cialo-czesc-2

    http://janusz.neon24.pl/post/123165,jak-przyjmowac-eucharystie

    Oczywiście, neonowa chmara heretyków natychmiast rzuciła się, aby kwestionować sakramenty i atakować Kościół Katolicki.

    Obrzydliwe!
  • ...od 1989 roku do dzisiaj ...
    Pewnie przeszli na wyznanie chazarskie ,tylu teraz "obrońców" chazarskiego plemienia . Nie ma pani statystyk z synagog ?
  • Warto też obejrzeć te mapki
    http://iskk.pl/kosciolnaswiecie/141-dominicantes-i-communicantes-mapy.html
  • @kfakfa 12:03:19
    Nie mam dostępu do statystyk, o które Pan pyta.

    Natomiast podane przeze mnie statystyki dotycza praktyk religijnych wsród katolików.
  • Najgorliwsze diecezje (w 2012)
    tarnowska - 69,5%, 22,4%
    rzeszowska - 64,2%, 17,8%
    przemyska - 60,3%, 17,5%
    krakowska- 52,4%, 18,0%
    pelplińska - 50,8%, 21,3%
    bielsko-żywiecka - 50,6%, 18,9%
  • hmm
    ...mści się tzw "nawracanie europy" przez polskich katolików, duża wina tutaj prożydowskich księży, którzy nie widzieli zagrożenia w Europie i którzy tak z entuzjazmem mówili o "nawracaniu europy"...nie da się w ten sposób...zbyt pyszne to były deklaracje...katolicy "popłynęli" szybciej z dniem wejściem do satanistycznej Unii Europejskiej, mnie wyniki nie dziwią...

    ...jedyna szansa Intronizacja...lecz ci sami księża blokują to w samym Kościele...ja tutaj nie widzę po ludzku rozwiazania...niedługo mogą nas czekać prześladowania, gdyż zbyt mało byliśmy "roztropni jak węże "...
  • @trybeus 12:42:43
    Zawsze jest nadzieja w Bogu. Po ludzku trudno o optymizm.

    Większość księży jest w porządku. Dobrze wykształceni i szczerze oddani Panu Bogu.
  • Nie tylko my jesteśmy mniejgorliwi;
    księża również. Czy w Polsce jest tak silne przewodnictwo duchowe jak np. w Gruzji, uwidocznione na fotografii poniżej?

    Chyba nie za bardzo, skoro sam papież jest otwarty na laicyzację i "unowocześnianie" Kościoła. Trudno się wiernym dziwić. W Europie Zachodniej i w Ameryce, najvbardziej pobożni są muzułmamie, którzy nie mają żadnych wątpliwości, bo wykuwają Koran na blachę i nie kwestionują w nim ani jednego zdania.

    https://redakcjapartyzant.files.wordpress.com/2013/05/966456_453884878029218_1229833265_o.jpg?w=614&h=409
  • @Lotna 13:11:33
    Zastanawiam się, jak to jest naprawdę z przyczynami spadku gorliwości.

    Ja mieszkam na południu Polski, tam gdzie wskazniki dominicantes i communicantes sa powyzej 50%.

    Tutaj są świetni zakonnicy i księża. We wszystkich grupach wiekowych - i młodzi i starzy.

    Natomiast wielu parafian wyjeżdża do pracy zagranicę i to się daje zauważyć w kościołach.
  • Od swojego księdza usłyszałem, że...
    Bóg jest w każdej religii, więc nie ma się co dziwić że niektórzy odeszli do religii "atrakcyjniejszych"... np takich gdzie Kamasutra jest pismem świętym
  • Ekuzmenizm i...
    neokatechumenat się kłania...
  • @Jan Paweł 13:47:46
    Jeśli ksiądz tak rzeczywiście powiedział, to jest to duży błąd.

    Ja osobiście nie znam księży, którzy by mówili takie głupstwa.
  • @Jan Paweł 13:48:30
    Jan Paweł II i inni papieze nie pisali głupstw w encyklikach i wyjaśniali, że ekumenizm nie ma nic wspólnego z twierdzeniem, że wszystkie religie są równie dobre.
  • @panowie księżowie niczym "książęta"
    zajęci sobą i swoimi interesami niż sprawami Polek i Polaków ,biednymi i opuszczonymi,wypędzonymi za granicę starymi i młodymi.To nie interes panów w czerni na górze i na dole drabiny feudalnej.Nie słyszałem ,żeby którys biskup występował w obronie ubogich .
    Polacy nie "chodzą" do koscioła ,co nie znaczy ,że odwrócili się od Boga.
  • @kfakfa 14:09:44
    Nie słyszałeś o działaniach Kościoła na rzecz ubogich?

    To albo jeteś głuchy - chodząc do kościoła - albo nie chodzisz i słuchasz tylko antykatolickiej propagandy.

    Jeszcze jedna taka oszczercza wypowiedź i nie będziesz mógł komentować na tym blogu.
  • Może nie uczestniczą , bo wyjechali za granicę?
    Czy badający uwzględniają emigrację?
  • @kfakfa 14:40:35
    Żegnam.
  • @Zbigniew Jacniacki 14:39:11
    Nie sądzę. Z opisu metodologii badań to nie wynika. Ale nie wiem na pewno.
  • @Rebeliantka 14:34:17
    To i mnie zbanuj, bo uważam że pan/pani kfakfa ma dużo racji.

    Gdzie byli hierarchowie przez 25 lat "transformacji" , kiedy naród polski był okradany "na bezczelnego" przez szajkę międzynarodowych aferzystów ?
    Episkopat ani nawet pisnął, konsumując w spokoju swoją "działkę" w postaci "komisji zwrotu dóbr" i "Funduszu Kościelnego".
    Ważne osobistości z hierarchii Kościoła (każdy wie które) pełniły funkcję "naganiaczy" nieświadomego narodu do żydomasońskiej UE- tej dzisiejszej Wieży Babel - tworu pychy satanistów.

    Zażydzony Episkopat broni się rękoma i nogami przed intronizacją Chrystusa Króla i wspiera wepchnięcie Polski do żydowskiej awantury na Ukrainie.

    Ludzie to widzą i takie są efekty.

    Dla mnie Kościół to moja parafia i mój proboszcz (wyjątkowo porządny ksiądz "starej szkoły".
    Reszta może sobie spać w swoich pałacach i wstydliwie chować Krzyż za pas czy za pelerynkę, kiedy rozmawiają ze swoimi żydowskimi panami.
    Są mi obcy.
  • @Zbigniew Jacniacki 14:39:11
    //Może nie uczestniczą , bo wyjechali za granicę?//

    W pewnej części moze tak być. Też miałam taką hipotezę.

    Ale tendencja na przestrzeni ostatnich 25 lat nie da się wytłumaczyć tylko tą przyczyną.
  • @Ptasznik z Trotylu 14:55:16
    Ptaszniku, nie zbanuję Ciebie, to oczywiste ;)

    Ty się troszczysz o Kościół i nie opuszczasz go w potrzebie, a kfakfa nie ma dobrych intencji.

    Ja widzę dużo zmian na lepsze w KK, np. wśród nowych hierarchów, którzy coraz odważniej wypowiadają się w sprawach politycznych.

    Nie oczekujmy jednak od nich, aby przekroczyli cienką granicę i zaczęli zajmować się jakąś agitacją polityczną.
  • @rerak 15:23:29
    Chyba niezbyt słusznie skrytykowałeś trybeusa, ale za to świetnie ująłeś istotę rzeczy, że do kościoła na pewno chodzą księża, a nie chodzą niedowiarki ;)

    Na pewno za spadek dominicantes nie można obciążać przede wszystkim kapłanów, a raczej płytkość wiary wielu Polaków, którzy porzucili ją lub bagatelizują zbawczy wpływ sakramentów dla światowych mrzonek.
  • @rerak 15:27:06
    Duże znaczenie dla tego ogłupiania Polaków ma mainstreamowa indoktrynacja. Gdyby Polacy oglądali mniej telewizję, to na pewno miałoby to pozytywny wpływ na ich życie duchowe i sprawność umysłową.
  • @rerak 17:17:25
    W zasadzie tak. Choć niektóre pretensje wobec niektórych ludzi Kościoła nie są niesłuszne. Ale Kościół jako całość nie powinien być nigdy pozbawiany autorytetu - jest mistycznym Ciałem Chrystusa, o czym wielu wiernych zapomina.
  • @rerak 15:23:29
    przypominam, że to Jan Paweł II zachęcał "wejść do "Europy"...(jakbyśmy byli poaza europą)...nie wiem co miał na myśli czy Unię Europejską, czy Europę Ojczyzn (jak sobie to niegdyś tłumaczyłem), ale wiem jedno, że niektórzy hierarchowie aż zapiszczeli z radości i wykonali taniec kankana na myśl "ewangelizowania pedałów w Europie"...

    widziałeś to szamanie ?

    http://www.pch24.pl/postepowi-biskupi-z-zachodniej-europy-odbyli-tajna-narade--przygotowuja-sie-do-synodu,35993,i.html

    Ta gangrena zawładnęła klerem w Europie...ta gangrena przyjdzie do Polski, jeśli Polacy tego nie zatrzymają...a nie zatrzymają, bo jak wynika z postu Rebeliantki nie mamy siły...dopóki pedalska tęcza bedzie stała na Placu Zbawiciela dopóty tak się będzie działo także w polskim KK...

    ...z Bogiem przyjacielu, otwórz lepiej oczy...
  • @trybeus 18:05:37
    Trybeusie, z tzw. Europy, która w galopującym tempie przestaje być łacińska, idą bardzo poważne zagrożenia. Ale nie upatrywałabym ratunku w Polsce w przeciwstawianiu kapłanów (w tym biskupów) i wiernych. Jedni i drudzy tworzą Święty Kościół i jedni i drudzy muszą współdziałać dla budowania Królestwa Bożego na ziemi.

    A w Polsce są nadal tysiące wspaniałych kapłanów.
  • @Rebeliantka 18:18:42
    ...ja wiem Rebeliantko, ale widzę jednak wśród hierarchów takich, którzy jakby wbrew Kościołowi robili ..nie mam zaufania do choćby Dziwisza, jak przejeżdzam koło centrum "nie lękajcie się " to dostaję dreszczy, bynajmniej nie z powodu radości, ale właśnie lęku...ta budowla jest w stylu masońskim, sam Dziwisz wybrał właśnie ten projekt...to centrum zbudowane jest w celu zarabiania na pielgrzymach wielkich pieniędzy...

    oczywiście jest wielu kapłanów,którzy są dobrzy i uczciwi, ale żaden nie wyskoczy przed szereg, bo chce mieć po prostu spokój...to duspasterze są w pełni odpowiedzialni za owieczki im powierzone...niektórzy księża zaczynają traktować duszpasterstwo jak pracę zawodową, a nie powołanie...dlatego nie dziwię się, że ludzie tracą wiarę...
    ...poza tym modernizm wprowadza wiele rzeczy, które powodują zgorszenie ...choćby kanon 1095, który jest przez wielu nadużywany...
  • @trybeus 19:00:16
    Przypomina mi się taka scena, trybeusie. Wielki Tydzień w tym roku. Spowiedź Wielkanocna. Przed konfesjonałami tłumy. Czekałam w kolejce w pobliżu Grobu Pańskiego. Widziałam jezuitów, którzy zmieniali swoich kolegów-spowiedników. Każdy z nich wcześniej klękał przed Grobem i - mówię Ci - rzadko kiedy było mi dane widzieć tak niezwykle rozmodlonych ludzi, jak ci kapłani przygotowujący sie do sprawowania Sakramentu Pokuty.

    Na twarzach naprawdę wielkie skupienie, powaga, poczucie odpowiedzialności.

    Ani cienia rutyny, czy tego "zawodowstwa", o którym piszesz. To dla mnie ludzie naprawdę dążący do świętości, niezwykle troszczący się o swoje owieczki.

    Zasługują na szacunek i modlitwę, aby mieli jak najwięcej sił.
  • @Rebeliantka 14:52:02
    SZANOWNI BLOGERZY...
    USTALMY JEDNO...

    KAŻDY KTO BANUJE ZA POGLĄDY...( CZYLI NIEOBRAŹLIWE TREŚCI BĘDĄCE WYRAŻENIEM WŁASNEJ OPINII)

    ZASŁUGUJE NA MIANO...
    BLOGERSKIEGO BETONU....
    ...AMEN...

    OMIJAJCIE SZEROKIM ŁUKIEM WRZECHWIEDZĄCO- OPĘTANYCH NAWIEDZEŃCÓW
  • @Paulus.Aquarius 23:21:38
    Za poglądy nie banuję. Banuję za oszczerstwa i chamstwo.

    Bądź łaskaw mi oszczędzić swoich insynuacji. Eot.
  • @Rebeliantka 15:03:04
    Łatwo innym wytykać, ale ostatnio rozmawiałem z moją Mamą, która praktycznie nie opuszcza mszy w każde święto kościelne i zadałem jej pytanie, jak nazywa się obecny prymas Polski - nie wiedziała, a na pytanie jak się nazywał poprzedni podała Glempa. Była zaskoczona, że poprzednim był Stanisław Kowalczyk, a obecnym Wojciech Polak. Zadałem pytanie o biskupa stolicy i tu prawidłowo podała Kazimierza Nycza. Z tego wynika, że KK jest pasywny i nie czyta się listów Prymasa Polski w kościołach, a z drugiej, że TV kreuje hierarchów w świadomości wielu katolików.
  • @tadman 00:13:51
    Myślę, że wyjaśnienie jest dużo prostsze. Ludzie za dużo oglądają telewizji i za mało czytają katolickich gazet.

    Kapłani nie są w stanie wszystkiego zrobić za wiernych.

    Prymas Polak to intelektualista dużego formatu, ale rzeczywiście mało dba o PR ;)

    Ps. Powyższe uwagi nie dotyczą Twojej Mamy. Jako starsza pani ma prawo już nie pasjonować się nazwiskami hierarchów. Bo tak naprawdę to i tak najważniejszy jest różaniec.
  • @All
    Ciągle się powtarzają ataki na hierarchów i kapłanów w Polsce, którzy jakoby sprzeniewierzają się prawdzie, są majętni (kosztem społeczeństwa), niemoralni, etc.

    Z propagandzistami i oszczercami nie ma co dyskutować, bo im nie chodzi o uczciwą wymianę argumentów, tylko o opluwanie Kościoła i podważanie zaufania do niego. Niepokoi jednakże brak zaufania do KK ze strony szczerych katolików.

    Przypomnijmy zatem przypadek odwołanego w katedrze warszawskiej ingresu wybitnego duszpasterza, patriotycznego i odważnego Polaka - arcybiskupa Stanisława Wielgusa.

    Intryga czynników politycznych, dziennikarzy-oszczerców, IPN, sądownictwa i abp. Kowalczyka, została szczegółowo opisana w książkach:

    Sebastian Karczewski "Zamach na arcybiskupa"
    Stanisław Wielgus "Tobie Panie, zaufałem, nie zawstydzę sie na wieki"

    Kto ich nie zna, niech przeczyta.

    Nigdy nie odwołano paszkwili na abpa, nigdy go nie przeproszono. A przede wszystkim wyeliminowano z wpływu na Kościół i społeczeństwo wielkiego kapłana, który mógł pełnić rolę drugiego Wyszyńskiego.

    Elity wolały bezbarwnego Nycza, a teraz popłakują i szczują, że Kościół nie staje dość w ich obronie. To tandetny zarzut, bo Kościół broni krzywdzonych na miarę swoich możliwości, ale też i te elity, które zaatakowały Wielgusa nigdy nie będą zasługiwały na pełne zaufanie.

    Ponad połowa katolików w Polsce nie chodzi na Msze Św. niedzielne, czyli żyje w stanie grzechu ciężkiego, nigdy nie przeproszono KK za zamach na arcybiskupa.

    Bez Boga ani do proga.

    Tylko z Kościołem jesteśmy w stanie zmienić Polskę. Informujmy kapłanów i biskupów o wszelkich nadużyciach władzy, pytajmy ich o radę, wspomagajmy się wzajemnie, grupujmy przy parafiach, w małych dziełach - na początek - sprawdzajmy kto jest kto.

    Nikt za nas nie zbuduje spowrotem katolickiej, uczciwej, odważnej Polski. Nie zrobią tego żadne władze polityczne pozostawione samopas.
  • uwag kilka
    Mnie osobiście odstręczają nowinkarze . Granie na gitarze przeboju od tych nędznych półtora tysiąca lat, te reorganizacje czasu: pasterka wieczorem a rezurekcja o północy etc.
    Niszczenie zastanego i zastępowanie nie lepszym a innym jedynie. Co prawda to nic uczestnicząc we mszy w Toronto myślałem że pomerdało mi się i wszedłem pomyłkowo do zboru
  • @gnago 06:15:38
    Forma może mieć znaczenie dla wiernego i rozumiem, że może odstręczać, nie powinna być jednak powodem do zaprzestania uczestnictwa we Mszy Św.
  • No coz w Polskim kosciele chcielibysmy wiedziec oddanych Polsce
    ksiezy typu Wyszynski czy Popieluszko.
    A nie zaprzancow wyrywajacych krzyz wraz z rosyjskim namszczencem Komoruskim.
    Ksieza po za nielicznymi i potepionymi przez gore schowali glowy w piasek dla wlasnej wygody zdajsie tylko.
    A przezciez idziemy do kosciola nie tylko modlic sie ozdrowie swoje i bliskich ,ale tez o ojczyzne i dobrobyt.
    Nie bedziemy szczesliwi sami jesli szczescia w ojczyznie nie znajdziemy jak pisal jakis wieszczModlitwa za ojczyzne i jej ukierunkowanie powinno byc obowiazkiem kazdeko duszpasterza i prosze tego nie mylic z - jak to komuchy nazywaja mieszanie sie kosciola w polityke.
  • @zakzbig 04:54:02
    W Polsce jest - na szczęście - mnóstwo księży wtrącających się do polityki.

    Przy okazji, przypominam tą moją notkę:

    http://rebeliantka.neon24.pl/post/107325,katolicki-ksiadz-ma-obowiazek-wtracac-sie-do-polityki

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej