Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Dość andronów o wadach JOW

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dajecie się podprowadzać, jak naiwne dzieci. A więc, co by było, gdyby polski kandydat do Parlamentu był Anglikiem, czyli cała prawda o JOW.

 

 
 
  
 
 
Polska ordynacja wyborcza skrajnie utrudnia realizację biernego prawa wyborczego obywateli w wyborach parlamentarnych. Porównajmy jak to jest w Polsce, a jak w Wielkiej Brytanii
 
  
I. Kto zgłasza kandydatury?
 
Wielka Brytania

Zgłoszenie kandydatury w wyborach do Izby Gmin następuje w formie pisemnej, najwcześniej 4 dnia, a najpóźniej 6 dnia od ogłoszenia proklamacji o rozwiązaniu parlamentu i zarządzeniu wyborów, na ręce przewodniczącego komisji wyborczej w okręgu wyborczym. 
 
Zgłoszenie musi być opatrzone dwoma podpisami osób formalnie wysuwających kandydaturę (tzw. proposer i seconder)
 
Polska
 
Najpierw trzeba zarejestrować komitet wyborczy w Państwowej Komisji Wyborczej, a dopiero później kandydatów w okręgach. 
 
Komitety wyborcze występują w 3 formach: komitet wyborczy partii politycznej, koalicyjny komitet wyborczy partii politycznych, komitet wyborczy wyborców.
 
Komitet wyborczy wyborców musi składać się z co najmniej 15 osób mających prawo wybierania (czynne prawo wyborcze).
 
Uwaga! W Polsce okręgi do Sejmu (jest ich 41) są wielomandatowe, a więc komitet wyborczy musi zgłosić  w okręgu co najmniej tylu kandydatów, ile jest w danym okręgu mandatów, czyli od 8-20 (okręgi są najczęściej 12 mandatowe). Może zgłosić więcej kandydatów (ale maksymalnie dwa razy tyle ile jest mandatów).
 
II. Listy poparcia
 
Wielka Brytania
 
Zgłoszenie kandydatury w wyborach do Izby musi być opatrzone – jak wyżej wskazano - dwoma podpisami osób formalnie wysuwających kandydaturę (proposer i seconder) oraz podpisami dodatkowych 8 osób udzielających kandydaturze poparcia. Wszystkie 10 osób musi być wyborcami zarejestrowanymi w spisie wyborczym okręgu, z którego kandydat będzie się ubiegał o mandat. 
 
Każdy kandydat zobowiązany jest wraz ze złożeniem dokumentów wyborczych uiścić kaucję w wysokości 500 funtów.  Kaucja jest zwracana, jeśli kandydat uzyska w wyborach co najmniej 5% ważnie oddanych głosów. Jeżeli ten pułap głosów nie zostanie osiągnięty, kaucja przechodzi na rzecz Skarbu Korony. Instytucję kaucji wprowadzono do brytyjskiego prawa wyborczego w 1918 roku i była ona związana z problemem startu w wyborach dużej liczby kandydatów cieszących się niskim lub minimalnym poparciem. 
 
Polska
 
Komitet Wyborczy Wyborców, aby został zarejestrowany, musi przedstawić listę 1000 osób popierających jego utworzenie na ogół w krótkim czasie (2-3 tygodnie). Komitety wyborcze partii politycznych i koalicyjne komitety wyborcze partii politycznych nie muszą przedstawiać listy 1000 osób popierających ich utworzenie.
 
Komitety wyborcze, które uzyskały od Państwowej Komisji Wyborczej postanowienie (uchwałę) o przyjęciu zawiadomienia o utworzeniu komitetu wyborczego mogą zgłaszać listy kandydatów na posłów.
 
Lista kandydatów powinna być poparta podpisami co najmniej 5 000 wyborców stale zamieszkałych w danym okręgu wyborczym, albo do zgłoszenia powinno być dołączone zaświadczenie Państwowej Komisji Wyborczej o uprawnieniu danego komitetu do zgłaszania list bez poparcia podpisami wyborców. 
 
Komitet wyborczy, który zarejestruje listy okręgowe co najmniej w połowie okręgów wyborczych jest uprawniony do zgłoszenia list okręgowych w pozostałych okręgach bez poparcia ich podpisami wyborców. W takim przypadku, dla udokumentowania tego uprawnienia komitet wyborczy obowiązany jest dołączyć do zgłoszenia zaświadczenie wydane przez Państwową Komisję Wyborczą. 
 
Liczba kandydatów do Sejmu na liście okręgowej nie może być mniejsza niż liczba posłów wybieranych w tym okręgu i większa niż dwukrotność tej liczby. Jednocześnie  liczba kandydatów — kobiet nie może być mniejsza niż 35 % liczby wszystkich kandydatów na liście, to samo dotyczy liczby kandydatów — mężczyzn.
 
 
III. Przykłady danych liczbowych o zgłoszonych kandydatach:
 
Wielka Brytania
 
Izba Gmin liczy 650 Member of Parliament. Ponieważ ordynacja jest większościowa, istnieje 650 jednomandatowych okręgów wyborczych. Jeden okręg przypada średnio na około 70 tysięcy mieszkańców Anglii, jest nieco mniejszy  w innych częściach składowych Królestwa. 
 
W wyborach w roku 2005 zarejestrowano 3552 kandydatów, w 2001 — 3319, a w 1997 — 3724. 
 
W wyborach przeprowadzonych w maju 2005 roku utracono 1386 kaucji, co stanowiło 39% wszystkich złożonych kaucji. 
 
Polska
 
W wyborach w 2005 roku zarejestrowano 51 komitetów wyborczych do Sejmu. Z tego tylko 22 komitety zarejestrowały listy okręgowe. Zgłoszono 10658 kandydatów. 
 
Ciekawostka
 
W Wielkiej Brytanii kandydaci w wyborach uprawnieni są do jednorazowej darmowej przesyłki pocztowej, którą mogą przesłać do każdego zarejestrowanego wyborcy w okręgu, w którym kandydują. 
 
Podsumowując:W Wlk. Brytanii wystarczy zebrać 10 podpisów poparcia podczas rejestracji kandydatów do Izby Gmin, w Polsce muszą być tworzone specjalne komitety wyborcze, przy czym „niepartyjne” - aby być zarejestrowanymi przez PKW - muszą zebrać 1000 podpisów popierających ich obywateli.  Następnie kandydaci do Sejmu muszą dodatkowo zgromadzić 5 tysięcy podpisów na listach poparcia, aby móc się zarejestrować w komisjach okręgowych. 
 
Trudności z rejestracją są potęgowane przez „woluntarystyczne” działania komisji wyborczych, które w sposób dowolny oraz bez jednoznacznych ustawowych sankcji za „dowolność” w działaniu, kwalifikują podpisy poparcia jako ważne lub nieważne. 
 
 
 
Wybory do Sejmu w Polsce, to prawdziwa katorga dla kandydatów i wielkie utrudnienia dla wyborców w dokonaniu rzeczowego wyboru. 
 
Polskie wybory odbywają się w systemie proporcjonalnym  w  nierównych pod względem wielkości, dużych,  wielomandatowych (od 8 do 20) okręgach wyborczych. Próg ustawowy wynosi 5% dla pojedynczych partii, 8% dla koalicji wyborczych i jest ustanowiony na poziomie krajowym. Do obsadzenia jest 460 mandatów, a ich przydział odbywa się przy użyciu metody d'Hondta. Wyborcy oddają jeden głos preferencyjny na wybraną listę wyborczą.
 
W Wielkiej  Brytanii wybory do Izby Gmin odbywają się w systemie większościowym w jednomandatowych niewielkich okręgach wyborczych (około 70 tysięcy mieszkańców). Nie istnieją żadne progi wyborcze. Do obsadzenia jest 650 mandatów Member of Parliament. Wyborcy oddają jeden głos na jednego wybranego kandydata.
 
 
Porównajmy polski kodeks wyborczy z ordynacją i praktyką wyborczą w systemie anglosaskim na przykładzie okręgu Nr 26 (dane z 2011 roku).
 
Granice okręgu: powiaty bytowski, chojnicki, człuchowski, kartuski, kościerski, lęborski, pucki, słupski, wejherowski, Miasta na prawach powiatu: Gdynia, Słupsk oraz obwody głosowania na polskich statkach morskich
 
* Liczba mieszkańców: 1 178 950
* Liczba wyborców: 929 897  
* Mandatów: 14
* Liczba komitetów, które zarejestrowały listy: 7
* Liczba kandydatów ze wszystkich list: 188
* Liczba mieszkańców przypadająca na 1 mandat: 84 210
* Liczba wyborców przypadająca na 1 mandat: 66 424
* stosunek liczby wyborcy/mieszkańcy 78,87%
 
Wielka Brytania – wielkości średnie

* Średnia liczba mieszkańców w okręgu: ok. 70 000
* Mandatów do obsadzenia: 1
* Średnia liczba kandydatów przypadająca na 1 mandat: 5-6
 
A więc polski kandydat ma kilkunastokrotnie „gorzej” niż jego odpowiednik w Wielkiej Brytanii. Składa się na to wiele okoliczności.
 
 
Kilkunastokrotnie większy okręg wyborczy
 
Okręg wyborczy kandydata z okręgu Nr 26 jest prawie 17-krotnie większy (ponad 900 tysięcy mieszkańców) niż typowy okręg wyborczy w Wielkiej Brytanii (około 70 tysięcy). Rodzi to poważne konsekwencje zarówno podczas samej kampanii wyborczej, jak i – po wyborze – podczas pracy poselskiej.
 
W czasie kampanii wyborczej potrzebne są kilkunastokrotnie większe (relatywnie) niż w Wielkiej Brytanii nakłady na jej przeprowadzenie. Polski kandydat – w porównaniu z kandydatem brytyjskim – ma o wiele mniejsze szanse na spotkania z wyborcami, gdyż nie jest w stanie podczas krótkiej kampanii wyborczej zbyt wiele takich spotkań w całym okręgu zorganizować. Reklama jest głównie pośrednia – przede wszystkim przy pomocy plakatów i ulotek wyborczych, a więc wyborcy mają małe szanse na zadawanie pytań kandydatom. Handicap mają kandydaci bogaci, dysponujący potężnymi funduszami wyborczymi – najczęściej są to osoby z największych partii (dofinansowywanych z budżetu), ulokowane na pierwszych miejscach list wyborczych. Małe ugrupowania nie posiadają takich środków. Faworyzowani przez ustawę są kandydaci z list ogólnopolskich, gdyż tylko oni mają dostęp do możliwości prowadzenia debat wyborczych w mediach elektronicznych.
 
Różnice między systemem anglosaskim a Polską podkreśla często blogerka Faxe, Polka mieszkająca w Kanadzie. Cytuję:
 
 „Kampania wyborcza to przede wszystkim ciężka praca. Kandydaci, najczęściej są lokalnymi działaczami, przedsiębiorcami albo posłami obecnej kadencji, znani są więc większości wyborców w okręgu. Aby dotrzeć ze swoim programem do wszystkich w okręgu, organizują spotkania (w szkołach, bibliotekach, dużych zakładach pracy, etc.) wiece, pikniki w parkach, często połączone z programem rozrywkowym i napojami, hamburgerami itp. Zgodnie z prawem wyborczym każde miejsce publiczne, jak galerie handlowe, stadiony, szkoły, świetlice etc. nawet jeżeli są własnością prywatną, muszą być udostępnione kandydatom przeprowadzającym kampanię. Większość kandydatów odwiedza też wyborców w ich domach i mieszkaniach. Można wiec go zaprosić i porozmawiać o sytuacji w dzielnicy i okręgu, poznać kandydata i jego program. Prawo wyborcze gwarantuje kandydatowi nieograniczony wstęp do budynków mieszkalnych od 9 do 21 codziennie podczas kampanii”.
 
Wielkość okręgów wyborczych determinuje też możliwości współpracy z wyborcami podczas kadencji. Cytuję ponownie blogerkę Faxe:
 
„Konieczność bezpośredniej rywalizacji w okręgach wyborczych ze świadomością, że tylko jedna osoba może zostać posłem wpływa znakomicie na inteligentne łączenie polityki partyjnej z celami społeczno-politycznymi wyborców. Z autopsji znam przypadki, ze ci sami ludzie, nie zmieniając przekonań mogą głosować na konserwatystę w wyborach federalnych (krajowych), na liberała w prowincjonalnych i kogoś niezwiązanego z żadną z tych partii w wyborach lokalnych. Dlatego właśnie, ze to nie partia, a konkretny kandydat swoją osobą gwarantuje realizację obietnic wyborczych.

Wielu wyborców wybiera więc kandydata z partii, którą popiera, inni wybierają kierując się programem kandydata, ew. obietnicami inwestycji lokalnych jak szkoły, drogi, parki, etc, inicjatyw zwiększających zatrudnienie, itp. W następnych wyborach posłowie są rozliczani ze swoich obietnic i pracy przez ponowny wybór lub wybór innego kandydata. Kompletni nieudacznicy przynależący do partii, nawet jak chcą kandydować w następnej kadencji nie uzyskają poparcia partii. 
  
Prawdą jest, że na arenie politycznej jest kilka partii i w wyborach federalnych trudno jest wygrać będąc niezależnym, niemniej jednak „jakość“ posłów i ich pracy jest nieporównywalna do posłów w systemie polskim, gdzie o nominacji decyduje szefostwo partii nie licząc się ze zdaniem wyborców i nie rozliczając posłów z ich pracy dla suwerena, a tylko z lojalności partyjnej. 
  
Poseł w Kanadzie stara się i walczy w Parlamencie, aby zrealizować swój program i obietnice wyborcze, a wyborcy w okręgu też trzymają rękę na pulsie i przez cztery lata kadencji pilnie nie tylko śledzą poczynania posła, ale też biorą udział w spotkaniach i debatach z posłem. Na bieżąco też są informowani o pracy posła w miesięcznych lub kwartalnych sprawozdaniach dla wyborców, które przesyłane są pocztą do każdego mieszkania czy domu w okręgu. 
  
 Wyborca może też zwrócić się do posła jeżeli ma problem lub skargę. Biura poselskie tętnią życiem, personel biura nie odsyła nikogo z kwitkiem i jeżeli skarga jest merytoryczna i zasadna, poseł nie odmówi interwencji. Godziny przyjęć posła są stałe i kiedy poseł nie jest w Ottawie, przyjmuje co najmniej 3 dni w tygodniu. Można też skorzystać z okazji i porozmawiać z posłem podczas wielu spotkań jakie organizuje on z wyborcami. Kalendarz takich spotkań podany jest w sprawozdaniach przesyłanych wyborcom. Pracownicy biura poselskiego monitorują sprawy skarg, są w stałym kontakcie z wyborcą i powiadamiają co się dzieje w sprawie. 
  
Jest nie do pomyślenia (i jest to śmierć polityczna) tzw. olewanie wyborcy. 
  
Ten reprezentant ma twarz, którą wyborca zna, mieszka w okręgu, gdzie wszyscy znają się chociażby z widzenia i wiedzą o kandydatach z okręgu wszystko, co jest potrzebne, aby go ocenić i podjąć decyzję w wyborach. Kandydaci nie biorą się znikąd, są najczęściej znanymi w okręgu działaczami społecznymi, przedsiębiorcami lokalnymi robiącymi dużo społecznej czy charytatywnej roboty lokalnie itd. Ludzie w okręgu znają ich, spotykają na miejscu ważnych wydarzeń w okręgu, jak święta religijne czy narodowe, strajki, pogrzeb znanej czy ważnej osoby w okręgu, wypadków, etc.” 
  
Polski poseł w większości przypadków nie ma „twarzy”, którą by znał wyborca. Jak się zdaje, wynika to nie tylko z braku bezpośredniej odpowiedzialności przed wyborcą, którą wymusza najlepiej system JOW, a którego nasi posłowie nie chcą wprowadzić, ale także z wielkości okręgów wyborczych, których żaden poseł nie jest w stanie „obsłużyć” środkami, które ma do dyspozycji. 900 tysięcy mieszkańców, to radykalnie inne warunki niż 70 tysięcy osób.
 
 
Rywalizacja z kandydatami z własnego ugrupowania
 
Będąc kandydatem do Izby Gmin w Wielkiej Brytanii nie trzeba rywalizować z kandydatami z własnego ugrupowania.
 
Konkuruje się wyłącznie z 4-5 kandydatami z innych partii lub niezależnymi. W Polsce w 2011 roku w 14-mandatowym okręgu Nr 26 trzeba było rywalizować ze 187 kandydatami wystawionymi przez wszystkie komitety, w tym także z kandydatami z własnego ugrupowania. Kandydat pisowski musiał w tym okręgu rywalizować z 27 innymi kandydatami wystawionymi przez własną partię. Rodzi to silne konflikty w ugrupowaniu.
 
Największe szanse na wybór mają oczywiście tzw. „jedynki”. W poprzedniej kampanii kandydaci na gorszych miejscach list ogłosili nawet akcję „Stop jedynkom”. Jej twórcy reklamowali ją jako „akcję społecznego sprzeciwu wobec dyktatu partyjnego, który powoduje, że większość mandatów poselskich jest obsadzona jeszcze przed wyborami. Partie polityczne ustalając kolejność na swoich listach wyborczych sprowadzają tym samym wyborców do roli marionetek”.
 
Warto podkreślić, że w systemie JOW każdy komitet mógłby wystawić 14 kandydatów w czternastu około 80-tysięcznych okręgach jednomandatowych. Każdy z kandydatów  rywalizowałby w swoim okręgu z sześcioma kandydatami z innych ugrupowań. To zupełnie inny system niż obecny – prosty, logiczny, zrozumiały, o wiele mniej pracochłonny i kosztochłonny, łatwy do kontroli. A nade wszystko wyłaniający posła w pełni odpowiedzialnego przed swoimi wyborcami. Posła, który nie może powiedzieć wyborcom, „ja nic nie mogę” (bo np. jestem z opozycji), „proszę pójść do kogoś innego z moich 13-tu kolegów z okręgu”.
 
 
Mniejsze szanse na rzeczowy wybór ze strony wyborców
 
System wielkich, kilkunastomandatowych okręgów wyborczych ma jeszcze jedną, kluczową wadę – utrudnia wyborcom rzeczowy wybór.
 
To zupełnie inna jakość: wybrać trafnie (czyli zgodnie z własnymi oczekiwaniami i przekonaniami) spośród na przykład 7 kandydatów, aniżeli wówczas, gdy wybierać trzeba spośród 188 kandydatów.
 
O siedmiu kandydatach mogę się czegoś dowiedzieć, porównać ich wady i zalety. W stosunku do  prawie  190 kandydatów  nie jestem w stanie dokonać takiej oceny. Więc po co ten „cyrk”, koszty, emocje, fikcja wyboru? Po co taka ruletka? I z jakiego powodu ustawodawcy – twórcy tego systemu - zachowują się obraźliwie w stosunku do wyborców, zarzucając im nieuzasadnioną absencję wyborczą, bierność, pomyłki, nieumiejętność wyboru, głupotę, niskie wymagania wobec parlamentarzystów, etc.
 
Obecny system to potworek, który ma mnóstwo wad, jest biurokratyczny, drogi, nieefektywny. To nie jest system dla posłów – przedstawicieli Suwerena. To jest ordynacja dla aktywistów partyjnych, potrafiących skutecznie zabiegać o swoją pozycję w przedbiegach przedwyborczych, podczas tworzenia list.
 
Wyborcy zdają sobie sprawę z tego, że de facto głosują na listy partyjne i że system faworyzuje tzw. „jedynki”.  Zaczynają coraz częściej protestować przeciwko systemowi, w którym ktoś wybiera „za nich” (liderzy partyjni ustalający kolejność na listach).
 
  
Polska ordynacja tworzy obiektywnie gorsze warunki dla bezbłędnej pracy komisji wyborczych podczas liczenia głosów
 
Jest jeszcze jedna poważna wada obecnego systemu. System sprzyja pomyłkom i „błędom"  podczas zliczania głosów.
 
W jednomandatowym okręgu brytyjskim trzeba przeliczyć (przy 100%-towej frekwencji) ok. 50 tysięcy głosów i przyporządkować je około 5-7 kandydatom.
 
W polskich warunkach w okręgu Nr 26 przy 50%-towej frekwencji trzeba było  przeliczyć około 460 tysięcy głosów i przyporządkować je 188 kandydatom. 
 
Pracochłonność i złożoność obu zadań jawi się jako całkowicie odmienna.
 
Ponadto, u Brytyjczyków liczenie głosów odbywa się publicznie, pod okiem wyborców i kamer. Tak samo jest w Kanadzie. Jak pisze blogerka Faxe:
 
“Głosy są liczone przez deputy returning officers i polling clerks. Każdy kandydat lub jego reprezentant ma prawo być obecny przy sprawdzaniu kopert, otwieraniu kopert i liczeniu głosów. Deputy returning officer ma obowiązek zaopatrzenia tak polling clerks jak i wszystkich reprezentantów kandydatów czy kandydatów w formularze do zapisywania policzonych głosów”.
 
A więc nie ma żadnych ograniczeń w kontrolowaniu prawidłowości zliczania głosów, żadnego zakazu fotografowania protokołów, żadnych barier technicznych, żadnego dezawuowania osób zgłaszających wątpliwości, etc.
 
Eh. Przy systemie JOW polski poseł miałby o wiele łatwiejsze życie i jako kandydat i jako członek Parlamentu, podobnie jak członek Izby Gmin w Wielkiej Brytanii. Jego praca na rzecz wyborców byłaby ułatwiana i doceniana, a nie utrudniana. Ponosiłby mniejsze koszty kampanii wyborczej, mógłby mieć większe zaufanie do instytucji państwa stojących na straży prawidłowości wyborów.
 
Z jakich powodów u nas nie może tak być? Zmieńmy to. Wprowadźmy JOW.
 
 
  
A jak nie chcecie JOW, to chociaż - mniejsze okręgi wyborcze i zniesienie progów!!!! I dość tej paranoi z tysiącami podpisów na listach poparcia.



Tekst zamieszczony na stronie woJOWników:
 
 

 

KOMENTARZE

  • @Nathanel 19:13:24
    Myślę, że niekoniecznie. Po prostu brak jest dobrych, rzeczowych tekstów i czasu na przeprowadzenie ogólnopolskiej kampanii informacyjnej.

    Z tego powodu, nie było i nie ma szans na wygranie tego referendum. Szkoda.
  • @Nathanel 19:13:24
    "Te jełopy do końca życia się nie zmienią."
    - dlaczego Pan tak mówi? Problemem Polaków jest to iż dali złapać się w sieci podawania przez establishment gotowych, niby nie władzy, rozwiązań.
    Wpatrując się w dyskusje o JOW-ach nikt nawet nie zorientował się iż
    jest reżyserowany gdyż myśli tylko o wzorze starym i wzorze JOW-ow.
    Tak właśnie jesteśmy nasterowani i zakodowani ale nie głupi. Nie zdajemy sobie sprawy iż jedna opcja jak i druga jest złą i obcą dla Polski i Polaków.
    To nie jest głupota lecz wieloletnie zaprogramowanie które i Panu nie pozwala myśleć o innych jeszcze lepszych rozwiązaniach niż te sztucznie nam podsuwane jak tylko o jednym z tych dwóch. W tym przypadku JOW.
  • @
    Pani @Rebeliantka, z JOW-ami jest tak jak przypuśćmy z udostępnioną dla zagranicznych ludzi sprzedażą polskiej ziemi. Zasada jest bardzo prosta i podczas kupna naprawdę sprawiedliwa. Kto da więcej ten polską ziemie kupi. Problem widzimy wtedy gdy okaże się iż podchodzący do kupna Polak nie ma pieniędzy aby ofertę np Niemca przebić. Tak wiec sprawiedliwie i
    demokratycznie Polacy na rzecz obcych a nie swoich obywateli tracą swoje państwo. Tak tez i działają JOW-y. Niezależnie od rzeczywistych zamiarów ten wygrywa który ma lepszy start, "plecy" i wyjściowy kapitał a biedni i szlachetni "znowu" po nerach są bici.
    PS: taką to drogą ni stąd ni z owąt Obama został w USA Prezydentem.
  • Doskonała, merytoryczna notka
    Wszyscy milczą tylko NEon podjął temat.

    A czemu milczą? Bo wszystkim pasożytom politycznym by się urwało i nie chcą kopać pod sobą dołków.

    Pozdrawiam
  • Jak zwykle... niezwykle rzeczowo i na temat
    "Okręg wyborczy kandydata z okręgu Nr 26 jest prawie 17-krotnie większy (ponad 900 tysięcy mieszkańców) niż typowy okręg wyborczy w Wielkiej Brytanii (około 70 tysięcy). Rodzi to poważne konsekwencje zarówno podczas samej kampanii wyborczej, jak i – po wyborze – podczas pracy poselskiej."

    O tym na pewno większość Polaków nie ma pojęcia !
    I pewno o to w tym wszystkim chodzi, zagubić wyborców w tak ogromnym okręgu jest w końcu łatwiej... partie (wszystkie!) myślą za nas..... chyba o to chodzi?

    Naprawdę dzięki za ten bardzo potrzebny i wiele wyjaśniający wpis, to wszystko nie jest dziełem przypadku.. czy wykorzystamy szansę?

    W mediach i tzw. prawicowych portalach (czytaj partyjnych) cisza... bo?
  • JOWy sa dobre pod warunkiem neutralizacji cwaniaków z mln !!!!
    JOWy sa dobre ! pod tym warunkami !!!!
    Już tłumacze !
    1. nawet jak dostanie sie poseł z PO czy PIS do sejmu to ten poseł będzie bardziej niezależny niż dzisiaj ! bo dzis poseł to szmata w rękach kierownictwa partii !

    Jak sie poseł zeszmaci w sejmie to go ludzie zapamiętają przy następnych wyborach i go nie wybiorą !

    Jak poseł nie da się zeszmacić [ głosuje według własnego sumienia ] to nawet jak podpadnie kierownictwu partii to mając nazwisko i honor taki poseł wygra z posłem który jest prostytutką w rękach żydowskiej oligarchi partyjnej !!
    !
    WARUNEK !
    trzeba cwaniaków z mafii partyjnych i bogatych złodziei pozbawić ich atutów
    [ czytaj nieograniczonych zasobów finansowych ! ]
    !
    1. całkowity zakaz wywieszania bilbordów !
    2. całkowity zakaz wywieszania tyś. plakatów !
    3. całkowity zakaz płatnych reklam wyborczych !
    !
    Tylko spotykanie sie na żywo z wyborcami w 60-70 tyś okręg wyborczym można się spotykać na ulicach placach ! rozmawianie z wyborcami osobiście twarzą w twarz !!
    !
    [ sam to robiłem pomagając żonie w wyborach do rady miasta !!! mówię wam że można ! jak ktoś jest uczciwy prawy to go ludzie nie zjedzą ! ale gnój złodziej czy inny śmieć partyjny głosujący przeciw obywatelom to nie ma czego szukać bo go ludzie zniszczą !! o i to chodzi by sie PROSTYTUTEK partyjnych pozbyć z polityki !!!! ] Napieralski i Dorn to żydostwo nie ma wstydu ! TO PROSTYTUCJA !!!!
    !
    na trzy dni przed wyborami każdy z kandydatów ma trzy minuty na swoja prezentacje w TV i trzy minuty w Radiu ! i koniec !!!
    !
    Z BUTA PANOWIE KANDYDACI NA POSŁÓW !!!
    DO ROBOTY ! jak mówiła pani premier Kopacz do swoich posłów ,zdjąć marynarki i do ludzi [ w pełni się zgadzam panią premier ]
    !
    Słowianie !
    Będzie to JEDYNA MOŻLIWOŚĆ kampani wyborczej w w ordynacji JOW !! kampania prosta tania i uczciwa równa dal wszystkich startujących!!!
    !
    w mojej kampanie każdy z kandydatów ma równe szanse !
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin lach !
    i co żydzi z SLD i od Palikota ! będzie zabetonowanie sceny politycznej ? ja wam mówię ze nie !!! do sejmu wejdą silne prawe i znane jednostki ! cwaniacy świnie gnojki nawet się i nie odważą do ludzi wyjść bo usłyszą co ludzie o nich myślą !!

    CZY SĄ JAKIEŚ UWAGI DO MOJEGO SCENARIUSZA WYBORCZEGO jow ?
    bo jak na razie unikacie jak zarazy mojej kampani JOW !!

    ele 01.09.2015 09:27:33
  • @Rebeliantka
    Bardzo ciekawy artykuł, ale o rzeczach nieistotnych dla tematu.

    Istotne jest to, dlaczego Pani uważa, że każdy kilkudziesięciotysięczny okręg, taka mała społeczność ma mieć w sejmie kandydata, który będzie ich reprezentował?

    Jak ma się objawiać to reprezentowanie ich interesów?

    Czy interesy ludzi w okręgu X są inne niż w okręgu Y?

    Jeżeli sejm ma np. uchwalić nową konstytucję, nowy kodeks karny, prawo bankowe itp... to jak w tych aktach prawnych poszczególni przedstawiciele regionów mają uwzględniać te interesy?

    Gdyby sejm był wyłącznie miejscem w którym ustala się wysokość podatków i rozdziela centralne inwestycje, to wtedy to co Pani pisze byłoby ważne. Bo wtedy właśnie posłowie musieliby reprezentować, a wyborcy rozliczać ich z tego reprezentowania.

    Ale jeżeli sejm jest władny do kształtowania ustroju państwa, całego prawodawstwa, polityki zagranicznej, kształtu systemu gospodarczego, polityki monetarnej itd....
    to taki sejm powinien być miejscem ścierania się IDEI a nie interesów poszczególnych rejonów, małych społeczności.


    Pani nie rozumie, że polski (i europejski, i amerykański, i japoński...) system polityczno gospodarczy opanowały złe i szkodliwe idee, że większość społeczeństwa, wbrew swojemu interesowi, ogłupiona i zindoktrynowana przez media, szkolnictwo, kulturę będące w rękach tej grupy która sprawuje władzę i wciela te szkodliwe idee w życie?

    I jedynym miejscem w którym można to odwrócić jest właśnie sejm.
    Dlatego właśnie sejm nie może się składać wyłącznie z przedstawicieli tego jednego, szkodliwego nurtu, tej ideologi wpychającej Polskę w bankrutujący system unii gospodarczo walutowej. Prowadzącego do degeneracji kulturowej, gospodarczej, demograficznej.

    Około 20 - 30% ludzi nie poddaje się (jeszcze) temu praniu mózgów, ma inny światopogląd, widzi szkodliwość tego systemu opartego na tych szkodliwych ideach i jedyna nadzieja w tym, że mimo zapory w postaci progu 5% oraz innych utrudnień o których Pani zresztą wspomina, ta mniejszość będzie miała swoich reprezentantów, to znaczy te słuszne idee będą jakoś reprezentowane.

    Tylko wtedy te idee mają szansę się rozprzestrzeniać i wypierać idee szkodliwe (tym łatwiej im bardziej będą widoczne złe skutki tych ostatnich).

    JOWy spowodują ( i powodują w Anglii i innych krajach z taką ordynacją), że z każdego okręgu wyjdzie tylko przedstawiciel idei podzielanych przez większość, a więc tych, lansowanych przez cały aparat propagandowy.


    Proszę odnieść się konkretnie i rzetelnie, tak jak przedstawiła Pani te rzeczy nieistotne, do tego co najistotniejsze;
    - dlaczego sejm (będący miejscem decydowania przede wszystkim o sprawach ogólnych, o systemie prawnym, gospodarczym, polityce zagranicznej ... itp. a nie li tylko o tym czy wybudować oczyszczalnie w Koziej Wólce, czy w Niewyrypach Wielkich) ma się składać z przedstawicieli okręgów a nie z przedstawicieli różnych światopoglądów, różnych idei, różnych punktów widzenia na te sprawy ogólne, które są decydujące o naszej i naszych dzieci przyszłości?

    Dlaczego za sprawą JOW miałby być ograniczony do jednej słusznej drogi, jednego pro-unijnego, lewicowego, w najgorszym znaczeniu postępowego... światopoglądu?
  • @ele 20:32:44
    >trzeba cwaniaków z mafii partyjnych i bogatych złodziei pozbawić ich atutów
    [ czytaj nieograniczonych zasobów finansowych ! ]
    !
    1. całkowity zakaz wywieszania bilbordów !
    2. całkowity zakaz wywieszania tyś. plakatów !
    3. całkowity zakaz płatnych reklam wyborczych !"


    Czyli sprawa jasna.
    To referendum bojkotować i rozpisywać nowe na temat tych trzech punktów? Bo bez tego JOWy są szkodliwe.

    Jedyny logiczny wniosek z tego co piszesz.
  • @Nathanel 20:51:16
    Może z Żydami w ławkach siedzieliście?
  • @Mariusz G. 21:17:51
    Skoro użył Pan słowa "siedzieliście" wiec to i mnie dotyczmy.
    W tej samej ławce to nie ale w klasie podstawówki na 29 uczniów było u mnie sześciu. Razem bawiliśmy się i dostawaliśmy za rozrabianie baty.
    Mieli polsko brzmiące nazwiska ale chociaż wiedzieliśmy o nich nikt się tym nie przejmował. Dla nas to byli Polacy i kumple. Jeden z nich podpierniczał wszystkich do wychowawczyni, ale robiła to także jedna etniczna Polka i etnicznie polski chłopak. Dopiero od 30 lat komuś zależało aby polskich żydów zacząć od Polaków odizolowywać. Problem w tym ze oni całkiem
    nie chcą być Żydami. W większości czuja się Polakami.
  • Czy m.in.: Jan Nowak-Jeziorański, Zbigniew Brzeziński, Maciej Rybiński
    Gustaw Herling-Grudziński, Robert Gwiazdowski, Jose Ortega Gasset, Karl Popper, Jerzy Przystawa i wielu innych byli lub są gówniarzami, prostakami, nieudacznikami…

    Krytycy wprowadzenia JOW-ów oraz sprzyjające im media w swojej zaciekłości i chęci obrony pozycji oligarchów partyjnych m.in. w PO, PIS, SLD, PSL oraz powiązanych z nimi oligarchicznych mediów określają publicznie zwolenników JOW-ów jako gówniarzy, nieudaczników, prostaków, analfabetów politycznych, karierowiczów itd. Brakuje tylko gróźb represji karnych, wsadzania do więzień itd. Wielu z nas takie działania już przeżyło, czy przeżywa i nie zdołano złamać naszych charakterów, idei, honoru czy godności, pragnienia i wiary, że RP może być państwem równych i wolnych obywateli, równych wobec prawa ze sprawiedliwym i przejrzystym wymiarem sprawiedliwości, przejrzystą władzą mającą na celu dobro i rozwój wszystkich obywateli, bez manipulacji wyborczych, bez oligarchii partyjnych i medialnych. Nie zdołano nas także kupić w różnym czasie faktycznymi propozycjami startu z określonych list wyborczych, stanowiskami w hierarchiach partyjnych, stworzeniem możliwości itd., co nas odróżnia od niektórych przeciwników jow-ów.

    Na w/w działania oponentów powiem krótko, wierzę/my i jestem/śmy dumny/i, że mam/y honor popierać wprowadzenie ideę jow-ów w wersji przedstawianej przez prof. Jerzego Przystawę i Ruch JOW, Pawła Kukiza i wielu innych oraz stanąć w jednym symbolicznym szeregu z takimi osobami jak: Jan Nowak-Jeziorański, Zbigniew Brzeziński, Maciej Rybiński, Gustaw Herling-Grudziński, Jadwiga Staniszkis, Robert Gwiazdowski, Jose Ortega Gasset, Karl Popper, Jerzy Przystawa i wielu innymi bardzie lub mniej znanymi osobami.


    Poniżanie, ośmieszanie, dyskredytacja zwolenników w słusznych mediach idzie na całego bez nawet choć pobieżnego przedstawienia publicznie koncepcji jow, jej wariantów, zalet, wad dla systemu i struktury państwa, co w normalnym państwie powinno być misją publiczna mediów. Co ciekawe w/w krytycy jow-ów i ich zwolenników sami publicznie twierdzą, że system trzeba zmienić-naprawić, ale nie wskazują żadnych propozycji skupiając się tylko na w/w opluwaniu. Insynuują jednocześnie, że na dokonanie zmian trzeba zmiany mentalności kilku pokoleń itd., co mówiąc tekstem otwartym znaczy, dajcie nam spokój, dajcie rządzić, zajmować stanowiska, a gdy się „najemy”, urządzimy, ustawimy to głupi lud/obywatel może sobie decydować, w tej chwili interes naszych środowisk i nasz osobisty jest najważniejszy, a dobro i rozwój Państwa, cóż to znaczy, najważniejszy, na chwile obecną jest interes elit a nie Państwa ……


    - „Zacząłbym od reformy ordynacji wyborczej, a więc od wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych.” – Jan Nowak-Jeziorański (1914-2005) – legendarny kurier z Warszawy

    - „Najgorsza i najgłupsza na świecie” – o polskiej ordynacji wyborczej – Zbigniew Brzeziński – były doradca prezydenta USA


    - „Łatwo dostrzec, iż państwo polskie ulega przyśpieszonemu procesowi degradacji. Jedną z pierwszych zmian, jakie powinno się przeprowadzić, jest zmiana ordynacji.” – Antoni Kamiński profesor, Instytut Studiów Politycznych PAN

    - „Nie trzeba mnie przekonywać. Zgadzam się na wymienienie mojego nazwiska wśród ludzi popierających jednomandatowe okręgi wyborcze (JOW-y)” – Gustaw Herling-Grudziński (1919-2000) – pisarz, eseista, więzień łagrów

    - „Przy wyborach proporcjonalnych partyjniactwo jest doprowadzone do skrajności, decyduje aparat. W JOW-ach najważniejsze są osobowości, aparat schodzi na dalszy plan” – Jadwiga Staniszkis – profesor, Instytut Studiów Politycznych PAN

    - „Nikt z Was, proszę państwa, wyborców, idąc na wybory i wrzucając kartki z napisem PO, SLD, PSL czy PIS nie wie tak naprawdę, na kogo głosuje!” – Maciej Rybiński (1945-2009) – publicysta, satyryk

    - „Jednomandatowe okręgi wyborcze maja absolutnie tę przewagę nad patriokracją, że tworzą relacje miedzy wyborcą, a wybieranym deputowanym, posłem czy senatorem.” – Robert Gwiazdowski – ekonomista

    - „Zdrowie demokracji, każdego typu i każdego stopnia, zależy od jednego drobnego szczegółu technicznego, a mianowicie procedury wyborczej. Cała reszta to sprawy drugorzędne” – Jose Ortega Gasset – światowej sławy filozof

    - „System wyborczy reprezentacji proporcjonalnej odziera posła z odpowiedzialności osobistej, czyni zeń maszynę do głosowania, a nie myślącego i czującego człowieka” – Karl Popper – światowej sławy filozof

    - „Ordynacja wyborcza jest rozstrzygnięciem o fundamentalnym znaczeniu dla ustroju państwa i systemu demokratycznego. Z punktu widzenia wyborcy i społeczeństwa obywatelskiego ordynacja większościową z jednomandatowymi okręgami wyborczymi ma zdecydowaną przewagę nad ordynacjami tzw. proporcjonalnymi.” – Jerzy Przystawa – profesor twórca i założyciel Ruchu JOW


    Marek Czeszkiewicz
  • @Nathanel 21:24:54
    "Jestem pojedynczy. "

    A ja widząc na pasku po prawej dwa posty opatrzone tym samym nikiem i tytułem, myślałem , że jest Was dwóch.

    "A w liczbie mnogiej do pojedynczej osoby zwracali się tylko przygłupy z milicji, agenci z SBecji i towarzysze z komitetów.

    Do której z tych grup należysz?"

    Ja należę do przygłupów, którzy z prawdziwą SBecją zetknęli się dopiero na tym portalu. Uwierz mi , tego zapachu nie da się zgubić, a ja mam węch, jak pies.
  • @Stara Baba 21:28:02
    Do Pana poleciał tylko rykoszet, bo próbowałem dociec , skąd ten fenomen Nathanela. A do Żyda , jako człowieka określonej narodowości i ja nic nie mam. Natomiast mój ojciec opowiadał, że w klasie LO w Legnicy, do którego uczęszczał przez rok, była czwórka żydów: trójka dzieci elity i jeden - syn jakiegoś wyrobnika. No więc zarówno Polacy , jak i ten biedny Żyd byli traktowani przez tę trójkę , jak trzeci gatunek rodzaju ludzkiego.
  • @Mariusz G. 21:53:54
    "Ja należę do przygłupów, którzy z prawdziwą SBecją zetknęli się dopiero na tym portalu."

    Hahahaaaa to skąd Pan wie jak zapach SBka pachnie? Mozna Panu mówić o nich różne bajki i pan w to uwierzy. Moj dalszy sąsiad był mundurowym w SB, mój kolega z klasy, z którym przy budce pijaliśmy piwo był w SB itd. Kazdy starszy człowiek znal na pewno ludzi z SB. Problem był wtedy gdy taki esbesciak okazywał się prawdziwa jeszcze w dodatku obca menda!
    Tych trzeba było się bać a nie zwykłych ludzi. Takie służby istniały, istnieją
    i będą istnieć bo muszą.
  • @Stara Baba 22:04:23
    To taka przenośnia była, a Pan Nathanel myślę wie o co mi chodzi.
    Ale rzeczywiście trochę za bardzo poleciałem w abstrakcję, oczywiście SBeków poznałem i na żywo, przy czym mam na myśli mentalność, nie formalna przynależność.
  • @rerak 22:05:16
    A gdzie Ty się czaiłeś i po co.

    I mówisz , że jak ktoś się nie brzydzi swojego zapachu, to myc się nie musi???
    Hmmm, współczuję rodzinie.
  • @Mariusz G. 22:14:44
    Ja rozumiem.
    Dodam tylko ze dawniej, UB-kow należało się bać. Większość z nich to byli przyjezdni łajdacy. Po zmienieniu nazwy dawni ludzie się wykruszyli i naszedł nowy narybek, w większości swój z Polski.
  • @Stara Baba 19:25:59
    To co Pan proponuje?
  • @Stara Baba 19:37:48
    // Niezależnie od rzeczywistych zamiarów ten wygrywa który ma lepszy start, "plecy" i wyjściowy kapitał a biedni i szlachetni "znowu" po nerach są bici//

    W ordynacji proporcjonalnej o wiele bardziej liczy się start, plecy i wyjściowy kapitał. Jasno to wykazałam.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:39:57
    Thx.
  • @oleg 19:59:25
    Dziękuję za uznanie ;)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:39:57
    Żeby się nie rozpisywać, wykorzystuję ten komentarz, by się po prostu pod nim podpisać. Pozdrawiam Autorów posta i komentarza.
  • @Astra 20:09:48
    Miło mi z powodu docenienia ;)
  • @ele 20:32:44
    Dziękuję za komentarz. Jest on spójny z moją analizą.
  • @imran 20:33:32
    //Istotne jest to, dlaczego Pani uważa, że każdy kilkudziesięciotysięczny okręg, taka mała społeczność ma mieć w sejmie kandydata, który będzie ich reprezentował?//

    A dlaczego jakiś okręg miałby być wykluczony z wpływu na losy państwa?
  • @imran 20:33:32
    //to taki sejm powinien być miejscem ścierania się IDEI a nie interesów poszczególnych rejonów, małych społeczności//

    To Sejm powinien być jakimś think-thankiem?
  • @imran 20:33:32
    //I jedynym miejscem w którym można to odwrócić jest właśnie sejm.
    Dlatego właśnie sejm nie może się składać wyłącznie z przedstawicieli tego jednego, szkodliwego nurtu, tej ideologi wpychającej Polskę w bankrutujący system unii gospodarczo walutowej. Prowadzącego do degeneracji kulturowej, gospodarczej, demograficznej//

    Te szkodliwe idee nie powstają w małych społecznościach, tylko są narzucane przez ideologów, nie mających wiele wspólnego ze społeczeństwem.
  • @Rebeliantka
    Witam. System się przepoczwarza tak , aby społeczeństwo było przez następne lata dojone . Nic nowego młode pokolenie i tak nic z tego nie zrozumie . Ukłony. :( .... Siostro Ave i nuta dla Ciebie . : https://www.youtube.com/watch?v=vW1K8xfhRAs
  • JOW dla przyszłości
    Jako rzecznik JOW, wielkie dzięki za uporządkowanie i ukonkretnienie argumentacji.
    Nasze blogerskie opinie o kulturze politycznej powinny też uwzględniać zmiany w sposobach prowadzenia publicznych debat. Horyzontalna komunikacja rodzi aspiracje do demokracji bezpośredniej, referendów, budżetów obywatelskich.
    Wobec wzrostu osobistego uczestnictwa w zagadnieniach merytorycznych, większe znaczenie nabierać będą miały kontrolne zadania posłów, radnych. A tu osobista relacja wyborcy ze swoim politycznym pełnomocnikiem jest najlepszym gwarantem jego odpowiedzialności.
    Ordynacja wielomandatowa, zaciemniająca osobowy kontakt, to ucieczka od odpowiedzialności. Jest coraz bardziej anachroniczna.
  • @imran 20:33:32
    //z przedstawicieli różnych światopoglądów, różnych idei, różnych punktów widzenia na te sprawy ogólne//

    I jak Pan chce tych przedstawicieli różnych światopoglądów powoływać? Przez partiokrację?

    Ja chcę w Sejmie przedstawicieli podzielających mój światopoglad, na których funkcjonowanie w Sejmie będę mieć realny wpływ.
  • @Nathanel 20:52:29
    Zgadzam się. I to im się uda, niestety.
  • @kserkses 21:40:02
    Ciekawy tekst. Dziękuję.

    Nie wszyscy cytowani autorzy są z mojej bajki, ale w sprawie JOW-ów sie zgadzam.
  • @Andrzej Madej 22:37:39
    W pełni się zgadzam. Dziękuję za komentarz.
  • @Repsol 22:36:59
    Dzięki piękne.
  • @Jan Paweł 22:26:45
    Dziękuję :)
  • @Rebeliantka 22:23:40
    Wkleję swój wpis z innego blogu.

    "-"Rozgonić Sejm." - za tak drastycznymi posunięciami bym nie był. Zmiana całokształtu jego funkcjonowania i dobierania posłów jednak była by jak najbardziej wskazana. Nam nie potrzeba dożywotnich a nawet czteroletnich posłów pierdzistołków! Nam ich potrzeba tylko w czasie decydowania o problemach. Stanowczo natomiast jestem za zlikwidowaniem politycznych partii i przejście na "Demokracje Bezpośrednią" (w zależności co osoba przez to rozumie). Z tego można naprawdę stworzyć wspaniały wzór zarządzania Polską który pozostanie w rekach wszystkich Polaków a nie politycznych elit."

    Nadchodzące wybory są już przegrane a referendum jest wyborem pomiędzy dżumą a cholerą. Proponuje jeżeli jest to technicznie możliwe, zbojkotować pytanie o JOW-y wraz z drugim o finansowaniu partii poprzez równoczesne i całkowite zamazanie miejsc lub okienek na "tak" i "nie" oraz skreślenie na karcie ciągłą linią pytania tego tematu tyczące.
    Jest to działanie z wiadomych powodów oczywiście symboliczne.
    Szkoda jednak było by zbojkotować referendum totalnie, gdyż trzeba opowiedzieć się na tematy dodatkowe. Jeżeli dostaniemy 5 milionów głosów dla przykładu na zmianę wieku emerytalnego rząd już nie powie ze "lud tak chciał"."

    Co proponuje na dzisiaj, rozesłanie Wici po całym świecie blogerskim
    w celu podjęcia się prac na każdym polskim portalu nad opracowaniem
    całkowicie "nowego" wzoru systemu zarządzania państwem polskim który był by zgodny z nasza tradycją i duchem narodowym zwracający nam znowu przywilej bycia decydentem i suwerenem w naszym własnym kraju.
  • @Rebeliantka 22:35:01
    W pełni się z tym zgadzam. Lokalna społeczność nie wymyśli sobie żadnego np gender, by deprawować swoje dzieci.
  • A jak jest w radzie nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej ?
    źle, bo to wielomandatowy okręg wyborczy, prawda?

    za to zgłosić kandydata może każdy, proszę, i już jest na liście, pierwszy zgłoszony - jedynka.

    Kogo wybierają do rady nadzorczej? - ano tych, co się dotąd nie narazili, a więc przypuszczalnie będą tylko figurantami,

    Potem są wybory w radzie. Kogo wybiera się na szefa - największego kombinatora, co to wiadomo, że będzie kręcił własne lody.

    Bo jak będzie kręcił, to może skosztować pozwoli.

    Co mówi prezes spółdzielni o członkach rady? Ci, co dbają o interes spółdzielni to jacyś nienormalni, przecież można przyjść, pogadać, i załatwić sobie coś pod stołem, a ci pyszczą i domagają się jakiegoś rozsądku w zarządzaniu! Oszołomy.


    A teraz wyobraźmy sobie JOW. Czyli grupki wybierające swoich kandydatów. Czym te wybory będą się różnić od wyborów w radzie?
  • @Rebeliantka 22:41:50
    PW. AVE.
  • @Nathanel 19:13:24
    wada genetyczna to jest inność. Jak widzę, jesteś inny niż ja.
  • @Rebeliantka 19:16:43
    nie szkoda, tylko świetnie.

    Dla mnie wygraną jest głosowanie na programy, a nie na ludzi.
  • @Stara Baba 22:47:21
    Ciekawe pomysły. Dziękuję.
  • @interesariusz z PL 22:51:31
    To co, zlikwidować wszystkie wybory?
  • @Repsol 22:51:40
    Odebrałam. Dziękuję.
  • @Mariusz G. 21:53:54
    Na tym portalu powinno się przedstawiać swoje opinie i wymieniać się poglądami. Z siedzenia w ławce nic nie wynika (niektórzy tak lubili ławki ze siedzieli po 2 lata w każdej klasie), tylko jaką wiedzę udało się uczniowi przyswoić. Zycie pokazuje ze wielu skromnych i niepozornych uczniów w liceum osiągnęło wiele na studiach a następnie w pracy. Niezależnie z jakiego środowiska pochodzili, z kim siedzieli, z kim rozrabiali i z kim się przyjaznili bo najważniejsze wartości wynosi się z domu.
    Panie Mariuszu
    " Ja należę do przygłupów, którzy z prawdziwą SBecją zetknęli się dopiero na tym portalu. Uwierz mi , tego zapachu nie da się zgubić, a ja mam węch, jak pies. '/'
    Po pierwsze zetknięcie to ma pan tylko z komputerem a nie blogerami czy komentatorami. Po drugie jak Pan jest taki pewny kto kim jest to proszę udzielić informacji z imienia i nazwiska. Po trzecie słusznie się panu dostało ponieważ to pan sprowokował!!!!, a być może o to Panu chodziło aby dyskusje zepchnąć na boczne tory !!!!! Nic merytorycznego do notki Pan nie wniósł jak i do ważnej dyskusji. Nie wyraził Pan swojej opinii na temat JOW. I to wszystko na ten temat.
  • @interesariusz z PL 22:52:56
    Hmm. W programach można sobie napisac wszystko.
  • @Frezja 22:59:10
    Thx.
  • @Andrzej Madej 22:37:39
    Czy Pan wie, co to jest wnioskowanie?

    "Ordynacja wielomandatowa, zaciemniająca osobowy kontakt," to tylko dla Pana jest oczywiste.

    Posłowie funkcje kontrolne ? A kto ma rządzić ?
  • @Rebeliantka 22:37:45
    ten realny wpływ to chyba jakiś żart.
  • @Rebeliantka 22:57:58
    Nie, ale dawać ludziom taki wybór, który rozumieją.

    Utrzymać ZUS, czy emeryci do gazu?

    Ludzie nie są w stanie ocenić kandydatów nawet w gronie 10 osób znających się jak łyse konie. Przekracza to ich możliwości poznawcze.
  • @interesariusz z PL 23:02:31
    Witaj realnie to jesteśmy wydymani równo . Przykre to , ale taką mamy rzeczywistość .Pozdrawiam .
  • @interesariusz z PL 23:02:31
    Nie, to nie jest żart. Posłowie - wbrew pozorom - najbardziej się obawiają bezpośrednich kontaktów i obietnic składanych face to face.
  • @Rebeliantka 22:59:18
    Można, ale można też dać narzędzia kontroli realizacji tych programów.

    I będzie to znacznie sensowniejsze, niż odwoływanie ludzi.

    Możemy odwoływać prezydentów, burmistrzów, i co ? Wszyscy tacy doskonali?
  • @interesariusz z PL 23:05:23
    //Ludzie nie są w stanie ocenić kandydatów nawet w gronie 10 osób znających się jak łyse konie//

    No, pewnie, beczkę soli trzeba razem zjeść. Ale krętaczy w systemie JOW łatwiej rozpoznać i na trwałe wyeliminować z polityki.
  • @interesariusz z PL 23:07:09
    //można też dać narzędzia kontroli realizacji tych programów//

    Co konkretnie masz na myśli?
  • @Rebeliantka 23:05:58
    Znowu Pani żartuje. Jaki sędzia obawia się bezpośrednich kontaktów na sali sądowej i przysięgi składanej ?

    Powtarzam, wybory w 10 osobowej radzie, a potem przewodniczący równo dyma "niepoprawnych", niby łatwo go odwołać, zwykła większość wystarczy, a jednak to nie następuje. Większości dymanie się podoba.

    przerabiałem to wiele razy. zawsze jest tak samo.
  • @Rebeliantka 23:10:06
    pomysł, który kiedyś promowałem, to skarga do trybunału na niezgodność ustawy z programem wyborczym.

    Skutek powinien być taki sam, jak niezgodność z konstytucją.
  • @interesariusz z PL 23:11:12
    Amigo zalecam popatrzeć na debili takich jak Szczerba czy Kopaczowa . Niezłe jaja. https://www.youtube.com/watch?v=j-KoH4BBbRo
  • @interesariusz z PL 23:13:14
    Mimo wszystkich wskazanych przez Ciebie przykładów, mam większe zaufanie do społeczeństwa niz obecnych elit i trybunałów.
  • @Rebeliantka 22:35:01
    Zgoda, że są narzucane, właśnie o tym pisałem, ale chyba nie zaprzeczy Pani, że skoro zostały narzucone (w sensie indoktrynacji poprzez media, nauczanie, wpływ na kulturę masową...) większości społeczeństwa, to podobna proporcja będzie uwidoczniona w każdym okręgu.
    A więc w każdym okręgu wygra ktoś, kto zgodnie ze swoimi poglądami będzie w sejmie, oprócz ludzi danego okręgu - co jest mniej ważne, reprezentował przede wszystkim te złe idee narzucone większości i będzie działał na rzecz dalszego ich narzucania.
    Nie rozumiem na jakiej podstawie można twierdzić, że mała społeczność w której większość ludzi utożsamia się z tymi (narzuconymi oczywiście, nie w sposóļ naturalny nabytymi) ideami - nazwijmy je lewacko-postępacko-unijnymi wybierze na swojego przedstawiciela kogoś, kto chciałby w sejmie walczyć o powrót do idei zupełnie przeciwnych.

    Poprzednie dwa komentarze mnie zaskakują.
    Czy mam na ich podstawie rozumieć, że Pani uważa iż sejm jest wyłącznie miejscem w którym różne regiony Polski walczą o swoje interesy czyli np. gdzie ma być zbudowana obwodnica ze wspólnej kasy, gdzie oczyszczalnia gdzie stadioon, czy dotować węgiel, czy rybołówstwo... i takie tam, a nie ma być miejscem stanowienia
    - ogólnych zasad prawa, czyli np. zadecydować czy prawo może być tworzone pod zapotrzebowanie - pod wpływem właśnie nacisku pewnych grup społeczności czy też uniwersalne dla wszystkich
    - ram w których funkcjonują podmioty gospodarcze, reguł obowiązujących chociażby przy zawieraniu umów - jednakowych dla wszystkich
    - polityki zagranicznej niezależnej od interesów tego czy innego regionu
    - ogólnych zasad ustrojowych np. czy interes większości stoi przed sprawiedliwością
    - decydowania o tym, czy interes długofalowy narodu można podporządkować doraźnym interesom tej czy innej społeczności

    To jeżeli taką wyłącznie rolę sejmu Pani widzi (wydzierania przez regiony jak najwięcej dla siebie) to jak miała by się dokonać zmiana systemu?

    Jeżeli w każdej małej społeczności większość nie widzi nic strasznego w uzależnianiu się od dotacji z Unii i podporządkowywania się ich regułom a nawet widzi pewien interes dla siebie (bo tak ich przekonały ośrodki kształtowania opinii publicznej) to jak ich przedstawiciele mieliłby występować przeciwko temu i realizować postulaty kilkunastoprocentowej mniejszości w każdym z tych regionów która widzi zagrożenia takiej polityki bo stanowi mniejszość widzącą dłuższą perspektywę i nie dająca się otumanić?

    Ludzie stanowiący w każdej małej społeczności mniejszość (nawet kilkunastoprocentową) reprezentującą słuszne idee nie miałyby żadnego swojego przedstawiciela - lobbującego za zmianą systemu.
  • @imran 23:24:57
    Jak Pan chce wybierać tą "słuszną" mniejszość?
  • @Rebeliantka 23:30:35
    Jak to "jak"? Głosując na nich.

    Jeżeli będzie system proporcjonalny wystarczy, że któregoś roku wyborczego ponad 5% ludzi o pewnych poglądach w końcu nie da się zrobi w bambuko głosowaniem na mniejsze zło, tylko zagłosują zgodnie z przekonaniem.
    Biorąc pod uwagę fałszerstwa, powiedzmy 10% musi się zebrać.
    I już będzie spora reprezentacja.

    Ale jeżeli uchwalony zostanie system większościowy, to żeby mieć tyle samo posłów będą musieli w ponad pięćdziesięciu okręgach (trudno to policzyć) uzyskać większość - co jest niemożliwe.
    Chyba, że zna Pani okręgi w których nikt nie ma telewizji oraz państwowej edukacji i wszyscy czerpią informacje tylko z internetu i niezależnych wydawnictw.
  • @imran 23:24:57
    //Zgoda, że są narzucane, właśnie o tym pisałem, ale chyba nie zaprzeczy Pani, że skoro zostały narzucone (w sensie indoktrynacji poprzez media, nauczanie, wpływ na kulturę masową...) większości społeczeństwa, to podobna proporcja będzie uwidoczniona w każdym okręgu//

    Chyba są jednak narzucane społeczeństwu w największym stopniu poprzez układ ideolodzy-sejm. Społeczeństwo jeszcze ciągle wierzy w porządek naturalny. Z tego powodu trzeba odspawać od sejmu tych, którzy burzą porzadek, a weszli tam np. przy pomocy kłamstw, manipulacji i fałszerstw wyborczych.
  • @imran 23:46:15
    //Jeżeli będzie system proporcjonalny wystarczy, że któregoś roku wyborczego ponad 5% ludzi o pewnych poglądach w końcu nie da się zrobi w bambuko głosowaniem na mniejsze zło, tylko zagłosują zgodnie z przekonaniem//.

    Najpierw musieliiby mieć na kogo. Ich reprezentanci przy tych progach nie wejdą do Sejmu. A przedtem nawet nie zdobędą odpowiedniej liczby podpisów na listach poparcia.
  • @Rebeliantka 23:50:17
    To chyba co innego rozumiemy pisząc "narzucane".

    Mnie chodzi o to, że np. ludzie kończący gimnazjum czy jakąś dalszą naukę w większości po prostu wierzą w to, że dajmy na to, neutralność światopoglądowa jest wartością, że ważniejsze są krótkookresowe korzyści niż przestrzeganie pewnych zasad, tradycji..., że prawdy obiektywnej nie ma a zależy od potrzeby danej chwili i tak dalej.
    Następnie oglądając telewizję i czytając oficjalną prasę większość jest święcie przekonana, że dzięki dotacjom czy to z UE czy państwowym mamy względny dobrobyt, a nawet jeśli go nie odczuwają, to co dopiero by było bez tych dotacji..., wierzą, że urzędnik się czymś nie zajmie, to to coś przestanie istnieć; np. pomoc społeczna czy edukacja...
    I tak dalej

    I większość właśnie w to wierzy.

    Być może ma Pani w swoim otoczeniu jakąś niereprezentatywną próbkę, ale wystarczy popatrzeć na wyniki wyborów - ilu ludzi głosuje na partie reprezentujące te wszystkie wysoce szkodliwe poglądy i ideologię.
    A ci, co nie głosują to też nie dlatego, że są przeciw, tylko dlatego, że wolą tak jak jest niż niepewność a to oznacza że wielkiego zagrożenia nie widzą.

    Ja nie chcę, żeby sejm w 100% składał się z przedstawicieli tej większości.
    Bo są też inni, mający inne poglądy i oni też powinni mieć swoich przedstawicieli. Bo poglądy słuszne mogą wygrać nawet będąc w mniejszości. Ale muszą mieć możliwość zaistnienia.
  • @Rebeliantka 00:07:43
    Nie zdobędą 5% a uzyskają większość w okręgu jednomandatowym?

    Gdyby jakaś siła społeczna uzyskała choćby w 10% okręgów większość, to w pozostałych też musiałaby mieć sporo, a więc w całej Polsce przy ordynacji proporcjonalnej musiałaby być co najmniej trzecią siłą.
  • @imran 00:13:50
    W jednomandatowym maja większą szansę. Opisałam to powyżej.
  • @imran 00:08:49
    Teraz już nie mogę odpowiedzieć.

    Dzięki za dyskusję. Będę do dyspozycji dopiero jutro. Teraz już niestety muszę iść spać. Pozdrawiam.
  • @Jan Paweł 22:48:39
    //Lokalna społeczność nie wymyśli sobie żadnego np gender, by deprawować swoje dzieci.//

    Trafiłeś w sedno. I to jest chyba argument za. Żaden mój ziomal z Kujaw, w moim okręgu wyborczym nie wybierze ani żyda ani Ukraińca. Mamy swoich, dobrych chłopaków.

    Pozdrawiam
  • @Mariusz G.
    Obserwuję cię.
  • @ele 20:32:44
    Ale w JOW-ach każdy ma rowne szanse! Kazdy kandydat w danym okręgu może przeznaczyć ustaloną i taką samą kwotę na kampanię ! W klasycznych JOW-ach to jest podstawa. Tak jest w Kanadzie i w UK, Nowej Zelandii etc. Ale nie w USA . Być może stąd bierze się ta dezinformacja.
  • @interesariusz z PL 23:01:51
    " "Ordynacja wielomandatowa, zaciemniająca osobowy kontakt," to tylko dla Pana jest oczywiste. "


    Dwa dni temu napisałem w jednym komentarzu na NEonie :

    " Jestem za JOW, bo w najważniejszym z realnie możliwych i potrzebnych do podjęcia przez parlamenty (Sejm, sejmiki, rady ...) zakresie, czyli kontroli władzy wykonawczej, podstawą mojego moralnego prawa do egzekwowania jakości pracy mojego pełnomocnika, jest 100 % tożsamość miejsca nawiązywania politycznych zobowiązań (przestrzeń zamieszkiwania obywateli pokrywa się przestrzenią udzielonego pełnomocnictwa).

    Wielomandatowe porzucenie zasady 100 % tożsamości miejsca, to otwarcie naszym politycznym przedstawicielom furtki, do ucieczki od odpowiedzialności. "


    Czasami piszę krócej ...
  • Szanowna Pani Rebeliantko,
    Świetny i merytoryczny post, wypada podziękować za trud, który Pani włożyła, aby przedstawić czytelnikowi sprawę tak jasno i precyzyjnie.
    Zresztą jak przy wszystkich Pani wpisach.
    .. Jednak niech Pani wybaczy, ale przytoczone argumenty są wciąż przeciw JOW.
    Można z nich odczytać tę prawdę, że system, pomimo wszystkich swoich przewag nad polskim, nie jest idealny i wolny od patologii.
    Pomimo tak małych okręgów w UK, które na pozór powodują ścisłą łączność wyborców z kandydatami, do parlamentu dostała się ta oto pani:
    https://en.wikipedia.org/wiki/File:Mhairi_Black.jpg
    Jej krótka charakterystyka (za wikipedią) :
    "Black has been an active Twitter user since she was 14. Several of her tweets included swearing; she also tweeted about her drinking and partying experiences and an incident where she complained about the behaviour of Celtic Football Club fans. These tweets came under scrutiny during her campaign, but as most of them were a few years old they were generally ascribed to immaturity and did not appear to do any significant damage".
    Komu nie chce się przekopywać przez mowę Szekspira, w skrócie objaśnię, że pani ta tweetuje od 7 lat, czyli od kiedy miała latek 14, niektóre jej tweety dotyczyły opisów przeżyć przy w piciu i balowaniu, oraz cisnęła w nich mięsem. Ale wszystko spoko, sprawdzono, to było parę lat temu, więc jako niedojrzała nastolatka mogła to robić, bez uszczerbku.. nie podano niestety co nie poniosło uszczerbku, w wyniku takiego zachowania nastolatki.
    Wyobraźmy sobie teraz, jak ta osóbka spotyka się z wyborcami, którzy wychodzą z takich spotkań święcie przekonani, że nikt tylko ona będzie najlepiej reprezentować ich sprawy w odległym Londynie.
    Jej pierwsze przemówienie w Westminsterze, co nie powinno dziwić, dotyczyło krytyki cięć w zasiłkach mieszkaniowych.
    Notabene, przegrała z tym panem, byłym ministrem SZ (informacja po polsku):
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Douglas_Alexander
    Różnica wynosiła 23.5 tys. do 17.8 tys. głosów na korzyść balującej panny.
    Konkluzja jest oczywista -wygrała na fali popularności swojej partii i nikt w jej okręgu nie zawracał sobie głowy, aby "nawiązać z nią łączność".
    "Będąc kandydatem do Izby Gmin w Wielkiej Brytanii nie trzeba rywalizować z kandydatami z własnego ugrupowania".
    Owszem, w czasie wyborów nie muszą.
    Ale zanim do tego dojdzie, między kandydatami toczy się walka na noże i inną broń, aby uzyskać dla siebie okręg wyborczy.
    Posłużę się tekstem BBC ( http://www.bbc.co.uk/news/uk-politics-23437111)
    Nie będę wklejać, streszczę:
    Zanim ktoś uzyska nominację na kandydata danej partii, musi stoczyć walkę z innymi członkami własnego ugrupowania, aby zostać wybranym.
    Proces ten jest żmudny. Kandydaci danej partii muszą przejść przez proces oceniający, po to aby dostać się na listę, zaaprobowaną przez centralę partii.
    Te ostatnie dwa słowa są kluczowe.
    Polakom usiłuje się przedstawić JOW-y, jako instytucję, która działa oddolnie.
    Tymczasem w kraju starej demokracji nic takiego nie ma miejsca.
    Najpierw aprobata w partyjnej wierchuszce, dopiero później - spotkania, autografy i wizyty w zakładach pracy, że zacytuję kwestię z nieśmiertelnej komedii.
    Czymże różni się to od układania list przez partyjnych bonzów w krainie nad Wisłą i Odrą?
    Tylko tym, że partia mająca poparcie 4 milionów głosów, może tych ludzi reprezentować w Sejmie, a nie na ulicy.
    Pozdrawiam.
  • @Frezja 22:59:10
    Krysiu. Szkoda wysiłku.
    Te jełopy do końca życia się nie zmienią.

    Wada genetyczna.

    Głosowali na tych co im wskazywał : Bierut, Gomułka, Jaruzelski

    Teraz oni i ich klony glosują na tych co im wskazują: Kaczyński, Kopacz, Miller czy Palikot

    a ich następne pokolenia zagłosują tak jak im ich kolejny pan wskaże.

    Ta usterka jest nieusuwalna. Ten typ tak ma.
    nadużycie link skomentuj
    Nathanel 02.09.2015 19:13:24


    Ja jedynie ustosunkowałem się do tego merytorycznego wpisu. Jeśli on był na temat JOWów , to mój tym bardziej.
  • @Andrzej Madej 06:08:14
    Proszę nie mylić wielomandatowych okręgów z większościową zasadą wyłaniania posłów.

    Ja prawdę mówiąc wolałbym aby okręg jednomandatowy obejmował łysych, albo narciarzy, a nie jakieś tetytorium, na którym sąsiedzi wzajemnie się zwalczają.
  • @Rebeliantka 23:00:36
    Może zdobyłaby sie Pani na odrobinę obiektywizmu i zauważyła , kto pierwszy kogo obraził. Moze wypadałoby sie wznieśc odrobinę nad to kółko wzajemnej adoracji i zwrócic uwagę Nathanelowi.
    To tak wyobrażacie sobie przyszłą Polskę : Krysiu, Heniu, Jarku, Kaziku.....
    -zastapienie starej elity nową + "tolerowany folklor"="Te jełopy "

    Jak byście nie próbowali zabłysnąć na dziesiątkach portali, a skupili sie na jednym, to znalibyście moje stanowisko w sprawie tej kwestii, bo powtarzałem je juz kilkadziesiąt razy i więcej nie mam ochoty w tak zwanych dyskusjach.
    Pierwsze, co trzeba w Polsce zrobic, to zwalczyc hipokryzję, a potem pójdzie już z górki. Niezaleznie z JOWami, czy bez.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 01:08:21
    Jestem Polakiem, żyjącym w Polsce, wałczącym o swoje prawa i mówiącym to , co myśli. Rzeczywiście rzadki przypadek, jak najbardziej zasługujący na obserwację.
    A jesli gdzies mam byc , to tylko na warunkach dla mnie akceptowalnych. W razie usunięcia mnie z tej społecznosci , żalu miec nie będę, bo będzie to oznaczało , że zwyczajnie trafiłem tu przez pomyłkę
  • @Mariusz G. 07:27:04
    A i mam prośbę: przed zablokowaniem prosiłbym o ostatnie słowo - z kilkoma osobami chciałbym sie pożegnac.
  • Do @faxe 02:17:03
    Chodzi o to by kwota była niska , żeby pieniądz nie wybierał !!! a spotkania z wyborcami na żywo twarzą w twarz ! taki wybrany poseł będzie z wyborcami bo podczas rozmów pozna ich prawdziwe problemy.

    Ireneusz Tadeusz Słowianin lach ! Słowianie żydzi tutaj dalej unikają mojego scenariusza wyborczego JOW ! co złego co poprawić z dobre jest
  • @faxe 02:17:03
    Dzięki, Grażynko za uzupełnienie. I dziękuję za Twoje cenne teksty, których fragmenty mogłam przywoływać.
  • @imran 00:08:49
    Więc problem jest trudno rozwiązywalny. Mamy taki stan faktyczny: zdegenerowana wladza i ogłupione społeczeństwo.

    Jak z tego wyjść?

    Moim zdaniem, dać większe szanse samoobrony społeczeństwu (JOW), które już mądrzeje i to w szybkim tempie.

    Pana zdaniem: podtrzymywać obecną ordynację, z nadzieją, że pojawią się nowe ugrupowania polityczne, które będą zdolne przeciwstawić się obecnej władzy. Jakim cudem - pytam - wejdą one do Sejmu, jeśli bariery wejścia są tak potężne (podpisy, wielkie okręgi, progi, etc.)?
  • @alek.san 07:08:14
    Dziękuję za miłe słowa.

    Jeśli do Parlamentu Brytyjskiego w ramach JOW dostała się nieodpowiednia osoba, to winni są wyborcy, którzy źle skorzystali z systemu, a nie system.

    W Polsce nawet najmądrzejsi wyborcy nie są w stanie poradzić sobie ze złym systemem, który preferuje potężne podmioty polityczne, dysponujące dziesiątkami milionów dotacji budzetowych.

    To zupełnie inny problem: źle wybierać, niż nie mieć żadnej szansy wybrać dobrze.
  • @Mariusz G. 07:21:48
    Ja nie czyniłam Panu żadnych pretensji.

    Jeśli ktoś Pana niesłusznie obraził na moim blogu, a ja nie zareagowałam, to przykro mi z powodu przykrości, które Pana dotknęły.
  • @interesariusz z PL 07:19:54
    Jest oczywistym, że struktura jednomandatowych okręgów, oddaje proporcjonalność liczby miejsc w parlamencie do liczby mieszkańców całego Kraju. W tym sensie JOW jest zgodnie z Konstytucją ordynacją proporcjonalną, a to nasze "wielomandatowe popapraństwo" tylko udaje "proporcjonalność" według jakichś ulotnych politycznych obietnic.

    Większość jest zasadą układania kolejności zwycięzców, w ramach dostępnych mandatów.
  • @Rebeliantka 09:53:56
    Thx odnośnie wpisu Frezji odebrałem jako poparcie jej uwag.
    Przepraszam , że zakłóciłem dyskusję.
    A opinia moja, wielokrotnie prezentowana na tym forum jest taka, że to temat zastępczy. Zresztą jakiś czas temu sprawę poruszył Pan Jeznach - komentarzy niewiele, a ja głos zabrałem. Agitował w sprawie JOWów Witkacy - wpis przemknął prawą stroną, a mój wpis był chyba jedynym. Teraz umieściłem merytoryczną uwagę pod notką SL - nikt się nie odniósł.
    Nie będę więc terkotał, jak zacięta płyta - czytam z uwagą i po prostu raz nie wytrzymałem, tym bardziej , że tego osobnika to z kolei ja od dawna obserwuję.
    pozdrawiam i życzę owocnej dyskusji
    Mariusz Głowiński
  • @Mariusz G. 10:08:41
    Dziękuję za wyjaśnienie stanowiska. Proponuję - o ile się da - zapomnieć o konfliktowej sytuacji i merytorycznie nadal uczestniczyć w neonowej debacie.
  • Do @imran 20:49:20
    internauta o nicku imran pisze !

    Czyli sprawa jasna.
    To referendum bojkotować i rozpisywać nowe na temat tych trzech punktów? Bo bez tego JOWy są szkodliwe.

    to to do tych trzech moich punktów
    1. całkowity zakaz wywieszania bilbordów !
    2. całkowity zakaz wywieszania tyś. plakatów !
    3. całkowity zakaz płatnych reklam wyborczych !"

    Ja ci odpowiem ! najpierw trzeba wygrać referendum by mieć umocowanie by zmienić treść Konstytucji !!
    !
    następnie można sie spierac co do jakie maja być JOWy !!!

    Ireneusz Tadeusz Słowianin lach ! 42 % poszło do urn w sprawie uznania Konstytucji z 1997 r ! SŁYSZYCIĘ 42 % !!!!
  • interesariuszzPL Jak zlikwidować ZUS .....
    godnie to już Pan Gary North wymyślił a prosze sobie poszukać w innych komentarzach przeze mnie dokonanych albo i znowu mogę podać.
    Z brakiem możliwości poznawczych zgadzam się tak to sie właśnie sprawy mają, jest z tym bardzo żle.
    OTO WYZWANIE, ludzie na całym świecie szukają a jest to już jak ,,umysł ula" nowych lepszych i najlepszych. Zanim się cokolwiek zrobi należy zapoznać się co inni wymyślili już.
    Upraszam o zapoznanie się z o tym :

    http://www.thedailybell.com/editorials/36511/Richard-Ebeling-Great-National-Purposes-Means-Less-Freedom/

    Dopiero takie rozumienie organizacji życia społeczeństw ustawia sprawy na właściwym miejscu i nie ma przed tym ucieczki jak gdyby, to i tak będzie tylko kiedy ? i kto ? i jak ?
    Wolnorynkowa gospodarka to nieunikniona fala przyszłości :
    http://www.garynorth.com/public/14208.cfm
    Na Lew Rockwell Pan Gary North publikuje też.
  • @Nathanel 19:13:24
    "Te jełopy"

    Kto się przezywa, sam się tak nazywa ;-P

    bul z polszewii chce jow-a - Nathanel też...
  • @interesariusz z PL 22:52:56
    //Dla mnie wygraną jest głosowanie na programy, a nie na ludzi.//

    Nie wiem, może się mylę, ale coś mi się tak wydaje, że zasadniczą różnicą w tej kwestii pomiędzy ordynacją większościową a jednomandatową jest to, że w tej pierwszej głosujesz na program lidera\liderów bytu o nazwie partia polityczna, bezrefleksyjnie scedowanego na pozostałych członków ugrupowania, niezależnie od tego czy im się ten program podoba czy też nie, natomiast w drugim na program konkretnego kandydata.
  • @Jasiek 18:21:49 & Inni
    Bardzo proszę o merytoryczne głosy.
  • @BrdarowaGrapa 18:23:08
    Też tak sądzę ;)
  • Dobrzy ludzie nie zawsze kierują się rozumem.
    Jeżeli wiemy iż władza oszukuje naród dlaczego myślimy iż teraz władza nas nie oszuka z JOW-ami? Przecież dzięki nim zapieczętowany będzie podział dwupartyjny a w naszym przypadku PO i PiS. Dla tego to nie kto inny jak rząd podrzucił pomysł na referendum w tej sprawie. Czy ludzie
    nie rozumieją że Unia i "nasz" rząd jest wielkim oszustwem? Mało macie przykładów na ich łgarstwa? Chcecie więcej przykładów??? To macie!!!

    "Polska przyjmie więcej azylantów? Nawet osiem tysięcy uchodźców"

    Takie tuby V kolumny jak Onet także trzeba czytać.
  • @Stara Baba 18:51:05
    Referendum trochę utrudnia oszukiwanie ;)
  • @Rebeliantka 18:59:01
    :-)
  • Jeżeli!!
    Żyd ci coś proponuje to znaczy że zdrada!!!
  • @Rebeliantka 18:59:01
    Troche faktu: "Bronisław Komorowski przez 5 ostatnich lat stał na straży władzy establiszmentu. W ostatnich dniach swojej prezydentury zdecydował się poddać pod referendum postulaty Pawła Kukiza, którego głównym celem ma być zniszczenie tegoż establiszmentu."
    (wycinek z mediow)

    Czy nie zapala sie czerwona lampka?
  • @All
    Najwczesniejszy mozliwy termin wprowadzenia nowej ordynacji wyborczej to rok 2023 i nikt nie jest w stanie tego wczesniej dokonac - niestety
  • @Stara Baba 20:36:37
    uważamże:
    1. To nie Komorowski chciał referendum , on je tylko ogłosił ( wystarczy zobaczyc, ile ma do powiedzenia, gdy ulicami prowadza go ta Pani od manipulacji , chyba Kacik )
    2. Ten krok nie był obliczony na wybory prezydenckie , ale parlamentarne - by para niezadowolenia poszła w gwizdek i wszystko zostało po staremu
  • @Mariusz G. 20:52:19
    Podzielam Twoje hipotezy
  • @Rebeliantka 22:50:16
    Witam!

    Też mam wiele zastrzeżeń do JOW, bo bez polskiego schematu obsługi jest bardzo niebezpieczny.

    Tak samo jest ze źródłem ciepła, które ogrzewa nas w zimie, lecz może poparzyć przy nonszalanckim zbliżeniu:)

    Pozdrawiam
  • Na przekór
    TVN odradza JOWy. Przekornie zagłosuję za, może ma rację Stan Tymiński, że to uchylona furtka dla prawdziwej demokracji.
  • @mint 09:19:42
    Brawo!
  • @goodness 08:40:19
    No to wprowadźmy zabezpioeczenia przed możliwością "poparzenia", a nie wyrzucajmy całego "grzejnika".
  • @klementyna 20:10:00
    Wszyscy Anglosasi to Żydzi? Nieżyjący prof. Przystawa, to Żyd? Dakowski, to Żyd? WoJOWnicy, to Żydzi?

    Nie rozumiem ;)
  • @Rebeliantka 09:30:53
    Cieszę się że popierasz drogę do źródła ciepła razem z instrukcją obsługi dla bezpiecznego użytkowania.

    Przyznaję Ci rację nie potrzeba wyrzucać kaloryfera, wystarczy dokładnie znać schemat jego budowy i instrukcję bezpiecznej obsługi, aby nie stracił gwarancji przez bezmyślne postępowanie:)
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @klementyna 20:10:00
    .
    Omijanie matematyki.

    W obecnie panującym chaosie, propozycje obrony takiego stanu, lub projekty jeszcze większego następnego chaosu są jawną zdradą.

    Pozdrawiam
  • @Rebeliantka
    A moze by pogodzic zwolennikow i przeciwnikow wprowadzic takie JOW-y jakie obowiazuja na Bialorusi czy tez w Rosji 8-))))
    ps.
    tylko nieco zmodyfikowane, ale sens ten sam
  • @Rebeliantka 10:10:59
    Jeżeli Komorowski ogłosił , a senat żydowski zaakceptował niekonstytucyjne referendum w sprawie JOW to tu jest zdrada..............
    Jeżeli Polak A Duda prezydent obecny zaproponował referendum to senat żydowski odrzucił.
    Czy to zrozumiałe?
  • @Zbójnicki pies 20:58:17
    A konkretnie?
  • @klementyna 22:00:36
    Ja jestem za tym, aby wykorzystywać do polskich celów każda okazję. Bo idealnych okoliczności przy obecnych rządach nigdy nie będzie.
  • @Rebeliantka 23:00:20
    Nie każdą ,tylko opracujmy coś dobrze i po Polsku!!
    Na hura to dobrze szedł Ruski .
    Jak pani Żyd coś proponuje to znaczy ,że to dobre dla żyda.

    Kim jest Kukiz ? Dlaczego Brauna , Korwina , Kowalskiego nie zobaczymy w żydowskiej tv ?
  • @klementyna 23:29:37
    Częściowo się zgadzam, ale to referendum ma jedną zaletę. Pozwoliło zainicjować dyskusję publiczna o polskiej ordynacji wyborczej do Sejmu, która jest fatalna. Niestety, bylo za mało czasu na większą kampanie informacyjną o rożnych wariantach ordynacji wyborczych, ich wadach i zaletach.
  • JOWy potęgują absolutną władzę oligarchow i kabotynów euro i judeopasożytnictwa
    Polski senat i angielski parlament przykladami dominacji partii politycznych w warunkach ogłupiania i zniechęcania elektoratow do zainteresowania "wybranymi" przez zmonopolizowaqnych wydawców mediów propagandowych i braku komunikacji i dyskusji rzeczowej informacji .
    Nawet bllogerzy Neonu 24 piszą o potrzebie zakazu korzystania z plakatów itp dla ułatwiania wpływów "twarzy" oligarchow i ich kamaryli na politycznie zatomizowane i statystycznie ogłupione elektoraty.
    Posowieccy oligarchowie i jevish amerykanie rządzą w Rosji i na Ukrainie a nawet w naszym sejmie i senacie niezależnie od ordynacji wyborczej dzięki priorytetowości pasożytniczej motywacji zarowno wśród elektoratów jak i wybranych uniezależnionych na czas kadencji od swych wyborcow, którzy statystycznie nie mają zdolności do ich oceny i dostatecznej kontroli

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej