Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Dlaczego frekwencja ok. 10 % w referendum w sprawie JOW?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wyjaśnienie jest proste.

 
 
Koniecznie przeczytajcie na stronie www.jow.pl wypowiedź profesora Tomasza J. Każmierskiego, elektronika z Uniwersytetu Southampton w Wielkiej Brytanii, współpracownika polskiego Ruchu na rzecz JOW od 1994 r.
 
Obszerny cytat z tekstu profesora:
 
W Wielkiej Brytanii też było kilka lat temu referendum na temat zmiany prawa wyborczego i też była publiczna debata. Media brytyjskie, parlament i rząd zachowały się jednak zupełnie inaczej niż ich polskie odpowiedniki.

W maju 2010 roku rząd koalicyjny Dawida Camerona i Neila Clegga ogłosił zamiar przeprowadzenia referendum w sprawie utrzymania, bądź odrzucenia brytyjskiego system First Past The Post. Kampania rozpoczęła się natychmiast. Już w czasie trwającej przez 5 miesięcy ścieżki legislacyjnej, prowadzącej do uchwalenia ustawy o referendum, partie polityczne Zjednoczonego Królestwa głośno wyrażały swoje stanowisko, a w mediach odbywały się regularne debaty pomiędzy zwolennikami obu stron.

Ustawa o referendum określiła, po długich dyskusjach, następujące pytanie referendalne:
 „Aktualnie UK używa systemu pierwszy na mecie w wyborach posłów do Izby Gmin. Czy należy zmienić ten system na głos alternatywny?”. Ustawa stanowiła, że referendum ma być obligujące niezależnie od frekwencji. Oznaczało to, że ewentualne zwycięstwo stronnictwa TAK (czyli za zmianą) wprowadzi natychmiast nowe prawo wyborcze, którego szczegóły zostały w ustawie zapisane.

O odrzucenie FPTP apelowali członkowie następujących, obecnych w Izbie Gmin partii: Partii Liberalnych Demokratów, Szkockiej Partii Narodowej, północno-irlandzkiej partii Sinn Fein, walijskiej partii Plaid Cymru, Socjaldemokratycznej Partii Pracy, Partii Zielonych Anglii i Walii oraz małej Alliance Party of Northern Ireland. Za zachowaniem FPTP optowała inna, obecna w Izbie Gmin mała partia północno-irlandzka Democratic Unionist Party i większość posłów Partii Konserwatywnej. Pozostająca w opozycji Partia Pracy nie zajęła oficjalnego stanowiska, ale jej ówczesny lider, Ed Miliband, napisał dla gazety „The Guardian” artykuł gorąco apelujący o odrzucenie FPTP. Partia Konserwatywna podzieliła się na dwie grupy, choć większość jej posłów była za FPTP. W BBC często jednak pojawiali się znani posłowie Konserwatywni przeciwni FPTP, np. Andrew Boff, były poseł do Zgromadzenia Londynu i Andrew Marshall, były szef Grupy Konserwatystów rady dzielnicy Camden w Londynie. Wśród członków Partii Konserwatywnej popierających FPTP wyróżniał się poseł polskiego pochodzenia Daniel Kawczyński, przewodniczący Wszechpartyjnej Grupy Parlamentarnej na rzecz Promocji FPTP. Grupie Konserwatystów działających na rzecz odrzucenia FPTP przewodniczył John Strafford, były członek egzekutywy Partii Konserwatywnej.

W publicznej debacie uczestniczyły znane think tanki. Compass poparł odrzucenie FPTP i wezwał Partię Pracy do przyjęcia takiego właśnie stanowiska oficjalnie. Z kolei inny think tank, Institute for Public Policy Research wydał w lipcu 2010r raport, w którym czytamy, że proponowana zmiana systemu wyborczego nie jest dobrym rozwiązaniem dla Zjednoczonego Królestwa.

Wśród rzesz debatujących na łamach mediów środowisk, nie zabrakło naukowców. Profesorowie Timothy Gowers z Cambridge, David Held i Patrick Dunleavy z London School of Economics (LSE) oraz Helen Margetts z Oxfordu wytaczali argumenty za australijskim systemem Alternative Vote. Z kolei profesor Dan Felsenthal (LSE), krytykował AV jako „pełen wad”. Również profesor David Moon z Sheffield twierdził, że AC byłoby gorsze niż FPTP. 11 marca 2011 r., 29 historyków z różnych uczelni napisało list do „Times’a” wyrażając sprzeciw wobec przyjęcia Alternative Vote.
Obszernie o referendum pisały wszystkie opiniotwórcze gazety. „The Guardian”, „The Independent”, „Daily Mirror” i „Financial Times” poparły zmianę systemu wyborczego na AV. Z kolei „The Sun”, „Daily Mail”, „The Times”, „Daily Express” i „The Daily Telegraph i Economist” namawiały do odrzucenia proponowanej zmiany i utrzymania FPTP.

Niemal każda występująca w mediach osoba miała coś do powiedzenia na temat referendum, szczególnie medialne gwiazdy. Za AV był muzyk Billy Bragg, aktorka Joanna Lumley; dziennikarz Tony Robinson; projektantka mody Amisha Ghadiali; feministka Annette Lawson. Za FPTP był znany komik David Mitchell, była prezenterka telewizyjna Esther Rantzen, komik i aktor Eddie Izzard, pisarka i absolwentka Oxfordu Naomi Alderman, dramaturg Bonnie Greer, komik Francesca Martinez, aktorka Helena Bonham Carter, laureat Oscara aktor Colin Firth, aktor John Cleese, komik Stephen Fry, aktorzy Art Malik, John O’Farrell i Richard Wilson, sportowiec i medalista olimpijski Kriss Akabusi, gwiazdy krykieta Dawid Gower i Darren Gough i wielu, wielu innych.

Intensywna kampania trwała równy rok. Referendum odbyło się 5 maja 2011 i uczestniczyło w nim 42,2 procent zarejestrowanych wyborców. Głosy liczono publicznie w 440 małych okręgach i wyniki podawano lokalnie. Nie używano żadnych serwerów ani też nie ukrywano frekwencji i nie opóźniano exit polls, jak w Polsce. Na drugi dzień rano wiadomo było, że 68 procent głosujących opowiedziało się za utrzymaniem obecnego systemu First Past The Post. Jedynie w 10 na 440 okręgów zwyciężyli przeciwnicy FPTP: w sześciu okręgach w Londynie, w Oxfordzie, Cambridge i w dwóch okręgach szkockich: Edinburgh Central oraz Glasgow Kelvin.
 
I konkluzja końcowa prof. Kaźmierskiego:
 
Polskie elity lubią mówić o rzekomej niedojrzałości politycznej polskiego społeczeństwa. Niech popatrzą na siebie.
 
  
 
 
  
Bo co mieliśmy w Polsce?
 
Wszystkie partie i media mainstreamu torpedowały referendum, więc frekwencja - poniżej 10%.
 
 
 
Appendix:

Tutaj świetna analiza Tadeusza Rogowskiego na stronie woJOWników:
 
 
Appendix 2:
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • Polecam też tekst prof. Ilskiego i dedykuję w szczególnosci Lotnej ;)
    http://jow.pl/debata-w-fundacji-im-stefana-batorego/
  • Rebeliantka@...Wszystkie partie i media mainstreamu torpedowały referendum...
    Dla ścisłości nie torpedowały, lecz nie zachęcały.

    Społeczeństwo polskie, w tym ja, zapamiętało , że referendum było elementem kampani prezydenckiej , a nie żadnej debaty o zmianie ustroju...

    Element bezsensownie kosztowny...

    Debaty nad poważnymi sprawami nie prowadzi się z osobami oderwanymi od polskiej codzienności ...., w okresie wakacyjnym i gdy w przestrzeni publicznej funkcjonują praktycznie tylko środowiska pomazańców okrągłostołowych...

    Dęby rosną powoli, ale codziennie....
  • @Zbigniew Jacniacki 13:26:23
    Twoje uściślenia są ważne.

    Dęby - jak widać - będą rosły bardzo powoli.
  • Zadziwiające
    Opozycja twierdzi, że Platforma przegrała referendum.

    W ten sposób tworzona jest nieuczciwa propagandowa koniunkcja, że JOW i PO to to samo.

    Nie podoba mi się to.
  • autorka
    Rozumiem, że w interesie polityków nie leży, by partie nie były finansowane z budżetu. Dlatego PO mogła tak gadać, a i tak zrobiła wszystko, by frekwencja była jak najniższa.

    Dlaczego jednak media nie zajęły się tą sprawą?

    Nie wiadomo.

    Musi to także leżeć w ich interesie. Czyli musi istnieć zbieżność interesów między interesami mediów a interesami polityków. Co potwierdza konstatację, że obecny system rządów to mieszanina partio- i mediokracji i że media zrobią wszystko, by obecny system utrzymać / ew. zmieniać doraźnych rządzących pomiędzy PiS a PO.

    Z bezpośrednim rządzeniem (referenda) i bezpośrednim przedstawicielstwem (JOW-y) obecny system rządzenia ma tyle wspólnego, co kaczka szpitalna z kaczką dziennikarską.

    A nam się pieczyste marzy...
  • @maharaja 14:05:53
    //Dlaczego jednak media nie zajęły się tą sprawą? //

    Odpowiedziałeś sam na to pytanie. Najbardziej oczywiste interesy, to interesy "reklamowe", a poza tym obsadzanie stanowisk w mediach publicznych.

    Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Po prostu "układ" ma trwać.
  • Tutaj kolejna ważna analiza
    http://jow.pl/referendum-katastrofa-klasy-politycznej-i-medialnej/
  • Co za pierdoły.
    Około 7% Polaków głosowało, bo reszta ma wszystko w dupie lub jest na poziomie niewolnika/pańszczyźnianego.
    Ot ponarzekać na pana, ponarzekać, żydowi z karczmy też się dostanie i już.
  • @Rebeliantka 13:46:33
    Tak naprawdę to przegrał NARÓD POLSKI !!!!!
    Nie przegrał tego referendum Komorowski, nie przegrało PO, itd
    Na pewno nie wygrało PiS
  • @Rebeliantka 13:16:31
    Jestem wzruszona i bardzo dziękuje, ale nie sadzisz chyba, ze jakakolwiek debata w żydowskiej, syjonistycznej, antypolskiej Fundacji Batorego, założonej przez Sorosa, współautora z Sachsem Planu Balcerowicz, tego samego Sorosa, który od lat funduje kolorowe, czytaj: krwawe rewolucje, z zamachem stanu na Ukrainie włącznie, ze jakakolwiek debata w tym przybytku działającym na terenie Polski przeciwko Jej interesom, byłaby w stanie mnie przekonać?
  • ale naukawe bleblanie
    sprawa jest prosta,

    ja nie poszedłem, aby przypadkiem "inteligentni inaczej zwolennicy JOWów" mnie nie przegłosowali.

    Tak to jest, od zawsze nie ma w Polsce na kogo głosować,

    a w ostatnich latach nie ma z kim głosować.
  • @Frezja 16:53:19....Tak naprawdę to przegrał NARÓD POLSKI ....
    Rozmawiałem wczoraj z Narodem Polskim. Nie czuje się przegrany....

    Według mnie przegrani są ci, którzy przebierają się za " Naród Polski".
  • @AlexSailor 16:19:49
    Nie zgodziłbym się.
    Pytanie o JOW to nie jest pytanie na które można odpowiedzieć bez posiadania odpowiedniej wiedzy. To jest pytanie o kwestię techniczną i nie każdy musi się orientować jakie skutki przyniesie wprowadzenie takiej a nie innej ordynacji. Nawet fachowcy nie są jednomyślni to dlaczego ludzie mieliby uważać się za władnych o decydowaniu w tym temacie.

    Ludzie nie poszli bo nie mają pojęcia czy JOWy przyniosłyby takie skutki jakich oni chcą czy być może przeciwne.

    Natomiast była zapewne i grupa tych co im wszystko jedno, jak również tych, którzy są przeciwnikami JOW.

    Do tych ostatnich też trudno mieć pretensje.
    Możliwości były trzy.

    W dwóch przypadkach (gdyby za było do 25% lub powyżej 50%) ich udział nie miał żadnego wpływu. Więc po co się trudzić.

    W trzecim przypadku frekwencja pomiędzy 25% a 50%, ich udział spowodowałby efekt sprzeczny z ich oczekiwaniami - JOWy by przeszły pomimo, że oni głosowaliby przeciwko.

    Więc dlaczego mieli głosować?

    Przeciwnicy JOW nie idąc do głosowania wprowadzili de facto regułę, że ponad 50% uprawnionych musi się wypowiedzieć za.

    I to jest chyba słuszna reguła. Tak powinno być.
  • @oleg 15:44:36
    Nie naród olewa lecz ci, którzy przeforsowali referendum z pytaniem o ordynację wyborczą są idiotami.
    Można np. zapytać;
    - czy jesteś za taką ordynacją, która zapewni jak największą reprezentatywność parlamentu pod względem podziału terytorialnego,
    - czy też pod względem poglądów gospodarczo-politycznych
    - a może pod względem wykształcenia albo rodzaju wykonywanej pracy zawodowej.

    A potem fachowcy musieli by szukać takiej ordynacji, która to co ludzie postanowili zapewni.

    A tu odwrotnie;
    ludzi się pyta o to jaka ordynacja, a potem fachowcy musieliby ustalić jak tą ordynację tak uszczegółowić, żeby wyszło to co jest korzystne dla sprawujących władzę.
  • @AlexSailor 16:19:49
    Ma pan rację, że reszta ma w dupie, ale nie wszystko tylko referendalną hucpę wymyśloną na odchodnym przez "Bredzisława" Komorowskiego. Bo to jest hucpa i nic więcej. Zgadzam się z poglądem prof. Każmierskiego. Powiem więcej. Klasa polityczna bawi się w państwo na poziomie dzieci w piaskownicy. Pewnie dobrze wiedzą kto tu rozdaje karty i wychodzą z założenia, że co się pobawią to ich. Zwolennicy JOW-wów rozdzierają szaty twierdząc, że zmarnowana została szansa na zmiany w Polsce. To nieprawda. JOW-y czy ordynacja proporcjonalna to tylko narzędzia. Można się spierać, które lepsze. Żeby coś zmienić potrzebni są ludzie, którzy będą zdeterminowani działać dla dobra wspólnego jakim jest państwo. JOW-y ich nie wykreują. Oni powinni już być. Dlaczego ich nie ma? Co stoi na przeszkodzie? Niestety nasza mentalność: nadmierny indywidualizm i bezinteresowna zawiść. Do tego dochodzi wroga działalność obcych sił, które bezwzględnie wykorzystują nasze ułomności.
  • @Jabo 18:36:15
    Otóż to!
  • @oleg 15:44:36
    "Olewa", bo niekoniecznie musi się znać na sprawach ordynacji wyborczych.

    Po to są media publiczne, by wyjaśniać kwestie ustrojowe, by przedstawiać w sposób obiektywny wady i zalety poszczególnych rozwiązań.

    No, ale u nas media są "stroną". Nie informują, tylko manipulują w interesie rządzących.
  • @AlexSailor 16:19:49
    No cóż, pewnie Brytyjczycy nie są bystrzejsi, a mieli lepszy dostęp do informacji.

    To nasze niemoralne elity są winne, że ludzie nie czują powagi sprawy lub nie wiedza jak głosować.

    Mimo to, 1,83 mln Polaków zagłosowało za JOW-ami. To już jest mała armia. Zwyciężymy!
  • @Frezja 16:53:19
    Ale jesteśmy na dobrym kursie. Jeszcze trochę pracy i cierpliwości :)
  • @Lotna 17:06:24
    To nie Ciebie miała przekonać debata w tym miejscu :) Argumenty Ilskiego były bardzo merytoryczne.
  • @interesariusz z PL 17:07:18
    Nie ma na kogo głosować, bo bierne prawo wyborcze jest dla zwykłych śmiertelników niedostępne. Szansę mają tylko "układowcy" :)
  • @Zbigniew Jacniacki 17:13:35
    ;)
  • @imran 18:13:18
    Słuszne uwagi. Dlatego w Wlk. Brytanii była najpierw długa, wielomiesięczna dyskusja nad samym pytaniem referendalnym.
  • @Rebeliantka
    Ja juz wczesniej pisalem w komentarzu do autorki ze wprowadzenie JOW-ow to (przy wielu szczesliwych zbiegow okolicznosci) rok 2023 i nie ma technicznej mozliwosci wczesniej.
  • @Jabo 18:36:15
    //Żeby coś zmienić potrzebni są ludzie, którzy będą zdeterminowani działać dla dobra wspólnego jakim jest państwo. JOW-y ich nie wykreują. Oni powinni już być. Dlaczego ich nie ma? Co stoi na przeszkodzie? //

    Chyba są tacy ludzie, ale są oni - przy polskiej ordynacji - relanie pozbawieni biernego prawa wyborczego. Pisałam o tym tutaj:

    http://rebeliantka.neon24.pl/post/125395,dosc-andronow-o-wadach-jow
  • @Zbójnicki pies 20:40:09
    Pesymisto!
  • @Rebeliantka 20:44:02
    nie , ja cale zycie optymista jestem (czesto naiwnym) ale zobacz, PIS wygrywa wybory samodzielnie - o JOW-ach zapomnijmy
    PIS - przegrywa wybory ale ma ok.200 mandatow - pozostali nie sa w stanie zmienic konstytucji. A wiec te lata 2015-2019 to juz "po ptokach.
    Nie wiem kto wygra w 2019 -(nie jestem Nostradamus, czy Sendecki) ale nawet gdyby wtedy udalo sie to zmienic to i tak obowiazywalyby te JOW-y od 2023 i tyle , nikt tego nie zmieni
  • Oświadczenie Ruchu JOW po referendum
    W związku z wynikiem referendum, które odbyło się 6 września 2015, my, niżej podpisani uczestnicy Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych oświadczamy, co następuje.

    Przytłaczająca przewaga głosów na TAK, prawie 80%, w odpowiedzi na pierwsze pytanie referendalne: „Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej?”, potwierdza znane nam od lat, wcześniejsze wyniki badań opinii publicznej i sondaży w sprawie zmiany obecnego prawa wyborczego, nadającego partiom politycznym nienależne im przywileje, na system jednomandatowych okręgów wyborczych, który przywraca podmiotowość obywatelom. Obywatele III RP domagają się tej zmiany, bo chcą pełnej realizacji Art. 4 Konstytucji III RP, który stanowi, że władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

    Niska frekwencja w referendum miała, naszym zdaniem, kilka przyczyn. Postanowienie o referendum zostało ogłoszone przez byłego Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego i zatwierdzone przez Senat w pośpiechu, bez żadnej konsultacji społecznej dotyczącej treści zadawanych pytań. Ogłoszenie daty tak ważnego referendum z zaledwie trzymiesięcznym wyprzedzeniem, i to w okresie kampanii wyborczej, w związku z upływającą kadencją Sejmu i Senatu, było objawem drastycznego lekceważenia przez władze państwowe prawa obywateli do podmiotowej roli w państwie.

    W równie lekceważący obywateli sposób zachowały się ogólnopolskie media, w tym opłacana z abonamentów obywateli Telewizja Polska. Telewizja Polska nadawała tzw. spoty referendalne w porze najmniejszej oglądalności, o szóstej rano i o trzeciej po południu oraz nie przeprowadzała debat, gdzie dwie strony mogłyby dyskutować na równych zasadach. Nie odbyła się ani jedna debata publiczna z prawdziwego zdarzenia, gdzie obie strony dysponowałyby równym czasem na przedstawienie swoich argumentów. Można było odnieść wrażenie, że Telewizja Polska jest na usługach partii politycznych, które zgodnie występowały przeciw JOW, czyli za utrzymaniem swych obecnych przywilejów.

    Ruch JOW współpracował przez ostatnie trzy lata z Pawłem Kukizem, który w ogromnym stopniu przyczynił się do nagłośnienia tematu JOW i do ogłoszenia samego referendum. Niestety, w ciągu trzech miesięcy kampanii referendalnej, środowisko skupione wokół Pawła Kukiza zajmowało się tworzeniem list wyborczych złożonych głównie z członków marginesowych grup politycznych, które nie uczestniczyły w promocji idei JOW. Przyczyniło się to do niskiej frekwencji w referendum.

    Nie wypełniła swego obowiązku służenia obywatelom Państwowa Komisja Wyborcza. PKW bardzo przyczyniła się do niskiej frekwencji m.in. nie upowszechniając szeroko informacji o referendum, jego dacie oraz lokalizacji obwodów referendalnych.

    Ruch JOW będzie domagał się ponownego referendum na temat JOW i zorganizowania go w sposób odpowiadający światowym standardom demokratycznym, godnym aspiracji naszego narodu, który przez wiele set lat pielęgnuje szacunek dla wolności i demokratycznych procedur. Domagamy się, by referendum w sprawie tak ważnego rozstrzygnięcia konstytucyjnego było ogłoszone przynajmniej na rok przed datą głosowania. Domagamy się, by było ono wiążące niezależnie od frekwencji i uszanowało w ten sposób wolę aktywnej części społeczeństwa. Domagamy się uczestnictwa obywateli w formułowaniu treści pytania referendalnego. Domagamy się, by media ogólnopolskie wypełniły swój obowiązek służenia obywatelom i udostępniły czas antenowy na profesjonalnie prowadzone w oparciu o zasady uczciwości i równości debaty. Pośród obu debatujących stronnictw mogą być oczywiście partie polityczne, ale muszą się też znaleźć liczne środowiska obywatelskie, stowarzyszenia, fundacje i naukowcy reprezentujący poglądy zarówno za, jak i przeciw. Domagamy się wreszcie oddolnej organizacji liczenia głosów oraz oddolnego ogłaszania wyników. Domagamy się publicznego liczenia głosów na oczach obywateli w małych okręgach referendalnych, centrach liczenia głosów, których wielkość powinna odpowiadać obszarowi jednego powiatu. Domagamy się likwidacji zamykającej obywatelom usta i ograniczającej naszą wolność tak zwanej ciszy wyborczej. Jednym słowem, domagamy się procedur podobnych do tych, jakie stosowane są w czołowych, współczesnych demokracjach świata.

    7 września 2015

    Wojciech Błasiak
    Jerzy Gieysztor
    Zdzisław Ilski
    Antoni Kamiński
    Wojciech Kaźmierczak
    Tomasz Kaźmierski
    Anna Niedziałkowska
    Agnieszka Przystawa
    Marek Zagajewski
  • @Zbójnicki pies 21:07:58
    To tylko przy pełnych kadencjach.
  • Pokazuje to wyraznie
    jak politycy,wladza i media potrafia zohydzic demokracje w spoleczenstwie.Tylko i wylacznie dla swoich partykularnych interesow.I wszyscy w sumie osiagneli swoj cel,frajerem zostal zwykly obywatel.
    http://litera.fr/category/news/
  • @prese 21:40:42
    Zgadzam się z tą oceną polityków i mediów.
  • @Zbójnicki pies 21:07:58
    .
    Nie mam pojęcia, po co Tobie i Rebeliantce te JOW-y, przecież une nie mają zamiaru wojenek partyjnych łagodzić, czy likwidować:)

    Polskie przysłowie mówi, "Kto czym wojuje, od tego ginie!" Takim sposobem politycznej klęski po raz drugi, fundować nie ma sensu.

    Bez "Prawdziwej Demokracji", przewaga polityczna w jedną, czy drugą stronę to ciąg nieskończonych wojenek politycznych niszczących Polaków i bezpieczeństwo narodowe. O to Wam chodzi??
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 21:52:13
    Te JOWy są dla nas. Nie dla nich :)
  • @Rebeliantka 21:54:45
    Nie rozumiem w jaki sposób mogą być dla Nas?
  • @goodness 21:57:29
    Przeczytaj uważnie poprzedni tekst.

    Są dla nas, bo w ten sposób odzyskujemy realne bierne prawo wyborcze, czyli możliwość kandydatowania bez przynależności do wielkich podmiotów politycznych.
  • Uzupełnienie
    Poprzedni tekst, czyli ten:

    http://rebeliantka.neon24.pl/post/125395,dosc-andronow-o-wadach-jow
  • Jeszcze jeden ważny tekst!
    http://akaminski.salon24.pl/667404,widmo-jow-straszy-na-salonach
  • @Rebeliantka 22:04:54
    .
    Możliwość biernego kandydowania z JOW jest dobra dla bogatych, ale tak konkretnie nic nie zmienia, raczej cementuje większościowy system.

    Który, bezwzględnie blokuje narodzenie prawdziwej demokracji w Polsce.

    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
  • @goodness 22:18:54
    Już się odnosiłam do tych zarzutów oraz wskazywałam na inne teksty, które podważają Twoje tezy. Proszę, przeczytaj wskazane przeze mnie materiały.
  • @Rebeliantka 22:25:56
    Jest odwrotnie to sposób większościowy podważa równowagę systemu demokracji:)
  • @goodness 23:28:33
    Nie rozumiem. Masz jakieś argumenty, czy tylko tak Ci się wydaje?
  • @goodness 23:28:33
    Tutaj świetny tekst na ten temat:

    http://jow.pl/jow-stare-jak-swiat/
  • @Rebeliantka 08:07:58
    Przykro mi, że nie rozumiesz prawdziwej równowagi demokracji, która jest zapisana w liczbach parzystych budowy kuli ziemskiej z dwóch połówek, budowę człowieka z zarodka męskiego i żeńskiego.

    Obecnie mamy XXI wiek i pierwowzory elementów demokracji które opisuje Pan Tadeusz Rogowski http://jow.pl/jow-stare-jak-swiat/ inaczej pasują we współczesnym Świecie niż 1500 lat wstecz:)

    N p: Chichotem historii można określić sytuację, kiedy to nowoczesna demokracja w Polsce,
    Dziwię się, że dajesz się nabierać na istnienie nowoczesnej demokracji, bo jej po prostu niema, nie było od 250 lat i nie tylko w Polsce. Brak elementów wskazanych przez Rogowskiego:
    1. władzy służebnej raczej pomagać niż przewodzić
    2. zasady pełnienia władzy wartość życia i mądrość

    Nie zwracasz uwagi na mój argument, nawet „główny zarzut” pielęgnowania (błędu) braku równowagi rządzenia, tylko każesz mi czytać obcych autorów, którzy określają błędnie istnienie nowoczesnej demokracji, której NIEMA, którą wyklucza zapis art. 10 konstytucji w Polsce.
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 11:05:43
    Czy moższ dokładnie wyjaśnić, jakie rozwiązanie ustrojowe proponujesz?

    Mówisz tak ezopowym językiem, że nie wiem o co Ci chodzi.

    Może jest nam po drodze, tylko że ja nie znam Twojej propozycji.
  • @goodness 22:18:54
    nie kłam, bo nochal ci rośnie
  • @Rebeliantka 11:21:26
    Nie przejmuj się, goodness (On, Ona) sam nie wie, o co jemu (jej) chodzi. Niektórzy tak mają, że całe życie dzielą zapałki na czworo i skręcają to, co jest proste. Taki ich urok i tolerować trzeba, ale i omijać z daleka by nie tracić życia na kwantowe bzdety w polityce.
  • @Henryk Kreuz 14:34:31
    .
    Jak jesteś taki pępek świata , to pokaż jak obliczasz 100 senatorów:)

    Bez pozdrowienia
  • @goodness 16:18:51
    Usuwam Twój komentarz, bo jest niemerytoryczny. Przykro mi.
  • @Henryk Kreuz 14:46:24
    Thx.
  • @Rebeliantka 21:38:38
    tak Rebeliantko , tak , ale czy wyobrazasz sobie skrocenie kadencji dobrowolne, kto przy "zdrowych zmyslach" rezygnuje z koryta ze i o osmiorniczkach nie wspomne.Niestety chyba ze jakies miedzynarodowe "zawirowanie" ale tfu,tfu, nie chcialbym tego
  • @Zbójnicki pies 20:33:43
    Wyobrażam sobie "niedobrowolne".
  • @Rebeliantka 21:27:49
    a jaki to sposob masz na mysli 8-)))))))
    szturm na sejm -
  • @Zbójnicki pies 21:32:03
    Nie będę na czele tego buntu ;)
  • @Zbójnicki pies 21:32:03
    .
    Jako dyplomowany z wilczym biletem w 1981 roku przypominam:
    Na czele buntu już był Bolek. Bez systemu bezpieczeństwa dla ludu, wszystko obróciło się przeciwko buntownikom, a nie ich przywódcy.

    Zaraz, nie merytorycznie będę usunięty, pośpiesz się z odpowiedzią:)

    Głupich nie sieją sami dają się w maliny wprowadzać:)
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej
  • @Zbójnicki pies 20:33:43
    "czy wyobrazasz sobie skrocenie kadencji dobrowolne, kto przy "zdrowych zmyslach" rezygnuje z koryta ze i o osmiorniczkach nie wspomne."

    Ośmiorniczki, to małe piwo. Pamiętasz oddanie władzy przez Jarka, bo szykowała się równowaga głosów w Sejmie i w tym momencie posłowie musieli by wysilać swoje umysły, która strona jest mądrzejsza:)

    A przy stałej większości nikt nie musi myśleć:)
    Pozdrawiam
  • @goodness 19:19:50
    do 2023 roku nie ma szans na jakakolwiek zmiane, ani samodzielnie PIS ani w koalicji sami nie skroca kadencji, nierealne. Tym bardziej gdyby doszlo do szerokiej antyPIS-owskiej kolalicji co tez jest wrozeniem z fusow
  • @Zbójnicki pies 20:18:27
    http://superfilm.pl/film-Nigdy-nie-mow-nigdy

    Nigdy nie widzieliśmy prawdziwej demokracji, to może spróbujemy ją ożywić?
  • @goodness 20:49:06
    zwlaszcza w "polityce" ale badzmy realistami, na JOW-y nie ma w najblizszym czasie szans, chyba ze PIS zdobedzie wiekszosc to bedziemy mieli JOW-y ala Bialorus czy Rosja 8-))))))
  • @Zbójnicki pies 21:03:37
    .
    Polskie JOW-y mają znacznie poważniejsze zadanie niż dzisiejsze dyskusje o bardzo ograniczonym dotychczasowym sposobie ordynacji wyborczej, który swobodnie może kreować następnego Bolka na prezydenta:)

    System demokracji Kwantowej proponuje prawdziwą demokrację i wybory systemem zbliżonym do JOW. Lecz, wybory najlepszego z najlepszych.

    Ale, ale musimy zacząć od prawdziwej sumy senatorów i prawdziwej sumy posłów.

    Bez Prawdziwych tych podstawowych sum demokracji, wszystko jest fałszywe i nieważne.
    Możesz skorzystać z policzenia sumy senatorów. http://nwsn.neon24.pl/post/125604,pierwsze-na-swiecie-obliczanie-demokracji
    Jak znasz inny sposób chętnie się z nim zapoznam.
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej