Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
267 postów 9879 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Ponad 1300 psychiatrycznych więźniów w Polsce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy zawsze są leczeni „zamiast kary” czy czasami „za karę”?

 
 
 
 
Pisałam ostatnio kilka razy o kontrowersjach powstających na styku sąd i opiniowanie psychiatryczno-sądowe. Niestety, mają miejsce w tym obszarze „błędy” wołające o przysłowiową pomstę do nieba. Przypomnijmy, na czym polega problem.

 
 
Niepoczytalni sprawcy nie trafiają do klasycznego więzienia
 
W razie uzasadnionych wątpliwości co do poczytalności sprawcy czynu zabronionego jest on poddawany opiniowaniu psychiatrycznemu i psychologicznemu pod kątem tego, czy był on zdolny do autokontroli swoich zachowań w związku z popełnionym czynem.
 
Kodeks karny w art. 31 stanowi:
 
§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem. § 2. Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. § 3. Przepisów § 1 i 2 nie stosuje się, gdy sprawca wprawił się w stan nietrzeźwości lub odurzenia powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał albo mógł przewidzieć.
 
Jeśli czyn zabroniony został popełniony w stanie niepoczytalności, postępowanie karne jest umarzane na podstawie art. 17 § 1 pkt 2) kpk. Jednocześnie Sąd bada, czy muszą być zastosowane tzw. środki zabezpieczające. Szczegółowe przepisy w tym zakresie są ujęte w art. 93a-g oraz art. 99 kodeksu karnego. Przytoczmy najważniejsze :
 
Art. 93a. § 1. Środkami zabezpieczającymi są: 1) elektroniczna kontrola miejsca pobytu, 2) terapia, 3) terapia uzależnień, 4) pobyt w zakładzie psychiatrycznym
§ 2. Jeżeli ustawa tak stanowi, tytułem środka zabezpieczającego można orzec nakaz i zakazy określone w art. 39 pkt 2–3. 

Art. 93b. 
§1. Sąd może orzec środek zabezpieczający, gdy jest to konieczne, aby zapobiec ponownemu popełnieniu przez sprawcę czynu zabronionego, a inne środki prawne określone w tym kodeksie lub orzeczone na podstawie innych ustaw nie są wystarczające. Środek zabezpieczający, o którym mowa w art. 93a § 1 pkt 4, można orzec jedynie, aby zapobiec ponownemu popełnieniu przez sprawcę czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości. 
§ 2.Sąd uchyla środek zabezpieczający, gdy dalsze jego stosowanie nie jest już konieczne. 
§ 3. Środek zabezpieczający i sposób jego wykonywania powinien być odpowiedni do stopnia społecznej szkodliwości czynu zabronionego, który sprawca może popełnić, oraz prawdopodobieństwa jego popełnienia, a także uwzględniać potrzeby i postępy w terapii lub terapii uzależnień. Sąd może zmienić orzeczony wobec sprawcy środek zabezpieczający lub sposób jego wykonywania, jeżeli poprzednio orzeczony środek stał się nieodpowiedni lub jego wykonywanie nie jest możliwe. 
§ 4. Wobec tego samego sprawcy można orzec więcej niż jeden środek zabezpieczający; przepisy § 1 i 3 stosuje się, biorąc pod uwagę wszystkie orzekane środki zabezpieczające. 
§ 5. Sąd orzeka pobyt w zakładzie psychiatrycznym tylko wtedy, gdy ustawa tak stanowi. 

Art. 93c. Środki zabezpieczające można orzec wobec sprawcy: 
1) co do którego umorzono postępowanie o czyn zabroniony popełniony w stanie niepoczytalności określonej w art. 31 § 1, 
2) w razie skazania za przestępstwo popełnione w stanie ograniczonej poczytalności określonej w art. 31 § 2, 
3) w razie skazania za przestępstwo określone w art. 148, art. 156, art. 197, art. 198, art. 199 § 2 lub art. 200 § 1, popełnione w związku z zaburzeniem preferencji seksualnych, 
4) w razie skazania na karę pozbawienia wolności bez warunkowego jej zawieszenia za umyślne przestępstwo określone w rozdziale XIX, XXIII, XXV lub XXVI, popełnione w związku z zaburzeniem osobowości o takim charakterze lub nasileniu, że zachodzi co najmniej wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu zabronionego z użyciem przemocy lub groźbą jej użycia, 
5) w razie skazania za przestępstwo popełnione w związku z uzależnieniem od alkoholu, środka odurzającego lub innego podobnie działającego środka. 

Art. 93d. 
§ 1. Czasu stosowania środka zabezpieczającego nie określa się z góry. 
§ 2. Uchylając środek zabezpieczający w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym, sąd może orzec jeden lub więcej ze środków zabezpieczających, o których mowa w art. 93a § 1 pkt 1–3. 
……..

Art. 93f. § 1. Sprawca, wobec którego orzeczono terapię, ma obowiązek stawiennictwa we wskazanej przez sąd placówce w terminach wyznaczonych przez lekarza psychiatrę, seksuologa lub terapeutę i poddania się terapii farmakologicznej zmierzającej do osłabienia popędu seksualnego, psychoterapii lub psychoedukacji w celu poprawy jego funkcjonowania w społeczeństwie. 
§ 2. Sprawca, wobec którego orzeczono terapię uzależnień, ma obowiązek stawiennictwa we wskazanej przez sąd placówce leczenia odwykowego w terminach wyznaczonych przez lekarza i poddania się leczeniu uzależnienia od alkoholu, środka odurzającego lub innego podobnie działającego środka. 

Art. 93g. 
§ 1. Sąd orzeka pobyt w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym wobec sprawcy określonego w art. 93c pkt 1, jeżeli istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że popełni on ponownie czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości w związku z chorobą psychiczną lub upośledzeniem umysłowym. 
§ 2. Skazując sprawcę określonego w art. 93c pkt 2 na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania, karę 25 lat pozbawienia wolności lub karę dożywotniego pozbawienia wolności, sąd orzeka pobyt w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym, jeżeli istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że popełni on czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości w związku z chorobą psychiczną lub upośledzeniem umysłowym. 
§ 3. Skazując sprawcę określonego w art. 93c pkt 3 na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania, karę 25 lat pozbawienia wolności lub karę dożywotniego pozbawienia wolności, sąd orzeka pobyt w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym, jeżeli istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że skazany popełni przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności seksualnej w związku z zaburzeniem preferencji seksualnych. 

Art. 99. 
§ 1. Jeżeli sprawca dopuścił się czynu zabronionego w stanie niepoczytalności określonej w art. 31 § 1, sąd może orzec tytułem środka zabezpieczającego nakaz lub zakazy wymienione w art. 39 pkt 2–3.
§ 2. Zakazy wymienione w art. 39 pkt 2–3 orzeka się bez określenia czasu ich obowiązywania; sąd uchyla je, gdy ustały przyczyny ich orzeczenia. 

Art. 39. Środkami karnymi są: 
……..
2) zakaz zajmowania określonego stanowiska, wykonywania określonego zawodu lub prowadzenia określonej działalności gospodarczej, 
2a) zakaz prowadzenia działalności związanej z wychowaniem, leczeniem, edukacją małoletnich lub z opieką nad nimi, 
2b) zakaz przebywania w określonych środowiskach lub miejscach, kontaktowania się z określonymi osobami, zbliżania się do określonych osób lub opuszczania określonego miejsca pobytu bez zgody sądu, 
2c) zakaz wstępu na imprezę masową, 
2d) zakaz wstępu do ośrodków gier i uczestnictwa w grach hazardowych, 
2e) nakaz okresowego opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym, 
3) zakaz prowadzenia pojazdów.
 
Ogromną rolę w zasądzaniu środków zabezpieczających w postaci przymusowego leczenia w zakładzie psychiatrycznym (tzw. detencji) spełniają biegli sądowi psychiatrzy. Stwierdzają, czy badany był poczytalny lub nie w momencie popełniania czynu zabronionego oraz czy istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że popełni on ponownie czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości w związku z chorobą psychiczną lub upośledzeniem umysłowym. Jeśli ustalą, że takie wysokie prawdopodobieństwo zachodzi i konieczna jest detencja, to sąd musi wydać orzeczenie, że  sprawcę należy leczyć w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Potem szpitalni psychiatrzy co 6 miesięcy badają osobę zamkniętą w psychiatryku i opiniują, czy można ją już z zakładu wypuścić, czy też należy nadal leczyć.
 
Zarówno opiniodawcy, jak i szpitale otrzymują za badania lub leczenie sprawców honoraria (biegli, lekarze) lub ekstra środki (obserwacje, leczenie).
 
W rękach psychiatrów jest zatem ogromna władza, nie zrównoważona jednak równie wielką odpowiedzialnością. Stąd niemała liczba tragicznych błędów.
 
 
 
Najczęstsze błędy
 
Do najczęstszych błędów należą:
  1. stwierdzanie zaburzeń psychicznych u osób normalnych,
  2. stwierdzanie niepoczytalności u klasycznych psychopatów (w ten sposób zwalnia się z odpowiedzialności karnej zwykłych gangsterów lub ustosunkowanych przestępców),
  3. powielanie w ślad za wadliwymi ustaleniami w śledztwie, że opiniowany popełnił czyn o wysokiej szkodliwości, gdy gołym okiem widać, że albo takiego czynu w ogóle nie popełnił, albo że nie jest to czyn wysoce szkodliwy społecznie,
  4. bezpodstawne twierdzenie, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo ponownego popełnienia czynów o wysokiej szkodliwości społecznej,
  5. wieloletnie przetrzymywanie ludzi w szpitalach, pomimo tego, że gdyby za zarzucane czyny odpowiadali oni karnie, to dawno by już opuścili zwykłe więzienie, a nawet karalność zarzucanych im czynów by ustała.
 
Jak to jest możliwe?
 
No cóż, albo część biegłych jest niekompetentna, albo dyspozycyjna wobec jakichś „zleceniodawców”.
 
No bo jak można twierdzić, że osoba wskazująca na rzeczywiste błędy wymiaru sprawiedliwości cierpi na „zespół urojeniowy”? Jak można powtarzać za prokuraturą , że telefony i maile do powinowatych w sprawach sporów majątkowych (nb. nie potwierdzone przez prokuraturę bilingiem połączeń), to stalking o wysokiej szkodliwości społecznej, wymagający leczenia w szpitalu psychiatrycznym? Jaki jest powód do orzekania detencji na oddziale szpitalnym o wzmocnionym zabezpieczeniu wobec osoby, która miała wiele lat temu zarzut naruszenia nietykalności wobec nowego narzeczonego byłej dziewczyny i rzekomego grożenia konkurentowi, gdy konflikt o rękę bogdanki już dawno wygasł? Jak można uwierzyć prokuraturze, że członkini zarządu wspólnoty mieszkaniowej, zabiegająca o to, by muzułmanie wynajmujący lokal w kamienicy mieszkalnej przestrzegali warunków  umowy najmu, to niebezpieczna rasistka popełniająca przestępstwa przeciwko pokojowi i ludzkości? Itp. Etc.
 
W ubiegłym roku tylko dzięki kasacjom wniesionym przez RPO do Sądu Najwyższego wolność odzyskali Krystian Broll, Feliks Meszka i kilkoro innych przymusowych pacjentów szpitali psychiatrycznych.
 
Ten pierwszy, szanowany inżynier, zabiegający o uczciwość w postępowaniach przetargowych, spędził w szpitalu w Rybniku 8 lat podejrzany o popełnienie jednej groźby karalnej, w związku z którą psychiatrzy zdiagnozowali u niego „uporczywe zaburzenia urojeniowe z kręgu paranoi” i wywiedli, iż stanowi on poważne  zagrożenie dla porządku prawnego. Sąd Najwyższy w Postanowieniu z 21.01.2015 r. sygn. IV KK 320/14 stwierdził m.in., że: „Sąd Okręgowy w Gliwicach w sposób powierzchowny odniósł się do zarzutów i wniosków zawartych w zażaleniach na postanowienie o detencji”, przyznał też rację RPO, „iż Sąd Okręgowy nie odniósł się w sposób należyty do podnoszonych w zażaleniach okoliczności decydujących o stopniu społecznej szkodliwości czynu zarzucanego podejrzanemu” oraz podkreślił, iż „wywód Sądu, świadczy o braku analizy linii życiowej K. B., niedostrzeżenia jego niekaralności oraz faktu jednorazowego czynu w postaci gróźb karalnych w sytuacji ocenianej przez podejrzanego jako zagrożenie”. Nadto zauważono, że w postępowaniu odwoławczym w ogóle nie odniesiono się do stanowiska podejrzanego, który zaprzeczał groźbie, ani do złożonych przez niego wniosków dowodowych, w których wskazywał na świadków zdarzenia.
 
Sąd Najwyższy dobitnie przypomniał, iż: z uwagi na „zasadę proporcjonalności pozbawienia wolności do wagi czynu, sąd przed podjęciem decyzji o zastosowaniu środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, powinien przeprowadzić swego rodzaju test przez rozważenie, jaką, gdyby nie stan niepoczytalności sprawcy czynu zabronionego, karę należałoby wymierzyć sprawcy, za popełnienie takiego czynu zabronionego. Tylko w przypadku, gdy nie ma wątpliwości, że właściwą karą dla takiego sprawcy, za popełnienie zarzucanego mu czynu (gdyby mógł ponosić odpowiedzialność karną) byłaby bezwzględna kara pozbawienia wolności, sąd powinien podjąć decyzję o umieszczeniu takiej osoby w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Zawsze należy mieć na uwadze, że pozbawienie człowieka wolności przez umieszczenie go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym na leczenie, musi być poprzedzone dogłębną analizą okoliczności uzasadniających konieczność sięgania po ten środek zabezpieczający i przede wszystkim ustaleń wskazujących na niezbędność tego środka (por. W. Kozielewicz, Pojęcie niepoczytalności w doktrynie prawa karnego i orzecznictwie Sądu Najwyższego, Palestra 2007, Nr 1 – 2, s. 84). W doktrynie podkreśla się, że zgodnie z wolą polskiego ustawodawcy ten izolacyjny leczniczy środek zabezpieczający może być orzeczony tylko wówczas, gdy jest to absolutnie konieczne, a inny sposób postępowania wobec sprawcy czynu zabronionego nie może zapobiec ponownemu popełnieniu przez podejrzanego (oskarżonego) czynu zabronionego, a społeczna szkodliwość czynu popełnionego i tego grożącego jest wysoka”.
 
Z uwagi na w/w rażące naruszenia prawa procesowego Sąd Najwyższy postanowienie o detencji pana Krystiana Brolla uchylił, a z uwagi na przedawnienie karalności czynu sprawę umorzył.
 
Podobne zarzuty Sąd Najwyższy sformułował w postępowaniu kasacyjnym sygn. IV KK 254/15 w sprawie pana Feliksa Meszki. Spędził on na detencji w szpitalu w Rybniku 11 lat. Był podejrzany o popełnienie kilku gróźb karalnych wobec swoich sąsiadów. 
 
Sąd Najwyższy podkreślił „niezwykle powierzchowne odniesienie się przez Sąd Okręgowy do zarzutów zawartych w zażaleniu podejrzanego, w którym F. M. kwestionował zarówno sprawstwo zarzucanych mu czynów, jak i medyczne przesłanki internacji”. Sędziowie SN stwierdzili, iż: „Nie dostrzegł Sąd drugiej instancji, że w ramach swojego postępowania Sąd Rejonowy nie przeprowadził – poza obowiązkowym przesłuchaniem biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa – jakiegokolwiek postępowania dowodowego mającego potwierdzić sprawstwo podejrzanego w zakresie zarzucanych mu czynów, a sam F. M. nie został nawet przesłuchany w postępowaniu przygotowawczym”.
 
SN zauważył: „Funkcjonowanie podejrzanego w środowisku zamieszkania przed orzeczeniem umieszczenia go na internacji niewątpliwie było uciążliwe dla jego otoczenia – o czym zgodnie zeznawali pokrzywdzeni w śledztwie – ale od tego stwierdzenia daleko jest jeszcze do uznania, że wypowiadane przez F. M. przez 5 letni okres czasu groźby typu ,,pokażę ci”, ,,załatwię cię”, ,,wytruję cię”, które nigdy nie weszły w jakąkolwiek fazę realizacji, stanowią czyn o znacznej społecznej szkodliwości, uzasadniający bezterminową -de facto – detencję 78 -letniego obecnie człowieka. Zważyć bowiem należy, że F. M. stał pod zarzutem popełnienia czynów z art. 190 § 1 k.k., zagrożonych grzywną, karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch, zaś orzeczona w związku z tymi czynami internacja trwała 11 lat (od 20 grudnia 2004 r.)”.
 
Sąd Najwyższy zaznaczył też: „Niewątpliwie choroba psychiczna może w pewnych sytuacjach stanowić ryzyko dla życia i zdrowia samego chorego i jego otoczenia, ale warunkiem sine qua non pozbawienia go w związku z tym wolności i przymusowego umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym tytułem środka zabezpieczającego jest przeprowadzenie rzetelnego postępowania karnego, w którym ustali się ponad wszelką wątpliwość nie tylko fakt popełnienia czynu mogącego być podstawą detencji, ale i pozostałe, prawne oraz medyczne aspekty jej orzeczenia. Gwarantem rzetelnego procesu w tym przedmiocie jest zapewnienie elementarnych praw podejrzanemu i zasada – a nie wyjątek - że wniosek prokuratorski w tym przedmiocie kieruje się na rozprawę….. W świetle niejednoznacznej i mogącej budzić wątpliwości oceny rzeczywistego rozmiaru społecznej szkodliwości postawionych podejrzanemu zarzutów, jak i jednostronności dowodów wskazujących na jego sprawstwo, pochodzących wyłącznie od jego sąsiadów, niepokoić może brak kontaktu Sądu orzekającego z osobą, wobec której orzeczono środek zabezpieczający w postaci przymusowego umieszczenia jej w szpitalu. Wszak F. M. był w stanie podejmować rzeczową obronę, czego dowodzą jego kolejne pisma, na podstawie których trudno przyjąć, iż zawierały one treści wyłącznie o charakterze urojeniowym”.
 
Oba powyższe przypadki ilustrują w jak powierzchowny sposób niejednokrotnie decydują sądy o bezterminowym praktycznie rzecz biorąc pozbawianiu ludzi wolności.
 
 
 
Psychiatrzy dokładają swoje, czyli o Psychiatrycznej Komisji
 
Wydawałoby się, że psychiatrzy, jako profesjonaliści od psyche, nie powinni mieć trudności z wyłapywaniem błędów prokuratury i sądu. Czytając akta, winni zauważać niedostatki postępowania dowodowego i mieć racjonalną ocenę stopnia szkodliwości czynów zarzucanych osobom podejrzanym. Nic takiego jednak nie ma najczęściej miejsca.
 
Nierzadko biegli jawią się jako dodatkowe, specyficzne narzędzie prokuratury do załatwiania niewygodnych ludzi, a same szpitale przetrzymują przymusowych pacjentów bardzo długo, znacznie dłużej niż przy leczeniu za zgodą.
 
 
W skład komisji wchodzą przedstawiciele: 1) ministra właściwego do spraw zdrowia – 2 osoby; 2) Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie – 2 osoby; 3) Sekcji Psychiatrii Sądowej Polskiego Towarzystwa Psychologicznego – 1 osoba; 4) Regionalnych Ośrodków Psychiatrii Sądowej – 3 osoby; 5) szpitala psychiatrycznego, w którym wykonywany jest środek zabezpieczający - 1 osoba.
 
Do zadań Komisji należy: m.in. wydawanie opinii dla właściwych sądów lub innych uprawnionych instytucji w sprawie przyjmowania, wypisywania lub przenoszenia sprawców, wobec których orzeczono wykonywanie środka zabezpieczającego w zakładach psychiatrycznych i zakładach leczenia odwykowego. Komisja bierze pod uwagę m.in.: 1) rodzaj czynów zabronionych, których dopuścił się sprawca w przeszłości; 2) rodzaj, częstość i skutki zachowań agresywnych lub ucieczkowych w przeszłości; 3) aktualny stan zdrowia psychicznego i fizycznego oraz choroby współistniejące; 4) uzależnienie od alkoholu lub innego środka odurzającego; 5) związek pomiędzy zaburzeniami psychicznymi a zachowaniami niebezpiecznymi; 6) ogólną sprawność fizyczną; 7) szczególne wskazania do postępowania leczniczego, rehabilitacyjnego i resocjalizacyjnego; 8) przebieg i wyniki dotychczasowego leczenia, rehabilitacji i resocjalizacji
 
W zakładach psychiatrycznych są 3 rodzaje oddziałów detencyjnych w zależności od rodzaju zabezpieczenia:
 
A. dysponujące warunkami podstawowego zabezpieczenia: 1) zapewniają stały nadzór nad sprawcami przebywającymi w zakładzie; 2) posiadają drzwi i okna wyposażone w urządzenia uniemożliwiające sprawcom samowolne opuszczenie zakładu. 
 
B. dysponujące warunkami wzmocnionego zabezpieczenia: spełniają wymagania określone poprzednio, a ponadto: 1) są wyposażone w: a) system telewizji wewnętrznej umożliwiający obserwację drzwi wejściowych, okien zewnętrznych, sal ogólnych, izolatek oraz korytarzy, b) elektroniczny system sygnalizujący niekontrolowane otwarcie drzwi i okien; 2) mają możliwość wydzielenia od 10-łóżkowych do 20-łóżkowych pododdziałów; 3) mają bezpośredni dostęp do ogrodzonego terenu rekreacyjnego; 4) zapewniają stałą obecność personelu, w tym personelu ochrony, na terenie zakładu albo – w przypadku dysponowania warunkami wzmocnionego zabezpieczenia w części zakładu – w tej części zakładu, w godzinach dziennych (od godziny 7.00 do 22.00) w liczbie nie mniejszej niż 1/3 pojemności odpowiednio zakładu albo części zakładu i w godzinach nocnych (od godziny 22.00 do 7.00) w liczbie nie mniejszej niż 1/6 pojemności odpowiednio zakładu albo części zakładu. 
 
C. dysponujące warunkami maksymalnego zabezpieczenia: spełniają wymagania określone w poprzednich systemach, a ponadto: 1) dysponują systemem osobistych elektronicznych urządzeń alarmowych sygnalizujących zagrożenie, w które jest wyposażony personel; 2) są otoczone oświetlonym, nadzorowanym za pośrednictwem telewizji wewnętrznej, gładkim murem o wysokości co najmniej 5,5 metra lub dysponują innymi zabezpieczeniami o porównywalnej skuteczności, uniemożliwiającymi samowolne oddalenie się sprawcy; 3) zatrudniają personel w liczbie co najmniej dwu i półkrotnie większej niż pojemność zakładu, w tym personel sprawujący ochronę nad sprawcami czynów zabronionych w liczbie nie mniejszej niż jedna trzecia pojemności zakładu.
 
Ciekawa jest statystyka decyzji podjętych przez Komisję Psychiatryczną w ubiegłym roku:
 
Przyjęto łącznie 659 nowych pacjentów na oddziały detencyjne, w tym:
373 – na oddziały o zabezpieczeniu podstawowym,
215 -  na oddziały o zabezpieczeniu wzmocnionym,
71 - na oddziały o zabezpieczeniu maksymalnym.
 
Wśród 664 dotychczasowych pacjentów, 279 pozostało na oddziałach o takim samym zabezpieczeniu, jak poprzednio (162- podstawowym, 114 – wzmocnionym, 3 – maksymalnym). 
 
385 pacjentów przesunięto: 65 z oddziałów maksymalnych do wzmocnionych, 2 z maksymalnych do podstawowych, 235 ze wzmocnionych do podstawowych, 25 ze wzmocnionych do maksymalnych, 56 z podstawowych do wzmocnionych, 2 z podstawowych do maksymalnych. Czyli 83 pacjentom „pogorszyło się”.
 
A ilu pacjentów opuściło oddziały detencyjne w całym kraju? Nie zgadniecie. Jedna. Dokładnie jedna. To nie jest pomyłka.
 
I taki właśnie jest sens leczenia osób na oddziałach detencyjnych. Pod nadzorem wybitnych specjalistów należących do Komisji Psychiatrycznej, działającej przy Ministrze Zdrowia.
 
To jakaś paranoja. Bezterminowe więzienie psychiatryczne, bez szans na „wyleczenie”. To gorsze niż normalna jednostka penitencjarna, szczególnie, gdy trafia się tam za gadulstwo: „grożenie” rywalowi w miłości, nielubianym sąsiadom, krewnym, Arabom, prokuratorom, sędziom, ważnym urzędnikom, etc. 
 
I to na razie tyle refleksji o humanitarnym traktowaniu niepoczytalnych sprawców.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • Najważniejsze przepisy
    wyboldowałam, ale przytoczyłam wszystkie, aby pokazać, czym grozi wkręcenie w machinę psychiatryczno-sądową.

    I samym podsądnym i społeczeństwu.

    Bo ten system jest zaprzeczeniem idei, która go zainicjowała.

    Nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością i humanitarnym traktowaniem chorych.
  • @Rebeliantka 00:21:35
    kiedyś z przerażeniem dowiedziałem się o pomyśle sprywatyzowania jednego ze szpitali psychiatrycznych. I wtedy swoje obawy (myślę nie jedyne) przedstawiłem w krótkim artykule:
    http://gibson.neon24.pl/post/115585,prywatyzacja-szpitali-psychiatrycznych
  • @Jan Paweł 08:53:05
    Przeczytałam Twój tekst i podzielam obawy w całej rozciagłości.
  • @
    system jest zbudowany tak, by ten, kto ma się NIE wymknąć - nie miał szans się wymknąć. Można takiego załatwić na różne sposoby: jednego na Kwietnia, innego na wariata
  • @Andrzej Tokarski 10:13:43
    Chyba tak.

    Zobaczymy, jak się uda reforma Ziobry.
  • @Rebeliantka 11:04:47
    Ma być bardzo radykalna - ponowne przyjęcie sędziowskich ślubowań, tego wprost zażądał Kaczyński tak ćwierkają wróbelki, no i wycie o "niezawisłości", etc..sędziów prokuratorów coś znaczy. Trzeba poczekać, bo co nagle to po diable, tym razem Ziobro z Jakim dobrą robotę odwalają bez blasku fleszy itd.. A od lipca wchodzi przymus ich oświadczeń majątkowych, więc notariusze mają roboty co niemiara bo przepisują na rodziny, pociotków lecz i to raczej im nie pomoże, mają być dokładnie rozliczani, stąd ich już wycie..
  • Tutaj o leczeniu alkoholików
    Tekst jest z 2010 roku i traktuje o przetrzymywaniu leczonych mimo prawomocnych postanowień sądów

    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127291,8111510,Szpital_zlapie_i_nie_pusci.html

    Ciekawe, czy jest tak nadal?
  • @kula Lis 66 11:34:59
    Niewątpliwie będą ostre protesty. Zobaczymy. Na szczęście społeczeństwo już wie - zwykle z różnych własnych negatywnych doświadczeń - że zmiany w sądownictwie są konieczne.
  • Tak czuję , ale może ......
    Mam tez takie wrażenie że cała karuzela medialna w okół TK i Nowoczesnej jest po to, by pomóc Z Ziobrze przeprowadzić najtrudniejsze reformy w naszym kraju. Oligarchów niesprawiedliwości sądowniczej .Bo prokuratorów już była i pisma nie krzyknęły nawet raz w ich obronie.
    Prokuratorzy już na miejscach .
    Teraz prześwietla się sądy na to potrzebny jest czas. Wspomnienie było bez medialnego widowiska .I teraz mrówki pracują.
    Komorników usadzili nie wiem jak bardzo , ale już nie słychać o zawłaszczaniu cudzych traktorów , domów...itp

    A odnośnie art to komuna usypiała na długie lata ludzi nie pokornych w szpitalach psychiatrycznych . Tego nikt nie zakwestionował do dziś. Podpięli to pod władzę sprawiedliwości , bo tam było bezpiecznie sami swoi sza .
  • @klementyna 15:01:23
    Podobno dyspozycyjnych psychiatrów było w czasach komuny mniej.

    Teraz dostają co najmniej 200 zł za napisanie opinii, więc są bardzo spolegliwi wobec oczekiwań prokuratur i sądów. Bo kolejne zlecenia dostaja ci, którzy piszą "jak należy".

    Niektórzy psychiatryczni "stachanowcy" opracowują nawet kilkaset diagnoz rocznie. Nawet Ćwiąkalski mówił, że nie jest możliwe, aby opinie pisane tak masowo mogły być rzetelne.
  • @Rebeliantka 15:29:24
    Czy zawsze są leczeni „zamiast kary” czy czasami „za karę”?


    Jeżeli system się nie zmienił to nic się nie zmieniło . Pyt. cz. 2
    Do puki szpitale państwowe , a lekarze maja więcej niż jedno miejsce pracy.

    Ale coś się we mnie burzy , przecież mamy dziś tak dobre lekarstwa, że po co tych ludzi trzymać w zamknięciu?
    Tak psychiatrów jak grzybów.To i chory musi się znaleźć.

    Masakra !! Dobry temat . :)
  • @klementyna 16:34:42
    Dzięki za docenienie.

    //Chory musi się znależć//

    Chyba tak.

    Bo cały ten system jest dziwny.

    Ma 2 przerażające założenia.

    1/ Że chorego można trzymać w psychiatrycznym więzieniu dłużej niż gdyby siedział w zwykłym za zarzucany czyn.

    2/ Że chory siedzi od pewnego momentu nie za to co zrobił, tylko dlatego, że psychiatrom się wydaje, że może to "coś" zrobić ponownie.

    Abstrahuję od niedostatków postępowania dowodowego. No bo jak wariat, to po co się starać dowieść, czy czyn został w ogóle popełniony i jaka jest jego rzeczywista szkodliwość?
  • @Rebeliantka
    Sędziowie skarżą się na "personalne ataki" ze strony obywateli... Czyżby prawniczy salon bał się końca swojej bezkarności?
    wpis z dnia 2/06/2016

    Sędziowie warszawskiego sądu okręgowego w liście skierowanym do ministra sprawiedliwości skarżą się na "wzrost liczby personalnych ataków" ze strony obywateli... Cóż za biedny los sędziowskiego salonu. Może w ramach rekompensaty minister winien im zaproponować jakiś dodatek za szczególne warunki pracy? A może oni najzwyczajniej w świecie zaczęli się lękać końca swojej bezkarności i likwidacji sędziowskiego "państwa w państwie"? Wrzask może być niebawem jeszcze większy, gdyż na horyzoncie widać już wielką reformę sądownictwa.

    Sędziowie warszawskiego sądu okręgowego poskarżyli się w piśmie skierowanym do Zbigniewa Ziobry, że rośnie liczba personalnych ataków na sędziów i ich rodziny. Jako przykład podają artykuł prasowy w którym zlustrowano ojca jednego z czynnych sędziów. W przeszłości miał on mieć związki ze służbami specjalnymi PRL. Ojciec sędziego po przeczytaniu tekstu prasowego doznał zawału, który przyczynił się do jego śmierci.

    Nie wiem czy będę w swojej opinii odosobniony, ale jeśli "personalne ataki" na sędziów są uzasadnione, to bardzo się cieszę, że do nich dochodzi. Cieszę się, że sędziowie są lustrowani i sprawdzani, że weryfikuje się ich przeszłość i powiązania. Wszak z nadania Suwerena mają oni potężną władzę, a każda władza z takiego nadania może i powinna być kontrolowana. Prawo do takiej kontroli winien mięć każdy obywatel, nie ważne czy jest dziennikarzem, członkiem opozycji/koalicji czy też zwykłym Kowalskim.

    Cieszę się również, że zapowiadana jest wielka reforma wymiaru sprawiedliwości, czyli materii która nie była ruszana od czasów PRL. W tym kontekście wcale mnie nie zdziwi dalszy wrzask sędziowsko-prawniczego środowiska. Powoli zaczyna bowiem do nich dochodzić, że ich bezkarność i nietykalność ulegną pewnym ograniczeniom, że dłużej już nie będą "świętymi krowami". Mam nadzieje, że przyniesie to wymierne pożytki dla obywateli.

    Źródło: "Coraz więcej ataków na sędziów i ich rodziny". Prawnicy apelują do ministra (rmf24.pl)
    Źródło: Będzie wrzask korporacji? Premier Szydło: Do końca roku reforma sądownictwa! "Dotykamy materii, która nie była ruszana od czasów PRL" (wPolityce.pl)
  • @Rebeliantka 02:08:04
    Jest taki dowcip: Jaka jest największa firma rodzinna w Polsce ??? - Sąd Rejonowy Nawet stanowiska są dziedziczone. 16 mil spraw, taak, tak jak tona akt z którymi pokazują się do kamery niech będzie 16mln, niech zgadnę, 45% to sprawy na skutek błędów w poprzednich sprawach, 45% to skutek poprzednich umorzeń, po których przestępca ma 100% pewności że jest bezkarny. Jakby by nie było, pieniążki ZAWSZE idą w te same rączki. Ci sami biegli od ustalenia czy w poniedziałek nie było czasem niedzieli - i o to w umorzeniowym biznesie chodzi. Przykład z życia: sprawa sądowa z urzędu sędzia uznaje moją rację i skazuje winnych. Składam tą samą sprawę jako pozew cywilny z tym samym materiałem dowodowym, sędzia uznaje sprawców za niewinnych. Wyrok zależy od widzimisię sędziego i nie ma to nic wspólnego ze sprawiedliwością. Reformę sądownictwa, prokuratury przez PiS popieram w całości, w prokuratorsko-sędziowskim środowisku (i pokrewnych - komornicy, notariusze) stanowiska są dziedziczone i przydzielanie tylko w ramach rodziny - pięciolatek już wie, że będzie prokuratorem, że tata ma immunitet i stoi poza prawem, że on też będzie miał immunitet. Cała potrzebna edukacja to umarzam napisać przez "rz", o resztę już zadba rodzina. To środowisko funkcjonuje tak od czasów Stalina, samo się nie oczyści!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej