Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
285 postów 10070 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Co się dzieje w Sądzie Najwyższym?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W SN brakuje ponad 60 sędziów.

 

 

Ilu sędziów mamy obecnie w Sądzie Najwyższym? Oto stan z 13 lipca 2018 r.

 

Przeszli w stan spoczynku

W stan spoczynku przeszli następujący sędziowie SN po ukończeniu 65 roku życia (nie złożyli oni oświadczeń w trybie art. 37 ust. 1 Ustawy o Sądzie Najwyższym o woli dalszego zajmowania stanowiska):

  1.    Henryk Gradzik 71 lat
  2.    Józef Frąckowiak 70 lat
  3.    Zbigniew Kwaśniewski 70 lat
  4.    Beata Gudowska 68 lat
  5.    Mirosława Wysocka 68 lat
  6.    Mirosław Bączyk 68 lat
  7.    Henryk Pietrzkowski 67 lat
  8.    Kazimierz Zawada 67 lat
  9.    Jan Górowski 67 lat
  10.    Krzysztof Pietrzykowski 65 lat
  11.     no i ....... Małgorzata Gersdorf

Dodatkowo przeszli w stan spoczynku sędziowie, którzy wprawdzie złożyli oświadczenia, ale po terminie.

  1.    Krzysztof Cesarz
  2.    Przemysław Kalinowski
  3.    Andrzej Siuchniński
  4.    Józef Szewczyk

Te 4 osoby - wyrażając wolę zajmowania stanowiska - powoływały się na art. 180 ust. 1 Konstytucji, a nie na ustawę o SN. Nie przedłożyły też wymaganych ustawą zaświadczeń o stanie zdrowia.

Por.: www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/Wydarzenia.aspx

Ponadto, sędziowie ci, wezwani w dniu 21 czerwca przez Przewodniczącego KRS do o przedstawienie zaświadczeń stwierdzających, że są zdolni, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego, odmówili, wyjaśniając, że w ich ocenie brak jest podstaw do zastosowania wobec nich przepisu art. 37 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, ponieważ ich oświadczenia nie były składane w trybie art. 111 § 1 ustawy. Sędziowie wskazali, że uważają, że podstawą do orzekania w Sądzie Najwyższym są przepisy Konstytucji RP, a w oświadczeniach wyrazili gotowość do zajmowania stanowiska sędziego do ukończenia 70. roku życia.

Por.: www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/Wydarzenia.aspx

W dniu 4 lipca 2018 r. Kancelaria Prezydenta RP wydała komunikat:

www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,1061,komunikat-kancelarii-prezydenta-rp-w-sprawie-przejscia-w-stan-spoczynku-sedziow-sadu-najwyzszego.html

5 lipca Prezydent powiadomił w/w 15 sędziów o ich przejściu w stan spoczynku.

Por.: www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/do-sn-wplynely-pisma-prezydenta-o-przejsciu-w-stan-spoczynku-15-sedziow,851621.html

 

Wyrazili wolę dalszego orzekania w SN

Dziewięcioro sędziów SN złożyło zgodne z prawem oświadczenia o woli dalszego zajmowania stanowiska i zaświadczenia o stanie zdrowia:

  1.    Jacek Gudowski
  2.    prof. dr hab. Wojciech Katner
  3.    Marian Kocon
  4.    Anna Kozłowska
  5.    Rafał Malarski
  6.    dr Zbigniew Myszka
  7.    Anna Owczarek
  8.    Maria Szulc
  9.    Bogumiła Ustjanicz

 Źródło: www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/Wydarzenia.aspx

Trzech sędziów SN złożyło w terminie oświadczenia nieodwołujące się do Ustawy o SN i pozbawione załączników w postaci wymaganych Ustawą zaświadczeń lekarskich:

  1.    Józef Iwulski
  2.    Jerzy Kuźniar
  3.    Stanisław Zabłocki

 Źródło: www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/Wydarzenia.aspx

Sędzia Leszek Mazur, działając jako Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa, 21 czerwca 2018 r. zwrócił się do sędziów Sądu Najwyższego, którzy na ręce Pierwszego Prezesa SN złożyli oświadczenia, w których wyrazili gotowość do zajmowania stanowiska sędziego SN zgodnie z zasadą nieusuwalności sędziów, przewidzianą w art. 180 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, o przedstawienie zaświadczeń stwierdzających, że są zdolni, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego.

Prezes Zabłocki w odpowiedzi na pismo podkreślił, że jego oświadczenie z dnia 27 kwietnia br. nie jest oświadczeniem, o którym mowa w art. 111 § 1 w zw. z art. 37 § 1-4 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, do którego byłby zobowiązany dołączyć stosowne zaświadczenia.

W ocenie sędziego SN Stanisława Zabłockiego zasada nieusuwalności sędziów powinna mieć zastosowanie do sędziów Sądu Najwyższego, którzy pełnienie sędziowskiej służby rozpoczęli przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym.

Odpowiedź w dniu 25 czerwca została przekazana do siedziby KRS. Warto podkreślić, że sędziowie Józef Iwulski i Jerzy Kuźniar nie odnieśli się w ogóle do wezwania Przewodniczącego KRS.

Źródło: www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/Wydarzenia.aspx

 

Opinie KRS

W dniu 12 lipca 2018 r. KRS opiniowała oświadczenia 9 sędziów, którzy zgłosili oświadczenia woli złożone na podstawie Ustawy o SN wraz z załącznikami o stanie zdrowia i 3 oświadczenia niezgodne z Ustawą i niekompletne.

Zaopiniowano pozytywnie oświadczenia następujących sędziów:

  1.    Marian Kocon
  2.    Anna Kozłowska
  3.    Rafał Malarski
  4.    dr Zbigniew Myszka
  5.    Bogumiła Ustjanicz

 Zaopiniowano negatywnie prawidłowe pod względem formalnym oświadczenia następujących sędziów:

  1.    Jacek Gudowski
  2.    prof. dr hab. Wojciech Katner
  3.    Anna Owczarek
  4.    Maria Szulc

 oraz oświadczenia sędziów niespełniające wymogów Ustawy o SN:

  1.     Józef Iwulski
  2.    Jerzy Kuźniar
  3.    Stanisław Zabłocki

 Źródło: www.salon24.pl/newsroom/880766,rzecznik-krs-z-opinia-pozytywna-pieciu-sedziow-sn-z-negatywna-siedmiu-w-tym-iwulski

O tym, czy negatywne opinie zostaną uwzględnione, ostatecznie zadecyduje Prezydent RP, gdyż to on podejmuje decyzje o uwzględnieniu bądż nie wniosków sędziów wyrażających wolę dalszego orzekania.

 

Ustawa o Sądzie Najwyższym – przepisy regulujące przejście sędziów w stan spoczynku

Przypomnijmy:

Dz.U.2018.0.5 - Ustawa z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym

Art. 111.Przepisy przejściowe i dostosowujące

§ 1. Sędziowie Sądu Najwyższego, którzy do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy ukończyli 65. rok życia albo ukończą 65. rok życia w okresie trzech miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, z dniem następującym po upływie trzech miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przechodzą w stan spoczynku, chyba że w terminie miesiąca od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy złożą oświadczenie i zaświadczenie, o których mowa w art. 37 przejście sędziego SN w stan spoczynku § 1, a Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego. Przepisy art. 37 przejście sędziego SN w stan spoczynku § 2–4 stosuje się odpowiednio.

Art. 37. Przejście sędziego SN w stan spoczynku

§ 1. Sędzia Sądu Najwyższego przechodzi w stan spoczynku z dniem ukończenia 65. roku życia, chyba że nie później niż na 6 miesięcy i nie wcześniej niż na 12 miesięcy przed ukończeniem tego wieku złoży oświadczenie o woli dalszego zajmowania stanowiska i przedstawi zaświadczenie stwierdzające, że jest zdolny, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego, wydane na zasadach określonych dla kandydata na stanowisko sędziowskie a Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego.

§ 1a. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, przed wyrażeniem zgody na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego, zasięga opinii Krajowej Rady Sądownictwa. Krajowa Rada Sądownictwa przekazuje Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej opinię w terminie 30 dni od dnia wystąpienia przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o przedstawienie tej opinii. W przypadku nieprzekazania opinii w terminie, o którym mowa w zdaniu drugim, uznaje się, że Krajowa Rada Sądownictwa wydała opinię pozytywną.

§ 1b. Sporządzając opinię, o której mowa w § 1a, Krajowa Rada Sądownictwa bierze pod uwagę interes wymiaru sprawiedliwości lub ważny interes społeczny, w szczególności racjonalne wykorzystanie kadr Sądu Najwyższego lub potrzeby wynikające z obciążenia zadaniami poszczególnych izb Sądu Najwyższego.

§ 2. Oświadczenie i zaświadczenie, o których mowa w § 1, składa się Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego, który wraz ze swoją opinią niezwłocznie przedkłada je Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego swoje oświadczenie i zaświadczenie wraz z opinią Kolegium Sądu Najwyższego składa Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej.

§ 3. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może wyrazić zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego w terminie 3 miesięcy od dnia otrzymania opinii Krajowej Rady Sądownictwa, o której mowa w § 1a, albo upływu terminu na przekazanie tej opinii. Niewyrażenie zgody w terminie, o którym mowa w zdaniu pierwszym jest równoznaczne z przejściem sędziego w stan spoczynku z dniem ukończenia 65. roku życia. W przypadku niezakończenia postępowania związanego z dalszym zajmowaniem stanowiska sędziego Sądu Najwyższego po ukończeniu wieku, o którym mowa w § 1, sędzia pozostaje na stanowisku do czasu zakończenia tego postępowania.

§ 4. Zgoda, o której mowa w § 1, jest udzielana na okres 3 lat, nie więcej niż dwukrotnie. Sędzia, który uzyskał zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego może w każdym czasie po ukończeniu 65. roku życia przejść w stan spoczynku, składając oświadczenie Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego, który przekazuje je niezwłocznie Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej. Przepis § 3 stosuje się odpowiednio. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego składa oświadczenie bezpośrednio Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej.

§ 5. Sędzia Sądu Najwyższego będący kobietą może przejść w stan spoczynku z dniem ukończenia 60. roku życia, składając oświadczenie Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego, który przekazuje je niezwłocznie Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego składa oświadczenie bezpośrednio Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Aktualna lista sędziów orzekających w Sądzie Najwyższym

A więc na dzisiaj stan kadrowy w Sądzie Najwyższym przedstawia się następująco:

  1.    Teresa Bielska-Sobkowicz
  2.    Dariusz Dończyk
  3.    dr hab. Paweł Grzegorczyk
  4.    Jacek Gudowski ZADECYDUJE PREZYDENT
  5.    prof. dr hab. Wojciech Katner ZADECYDUJE PREZYDENT
  6.   Marian Kocon
  7.    Anna Kozłowska
  8.    Grzegorz Misiurek
  9.    Anna Owczarek ZADECYDUJE PREZYDENT
  10.    Władysław Pawlak
  11.    Agnieszka Piotrowska
  12.    dr hab. Marta Romańska
  13.    Krzysztof Strzelczyk
  14.    Maria Szulc ZADECYDUJE PREZYDENT
  15.    dr hab. Roman Trzaskowski
  16.    Katarzyna Tyczka-Rote
  17.    Bogumiła Ustjanicz
  18.    prof. dr hab. Karol Weitz
  19.    Dariusz Zawistowski
  20.    Tomasz Artymiuk
  21.    Małgorzata Gierszon
  22.    Jerzy Grubba
  23.    dr Dariusz Kala
  24.    Kazimierz Klugiewicz
  25.    Wiesław Kozielewicz
  26.    Michał Laskowski
  27.    Rafał Malarski
  28.    Jarosław Matras
  29.    Piotr Mirek
  30.    Marek Pietruszyński
  31.    Waldemar Płóciennik
  32.    Zbigniew Puszkarski
  33.    Andrzej Ryński
  34.    Barbara Skoczkowska
  35.    Andrzej Stępka
  36.    dr hab. Dariusz Świecki, prof. UŁ
  37.    Andrzej Tomczyk
  38.    Eugeniusz Wildowicz
  39.    dr hab. Włodzimierz Wróbel, prof. UJ
  40.    Stanisław Zabłocki ZADECYDUJE PREZYDENT
  41.    Bohdan Bieniek
  42.    Jolanta Frańczak
  43.    Katarzyna Gonera
  44.    Józef Iwulski ZADECYDUJE PREZYDENT
  45.    Halina Kiryło
  46.    Zbigniew Korzeniowski
  47.    Jerzy Kuźniar ZADECYDUJE PREZYDENT
  48.    dr hab. Dawid Miąsik
  49.    dr Zbigniew Myszka
  50.    Maciej Pacuda
  51.    dr hab. Piotr Prusinowski
  52.    prof. dr hab. Krzysztof Rączka
  53.    Romualda Spyt
  54.    Krzysztof Staryk
  55.    Jolanta Strusińska-Żukowska
  56.    Małgorzata Wrębiakowska-Marzec
  57.    prof. dr hab. Andrzej Wróbel

 

W konkluzji: Na dzień dzisiejszy w Sądzie Najwyższym orzeka 57 sędziów, przy czym siedmioro spośród nich ma negatywną opinię KRS. Jeśli Prezydent uwzględni negatywne rekomendacje KRS, sędziów będzie pięćdziesięcioro.

Do pełnego składu 120 osób trzeba będzie powołać kolejnych 70 sędziów.

 

 

KOMENTARZE

  • STANOWISKO KRAJOWEJ RADY SĄDOWNICTWA
    STANOWISKO KRAJOWEJ RADY SĄDOWNICTWA z dnia 13 lipca 2018 r. w przedmiocie zmian ustrojowych w Sądzie Najwyższym

    Krajowa Rada Sądownictwa z zaniepokojeniem odnotowuje kolejne przypadki rozpowszechniania przez niektórych sędziów nieprawdziwych informacji o zmianach ustrojowych sądownictwa. Nie kwestionuje prawa sędziów do udziału w publicznym dyskursie prawniczym, jednakże sędzia nie może żadnym swoim zachowaniem stwarzać nawet pozorów nierespektowania porządku prawnego (§ 16 Zbioru Zasad Etyki Zawodowej Sędziów i Asesorów Sądowych).

    Krajowa Rada Sądownictwa przypomina, że w wyroku z dnia 24 czerwca 1998 r. w sprawie o sygn. K 3/98 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie pod przewodnictwem Marka Safjana jednoznacznie stwierdził, iż zmiany ustrojowe polegające na obniżeniu wieku przejścia sędziego w stan spoczynku nie stanowią naruszenia norm konstytucyjnych. Wiek, w którym sędzia przechodzi w stan spoczynku określa ustawa, nie Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto sędzia Sądu Najwyższego może pełnić funkcję Pierwszego Prezesa SN do chwili wygaśnięcia ostatniej objętej kadencji, osiągnięcia stanu spoczynku ze względu na wiek albo przejścia z powodu stanu zdrowia w stan spoczynku (tak w komentarzu do art. 183 Konstytucji RP pod red. M. Safjana i L. Boska, 2016, numeracja boczna nr 19 i teza nr 41 do art. 180). Prezentowana przez sędziów krytyka nowych rozwiązań ustrojowych nie może tym samym zawierać nieprawdziwych stwierdzeń o godzeniu tych rozwiązań w porządek konstytucyjny.


    W stanowisku z dnia 10 marca 2011 r. w sprawie okresowych badań lekarskich sędziów Krajowa Rada Sądownictwa stwierdziła, że okresowe profilaktyczne badania lekarskie mają charakter obowiązkowy także w odniesieniu do sędziów. Wymóg przedstawienia przez sędziów Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego aktualnego zaświadczenia lekarskiego o możliwości wykonywania zawodu sędziego nie stanowi zatem wymogu uciążliwego, nie narusza przepisów prawa, jak również nie godzi w powagę pełnionego przez sędziego urzędu.

    Podsumowując, podnoszone przez niektórych sędziów argumenty, powielane w środkach masowego przekazu, nie znajdują uzasadnienia w porządku konstytucyjnym Rzeczypospolitej Polskiej.
  • SN powołuje się na "zagranicę"
    W piątek na stronie SN ukazała się informacja:

    http://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/Wydarzenia.aspx?ItemSID=426-292d9931-9fa5-4b04-8516-5c932ff6bdf2&ListName=Wydarzenia

    ​Przedstawione jest stanowisko Sieci Prezesów Sądów Najwyższych Unii Europejskiej, zawarte w Deklaracji z dnia 11 lipca 2018 r., w której: „Sieć wyraża poważne zaniepokojenie związane z wejściem w życie nowej ustawy, która obniża wiek przejścia sędziów w stan spoczynku do 65 lat ze skutkiem natychmiastowym. Zgodnie z nową ustawą prezydent RP może mianować osobę pełniącą obowiązki pierwszego prezesa, pomimo, że kadencja obecnego pierwszego prezesa jeszcze nie wygasła".

    "Zagranica" pomoże?
  • Wnioski sędziów NSA czekają na opinie KRS
    https://wpolityce.pl/polityka/403751-oswiadczenia-sedziow-nsa-na-razie-bez-opinii-krs
  • Głos z Kancelarii Prezydenta
    https://wpolityce.pl/polityka/403764-mucha-opinie-krs-to-wazny-glos-ale-niewiazacy-dla-pad

    Odnosząc się do decyzji Rady w rozmowie z PAP minister Mucha stwierdził, że wydane przez KRS opinie to „bardzo ważny głos”, natomiast dla prezydenta „nie są wiążące”.

    Rozstrzygnięcie jest w rękach prezydenta; to jest prerogatywa głowy państwa

    — zaznaczył prezydencki minister.
  • Prof. Pawłowicz o kulisach opiniowania w KRS
    https://wpolityce.pl/polityka/403768-tylko-u-nas-prof-pawlowicz-o-kulisach-opiniowania-w-krs

    Cytuję z wywiadu:

    Drugi punkt posiedzenia KRS, o którym Pani wspomniała dotyczył wyrażenia opinii na temat dalszego zajmowania stanowiska przez sędziów SN. Co zaważyło na negatywnej opinii KRS względem części z nich?

    Na liście znalazło się początkowo 16 nazwisk, które mieliśmy zaopiniować. 4 sędziów uznało jednak w swych pismach do KRS, że ich oświadczenia nie są wydane z uwzględnieniem ustawy o SN, czym sami wyeliminowali się z dalszej procedury. Pozostałych 12 sędziów SN KRS zaopiniowała z zastosowaniem kryteriów przewidzianych dla tej sytuacji w art. 37 § 1b ustawy o SN. Formułuje on kryteria, w oparciu o które mieliśmy opiniować sędziów. Ustawa jako najważniejsze wskazywała bardzo szerokie kryteria ocenne, a nie ściśle formalne.

    Jakie to są kryteria?

    Wspomniany art. 37 § 1b mówi, że „sporządzając opinię dla prezydenta KRS bierze pod uwagę interes wymiaru sprawiedliwości lub ważny interes społeczny, w szczególności racjonalne wykorzystanie kadr SN lub potrzeby wynikające z obciążenia zadaniami poszczególnych izb SN…”. W oparciu o te kryteria mieliśmy prawo ocenić, czy przedłużenie sędziemu czasu orzekania będzie z tymi kryteriami zgodne. Trzeba też pamiętać, że część sędziów wezwana do uzupełnienia braków formalnych, tj. o przesłanie zaświadczeń lekarskich – nie uczyniła tego. W takiej sytuacji Rada opiniowała oświadczenie negatywnie ze względu na braki formalne. „DGP” wprowadził w błąd czytelników sugerując, że sędziów SN odpytywaliśmy osobiście, zadając im jakieś kłopotliwe pytania. Jest to nieprawa, badaliśmy tylko dokumenty. Mieliśmy też też wiedzę w przypadku jednej z osób o jej współpracy ze służbami specjalnymi PRL.

    Już wiemy, że chodzi o sędziego Iwulskiego. Czy fakt ten zaważył w jego przypadku na negatywnej opinii KRS?

    Nawet nie musieliśmy się do tego odnosić, bo pan sędzia nie spełnił wymogów formalnych i odmówił przesłania zaświadczeń lekarskich. Publicznie jednoznacznie oświadczył również, że nie uznaje kompetencji prezydenta do oceny jego sędziowania i przedłużenia mu czasu orzekania. Nie musieliśmy więc w ogóle bliżej analizować jego oświadczenia.
  • Obwieszczenie Prezydenta z 29 czerwca
    Pod koniec czerwca br. w Monitorze Polskim opublikowane zostało obwieszczenie prezydenta Andrzeja Dudy o wolnych stanowiskach sędziego w Sądzie Najwyższym. Zgodnie z obwieszczeniem, do objęcia są łącznie 44 wakaty sędziowskie. W obwieszczeniu wskazano, że do objęcia przewidzianych jest siedem wolnych stanowisk w Izbie Cywilnej SN. W Izbie karnej SN wolne jest jedno stanowisko. W Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych przewidziano 20 stanowisk do obsadzenia, a w Izbie dyscyplinarnej 16 stanowisk.

    https://wpolityce.pl/polityka/403853-iustitia-z-zalem-o-dzialaniach-krs

    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/iustitia-wydala-stanowisko-w-sprawie-wakatow-do-sn,853743.html

    http://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/Wydarzenia.aspx?ItemSID=412-292d9931-9fa5-4b04-8516-5c932ff6bdf2&ListName=Wydarzenia

    http://www.monitorpolski.gov.pl/MP/2018/633

    Z mojej analizy wynika, że od tego czasu ilość wakatów zwiększyła się.
  • Autorka
    Trzeba jasno sobie powiedzieć, że przez 28 lat polski wymiar sprawiedliwości był nietknięty.
    Nie miała w nim miejsca ani lustracja, ani dekomunizacja.
    I mamy to co mamy

    Wszyscy polityczni sędziowie won !!
    5*
  • @Husky 10:30:55
    Zgadzam się.
  • @Rebeliantka 12:12:23
    O ile oboje się zgadzamy z lustracją i dekomunizacją kasty, o tyle jakiś zwolennik tego "by było jak było" postawił jedynkę.
    Ale im tylko tyle pozostało
    Wycie.
    Pozdrawiam
  • @Husky 12:42:25
    Ma prawo wyrazić swój pogląd ;)
  • @Rebeliantka 12:43:42
    Ma prawo.
    Ma

    ps.


    PiS obiecal reforme sadownictwa i przeprowadza z problemami ale jednak,
    a my Polacy za to dziekujemy
    I tak trzymać i robić swoje !
    Polacy są po waszej stronie a garstka złodziejskich krzykaczy nie zatrzyma reformy!
  • Autor
    jesteśmy w fantastycznym momencie by na poważnie zastanowić, czy w istocie potrzebujemy 120sędziów - może, korzystając z zawieruchy i trwającego jeszcze konstytucyjnego stanu "zmiany ustroju sądów" -

    należałoby w trybie pilnym przepuścić przez parlament kolejną nowelę - ustanawiającą skład SN na - powiedzmy - 12 sędziów. Myślę że ta liczba zupełnie wystarczy, jest zresztą zbieżna z praktyką cywilizowanych krajów.

    Utrzymywanie - i to sowite - 120 darmozjadów nie ma żadnego uzasadnienia w niczym - oprócz woli nadzwyczajnej kasty do posiadania jak największej ilości przywilejów, jak największej ilości świetnych synekur na beztroskie doczekanie do grobowej deski

    12 zupełnie wystarczy

    pozdr.
  • @Husky 10:30:55
    "Wszyscy polityczni sędziowie won !!"
    Pełna zgoda.
    Tylko kto będzie sądził ?
  • @Andrzej Tokarski 13:15:50
    Hmm. System anglosaski, w którym SN jest skromny liczbowo, to coś zupełnie innego, niż postkomunistyczny.

    Np. kluczowe dla polskiej reformy Izby - Kontroli
    Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (przewidziano 20 stanowisk do
    obsadzenia) i Dyscyplinarna (16 stanowisk) - jeszcze nie powstały. A mają się one zająć skargami nadzwyczajnymi (ta pierwsza) i postępowaniami dyscyplinarnymi (ta druga).

    Mają pomóc oczyścić wymiar sprawiedliwości z ludzi nieetycznych i niekompetentnych oraz naprawić szczególnie spektakularne "pomyłki" sądownictwa.
  • @Rebeliantka 13:49:04
    rzeczywiści zapomniałem o tych nowych izbach - w tym przypadku 24 by wystarczyło - niech będzie 12 do IC IK i IPriUS

    i po 6 do dwu pozostałych

    według starej zasady: gdzie 3 prawników, tam 5 opinii, trzeba unikać sytuacji gdy 120 specjalistów będzie dzielić włos na - no właśnie, na ile. DO tego 120 stref wpływów nieznanych z reguły - bo sędzia w Polsce jest niezawisły jedynie od suwerena, wszyscy to wiedzą

    to też uniemożliwi rozwadnianie odpowiedzialności za często kuriozalne wyroki - w 120 osobowym tłumku łatwo o rozmycie postaw - a gdy jest kilka osób, gdzie się schowasz, sędzio, przekupny cwaniaku?...
  • @Andrzej Tokarski 14:42:43
    Kompetencje nowych izb:

    - Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych - zgodnie z art. 26 Ustawy o SN:

    Do właściwości Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych należy rozpatrywanie skarg nadzwyczajnych, rozpoznawanie protestów wyborczych i protestów przeciwko ważności referendum ogólnokrajowego i referendum konstytucyjnego oraz stwierdzanie ważności wyborów i referendum, inne sprawy z zakresu prawa publicznego, w tym sprawy z zakresu ochrony konkurencji, regulacji energetyki, telekomunikacji i transportu kolejowego oraz sprawy, w których złożono odwołanie od decyzji Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a także skargi dotyczące przewlekłości postępowania przed sądami powszechnymi i wojskowymi oraz Sądem Najwyższym.

    - Izba Dyscyplinarna - do właściwości Izby Dyscyplinarnej należą sprawy:

    1) dyscyplinarne:

    a) sędziów Sądu Najwyższego,

    b) rozpatrywane przez Sąd Najwyższy w związku z postępowaniami dyscyplinarnymi prowadzonymi na podstawie ustaw:

    – z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2017 r. poz. 2368 i 2400),

    – z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1870 i 2400),

    – z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (Dz. U. z 2017 r. poz. 2291),

    – z dnia 21 sierpnia 1997 r. – Prawo o ustroju sądów wojskowych (Dz. U. z 2017 r. poz. 2243 i 2265 oraz z 2018 r. poz. 3 i 5),

    – z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2016 r. poz. 1575 oraz z 2018 r. poz. 5),

    – z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych,

    – z dnia 28 stycznia 2016 r. – Prawo o prokuraturze (Dz. U. z 2017 r. poz. 1767 oraz z 2018 r. poz. 5);

    2) z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych dotyczące sędziów Sądu Najwyższego;

    3) z zakresu przeniesienia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku.

    Izby te nie musiałyby być zbyt duże, gdyby przewidywane liczby skarg nadzwyczajnych i spraw dyscyplinarnych były niewielkie. A tymczasem, jest dokładnie odwrotnie.
  • @Rebeliantka 15:59:40
    pewien filozof apelował niegdyś, by nie mnożyć bytów ponad konieczność - sądzę, że mogłoby to dotyczyć również bytów sędziów SN

    Mamy bardzo drogi, bardzo niewydajny i do tego liczny i nadmiernie uprzywilejowany wymiar sprawiedliwości - więc reformowanie go poprzez powiększanie wydaje się nieracjonalne - ale, cóż i Pani i ja możemy sobie o tym - popisać, podeliberować jałowo. A kasta, tak czy owak, rośnie w siłę

    by żyło się lepiej
  • @SZS 13:31:11
    W systemie anglosaskim sądzi lud/12 gniewnych czyli ława przysięgłych wydaje wyrok: winny/niewinny. Sędzia tylko wydaje wyrok ile i za co. Dlatego jest ich mniej. Nie tonie za stertą akt jak u nas których fizycznie przeczytać nie może a i zrozumieć bo za głupi.
  • @Rebeliantka
    5! i pozdrowienia.
  • @Andrzej Tokarski 16:13:11
    Były biegły sądowy zatrzymany! Miał chronić przestępców. To się w głowie nie mieści! Lekarz sądowy, biegły z warszawskiego sądu został oskarżony o wystawianie fałszywych zaświadczeń o niezdolności do udziału w rozprawach sądowych czy odbywania kary więzienia. Miały one dotyczyć osób, które zamieszane są w wyłudzenia nieruchomości. Wiesław Cz. może mieć z tego powodu poważne kłopoty. "Wiesław Cz. został zatrzymany w dniu 11 lipca przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz wydziału do walki z korupcją Komendy Stołecznej Policji. W prokuraturze przedstawiono mu zarzuty popełnienia czterech przestępstw" powiedział PAP w poniedziałek prok. Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Dwa zarzuty dotyczą wystawienia poświadczających nieprawdę zaświadczeń o niezdolności do udziału w rozprawach sądowych. Kolejne dwa to wystawienia opinii, w której biegły stwierdził, że stan zdrowia osoby skazanej nie pozwala na odbycie przez nią kary więzienia. Wiesław Cz. nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Sąd aresztował go w ubiegły czwartek, ale śledczy dopiero dziś ujawnili tę informację. Do aresztu trafiła także kobieta, której były biegły wystawił zaświadczenie, mające ją uchronić przed więzieniem. Podejrzana się przyznała. Według prokuratury były lekarz sądowy i biegły chirurg z listy Sądu Okręgowego w Warszawie jest pośrednio zamieszany w sprawę wyłudzeń nieruchomości. Śledztwo w tej sprawie trwa od kwietnia 2017 roku. Cz., będąc lekarzem sądowym, wydał w lutym 2016 roku opinię, że jeden z podejrzanych o wyłudzanie nieruchomości jest chory i nie może przebywać w zakładzie karnym. Za poświadczenie nieprawdy lekarz miał przyjąć 10 tys. zł łapówki. Wiesław Cz. do grudnia ubiegłego roku figurował na liście biegłych Sądu Okręgowego w Warszawie, później odmówiono mu ponownego wpisu na listę, bo nie uzyskał rekomendacji Okręgowej Izby Lekarskiej. W styczniu b.r. sąd rozwiązał z nim także umowę na wykonywanie czynności lekarza sądowego z powodu wątpliwości co do wiarygodności wydawanych przez niego zaświadczeń.


    Ps...Oto polski wymiar niesprawiedliwości w pigułce. Godny biegły sądowy dla godnych sędziów! A co z lekarzami wystawiającymi zwolnienia chorobowe dla tysięcy strajkujących pielęgniarek?!
  • @kula Lis 67 09:38:19
    takich biegłych na telefon jest na pęczki
  • @Andrzej Tokarski 10:07:28
    Jutro wyjdą....za łapówki czyt. kaucja. Zatrzymali i wypuszczą, dostanie rok w zawieszeniu, zamiast pozbawić prawa wykonywania zawodu na zawsze. Kara za takie ciężkie przestępstwo powinna być dolegliwa. Konfiskata majątku i zakaz wykonywania zawodu lekarza. To przysłowiowy wierzchołek góry lodowej. Że lekarze brali to jest pewne jak amen w pacierzu ale to niewiele w porównaniu z tymi złodziejami z nadzwyczajnej kasty.
  • @Andrzej Tokarski 10:07:28
    100/100! To prawda.Gdyby ich wszystkich przyskrzynić to nie byłoby tych biegłych przebiegłych i łasych na wziątki. Pzdr!
  • @Andrzej Tokarski 16:13:11
    Jak sąd potrafi demoralizować – przypadek Stanisława Gawłowskiego. Stanisław Gawłowski, prominentny polityk, sekretarz generalny największej partii opozycyjnej, na którym ciążą najwyższej wagi zarzuty korupcyjne, wychodzi z aresztu tymczasowego na wolność. Nie można udawać, że nie widzi się tego, iż takie decyzje mają niezwykle demoralizujący wpływ społeczny. Odbijają się szerokim echem, potwierdzając, że w Polsce ciągle nie wszyscy są równi wobec prawa. A ci, którzy ze względu na pozycję społeczną, powinni być dla pozostałych wzorem i przykładem, kiedy dopuszczą się złego, karalnego czynu, są traktowani z taryfą ulgową. A powinno być odwrotnie. Powinni być karani surowiej niż inni. Mamy pełne prawo wymagać od nich więcej. Ich nieuczciwość rośnie wraz z zajmowaną przez nich pozycją. Wyższa pozycja, większa odpowiedzialność, a za przestępstwo surowsza sankcja. Taki winien być kierunek społecznej perswazji. Kierunek kształtowania poczucia społecznej sprawiedliwości. Zwolnienie Gawłowskiego z aresztu to przykry przypadek sądowej patologii. Kolejna skandaliczna decyzja polskiego wymiaru sprawiedliwości. Czyżby rodzaj sędziowskiego protestu przeciwko obecnej władzy? Bo to przecież prześladowany poseł opozycyjny. Przez władzę, która dokonuje zamachu na sądownictwo. Gdzież znajdzie obrońców, jeśli nie w sprawiedliwym sądzie? Ma zresztą świetnego obrońcę, który stanowi rękojmię najwyższego profesjonalizmu i wiarygodności. Jeśli taki obrońca twierdzi, że jego klient jest niewinny, to pewnie tak jest właśnie. Wszak to adwokat, który jawnie występuje przeciwko obecnie rządzącej formacji. To wystarczająca licencja do tego, aby ze szczególnie życzliwą uwagą traktować klientów takiego adwokata być może takie rozumowanie doprowadziło sąd do decyzji zwolnienia Gawłowskiego z aresztu. Jest oczywiście w tych uwagach sporo złośliwości. A to dlatego, iż trudno mi zrozumieć w ocenie sądu zmianę wymogów, jakie stawia każde śledztwo. I to zmianę o 180 stopni. Jak wszyscy pamiętamy, głównym powodem decyzji o areszcie dla Stanisława Gawłowskiego, podjętej przez sąd przed trzema miesiącami, było zagrożenie matactwa przez podejrzanego. Nagle po trzech miesiącach okazało się, że to zagrożenie już minęło. Nie wiadomo w jaki cudowny sposób. Czyżby sąd uznał, że trzy miesiące aresztu zmieniło Gawłowskiego? Że stał się człowiekiem uczciwym, niezdolnym do podejmowania prób matactwa. Że nie pozwala mu na to sumienie, ukształtowane na nowo, rozbudzone szlachetnymi porywani. Że to po prostu inny człowiek niż ten chytry, skorumpowany „zbój”, jakiego musieliśmy umieścić w areszcie. Teraz gotowy jest poddać się bez protestów i grymaszenia przyszłemu osądowi. Inaczej mówiąc, sąd zwalniając Gawłowskiego z aresztu założył, że od tej chwili Gawłowski broniąc się, będzie stosował jedynie legalne środki. Nie ucieknie się do nakłaniania świadków, aby składali fałszywe, korzystne dla niego zeznania. Słowa zawierające takie niecne sugestie nie przejdą mu przez gardło, A jeśli nieopatrznie by mu się to wyrwały, doznałby natychmiast groźnej infekcji przełyku. A może sąd w kaucji, w wysokości pół miliona złotych, dostrzegł dostateczny hamulec przed ewentualnym sięgnięciem przez Stanisława Gawłowskiego do nieuczciwych środków obrony. Być może sąd w prywatnej umowie zapowiedział, że złamanie zasady uczciwości przez oskarżonego będzie równoznaczne z przypadkiem kaucji na rzecz Skarbu Państwa, niezależnie od później wymierzonej kary. To nieco żartobliwa interpretacja motywacji sądu, który zdecydował o wypuszczeniu Gawłowskiego na wolność. Prokuratura, składając zażalenie na tę decyzję powołuje się na niebezpieczeństwo wywierania nacisków na świadków, a także uzgadniania wspólnej linii obrony z innymi podejrzanymi, w tym także z bliskimi członkami rodziny. Jeśli chodzi o zagrożenie wpływu na rodzinę, ze zrozumiałych przyczyn, istniałoby ono zawsze. Nawet gdyby Gawłowski przebywał nadal w areszcie. Dla mnie co innego jest w tym zwolnieniu skandalicznego. Mógłbym usprawiedliwiać taką decyzję, gdyby Gawłowski okazywał skruchę, współpracował z prokuraturą w wyjaśnianiu przynajmniej swojej roli. Wtedy zwolnienie byłoby rodzajem nagrody, uznania za jego przemianę. Za godną naśladowania postawę człowieka, który dopuścił się złego czynu, ale który rozumie jego znaczenie, jego szkodliwość. Tymczasem Gawłowski od pierwszych dni ujawnienia przez prokuraturę zarzutów zachowuje się niezwykle butnie. Wręcz arogancko. Poświadczeniem tej postawy są jego pierwsze słowa jakie skierował do mediów po opuszczeniu aresztu: - „Stałem się elementem gry politycznej, a nie zwykłego, normalnego postępowania karnego”. Tak jak wykorzystywał swoją pozycję polityczną, kiedy jako wiceminister, „ułatwiał” (czy „ załatwiał”?) swemu zaprzyjaźnionemu biznesmenowi wygrywanie milionowych przetargów, tak teraz wykorzystuje fakt, że jest politykiem wysokiego szczebla. Pozycję tę wykorzystuje na dwa sposoby, czy też w dwóch celach – do swojej obrony i do ataku na prokuraturę, do jej oskarżania. Mam więc żal do sądu, że tam gdzie powinien zastosować specjalne środki publicznego napiętnowania, jako rodzaj społecznej profilaktyki, wykazuje nadmierną pobłażliwość. Działa, o czym wcześniej mówiłem, demoralizująco.

    autor: Jerzy Jachowicz

    Ps..Ma pan rację, panie Jerzy, ale zastanawiam się z drugiej strony, skoro są mocne dowody, to dlaczego nie startuje proces sądowy? Na co się u nas czeka tyle miesięcy? To jest właśnie ta patologia. Madoffa skazano w kilka miesięcy od zgłoszenia sprawy na 150 lat, a tu mocne dowody i nie ma procesu, typowo polskie, aż się sprawa przedawni chyba...Codziennie udowadniają jak bardzo konieczna była reforma sądów. Mówię to od dawna: powyżej pewnego pułapu w Polsce człowiek staje się nietykalny. Areszty i odosobnienia są dla zwykłych "Kowalskich". Tłuste Misie mają za grubą skórę (portfele), aby marnować czas za kratkami. Bodzio skasował przy melioracji 16 baniek za niewykonane roboty ma więc na kilka kaucji swoich i Staszka. Patologia sędziowska w najlepszym wydaniu. Co zrobi sąd apelacyjny 25 lipca i Matecka-Draus?
  • @Andrzej Tokarski 10:07:28
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19jYjIxYS9wLzIwMTgvMDcvMTYvODI1LzM2MS9lZTNjNWExMDI5NDg0YTk2YTU5MDAxOGY3NTFhYTM0MC5wbmc=.png Skazany przez sędziego Iwulskiego: "Proces trwał krótko. Godzinę, może półtorej. Wyroki i sądzenie było trochę fikcyjne". Proces trwał krótko. Godzinę, może półtorej. Zostałem skazany na trzy lata pozbawienia wolności wspomina Leszek Wojnar w rozmowie z portalem wPolityce.pl, który w grudniu 1982 r. został skazany przez skład sędziowski, w którym był obecny sędzia SN Józef Iwulski. Pamiętam ze sprawy tylko sędziego Wiesława Miśko. On wydał wyrok w mojej sprawie. Proces odbywał się w grudniu 1982 r. tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Pozostałych dwóch sędziów nie pamiętam. Wie pan, minęło już 35 lat mówi i dodaje, że było to dla niego bardzo dramatyczne doświadczenie. Z dokumentów wynika, że w składzie sędziowskim znaleźli się ppłk Wiesław Miśko jako przewodniczący oraz sędziowie por. Roman Dryk i ppor. Józef Iwulski. Jeżeli z dokumentów wynika, że sędzia Iwulski był w składzie sędziowskim, który mnie skazywał, więc widocznie tak było. Wyroki i sądzenie było trochę fikcyjne. Mogli go później dopisać do składu sędziowskiego twierdzi. Leszek Wojnar został skazany za drukowanie i kolportowanie ulotek. Peerelowski sąd uznał jego działalność za zagrożenie dla państwa. W sposób prymitywny, domowym sposobem produkowałem ulotki m.in. z hasłami „Wzywamy do wolnej Polski”, „Żądamy demokracji i prawdy”. Wycinałem litery z plastikowych okładek do zeszytów i powielałem wałkiem opowiada Wojnar. Najpierw siedziałem w areszcie w Bielsku-Białej, później na ul. Montelupich w Krakowie. W maju 1983 r. przenieśli mnie do Strzelina w ówczesnym województwie wrocławskim. Wyszedłem na wolność w maju 1983 r. po 7 miesiącach na podstawie aktu łaski Rady Państwa opowiada Leszek Wojnar portalowi wPolityce.pl. 21-letni Leszek Wojnar został skazany w grudniu 1982 r. przez skład sędziowski, w którym był sędzia SN Józef Iwulski. Został oskarżony przez Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie na wyjazdowym posiedzeniu w Krakowie o to, że „będąc członkiem zawieszonego NSZZ „Solidarność” w okresie od maja do 21 października 1982 r. na terenie Bielska Białej, Oświęcimia oraz m. Chełmek nie zaniechał działalności związkowej i działając przy użyciu urządzeń drukarskich, wykonał w celu rozpowszechnienia na terenie wyżej wymienionych miejscowości ulotki zawierające fałszywe wiadomości mogące spowodować niepokój publiczny lub rozruchy”.



    Ps...Czy to nie jest przypadkiem tak, że ci sędziowie, którzy wtedy "palili, ale się nie zaciągali", byli wytypowani i preparowani na przyszłe "autorytety" postchazarokomunistycznego liberalizmu? Taki squrwysyn zrobił karierę w PRL i POstkomunie. Godnego siebie zastępcę sobie wyznaczyła M.- Kasta - Gersdorf (prawniczka TVN). Jedna wielka squrwielska chazarokałmucka "rodzinka". Wywalić won! Dla postronnych czytających to epizod w tamtych czasach to była trauma i niepewność aparatczyki byli zdolni do największych łajdactw. 3 lata rządów PiS, 29 tzw. wolnej Polski i nie zebrano informacji o skazanych w stanie wojennym, o sędziach i prokuratorach którzy oskarżali i skazywali, a komunistyczny wzór sędziego rządzi w SN. Czy sędziemu zostanie zabrana sędziowska emerytura i przyznana esbecka ? Czy sędzia poniesie karę z sfałszowanie oświadczenia lustracyjnego, co zrobił świadomie mimo, że wiedział, że podlega to karze? Oj sędzio, gdybyś cicho siedział jak zając pod miedzą a nie wdawał się w obronę "kasty", spokojnie przeszedł na tłuściutką emeryturkę, to miałbyś święty spokój, a tak czeka cię średnia krajowa, jak się dobiorą do ciebie.
  • @kula Lis 67
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19hOTYwYi9wLzIwMTgvMDcvMTYvODI1LzM2MC8yOWU2YmE5MTA5Yjk0NTU1YTNlNmViNWQzNGQ0N2ViOC5qcGVn.jpeg


    Kuriozalne tłumaczenia Iwulskiego ze skazywania opozycjonistów w czasie PRL: "Może te wyroki skazujące były ze świadomością, że będzie amnestia". To było 36 lat temu przez tyle lat zachowywałem się nienagannie. Uważam, że także wówczas zachowałem się przyzwoicie, nawet bardzo przyzwoicie. Nie mam nic na sumieniu stwierdził sędzia Sądu Najwyższego Józef Iwulski w rozmowie z „Dziennik Gazetą Prawną”, odnosząc się do informacji z akt IPN, zgodnie z którymi sędzia Iwulski orzekał w kilku procesach politycznych w czasach PRL. Wciąż zasłaniając się niepamięcią, Iwulski o ewentualnych wydawanych przez siebie wyrokach na opozycjonistów w czasach PRL powiedział: Może te wyroki skazujące były ze świadomością, że będzie amnestia i krzywda im się nie stanie. Co może szokować, sędzia wyraził radość z powodu, że Komisja Europejska wszczęła procedurę przeciwko Polsce, która może się skończyć skierowaniu kwestii nowej ustawy o SN do Trybunału Sprawiedliwości UE. Szkoda tylko, że dopiero teraz wszczęto procedurę. Gdyby zrobiono to kilka miesięcy temu to moglibyśmy być w zupełnie innej sytuacji mówił, podkreślając, że jego zdaniem TS UE może się zajmować kwestią reformy polskiego sądownictwa. Iwulski ma też nadzieję, że sędziowie będą twardo sprzeciwiać się reformie sądownictwa. Chciałbym wierzyć, że wszyscy sędziowie będą twardzi. Ale w tak licznej grupie zawsze będą mogli się znaleźć ludzie zachowujący się oportunistycznie powiedział. Sędzia Iwulski swoimi wypowiedziami pokazuje, że zmiany personalne w polskim sądownictwie rzeczywiście są konieczne.

    Ps...Polska jest w znacznej części skansenem PRLu a w pozostałej części obiektem szalonych marksistowskich eksperymentów z UE które wprowadzają urzędnicy. Nie ma miejsca na normalną Polskę. Jak taki może być sędzią jak nic nie pamięta. Zbiorowa amnezja toć to trzeba leczyć! Śmieć, menda i kłamca jeszcze ma czelność głupio tłumaczyć, tylko kara śmierci i to przez powieszenie bo na kulę trzeba zasłużyć. Tłumaczenie typu, jak ukradnę bogatemu, to i tak zarobi, i ... sobie odkupi. Czyli nie ma przestępstwa, panie Iwulski? Zamknąć takiego "sędziego" ze świadomością, że będzie amnestia i nic mu się nie stanie. Kto się zachowywał dotychczas oportunistycznie? Postchazarokomuna to mistrzowie w odwracaniu pojęć i w bezczelnym odwracaniu kota ogonem! Jednym słowem syfilis. Nienaganny i w zgodzie z prawem...a w Niemczech w ich SN nie ma w ogóle sędziów z przeszłością w NRD, a ci co są to albo wybierani przez Bundestag/połowa składu/, albo mianowani przez ministra.
  • @Andrzej Tokarski 10:07:28
    Zbigniew Ziobro o sprawie Iwulskiego: Jego życiorys jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów reformy wymiaru sprawiedliwości. Życiorys Józefa Iwulskiego, człowieka, który został wyznaczony przez Małgorzatę Gersdorf do pełnienia obowiązków pierwszego prezesa, jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów, które legły u podstaw naszej reformy wymiaru sprawiedliwości powiedział w poniedziałek szef MS Zbigniew Ziobro. Portal Onet podał w niedzielę, że kierujący Sądem Najwyższym sędzia Józef Iwulski orzekał nie w jednym, jak sam twierdzi, lecz w kilku procesach politycznych za czasów PRL; skazywani w nich byli opozycjoniści. Z kolei poniedziałkowa „Gazeta Polska Codziennie” podaje, że dotarła do akt IPN, z których wynika, że sędzia Iwulski w 1976 r. został skierowany do ośrodka szkolenia WSW, gdzie po uzyskaniu „szlifów kontrwywiadu wojskowego PRL” odbył półroczne praktyki. Miało to miejsce w Oddziale WSW Kraków. Pytany o te doniesienia na poniedziałkowej konferencji prasowej, Ziobro ocenił, iż pokazują one, „jak nieprecyzyjny był do tej pory SN w opisywaniu historii zaszłej, związanej z dorobkiem orzeczniczym poszczególnych sędziów pracujących w SN”. Od kogo jak od kogo, ale od tego najwyższego sądu powinno się oczekiwać najwyższych standardów i rzetelności w informacji zaznaczył. Ta postać, życiorys pana sędziego Iwulskiego, właśnie w tym sądzie, jako człowieka, który został wyznaczony przez panią (prezes Małgorzatę) Gersdorf do pełnienia obowiązków pierwszego prezesa, jest jakimś symbolem, który pokazuje jeden (…) z motywów i racji, które legły u podstaw naszej reformy dodał minister. Jego zdaniem przypadek sędziego Iwulskiego „mówi sam za siebie”. Tu nawet nie trzeba tego dodatkowo komentować, wystarczy go zderzyć z zapewnieniami - czy to właśnie takich ludzi, jak prof. Strzembosz, czy takich osób, które wypowiadały się w imieniu SN, jak rzecznik tegoż sądu, jak prezes Gersdorf właśnie - które całkowicie odcinały się od rzekomych, ich zdaniem, związków poszczególnych sędziów z okresem komunistycznym i politycznej służebności czy też służalczości wobec poprzedniego reżimu mówił Ziobro. Niestety jest inaczej i mam nadzieję, że ten nowo uformowany skład SN - przynajmniej stopniowo, bo będzie to pewien proces, została przyjęta bowiem po wecie pana prezydenta konstrukcja budowy SN, która będzie zakładała jednak pewne etapy w uzupełnianiu SN o nowy skład, nowych przedstawicieli - że będą tam trafiali wybitni przedstawiciele polskiego prawa, którzy są wolni od tego rodzaju obciążeń związanych z poprzednim systemem podkreślił polityk. O tym, czy ktoś jest krystalicznym obywatelem, z perspektywy obywatelskiej można ocenić, jeżeli w sposób restrykcyjny podporządkuje się i wywiązuje z wszelkich reguł prawa, które zostało uchwalone i nie zostało zakwestionowane przez TK powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. W czwartek Krajowa Rada Sądownictwa pozytywnie zaopiniowała oświadczenia pięciu sędziów Sądu Najwyższego, którzy mimo ukończenia 65. roku życia wyrazili wolę dalszego orzekania w tym sądzie. Z kolei oświadczenia siedmiu sędziów, w tym prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Józefa Iwulskiego oraz prezesa Izby Karnej Stanisława Zabłockiego, zostały zaopiniowane negatywnie. Ziobro podczas poniedziałkowej konferencji prasowej został zapytany, jak zaopiniowałby sędziego Zabłockiego, który „jest chyba kryształowym człowiekiem”. To, czy ktoś jest kryształowym człowiekiem, to ja zostawiam Panu Bogu, by to osądził. Natomiast, aby wyrazić swoją opinię, która zawsze może być ułomna, to muszę beczkę soli z kimś zjeść, aby mówić, że ten człowiek zasługuje na wysokie zaufanie odpowiedział Ziobro. Zastrzegł, iż „nie śmiałby podnosić wobec sędziego Zabłockiego jakichkolwiek zarzutów tej natury, które pojawiają się wobec niektórych innych sędziów, związanych z ich przeszłością”. „Jeśli chodzi o sędziego Zabłockiego, to powiem w ten sposób. O tym, czy ktoś jest krystalicznym obywatelem, z perspektywy obywatelskiej można ocenić, jeśli w sposób restrykcyjny podporządkuje się i wywiązuje się z wszelkich reguł prawa, które zostało uchwalone i nie zostało zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny” dodał minister. Jak przypomniał Ziobro ustawa o SN której TK nie zakwestionował wymaga obok złożenia zaświadczenia o woli dalszego orzekania także złożenia zaświadczenia lekarskiego. O ile mi wiadomo sędzia Zabłocki takiego zaświadczenia nie złożył. Jeśli tak jest i nie dochował wymogów ustawy, to należy się dziwić, że (sędzia Zabłocki) się dziwi, iż KRS w tej sytuacji go tak zaopiniowała powiedział. Prezes Zabłocki w swym oświadczeniu nie powołał się bezpośrednio na nową ustawę o SN lecz na konstytucję. W poniedziałek w oświadczeniu zamieszczonym na stronie SN sędzia Zabłocki napisał natomiast m.in., że w okresie stanu wojennego i do demokratycznego przełomu lat 1989/1990 był adwokatem, a sędzią SN został w kwietniu 1991 r. W trakcie mojej pracy w adwokaturze starałem się zachowywać tak, jak powinni zachowywać się porządni ludzie i odważni adwokaci. Prawdą jest, że broniłem w kilku procesach, które można określić mianem politycznych i w każdym z nich uczyniłem - w moim przekonaniu - wszystko, co mógł uczynić adwokat dla reprezentowanej osoby. Były to obrony głównie studentów i młodych pracowników naukowych mojej macierzystej uczelni, czyli Uniwersytetu Warszawskiego, represjonowanych za działalność opozycyjną dodał w tym oświadczeniu. Jak ponadto zaznaczył sędzia Zabłocki sprawą jego życia „było reprezentowanie w procesie rehabilitacyjnym, który toczył się w 1990 r. przez Izbą Wojskową SN, bohaterskiego rotmistrza Witolda Pileckiego”.

    Ps...Życiorys Iwulskiego raczej pokazuje słabość instytucji państwa i wręcz niedojrzałość oraz niefrasobliwość Dudy i jego otoczenia.
  • @Andrzej Tokarski 16:13:11
    Kalasanty Nepomucen Tabaka 16.07.2018 16:53
    Na uczelniach (i to państwowych) jest jeszcze gorzej. Na podstawie własnego doświadczenia, związanego z wieloletnią pracą w dwóch takich "przybytkach wiedzy", mogę to kompetentnie stwierdzić. Dlaczego? Bo to tam właśnie, na uczelniach, się nie tylko broni komunistyczno-esbeckich swojaków i promuje ich progeniturę. Tam się wykańcza uczonych o poglądzie prawicowym i światopoglądzie chrześcijańskim, stamtąd się wyrzuca na bruk polskich patriotów o dorobku uznawanym za wybitny i przywoływanym jako wizytówka polskiej nauki. Tam się za pieniądze polskiego podatnika, wbrew oficjalnym zapowiedziom, organizuje spędy mniejszości niemieckiej i wygłasza wiernopoddańcze tyrady na cześć gości, "bo to przecież Niemcy wygrali wojnę". Tam się tworzy szpitale uniwersyteckie z peerelowskim milicjantem jako dyrektorem. i to mimo tego, że uczelnia, mimo dramatycznych protestów związków zawodowych, nie płaciła ZUS-u i należnych podwyżek swym pracownikom. A rektor, który się na to wszystko godzi, otrzymuje za rządów dobrej zmiany 50% podwyżkę.
  • @kula Lis 67 17:11:07
    Dziękuję za komentarze.
  • @Rebeliantka 04:06:07
    Kasta nie odpuszcza - rokosz w SN! Zawistowski: Wszyscy sędziowie, którzy zostali powołani, uważają, że prof. Gersdorf jest I prezes.

    https://wpolityce.pl/polityka/414529-zawistowski-sedziowie-uwazaja-ze-p-gersdorf-jest-i-prezes


    Ps..Niech przyłazi baba. Kiedy w końcu przyjdzie Naród, to latarnie będą...świecić. Targowicy nie! A uważajcie sobie co chcecie, to nie was Suweren wybierał w demokratycznych wyborach! To Suweren Ustawą zgodnie z art Art. 180.4 Konstytucji określa granicę wieku przechodzenia sędziów w stan spoczynku. Długo jeszcze pozwolimy żeby sędziowie szantażowali władzę ustawodawczą i wykonawczą w państwie. To już nie jest trójpodział władzy, tylko władza sądownicza rości sobie prawo do władzy nadrzędnej. Co znaczy "sędziowie uważają"? oni mają respektować prawo tworzone przez przedstawicieli Suwerena w Sejmie, Senacie, rządzie! Czy ten człowiek nie ma wykształcenia prawniczego? To dlaczego nie POdpisuje dokumentów? Te, chazarobolszewicki miocie Zawistowski, prywatnie możecie uważać, że schlampe chazarska i alkoholiczka Gersdorf jest Napoleonem. Polakom to nacią zwisa. Siwy chazarski dziadku Polacy są przeciwnego zdania. Suweren, ponad 80 % Polaków chce zmian w sądownictwie a oni dalej swoje. Jak można im ufać? Chazarska kasta zamieniła się w hałastrę. Pobili w tym rekord świata. Takiej kompromitacji nie odnotowała cywilizacja Świata. Gdzie jesteś "chrabio" Żurek? Nie rozumiem jednego. Czy to jest rokosz? Jeśli faktycznie jest to należy chyba tych sędziów odsunąć i ukarać prawda? W dawnych czasach to by była zdrada stanu i stryczek...A dlaczego to jest tolerowane i jedynie słychać zgrzytanie zębów? Jak schlampe chazarska i alkoholiczka jest Prezesem, to dlaczego nie podpisuje żadnych pism? Bo taka głupia to ona nie jest i wie, że prezesem już nie jest. Ciekawe kto oprócz głównej księgowej podpisuje się przy wypłacie dla niej. Każdy wie, że schlampe chazarska i alkoholiczka Gersdorf to emerytowany I sędzia SN. Skąd są pieniądze na funkcjonowanie tej wrogiej państwu instytucji? Wystarczy wstrzymać przelewy z Ministerstwa Finansów żeby zgasło światło. Jak to folwark schlampe chazarskiej i alkoholiczki Gersdorf to niech sama płaci na utrzymanie. Przydałby się przyspieszony kurs prawa bo panie i panowie sędziowie SN (w swojej domniemanej wielkości) dużo już zapomnieli. Coraz natrętnej będzie wracało pytanie: co tacy ludzie tam jeszcze robią? Nie znajomość prawa i interpretacja go w sposób wygodny dla tej kasty powinna być wystarczającym powodem by tego typu indywidua zostali usunięci z zawodu. Wyzerować tych karłów moralnych i prawniczych! Niech ktoś zada pytanie tym bezczelnym sędziom ...czy w świetle konstytucji skazali by kogokolwiek ...wszystko jest w ustawach..ich wiek emerytalny również...Bezsilność władzy przeraża, i co Dobra Zmiano, wycieramy twarz, udając, że deszcz pada? i na nic 500+, mieszkanie +, wyprawka dla każdego ucznia etc. Tak wygląda bunt chazarobolszewickiej i ich miotu wsobnego sędziowskiej bandyterki w praktyce. Jak długo ta... grupa ludzi.. , będzie się wynosić ponad parlament w imię partykularnych interesów? To przypomina najgorsze chwile Rzeczypospolitej. Tylko czekać jak stwierdzą nielegalność wyborów? Panie i panowie z PiSu weźcie się porządnie za sądy a nie tylko pozorowane działania. Tu jest klucz do wszystkiego bo inaczej nic nie zdziałacie, zawsze kasta będzie wam podrzucać kłody i utrudniać reformowanie kraju. Pokażcie w końcu, że macie jaja, że warto na was głosować. Proponuję rozpisać referendum ogólnokrajowe na temat opcji zerowej w sądownictwie i rozwiązania wszystkich sądów oraz powołania na nowo poprzez zmianę ustroju.
  • @Rebeliantka 04:06:07
    Komunistyczny sędzia prezesem? Sądu Najwyższego!
    https://www.youtube.com/watch?v=Km-OUsArIW0&t=633s


    Dekomunizacja w polskim wydaniu he, he, ..Michalkiewicz mówi, że towarzyszom wydzielają się gerzdorfiny. Jak zwykle krótko, zwięźle i na temat. Bardzo dobra ocena sędziego, sądził działaczy Solidarności, potem go przyjęto do Solidarności. Tłumaczenie się przynależnością do Solidarności jest śmieszne. Dostał rozkaz z PZPR to się zapisał. Pracował dla PZPR i SB miał donosił i rozbijać Solidarność. A żeby było jeszcze ciekawiej, to żona Iwulskiego donosiła służbie bezpieczeństwa w PRLu. Teraz jest w sądzie najwyższym, należało by sprawdzić pochodzenie, bo on wygląda na eskimosa. Eskimos Iwulski powinien dostać od każdego Polaka liścia w mordę przed odejściem na emeryturę... A pseudoelitom eskimoskim odprawa się nie należy. Odprawa jest nagrodą za uczciwą pracę. Każdy urzędnik składa ślubowanie. Jeśli sprzeniewierza się rocie przysięgi, musi ponieść osobiste (zwłaszcza finansowe) konsekwencje.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej