Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
352 posty 11270 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Lewackie bajeczki o więzieniu pewnej "Kasi"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Wyborcza" wymyśliła, że słynna już teraz "Kasia" (Ż.K.) - ofiara pedofila - była więziona przez swojego prześladowcę.

 

Informacje te wbrew ustaleniom prokuratury i sądów są powielane przez media mainstreamu, lewackie portale oraz od kwietnia ubiegłego roku na specjalnym blogu na FB pod nazwą @KatarzynaBlog. Przyjrzyjmy się bliżej tej lewackiej bajeczce.

Cytat z "Kasi": "Każdy dzień z tych kilkuset był koszmarem”.

Sąd bezspornie ustalił i zapisał w wyroku SA w Poznaniu, że pozostali zakonnicy nie mieli pojęcia, co wyrabiał Roman B.

Zakonnik miał pisemną zgodę rodziców na opiekę nad Kasią (jest na jej stronie na FB, można obejrzeć), załatwił jej bardzo dobrą szkołę (gimnazjum salezjańskie w Szczecinie), korepetycje, konsultacje u lekarza od astmy, bursę u sióstr zakonnych, etc.

Cytuję z wyroku SA w Poznaniu: "R. B. załatwił dla powódki przyjęcie do gimnazjum katolickiego w S.. Rodzice powódki po kilku rozmowach z księdzem, który zapewniał, że zaopiekuje się dzieckiem, wyrazili zgodę na wyjazd córki i edukację poza miesiącem zamieszkania. Powódka zwolniona została z opłaty za szkołę". A także: "Jednocześnie powódka była na jego utrzymaniu, kupował jej jedzenie, książki, ubrania. Rodzice dawali jej drobne pieniądze sporadycznie. Kontakty z nimi miały miejsce bardzo rzadko, ojciec nie odwiedził jej w S., matka była tam 1 lub 2 razy, nieliczne wizyty w domu rodzinnym odbywały się zawsze w obecności księdza, który przywoził powódkę. Powódka utrzymywała rzadki i powierzchowny kontakt z rodzeństwem. Nikomu z rodziny nie opowiadała co się dzieje w jej życiu.".

Początkowo mieszkała u psycholog M.M. Cytuję z wyroku: "R. B. załatwił konsultację psychologiczną dla powódki w Ośrodku (...). Placówką kierowała wówczas psycholog M. M. (1). Kobieta przeprowadziła z dziewczynką kilka rozmów dotyczących sytuacji domowej. Chciała jej pomóc. Bezskutecznie poszukiwała dla małoletniego miejsca w bursie lub internacie. Ostatecznie ksiądz poprosił wyżej wymienioną, aby przez dwa tygodnie powódka mogła u niej zamieszkać (ostatecznie pobyt ten przedłużył się do trzech tygodni)".

Potem zamieszkała w bursie u zakonnic, którą w końcu udało się załatwić. Po pół roku Kasia przeprowadziła się z bursy zakonnic do mieszkania matki Romana.B. Siłą ją tam zaciągnął? Po co i dlaczego tam poszła? Z mieszkania korzystały też inne lokatorki. Więc jak ją tam więził?

Prokuratura ustaliła, że nie było żadnej przemocy, sądy nie dały wiary opowieściom Kasi. Gdyby zakonnik się nie przyznał, nikt by jej nie uwierzył, że miały miejsce kontakty seksualne, bo przedtem je tak starannie ukrywała przez ponad rok.

Z pozwu (cytuję z wyroku SA w Poznaniu): "W uzasadnieniu twierdziła, że w okresie od czerwca 2006 roku do początku lipca 2007 roku, początkowo w B., a następnie w S. i S., .... powódka była poddawana obcowaniu płciowemu przez księdza R. B. należącego do Towarzystwa".

Czyli te kontakty seksualne trwały około 360-370 dni.

Dalej cytuję: "ksiądz R. B. przeniósł powódkę do Domu (...)w S. D., gdzie zamieszkiwała do końca 2006 roku".Czyli u sióstr zakonnych mieszkała około 5 miesięcy. I co, więził ją tam? Obcował płciowo z nią u tych zakonnic na ich oczach lub w obecności innych uczennic? Z użyciem przemocy?

Dalej cytuję: "Na początku 2007 roku R. B. przeniósł powódkę do dwupokojowego mieszkania swojej - przebywającej wówczas w(...) - matki zlokalizowanego w S. przy ulicy (...). Początkowo małoletnia zamieszkiwała wspólnie z drugą lokatorką J. H.. Ksiądz wypowiedział jej jednak umowę najmu. Następnie od marca do czerwca 2007 roku z pokoju korzystała studentka A. W., ale z uwagi na dużą ilość zajęć rzadko przebywała w mieszkaniu". Więc, jak to było z tym więzieniem i koszmarem?

Nikomu nie mówiła o koszmarze? Nikt niczego nie zauważył?

Dlaczego?

 

----------------------------------------

 

Poprzednie linki (wybrane):

rebeliantka.neon24.pl/post/151946,z-k-walczy-z-kosciolem-to-bezsporne

rebeliantka.neon24.pl/post/152291,ile-kosztuje-adwokat-kasi-ofiary-pedofila

rebeliantka.neon24.pl/post/152519,zaskakujaca-decyzja-sn-w-sprawie-kasacji-chrystusowcow

 

KOMENTARZE

  • Wracam do szczegółów tej sprawy,
    bo pranie mózgów - uprawiane przez lewackie towarzystwo - trwa cały czas.
  • @Rebeliantka 06:59:21
    Skoro (jak wynika z Pani artykułu) zakonnik był niewinny, to na jakiej podstawie sąd skazał go na karę więzienia?
    Przy okazji: co się dzieje z kasacją zakonu Chrystusowców w SN?
  • @władek 08:42:21
    Gdzie napisałam, że zakonnik był niewinny? We wszystkich tekstach piszę, że był winny i słusznie siedział w więzieniu.

    Podkreślam tylko, że ofiara nie doznawała przemocy i nie była więziona. Ustaliły to prokuratura i sądy.

    Kłamstwa w tej sprawie nie są potrzebne, a nawet są naganne. Stawiają pokrzywdzoną w złym świetle, bo musi się pojawić pytanie, w jakim celu rozmija się z prawdą.
  • @władek 08:42:21
    Co się dzieje z kasacją?

    Pisałam w poprzedniej notce:
    rebeliantka.neon24.pl/post/152519,zaskakujaca-decyzja-sn-w-sprawie-kasacji-chrystusowcow
  • Jeszcze raz link
    http://rebeliantka.neon24.pl/post/152519,zaskakujaca-decyzja-sn-w-sprawie-kasacji-chrystusowcow
  • Jeszcze jedno wyjaśnienie
    Zakonnik był winny, bo współżycie z nieletnią jest karalne, nawet jeśli druga strona uczestniczy w tym dobrowolnie.

    Doktryna karna słusznie przyjmuje, że osoba nieletnia ze względu na różnice wiedzy, doświadczenia życiowego, sytuacji życiowej i dojrzałości osobowej nie jest w stanie w sposób równorzędny funkcjonować w takim związku.
  • Istotą tej sprawy jest przede wszystkim to,
    że nie jest winny zakon, który o niczym nie wiedział. Ustaliły to sądy, a mimo to obciążono zakon finansowo za tą sprawę.
  • raz sąd kościołowi dobrze przyłożył xd
    oj oj co za wybielanie czarnego xdd

    Młoda dziewczyna to omotał ją to ten rodzaj więzów wyrok prawidłowy nie ma co wybielać czarnego nawet jak nic nie przeskrobał to winien xd bo co dzień na mszy rozrabia - tym się zajmują xd oszukiwaniem narodu...
    i przeinaczaniem biblii

    Na biednych trafiło naprawdę? Nie mogą zapłacić? xdd Sodomia i gomoria w biblii napisane biskup mąż jednej żony a oni co robią.... biskup w celibacie.. a czemu? żeby kościół był obrzydliwie bogaty.. żeby kapało im z ubranek i żeby mogli żreć ośmiorniczki tak żeby spuchnąć. Dla kasy odmienili prawdę w kłamstwo... no i mają cyrk zbrodnia goni zbrodnię...
    Zrobią dziewczynie dziecko, kopa w tyłek w rękę tysiąc i mówią spieprzaj babo xd... a księdza ukrywają w innej parafii... to chrześcijanie? To dzieci diabła.... wdali się w tatusia xDD Takich trzeba zamykać za samo odprawianie mszy xdDD co nie.... a tu się Pani Rebeliantko rozczulasz nad jakimś tam. Zamykać zamykać a sam kościół rozwiązać jako kościół samo zło xDD zbrojną organizację przestępczą xDD
  • @Rebeliantka 09:01:38 witam, czy może Pani podać
    z jakiego paragrafu został ksiądz skazany? (numer w kodeksie)

    Pozdrawiam
  • @Leon. 09:07:49
    Opluwasz Kościół, używając dużych kwantyfikatorów, co nie jest uzasadnione. Poza tym nienawidzisz Kościoła, więc nie jesteś obiektywny.

    Nadto ja nikogo nie wybielam. Przytaczam ustalenia prokuratury i sądów, które są wiarygodne.

    Twierdzę stanowczo, że Wyborcza cały czas przedstawia fałszywą narrację.
  • W czasach manipulacji podprogowej trwa ogłupienie
    A tu się obnażył jeden z tych co ma mózgu zaćmienie
    Czytanie ze zrozumieniem sprawia dla nich problem wielki
    Czas usiąść do czytania by nie przyszło zbierać muszelki

    Nie dziwi taki stan o którym piszesz bo trwa nagonka
    To tak jak w PRL zrzucana samolotami stonka
    Że samoloty amerykańskie tu latać nie mogły
    To narracją kłamliwą czerwone pomioty stan zmogły

    Wnioskuje, że Biblijne wieszczenie ma się ku końcowi
    Prawdę przemienili w kłamstwo oddając ją ogonowi
    Modlitwy potrzeba wiele dla zbawienia Naszej Polski
    By zły się nie zasiedlił na stałe jak onegdaj "wolski"
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @roux 09:15:26
    Proszę bardzo. Oto odpowiedź z Sądu Okręgowego w Szczecinie:

    Pierwsza rozprawa przed Sądem Rejonowym w Stargardzie Szczecińskim prowadzona była przez Sędziego tego Sądu Pana Mariusza Jasiona (sygn. akt II K 333/08). Wyrok zapadł w dniu 10.02.2008 r. Oskarżonemu za przypisany czyn kwalifikowany z art. 200 § 1 kk w zb. z art. 199 § 3 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 31 § 2 kk została wymierzona kara 8 lat pozbawienia wolności; orzeczono o umieszczeniu sprawcy w zakładzie karnym, w którym, stosuje się szczególne środki lecznicze zaburzeń preferencji seksualnych oraz orzeczony został wobec niego środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodów związanych z nauczaniem małoletnich na okres 5 lat.

    Wyrok ten został uchylony a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy przez Sąd Okręgowy w Szczecinie na mocy wyroku wydanego w dniu 10.06.2009 r (sygn. akt IV Ka 446/09). Skład Sądu – Sędziowie – Ryszard Małachowski, Magdalena Mikłaszewicz, Michał Tomala.

    Ponowny wyrok przed Sądem Rejonowym został wydany w dniu 19.03.2010 r w sprawie o sygn. akt II K 205/09. Przy niezmienionej kwalifikacji prawnej zarzuconego czynu oskarżonemu została wymierzona kara 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności; zostało wydane orzeczenie o umieszczeniu sprawcy z zakładzie karnym, w którym, stosuje się szczególne środki lecznicze zaburzeń preferencji seksualnych oraz orzeczony został wobec niego środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodów związanych z nauczaniem małoletnich na okres 4 lat.

    Apelację od tego wyroku (jak też i poprzednio) wywiedli wyłącznie obrońcy oskarżonego.

    Sąd Okręgowy na mocy wyroku wydanego w dniu 23.07.2010 r w sprawie o sygn. akt IV Ka 581/10 orzekający w składzie – Sędziowie Andrzej Wiśniewski, Grzegorz Kołakowski i Agnieszka Bobrowska, zmienił wyrok poprzez wyeliminowanie z jego kwalifikacji art. 199 § 3 kk i obniżając wymiar kary do 4 lat pozbawienia wolności. Pozostałe rozstrzygnięcia zawarte w wyroku Sądu Rejonowego zostały utrzymane w mocy.

    Roman B. przebywał w areszcie tymczasowym a następnie zakładzie karnym nieprzerwanie od dnia 21.06.2008 r do 21.06.2012 r, a zatem odbył karę w całości.
  • @JAM.M 09:22:03
    Jest dokładnie tak jak piszesz.

    Trwa nagonka na Kościół, a "Kasia" jest do tego narzędziem.

    Wzajemnie pozdrawiam i Szczęść Boże.
  • Też
    Wydawało mi się dziwne, że mając tyle okazji do poskarżenia się na księdza nie zrobiła tego. Dopiero, jak pojawia się perspektywa naciągnięcia zakonu na tak dużą kwotę, Kasia sobie wszystko,, przypomina,,. Zupełnie jak hollywoodzkie aktorki po 30latach przypominają sobie o molestowaniu przez producenta. Zakładam, że mogła spółkowaç z duchownym zupełnie dobrowolnie, a potem to już tylko kasa, kasa, kasa.....
  • @Rebeliantka 09:25:11
    Jestem niezmiernie zaskoczona faktem, że zakaz wykonywania zawodu związanego z nauczaniem małoletnich jest tylko na okres 5 lat, a powinien być na całe życie.

    ______________________________

    Art. 200. § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

    Art. 199. § 1. Kto, przez nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia, doprowadza inną osobę do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności,
    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
    § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 został popełniony na szkodę małoletniego, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
    § 3. Karze określonej w § 2 podlega, kto obcuje płciowo z małoletnim lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej albo doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, nadużywając zaufania lub udzielając w zamian korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy.
    ________________________________

    Ze względu na apelację wyeliminowano oskarżenie z Art.199. § 3 kk.
    Ksiądz za swoje czyny na nieletniej odbył tylko cztery lat więzienia.

    Zastosowano wobec księdza Art. 31. § 1.

    " Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.
    § 2. Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary."

    A więc jeszcze raz zapytam, dlaczego zakaz wykonywania zawodu związanego z nauczaniem małoletnich jest tylko na okres 5 lat, a nie na całe życie?

    Polskie prawo karne obeszło się bardzo łagodnie z księdzem wykorzystującym seksualnie dziecko.
  • @AgnieszkaS 21:28:01
    nie da się nie zauważyć, że księża pedofile są łagodnie traktowani, jakby byli pod ochroną
  • @AgnieszkaS 21:28:01
    To był proces cywilny, a nie karny. Sąd karny tak zdecydował, a prokuratura nie wnosiła apelacji.

    Kara wyniosła 4 lata, gdy minimalny poziom kary wynosił 2 lata. U zakonnika rozpoznano zaburzenia preferencji seksualnych (skłonności pedofilne) i poddano go leczeniu. Bez leczenia, stwierdzono, nie był w stanie kierować swoim postępowaniem z powodu zaburzeń.

    Dziewczynka była w okresie dojrzewania, a więc była nastolatką. Nie sprzeciwiała się czynnościom seksualnym, nigdy o nich nie zawiadomiła ani innych zakonników, ani rodziców, ani żadnych organów. Być może te okoliczności wpłynęły na wymiar kary.
  • @zbig71 18:54:18
    Bezsporne jest, że w okresie, gdy miało miejsce wykorzystywanie seksualne nieletniej nikogo o tym nie powiadomiła. Sprawa wyszła na światło dzienne przypadkowo rok później wbrew jej woli.

    Roszczenia finansowe powstały kilka lat później.
  • @roux 21:35:27
    Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
  • @zbig71 18:54:18
    Okoliczności ujawnienia przestępstwa - cytuję z wyroku SA w Poznaniu:

    Z powodu kłopotów w nauce powódka została przeniesiona do szkoły w B. (był to warunek zaliczenia klasy w gimnazjum w S.). W efekcie powódka ponownie trafiła do domu rodzinnego.

    Po powrocie do domu powódka nie utrzymywała z R. B. kontaktów osobistych, wymieniali jednak SMS-y, które zawierały treść erotyczną. Ksiądz nawiązywał do wcześniejszych doświadczeń np. zaszłych w czasie pobytu w L., pisał o swoich pragnieniach, planach na spotkanie etc.

    Powódka zaczęła uczęszczać do świetlicy środowiskowej w S.. Tam poznała nauczycielkę M. Z.. Uczyniła z niej powiernicę, traktowała jak przyjaciela. Zaczęła pisać do niej bardzo długie listy opisujące jest stan emocjonalny. Pisała o problemach, które ją przerastają, sygnalizowała, że może sobie coś zrobić. Jednocześnie podkreślała, że jej największe problemy nie dotyczą domu i rodziny. Na początku nie zwierzała się z relacji z księdzem. W końcu jednak opowiedziała jej o nadużyciach seksualnych księdza wobec jej osoby. Nadto powódka miała kontakt z pedagogiem szkolnym H. B., której mówiła, że nie jest akceptowana w klasie, że najlepiej byłoby, gdyby popełniła samobójstwo. Swoimi przeżyciami dzieliła się także z nauczycielem w-f. Ostatecznie dyrektorka Zespołu Szkół w B. M. W. pismem z dnia 13 maja 2008 roku zawiadomiła policję o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

    Równolegle Sąd Rejonowy w Stargardzie Szczecińskim, dysponując zawiadomieniem dyrektor M. W. o podejrzeniu seksualnego wykorzystania nieletniej, wszczął z urzędu postępowanie o ograniczenie władzy rodzicielskiej jej rodziców. Według sprawozdania kuratora sądowego także sytuacja w domu rodzinnym zdecydowanie się pogorszyła – rodzice po krótkiej przerwie ponownie zaczęli nadużywać alkoholu, w domu były awantury. Powódka była w bardzo złym stanie psychicznym i według kuratora istniało duże prawdopodobieństwo, że spełni groźby o samobójstwie. Dziewczyna czuła się zdradzona przez dorosłych, którym się zwierzyła albowiem nie chciała, aby jej relacja z księdzem została ujawniona.
  • @zbig71 18:54:18
    Smutne są te okoliczności (cytat z wyroku):

    Społeczność lokalna nie uwierzyła w winę księdza, powódka była obwiniana za relację z duchownym i ujawnienie jej przed organami ścigania. Znajomi odwrócili się od niej. Również w domu rodzinnym nie uzyskała wsparcia.

    -------------------------------------
    Czyli skutki błędu, który popełniła, będąc rok w relacji intymnej z księdzem, okazały się dla niej bardzo dotkliwe.
  • @AgnieszkaS 21:28:01
    Jeszcze jedno: Zakonnik przyznał się do wykorzystywania nieletniej. Wyraził skruchę. Przyznał, że pokrzywdzona była od niego uzależniona.

    Poza tym, organa wymiaru sprawiedliwości wykluczyły przemoc z jego strony. Sąd karny w ogóle wykluczył przemoc, sąd cywilny wiele lat później dopatrzył się ewentualnych oznak przemocy psychicznej w postaci uzależnienia pokrzywdzonej od księdza.
  • @Rebeliantka 22:20:14
    Pamiętam kiedy, dawno temu, czytałam o gwałcie na nieletniej w jakimś muzułmańskim kraju, być może to nawet była Turcja, nie pomnę. Małoletnia ofiara gwałtu została potraktowana z pogardą przez tamtejszą lokalną społeczność, a nawet osądzona moralnie jako winna gwałtu, a przy tym zgwałcona i nieczysta. Byłam w szoku i nie mogłam wtedy pojąć, że istnieją społeczeństwa tak prymitywne.

    Nie wierzę własnym oczom, kiedy wczytuję się w wyrażony tutaj punkt wiedzenia - zostałam całkowicie porażona tym oto stwierdzeniem:

    "Czyli skutki błędu, który popełniła, będąc rok w relacji intymnej z księdzem, okazały się dla niej bardzo dotkliwe."

    Może powinno się zmienić prawo w Polsce i karać dzieci zamiast gwałcących ich pedofilów, bo w dotychczasowym podejściu prawa dziecko za akcje podofila nie ponosi odpowiedzialności?
  • @AgnieszkaS 22:43:18
    Nie, nie powinno się zmieniać prawa.

    Natomiast nieletni powinni być informowani, że mają odrzucać propozycje seksualne dorosłych i powiadomić osoby zaufane.

    Kasi - jak jest to opisane w wyrokach - nikt nie gwałcił. Gwałt jest przestępstwem z art. 197 kk i ma taką treść:

    Art. 197

    § 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

    § 2. Jeżeli sprawca, w sposób określony w § 1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

    § 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się zgwałcenia:

    wspólnie z inną osobą,
    wobec małoletniego poniżej lat 15,
    wobec wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

    § 4. Jeśli sprawca czynu określonego w § 1-3 działa ze szczególnym okrucieństwem, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5.

    ------------
    Czyli musi mieć miejsce przemoc, groźba bezprawna lub podstęp. A niczego takiego nie było.
  • @AgnieszkaS 22:43:18
    Poza tym, panienka chodziła na religię i wiedziała, że czyny seksualne z księdzem są złe z natury, więc tym bardziej powinna w tym nie uczestniczyć i szybko powiadomić inne osoby.
  • @Rebeliantka 23:20:38
    "Kasi - jak jest to opisane w wyrokach - nikt nie gwałcił."
    /Rebeliantka/
    ________________________________________________


    Ksiądz Roman uwięził i gwałcił 13-letnią Kasię. Co robi teraz?

    Kasia miała 12 lat, gdy rodzice oddali ją pod opiekę duchownego. Roman B. uwięził ją w mieszkaniu swojej matki. Tam bił ją, gwałcił i faszerował psychotropami. Koszmar ofiary opisała w swojej najnowszej książce "Z nienawiści do kobiet" dziennikarka "Dużego Formatu", Justyna Kopińska. Jak ustaliła autorka, Roman B., po odsiedzeniu krótkiego wyroku cieszy się wolnością i... koresponduje z dziećmi w internecie.

    Kasia poznała księdza Romana B., gdy była w szóstej klasie szkoły podstawowej. Uczył jej klasę religii. Duchowny zwrócił uwagę na nią, bo często chodziła smutna, a któregoś razu płakała na lekcji. W domu nie miała lekko – Tata bił mamę tak, że krew tryskała po ścianach. Mama często leżała na podłodze, zakrwawiona, w podartych ubraniach. Starałam się ich pilnować. Gdy mama chciała się powiesić, śledziłam każdy jej ruch – opowiadała Kopińskiej. Czasami rodzice byli tak pijani, że zapominali otworzyć drzwi i musiała spać na zewnątrz. Mimo tego, nikomu się nie skarżyła. Zaufała dopiero Romanowi B.

    Duchowny przekonał rodziców Kasi, aby oddali ją pod jego opiekę i pozwolili, by zamieszkała w internacie w innym mieście. Dziecko miało uczęszczać do gimnazjum salezjańskiego. Para zgodziła się od razu. – W tym czasie byli na mnie źli, że chowam przed nimi butelki z wódką – mówiła Kasia.

    Na miejscu okazało się, że 12-latka będzie mieszkać w mieszkaniu matki Romana B., którym ten się opiekował. Jego matka przebywała wtedy za granicą. Ksiądz zabronił dziewczynce rozmów z rówieśnikami i nauczycielami. Po lekcjach musiała zaraz wracać do domu. Gdy się spóźniła, była bita.

    "Zaczęłam powtarzać: Mamusiu, gdzie jesteś? Pomóż mi"

    Jakiś czas później, po raz pierwszy ją zgwałcił. – Zaczął zdzierać ze mnie ubrania. To taki strach, że nie możesz oddychać (…). Gdy skończył, owinęłam się w koc, położyłam przy ścianie i płakałam – mówiła dziennikarce 24-latka. – (...) Miałam rozciętą wargę, na udach siniaki. Zaczęłam powtarzać: Mamusiu, gdzie jesteś? Pomóż mi – dodała Kasia.

    Ksiądz zamienił jej życie w piekło na ziemi. Podczas gwałtów, które nierzadko trwały nawet całą noc, krzyczał, że "Bóg przestał ją kochać". Często zabierał ją ze sobą na plebanię w Stargardzie, gdzie jedli posiłki w towarzystwie innych księży, ale żaden z nich nie zainteresował się, dlaczego duchowny śpi z dzieckiem w jednym pokoju.

    Kiedy Kasia zaszła w ciążę, zmusił ją do aborcji. Zaczął podawać jej leki psychotropowe, powtarzał, że ją zabije, jeśli komuś się poskarży. Wmawiał, że rodzice już jej nie chcą.

    Koszmar dziewczyny trwał ponad rok. W końcu podczas odwiedzin w domu opowiedziała o gwałtach pedagog ze świetlicy środowiskowej. Kobieta poinformowała o sprawie policję, a ci rodziców Kasi. – Mama uderzyła mnie w twarz. Krzyczała, że to nie prawda – mówi dziś już 24-letnia Kasia.

    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/justyna-kopinska-z-nienawisci-do-kobiet-ksiadz-roman-b-koresponduje-z-dziecmi-w/q012e4g
  • @AgnieszkaS 22:43:18
    Kto się domaga karania nieletnich? Po co Pani tak ekstraordynaryjnie manipuluje?
  • @AgnieszkaS 23:40:11
    Pani cytuje artykuł na podstawie opowieści Kasi, a ja wyrok zawierający ustalenia prokuratury i siedmiu składów orzekających w sądach.

    Podałam fakty w kolejności, a Pani swoje. Proszę jeszcze raz przeczytać notkę.

    A więc mieszkała: 1/ najpierw 3 tygodnie u pani psycholog, 2/ potem 5 miesięcy w bursie u zakonnic, a potem 3/ w mieszkaniu matki zakonnika - z innymi lokatorkami.

    Prokuratura stwierdziła:
    „W toku postępowania nie stwierdzono, ażeby pokrzywdzona podczas zdarzeń była bita, więziona oraz by podawano jej środki wczesnoporonne lub psychotropowe”.

    Sąd w wyroku stwierdził:
    "Sąd nie ustalił, by powódka poddana była aborcji"

    Niech Pani w końcu odróżni lewackie doniesienia medialne od faktów ustalonych procesowo i raczy zauważyć, że w całej tej kampanii medialnej chodzi wyłącznie o dobranie się do finansów Koćcioła. Case Kasi ma stworzyć precedens.
  • @Rebeliantka 23:52:46
    „Case Kasi ma stworzyć precedens.”

    Precedens do czego? Do odpowiedzialności kościoła za pedofilów w nim grasujących? A cóż w tym złego? Kościół i tak jest zbyt bogaty, mało powiedziane, kąpie się w przepychu, wystarczy popatrzeć na Watykan, nie mówiąc już o majątkach w Polsce i na całym świecie i nie wspominając o banku. Watykan jest najstarszą, a tym samym najbardziej skorumpowaną instytucją jaka dzisiaj istnieje i dzieją się w nim rzeczy gorsze niż pedofilia. Doprawdy nie ma czego bronić, bo Chrystus został z niego wyrzucony dawno temu.

    „Niech Pani w końcu odróżni lewackie doniesienia medialne od faktów ustalonych procesowo”

    „Fakty ustalone procesowo” mogą być tylko częścią faktów, które miały miejsce, bo o ile wiem, kościół w Polsce jest pod opieką rządów okupacyjnych.

    Wygląda na to, że pal sześć, co przeżyła Kasia, najważniejsze, żeby dołożyć lewactwu. Każda wojna składa się z bitew i nie wszystkie można wygrać, a akurat w tę kościół przegrał chroniąc pedofilów, ustawowo, co miało miejsce przez długie lata i prawdopodobnie nadal ma miejsce, dzięki dekretowi papieskiemu nakazującemu zarówno świeckim jak i duchownym chronić pedofilów pod groźbą ekskomuniki. Czas najwyższy skończyć z tym procederem, a przede wszystkim z bezkarnością „przewodników duchowych” w czarnych sukienkach, którzy zaglądają - i nie tylko do majtek nieletnim.

    W głowie się nie mieści, że osoba wykształcona i myśląca napisało coś takiego:

    „Poza tym, panienka chodziła na religię i wiedziała, że czyny seksualne z księdzem są złe z natury, więc tym bardziej powinna w tym nie uczestniczyć i szybko powiadomić inne osoby.”

    A KSIĄDZ O TYM NIE WIEDZIAŁ???

    Pomijając już, że jako ksiądz powinien żyć w celibacie? To kto tam był dorosły, „panienka”, czy ksiądz? Teraz tylko czekam, aż napiszesz, że to Kasia uwiodła księdza i to wszystko jej wina. Po tych wszystkich dotychczasowych wpisach i komentarzach broniących księdza pedofila można się czegoś takiego spodziewać. Wcale bym się nie zdziwiła, gdybyś powiedziała, źe tak faktycznie myślisz.
  • @Rebeliantka 21:45:31
    choćby na podstawie zastosowania Art. 31. § 1.

    " Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.
    § 2. Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary."

    Przecież to nosi znamiona kpiny.
    Kto jak kto, ale Pani wie dobrze, że Sądy często wydają idiotyczne postanowienia.
    Na przykład, sąd w Warszawie orzekł, że spadkobierczyni, która zaopiekowała się kotem zmarłej uzyskała z tego tytułu korzyść majątkową w wysokości 500 zł, w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie, utrzymanie kota kosztuje.
  • @Lotna 03:02:28
    Wskaż, gdzie chroniłam księdza pedofila i bagatelizowałam skutki nadużyć seksualnych wobec Kasi.

    Wskaż podstawy, prawne, faktyczne, moralne dla odpowiedzialności zbiorowej Kościoła za czyny, o których Kościół nic nie wiedział, a co do zasady je potępia.

    Wskaż podstawy, dla których ubodzy i wdowy w Polsce mają finansować zadośćuczynienie dla dziewczyny, która przez rok nikomu nie powiedziała o relacji z księdzem, kryła to, nie była zainteresowana ujawnieniem tego przed organami ścigania, a po latach olśnilo ją (lewactwo) i żąda znacznych odszkodowań. I co ma do tego majątek (głównie dzieła sztuki) Watykanu?

    Oświeć mnie, co stało na przeszkodzie, aby dziewczę od razu, gdy zakonnik zaczął się się do niej dobierać (czerwiec 2006 r.), poinformowała o tym osoby zaufania.

    Przedstaw dowody, że Watykan jest najbardziej skorumpowaną instytucją na świecie i dekret nakazujący pod groźbą ekskomuniki chronić pedofilów.

    Oświeć mnie, dlaczego Kasia tkwiła w relacji z księdzem cały rok.

    Oświeć mnie, dlaczego z bursy zakonnic przeniosła się do mieszkania matki księdza (styczeń 2007 r.) i mieszkała tam pół roku.

    Oświeć mnie, na czym polegało "więzienie".
  • @roux 09:20:02
    Kościół nie wydaje wyroków, tylko sąd. Miej Pan pretensje do sądu.

    Ps. Ilu pedofilów jest wśród jehowitów? Słyszałam, że co trzeci to gwałciciel, wyłudzacz i złodziej.
  • @Rebeliantka 14:22:57 Biblia o solidarności z pedofilami itp
    "(11) Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem, w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku." (1 Ko 5:11 BT)
  • @roux 17:23:07
    Więc zaprzestańcie solidarności z pedofilami-jehowitami.
  • @roux 17:23:07
    https://przerywamymilczenie.pl/artykuly/pedofilia-wsrod-swiadkow-jehowy.html

    U was jest tak, jak wskazano w tym artykule (cytuję):

    "Każda przemoc jest zła, powinna być potępiana i surowo karana, a przemoc względem dzieci szczególnie. Tym bardziej gdy przemoc ta ma podłoże seksualne. Takie nieludzkie żądze niszczą psychikę małego człowieka na zawsze, rzucają cień na jego dalsze życie i relacje międzyludzkie.

    Tak bardzo szokują więc wszelkie próby ukrycia przestępstw na tle seksualnym względem dzieci. Każda zdrowa społeczność potępia wszelkie dewiacje i patologie oraz nie unika odpowiedzialności, kiedy takie przypadki mają miejsce. Reakcja taka jest zrozumiała i bezsporna. Dorośli, a zwłaszcza ci, którzy powołują się na najwyższe wartości, powinni się nimi kierować zawsze i wszędzie.

    Wyjątek w tej kwestii stanowią świadkowie Jehowy. Po zgłoszeniu takiego przestępstwa starszym zboru (osoby duchowne w tym związku wyznaniowym - tylko i wyłącznie mężczyźni), poszkodowani nie mogą liczyć na wsparcie, ani czuć się bezpieczni. Ofiara - dość często kilkuletnie dziecko - jest zasypywana gradem pytań przez osoby nie posiadające wykształcenia psychologicznego. Nie może też liczyć na dyskrecję, gdyż społeczność ta składa się z niewielkich grup nazywanych zborami, w których wszyscy bardzo dobrze się znają. Są to pytania bardzo osobiste, intymne, upokarzające dorosłą osobę, a co dopiero małe dziecko.

    Całej dramaturgii dodaje fakt, że owo przesłuchanie odbywa się w obecności oprawcy. Organizacja swoje praktyki opiera na biblijnej zasadzie dwóch świadków, którą zgrabnie dopasowała do swoich wymyślnych zasad. Oto fragment listu do starszych, jaki wystosowało Ciało Kierownicze, odnośnie do przeróżnych oskarżeń, w tym także tych seksualnych:

    Oceniając dowody na wewnętrzne potrzeby zborowe, muszą jednak pamiętać o wyraźnej zasadzie biblijnej: "Nie może jeden świadek wystąpić przeciwko człowiekowi w związku z jakimś przewinieniem lub jakimś grzechem [...]. Sprawa ta ma zostać potwierdzona ustami dwóch świadków lub ustami trzech świadków" (Powt. Pr. 19:15). Wymóg uzyskania potwierdzenia dwóch lub trzech świadków powtórzył Jezus (Mat. 18:16). Dlatego chociaż starsi badają każde oskarżenie, Pismo Święte nie daje im prawa do podejmowania jakichkolwiek działań w zborze bez przyznania się do winy albo zeznań dwóch lub trzech wiarygodnych świadków. "
  • @roux 17:23:07
    Cytuję dalej:

    Jak to się ma do rzeczywistości?

    Bardzo tragicznie. Każdy dewiant dba o to, aby nie mieć naocznych świadków swoich obrzydliwych czynów. Jest więc słowo, przeciwko słowu. Taki osobnik zazwyczaj idzie w zaparte i jego haniebne czyny uchodzą mu płazem, a co gorsza może dalej bezkarnie krzywdzić dzieci, za cichym przyzwoleniem organizacji i współbraci. Notorycznie zamiata się tego typu sprawy pod dywan. Nawet jeśli taka osoba zostanie na pewien czas usunięta ze społeczności Świadków Jehowy, to powodów jej izolacji nie ujawnią się. Po pewnym czasie może wrócić do organizacji i krzywdzić kolejne dzieci, a pozostała część współwyznawców żyje w nieświadomości z kim obcuje.

    Towarzystwo Strażnica uważa ten nikczemny czyn wyłącznie za grzech, a nie za przestępstwo jak to jest uznawane w każdym państwie prawa. Co za tym idzie, nie ma też nigdzie wzmianek, ani sugestii, aby powiadomić odpowiednie organy ścigania, by przerwać przeraźliwy proceder. Psychomanipulacje wewnątrz organizacji bardzo zniechęcają ofiary do wszczęcia odpowiednich kroków prawnych przeciw oprawcy ze zboru. U ofiary często stosuje się technikę psychomanipulacji polegającej na wzbudzeniu w niej poczucia winy. Takie praktyki często zniechęcają ofiary do zgłoszeniu się do instytucji świeckich, które by im pomogły.

    Ten problem istnieje na całym świecie. Organizacja świadków Jehowy płaci milionowe odszkodowania ofiarom pedofilii w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i innych państwach, gdzie nie istnieje przedawnienie sprawy. Jednak w Polsce prawo, które jakiś czas temu zostało znowelizowane pozwala ofierze zgłosić się do władz do 30 roku życia. Po tym okresie sprawca staje się bezkarnym, a sprawa przedawniona. Jeśli ktoś zdobędzie się na odwagę i powiadomi wymiar sprawiedliwości o przestępstwie, jest traktowany jak donosiciel, który oczernia swoich braci, oraz dobre imię organizacji. Dla Świadków to jak wystąpienie przeciwko wytycznym Boga. Jednak organizacji bardziej zależy na jej dobrym imieniu niż na sprawiedliwości i dobru innych, zwłaszcza dzieci.

    Ogromnym przełomem w tej bulwersującej sprawie było ujawnienie afery pedofilskiej w Zborze w Australii (TVN24). Przez lata Świadkowie Jehowy na całym świecie, propagowali brak zaufania do władz świeckich, nie informując ich o przypadkach pedofilii oraz innych nadużyć, wręcz je ukrywając, a czasem nawet usprawiedliwiają. Oto cytat z czasopisma rozpowszechnianego przez świadków Jehowy:

    A co z osobą napastującą dzieci? Jak ma się rzecz z ochrzczonym dorosłym chrześcijaninem, który dopuścił się nadużyć seksualnych na dziecku? Czy jest do tego stopnia niegodziwy, że Jehowa nigdy mu nie przebaczy?

    „Nigdzie natomiast w Biblii nie powiedziano, że nie może uzyskać przebaczenia dorosły chrześcijanin, który wykorzystywał seksualnie dzieci — swoje własne bądź cudze.

    ---------------------

    Radzę przeczytać ten tekst do końca:
    https://przerywamymilczenie.pl/artykuly/pedofilia-wsrod-swiadkow-jehowy.html
  • @Lotna 03:02:28
    Napiszę ci...moje dwie koleżanki z podstawówki(1964r) z klasy 7mej miały jedna nieskończone lat 13, druga już po 14stce uwiodły młodego księdza, dawały mu dupy aż miło, za wiedzą rodziców, że nie mógł się od nich odpędzić, dlatego za namową rodziny wyjechał do rodziny do Niemiec po dwu latach ruchania jednej i drugiej. Żadna dziś o tym sobie nie przypomina jak ta Kasia czy jak jej tam na imię..
  • @Rebeliantka 14:19:09
    Ja Ciebie Krysiu oświecę, bo tej gówniarze to pasowało, taki układ, aż ktoś ją podpuścił.
  • @Lotna 03:02:28
    Jeszcze jeden przykład małolaty nimfomanki, lata 70 ub. wieku, wiocha nad Odrą, córka 12 lat zarządcy odcinka Odry, rżnęła się z połową wioski, i łodziarzami aż furczało o czym rodzice wiedzieli i wpływu na nią nie mieli, robiła co chciała. Jakoś dziś nikogo nie ściga.
  • @kula Lis 69 08:37:37
    Nie wiemy, czy jej pasowało. Możemy tylko spekulować. Wiemy na pewno, że nikogo o tym nie zawiadomiła i że nie była więziona, jak dzisiaj twierdzi.
  • @Rebeliantka 12:42:32
    Dawno nie miałam poczucia, że czytam coś, co tak bardzo wola o pomstę do nieba. Oświecę Panią. Kasia była de facto sierotą. Nie miała komu się zwierzyć. Jak poznała zaufaną osobę, to stopniowo się otworzyła i opowiedziała, co ją spotkało. Widać to w materiałach, które sama Pani cytuje. Oczekuje Pani od osamotnionego dziecka reakcji, na które nie stać 90% dorosłych ofiar gwałtów. Skoro normalny, ludzki instynkt u Pani zawodzi, proponuję zapoznać się z literaturą specjalistyczną na ten temat.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

ULUBIENI AUTORZY

więcej