Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
352 posty 11270 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Jak plugawią przedsiębiorców w Polsce?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Państwowy Lewiatan wchłania kolejną ofiarę, a my tylko się przyglądamy. Po raz kolejny".

 

Tak to działa:

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/484685-bilet-do-wiezienia-po-18-latach-walki-a-co-z-bledami-sadu

"Anglosasi mówią, że „opóźniona sprawiedliwość to żadna sprawiedliwość”. Nawet jeśli nie podważamy werdyktu sądu w sprawie Ciełuszeckiego, to już sama przewlekłość postępowania budzi naturalny sprzeciw. A co z osobami odpowiedzialnymi za ten stan rzeczy? W końcu ktoś powoływał niewłaściwych biegłych, ktoś ponosi odpowiedzialność za zabezpieczony sprzęt. Tu niestety winnych nie ma i już nie będzie".

 

https://dorzeczy.pl/kraj/118246/trzy-lata-wiezienia-dla-zniszczonego-przedsiebiorcy-szokujacy-wyrok-podlaskiego-sadu.html

Cytuję:

"Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał wyrok trzech lat więzienia dla przedsiębiorcy Mirosława Ciełuszeckiego. Sędziowie podtrzymali kuriozalne zarzuty. Byli działacze opozycji demokratycznej w PRL, którzy wspierali Cieluszeckiego, porównują cały proces do podobnych w okresie komunistycznym.

O sprawie Mirosława Ciełuszeckiego pisaliśmy wielokrotnie. Przypomnijmy – przedsiębiorca został oskarżony o działanie na szkodę własnej firmy. Miało nim być sprzedanie własnych działek swojej własnej spółce.

Pomijając ocenę samego przepisu prawnego dotyczącego działania na niekorzyść własnej firmy, zdaniem obrony oskarżonego ciężko mówić o tym w przypadku Ciełuszeckiego, ponieważ pieniądze z transakcji z nawiązką trafiły z powrotem na konto spółki.

Prokuratura twierdziła też, że działki Ciełuszecki sprzedał za zawyżoną cenę, nie brała pod uwagę faktu, że znajdowały się one na granicy z Białorusią, a na działkach znajdował się terminal przeładunkowy torów kolejowych szerokich na wąskie.

Zasadność wyceny Ciełuszeckiego potwierdza też cena, za jaką działki sprzedał po latach syndyk masy upadłościowej. Mimo to przez siedemnaście lat toczył się proces, w którym opinię wydawał fałszywy biegły, zaginęły ważne dowody w sprawie (zgubione przez biegłego lub prokuraturę), inny biegły przelew bankowy ELIXIR kojarzył z płynem, zaś kolejny biegły nie był fachowcem w sprawach gospodarczych ale w dziedzinie… lunaparków i karuzel.

Inna biegła w sądzie wprost przyznała, że dokonała wyceny niekorzystnej dla Ciełuszeckiego, bo było to na potrzeby procesu karnego, na potrzeby biznesowe wycena byłaby inna.

Pomimo powyższych absurdów proces toczył się siedemnaście lat. Kuriozalny proces opisywały media od prawicy (‘’Gazeta Polska”, ‘’DoRzeczy.pl”, ‘’Sieci”) poprzez telewizje (TVP i TVN), media liberalne (‘’Dziennik Gazeta Prawna”) po lewicowe, nawet postkomunistyczny tygodnik ‘’NIE”.

W obronę oskarżonego zaangażowało się wiele środowisk, w tym lewicowa Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza, byli opozycjoniści z ruchu Wolność i Pokój, Niezależnego Zrzeszenia Studentów, interwencję w sprawie podejmowali śp. Kornel Morawiecki, czy były kapelan Niezależnego Zrzeszenia Studentów ks. Józef Maj.

Jarosław Dubiel, były działacz ruchu Wolność i Pokój wprost porównał działanie proces Ciełuszeckiego do podobnych w okresie PRL.

– Podobna jest wszechwładza władzy. Dowód dla sądu nie jest żadnym argumentem, ale brak dowodu też nie jest żadnym argumentem, bo można ludzi wskazywać w oparciu o fałszywe zeznania, albo nawet nie mając zeznań. Dokładnie to widzimy w sprawie Mirosława Ciełuszeckiego. Serwer z danymi zaginął, a mimo to człowiek został skazany. To zaprzeczenie fundamentalnej zasady prawa, że dopóki nie udowodni się winy, oskarżony jest niewinny. Tymczasem tutaj to Mirosław Ciełuszecki musi dowodzić swojej niewinności. To ewidentna analogia do lat 70. – mówił były opozycjonista w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

We wtorek, 22 października Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok, trzech lat więzienia dla przedsiębiorcy. – Szokujące jest to, że sąd nawet nie odniósł się do treści apelacji, utrzymał wszystkie absurdalne dane i wnioski z procesu – mówi Dariusz Piekło, działacz NZS i KPN w okresie PRL.

Mirosław Ciełuszecki po siedemnastu latach procesu trafi więc do więzienia. Jego firma, która pod koniec lat 90. miała strategiczne znaczenie dla państwa upadła, 150 osób trafiło na bruk. Wyrok jest prawomocny".

 

https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1437701,historia-procesu-miroslawa-cieluszeckiego.html

 

 

---------------------------------

 

Czyli - żadnej zmiany. Układ prokuratorsko-sądowy trwa. A społeczeństwo ... czeka na Godota. Lub przestało się już interesować. Gdzie solidarność i miłosierdzie?

 

 

 

Tak to działa:

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/484685-bilet-do-wiezienia-po-18-latach-walki-a-co-z-bledami-sadu(link is external)

"Anglosasi mówią, że „opóźniona sprawiedliwość to żadna sprawiedliwość”. Nawet jeśli nie podważamy werdyktu sądu w sprawie Ciełuszeckiego, to już sama przewlekłość postępowania budzi naturalny sprzeciw. A co z osobami odpowiedzialnymi za ten stan rzeczy? W końcu ktoś powoływał niewłaściwych biegłych, ktoś ponosi odpowiedzialność za zabezpieczony sprzęt. Tu niestety winnych nie ma i już nie będzie".

https://dorzeczy.pl/kraj/118246/trzy-lata-wiezienia-dla-zniszczonego-przedsiebiorcy-szokujacy-wyrok-podlaskiego-sadu.html(link is external)

Cytuję:

"Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał wyrok trzech lat więzienia dla przedsiębiorcy Mirosława Ciełuszeckiego. Sędziowie podtrzymali kuriozalne zarzuty. Byli działacze opozycji demokratycznej w PRL, którzy wspierali Cieluszeckiego, porównują cały proces do podobnych w okresie komunistycznym.

O sprawie Mirosława Ciełuszeckiego pisaliśmy wielokrotnie. Przypomnijmy – przedsiębiorca został oskarżony o działanie na szkodę własnej firmy. Miało nim być sprzedanie własnych działek swojej własnej spółce.

Pomijając ocenę samego przepisu prawnego dotyczącego działania na niekorzyść własnej firmy, zdaniem obrony oskarżonego ciężko mówić o tym w przypadku Ciełuszeckiego, ponieważ pieniądze z transakcji z nawiązką trafiły z powrotem na konto spółki.

Prokuratura twierdziła też, że działki Ciełuszecki sprzedał za zawyżoną cenę, nie brała pod uwagę faktu, że znajdowały się one na granicy z Białorusią, a na działkach znajdował się terminal przeładunkowy torów kolejowych szerokich na wąskie.

Zasadność wyceny Ciełuszeckiego potwierdza też cena, za jaką działki sprzedał po latach syndyk masy upadłościowej. Mimo to przez siedemnaście lat toczył się proces, w którym opinię wydawał fałszywy biegły, zaginęły ważne dowody w sprawie (zgubione przez biegłego lub prokuraturę), inny biegły przelew bankowy ELIXIR kojarzył z płynem, zaś kolejny biegły nie był fachowcem w sprawach gospodarczych ale w dziedzinie… lunaparków i karuzel.

Inna biegła w sądzie wprost przyznała, że dokonała wyceny niekorzystnej dla Ciełuszeckiego, bo było to na potrzeby procesu karnego, na potrzeby biznesowe wycena byłaby inna.

Pomimo powyższych absurdów proces toczył się siedemnaście lat. Kuriozalny proces opisywały media od prawicy (‘’Gazeta Polska”, ‘’DoRzeczy.pl”, ‘’Sieci”) poprzez telewizje (TVP i TVN), media liberalne (‘’Dziennik Gazeta Prawna”) po lewicowe, nawet postkomunistyczny tygodnik ‘’NIE”.

W obronę oskarżonego zaangażowało się wiele środowisk, w tym lewicowa Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza, byli opozycjoniści z ruchu Wolność i Pokój, Niezależnego Zrzeszenia Studentów, interwencję w sprawie podejmowali śp. Kornel Morawiecki, czy były kapelan Niezależnego Zrzeszenia Studentów ks. Józef Maj.

Jarosław Dubiel, były działacz ruchu Wolność i Pokój wprost porównał działanie proces Ciełuszeckiego do podobnych w okresie PRL.

– Podobna jest wszechwładza władzy. Dowód dla sądu nie jest żadnym argumentem, ale brak dowodu też nie jest żadnym argumentem, bo można ludzi wskazywać w oparciu o fałszywe zeznania, albo nawet nie mając zeznań. Dokładnie to widzimy w sprawie Mirosława Ciełuszeckiego. Serwer z danymi zaginął, a mimo to człowiek został skazany. To zaprzeczenie fundamentalnej zasady prawa, że dopóki nie udowodni się winy, oskarżony jest niewinny. Tymczasem tutaj to Mirosław Ciełuszecki musi dowodzić swojej niewinności. To ewidentna analogia do lat 70. – mówił były opozycjonista w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

We wtorek, 22 października Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok, trzech lat więzienia dla przedsiębiorcy. – Szokujące jest to, że sąd nawet nie odniósł się do treści apelacji, utrzymał wszystkie absurdalne dane i wnioski z procesu – mówi Dariusz Piekło, działacz NZS i KPN w okresie PRL.

Mirosław Ciełuszecki po siedemnastu latach procesu trafi więc do więzienia. Jego firma, która pod koniec lat 90. miała strategiczne znaczenie dla państwa upadła, 150 osób trafiło na bruk. Wyrok jest prawomocny".

https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1437701,historia-procesu-miroslawa-cieluszeckiego.html(link is external)



Źródło: https://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/jak-plugawia-przedsiebiorcow-w-polsce

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

KOMENTARZE

  • Skąd u nich te skojarzenie z przeszłością
    Nic się nie zmieniło więc jest ciągłością
    Zmieniły się godła , dali koronę
    A w sumie i tak przypomina wronę
    Oczyszczenie ma sięgać fundamentów
    By nigdy nie było takich momentów
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @JAM.M 18:05:05
    Bardzo dobre podsumowanie. Pięknie dziękuję.

    Wzajemnie Szczęść Boże.
  • Za
    Sanacji pytano ministra finansów Eugeniusza Kwiatkowskiego, czemu udziela kredytów firmom, które nie rokują nadziei na spłatę nawet pierwszej raty pożyczki? Minister odpowiedział, że właśnie dlatego, bo wtedy państwo może przejąć taką spółkę czy firmę. W latach transformacji ustrojowej też robiono podobne myki, żeby za łapówki opylić upadłe przedsiębiorstwo,, zachodniemu inwestorowi,, .
    Może ten pan naraził się komuś, bo nie posmarował?
  • To jest niestety prawda.
    Wszelkie inicjatywy w Polsce są łamszone, o ile są niezależne. Ja jestem drobnym prywaciarzem, ale nigdy nie wziłąem żadnej dotacji (branża ogrodniczo-sadownicza), stąd też jestem obok. Mam własny warzywniak, ale towar dostarczam też do iluś małych lokalnych sklepów. Stąd też schodzę z lini strzału lokalnych "baronów". A że środowisko małe-prowincja- to muszą się liczyc nawet z małymi "żuczkami".
    A co do problemu, który został opisany w tekście. Czy to nie jest wina ustawodawcy? Tak jak w kwestii komorników? PiS tylko mówi o wielkich zmianach, a tak naprawdę, to nic nie robią w kwestiach naprawdę poważnych i antypolskich.
  • @Wican 07:58:41
    Konkluzja jak najbardziej słuszna. Dziękuję.
  • @Rebeliantka 12:26:53
    Polakom ma zostać jedynie ten biznes który jest nieopłacalny dla wielkich korporacji , lub którego nie mogą one kontrolować.
  • @zadziwiony 21:47:07
    Niestety, tak to chyba jest.
  • nazwiska sędziów xd
    w takich wypadkach zawsze "sprawcy nieznani" co nie xdd

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

ULUBIENI AUTORZY

więcej