Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
352 posty 11270 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Czy w Polsce szanowane są prawa człowieka?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sprawa szefa NIK-u, pana Mariana Banasia, pokazuje, jak "elastycznie" traktowane są przepisy dotyczące nienaruszalności mieszkania oraz innych pomieszczeń zajmowanych przez osoby posiadające immunitet. Spróbujmy przeanalizować tą sytuację.

 

Przypomnijmy, że w środę i czwartek doszło do przeszukań realizowanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w 20 miejscach, których dokonano na potrzeby śledztwa w sprawie podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia. Agenci CBA, działając na podstawie postanowień prokuratury w Białymstoku, weszli do mieszkań M.Banasia, jego córki i syna, a także do gabinetu prezesa NIK. Banaś poprosił o spotkanie w tej sprawie z marszałek Sejmu Elżbietą Witek. Odbyło się one w piątek. Szef NIK twierdzi, że zostało złamane prawo i "powstała możliwość naruszenia niezależności NIK". Marszałek Sejmu uważa - z kolei - że nie została naruszona konstytucja, gdyż immunitet formalny nie chroni miejsc, pomieszczeń, tylko osobę fizyczną. Obie strony spotkania powołują się na opinie Biura Analiz Sejmowych.

 

Nie wiadomo dokładnie o jakie opinie chodzi, ale przywołajmy opinię Biura Analiz Nr BAS-1719-14A z 23 lipca 2014 r. w przedmiocie oceny dopuszczalności przeszukania lokali zajmowanych przez parlamentarzystę bez uprzedniej zgody izby na uchylenie immunitetu.

 

Prof. Marek Chmaj, autor opinii, przypomina, że:

 

Zagwarantowana w art. 50 Konstytucji nienaruszalność mieszkania przez organy państwowe czy funkcjonariuszy nie ma charakteru absolutnego. Od zasady tej przewidziane są określone ustawowo wyjątki. Przepisem precyzującym warunki przeszukania jest art. 219 Ustawy z dnia z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz.U. Nr 89 poz. 555 z późn. zm., dalej k.p.k.) dopuszczający możliwość przeszukiwania pomieszczeń, innych miejsc oraz osób, jeżeli czynności te mają na celu wykrycie, zatrzymanie lub przymusowe doprowadzenie osoby podejrzanej, znalezienie rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub znalezienie rzeczy podlegających zajęciu w postępowaniu karnym. Przepis ten należy czytać łącznie z art. 227 k.p.k. stanowiącym, że przeszukanie lub zatrzymanie rzeczy powinno być dokonane zgodnie z celem tej czynności, z zachowaniem umiaru i poszanowania godności osób, których przeszukanie dotyczy oraz bez wyrządzenia niepotrzebnych szkód i dolegliwości. Przeszukanie może nastąpić tylko i wyłącznie wówczas, gdy istnieją „uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że osoba podejrzana lub wymienione rzeczy tam się znajdują”. Ponadto zgodnie z art. 220 k.p.k. przeszukania może dokonać prokurator albo na polecenie sądu lub prokuratora Policja, a także inny organ – w tym funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w przypadkach wskazanych w art. 23 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu (Dz.U. 2010 r., nr 29 poz. 154 t.j. z późn. zm.).

 

Dalej wywodzi:

 

Parlamentarzyści posiadają immunitet materialny i formalny. Ten drugi, określany również mianem immunitetu osobistego, obejmuje zakaz pociągania parlamentarzysty do odpowiedzialności karnej bez zgody izby. Zgodnie z art. 105 ust. 2 Konstytucji od dnia ogłoszenia wyników wyborów do dnia wygaśnięcia mandatu poseł nie może być pociągnięty bez zgody Sejmu do odpowiedzialności karnej.

 

Sformułowanie pociągnięty do odpowiedzialności należy rozumieć nie w znaczeniu procesowym, ale zgodnie z istotą immunitetu formalnego. Nie jest to zatem tylko i wyłącznie sam akt pociągnięcia do odpowiedzialności, ale generalna możliwość prowadzenia postępowania przeciwko członkowi parlamentu. Zakaz pociągania do odpowiedzialności karnej stanowi ujemną przesłankę procesową i oznacza wyłączenie osoby parlamentarzysty ze zwykłego toku procedury karnej. Czyn popełniony przez posła lub senatora może stanowić przestępstwo, jednak dopóki immunitet nie zostanie uchylony w danej sprawie, niedopuszczalne jest wszczęcie postępowania przeciwko parlamentarzyście.

 

Immunitet formalny dotyczy postępowania karnego jako całości i odnosi się do wszystkich jego stadiów. Obejmuje postępowanie przygotowawcze, sądowe oraz wykonawcze.

 

Wyłączenie stadium przygotowawczego z zakresu ochrony, jaką daje immunitet, doprowadziłoby do znaczącego jej osłabienia. W literaturze przedmiotu słusznie argumentuje się, że prowadzenie postępowania przygotowawczego pociąga za sobą wiele dolegliwości, które mogą stwarzać okazję do celowego szykanowania parlamentarzysty. Są to między innymi: obowiązek stawienia na każde wezwanie organu ścigania, przymusowe doprowadzenie, obowiązek poddania się środkom zapobiegawczym, badaniom psychologicznym i psychiatrycznym, oględzinom itp.

 

Nie ulega wątpliwości, że przedstawienie parlamentarzyście zarzutów wymaga uprzedniego uchylenia immunitetu przez właściwą izbę. Kontrowersje budzić może natomiast problem przeszukania lokalu będącego do dyspozycji osoby objętej immunitetem, nie będącej podejrzanym w sprawie. Mowa tu o przypadkach, gdy postępowanie toczy się in rem lub też skierowane jest przeciwko innej osobie.

 

Przyjmuje się, że w zakresie postępowania przygotowawczego immunitet dotyczy jedynie czynności podejmowanych w stosunku do imiennie określonej osoby, co obejmuje m.in. przesłuchiwanie w charakterze podejrzanego czy przeszukanie. Nie ma natomiast generalnego zakazu prowadzenia śledztwa lub dochodzenia. Zakaz pociągania parlamentarzysty do odpowiedzialności nie powinien być bowiem rozumiany jako uniemożliwienie podjęcia przez organy jakiegokolwiek działania.

 

Obowiązek wszczęcia postępowania wynika z zasady legalizmu wyrażonej w art. 10 k.p.k. Zgodnie z tą dyrektywą organ procesowy powołany do ścigania przestępstw zobowiązany jest, z chwilą powzięcia uprawdopodobnionej wiadomości o przestępstwie ściganym z oskarżenia publicznego, wszcząć i przeprowadzić postępowanie karne, o ile nie zachodzą ujemne przesłanki procesowe. Nie można więc zabronić organom ścigania prowadzenia postępowania, gdy nie jest znana osoba sprawcy.

 

Wszczęcie postępowania in rem następuje, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa (art. 303 k.p.k.). Mamy z nim do czynienia w sytuacji, gdy nie zostało wydane postanowienie o przestawieniu zarzutów lub gdy nie zachodzą dopuszczalne wyjątki od wydania tego postanowienia. Kiedy zebrane dowody uzasadniają podejrzenie, że czyn zabroniony popełniła określona osoba, zostaje wszczęte postępowanie in personam. Postępowanie przygotowawcze przeciwko podejrzanemu toczyć się może również od pierwszej chwili tej fazy, gdy od samego początku znana jest osoba podejrzanego.

 

Podsumowując, dopuszczalne jest postępowanie w sprawie, którego celem jest ustalenie czy rzeczywiście zostało popełnione przestępstwo. Złożenie wniosku o uchylenie immunitetu wymaga przekonania o wystarczających podstawach do jego sformułowania. Trudno zatem zakazać prowadzenia postępowania w sytuacji, gdy nie zostały wyjaśnione okoliczności faktyczne sprawy, nie wiadomo, czy został popełniony czyn zabroniony i czy stanowi on przestępstwo. Jednakże, gdy w wyniku zebrania dostatecznych dowodów dla postawienia konkretnej osobie zarzutów okaże się, że osoba ta jest parlamentarzystą, w celu dalszego prowadzenia postępowania konieczne jest uchylenie immunitetu.

 

Z faktu, że art. 105 ust. 2 Konstytucji wspomina jedynie o pociąganiu do odpowiedzialności karnej nie można wywodzić braku ochrony parlamentarzysty w przypadku postępowań toczących się w sprawie, a także skierowanych przeciwko innym osobom. Znaczenie tego sformułowania należy odczytywać odrębnie od znaczenia procesowego. Od zgody izby uzależnione jest nie tylko samo pociągnięcie do odpowiedzialności, ale wszelkie czynności prowadzone przeciwko osobie posła lub senatora.

 

Ochrona przyznawana parlamentarzyście nie może różnić się w zależności od fazy postępowania przygotowawczego. Skoro postawienie zarzutów i przeszukanie lokalu pozostającego do dyspozycji posła w fazie in personam wymaga zgody właściwej izby, działania takie nie mogą być dopuszczalne również wcześniej, w fazie in rem. W przeciwnym razie istniałaby możliwość prowadzenia postępowania w sprawie, de facto jednak wykonując działania w stosunku do oznaczonego posła lub senatora jako osoby podejrzanej, bez konieczności uzyskania zgody parlamentu na postawienie zarzutów i uznanie parlamentarzysty za podejrzanego.

 

Uzasadnienie legalności przeszukania prowadzeniem postępowania in rem stanowi obejście prawa i naruszenie ochrony niezależności członków parlamentu, jak również autonomii parlamentu. Sytuacja taka jest nie do pogodzenia z istotą immunitetu i świadczyłaby o iluzorycznym charakterze ochrony.

 

Możliwość przeszukania lokali zajmowanych przez parlamentarzystę w ramach postępowania in rem nie jest zgodna z ratio legis, jakie znajduje się u podstaw instytucji immunitetu parlamentarnego. Ochrona ta wynika z konieczności zabezpieczenia parlamentu oraz jego członków przed politycznymi prześladowaniami. Istota polega zatem na wyeliminowaniu możliwości wywierania nacisków i wpływania w jakikolwiek sposób na decyzje parlamentarzystów – osób, które bez wątpienia mają znaczący wpływ na losy państwa.

 

Przeszukanie lokali zajmowanych przez parlamentarzystę zawsze stanowi działanie prowadzone w stosunku do imiennie oznaczonej osoby i wskazuje na nią jako na faktycznie podejrzaną. Takie czynności procesowe wskazują, że poseł lub senator traktowany jest jako podejrzany, mimo że nie wydano wobec niego postanowienia o przedstawieniu zarzutów, ani nie przesłuchano go w charakterze podejrzanego. Podważa to zaufanie wyborców, szczególnie w przypadku, gdy opinia publiczna nie posiada informacji w jakim charakterze poseł lub senator występuje w sprawie. Trudno żeby obywatel nie poczuł się zaniepokojony sytuacją panującą w państwie, gdy prokuratura dokonuje przeszukań pokoi w hotelu poselskim, biur poselskich czy mieszkań posłów. Poprzez obejście immunitetu formalnego naruszona zostaje autonomia parlamentu, co nie może mieć miejsca w demokratycznym państwie prawnym.

 

Podsumowując, przed wystąpieniem z wnioskiem o uchylenie immunitetu można wykonywać działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności sprawy, zebranie dowodów i wykrycie sprawcy. Czynności w postępowaniu przygotowawczym są jednak dopuszczalne tylko i wyłącznie w zakresie, w jakim nie są one podejmowane w stosunku do osoby parlamentarzysty. Działania takie wskazują bowiem na posła jako na osobę faktycznie podejrzaną, co jest nie do pogodzenia z konstytucyjnym zakazem prowadzenia postępowania przeciwko członkowi parlamentu bez zgody izby.

 

Jeżeli zebrany materiał dowodowy uzasadnia pociągnięcie członka parlamentu do odpowiedzialności karnej, organ powinien wystąpić z wnioskiem o uchylenie immunitetu. Dopiero z chwilą uzyskania wymaganej zgody możliwe jest podejmowanie dalszych, dotychczas zabronionych czynności, w tym między innymi przeszukania w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie.

 

Podejmowanie jakichkolwiek czynności procesowych w stosunku do parlamentarzysty wymaga uchylenia immunitetu formalnego niezależnie od fazy postępowania przygotowawczego. Przeszukanie lokali zajmowanych przez parlamentarzystę bez uprzedniej zgody właściwej izby jest niedopuszczalne i stanowi naruszenie art. 105 ust. 2 Konstytucji.

 

Konkluzje końcowe opinii:

 

Wynikający z art. 105 ust. 2 Konstytucji zakaz „pociągania do odpowiedzialności” musi być rozumiany szeroko, jako zakaz prowadzenia jakichkolwiek czynności procesowych w stosunku do parlamentarzysty wskazujących, że osobę tę traktuje się jako faktycznie podejrzanego.

 

Dopuszczalne jest postępowanie in rem, którego celem jest ustalenie czy został popełniony czyn zabroniony i czy stanowi on przestępstwo. Jednak gdy w wyniku zebrania wystarczających podstaw do postawienia konkretnej osobie zarzutów okaże się, że osoba tą jest parlamentarzysta, w celu dalszego kontynuowania postępowania konieczne jest wyrażenie zgody przez właściwą izbę na uchylenie immunitetu.

 

Przeszukanie pomieszczeń zajmowanych przez parlamentarzystę bez uprzedniej zgody właściwej izby na uchylenie immunitetu jest niedopuszczalne i stanowi naruszenie art. 105 ust. 2 Konstytucji.

 

Prokurator jako strażnik praworządności obowiązany jest chronić prawa zagwarantowane w konstytucji. Przeszukanie lokali zajmowanych przez parlamentarzystę stanowi rażące naruszenie konstytucji, a tym samym art. 2 ustawy o prokuraturze.

 

Działania prokuratura wypełniają znamiona przestępstwa nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego z art. 231 kodeksu karnego. Przekroczenie uprawnień przez prokuratora może również stanowić podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej.

 

-------------------------------------------

 

Przyjmując powyższą wykładnię per analogiam w stosunku do immunitetu formalnego prezesa NIK, trzeba byłoby przyznać rację Marianowi Banasiowi.

 

Czy Prokuratura w Białymstoku przekroczyła swoje uprawnienia?

 

Sytuacja ta budzi wątpliwości wielu komentatorów, którzy - niezależnie od ocen, czy istnieją racjonalne podstawy do prowadzenia śledztwa w związku z oświadczeniami majątkowymi i deklaracjami podatkowymi prezesa NIK - stoją na stanowisku, że Prezesa Najwyższej Izby Kontroli immunitet chroni w sposób bezwzględny. Jak pisze, na przykład, narodowiec Przemysław Piasta: "Nie jest on /immunitet/ w żaden sposób zależny od osoby prezesa, opinii jaką się cieszy czy formułowanych wobec niego zarzutów".

 

Piasta wywodzi z okoliczności sprawy Banasia daleko idące skutki. Pisze:

 

"Doszło więc do wydarzenia bez precedensu. Jednocześnie zdeptano instytucję immunitetu, prawo i dobry obyczaj. I najmniej istotne, że to wszystko w sprawie Mariana Banasia, wobec którego media wydały już swój osąd (równie kategoryczny co pochopny). Immunitet przestał chronić kogokolwiek w Polsce, utracił swój sens. Bo skoro nie ochronił prezesa NIK to jaką ochroną będzie choćby dla posła opozycji? Jak nazwać sytuację, gdy służby specjalne stają ponad prawem? Jak nazwać sytuację gdy brutalna siła, która jest przecież immanentnym atrybutem władzy wykonawczej, przestaje być krepowana więzami konstytucyjnych ograniczeń?

 

Na naszych oczach Rzeczpospolita przestaje być państwem prawa a staje się państwem autorytarnym. Rozmontowywane są kolejne instytucje, kolejne filary porządku prawnego padają w gruzach. Krok po kroku postępuje pełzający zamach stanu. Wczoraj CBA i prokuratura zostały użyte do walki politycznej z prezesem NIK. Jutro mogą zapukać do drzwi każdego z nas. Powstrzymajmy to szaleństwo dopóki nie jest za późno. O ile już nie jest za późno".

 

To radykalnie sformułowane stanowisko. W mojej - jednak - ocenie, RP jest państwem autorytarnym cały czas. Przełom 89 roku nie spowodował żadnych zmian. Także objęcie rządów przez PiS nic nie zmieniło. Sprawa Banasia uwidoczniła jednak autorytarność państwa w sposób spektakularny.

KOMENTARZE

  • Stanowisko marszałek Witek
    https://www.prawo.pl/samorzad/immunitet-formalny-nie-chroni-miejsc-tylko-osoby-uwaza-marszalek,498090.html

    Cytuję:

    W opinii marszałek Sejmu Elżbiety Witek i Biura Analiz Sejmowych podczas przeszukań w śledztwie dotyczącym m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia, prezesa Najwyższej Izby Kontroli, nie została naruszona konstytucja. Oceniono, że nie została naruszona konstytucja, czyli że immunitet formalny nie chroni miejsc, pomieszczeń, tylko osobę fizyczną.

    Odmiennie wypowiada się w tej kwestii konstytucjonalista, prof. Ryszard Piotrowski z Wydziału prawa Uniwersytetu Warszawskiego, według którego immunitet odnosi się do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej bez określania, czy chodzi o przeszukanie osoby czy miejsca. - Gdyby przyjąć formułę, że immunitet odnosi się wyłącznie do osoby, to oznaczałoby to, że przysługuje on tylko wtedy, gdy osoba nim chroniona jest bezrobotna i bezdomna, co jest rozumowaniem absurdalnym - dodaje.

    --------------------------

    Opinia BAS, na którą powołuje się pani marszałek, nie jest dostępna. Nie wiadomo też, kto ją sporządził. Czy ktoś może ma dostęp do tych informacji?
  • Jeszcze jeden link
    https://www.prawo.pl/samorzad/immunitet-prezesa-nik-moze-uchylic-sejm-na-wniosek-niedochowanie,498072.html

    Cytuję:

    Czynności składające się na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prezesa Najwyższej Izby Kontroli wymagają uzyskania zgody Sejmu. Taka procedura jest skomplikowana, ale niezbędna, a jej niedochowanie to przekroczenie uprawnień służb. Co ważne, immunitet odnosi się do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej bez określania, czy chodzi o przeszukanie osoby czy miejsca.

    Procedura uzyskania zgody Sejmu jest określona w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli - należy wystąpić z wnioskiem do Sejmu, który podejmuje decyzję w formie uchwały – wyraża zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prezesa NIK.

    Według prof. Piotrowskiego udzielenie zgody Sejmu jest istotne, bo prezes NIK kieruje organem konstytucyjnym, który kontroluje działalność prokuratury. - Gdyby przyjąć, że bez zgody Sejmu kontrolowany może zacząć kontrolować kontrolującego, to kontrola prowadzona w przyszłości przez NIK mogłaby być iluzoryczna, bo organ kontrolujący nie chciałby stać się kontrolowanym i „narażać” na przeszukanie siebie i swoich najbliższych – mówi.

    Jednak zdaniem Jacka Kudły, specjalisty w zakresie czynności operacyjno-rozpoznawczych, biegłego sądowego, procedura wnioskowania o taką zgodę jest bardzo skomplikowana, bo brakuje regulacji w regulaminie sejmowym dotyczących trybu podjęcia uchwały w tej sprawie. - Wydaje się jednak, że wniosek o uchylenie immunitetu powinien zostać złożony do marszałka Sejmu - stwierdza ekspert.

    Zgodnie z ustawą o Najwyższej Izby Kontroli Sejm wyraża zgodę na pociągnięcie prezesa NIK do odpowiedzialności karnej w drodze uchwały podjętej bezwzględną większością ustawowej liczby posłów. Nieuzyskanie wymaganej większości głosów oznacza podjęcie uchwały o niewyrażeniu zgody na pociągnięcie prezesa Najwyższej Izby Kontroli do odpowiedzialności karnej.

    Według ekspertów nie było w tym przypadku zgody Sejmu, więc naruszono art. 206 Konstytucji. Teoretycznie można więc przewidzieć odpowiedzialność polityczną prokuratora generalnego i odpowiedzialność karną za przekroczenie uprawnień służb.

    Jacek Kudła wyjaśnia, że jeśli zgoda marszałka Sejmu byłaby wydana, CBA mogło przeprowadzić czynności, w przeciwnym wypadku skutki mogą być poważne. – To popełnienie poważnego uchybienia w zakresie przekroczenia uprawnień służb, CBA naruszyłoby przepisy wielu ustaw – m.in. Konstytucji, ustawy o CBA, o NIK – dodaje.

    Ekspert tłumaczy, że pracownicy NIK są objęci ochroną immunitetową i nie powinny być wobec nich dokonywane czynności takie jak przeszukanie. - Trzeba działać formalnie zgodnie z przepisami, albo te przepisy zmienić – dodaje.

    Immunitet prezesa NIK ma charakter immunitetu formalnego, z definicji jest to immunitet względny o charakterze czasowo ograniczonym. W jego konstrukcji należy wyodrębnić immunitet względny sensu stricto, polegający na zakazie wszczęcia i prowadzenia postępowania karnego, postępowania w sprawach o wykroczenia bez zezwolenia Sejmu. - Jeżeli Sejm nie zezwoli to postępowania karnego przeciwko prezesowi NIK nie wolno wszczynać ani prowadzić i to niezależnie od momentu popełnienia czynu zabronionego – podkreśla Jacek Kudła.

    W konstrukcji immunitetu formalnego mieści się też przywilej nietykalności osobistej (np. nie wolno zakładać kajdanek). Oprócz tego prezesa NIK chroni immunitet pracowniczy zgodnie z ustawą o NIK.
  • Krysiu
    5! komentarz zbyteczny.
  • Dodam nagranie też w temacie, choć nie tylko
    https://www.youtube.com/watch?v=AFovjOnJtxE
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • Z tego wywodu wynika, iż treść prawa określają prawnicy
    i są w stanie całkowicie pozbawić je sensu.
  • jest jeszcze inny problem
    nawet jakby prezes NIK nie miał immunitetu,
    to czy prokurator ma prawo przeszukiwać dokumenty NIK ??????
  • @interesariusz z PL 19:45:08
    Dokładnie tak. Z tego powodu ostro protestuje nie tylko prezes NIK, ale i NIK jako instytucja.
  • @JAM.M 15:14:39
    Dzięki za link.

    Z Bogiem
  • @kula Lis 69 14:52:57
    Dziękuję ;)
  • "Czy w Polsce szanowane są prawa człowieka?"
    -------------
    To nadczłowieki ustalają człowiekom prawa - więc ich te prawa nie obowiązują.
  • @Rebeliantka
    Polin pełną mordą , dobrze prawił Śp. Andrzej Lepper .Salute 5*
  • @demonkracja 21:37:28
    Na to wygląda. Nawet nie raczą ujawnić tych opinii BAS.
  • @Repsol 21:39:45
    Profetycznie prawił, zdaje się. Dlatego "poległ".
  • Nie szanujemy naturalnej równowagi, później dzikie pretensje.
    .

    Dopóki trójka podziału w konstytucji blokuje system równowagi demokracji, zagłada Polaków idzie zgodnie z planem.
  • Autor
    "Przeszukanie pomieszczeń zajmowanych przez ..."

    Nie znam się. Czy jest możliwe przeszukanie bez wszczęcia postępowania karnego?
  • @Pedant 08:55:30
    Rozróżnia się śledztwo: 1/ prowadzone "w sprawie" (in rem - czyli nie skierowane przeciwko konkretnej osobie) 2/ prowadzone przeciwko konkretnej osobie (in personam).

    Policja na swojej stronie pisze:
    Spośród wielu definicji przeszukania najpełniejsza wydaje się ta zaproponowana przez T. Grzegorczyka, według której przeszukanie to wykrywcza czynność dowodowa będąca środkiem przymusu pozwalającym na legalne wkroczenie w sferę konstytucyjnie gwarantowanych praw i wolności osobistych w postaci nietykalności osobistej i nienaruszalności mieszkania. Jest ono czynnością stricte procesową, dlatego też jego dokonanie jest możliwe dopiero po wszczęciu postępowania przygotowawczego, co najmniej w fazie in rem. Niemniej, zgodnie z art. 308 § 1 k.p.k., w granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, Policja może w każdej sprawie, w wypadkach niecierpiących zwłoki, jeszcze przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, przeprowadzić w niezbędnym zakresie czynności procesowe, w tym przeszukanie mieszkania.

    K.p.k. stanowi, że przeszukania mieszkania można dokonać, jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że osoba podejrzana lub rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie lub podlegające zajęciu w postępowaniu karnym w nim się znajdują (art. 219 § 1 k.p.k.)4. Oznacza to, że policjant powinien dysponować informacjami, na podstawie których może zasadnie przypuszczać, że w danym mieszkaniu znajdują się poszukiwane przedmioty albo przebywa tam osoba podejrzana. Podstawę do wnioskowania o zasadności przeszukania – co do meritum – powinny stanowić informacje uzyskane w toku śledztwa lub dochodzenia i udokumentowane zgodnie z regułami procesowymi.

    Przeszukanie może być także dokonywane na podstawie możliwych do weryfikacji informacji uzyskanych w wyniku czynności pozaprocesowych6. Istotne jest, by informacje, na podstawie których podjęto decyzję o przeszukaniu, były możliwe do weryfikacji. Powinny pochodzić ze źródeł mogących stanowić później źródła dowodowe w postępowaniu karnym.

    W polskim procesie karnym zasadą jest, że dla przeprowadzenia przeszukania w fazie postępowania przygotowawczego niezbędne jest wydanie postanowienia przez prokuratora, które należy okazać osobie, u której ma nastąpić przeszukanie. Zgodnie z § 161 ust. 1 rozporządzenia MS z 7 kwietnia 2016 r. regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury (Dz.U. z 2017 r. poz. 1206, z późn. zm.), dalej zwane „Regulaminem”, w postanowieniu tym należy podać cel tej czynności, ze wskazaniem osoby podejrzanej, która ma być wykryta, zatrzymana lub przymusowo doprowadzona, albo rzeczy, które mają być znalezione lub zatrzymane, jak również imię, nazwisko i adres osoby (nazwę i adres instytucji), u której czynności te mają być przeprowadzone, oraz organ wykonujący czynność. Natomiast w uzasadnieniu postanowienia należy przedstawić dowody lub przytoczyć okoliczności dające podstawę do przypuszczenia, że osoba podejrzana lub wymienione rzeczy znajdują się w miejscu wskazanym w postanowieniu (§ 161 ust. 1 Regulaminu). Odpowiednio do przepisów Regulaminu, w wytycznych nr 3 KGP z 30 sierpnia 2017 r. w sprawie wykonywania niektórych czynności dochodzeniowo-śledczych przez policjantów (Dz.Urz. KGP poz. 59), w § 66 ust. 1 i 2 określono wymagania odnośnie do wniosku Policji do prokuratora o wydanie postanowienia o przeszukaniu7.

    Wyjątkowo, tylko w wypadkach niecierpiących zwłoki, jeżeli postanowienie prokuratora nie mogło zostać wydane, policjant dokonujący przeszukania okazuje nakaz kierownika swojej jednostki, a gdyby uzyskanie nakazu było niemożliwe ze względu na zwłokę w przeprowadzeniu przeszukania, legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do prokuratora o zatwierdzenie przeszukania (art. 220 § 3 k.p.k.).

    Postanowienie prokuratora należy doręczyć osobie, u której dokonano przeszukania, w terminie 7 dni od daty czynności na zgłoszone do protokołu żądanie tej osoby. O prawie zgłoszenia żądania należy osobę pouczyć. W tym kontekście, zatwierdzenie przeszukania jest niczym innym, jak decyzją prokuratora o konieczności jego przeprowadzenia wydaną post factum.

    Prokurator, podejmując decyzję w przedmiocie zatwierdzenia przeszukania, ustala, czy dokonanie tej czynności na podstawie nakazu kierownika właściwej jednostki Policji lub legitymacji służbowej jej funkcjonariusza było uzasadnione oraz czy polecenie prokuratora nie mogło być uprzednio wydane, a także, czy czynności te zostały przeprowadzone i udokumentowane zgodnie z przepisami k.p.k. (§ 160 Regulaminu).

    Dokonanie przeszukania mieszkania na nakaz lub legitymację usprawiedliwiają wyłącznie sytuacje nagłe (zwłaszcza w początkowej fazie postępowania przygotowawczego), w których pojawia się niebezpieczeństwo powstania dalece poważnych szkód, gdyby do przeszukania w ogóle nie doszło lub doszło dopiero po pewnym czasie koniecznym do uzyskania zgody prokuratora (ryzyko utraty lub zniekształcenia dowodów przestępstwa). Sytuacje takie bezwzględnie muszą być wyjątkiem. Akceptuję pogląd, że nie jest możliwa na gruncie obowiązującego prawa sytuacja, gdy prowadzone są czynności operacyjno-rozpoznawcze i Policja jako organ procesowy, mając od jakiegoś czasu uzasadnione przypuszczenie o miejscu, gdzie mogą się znajdować dowody w sprawie, podejmuje czynności w ramach art. 308 k.p.k., nie występując uprzednio do prokuratora o wydanie postanowienia. Należy pamiętać, że w razie stwierdzenia przez prokuratora rażącego uchybienia związanego z dokonaniem przeszukania mieszkania może być wszczęte postępowanie dyscyplinarne lub przygotowawcze.

    http://www.gazeta.policja.pl/997/informacje/163922,Przeszukanie-mieszkania-pomieszczenia-lub-pojazdu.html
  • @Pedant 08:55:30
    Czyli, jak wyżej wskazałam można przeszukiwać w każdej fazie śledztwa lub nawet, gdy jeszcze nie zostało wszczęte, byleby prokurator wydał postanowienie lub zatwierdził działania Policji post factum.
  • @Rebeliantka 09:19:54
    Dziękuję za dokładne informacje.
  • @Pedant 09:27:10
    Bardzo proszę.

    Na zalinkowanej wyżej stronie jest też ta informacja:

    Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) w wyroku z 16 marca 2017 r. uznał, że ogólnikowo sformułowany nakaz przeszukania mieszkania i pomieszczeń biurowych stanowi naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz prawa do poszanowania mieszkania. Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym: w 2010 r. ateńska prokuratura wydała nakaz przeszukania mieszkania skarżącego w ramach prowadzonego postępowania karnego. Drzwi do mieszkania otworzył ślusarz, a mieszkanie zostało przeszukane w obecności tylko jednego świadka – sąsiada skarżącego (sam skarżący był nieobecny). Policja w obecności prokuratora zatrzymała dwa komputery i setki dokumentów (których przydatność dla prowadzonego postępowania była zupełnie nieznana). Skarżący bezskutecznie usiłował zaskarżyć tę czynność. Zarzucał, że przeszukanie naruszyło jego prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz prawo do poszanowania mieszkania, chronione w art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z 4 listopada 1950 r. (Dz.U. z 1993 r. nr 61, poz. 284). ETPC zgodził się ze skarżącym i potwierdził naruszenie art. 8 Konwencji.

    Czyli,

    – przeszukanie mieszkania na potrzeby postępowania karnego jest uprawnionym środkiem pozyskiwania dowodów, lecz środek ten musi być stosowany z zachowaniem odpowiednich gwarancji praw zainteresowanego do poszanowania jego życia prywatnego, rodzinnego i mieszkania;

    – do takich gwarancji należy odpowiednie uzasadnienie postanowienia o przeszukaniu lub nakazu przeszukania i ścisłe wyznaczenie granic przeszukania w związku z celami prowadzonego postępowania.

    -------------

    Szczególnie interesujące jest, jak wyglądały postanowienia o przeszukaniu w kontekście immunitetu Banasia i te, dotyczące siedziby NIK.
  • Najnowsze info
    https://www.radiomaryja.pl/informacje/mec-m-malecki-ws-banasia-zlozymy-zazalenie-na-sluzby-i-skierujemy-wystapienie-do-rpo/

    M.in. :
    Zażalenie na postępowanie służb wobec prezesa NIK Mariana Banasia oraz wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich ws. naruszenia praw rodziny Banasiów zapowiedział pełnomocnik prezesa NIK mec. Marek Małecki.

    Marek Małecki dodał, że rozważane jest też zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez CBA.

    Pytany o przeszukania CBA, Marek Małecki relacjonował, że gdy agenci weszli do NIK, po długich rozmowach podjęli decyzję, że jednak nie podejmą tych czynności, „przekonani co do tego, że mamy do czynienia z immunitetem formalnym prezesa Najwyższej Izby Kontroli”, ale „zostali przywróceni do siedziby NIK-u przez prokuratora prowadzącego postępowanie”. Według niego jest to „sytuacja nie do zaakceptowania”.

    Marek Małecki dodał, że agenci dokonali przeszukania gabinetu prezesa NIK w obecności jednej osoby, pracownika Izby. Dodał, że Mariana Banasia w gabinecie wtedy już nie było, bo wcześniej został on poinformowany, że odstąpiono od kontroli.

    Według mec. Małeckiego zabezpieczono m.in. „osobisty notatnik prezesa NIK-u”.

    „Mam takie wrażenie, że to był podstawowy cel tego przeszukania – zabezpieczenie tego notatnika, czyli tego, z kim się spotyka prezes NIK, jakie wykonuje czynności, jakie planuje wykonać czynności i jakie wydaje polecenia swoim współpracownikom” – powiedział.
  • Cd.
    Pełnomocnik Banasia przyznał, że „zaskoczeniem potężnym było to, że zarządzenie przeszukania było wydane 7 dni wcześniej”, czyli – jak zaznaczył – „prokuratura nie wykonywała czynności niecierpiących zwłoki”.

    „Wręcz przeciwnie, ona jak gdyby czekała na czyjąś decyzję, czy mogą to zrobić, czy nie mogą tego zrobić” – zaznaczył.

    Mecenas dodał, że zabezpieczono także telefon i komputer osobisty prezesa NIK.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

ULUBIENI AUTORZY

więcej