Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Świat wg Ściosa, czyli niekaczyści, to głupcy i chamy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Aleksander Ścios napisał kolejny tekst, w którym sugeruje agenturalną genezę „Nowego Ekranu” i jego inicjatyw. Moim zdaniem stosuje retorykę niekorzystną dla PiS, zniechęcającą do niego część wyborców.




Kolejny tekst o NE Aleksandra Ściosa nosi tytuł: „NOWY EKRAN – STARE METODY”. Autor ostrzega przed współpracą z „Nowym Ekranem”, zarówno w samym tekście, jak i swoich do niego komentarzach. Przytaczane przez niego „dowody” domniemanej agenturalnej genezy i celów NE mają charakter dedukcyjny.



Introdukcja – „trzecia siła, czyli dezintegracja”

Wstęp do tekstu jest kompilacją następujących tez i sformułowań:

  • „w niemal wszystkich zdarzeniach politycznych na przestrzeni ostatnich lat, nietrudno dostrzec udział osób związanych ze służbami PRL”,
  • „wskazanie zdarzeń wolnych od tego rodzaju konotacji byłoby wręcz niemożliwe”,
  • „nie powinno zatem dziwić, jeśli znajdziemy je również w bieżących projektach osłabienia PiS-u, realizowanych w formie kreowania fałszywych alternatyw – nazywanych „trzecią siłą” bądź „nową prawicą””,
  • „podejmowane na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi, wpisują się w szereg podobnych akcji dokonywanych w przeszłości, których wspólnym celem była dezintegracja środowisk prawicowych lub uszczuplenie elektoratu partii zagrażających układowi”,
  • „sposób budowania tych inicjatyw oraz autorament postaci działających zwykle w tle owych „naturalnych procesów politycznych”, pozwalał rozpoznać w nich typowe kombinacje operacyjne z udziałem ludzi peerelowskich służb”,
  • „cel operacji 2011 roku jest czytelny: każdy podział, każda fronda wśród przeciwników układu rządzącego zmniejsza szanse na zwycięstwo prawdziwej opozycji i może mieć wpływ na ostateczny wynik wyborczy PiS-u”,
  • „w tym kontekście na szczególną uwagę zasługują projekty, które przez nieświadomych odbiorców są kojarzone z prawicą lub identyfikowane jako opozycyjne”,
  • „korzystają one z potencjału zaufania społecznego oraz posługują się internetem jako najskuteczniejszym środkiem przekazu”,
  • „zastosowana w nich metoda polega na zastąpieniu autentycznej opozycji ludźmi „politycznej alternatywny”, wśród których następnie selekcjonuje się liderów, by wokół nich budować zaplecze wyborcze,
  • „zapewnia to pełną kontrolę ruchów społecznych i stwarza pozory działań żywiołowych, oddolnych”.


A zatem we wstępie do notki każdą nową inicjatywę polityczną, która mogłaby się pojawić lub pojawia na rynku politycznym w Polsce, Aleksander Ścios opisuje w kategoriach działań operacyjnych służb PRL.

Próbuję sobie zadać pytanie co by mnie spotkało, gdybym to ja na przykład  – będąc ewentualnie niezadowolona z obecnego funkcjonowania partii w Polsce (a jestem) – próbowała zakładać jakieś nowe ugrupowanie. Dowiedziałabym się od Ściosa, że jestem „fałszywą alternatywą”, „dezintegruję środowiska prawicowe”, „mam na celu uszczuplenie elektoratu partii zagrażających układowi”, „jestem postacią podejrzanego autoramentu”, „zmniejszam szanse prawdziwej opozycji”, „moje działania mogą mieć wpływ na ostateczny wynik wyborczy PiS-u”, „niesłusznie korzystam z ewentualnego potencjału zaufania społecznego”, „nie jestem autentyczną opozycją a jedynie człowiekiem politycznej alternatywy” (nb. w tym miejscu nie rozumiem o co chodzi), „jestem kontrolowana przez służby PRL, a moje działania tylko pozornie mają charakter żywiołowy i oddolny”.

Uff. Bogu dzięki, że nie przyszedł mi do głowy taki pomysł, a wiek i brak stosownych możliwości finansowych i organizacyjnych oraz wiedza o ograniczeniach stwarzanych przez obecną ordynację wyborczą, dodatkowo chronią mnie przed ewentualną próbą realizacji idei poszerzania politycznego rynku, czyli rzucania się z motyką na słońce i w gardła zwolenników politycznego status quo.

Będąc ostrożna, nie narażam własnej reputacji. Ale co inni: młodsi, ambitniejsi, mądrzejsi, bardziej zdeterminowani, z większymi możliwościami organizacyjnymi? A tacy są na NE.

Też muszą uważać. Bo po wyżej cytowanych 10 sformułowaniach, każdy założyciel nowego ugrupowania politycznego w Polsce, a nawet istniejącego, ale rywalizującego po tzw. prawej stronie sceny,  musi być postrzegany jako agent, a co najmniej bezwolne narzędzie w rękach agentury. Tak to przedstawia Ścios.

To jest koncepcja, która – jeśli jest koncepcją PiS-u - może część elektoratu wyborczego od niego odstręczać. Znacznej części wyborców nie da się bowiem przekonać, aby głosowali na partię, która zdaje się uważać, że ma monopol na działania polityczne „na prawo” od PO, a przy tym nie jest zainteresowana współpracą wyborczą z innymi ugrupowaniami, a nadto konkurentom przykleja etykietki agentów.

Proszę zwrócić uwagę, jak stanowczo wypowiada się Ścios we wczorajszym wywiadzie dla portalu „Blogmedia24”:

„Nie wierzę natomiast, by istniała możliwość zjednoczenia „prawicy”. Głównie dlatego, że poza PiS-em stanowi ona konglomerat egzotycznych postaci i chorobliwych ambicji, ale również agenturalnych powiązań. Gdyby taka możliwość istniała, a środowiska prawicowe były dojrzałe i odpowiedzialne, integracja nastąpiłaby już po tragedii smoleńskiej. Wybory prezydenckie rozwiały wszelkie wątpliwości i pokazały wyraziście, kto jest kim na „polskiej prawicy”. Dlatego sądzę, że w ocenie rzeczywistych intencji i wartości poszczególnych środowisk, warto stosować „optykę smoleńską”. To prawdziwie polski, narodowy punkt widzenia”.

Zupełnie ubocznie przypominam, że w drugiej turze wyborów prezydenckich Jarosława Kaczyńskiego poparli:  Marek Jurek, Kornel Morawiecki oraz Janusz Korwin-Mikke. O co więc Ściosowi chodzi? Co mu daje prawo do sugestii o braku odpowiedzialności, egzotyce, chorobliwych ambicjach i podejrzanych intencjach liderów prawicowych? Przecież to czarna propaganda w najczystszej postaci.


 

Kto nie może działać publicznie?

Następny rozdział tekstu A. Ściosa jest poświęcony sponsorowi Nowego Ekranu.

Zastrzeżenia pod adresem Ryszarda Opary są następujące (cytuję):

  • jest człowiekiem nowym, nieznanym odbiorcy (ale podejrzani są też ludzie znani, „kojarzeni z określonym środowiskiem” lub posiadający pewien autorytet, emerytowani wojskowi, postaci z „dobrym nazwiskiem” i konotacjami – jeśli występują w towarzystwie emerytowanych wojskowych),
  • posługuje się nośnymi, populistycznymi hasłami,
  • jest bogatym emigrantem, przedstawiającym się, jako „przybywający na ratunek ojczyźnie”, posługuje się patriotyczną i „bogoojczyźnianą” retoryką, ma populistyczne poglądy gospodarcze, a „nad całością czuwają „prawicowe autorytety”, ludzie ze stowarzyszeń wojskowych i beneficjanci poprzedniego systemu”,
  • jest absolwentem WAM w Łodzi, dorobił się majątku w Australii, był udziałowcem „Elektrimu”,  członkiem Rotary Club-Sydney i The Warsaw Golf International Club,
  • po sporach z kierownictwem Elektrimu w 2002 r. wyjechał ponownie do Australii, w Polsce zostawił niespłacone pożyczki i kredyt w Pekao na kwotę około 35 mln zł (dziś z odsetkami wynosi on ok. 80 mln zł), na skutek zawiadomienia Banku do prokuratury  był poszukiwany listem gończym, wydanym przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia, w  2010 roku został zatrzymany w Polsce i przedstawiono mu zarzut z art. 300 §1 k.k., czyli udaremniania zaspokojenia wierzyciela (miesiąc później Opara złożył w sądzie pozew przeciwko Pekao i CDM Pekao o ponad 306 mln zł odszkodowania – „za rzekome wprowadzenie w błąd przy zakupie akcji Elektrimu, a w prokuraturze zawiadomienie o oszustwie jakiego mieli dokonać pracownicy tych instytucji”), Oparę w sporze z Pekao wspiera Stowarzyszenie Przyjazny Rynek (powinno być „Przejrzysty Rynek”), reprezentujące m.in. przedsiębiorców, którzy czują się poszkodowani przez bank,
  • gra na uczuciach patriotycznych, epatuje wyborcę troską o skrzywdzonych,
  • jego retoryka obnaża „ideową” wspólnotę z projektami Tymińskiego i Leppera oraz ambicjami politycznymi założycieli Pro Milito (o czym ma świadczyć wywiad z generałem Wileckim, komendantem głównym stowarzyszenia Pro Milito, które założył wspólnie z  gen. Markiem Dukaczewskim - szefem byłych Wojskowych Służb Informacyjnych, gen. Zenonem Poznańskim – absolwentem moskiewskiej Akademii im. Woroszyłowa, wiceadmirałem Markiem Toczkiem - byłym dowódcą Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych, gen. Julianem Lewińskim – byłym dowódcą Warszawskiego Okręgu Wojskowego oraz płk Janem Oczkowskim - byłym szefem Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego WSI), przy czym niektóre z tych osób znalazły się także w gronie założycieli Stowarzyszenia SOWA, zarejestrowanego w styczniu 2010 roku przez oficerów byłych Wojskowych Służb Informacyjnych (we władzach stowarzyszenia SOWA jak i stowarzyszenia Pro Milito zasiadają: płk Jan Oczkowski, wywodzący się z elitarnego oddziału „Y” Zarządu II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, złożonego z oficerów – uczestników kursów GRU oraz płk Zbigniew Kumoś, „historyk wojskowości”, wykładowca Akademii Humanistycznej w Pułtusku, na którego opracowania wielokrotnie powoływał się gen. Jaruzelski podczas wyjaśnień składanych przed sądem),
  • nadto Aleksander Ścios podkreśla, że na stronie Pro Milito zawarta jest krytyka obecnego stanu armii, wskazywanie na nieudolność cywilnych ministrów obrony oraz mniej lub bardziej zawoalowany postulat stworzenia „nowej, trzeciej siły politycznej”, wielu członków Pro Milito należało do grona współpracowników i „konsultantów” Andrzeja Leppera, a dzisiaj na  stronie Pro Milito znajdują się artykuły gen. Waldemara Skrzypczaka, Romualda Szeremietiewa, gen. Lewińskiego i Bogdana Poręby (jednego z założycieli Zjednoczenia Patriotycznego "Grunwald"); zdaniem Ściosa teksty publikowane na stronach stowarzyszenia mogą sprawiać wrażenie rzeczowej krytyki, szczególnie wśród odbiorców nie posiadających wiedzy o rzeczywistych konotacjach tego środowiska, a patriotyczna i „bogoojczyźniana” retoryka, może zwodzić czytelników o poglądach konserwatywnych; nadto Ściosowi nie podobają się wątki ideologiczne, wynikające z tradycji postendeckich.

Jak z powyższego zestawienia wynika, wojskowi – co do zasady - powinni trzymać się z daleka od działań publicznych, szczególnie ci, którzy mieli (mają) jakiekolwiek związki ze Stowarzyszeniem Pro Milito (tym bardziej, że do Pro Milito należą też niektórzy działacze SOWY). Ponadto – zdaniem Ściosa – wszyscy ci ludzie tylko udają patriotyzm i zainteresowanie sprawami obronności, a na swoich stronach internetowych wyłącznie stosują chwyty retoryczne w postaci rzekomego zaangażowania w sprawy stanu armii, losu  pokrzywdzonych, czy też – jak to nazywa Ścios – problematyki „bogoojczyźnianej”. W rzeczywistości ich zamiary mają być takie, jak określono na wstępie – czyli: dezintegrowanie środowisk prawicowych oraz uszczknięcie kilka procent wyborców z elektoratu PiS-u.

Ścios – przy okazji – po raz kolejny dezawuuje legalną i znaczącą w swoim czasie partię „Samoobrona”, podkreślając, że byli z nią związani niektórzy działacze Pro Milito, a także sugeruje, że Szeremietiew popełnia błąd publikując na stronach Pro Milito i utrzymując kontakty z wojskowymi.

Nowy Ekran, posiadając relacje z „tymi” wojskowymi (Wilecki, Skrzypczak, Toczek), pozwalając im publikować na portalu, poświęcając dużo miejsca problematyce obronności i korzystając z pomocy finansowej absolwenta WAM, jest – zdaniem Ściosa – całkowicie niewiarygodny i uwikłany w działania operacyjne dezintegratorów.

Nie mam najmniejszego  zamiaru wchodzić w polemikę z tezami autora o Nowym Ekranie, jako dezintegratorze prawicy. Są one po prostu na gruncie dedukcji nieweryfikowalne. To czas dostarczy możliwości ich empirycznego sprawdzenia. Jeśli ŁŁ i Szeremietiew weszli w jakieś „podejrzane” układy personalne, dowiemy się o tym. Myślę, że najszybciej od nich samych. Nie ma powodu, by lekceważyć rozeznanie i doświadczenie polityczne Szeremietiewa lub a priori przypisywać złe intencje redaktorowi naczelnemu NE.

Jest rzeczą oczywistą, że każdy ma prawo zdecydować, czy odpowiada mu portal, którego sponsorem jest pan Opara, który ponad wszelką wątpliwość ukończył uczelnię wojskową i jest – jak widać - nadal zainteresowany problemami obronności, ma znajomych wojskowych i utrzymuje z nimi kontakty.

Osobiście uważam, że bardzo dobrze, że istnieje popularny portal na którym problemy obronności Polski są traktowane z należytą uwagą i przedstawiane cywilom w sposób rzeczowy przez wojskowych.

Zastanawiam się też, czy jest rzeczą właściwą czynić podejrzanymi wszelkie działania publiczne ludzi wojska. Nawet wówczas, gdy przeciwwskazań nie widzi – powtórzę ten argument - tak doświadczony polityk, jak Romuald Szeremietiew, będący przez 10 lat ofiarą wrogiej operacji, realizowanej z udziałem oficerów WSI. Niestety, wywód Ściosa jest w tym miejscu niewystarczający. Odmawianie wojskowym prawa do wypowiedzi na tematy obronności czy w innych sprawach publicznych, jest – w mojej ocenie błędem. Patrząc tylko z pragmatycznego punktu widzenia, to też jest elektorat i to liczny, którego nie powinno się w ostentacyjny sposób lekceważyć. Nie mówiąc już o tym, że Ścios nie przedstawił żadnego dowodu na to, iżby na przykład generał Skrzypczak, publikujący w NE, miał kierować się  motywacją „dezintegracji polskiej prawicy”.

Mam wrażenie, że jest to błędna retoryka, szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów.

 

 


Czy spór z Bankiem Pekao SA jest dowodem na bycie aferzystą gospodarczym?

W tekście Ściosa jest opisany konflikt Ryszarda Opary z Bankiem Pekso SA. Podnoszona jest kwestia wysokości długu i listu gończego wystawionego za biznesmenem, w związku z zarzutem prokuratorskim ukrywania majątku przed wierzycielem-Bankiem.

Więcej informacji – niestety dalece nie wystarczających – można znaleźć tutaj.

Opara ma być winien Pekao SA 35 mln zł niespłaconego kredytu (dziś z odsetkami wynosi on ok. 80 mln zł), jednocześnie on sam wniósł w 2010 roku pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie o odszkodowanie i zadośćuczynienie przeciwko Pekao i CDM Pekao o ponad 306 mln zł odszkodowania. Zawiadomił również prokuraturę o oszustwie, jakiego mieli dopuścić się przedstawiciele władz tych instytucji. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku chodzi o domniemane manipulacje związane z udzieleniem kredytu Ryszardowi Oparze w 2001 r. na zakup 10 proc. akcji Elektrimu S.A. – spółki, której niedługo po pechowej transakcji zaczęła grozić upadłość. Opara miał być zmuszany przez Bank do zakupu akcji Elektrimu pod groźbą wypowiedzenia umowy kredytowej.

Sprawa jest niejednoznaczna także z tego powodu, że Sąd Najwyższy w Queensland w Australii odrzucił w marcu 2010 r. bankowy tytuł egzekucyjny, o jaki Pekao SA ubiegało się na terenie Australii. Czyli nie uznano polskich tytułów wykonawczych opartych o ten tytuł.

Osobiście co do zasady jestem ostrożna w entuzjastycznym przyjmowaniu informacji pochodzących z polskiej prokuratury o ściganiu aferałów gospodarczych. Ilość „błędów” popełnianych przez polskich śledczych jest nieprawdopodobna. Skutkiem są firmy upadłe tylko z powodu omyłek wymiaru sprawiedliwości (bez żadnych innych powodów merytorycznych), zniszczone ludzkie biografie, i to często najbardziej przedsiębiorczych osób, niespodziewane kariery finansowe różnej maści rzeczywistych oszustów, wspieranych przez „mylące się” organy prokuratury, etc.

Zagraniczne banki działające w Polsce nierzadko działają na szkodę polskich klientów i akcjonariuszy, a także Skarbu Państwa.

Bank Pekao SA zajmuje tutaj szczególne miejsce. Ogromną dokumentację w tym zakresie zgromadziło Stowarzyszenie „Przejrzysty Rynek”, kierowane przez Jerzego Bielewicza, jednego z redaktorów NE.

Kto nigdy nie czytał publikacji Bielewicza, niech przeczyta choćby ten pozew:

Jak nas okradają?

Ale warto też zobaczyć, jak załatwiani są indywidualni przedsiębiorcy:

Czy to już bankokracja?

Polskich klientów – wespół z prokuraturą – niszczą też polskie Banki. Polecam analizę poniższego przypadku:

Prokurator Przybylska-Michalak nie powinna kierować prokuraturą

Sprawiedliwy wyrok po latach

O tym jak mafia załatwiała przez 10 lat Janusza Górzyńskiego

Moim zdaniem, Ścios popełnia karygodny błąd wywodząc przedwcześnie - ze sporu cywilnego między  dość niewiarygodnym Bankiem a Ryszardem Oparą – kryminalne insynuacje dotyczące tegoż ostatniego. Powtórzę jeszcze raz, nie ma powodu by dzisiaj w Polsce traktować informacje pochodzące z prokuratury jako miarodajne.

W tym miejscu Ścios – w mojej ocenie – wyrządza też „niedźwiedzią przysługę” PiS-owi, z którym jest utożsamiany.

Na coś się trzeba zdecydować, albo prokuratura działa źle (a tak jest w rzeczywistości) albo traktujemy ją jako wiarygodne źródło danych. Stanie w rozkroku sprawia, że PiS jest często podejrzewany o brak obiektywizmu, uznaniowość, a nawet stronniczość. Nie należy popełniać tego błędu.

 

 


Styl komunikacji Ściosa – nieomylność i nadużywanie słowa hańba

Publikacje Ściosa są niejednokrotnie interesujące. Zawierają wiele danych faktograficznych, nie zawsze łatwo dostępnych, pisano są jasno, poruszają ważne tematy.

Nie zawsze można się zgodzić z konkluzjami Ściosa, gdyż przyświeca im swoista metaperspektywa poznawcza. Ścios opisuje świat przede wszystkim jako teatr działań agenturalnych.

Nie będę się w tym miejscu odnosić do trafności takiego ujęcia, gdyż to bardzo złożona kwestia. Chcę tylko zwrócić uwagę na styl komunikacji Ściosa.

Ścios nie uznaje równoprawnej dyskusji. Osoby mające inną opinię lub przedstawiające inne fakty niż on nazywa po prostu głupcami i chamami oraz wyprasza ze swojego blogu.

Kilka razy ścięłam się ze Ściosem na jego blogu. Głównie w sprawach nieadekwatnych ocen Kościoła Katolickiego w Polsce, gdzie Ścios używa względem całego Kościoła osądów  typu „hańba”, w okolicznościach, gdy jego zastrzeżenia dotyczą pojedynczych hierarchów. Gdy oponowałam, Ścios  był zawsze nieprzyjemny i nie podejmował merytorycznych wątków. Skłoniło mnie to napisania  takiej ogólnej rekapitulacji o nim w dyskusji na Blogmediach (pod notką zatytułowaną „Wielka burza w szklance wody, czyli Nowy Ekran”):

21. Moje zarzuty względem Ściosa
Rebeliantka, ndz., 08/05/2011 - 21:41

  1. To teoretyk, który nie potrafi stanąć w obronie konkretnego krzywdzonego człowieka. Jest na to za "wielki". Nie pochyli się nad konkretnymi dowodami, a przy tym nie narazi swojej "reputacji". To taki rodzaj współczesnego profesora Sonnenbrucha.
  2. To facet, który ma skłonność do lekceważącego wypowiadania się o polskim Kościele Katolickim. Jedyne kryterium przy pomocy którego ocenia polski Episkopat, to kryterium ścigania agentów. Jego zdaniem ściganie to nie jest dość intensywne i spektakularne. Inne wymiary funkcjonowania KK są dla niego mało istotne.
  3. To pisarz, który tym się różni od tych, których cenię, że ma w dość dużej pogardzie Naród Polski. Poczytajcie jego teksty uważnie. Ileż tam dużych kwantyfikatorów o tym, jak to większość Polaków jest głupia i wyposażona we wszelkie wady. Rzadko kiedy tam znaleźć można zrozumienie dla trudnej sytuacji oszukanego i zmanipulowanego społeczeństwa oraz prawdziwe chrześcijańskie współczucie. To analityk służący jakiejś sztucznej, wykoncypowanej idei, a nie rozwiązywaniu konkretnych problemów.

Przy tym narcyz. Wścieka się, gdy podejmować z nim zdecydowaną polemikę.

Reasumując. Nie ufam jego analizom. Są zbyt teoretyczne, podporządkowane sztywnym założeniom poznawczym, których pan Ścios nigdy nie jest skłonny weryfikować.

Zgadzam się, że moja wypowiedź była ostra. Ale Ścios nazwał ją u siebie haniebną. A więc sami zobaczcie, czy mam rację:

Przykład pierwszy – moja dyskusja na blogu Ściosa z Seawolfem pod notką: „Nowy Ekran – stare metody”

@seawolf
"Natomiast zbawcy ojczyzny z Sowy maszerujący czwórkami do urn, tym razem, jako "arystokracja Boga" walcząca o intronizację Chrystusa Pana, sorry, zapala mi się lampka alarmowa".

http://cogito.salon24.pl/312186,nowy-ekran-stare-metody#comment_4479019

Nie rozumiem Twoich obaw - w tym względzie - Seewolf. To SOWA jest tak liczna, aby należało się obawiać, że zmieni wynik wyborczy?

Zupełnie na marginesie, nie mam nic przeciwko temu, aby wojskowi poznali posłannictwo sługi bożej Rozalii Celakówny i głosowali biorąc je pod uwagę. Nie wydaje Ci się, że Twój persyflaż jest niestosowny?

REBELIANTKA 71 3262  | 03.06.2011 09:54

rebeliantka
Proszę, żeby Pani powstrzymała się przed wyrażaniem jakichkolwiek opinii na moim blogu. Odsyłam w miejsca dla Pani przyjazne.
Nie zwykłem gościć ludzi Pani pokroju, rozpowszechniających na mój temat haniebne i fałszywe sądy.
Żegnam.
ALEKSANDER ŚCIOS 593 13119  | 03.06.2011 10:15


@Aleksander Ścios
To jest Pańska subiektywna interpretacja. Mająca charakter pomawiający, zresztą.

Nadto nie zwracałam się do Pana, tylko do Seawolfa. A na Pańskim blogu wyłącznie z powodu niestosownych sugestii Seawolfa, dotyczących osób upowszechniających wiedzę o posłannictwie Rozalii Celakówny.

Oczywiście może Pan korzystać ze swoich uprawnień osoby prowadzącej ten blog. Nawet w sposób niezgodny z dobrymi obyczajami.
REBELIANTKA 71 3263  | 03.06.2011 10:30


@rebeliantka
"Nie wydaje Ci się, że Twój persyflaż jest niestosowny?"

Nie, nie wydaje mi się.

Pozdrawiam
SEAWOLF 497 7343  | 03.06.2011 11:06


@rebeliantka
"Nie rozumiem Twoich obaw - w tym względzie - Seewolf. To SOWA jest tak liczna, aby należało się obawiać, że zmieni wynik wyborczy?"

Nie tyle liczna, co wpływowa. W każdym województwie był sowiecki rezydent , kazdy miał co najmniej 10 agentów, do tego nielegały, śpiochy, agenci wpływy, pozytecznie idioci. NIe na bazarach z pietruszką, tylko w kluczowych miejscach, w polityce, biznesie, mediach, uczelniach, kościele, mediach. Zniknęli? Nie ma byłych czekistów, sa tylko czekiści, jak mawia Putin.

Nie wejdzie żadna taka partyjka do Sejmu, oczywiście, tak jak nie weszła zadna poprzednia tego typu inicjatywa, ale nie o to tez tu chodzi. Chodzi o to, by urwac PiSowi te 2-3% głosów. Koniec, kropka, o nic więcej tu nie chodzi. Proste, jak konstrukcja cepa.

Niezależnie od urojeń ludzi, których ci fachowcy sobie wybrali, jako użyteczne narzędzie.
SEAWOLF 497 7343  | 03.06.2011 11:20

@seawolf
Moja ocena czynników wpływających na wynik wyborów jest inna. Dziękuję Ci za wypowiedź, ale nie będę odnosić się bardziej szczegółowo z uwagi na życzenie pana Aleksandra Ściosa, abym nie komentowała na jego blogu.

Natomiast jestem rozczarowana, że uznajesz za dopuszczalne ironizowanie na temat intencji osób piszących o misji Rozalii Celakówny. To nie jest właściwe.

Z tego powodu raz jeszcze podnoszę tą kwestię w tym miejscu. Czuję się zobowiązana reagować stanowczo, jak również wobec nieuzasadnionych rekapitulacji o polskim Kościele, który ma być Kościołem hańby, a nie kościołem wiernym Bogu i Ojczyźnie.

http://cogito.salon24.pl/310839,indeks-tekstow-nienapisanych

pozdrawiam
REBELIANTKA 71 3264  | 03.06.2011 11:40

seawolf
Będę Panu zobowiązany za nieprowadzenie dyskusji z Rebeliantką.
Ta osoba najwyraźniej nie pojmuje elementarnych zasad kultury, nakazujących opuścić miejsce, w którym jest się intruzem.
ALEKSANDER ŚCIOS 593 13121  | 03.06.2011 11:57

Przykład drugi – Ścios wyjaśnia blogerce grazss


Czytuję ten blog,
ale, ze względu na specyficzną drażliwość autora, nie komentuję.
Przeczytałam teraz wszystkie komentarze.
Jestem chyba w jakimś matrixie....
GRAZSS 17 5069  | 03.06.2011 11:22

grazss
Ta "drażliwość autora" jest wyrazem szacunku wobec stałych czytelników i ma za zadanie ochronę przed głupotą i chamstwem.
Tu nie dyskutuje się z głupcem, a chama wyrzuca się za drzwi.
Jeśli kogoś rażą takie zasady - ma setki innych miejsc.
ALEKSANDER ŚCIOS 593 13121  | 03.06.2011 11:53


I tak wygląda dyskusja z Aleksandrem Ściosem. On uprawia swoiste pranie mózgu czytelnikom na swoim blogu. Nie dopuszcza dyskusji, aby nie zostały osłabione jego tezy. Personalnie atakuje przeciwników i stosuje wiele technik ingracjacyjnych względem akolitów.

Nie jestem zwolennikiem takiej retoryki. Niezależnie od tego, że wiele tekstów i informacji Ściosa jest wartościowych, manipulacja podczas wymiany poglądów musi wzbudzać wątpliwości. Ja je mam. Poza tym trudno uznać, aby przy pomocy epitetów „głupiec” i „cham” udawało się pozyskać nowych lojalnych zwolenników. Spacyfikowani zamkną buzie, ale i tak będą myśleli swoje.

Jeśli Ścios jest jakąś kluczową postacią w PiS-ie, to ktoś powinien zwrócić uwagę na jego „techniki perswazyjne”.

I to by było na tyle.
 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @
    Seawolf czytuje Mariana Zacharskiego - o tych agentach sowieckich to dosłownie prawie cytat z książki w/w autora.
  • @ Rebeliantka
    Co do meritum -Nowy ekran stare metody- odnosić się nie będę, bo za kilka miesięcy i tak wszystko zapewne będzie jasne. Poświęciłem natomiast mnóstwo czasu na zapoznanie się z komentarzami i atmosferą tego miejsca i z lekka mnie obrzydziło. Ścios, jako najwyższy autorytet i wyrocznia, udzielający łaskawie odpowiedzi wchodzących mu bez wazeliny blogerów. Żałosna samokrytyka wyraźnie wystraszonego Seawolfa i jego późniejsze, głupawe odzywki pod adresem Nowego Ekranu. Kto nie wierzy, to niech sam tam zajrzy i się przekona.
    Pozdrawiam.
  • @Libra
    Żeby było jasne, jestem kaczystą.
  • @zwyczajnie normalny
    ;)
  • @John May
    To ciekawe. Nie wiedziałam.

    Szkoda, że w szkołach zaprzestano nauki samodzielnego myślenia ;)
  • Trafnie Pani analizuje, ale ...
    ...tak sie zostaje banitą wśród braci blogerskiej :)
    Nie można mieć wątpliwości, nie można działać samodzielnie czy tworzyć nowych grup bez udziału jedynie słusznych przewodników po POPiSowej polityce.

    Wszystkie działania polityków i ich popleczników przypominają mi słowa zawarte w "System 09"

    "Ten system jest jak Jożin z bazin- taki potworek, który raz straszy, a raz śmieszy, ale już wszyscy się do niego przyzwyczaili "

    Pozdrawiam
  • @Libra
    Też mnie drażni to strachliwe i niesamodzielne odżegnywanie się wielu ludzi od inicjatywy, którą na początku entuzjastycznie wspierali.

    Bez sprawdzenia, czy są faktyczne powody do obaw.
  • @Libra 13.20
    Więc nie grozi Ci, że Cię wyzwą od agentów :)
  • @Rebeliantka
    A cholera ich tam wie :-)
  • @WojtekCy.
    "Trafnie Pani analizuje, ale ...
    ...tak sie zostaje banitą wśród braci blogerskiej :) "

    Wytrzymam. Nie taką presję musiałam w życiu znieść ;)
  • @Libra
    Że Ścios pisze, jak pisze to OK. Ma (mają?) swoją agendę, i ją konsekwentnie realizują. Sam lubię jego teksty, i wiele istotnych informacji z nich wyciągnąłem.

    Jednak bardzo martwi mnie jego sekta wyznawców, bo oznacza to, że lemingoza i ślepa wiara w guru (potrzeba takiej wiary) nie jest li tylko przypadłością wyznawców "mesjasza" z czerskiej i proroka z muszką, a jednak chorują na nią ludzie, których posądzić by można o niezależne myślenie. Źle.
  • @mustrum
    Oby tylko i wyznawcom ŁŁ się nie udzieliło ;-)
    Myślenie ma kolosalną przeszłość. Czy będzie miało też i przyszłość? Oby.
  • @autor
    "W rzeczywistości ich zamiary mają być takie, jak określono na wstępie – czyli: dezintegrowanie środowisk prawicowych oraz uszczknięcie kilka procent wyborców z elektoratu PiS-u."

    Tak, nic innego nie chcą tylko uszczknąć parę procent PiS. W tych paru procentach są zmanipulowani użyteczni idioci: Mariovan, Rebeliantka, Carcajou, Łazarz, Czarny Borys, Nathaniel ... Szeremietiew.
  • @mustrum
    Mnie martwią obie rzeczy - i brak samodzielnego myślenia u części kaczystów i styl perswazji Ściosa.

    Napisałam tylko o niektórych swoich obawach.
  • @carcajou
    Właśnie. My, to my. Ale Szeremietiew? :)
  • Nie popuszczasz,rebeliantko,
    Ścios, jaki jest, każdy widzi.
    Niemniej jednak jego analizy sytuacji politycznych są ciekawe, zwłaszcza, gdy przytacza fakty poparte dokumentami.
    Wnioski jednak warto wyciągać sobie samemu - komentowanie jest niewskazane.
    :)
    Ja czytam jego posty - wtedy "diabeł mnie podkusił" ,aby się odezwać, bo przeraziło mnie wzajemne nakręcanie się komentujących.
    Co to pisał seawolf czytałam z bólem serca - taki fajny bloger, ale jak się rozpędzi, to koniec świata....
    Uznałam, że "wpakuję swój kijek w szprychy" aby trochę przyhamowali, kijejk okazał się nędznym patyczkiem - Ścios zmiótł mnie, jak piorun wróbelka.
    Zdążyłam jeszcze tylko napisać jedno małe zdanko i szybciutko zrobić screena:
    [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/827/zrzutux.jpg/][IMG=http://img827.imageshack.us/img827/2739/zrzutux.th.jpg][/IMG][/URL]
    Przewidywałam, że pan Ścios zastosuje ty swoje metody dyskusji i wytnie ten komentarz, oczywiście z szacunku dla komentujących.
    :)
    Bo jakżeby inaczej.
    Pozdrawiam
  • A moim zdaniem - panu Sciosu przerost ego wali na dekiel !
    Nadmiar sławy nie każdy jest w stanie udźwignąć i wtedy dzieje się to co widzimy na załączonym przez Rebeliantkę obrazku.

    Pozdrawiam.
  • @Rebeliantka
    Jutro pójdzie b. ciekawy wywiad z Szeremietiewem. Twoje inne obawy, mhm ... No i co robi w Areopagu (nowyekran.tv) Cezary Mech i jemu podobni?

    P.S. W tekście elig, który linkujesz, roi się od byków.
  • @grazss
    Widziałam Twój komentarz przez skasowaniem. Nie miał szansy nie być wyautowany :)

    Zgadzam się też z Tobą i kilka razy podkreśliłam, że uważam teksty Ściosa za interesujące i wartościowe, nawet jeśli nierzadko są jednostronne. Gdyby Ścios nie pacyfikował dyskusji, mogłaby z nich wyniknąć bardziej wieloaspektowa i przez to trafniejsza analiza rzeczywistości.
  • @contessa
    Być może to właśnie taki proces psychologiczny, a może strategia. Nie jestem pewna

    pozdrawiam
  • @carcajou
    Z ciekawością zatem czekam na wywiad.

    ps. linkowałam przede wszystkim własną wypowiedź pod notką elig

    ps2. na inne moje obawy też mam dowody, tylko tekst byłby zbyt długi
  • @autor
    Pełen szacunek za przygotowany tekst.
    Zawarcie wszystkiego w prostych jasnych punktach jest zdecydowanie przejrzystsze niż jakieś wodolejstwo.
    Ale niestety zapomniała Pani o jeszcze jednym... mi się dostało nie tylko chamem ale i prowokatorem :-)
    I banem.
    Nie ma to jak wolność słowa i głoszenia poglądów. Generalnie za całość artykułu 5 gwiazdek.
    Niech Pani go wrzuci jeszcze na S24 :-)

    Pozdrawiam serdecznie.

    Tam gdzie rozum śpi budzą się demony.
  • @Mariovan
    Na S24 jest, ale ciekawe jak będzie na BM24 :))
    Salon przemieli, odwrócą głowy jakby nie było tematu, ale Maryla wykipi...
  • żeby szaleństwu dodać powagi proponuję sondę na SG
    Kto jest agentem?
    1. Ścios
    2. Bączek
    3. Macierewicz
    4. wymienieni powyżej, to jedna osoba
    5. ŁŁ
    6. R. Opara
    7. mam to w dupie

    ja wybrałem (wirtualnie) odpowiedź nr 7
  • @Mariovan
    Dziękuję serdecznie za gwiazdki i dobre słowa.

    Zauważyłam, że wiele osób jest niezadowolonych z powodu ograniczania wolności wypowiedzi przez pana Ściosa, więc być może ta strategia w efekcie nie za bardzo mu się opłaci.

    Na S24 wrzuciłam. Czytają, ale tylko Ewqa odważyła się skomentować - bardzo przychylnie.

    pozdrawiam
  • @costerin
    To ciekawe, co Pan pisze.

    Jestem przekonana, że strategia większej otwartości byłaby o wiele bardziej korzystna dla PiS-u. Ale, jak widać, PiS nie jest zainteresowany.

    Do wyborów zostało jeszcze trochę czasu.

    pozdrawiam
  • @gallux
    Fajna ta sonda :)))
  • @gallux
    proponuję jeszcze punkt 8: wybór losowy ( rosyjską ruletką)
    :)
  • A może prof. Eine też agent? Nie wiem, ja oceniam po czynach.
    http://konserwatysta100.salon24.pl/312960,swiat-wg-sciosa-czyli-niekaczysci-to-glupcy-i-chamy#comment_4489031

    A tu genialny tekst profesora (użyczony LASOWI SMOLEŃSKIEMU, powstała broszurka).

    http://img715.imageshack.us/img715/8364/dsc02628er.jpg

    Prof. Eine nie odmówił, A. Scios RADIU SMOLEŃSK odmówił zgody na nagranie dźwiękowe 2 tekstów.

    http://autodafe.salon24.pl/215929,mit-narodowy-i-odrodzenie-narodu
  • @Mariovan
    Jednak jest ciekawa dyskusja w Salonie:

    http://konserwatysta100.salon24.pl/312960,swiat-wg-sciosa-czyli-niekaczysci-to-glupcy-i-chamy
  • @grazss
    jest jeszcze jedna opcja
    wyliczanka: raz, dwa, trzy, agentem jesteś ty
    czyli na kogo wypadnie, na tego bęc!
  • @gallux
    O!
    To jest to.
    Ja głosuję za.
  • @grazss @gallux
    Chyba się przyłączę ;)
  • @Rebeliantka
    żeby było śmieszniej: Ściosa nie czytam (przynudza), Bączka nie widziałem na oczy, żona czasem mówi do mnie, że jestem niezłym agentem:-)
  • @gallux
    Dobrych agentów nam potrzeba ;)
  • @Rebeliantka
    Ja sądzę po tym co widać, w dywagacje się nie wdaję. Mam podobnie jak Ty - nie we wszystkim się z nim zgadzam ale uważam, że Scios uprawia rzetelne pisarstwo, choć po ostatnich wypadkach chyba przestanę tak uważać ze względu na jego arogancki stosunek do interlokutorów, tzn. jego niezdolność prowadzenia dyskusji na argumenty. Co jest tego przyczyną, napisałam wyżej choć nie musi to być jedyny powód...

    Pozdrawiam.
  • @contessa
    Thx za ponowne jasne wyrażenie stanowiska.

    pozdrówka
  • @laenia
    Bardzo dziękuję za komentarz.

    Podzielam obawy dotyczące sytuacji powyborczej. Problemem nie jest NE, ale program i kampania wyborcza PiS. Jak do tej pory nie widzę w PiS-ie umiejętności zjednywania sobie sojuszników, jest natomiast dużo podejrzliwości, a nawet wrogości i to względem ludzi życzliwie usposobionych.

    pozdrawiam
  • @laenia - witaj !
    Krótko mówiąc - cusik w znanym stylu a'la RRK...
    Dlatego dałam sobie autobana na blog Sciosa.

    Pozdrawiam.
    :):)
  • @Rebeliantka
    "Ścios – w mojej ocenie – wyrządza też „niedźwiedzią przysługę” PiS-owi, z którym jest utożsamiany"

    Tak w skrócie to najlepszy wniosek z całej tej sytuacji. Ścios zaszkodził (stało się!) PiS-owi i co więcej całej prawicy, obozowi katolicko-patriotycznemu. Więcej. Taki sposób narracji to podważenie demokracji, bo w tym opisie to mafia spod znaku PO-SLD-PSL-PJN ma prawo konkurować z jedynym sprawiedliwym na Ziemi, czyli z PiS. Reszta won, agenci jeżeli próbują, głupcy itd I tak zostałem agentem, bo zostawiam sobie prawo zmiany preferencji wyborczych z PiS na coś innego niekoniecznie w tym roku, ale co będzie w 2015 i później tego nie wie nikt poza Ściosem oczywiście. Należy na PiS głosować aż do końca świata.

    To niszczenie demokracji, niszczenie prawicy, niszczenie aktywności ludzi którzy nie chcą być MONOPARTYJNI nawet jeżeli głosują na PiS, Kaczyńskiego. W istocie nie potrzebujemy PiS jako PiS Ujazdowskiego, Rokity, Lipińskiego, ale jako OBYWATELSKIEGO, NARODOWEGO komitetu wyborczego o cechach konfederacyjnych, bo taka jest ta przeklęta ordynacja gdzie wadą jest nie tylko haniebnie zaporowy próg 5% w skali kraju, finansowanie, ale też promocja dużych partii kosztem słabych.

    Nie staję przeciw Ściosowi, nie mam powodów, nie mnie atakuje (acz pośrednio jako blogera NE, co jednak utrudni mi życie w innych blogosferach w przyszłości), ale nie podoba mi się to co się dzieje. Coś tu śmierdzi i z tamtej strony. Nawiasem mówiąc jednak pytam czy p. Opara należał, należy faktycznie do Rotary Klub? To masoni jak najbardziej. Każde dziecko nawet o tym wie. Takich klubów unika się jak ZARAZY. Wtajemnicza się stopniowo, więc to może nowych członków zwodzić że to taka sobie fajna organizacja, klub pomagający ludziom, takie owsiaki dobroduszne nieco skręcone na lewo. To jednak tworzenie koterii, która później wspomaga się i dalej członkowie mogą nie identyfikować celów, które są zakodowane w cząstkowych etapach. Czy ewentualnie p. Oparę ktoś namówił do założenia imperium NE i to z jakimiś wytycznymi, celami? Kto jeżeli to są osoby spoza znanego nam kręgu typu ŁŁ, któremu względnie ufamy?

    Śp Lech Kaczyński cenił takie osoby jak p. Ziomecka, cenił wszystkich którzy byli w opozycji przed 1989, a zwłaszcza tych z 1968. Ona żyje, a Prezydent nie. Tak się kończą umizgi do kręgów które się omija szerokim łukiem i szczuje psami jeżeli przychodzą zwodzić, zapalać chanuki, chwalić loże żydowskie i inne itd Dałem to jako przykład, żeby NE budować jednak kadrami katolickimi, patriotycznymi, konserwatywnymi, narodowymi, bo jeżeli zacznie to skręcać na lewo, (a są już tacy blogerzy!) to niczym nie będziemy się różnić od Salonu24 i innych takich miejsc. Bądźmy raczej katolicką FRONDĄ, ale tysiąc razy większą.

    Po wyborach zamierzam na serio promować... III drogę hehehe w postaci idei Ruchu Jana Pawła II. To takie ogólnodostępne know how, ruch i idee rozproszone, nie mam ambicji prezesować, ważniaków zawsze wielu się znajdzie na czoło (do tego zawsze chętni są), ruch może być siecią różnych organizacji, mediów, środowisk, osób, idei cząstkowych itd Chcę żeby to powstało i rozwijało się, ale nie wykluczam że taki ruch mógłby być kiedyś samodzielnym bytem politycznym, prawdziwą, pierwszą PARTIĄ KATOLICKĄ, PARTIĄ BOGA. Mocne. Skoro PiS trochę odcina się od testamentu i przesłania Jana Pawła II, to jakaś INNA siła musi to promować. Polityka nie musi być brudna, makiawelicznie szatańska z zasady. Jan Paweł II uczył nas cywilizacji miłości.

    To co robi Ścios i spółka na pewno zniechęca do PiS, osłabia poparcie, odsuwa potencjalnych sojuszników, wykopane rowy, zbudowane mury nie znikną zaraz po wyborach. Może to jest już nie do odkręcenia.

    W 2005 roku naprawdę mogło dojść do POPIS-u i byłoby to naturalne na niższych szczeblach, wyborcy obu środowisk oswajani z tym kilka lat właściwie byli na TAK, a tarcia byłyby największe na samej górze. Wiadomo już po 6 latach, że wojna między wyborcami (nie ma znaczenia co zdecydują partie, działacze, liderzy - wyborcy ich nie posłuchają, ja np NIGDY nie zaakceptuję koalicji, sztamy z PO, SLD, PSL!) PO i PiS będzie do końca świata, albo w każdym razie do III wojny światowej, czy innego takiego nieszczęścia zespalającego.

    Podział na prawicy, wśród nawet wyborców PiS może być podobny, ś-CIOSY zaczęły rozwalać szansę na jedność, na FIDESZ prawej strony którą jednoczy naturalnie opozycja do PO-SLD-PSL-PJN.

    Czy o to im chodzi, czy to nadgorliwość żołnierzy PiS? To może być koniec Ściosa, niech się modli (jeżeli wierzy) żeby PiS zdobył ponad 300 mandatów i większość konstytucyjną, żeby ją utrzymał tyle ile trzeba do zmiany konstytucji na choćby deko lepszą. Za klęskę PiS obwiniać będziemy nie NE, ale Ściosa, Macierewicza, Gazetę Polską i innych rozbijaczy, którzy wszystkich nazywają agentami. Znane jest takie dosadne powiedzenie: wszystko to gówno oprócz moczu.

    Czy wszyscy jesteśmy jesteśmy agentami? A czy to nie złodzieje wołają.... łapaj złodzieja? Albo podpalacze (niekiedy nawet z OSP) pali się, gore, ratunku? Czy będzie tragedia w sejmie od jesieni, jeżeli PiS niczym dawne PC zostanie wzmocnione np trzema klubami prawicy i niezależnymi posłami w koalicji, we wspólnych działaniach? To jest właśnie ISTOTA DEMOKRACJI, różnorodność, współpraca mimo różnic.

    Mamy w sobie taką podświadomą tęsknotę za wolnością, iż to co ściosowcy wypisują burzy nam krew. Nie chcę pisać za innych, ale ja nie jestem niczyim agentem, proszę mnie prześwietlić, życzę powodzenia! Aha, poza głosowaniem na ubolka w 1990 (Boże wybacz mi ten błąd) należałem do TPPR w podstawówce i kazano mi prenumerować sowieckie czasopisma - wolałem te z kolorowymi obrazkami, modelami wojskowymi. Zatem agent GRU-py ŁŁ?

    Mogło być tak pięknie, NE współpracujący ze wszystkimi środowiskami prawicy, z całą opozycją, z PiS na całego. Ech... Gazeta Polska i My, RadioMaryja miałoby blogosferę przyjazną katolikom. Popieprzyło się wszystko. Znowu agentura górą, czyli KTO? Rozegrano nas modelowo, PiS już chyba przegrał chociaż do wyborów jeszcze szmat czasu. Tu się rozstrzygnęło. Wystraszono się NE i wylano dziecko z kąpielą nazywając całą opozycję jedną wielką agenturą, bo nie wszyscy dość mocno kochają PiS, ale PIS nas tak mocno będzie kochał, aż i my go pokochamy wszyscy na prawicy, albo będziemy mieli status agenciaków, wrogów władzy patriotycznej, Partii Smoleńskiej. Nawet gdyby tworzyli NE jacyś kosmiczni agenci np z UPR delegowani dawno temu, to jest to rodzaj tsunami nad którym nie da się zapanować tak jak nad całą Solidarnością po 1980 roku. Agentów nie było dosyć żeby pokryć 10 mln ruch.

    Dlaczego Ścios nic nie pisze o Salonie24? Skąd się wziął? Szedł ulicą Igor Janke, wszedł do kafejki i założył S24, który gada sobie z Obamą, który zgromadził taki zasób VIP-ów, którzy cierpliwie znoszą obelgi wkurzonego ciemnego ludu? Cała ta sytuacja wielu mniej odpornych zmęczy i zniechęci do sieci, do aktywności, do zaglądania do mediów patriotycznych. Ludzie wrócą na Onet itd
    Do wyborów będzie już cyrk. Wyluzujmy więc :) Tyle możemy :)
  • @Nathanel
    "Dla mnie agent to agent."
    ----
    No wiesz.....
    Tak naprawdę, to nie wiadomo czy Ścios to Bączek.
    Konkretnego dowodu nie ma.
  • @Rebeliantka
    Tak. Kilka dobrze, dobitnie sformułowanych punktów programowych zrobiłoby więcej dobrego, niż sytuacja, którą opisuje powyższy post i dyskusja pod nim. Ale żeby takie punkty /np. atrakcyjne i dla prawicowców rzeczywistych - konserwatywnych liberałów i dla ... wojskowych/ sformułować - trzeba chcieć i potrafić wyjść z mętności programowej. Krótko mówiąc, poza Jarosławem Kaczyńskim, potrzeba tam również osób, które potrafią nosić polityczne spodnie, niezależnie od płci. Ale wokół JK jakieś takie cimcirymci same... A wojowników politycznych tam potrzeba! Pech do współpracowników czy brak umiejętności ich dobierania? Pani Kluzik to również było "cimcirymci", tylko że lewaczka /zawsze/ i zdrajca /jak się okazało/.
  • @KOSSOBOR
    "Kilka dobrze, dobitnie sformułowanych punktów programowych zrobiłoby więcej dobrego, niż sytuacja, którą opisuje powyższy post i dyskusja pod nim. Ale żeby takie punkty /np. atrakcyjne i dla prawicowców rzeczywistych - konserwatywnych liberałów i dla ... wojskowych/ sformułować - trzeba chcieć i potrafić wyjść z mętności programowej. Krótko mówiąc, poza Jarosławem Kaczyńskim, potrzeba tam również osób, które potrafią nosić polityczne spodnie, niezależnie od płci."

    Temu ma służyć portalik prawyborczy:
    http://dziennikarze.nowyekran.pl/post/14638,oswiadczenie-deklaracja#comment_110401
  • @Marek Kajdas
    "Czy o to im chodzi, czy to nadgorliwość żołnierzy PiS? To może być koniec Ściosa, niech się modli (jeżeli wierzy) żeby PiS zdobył ponad 300 mandatów i większość konstytucyjną, żeby ją utrzymał tyle ile trzeba do zmiany konstytucji na choćby deko lepszą. Za klęskę PiS obwiniać będziemy nie NE, ale Ściosa, Macierewicza, Gazetę Polską i innych rozbijaczy, którzy wszystkich nazywają agentami. Znane jest takie dosadne powiedzenie: wszystko to gówno oprócz moczu. "

    Pod tym się podpisuję obiema łapkami !·Jak z resztą pod całym Pana komentarzem i większością w innych miejscach.

    Pozdrawiam.
  • @laenia
    Czytam go ale nie na s24 bo kiedyś zaglądnełam tam 2-3 razy i jak zobaczyłam tą bałwochwalczą kapliczkę z zagłaskiwaniem kota na śmierć, to mi się odechciało. Wypisz wymaluj interia, onet itd. tylko o trochę innej orientacji. Nie tego potrzebuję i nie tego szukam. Ciągnę jeszcze bloga bo mnie Janke nie chce wywalić na zbity pysk ale nic poza tym, zero dyskusji poza odpowiedzeniem na komentarze na moim blogu.
    Pozdrawiam.

    PS. A wrzuć tu czasem jakieś swoje wierszydło to polimeryczymy...
    ;);)
  • @Autor
    "Próbuję sobie zadać pytanie co by mnie spotkało, gdybym to ja na przykład – będąc ewentualnie niezadowolona z obecnego funkcjonowania partii w Polsce (a jestem) – próbowała zakładać jakieś nowe ugrupowanie. Dowiedziałabym się od Ściosa, że jestem „fałszywą alternatywą”, „dezintegruję środowiska prawicowe”, „mam na celu uszczuplenie elektoratu partii zagrażających układowi”, „jestem postacią podejrzanego autoramentu”, „zmniejszam szanse prawdziwej opozycji”, „moje działania mogą mieć wpływ na ostateczny wynik wyborczy PiS-u”, „niesłusznie korzystam z ewentualnego potencjału zaufania społecznego”, „nie jestem autentyczną opozycją a jedynie człowiekiem politycznej alternatywy” (nb. w tym miejscu nie rozumiem o co chodzi), „jestem kontrolowana przez służby PRL, a moje działania tylko pozornie mają charakter żywiołowy i oddolny”.

    Tak, Ścios to prawdziwy republikanin, demokrata i obrońca praw człowieka. Jaszcze kilka takich tekstów a dostanie zakaz wjazdu do USA i UK, bo do strefy Schengen to nie da rady.
  • @R.Zaleski
    Niechby już lepiej nie zakazywali mu wjazdu, bo to chyba jedyny sposób na pozbycie się "demokraty" ;)

    Dzięki za celny komentarz.
  • All
    Wszystkim polecam świetną notkę R. Zaleskiego:

    http://romanzaleski.nowyekran.pl/post/16688,swiat-wedlug-sciosa

    Częściowa zbieżność tytułów - niezamierzona, ale i nieprzypadkowa ;)
  • @laenia 17.15
    Podzielam Twój punkt widzenia.

    Także konkluzję końcową, że zmiany są konieczne.
  • @Nathanel
    Odesłać go w nicość się nie da.

    I raczej jestem zdania, że należy - co do zasady - reagować na naruszanie dóbr osobistych innych blogerów.

    Rzeczowo, ale stanowczo.
  • @KOSSOBOR 18.24
    Zgadzam się. To jest clou.
  • @Marek Kajdas
    //Taki sposób narracji to podważenie demokracji, bo w tym opisie to mafia spod znaku PO-SLD-PSL-PJN ma prawo konkurować z jedynym sprawiedliwym na Ziemi, czyli z PiS//

    To mnie bardzo boli.

    I dzięki za wnikliwy, wieloaspektowy komentarz.
  • @zwyczajnie normalny
    Thx :)
  • @Rebeliantka
    Ciekawe. Różni ludzie na NE mają wielką wiedzę na temet tego pana. A on też na nich posiada całkiem sporą wiedzę.
  • Złe założenie wstępne
    Mi jest trudno dyskutować ze Ściosem, bo nie do przyjęcia dla mnie są jego założenia wstępne... w sumie uważa on, że okrągłągłostołowy system był ok tylko w międzyczasie różni źli agenci go psuli i psują ...Ja uważam, że jest dokładnie odwrotnie ... że to główny nurt zawsze był kontrolowany przez agentów a cokolwiek dobrego wychodziło jedynie z tego, że ludziom się udało coś przełamać...i dlatego trudno mi polemizować z pozostałymi argumentami Ściosa, który opiera się na tak fałszywym założeniu
  • @Klaudiusz
    Nie wiedziałam o tym, że Ścios jest zwolennikiem tego mebla. Wiem natomiast, że ma skłonność do widzenia działań agenturalnych tam, gdzie ich nie ma.
  • @Rebeliantka
    Napisałaś najlepszą notkę w tym temacie, wypunktowałaś tym samym wszystkie wady PISu, które tak drażnią elektorat, że nie idzie do urn.

    Dzięki Krysiu.
  • @Klaudiusz
    //z pozostałymi argumentami Ściosa, który opiera się na tak fałszywym założeniu//

    Tak, włąściwie wszystkie założenia PISu są błędne.
    Oni nie mają żadnej wizji, ich interesuje gra polityczna.

    W ich światopoglądzie nie mieści się żaden pomysł naprawy Polski, bo musiałby on przekroczyć dostępne im metody pracy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej