Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Młyny sprawiedliwości mielą powoli – cd udręki Bogdana Goczyńskiego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie wiadomo, kiedy zostanie rozpatrzony wniosek dziennikarza obywatelskiego Bogdana Goczyńskiego o przedterminowe zwolnienie. Była żona – mediatorka sądowa - wydaje się być w dalszym ciągu faworyzowana przez Sądy. Proszę, protestujmy nadal.



Przez 4 dni nie było mnie w Polsce. Wyjeżdżałam w poniedziałek z nadzieją, że po powrocie będzie już znany termin zwolnienia z więzienia znakomitego dziennikarza obywatelskiego Bogdana Goczyńskiego. Niestety, termin posiedzenia sądowego w tej sprawie nie jest jeszcze ustalony.

A oto najnowsze informacje.



Procedury więzienno-sądowe są powolne

Wielokrotnie informowałam o gehennie blogera i społecznego dziennikarza Bogdana Goczyńskiego – ostatnio tutaj.

Konflikt Goczyńskiego z żoną doprowadził nie tylko do rozwodu, ale także do utrudniania przez byłą żonę kontaktów blogera z córeczkami, mimo że ma on pełnię władz rodzicielskich i prawo do spotkań z dziećmi. Nie widział on ich jednak już od prawie 6 lat.

Każda próba zbliżenia się do dzieci grozi Goczyńskiemu postępowaniem karnym. Tak stało się w 2007 r., gdy Goczyński przyjechał do Tarnowskich Gór, gdzie żona wyprowadziła się z Warszawy, i chciał zabrać córki na ferie. Został oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej teściowej i groźby karalne wobec eks-żony, a następnie w wątpliwym wyroku (wydanym przez Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach sygn. II K 856/07 w lutym 2008 r.)  skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres lat 3. Przypomnijmy, że Goczyński zaprzeczał oskarżeniom i poddał się badaniom wariograficznym, które potwierdziły jego prawdomówność, ale Sąd ten dowód odrzucił.

Pod koniec lipca br. Goczyński został zatrzymany w Warszawie i uwięziony. Dopiero po wielu dniach – m.in. dzięki pomocy blogerów „Nowego Ekranu” – dowiedział się, że odwieszono mu wspomniany wyżej wyrok II K 856/07. Zarządzenie odwieszenia kary miało miejsce bez obecności Goczyńskiego w Sądzie, mimo przepisu ujętego w Art. 178 § 2 kkw, stanowiącego, iż: „Przed wydaniem postanowienia w przedmiocie zarządzenia wykonania zawieszonej kary, sąd powinien wysłuchać skazanego lub jego obrońcę, chyba że zachodzą okoliczności zarządzenia wykonania kary określone w art. 75 § 1 Kodeksu karnego”.

Dopiero też niedawno Goczyński dowiedział się o przyczynie odwieszenia wyroku. Była ona błaha i fakultatywna – rzekomy brak kontaktów z kuratorem. Widać, jak niską wartość dla wymiaru sprawiedliwości ma wolność człowieka, skoro sędziowie nie wahają się wysyłać do więzienia ludzi na podstawie wątpliwych wyroków i z błahych powodów.

Podczas pobytu w więzieniu Goczyński złożył 3 wnioski do Sądu Penitencjarnego: o przerwę w karze, przyznanie mu statusu więźnia politycznego i warunkowe przedterminowe zwolnienie, które przysługiwało mu od 27 października. Posiedzenie Sądu wyznaczono na 11 października. Tymczasem – nagle – ok. 5 października Goczyńskiego przewieziono do innego więzienia – w Tarnowskich Górach. Przerwało to bieg procedury. Sąd Okręgowy dla Warszawy Pragi podczas posiedzenia w dniu 11 października, zgodnie z przepisami, musiał przekazać akta do nowego – właściwego miejscowo – Sądu Penitencjarnego, tj. Sądu Okręgowego w Gliwicach. Wszystkie czynności związane z przedterminowym zwolnieniem musiały rozpocząć się na nowo.

 

 

 

To eks-żona Goczyńskiego załatwiła mu przedłużony pobyt w więzieniu

Jak udało mi się dowiedzieć w areszcie w Tarnowskich Górach i Sądzie Okręgowym w Gliwicach, nowy termin posiedzenia w sprawie przedterminowego zwolnienia nie jest jeszcze ustalony, ale wszystkie opinie z zakładu karnego są już gotowe i przesłane do Sądu, za wyjątkiem jednej, która trafi tam w poniedziałek.

Teraz już tylko od Przewodniczącej VII Wydziału Penitencjarnego w Sądzie Okręgowym w Gliwicach – pani Sędzi Ewy Krukowskiej zależy, kiedy odbędzie się posiedzenie w sprawie Bogdana Goczyńskiego.

Są trzy powody, dla których Sąd winien orzec szybko:

  • tragiczny stan zdrowia Bogdana Goczyńskiego,
  • wątpliwości związane z wyrokiem karnym, będącym podstawą uwięzienia Goczyńskiego i zarządzeniem wykonania zawieszonej kary,
  • fakt, iż Goczyński mógł wyjść na wolność już 27 października, a tylko przewiezienie go do innego więzienia spowodowało przedłużenie procedury penitencjarnej, dotyczącej rozpatrzenia jego wniosku o przedterminowe zwolnienie.

Udało mi się też szczegółowo ustalić okoliczności, z powodu których Goczyński znalazł się w areszcie w Tarnowskich Górach.

Mianowicie, to eks-żona Bogdana Goczyńskiego wniosła przeciwko niemu do Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach prywatny akt oskarżenia (sygn. akt II K 649/11) o rzekome pomawianie ją w mediach internetowych w związku inicjowanymi przez nią wcześniej postępowaniami karnymi przeciwko byłemu mężowi.

Bogdan Goczyński istotnie pisał o tych wątpliwych postępowaniach, ale jego obiekcje dotyczyły działania sądów, a nie żony. Mimo to, tarnogórski Sąd przyjął sprawę na wokandę.

Katarzyna Gaworek-Goczyńska w prywatnym akcie oskarżenia podała, iż Bogdan Goczyński przebywa w Areszcie Śledczym Warszawa – Służewiec. W związku z tym sędzia  referent sprawy, Marcin Kulikowski, w dniu 01.09.2011 r. zwrócił się do Aresztu Śledczego o podanie, czy oskarżony istotnie przebywa w tamtejszej jednostce penitencjarnej.  Po ustaleniu, że pan Bogdan Goczyński odbywa karę 6 miesięcy pozbawienia wolności orzeczonej w sprawie II K 856/07 Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach i nie pozostaje do dyspozycji innego organu,  Sędzia referent sprawy II K 649/11 zarządzeniem z 13.09.2011 r. wyznaczył termin posiedzenia pojednawczego stosownie do art.489§ kpk, celem odebrania od stron oświadczeń w kwestii ich ewentualnego pojednania do czego wymagana jest obecność obu stron na posiedzeniu pojednawczym. W związku z wyznaczeniem posiedzenia pojednawczego na dzień 19.10.2011 r. zarządzono przetransportowanie Bogdana Goczyńskiego do Aresztu Śledczego w Tarnowskich Górach.

Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach, udzielając tych informacji, podkreślał, że: „sędzia referent sprawy wydając zarządzenie o przetransportowaniu nie posiadał żadnej informacji, iż wobec pana Bogdana Goczyńskiego toczy się jakiekolwiek inne postępowanie /dom. postępowanie penitencjarne ws przedterminowego zwolnienia – dopisek mój/. Nadto w zarządzeniu sędziego nie wskazano konkretnej daty w której przetransportowanie miało być dokonane. Jedynym celem tej czynności miała być obecność pana Bogdana Goczyńskiego na posiedzeniu pojednawczym wyznaczonym na dzień 19.10.2011 r. Wraz z wyznaczeniem posiedzenia pojednawczego zarządzono doręczenie panu Bogdanowi Goczyńskiemu zawiadomienia o jego terminie jak i przesłano odpis prywatnego aktu oskarżenia. Pan Bogdan Goczyński potwierdził odbiór korespondencji sądowej w tym odpis aktu oskarżenia w dniu 29.09.2011 r.”.

Mimo powyższych wyjaśnień Sądu trudno ustrzec się wrażenia, że przetransportowanie Bogdana Goczyńskiego z więzienia w Warszawie do Tarnowskich Gór zaledwie na kilka dni przed posiedzeniem Sądu Penitencjarnego w sprawie przedterminowego zwolnienia, co miało mieć miejsce w dniu 11.10.2011 r., nie odbyło się przypadkowo.

Trudno przypuszczać, iżby Sąd w Tarnowskich Górach, który wydał wyrok, z powodu którego Goczyński został uwięziony, nie domyślał się, że około 19 października 2011 r. Goczyński będzie już miał prawo do przedterminowego zwolnienia i że przetransportowanie go do nowego miejsca przerwie procedowanie w sprawie tego zwolnienia oraz w sposób oczywisty przedłuży pobyt Goczyńskiego w więzieniu.

W mojej ocenie, mamy do czynienia albo ze złą wolą Sądu, albo z niefrasobliwym stosunkiem do pozbawiania ludzi wolności.

Odrębną sprawą jest postępowanie mediatorki sądowej Katarzyny Gaworek-Goczyńskiej, która – prawdopodobnie wiedząc, że jej były mąż jest ciężko chory – nie wahała się wnosić przeciwko niemu wątpliwego prywatnego aktu oskarżenia, gdy przebywał on w więzieniu z powodu wątpliwego wyroku. Tego rodzaju postępowanie budzi podejrzenie, że może być znęcaniem się nad eks-mężem.

 

 

Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach


 
Dobro wymiaru sprawiedliwości nie wydaje się być ważne dla Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach

Istnieje jeszcze jedna bardzo  poważna wątpliwość związana z przyjęciem przez Sąd w Tarnowskich Górach prywatnego aktu oskarżenia przeciwko Bogdanowi Goczyńskiemu na wokandę.

Sąd uznał się właściwym miejscowo do rozpatrywania sprawy II K 649/11, gdyż oskarżycielka prywatna podała w akcie oskarżenia, że skutek pomawiających ją zachowań Bogdana Goczyńskiego odczuła przeglądając internet w Tarnowskich Górach.

Jest to interpretacja korzystna dla oskarżycielki prywatnej. Tymczasem – jak się zdaje – Sąd będzie procedował przede wszystkim we własnej sprawie. Skoro Bogdan Goczyński kwestionuje trafność wyroku sygn. II K 856/07 wydanego w 2008 roku przez Sąd w Tarnowskich Górach, to z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości tarnogórski Sąd powinien zwrócić się w trybie art. 37 kpk do Sądu Najwyższego o wyznaczenie innego Sądu do badania tej sprawy . Zgodnie bowiem z ugruntowanym orzecznictwem,  instytucja przewidziana w Art. 37 kpk ma wprawdzie charakter wyjątkowy i nie powinna być nadmiernie wykorzystywana /por. m.in. OSNKW: 3-4/1994, poz. 20; 1-2/0996, poz. 6/, ale „dobro wymiaru sprawiedliwości wymaga eliminowania sytuacji, które mogą wywoływać u uczestników postępowania lub u postronnych obserwatorów procesu przeświadczenie — choćby mylne — o niemożności bezstronnego rozpoznania danej sprawy” /2003.12.10, Postanowienie SN, III KO 42/03/.

Wydaje się, że Sąd w Tarnowskich Górach popełnił duży błąd przyjmując, iż akt oskarżenia II K 649/11 jest wniesiony przez właściwego oskarżyciela, czyli że Katarzyna Gaworek- Goczyńska może występować jako oskarżyciel prywatny w tej sprawie, a nadto, że nie jest zagrożone dobro wymiaru sprawiedliwości, gdy opinia publiczna już teraz ma istotne wątpliwości co do bezstronności tegoż Sądu w sprawach dotyczących państwa Goczyńskich.

 

 

Czy środowisko mediatorów sądowych obawia się zająć jednoznaczne stanowisko?

Katarzyna Gaworek-Goczyńska jest mediatorką sądową występującą w sprawach karnych, cywilnych i osób nieletnich w sądach śląskich (znajduje się między innymi na liście mediatorów sądowych Sądu Okręgowego w Katowicach).

Jest z wykształcenia polonistką. Nie jest psychologiem, psychiatrą, ani prawnikiem. Ukończyła wyłącznie studia podyplomowe „Mediacje Rodzinne” w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.

Zgodnie z informacją podaną na Faceboku przez Jerzego Śliwę - Prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Zawodowych Mediatorów, mediator K. Gaworek-Goczyńska  nie posiada rekomendacji żadnej organizacji mediacyjnej, została wpisana na listę mediatorów przez Prezesa Sądu Okręgowego w Katowicach - i tylko on daje rękojmię jej właściwej pracy.

Jerzy Śliwa podczas dyskusji na Feceboku, wyraził też wątpliwość, czy Gaworek-Goczyńska daje dobre świadectwo swojej pracy, skoro nie podejmuje jakichkolwiek ugodowych prób z byłym mężem.

Niestety, po upływie kilku dni, pan Jerzy Śliwa usunął swoje wpisy na Faceboku i zaczął – zdaje się – wycofywać z wcześniejszych stanowczych wypowiedzi.

 

 



Więcej tutaj.

Jak się zatem wydaje, solidarność środowiskowa w wymiarze sprawiedliwości nierzadko przeważa nad obiektywną oceną zdarzeń. Wobec tego, tym bardziej nie pozostawmy blogera Bogdana Goczyńskiego osamotnionym wobec potężnej struktury władczej, posiadającej ogromne kompetencje do wkraczania w ludzkie życie.

Proszę, piszmy nadal do Sądu Okręgowego w Gliwicach – Goczyński jest poważnie chory i powinien jak najszybciej opuścić więzienie.
 

Wzór pisma do wykorzystania - tutaj.

 


 

KOMENTARZE

  • Jeszcze jeden wniosek Goczyńskiego
    Bogdan Goczyński złożył w piątek jeszcze jeden ważny wniosek do Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach - o umożliwienie mu zobaczenia się z dziećmi.

    Właśnie dzwonił do mnie z prośbą, abym przekazała działaczom Porozumienia Rawskiego jego gorący apel o wsparcie tego wniosku zarówno na adres tarnogórskiego Sądu, aresztu w Tarnowskich Górach i Sądu w Gliwicach.
  • Jest jedna dobra wiadomość
    Bogdana Goczyńskiego przeniesiono z celi 6-osobowej do 2-osobowej. Jest to na pewno z korzyścią dla jego stanu zdrowia.

    Bardzo się ucieszyłam z tej wiadomości.
  • @Rebeliantka
    jasne, jesteśmy gotowi !!!.

    Czekamy także na wizytę Prezesa Stowarzyszenia Mediatorów Polskich w studio Nowego Ekranu. Po histerycznym ataku Jerzego Śliwy, wobec wpierających Bogdana Goczyńskiego na Facebooku, złożonym tam /jak również w prywatnych wiadomościach/ Oświadczeniu, które potraktowałem jako oficjalne stanowisko Stowarzyszenia, zaprosiłem pana Śliwę, przed kamery. Czekam cierpliwie, na wizytę.
    http://dosc.nowyekran.pl/post/31035,jerzy-sliwa-sprawa-niestety-wyglada-na-powazna-i-niestety-paskudna

    Dziś na tej samej grupie - http://www.facebook.com/groups/mediacje/,
    Jerzy Śliwa zapoczątkował kampanię ogólnopolską "Pogódźmy się na Święta" 2011, poświęconą kontaktom ojców z dziećmi. Może i w tej akcji, znajdzie się miejsce dla dzieci Bogdana, a o wysiłkach mediatorów w tej sprawie opowie bezpośrednio.
    Zobaczymy.
  • @Andrzej Słonawski
    Ok. To świetnie się składa z tą akcją pana Śliwy.

    Natomiast jeśli chodzi o wsparcie wniosku Bogdana o widzenie się z dziećmi, to byłoby świetnie, gdyby to pismo wyszło jak najszybciej: do SR Tarnowskie Góry, do aresztu i do wiadomości SO w Gliwicach.

    Bogdan prosi, aby pismo było merytoryczne, ale jednocześnie i jak najbardziej koncyliacyjne. On szalenie tęskni za córkami.
  • @Rebeliantka
    ///Jest jedna dobra wiadomość///

    Średnia to pociecha. No ale faktycznie jest przynajmniej ulga dla Goczyńskiego który w sytuacji problemów zdrowotnych na pewno potrzebuje dużo spokoju.
  • @nakon
    Przy nadczynności tarczycy spokój ma wyjątkowo duże znaczenie.
  • @Rebeliantka
    No przy każdej dolegliwości tak naprawdę ma. Organizm w spokoju nie wydatkuje tyle energii. Człowiekowi do normalności potrzebna jest też odpowiednia dawka intymności. A co dopiero osoba z dolegliwościami.
  • @nakon
    Właśnie. Dobrze by to też wiedzieli - na przykład - sędziowie, którzy w Polsce tak pochopnie szafują ludzką wolnością.
  • @Rebeliantka
    Witaj rebeliantko zapraszam na moj blog "Casus Pana Goczynskiego i nie tylko"

    Zastanawiam sie bardzo powaznie jak osoba, ktora jest mediatorem sadowym nie potrafi mediowac w swoim przypadku i czyni wszystko by zaszkodzic ojcu jej dzieci.. nie powinna byc mediatorem, bo to ja dyskwalifikuje.
    Niestety sad stoi zawsze za swoimi w imie falszywie pojetej solidarnosci zawodowej, to jest silny mur i trzeba o tym pisac, upominac sie o przestrzeganie prawa. Wszyscy powinni byc rowni wobec prawa..
    Prosze pozdrowic Pana Goczynskiego i zapewnic go, ze nie zostawimy tej sprawy.
  • @Eclipse
    Dziękuję serdecznie za pozdrowienia. Przekażę je przy najbliższej okazji.

    Zgadzam się, że w sądach wzajemna solidarność sędziów, biegłych i innych funkcjonariuszy jest dominującym standardem.

    Ale to uniemożliwia dochodzenie do prawdy i wydawanie wyroków na podstawie prawdziwego stanu faktycznego.

    Tam gdzie nie ma dążenia do prawdy, tam nie ma niezawisłości sędziowskiej. Jest za to stronniczość lub bylejakość.

    I najwyższy czas, aby to zmienić.
  • @Rebeliantka
    Zmiana mentalnosci to dlugi proces i dlatego trzeba pisac, pietnowac sprzeniewierzenie sie temu co sedziowie slubowali.Tego sie trzeba uczyc i trzeba im to przypominac jesli chca byc sedziami. Nie radza sobie niech zmienia zawod i nie szkodza bo nie z boskiego nadania.
    Niezawislosc czesto jest "widzi mi sie"i wiem o czym pisze.
    Powinna byc czasowa weryfikacja pracy sedziow przez niezalezne cialo, powinni tak samo podlegac ocenie jak w kazdej innej profesji, bo placi im podatnik a to zobowiazuje..
    Dobranoc moze ranek przyniesie nadzieje ..
  • @andrzej61
    Smutne to.. a czy sedzia i prokurator czy to nie powinni byc ludzie prawi godni zaufania, nie skazeni zadnym podejrzeniem korupcji, sprzeniewierzenia sie przysiedze, ktorej skladaja - czyli zwykli honorowi ludzie dobrze wychowani.
    Ale to tylko w sferze marzen w odniesieniu do Polski.

    W USA sedzia jest prawnik, ktory nie moze miec zadnej skazy w swoim zyciorysie i bycie sedzia jest uwienczeniem kariery prawniczej. Dlatego w USA widzi sie sedziow w starszym wieku z doswiadczeniem zyciowym nie mlokosow.
    Jezeli sedzia sie sprzeniewierzy to marny jego los, jest usuwany natychmiast i nie decyduja o tym kolesie tylko niezalezne cialo.
    W innym kraju moga a w Polsce nie .. na przeszkodzie stoja kompleksy, mentalnosc i nawyki pozostale z komuny..
  • @Eclipse
    jak to jak?. W systemie tzw. sądownictwa, a zwłaszcza rodzinnego, rola poszczególnych decydentów, jest zupełnie odwrotna !!!. A u Goczyńskiego szczególnie.
    Sędzia Rodzinny, jest antyrodzinny.
    kurator rodzinny, hyclem.
    mediator sprawcą przemocy.
    Tak to wygląda, tak jest w rzeczywistości. I to nie jest odosobniony przypadek.
  • @andrzej61
    Oby tak nie było. Byłoby to wyrazem nadzwyczajnego wręcz okrucieństwa, a zgodnie z Art. 4 § 1 kodeksu karnego wykonawczego:

    § 1. Kary, środki karne, zabezpieczające i zapobiegawcze wykonuje się w sposób humanitarny, z poszanowaniem godności ludzkiej skazanego. Zakazuje się stosowania tortur lub nieludzkiego albo poniżającego traktowania i karania skazanego.
  • @Eclipse
    Może napisałabyś notkę o tym, w jaki sposób w Stanach usuwa się z zawodu sędziów, którzy sprzeniewierzyli się godności zawodu?

    Byłoby to bardzo interesujące wobec faktu, że w Polsce tylko sędziowie (rzecznicy dyscyplinarni i sądy dyscyplinarne) czuwają nad właściwym sprawowaniem funkcji przez sędziów. Inni śmiertelnicy w tej sprawie nie mają praktycznie nic do powiedzenia.
  • @Rebeliantka
    Witajcie
    Bardzo chetnie opisze jakie procedury dokladnie obowiazuja w Stanach w przypadku sprzeniewierzenia sie sedziow. Wiem jedno, ze nie ma zadnej zabawy i przepychanek z pozbywaniem immunitetu tylko
    sedzia moze byc z dnia nz dzien usuniety i od razu taka sprawa jest ukazywana w TV lokalnej, prasie.. Nie ma zamiatania i ochrony przez kolesiow. Bede zajeta bardzo przez najblizsze dni ale obiecuje..
    Pare takich spraw pamietam..
    Nie jest to czesto, bo jak pisalam sedziowie sa to osoby starsze doswiadczone i maja szacunek dla samego siebie, dbajace o swoja reputacje i przedewszystkim placily ciezkie pieniadze przez lata za swoje
    studia. Jest wiec zbyt duzo do stracenia..Poza tym inna mentalnosc.

    Wiem jak w Poslce jest towarzystwo wzajemnej adoracji czeka az sie sprawa przedawni.. i wtedy rozkladaja rece nie mozemy nic zrobic, a sami doprowadzili do tego by nic nie zostalo zrobione..
    Falszywie pojeta solidarnosc zawodowa w wielu srodowiskach w prawniczych wynika z mentalnosci, kompleksow, zlego wychowania - nieprzyznanie racji prawdzie, czyli zaprzeczeniu samemu sobie. Bo wszyscy wiedza co jest zle a co dobre i srednio inteligentne dziecko potrafi to odroznic.

    Panie Andrzeju - nas jako rodzine przeczolgali w komunie, - wiec wiem
    wiec wiem do czego sa zdolni- najgorsze jest to, ze ci sami ludzie nadal orzekaja i awansuja..
    To jest najgorsze zlo, bo na sumieniu wiele maja i spia spokojnie w przeciwienstwie do pokrzywdzonych przez nich rodzin
    Pozdrawiam
  • @Eclipse
    Dziękuję i czekam na materiały. Będzie to na pewno dla nas pasjonująca lektura.

    pozdrawiam
  • Buractwo.
    Dzika Chazaria nie prawnicy.

    Bez zmiany systemu sie nie obejdzie.
  • @circ
    Najgorsze, że dopóki taki system istnieje, musimy poruszać się w jego ramach. Choćby jawiły się one jako najbardziej nawet absurdalne.
  • dwie sprawy
    zaraz doczytam dokladaniej ale tak:

    "Proszę, piszmy nadal do Sądu Okręgowego w Gliwicach – Goczyński jest poważnie chory i powinien jak najszybciej opuścić więzienie".

    poporezednio prosialas takze o list do TG - dotalem od nich taka odpowiedz - ponizej. zas z sadu w G wcale nic nie dostale, no chyba ze wyslali oleconym i mam w snailmailu - sprawdz.e; wytluszczenie - ichnie.

    Tarnowskie Góry, dn. 25.10.2011 r.






    W związku z korespondencją, skierowaną do Aresztu Śledczego w Tarnowskich Górach za pośrednictwem poczty elektronicznej informuję, że zgodnie z dyspozycją art. 221 § 1 i 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego, realizacja Konstytucyjnie zagwarantowanego każdemu prawa do składania petycji, skarg i wniosków do organów państwowych, organów jednostek samorządu terytorialnego, organów samorządowych jednostek organizacyjnych oraz do organizacji i instytucji społecznych, w przypadku, ***gdy są one składane w interesie innej osoby, wymaga uprzedniego uzyskania jej zgody.*** Wskazana ustawa w art. 63 reguluje ponadto wymogi formalne, jakie spełniać powinny podania kierowane do organów administracji publicznej (w tym również podania wnoszone w formie elektronicznej).
    Pragnę jednocześnie zaznaczyć, że dyrektor aresztu śledczego / zakładu karnego nie jest organem właściwym do podjęcia decyzji w kwestii udzielenia osadzonemu przerwy w karze, a tym bardziej nie posiada kompetencji, które powalałyby na weryfikację orzekanych przez Sądy wyroków.


    podpisał:

    Dyrektor
    Aresztu Śledczego w Tarnowskich Górach
    mjr Marek Łebek
  • Kolejna rozmowa z Goczyńskim w więzieniu w przeddzień Wszystkich Świętych
    http://www.youtube.com/watch?v=0zfBlPcGS1k
  • @DelfInn
    To pismo ma charakter biurokratyczno-administracyjny.

    Rola Zakładu Karnego jest duża, gdyż pracownicy więziennictwa opiniują wszystkie wnioski penitencjarne osadzonych, czyli pośrednio wpływają na decyzje Sądów Penitencjarnych.

    Zainteresowanie opinii publicznej zawsze wpływa pozytywnie na sytuację więźnia.
  • Mediacje w sprawie Pana Goczyńskiego
    Rebeliantka,

    Warto właczyć w całą swprawę środowisko mediacyjne, np przedstawicieli PCM-u lub Rady Społecznej ds ADR przy ministerstwie sprawiedliwości. Tam są ludzie którzy na pewno pomogą, odnosząc się zarówno do poczynań eks małżonki Pana Goczyńskiego jak i samej dość zagmatwanej sprawy.

    Co do relacji z Jerzym Śliwą przestrzegam, przed tym człowiekim, jest to wstrętna osoba nazywająca się mediatore, gdzie de facto nie jest wpisana na żadą listę mediatorów w jakimkolwiek sądzie okręgowym w tym kraju. Skąd ten człowiek się wziął nie mam pojięcia, Osobowość niebezpieczna psychopatyczna , uwielbia być w centrum uwagi. Zupełnie nie wie co mówi i poco, byle mówić.
    Co do jego bzdur, że Mediator musi być z listy Stowarzyszenia, załączam treść ustawy,

    Mediatorzy w sprawach karnych.

    Kwestie dotyczące mediatorów w sprawach karnych określa Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 13 czerwca 2003 r. w sprawie postępowania mediacyjnego w sprawach karnych (Dz.U. Nr 108, poz. 1020)

    Mediatorem w sprawach karnych może być osoba godna zaufania, która:
    1) posada obywatelstwo polskie;
    2) korzysta w pełni z praw cywilnych i obywatelskich;
    3) ukończyła 26 lat;
    4) biegle włada językiem polskim;
    5) nie była karana za przestępstwo umyślne;
    6) posiada umiejętności likwidowania konfliktów oraz wystarczającą do przeprowadzania postępowania mediacyjnego wiedzę, w szczególności w zakresie psychologii, pedagogiki, socjologii, resocjalizacji lub prawa;
    7) daje rękojmię należytego wykonywania obowiązków

    Osoba ubiegająca się o wpis na listę mediatorów w sprawach karnych powinna:
    1. Złożyć wniosek skierowany do Prezesa Sądu Okręgowego o wpis na listę mediatorów w sprawach karnych, w którym należy podać w/w informacje odnośnie spełnienia warunków wymaganych do objęcia tej funkcji,
    2. Aktualne zaświadczenie o niekaralności
    3. Udokumentować umiejętności likwidowania konfliktów.
    4. Złożyć odpis dyplomu ukończenia studiów w zakresie psychologii, pedagogiki, socjologii, resocjalizacji lub prawa.
    5. Dać rękojmię należytego wykonywania obowiązków (w formie oświadczenia)


    2. Mediatorzy w sprawach nieletnich.

    Kwestie dotyczące mediatorów w sprawach nieletnich określa Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 maja 2001 r. w sprawie postępowania mediacyjnego w sprawach nieletnich (Dz.U. Nr 56, poz. 591)

    Mediatorem w sprawach nieletnich może być osoba godna zaufania, która:
    1) ukończyła 26 lat,
    2) korzysta z pełni praw cywilnych i publicznych,
    3) biegle włada językiem polskim w mowie i piśmie,
    4) posiada wykształcenie z zakresu psychologii, pedagogiki, socjologii, resocjalizacji lub prawa oraz ma doświadczenie w zakresie wychowania lub resocjalizacji młodzieży,
    5) posiada umiejętności rozwiązywania konfliktów oraz nawiązywania kontaktów międzyludzkich,
    6) daje rękojmię należytego wykonywania obowiązków,
    7) odbyła szkolenie dla mediatorów.

    Mediatorem w sprawach nieletnich nie może być:
    1. Czynny zawodowo
    a. sędzia, prokurator, asesor i aplikant sądowy lub prokuratorski oraz inna osoba zatrudniona w sądzie, prokuraturze, policji lub w innej instytucji uprawnionej do ścigania przestępstw,
    b. adwokat i aplikant adwokacki, radca prawny i aplikant radcowski, notariusz, asesor i aplikant notarialny,
    c. komornik, aplikant komorniczy i pracownik jego kancelarii,
    d. funkcjonariusz i pracownik Służby Więziennej,
    e. pracownik placówki opiekuńczo-wychowawczej, zakładu poprawczego lub schroniska dla nieletnich, specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego
    f. pracownik instytucji lub członek organizacji zajmujących się świadczeniem pomocy dla ofiar przestępstw lub działalnością na ich rzecz
    2. Ławnik sądowy w czasie trwania kadencji oraz społeczny kurator sądowy.

    Osoba ubiegająca się o wpis na listę mediatorów w sprawach nieletnich powinna:
    1. Złożyć:
    a) Wniosek skierowany do Prezesa SO o wpis na listę mediatorów w sprawach nieletnich w którym należy podać w/w informacje odnośnie spełnienia warunków wymaganych do objęcia tej funkcji
    b) Odpis dyplomu ukończenia studiów w zakresie psychologii, pedagogiki, socjologii, resocjalizacji lub prawa
    c) Aktualne zaświadczenie o niekaralności
    2. Udokumentować umiejętność likwidowania konfliktów oraz nawiązywania kontaktów międzyludzkich
    3. Odbyć szkolenie dla mediatorów (przedstawić świadectwa lub dyplomy ukończenia)
    4. Dać rękojmię należytego wykonywania obowiązków (w formie oświadczenia)


    Decyzję o wpisaniu lub odmowie wpisania osoby na listę mediatorów podejmuje Prezes Sądu Okręgowego

    Dokumenty składa się w Oddziale Administracyjnym
    - pokój 527 (pawilon K), tel. 619 - 58 - 06

    W przypadku gdy składane są kserokopie dokumentów, należy przedstawić oryginały tych dokumentów do potwierdzenia zgodności.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej