Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
267 postów 9879 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Dożywotnie jedynowładztwo na NE – po co nam to?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niestety, dopiero teraz przeczytałam wnikliwie Konstytucję RzBiK. Mam same wątpliwości.



Przeanalizowałam regulacje dotyczące Konstytucji RzBiK, Rzeczypospolitej Blogerów i Komentatorów, Rady Blogerów i Komentatorów oraz Prezydenta RzBiK. Poniżej uwagi.

Konstytucja

Regulacje

Konstytucja została zaproponowana przez blogerów Carcajou, Mariovana i  Spirito Libero:

"Działając w ramach mandatu, jaki w obecnych warunkach zatomizowania żywiołu polskiego w blogosferze można było uzyskać, my, członkowie Rady Blogerów, jedyni demokratycznie wybrani i świadomi odpowiedzialności wynikającej z udzielonego nam zaufania przedstawiciele blogosfery, uchwalamy jednomyślnie niniejszą Konstytucję".

Wątpliwości:

Mam wrażenie, że słowo Konstytucja jest nadużyciem semantycznym. „Konstytucję” „uchwalili” Carcajou, Mariovan i Spirito Libero.

W „Konstytucji” określono, kto może inicjować zmiany konstytucyjne, ale nie podano kto uchwala zmiany Konstytucji oraz jaką większością głosów.

Rzeczpospolita Blogerów i Komentatorów

Regulacje

  • RzBiK jest dobrem wspólnym wszystkich BLOGERÓW I KOMENTATORÓW.
  • RzBiK rządzi się zasadami demokracji bezpośredniej (głosowania większościowe).
  • Władza w RzBiK należy do BLOGERÓW I KOMENTATORÓW.
  • BLOGERZY I KOMENTATORZY sprawują władzę przez swoich przedstawicieli: Prezydenta RzBiK, Radę Blogerów i Komentatorów lub bezpośrednio.
  • 100 BLOGERÓW I KOMENTATORÓW może złożyć wniosek o głosowanie w sprawie odwołania Prezydenta RzBiK.
  • 50 BLOGERÓW I KOMENTATORÓW może złożyć wniosek o głosowanie w sprawie odwołania członka Rady Blogerów i Komentatorów
  • 100 BLOGERÓW I KOMENTATORÓW może złożyć wniosek o głosowanie nad zmianami w Konstytucji (głosowania konstytucyjne).
  • 50 BLOGERÓW I KOMENTATORÓW może złożyć wniosek o głosowanie (głosowania zwykłe).
  • Głosowania są jawne, on-line i odbywają się na portalu NE.
  • Prawa wyborcze (bierne i czynne) przysługują wyłącznie BLOGEROM I KOMENTATOROM posiadającym aktywne konto na portalu NE.
  • Od momentu złożenia wniosku pod głosowanie do głosowania nad nim nie może minąć więcej niż 30 dni.


Wątpliwości

Rzeczpospolita Blogerów i Komentatorów (jeśli to w ogóle jest Rzeczpospolita), w świetle regulacji dotyczących praw wyborczych biernych i czynnych, jest Rzeczpospolitą Blogerów i Komentatorów Nowego Ekranu. Inne stanowisko w tej sprawie jest uzurpacją.

Progi ustanowione w Konstytucji do składania wniosków przez Rzeczpospolitą Blogerów i Komentatorów są bardzo wysokie (100 lub 50 blogerów i komentatorów). Biorąc pod uwagę, że w głosowaniach na członków Rady wzięło udział około 130 blogerów i komentatorów, można przypuszczać, że skorzystanie z uprawnień do wnioskowania w sprawach personalnych, zmian Konstytucji i innych spraw będzie bardzo utrudnione. Zaproponowany mechanizm jest zaporowy!!!


Rada Blogerów i Komentatorów

Regulacje

  • Rada stoi na straży interesów BLOGERÓW I KOMENTATORÓW oraz działa zgodnie z polską racją stanu.
  • Członkowie Rady Blogerów i Komentatorów wybierani są na czas nieoznaczony.
  • Wybory do Rady Blogerów i Komentatorów są powszechne, równe, bezpośrednie, jawne, on-line i odbywają się na portalu NE.
  • Prawa wyborcze (bierne i czynne) przysługują wyłącznie BLOGEROM I KOMENTATOROM posiadającym aktywne konto na portalu NE.
  • W przypadku rezygnacji lub odwołania ze stanowiska członka Rady Blogerów i Komentatorów przeprowadzane są wybory uzupełniające. Mandat członka Rady uzyskuje kandydat, który otrzymał największą ilość głosów.
  • Członek Rady Blogerów i Komentatorów może być odwołany na wniosek Prezydenta  RzBiK lub 50 BLOGERÓW I KOMENTATORÓW. PRZEZ KOGO?
  • Rada Blogerów i Komentatorów prowadzi Rejestr Wniosków, Stanowisk i Komunikatów.
  • Rada Blogerów i Komentatorów prowadzi Rejestr Wniosków i Rezolucji (RWiR) BLOGERÓW I KOMENTATORÓW.
  • Rada Blogerów i Komentatorów wspiera Prezydenta RzBiK czynem i radą oraz sprawuje kontrolę nad jego działalnością.
  • Rada Blogerów i Komentatorów przeprowadza wybory i głosowania w trybie określonym w postanowieniach Prezydenta RzBiK oraz czuwa nad prawidłowym ich przebiegiem.
  • Rada może złożyć Wniosek o głosowanie w sprawie odwołania Prezydenta RzBiK.
  • Rada może zainicjować głosowanie nad zmianami w Konstytucji (głosowania konstytucyjne).

Wątpliwości

Rada nie jest kadencyjna, jest powoływana na czas nieoznaczony. Jedyny mechanizm zmiany składu Rady, to rezygnacje lub odwołania jej członków. Przy czym wiadomo, kto powołuje, ale nie wiadomo KTO odwołuje (w Konstytucji nie jest to uregulowane, podano tylko podmioty, które mogą wnioskować o odwołanie członków Rady).

Kompetencje Rady są niejasne. Ma ona być organem doradczym i guasi-wykonawczym Prezydenta RzBiK („wspiera Prezydenta RzBiK czynem i radą”) oraz ma sprawować nad nim kontrolę. Poza tym ma kompetencje do wnioskowania w sprawach odwołania Prezydenta RzBiK i zmian Konstytucji. Niejasny jest status innych Wniosków, Stanowisk i Komunikatów Rady.
 

 

Prezydent

  • Stoi na straży interesów BLOGERÓW I KOMENTATORÓW oraz działa zgodnie z polską racją stanu.
  • Sprawuje władzę bezpośrednio.
  • Jest wybierany przez BLOGERÓW I KOMENTATORÓW spośród uprzednio wybranych siedmiu członków Rady Blogerów i Komentatorów – Prezydent RzBiK to jedyny w pełni Suwerenny Reprezentant BLOGERÓW I KOMENTATORÓW, związany jedynie Konstytucją RzBiK.
  • Wybory na Prezydenta RzBiK są przeprowadzane w dwóch turach, o ile w pierwszej turze żaden z członków Rady Blogerów i Komentatorów nie uzyska powyżej 50% głosów.
  • Do drugiej tury przystępują dwaj członkowie Rady, którzy uzyskali najlepszy wynik w pierwszej turze. Prezydentem RzBiK zostaje zwycięzca głosowania.
  • Jest wybierany na czas nieoznaczony.
  • W przypadku rezygnacji lub odwołania ze stanowiska wybory prezydenckie przeprowadzane są bez zbędnej zwłoki (w przypadku równoczesnej rezygnacji z mandatu w Radzie - poprzedzone wyborami do Rady). Gdy stanowisko Prezydenta RzBiK nie jest obsadzone, władzę sprawuje najbardziej popularny w statystykach NE członek Rady Blogerów i Komentatorów, jednak wyłącznie w zakresie niezbędnych czynności.
  • Wniosek o głosowanie w sprawie odwołania Prezydenta RzBiK składa Rada Blogerów i Komentatorów lub 100 BLOGERÓW I KOMENTATORÓW. Kto odwołuje, nie wiadomo.
  • Mandat członka Rady Blogerów i Komentatorów wybranego na Prezydenta RzBiK ulega z chwilą wyboru zawieszeniu. Odwołanie lub rezygnacja Prezydenta RzBiK z funkcji powoduje odwieszenie mandatu w Radzie.
  • Prezydent RzBiK prowadzi Rejestr Wniosków, Postanowień i Komunikatów (RWPiK) Prezydenta RzBiK.
  • Rada Blogerów i Komentatorów wspiera Prezydenta RzBiK czynem i radą oraz sprawuje kontrolę nad jego działalnością.
  • Prezydent RzBiK z Radą Blogerów i Komentatorów obradują wspólnie na posiedzeniach w siedzibie NE lub w innym wskazanym przez Prezydenta RzBiK miejscu oraz on-line na blogach Rady Blogerów i Komentatorów, Prezydenta RzBiK założonych na portalu NE, nie rzadziej niż raz w miesiącu.
  • Ustala tryb przeprowadzania wyborów i głosowań.
  • Wykonuje władzę w sprawach ekstraordynaryjnych lub nieuregulowanych w Konstytucji.
  • Może zainicjować głosowanie nad zmianami w Konstytucji (głosowania konstytucyjne).

Wątpliwości

Stanowisko Prezydenta nie jest kadencyjne, Prezydent jest powoływany na czas nieoznaczony. Przy czym wiadomo, kto powołuje, ale nie wiadomo KTO odwołuje Prezydenta (w Konstytucji nie jest to uregulowane, podano tylko podmioty, które mogą wnioskować o odwołanie Prezydenta).

Kompetencje Prezydenta są niejasne. („jedyny w pełni Suwerenny Reprezentant BLOGERÓW I KOMENTATORÓW, związany jedynie Konstytucją RzBiK”).

Z konstytucji wynika, że Prezydent może wszystko, gdyż może wnioskować, postanawiać (????) i wydawać komunikaty, wykonywać władzę w sprawach ekstraordynaryjnych lub nieuregulowanych w Konstytucji, ustalać tryb przeprowadzania wyborów i głosowań, wnioskować w sprawie zmian Konstytucji i odwołań członków Rady, organizować wspólne narady Rady i Prezydenta (nie rzadziej niż raz w miesiącu).

Prezydent jawi się jako potężny organ wykonawczy z kompetencjami do wszystkiego (wnioski, postanowienia, komunikaty) i być może dożywotni ;)


Naprawdę nie wiem, do czego to ma być nam potrzebne. Po co potężny, niekadencyjny, trudnousuwalny Prezydent z kompetencjami do wszystkiego, także do totalnej reprezentacji  i z organem doradczym, pochodzącym z wyboru, jawiącym się przede wszystkim jako narzędzie do uwiarygadniania Prezydenta?

Status Rady jest całkowicie niejasny. Wydaje się, że oprócz wniosków o odwołanie Prezydenta i wniosków o zmianę Konstytucji (właściwie nie wiadomo do kogo kierowanych) nie może ona zgłaszać żadnych  wniosków kierowanych wprost do społeczności Blogerów i Komentatorów, do organów władzy, do innych społeczności, etc.

 

Tyran wstał – Herod! – Panie, cała Polska młoda

Wydana w ręce Heroda.”

;)))

 

I to by było na tyle.










 

KOMENTARZE

  • @autor
    Tu dałem linki:

    http://partenos.nowyekran.pl/post/55299,rada-rzbik-i-roznorodnosc-pogladow-jej-czlonkow#comment_402937

    A poza tym bardzo dobrze, że zaczyna się dyskusja o KRzBiK.

    Nie jest prawdą ani "dożywotnie" ani "jednowładztwo". W każdej chwili PRzBiK może wylecieć - to chyba lepsze niż znoszenie kogoś przez ileś lat czy nawet miesięcy. Jednowładca długo nie "porządzi" jeśli nie będzie się z nikim liczył - przecież to jasne. Odwołuje "jednowładcę" każda większość... itd, itp.


    "Członek Rady Blogerów i Komentatorów może być odwołany na wniosek Prezydenta RzBiK lub 50 BLOGERÓW I KOMENTATORÓW. PRZEZ KOGO?"

    Przez BLOGERÓW I KOMENTATORÓW wszak oni są Suwerenem, a PRzBiK jedynie ich Przedstawicielem - przedstawicielem jednak nie zakutanym w kaftan bezpieczeństwa, którego działania można swobodnie paraliżować. Nie stać nas na bezradną Radę, jak ostatnio.

    Na początku PRzBiK musi być ktoś, kto mądrze zaplanuje RzBiK - chcę to, o ile taka będzie wola większości, być tą osobą - dać pierwszy impuls. Jeśli ktoś inny zostanie PRzBiK będę go\ja wspierał. Gdy okaże się, że z tym PRzBiK nie jest mi zdecydowanie po drodze spróbuję przekonać do mojego pomysłu Radę. Jeśli to mi się nie uda to ostatecznie mogę zrezygnować z mandatu członka i stanąć na czele rebelii przeciw "tyranowi" - wszak nie mogę doradzać głuchemu na argumentację, jak pień czy wspierać czynem tego co mi ZDECYDOWANIE nie pasuje. Mógłbym ew. rozważyć pozostanie mimo wszystko licząc na to, że wykryje przekręty (w ramach uprawnień kontrolnych - o ile członkowie Rady nie zblatowali się z PRzBiK i nie utworzyli sitwy).

    Po to są progi, by nie było tak, że paru "znajomych królika" robi rozpierduchę na całą RzBiK.

    W ten sposób dopracujemy się powoli tego czego chcemy - a początek jest, jaki jest i nie należy próbować wyskrobać zarodka.

    Rada może wyrażać stanowisko - jest ono jak najbardziej do BLOGERÓW I KOMENTATORÓW.

    Spokojnie, będzie dobrze.
  • W temacie "nie uprawnionej" uzurpacji
    "Wielu zauważa, że w bieżących wyborach do rady autorów frekwencja wyborcza przedstawia wiele do życzenia.

    Do oczywistych przyczyn takiego stanu rzeczy należy między innymi negacja potrzeby istnienia rady takiego rodzaju oraz nieświadomość wyborcza, tj. brak świadomości, iż wybory mają miejsce, oraz nieznajomość kandydatów.

    Należałem do tych, którzy nie widzieli sensu popierania samozwańców, bo tak odbierałem intencję carcajou. Na dodatek był w poprzedniej radzie i nic z tego nie wynikło. Żadne tłumaczenia o uwiądzie organizacyjnym poprzedniej rady dla usprawiedliwienia nieróbstwa do mnie nie trafiają. Ostatecznie zorganizował nowe wybory i w tym rozpad poprzedniej rady mu nie przeszkodził. Potem dałem się przekonać hasłem „grab władzę”, bo inaczej nigdy nie będziesz miał na nic wpływu. Niestety, w naszym chorym społeczeństwie jest to postawa usprawiedliwiona i potrzebna. Bez takich inicjatyw nic nie będzie się działo. Martwica. Zdecydowałem się GŁOSOWAĆ, tym samym dając na kredyt swoje pełnomocnictwo kilku autorom. Na kredyt, bowiem w każdej chwili jestem gotów je wycofać, jeśli rada i jej poszczególni członkowie, a według aktu założycielskiego rady, prezydent, nie spełnią moich oczekiwań. A te są minimalne – wymagam umiejętności czytania ze zrozumieniem. Przynajmniej tego, co będę do nich pisał. Nie muszą się ze mną zgadzać, czy popierać moich wniosków, nie, wystarczy, że dadzą w odpowiedzi świadectwo, że zrozumieli, o czym i co do nich napisano, bo odpowiadać chyba będą. Na to liczę."

    Interesariusz

    http://interesariusz.nowyekran.pl/post/53948,na-kandydowanie-najlepsze-trolowanie

    NE to zdecydowanie za mało - ani mi się śni zamykać ideę tylko na NE. RzBiK jest suwerenna. NE to tylko i aż stolica - każde państwo ma gdzieś swoją stolicę. O aspekcie "stoliczności" kiedy indziej, bo to złożona sprawa.
  • @carcajou 10:43:46
    Drobna uwaga językowa: po polsku to będzie "stołeczność".
    "Stoliczność" to rusycyzm.
  • @autor
    "(„wspiera Prezydenta RzBiK czynem i radą”) oraz ma sprawować nad nim kontrolę. Poza tym ma kompetencje do wnioskowania w sprawach odwołania Prezydenta RzBiK i zmian Konstytucji."

    Nie tylko w sprawach Konstytucji - także może inicjować proces powstawania Rezolucji ...

    "Niejasny jest status innych Wniosków, Stanowisk i Komunikatów Rady."

    Jest jasny - jest to głos nie wiążący w niczym PRzBiK lub głos porządkujący.


    Kompetencje PRzBiK:

    "wykonywać władzę w sprawach ekstraordynaryjnych lub nieuregulowanych w Konstytucji,"

    A kto ma to robić - Rada? Dobry żart.

    Gdyby każde środowisko zrobiło sobie takiego RzBiK-a z i wyłoniło oddolnie metodą prób i błędów (potrzeba dużo czasu i atłasu) swoich przywódców (RzBiK - wylęgarnia liderów) to ten rząd, i każdy inny, który nie respektuje woli większości, długo by nie pociągnął. Wiesz czemu - bo za przeciwnika by miał setki liderów, którzy mają REALNE, a nie fasadowe poparcie.
  • @Ptasznik z Trotylu 10:59:35
    To celowe - wszak żyjemy w Priwisljanskim Kraju. Na S24 zgodzono się bym na jeden dzień, za zasługi w organizowaniu LASU SMOLEŃSKIEGO, mógł posługiwać się tytułem Carcajou I Stolyczny :)) Mam więc, rozumiesz, też ... sentyment do "stoliczności" :))
  • @carcajou 10:28:18
    No więc jeśli odwołań dokonuje Rzeczpospolita, to bezwzględnie należy zapisać to w Konstytucji.

    W Konstytucji musi być też uregulowane, kto dokonuje zmian Konstytucji (Rada?, Rzeczpospolita?).

    Nie rozumiem rezygnacji z mechanizmu kadencyjności na rzecz wyborów "na czas nieoznaczony". Jakie są tego powody?

    Progi są za wysokie. Będą one pacyfikować inicjatywy blogerów. To tak jak z Ustawą o inicjatywie ustawodawczej obywateli. Niby można z niej korzystać, ale jest to tak trudne (próg!!!), że społeczeństwo rzadko kiedy z niej korzysta.

    Instytucja Prezydenta jest moim zdaniem niepotrzebna. Wystarczy Rada, która może mianować jakiś swój organ wykonawczy. Prezydent z takimi uprawnieniami w oczywisty sposób spacyfikuje Radę.

    "Zaplanowanie" RzBik nie jest potrzebne. Potrzebna jest pomoc Rady w organizowaniu się blogerów wokół podzielanych przez blogerów wartości i projektów. Prezydent ze zbyt wielkimi uprawnieniami może w tym przeszkadzać.
  • @carcajou 10:43:46
    Podtrzymuję opinię, że to uzurpacja.

    Co więcej, zadaję sobie pytanie, czy dopuszczalne będzie na NE organizowanie się ludzi wokół innych struktur niż organy przedstawicielskie RzBiK, jeśli niektórzy będą mieli na to ochotę?
  • @Rebeliantka 11:13:12
    Z tej rzekomej uzurpacji powstała Brazylia, Argentyna ... gdyby nie ona składano by do dziś tam ofiary z ludzi, o katolicyzmie nie wspominając.

    Wolno jest i będzie wszystko - lecz jeśli chce mieć aprobatę czy wsparcie Przedstawicieli RzBiK czy BLOGERÓW I KOMENTATORÓW, to ów ktoś musi się po nie zgłosić. Znajdą one swój wyraz w Postanowieniach, stanowiskach, rezolucjach ....
  • @carcajou 11:35:39
    Nie rozumiem uwagi o katolicyzmie.

    Nie znoszę kłamstwa, więc wszelkie zabiegi o charakterze uzurpatorskim naprawdę mi się nie podobają. Poza tym będą one prowadziły do konfliktów z innymi środowiskami blogerskimi. Nie poprę przywłaszczania praw do czegoś, do czego praw się nie posiada.
  • @Rebeliantka 11:10:40
    Można zapisać - dla mnie to oczywiste i moim zdaniem wynika z KRzBiK. Zmian KRzBiK dokonują wyłącznie BiK - to też jest w KRzBiK.

    Kadencyjność - nie chcę idioty u władzy dłużej niż mogę ścierpieć. Kadencyjność (w warunkach RzBiK) działała by negatywnie, bo wiele się będzie zmieniać.

    Progi - pisałem o tym wyżej, a poza tym powinny przechodzić ze strony BiK naprawdę dobre pomysły (cieszące się szerokim, poparciem). Nowi liderzy będą się musieć pogimnastykować zanim wejdą do Rady czy zostaną PRzBiK.

    Prezydent może spróbować spacyfikować Radę, ale wtedy może doczekać się rebelii.Rebeliantka obalana przez rebelię - chciałbym to zobaczyć :)))

    Nie, właśnie RzBiK jest tym czego było brak - pytałaś o pomysły na zewnątrz RzBiK. Można próbować je implementować jeśli będzie taka wola pomysłodawców. Prezydent na debiucie z tak silną "władzą" jest wręcz konieczny (a nie że będzie przeszkadzać). Nikt nie broni członkom Rady pomagać, itp. lepszą pomoc uzyskają jednak niewątpliwie, gdy będą też mieli za sobą PRzBiK. Kto broni przekonywać go, a gdy głuchy, jak pień, wykopać?
  • @carcajou 11:50:49
    Ciągle nie przedstawiłeś argumentów merytorycznych na obronę swojego stanowiska, poza tym, ze Twoje rozwiązanie Ci się podoba.

    Proponujesz zabetonowany układ. Jakiekolwiek zmiany w strukturze władzy przy tych rozwiązaniach będą niezwykle trudne.
  • @Rebeliantka 11:45:15
    To znaczy, że w Indiach religiami dominującymi, o ile nie państwowymi, są hinduizm i buddyzm, a w Brazylii religia Majów i Azteków jest jedynie na wykładach z historii religii.

    To żadne kłamstwo lecz logiczna konstatacja. "Wojny" pewnie będą - lecz nie w imię NE lecz w imię zasad. Jakich zasad, to sobie ustalimy. Generalnie jednak jestem za "Pokojem" i w tym duchu trzeba działać.
  • @carcajou 11:58:19
    Nie rozumiem tej wypowiedzi.
  • @Rebeliantka 11:57:27
    Zostaniesz PRzBiK to wnioskując i dając pod decyzję BiK rozmontujesz to z całą pewnością. Wystarczy wygrać wybory.
  • @carcajou 12:01:32
    Nie mam zamiaru ubiegać się o funkcję, której potrzeby nie widzę, a nawet dostrzegam jej wady.

    Wolę zmiany w "Konstytucji".
  • @Łażący Łazarz 12:25:34
    Spokojnie, rodzi się w bólach - wcale nie miało być łatwo.
  • @Łażący Łazarz 12:25:34
    Właśnie, właśnie.
  • @carcajou 12:30:34
    A po wyborze Prezia będzie jeszcze trudniej ;)))
  • @Rebeliantka 12:05:02
    Zmiany są konieczne !
  • Pięść nad ludzikami pod artykułem
    wyglądałaby zupełnie inaczej (albo by jej wcale nie było) gdyby ludziki te miały w garści przyzwoite żelazo skierowane bagnetami w górę.

    Jedynym gwarantem wolności jest powszechne prawo do posiadania broni dla dorosłych i przeszkolonych obywateli.

    No cóż, niewolnicy nigdy tego nie zrozumią a tyrani i ich hycle wytoczą wszystkie argumenty przeciw.
  • @carcajou 12:35:56
    Być może, tylko trzeba wiedzieć dlaczego i w jakim kierunku.
  • @Rebeliantka 12:33:03
    Otóż to !
  • @carcajou 11:08:16
    //. sentyment do "stoliczności" :))//

    Ja też miło wspominam ten smak, byleby była dobrze zmrożona.
  • @Ptasznik z Trotylu 12:37:38
    Jednak "pszenicznaja" nie fałszowana, była najlepsza ze wszystkich. Jaka słodziutka, ehhh ..
  • @Rebeliantka 12:37:03
    Będziemy nad tym wszyscy się zastanawiać: RBiK, PRzBiK, BiK ... a w międzyczasie podejmować decyzje.
  • @Ptasznik z Trotylu 12:36:27
    Co do idei się z tobą zgadzam, co do wykonawstwa - nie.
  • @carcajou 12:54:16
    Zobaczymy, co będziemy....

    Później, później. Tak mówią też w Sejmie, gdy jest mowa o JOW, ławach przysięgłych, etc.

    Podobno Polacy nie są dość dojrzali, by dać im władzę.

    Tak zawsze mówią wszelcy uzurpatorzy. Wśród nich - okazuje się - są nawet nominalni miłośnicy DB ;)))
  • re
    no to zamiast żbika jest KAC - Konstytucja Autorstwa Carcajou...

    :)
  • @Acontrario 13:05:08
    Nie jest ważne kto co pisze, ale kto za tym co napisane stoi :)
  • @carcajou 12:54:16
    Echś, :-), a obiecałeś arcyboleśnie proste i skuteczne rozwiązania tu:
    http://inamina.nowyekran.pl/post/50844,rada-w-rade-blogerow#comment_362875

    Powstrzymywałam się od komentarzy w temacie, teraz jednak nie wytrzymałam;)

    Pozdrawiam :)
  • @Acontrario 13:05:08
    : )))

    Chyba tak. Trzeba mu przyznać, że dąży do celu jak taran.
  • @Rebeliantka 12:59:28
    Nie czytałaś linków do Marca - stoi jak wół. Nie wierzę w DB w Polsce, która nie zostanie wprowadzona odgórnie. Żadna władza na to nie pójdzie - ustępująca Rada Blogerów na to poszła - co widzisz w KRzBiK, która jest w pełni modyfikowalna.

    Nic co jest dane na tacy nie smakuje - po obaleniu "tyrana" "wolność" będzie wyśmienicie smakować.

    Do licha ! Jesteś Rebeliantką czy nie ?!
  • @InaMina 13:07:37 - o wujkach Dobra Rada
    Czyż nie dotrzymałem słowa? :))

    A tak w ogóle to jest mnóstwo rzeczy do zrobienia. "Łazarzowym Konstytuantom" czytać "zaprogramowanemu paraliżowi" mówimy stanowcze NIE ! Sam rządzi NE niczym udzielne książątko, a innym chce wydzielać. Zaiste, z jego punktu widzenia najlepszym partnerem do rozmów byłby chłop z grabiami lub skonfliktowany motłoch.
  • @carcajou 13:12:49
    Jestem Rebeliantką przeciw zabetonowanej władzy.

    Dość mam betonu w Sejmie, władzy sądowniczej i wszelkich innych strukturach, a ty chcesz powielać ten model w blogosferze.

    Po moim trupie!
  • @carcajou 13:17:52
    Tiaa, dotrzymałeś, jest arcyboleśnie ;)
  • eeehpf, sorry to wątroba,
    ad meritum, kolejny temat zastępczy ?
    czy nie można wprost i po żołniersku / jak za czasów LWP / powiedzieć,
    ŻE KASA MUSI SIĘ ZGADZAĆ !
  • @t-rex 13:22:08
    Rada Blogerów to nie komuniści, a blogosfera, to świadoma część społeczeństwa. Na pewno nie będzie chciała uzurpacji!

    ps. sądzisz, że nie znam mitu o Syzyfie? ;)
  • @t-rex 13:24:42
    //Brak kadencyjności tylko zwiększa zakres woli suwerena//

    Tak? Uzasadnij to.

    Biję się w piersi z powodu nieprzeczytania Konstytucji.

    Ale pozycja w Radzie Blogerów jest lepsza do inicjowania zmian w Konstytucji. Trzeba przekonać 6 osób, a nie 99 :)))
  • @Rebeliantka 13:21:22
    Jestem z tobą. "Nie" zabetonowanej władzy, ale też "nie" władzy, która tylko gada - "nic nie może i za nic nie odpowiada".
  • @t-rex 13:26:14
    Na NE jest teraz neo-PRL? Jak na to wpadłeś?
  • @romeq 13:30:40
    O jaką kasę chodzi?
  • @t-rex 13:24:42
    Nie ma "kolejki" :))
  • @romeq 13:30:40
    Kasy nie będzie póki nie będzie decyzji, jak temat ugryźć. Taką decyzję może podjąć według logiki KRzBiK tylko PRzBiK.
  • @t-rex 13:31:07
    Sorry, ale wciskasz mi tzw. dziecko w brzuch.

    Wybory były do Rady Blogerów. Nie przegłosowywaliśmy Konstytucji. Jako członek tej Rady mam prawo wypowiadać się w sprawie pożądanych - moim zdaniem (sic!) - zmian w Konstytucji ;)

    Ustępująca Rada zaproponowała w mojej ocenie rozwiązania tymczasowe.

    Ale możesz mieć inną opinię. Masz prawo jako członek RzBik.
  • @Rebeliantka 13:39:00
    Wystarczy samemu być przekonanym i przekonać do pomysłu trzech członków (czytaj: zorganizować WIĘKSZOŚĆ). 3+1 = 4, a nie 6 :))
  • @carcajou 13:39:44
    A za co chcesz odpowiadać?
  • @t-rex 13:39:58
    Blogosfera to nie badziewie PRL.
  • @carcajou 13:42:44
    Nie wiem o co chodzi.
  • @carcajou 13:46:52
    No właśnie, a pojedynczy bloger musi przekonać 99!!!
  • @t-rex 13:31:07
    Dodam nieśmiało:
    BYŁA JEDNOMYŚLNOŚĆ - BYŁA !!
  • @t-rex 13:45:59
    Czy ty właściwie chcesz zwalczać PRL, czy bierne prawa wyborcze blogerów?

    Zobacz, jak wysoko ustawiony jest próg do usunięcia Rady, która się nie podoba lub nie lubianego prezia. Ograniczenia w polskiej ordynacji wyborczej do Parlamentu, to przy tym pikuś!
  • @t-rex 13:53:21
    Zgadzam się, NE to nie zabawka. Nie chciałabym, aby 7 uzurpatorów wypowiadało się w imieniu całej blogosfery! I aby trudno było ich usunąć.
  • Sorry
    Teraz wychodzę po zakupy, więc macie naturalny handicap w dyskusji.
  • @Rebeliantka 13:46:20
    Bo Konstytucja była dana, a nie głosowana. Zdążysz ją sobie pozmieniać - spokojnie. To faktycznie Konstytucja (tymczasowa). T-rex nie jest członkiem, jest jednym z BiK - wróżę mu dużą przyszłość np. na placówce dyplomatycznej na www. natemat.pl
  • @Rebeliantka 13:48:43
    O konieczny Skarb RzBiK - mówiłem o nim w "wywiadzie"
  • @Rebeliantka 13:46:57
    Jeśli będę PRzBiK, to będę odpowiadał za wiele rzeczy - za Skarb RzBiK w pierwszej kolejności.
  • Uzupełnienie 13:55:41
    Siedmiu uzurpatorów , w tym jeden super-super uzurpator.
  • @t-rex 13:59:25
    Nie nadużywaj słowa. Ja nie kwestionuję legalności tej "konstytucji", tylko jej merytoryczne rozwiązania ;)

    I carcajou wielokrotnie mówił, że jako Prezio będzie się czuł szefem całej blogosfery. Sprawdź!
  • @Rebeliantka 14:02:07
    Piszesz o społecznym poczuciu sprawiedliwości gładko i o 12 gniewnych ludziach, a swoich wyborców, w o wiele większej liczbie, lekceważysz. ONI dali ci mandat ! Ufają ci !! Masz zmieniać rzeczywistość, a nie kontemplować ją !!! Reszta to plewy.
  • @carcajou 14:00:54
    Ano, to się sprawa zaczyna wyjaśniać!
  • @Rebeliantka 13:53:34 - Słuszne uwagi.
    Próg decyzyjny dla usunięcia prezydenta albo członka rady powinien być (uchwaloną przez Radę?) procentową wartością ilości głosujących na nią BiK, a nie z góry ustaloną liczbą naturalną.

    A gdyby zgłosiło się 30 osób do głosowania, to te liczby: 50 i 100 nadal by obowiązywały? Ustalenie tego z góry było absurdem. Moje zaufanie co Carcajou w sprawie jakości konstytucji, okazało się błędem - ponieważ on popełnił błąd, nie ustalając wartości procentowej.

    No chyba, że spodziewał się, ile osób będzie w przybliżeniu głosować i stąd te zaporowe liczby... W obu przypadkach, uważam, że konstytucję członkowie Rady powinni napisać od nowa, z pomocą BiK, uważnie zastanawiając się nad każdym punktem. Obecna konstytucja była potrzebna jedynie do przeprowadzenia wyborów Rady. Ale ponieważ powstała w wyniku działań zaledwie 3 osób, to może zawierać więcej błędów i punktów nieprzemyślanych.

    Nad zmianą konstytucji RzBiK powinni głosować BiK, a nie tylko członkowie Rady.

    Pozdrawiam,
  • @Rebeliantka 13:49:59
    BYŁY WYBORY ? BYŁY !!
    MA BLOGER I KOMENTATOR RADĘ ? - MA !!
    MOŻE WPŁYWAĆ NA CZŁONKÓW ? - MOŻE !!
    MOŻE ZROBIĆ REBELIĘ ? - OCZYWIŚCIE !!
  • @carcajou 14:05:43
    Dlatego, że dali mi mandat chcę przede wszystkim ich reprezentować, a nie być przede wszystkim organem doradczo-wykonawczym prezia, zatroskanego głównie o skarb ;)))

    Chociaż pieniądze rzecz ważna ;(((
  • @Rebeliantka 13:53:34
    Na progi przyjdzie czas, gdy będziemy się organizować terytorialnie.
  • Przerwa
    Muszę jednak wyjść. Wrócę do dyskusji później.

    Dobrze, że wiele rzeczy się zaczyna klarować!
  • @t-rex 13:59:25
    Nie próbuje, ale uzurpować może :)) W imię ... no właśnie jakich wartości, bo własnej cywilizacji się jeszcze nie dorobiliśmy :)) Co do nowej Cywilizacji (NOWEJ KULTURY) to poczekaj - może dostanę zielone światło, jest szansa.
  • @space 14:06:53
    Procent od czego ? I kto to miałby weryfikować? Owszem, obowiązywałyby i obowiązują. Carcajou nie jest prawnikiem - projekt dał do przejrzenia przynajmniej 3 osobom w temacie prawniczym obcykanym - tylko jedna podeszła do sprawy poważnie.

    To czy KRzBiK będzie głosowana zależy od wielu czynników - ludzie już na nią głosowali przystępując do wyborów. Jestem przeciw. A konstytucję od nowa zawsze można pisać, a w międzyczasie działać.
  • @Rebeliantka 14:08:42
    A kto ci odmawia prawa do ich reprezentowania i forsowania swoich rozwiązań (po ich myśli - wespół z nimi). PRzBiK locuta Causa (nie do końca) finita :))
  • @t-rex 14:18:41
    Oni zupełnie nie łapią czaczy :))
  • @carcajou 14:05:43
    > a swoich wyborców, w o wiele większej liczbie, lekceważysz.
    > ONI dali ci mandat ! Ufają ci !!

    Głosowałem na Rebeliantkę i ta dyskusja pokazuje, że dobrze wybrałem. Nie czuję żadnego lekceważenia.
  • @Rebeliantka 14:09:58
    Konstytucja oczywiście, fajnie brzmi, ale może w demokratyczny sposób swą przyszłą doskonałością zapewni bogacenie się nie tylko skarbu RzBiK, ale też skarbu całego Narodu. Jest mały szczegół niszczący całe założenie. POLSKA nazwa państwa demokratycznego musi być jednolita, ponieważ wyższa jednostka „demokracja Państwa Polaków” może być tylko jedna, budowana przez dodawanie pojedynczych „podstawowych polskich jednostek demokracji”.
  • @Rebeliantka 13:55:41
    "Nie chciałabym, aby 7 uzurpatorów wypowiadało się w imieniu całej blogosfery! I aby trudno było ich usunąć."

    Napisałaś to na serio? Blogosfera nie zauważy nawet 7 uzurpatorów. Zejdźcie na ziemię. Przecież to piaskownica ustawiona na jednym z blokowisk wielkiej aglomeracji internetu.
    Kto np. z blogerów i komentatorów Salonu24 zechce brać na serio uchwały (porady, decyzje) Rady, którą tu wyłaniacie? "Nie ma mocnych".

    Coś czuję, że nawet wśród blogerów Nowego Ekranu poparcie dla Rady jest umiarkowane. Z tendencją do malejącego.
  • @Piotr F. Świder 16:13:19
    noo, i trzeba dowieźć świeży piasek i nowe foremki. A "skarb". cóż, dzieci mają skarbonki.
  • @Piotr F. Świder 16:13:19
    Poczekaj jak zorganizujemy loterię czy zaczniemy rozdawać nagrody. Poparcie raptownie podskoczy :))
  • @Piotr F. Świder 16:13:19
    Z tego powodu ja - na przykład - nie zamierzam narażać się na śmieszność używając dętego języka i dętych zapowiedzi.

    O tym jest ta cała dyskusja, jeśli się jeszcze nie zorientowałeś.

    Ale moje poczucie realizmu nie wszystkim się podoba.

    Więc zarzuty i sardoniczne uwagi kieruj pod innym adresem.
  • @Andrzej Słonawski 16:26:16
    To chyba nie do mnie?
  • @t-rex 16:34:57
    Myślę, że jest dużo do zrobienia, a robotników mało .... :)
  • @t-rex 16:34:57
    Do mnie mówisz? Dziękuję za miły styl komunikacji w Dniu 8 Marca ;)

    I za chwilę przestanie mnie bawić dyskusja oparta na mitomańskich i nierzeczowych przesłankach. Chyba, że błędnie Cię zrozumiałam.
  • @t-rex 16:38:36
    Moje wątpliwości zostały jasno wyartykułowane.
  • @carcajou 16:42:27 & t-rex
    Jako prezydent tez zamierzasz w ten sposób kierować rozmową?

    Nie pozabijajcie się, chłopcy.

    Ja mam ważniejsze sprawy na głowie.

    Dziękuję za udział w dyskusji.
  • @Rebeliantka 16:52:12 kwestia odbioru i nastawienia
    Wybacz, ale nie będę was rozdzielał - zwłaszcza u ciebie na blogu - za bardzo was szanuję. Co myślę? Myślę że nie ma co się denerwować - ja ze strony t-rexa nie widzę złej woli czy zamierzonej podłości, itp. Sądzę że nie jest, cokolwiek sądzisz, skierowane personalnie do ciebie. Zważ, że na te "chłopcy", jak i "mam ważniejsze sprawy na głowie" (czyli "wasze" sprawy nie są ważne) nie reaguję. Ot, gorszy dzień.
  • @carcajou 17:09:14
    Mam inną ocenę tych ostatnich komunikatów kierowanych do mnie.

    Socjotechniczne sztuczki, które nie wystawiają dobrego świadectwa.

    Nie wycofuję żadnego ze słów.
  • @carcajou 12:55:46
    //Co do idei się z tobą zgadzam, co do wykonawstwa - nie//

    Dlatego też nie zaufam niczemu co zbudujesz i innym też nie radzę.
  • @Ptasznik z Trotylu 17:36:08
    No cóż, jakoś to przeboleję. Który z kandydatów jest za pełnym dostępem do broni?
  • @Rebeliantka 17:12:33
    Czyje sztuczki? Moje??
  • @carcajou 14:00:54
    Ty planujesz jakies dluzsze wakacje w Papua Nowa Gwineja ?
  • @carcajou 17:46:21
    Tu nie chodzi o Rzbik-a, bo i sprawa broni dotyczy rzeczy ważniejszej niż Rzbik.
    Generalnie , każdy polityk/partia, który chce władzy bo zamierza nam nieba przychylić i w ogóle zrobić dobrze a chce utrzymać monopol na przemoc dla władzy (i oczywiście dla kryminalistów) jest automatycznie do skreślenia.

    Uczciwy i godny zaufania jest tylko taki polityk który ufa społeczeństwu na tyle aby dać społeczeństwu jedyny realny sposób by skutecznie powiedzieć temuż politykowi: "zawiodłeś nasze zaufanie, wypie..dalaj."
  • @abartr 18:24:42
    Sponsorujesz, to jadę.
  • @carcajou 16:28:23
    carcajou....Co ty chcesz ksiazeczki Mao rozdawac?
  • @Ptasznik z Trotylu 18:24:48
    Zgadzamy się co do zasady, nie zgadzamy się co do trybu wprowadzania. To o czym piszesz byłoby do przyjęcia tylko w jednym przypadku - bezpośredniego zagrożenia.

    P.S. Tylko w RzBiK możesz powiedzieć swemu przedstawicielowi prawie że z dnia na dzień - "W...j!!" RzBiK jest pod tym względem lepszy niż III RP.
  • @abartr 18:29:46
    Nie, będę "sprzedawać" np. "5 minut szczerości z Łażącym Łazarzem" (o ile się zgodzi)
  • @carcajou 17:47:01
    Przeczytalem dyskusje i Rebeliantka ma racje .
    Mnie to smierdzi na odleglosc ,jedynie chec zalapania sie na stanowisko ....pozniej to ja wam.......:))
    Mze ktos wyjasni na cholere komu ten smierdzacy kot
    Komu i do czego potrzebny jakis rzbik , przeciez to sen idioty nic poza .
    carcajou nie miej mi za zle ale juz wczesniej mowilem jestes kosmita taki funny gay co to szuka dobrej trampoliny
  • @carcajou 18:29:07
    Myslalem ze za kase rzbika :))))
  • @carcajou 18:32:48
    Każde rządy "wiedzących lepiej" są stanem bezpośredniego zagrożenia dla każdego obywatela.

    Przekonał się o tym i ten człowiek który został skopany po głowie przez policyjnego bandziora i roidziny ofiar kolejnych "polskich rocznic".

    Moim zdaniem ty również aspirujesz do tych "wiedzących lepiej".
  • @abartr 18:39:02
    Od snów się zaczyna. Nie masz racji co do trampoliny - złośliwy mógłby powiedzieć, że ja już taką trampolinę mam (i to nie jedną). Jeśli mówimy poważnie o zgodności słów z czynami, to chyba doskonale rozumiesz, że ja muszę starać się zostać PRzBiK ze wszystkich sił. Uspokoję cię jednak szybko, że nikt mnie do tego nie zmusza - ja zwyczajnie chcę być PRzBiK i budować RzBiK, a obok tego, zupełnie niezależnie, NE. Powiem więcej, jestem na dobrej drodze, by osiągnąć oba cele, to na które pracowałem od września 2010 r. Mam szanse zarówno zostać PRzBiK i zacząć budować RzBiK (wg. swoich wyobrażeń o tym co jest dobre, a co złe wiedząc chyba najlepiej ze wszystkich kandydatów co jest możliwe "do wzięcia") jak i zacząć realizować (nie za frajer) mój koronny pomysł - DZIEŁO (pre NE) czyli swego rodzaju nakładkę na NE, która poza aspektem czysto biznesowym będzie tworzyć NOWĄ KULTURĘ w Blogosferze.
  • @Ptasznik z Trotylu 18:56:59
    Przesadzasz, takich jak nie nie lubią - oni lubią tych co potakują. Po prostu tego nie powinno się rzucać na żywioł, a potem rozpaczać sprzątając trupy.
  • @t-rex 19:08:50
    //Łatwo jest uzyskać doraźne poparcie, strojąc się w garnitury i rzucając gadkie gładki bez pokrycia. Tylko że taka kariera ma baaardzo krótkie nogi//

    Ty śmiesz coś takiego powiedzieć mnie?

    Więc po raz pierwszy ujmę to tak: "męskie świnie" proszone są o opuszczenie mojego blogu.
  • @(T-rex 14:15:31 vs. Carcajou 14:19:45)
    Widać, że macie Panowie odrębne stanowiska w tej kwestii.

    O ile nie zgadzam się z Tobą, T-rex, że mój pomysł jest genialny, to jednak uważam takie rozwiązanie z % za bardziej racjonalne niż ustalona liczba. Te liczby pasują raczej do RzBiK w składzie 1000 osób niż 130 (głosujących). Zwróćmy uwagę, że w Polsce dla inicjatywy ustawodawczej potrzebne jest 100000 podpisów. Jest to zaledwie około 0.5% wszystkich uprawnionych do głosowania. Oczywiście liczba ta w naszym wypadku byłaby absurdem, bo każdym mógłby zgłosić wniosek. W istocie jednak każdy może to zrobić - komentarzem albo artykułem. Jeśli uzyska poparcie, może zebrać chętnych do poparcia wniosku.

    Liczby 50 i 100 są absurdalne! Proszę wziąć pod uwagę, że rzadko która notka dostaje 25 x 5 gwiazdek. A to tylko kwestia kilknięcia. Taka notka, która ma 25 ocen, jest rzadkością. Poparcie wniosku o usunięcie prezydenta albo członka Rady wymaga więcej wysiłku niż kliknięcie. W związku z tym uważam, że dla wniosku o odwołanie prezydenta albo członka rady liczba około 25 byłaby bardziej rozsądna.

    Carcajou:
    //Procent od czego ? I kto to miałby weryfikować? Owszem, obowiązywałyby i obowiązują. //

    - Procent od ilości głosujących, już powiedziałem. Prawo sprzeciwu mieliby ci, którzy wzięli udział w głosowaniu, w wyniku którego dany członek, czy prezio został obrany.
    - Ustalenie dobrej, rozsądnej i sprawiedliwej wartości procentowej dla WNIOSKU odrzucenia członka rady albo prezia nie jest oczywiste. Wskazówki podałem już wcześniej w tej wypowiedzi. Myślę, że dla 130 BiK, taką wartością dla obu wniosków o odwołanie, byłoby około 15-20%.
    - Jeśli obowiązywałyby już do końca wartości 50 i 100, w wypadku, gdyby ilość głosujących była równa mniej niż 50, to byłoby to prawo nie funkcjonujące, a więc absurdalne.

    Liczę, że każdy, kto to przeczyta, nieco się zastanowi.

    Carcajou, wiem, że liczysz na swoją prezydenturę, ale odnoszę wrażenie, że zdradzasz się przy tym ze swoją małostkowością, co okazuje się w pewnym braku elegancji. Jest to typowe dla sytuacji, gdy ludzkie ego zafiksuje się na pewnym koncepcie, który wydaje mu się dla niego samego korzystny i wskutek tego każdy atak, albo nawet potencjalna możliwość niezrealizowania pomysłu powoduje nerwowość osobnika, podobnie jak myśl o jego realizacji, powodująca podniecenie. Jest to miotanina pomiędzy jakimś rodzajem chciwości a lękiem. Obawiam się, że można coś takiego u Ciebie zaobserwować. Być może na to samo zwraca uwagę Rebeliantka. Moje podejrzenia wydają się tym bardziej uzasadnione, że często mowa jest o "KASIE" i o Twoim (tzn. prezia) nad nią panowaniu... W każdym razie ciekawe to, choć niepokojące.
  • @space 19:40:52
    Powiem krótko, podtrzymuję pomysł na progi takie jakie są - potem można je pozmieniać (w górę) wraz z coraz większa liczbą głosujących.

    "Carcajou, wiem, że liczysz na swoją prezydenturę, ale odnoszę wrażenie, że zdradzasz się przy tym ze swoją małostkowością, co okazuje się w pewnym braku elegancji. Jest to typowe dla sytuacji, gdy ludzkie ego zafiksuje się na pewnym koncepcie, który wydaje mu się dla niego samego korzystny i wskutek tego każdy atak, albo nawet potencjalna możliwość niezrealizowania pomysłu powoduje nerwowość osobnika, podobnie jak myśl o jego realizacji, powodująca podniecenie. Jest to miotanina pomiędzy jakimś rodzajem chciwości a lękiem. Obawiam się, że można coś takiego u Ciebie zaobserwować. Być może na to samo zwraca uwagę Rebeliantka. Moje podejrzenia wydają się tym bardziej uzasadnione, że często mowa jest o "KASIE" i o Twoim (tzn. prezia) nad nią panowaniu... W każdym razie ciekawe to, choć niepokojące."

    O żesz ! Takich komplementów (i to bez cudzysłowia), mówię szczerze, się nie spodziewałem.

    Spadam na Radę.
  • @space 19:51:24
    Dla mnie nawet istotniejsze jest to, że Carcajou naprawdę wierzy w potrzebę jakiegoś nawiedzonego jednoosobowego kierowania blogosferą. Bo reszta (blogerzy, Rada) do niczego mają się nie nadawać.

    To jest diametralnie różne od moich obserwacji i koncepcji. Blogerów - z ich nierzadko świetnym potencjałem - warto byłoby zachęcić do tego, aby angażowali się - ku pożytkowi Polski - w projekty wykraczające poza indywidualne pisanie.

    Nie da się tego uzyskać lekceważąc ich, manipulując nimi i tworząc jakieś struktury i relacje typu przełożony-podwładny. A niestety na razie w tym kierunku to zmierza.

    Za chwilę blogerzy się zniechęcą, a wówczas carcajou powie: "a nie mówiłem, że blogosfera do niczego się nie nadaje? Beze mnie nastąpiłby uwiąd".

    Moim zdaniem potrzebna jest wolność, miękkie zarządzanie i jak największa otwartość na kontakty i wspólne projekty, realizowane na warunkach równorzędnych.
  • @Rebeliantka 20:15:41
    "Carcajou naprawdę wierzy w potrzebę jakiegoś nawiedzonego jednoosobowego kierowania blogosferą"

    Przecież to nie jest prawda.
  • @Rebeliantka 20:15:41
    //Carcajou naprawdę wierzy w potrzebę jakiegoś nawiedzonego jednoosobowego kierowania blogosferą. //

    //struktury i relacje typu przełożony-podwładny. A niestety na razie w tym kierunku to zmierza.//

    TO, CO MÓWISZ NAJBARDZIEJ WYNIKA Z TWOJEGO TEKSTU:

    //Kompetencje Prezydenta są niejasne. („jedyny w pełni Suwerenny Reprezentant BLOGERÓW I KOMENTATORÓW, związany jedynie Konstytucją RzBiK”).

    Z konstytucji wynika, że Prezydent może wszystko, gdyż może wnioskować, postanawiać (????) i wydawać komunikaty, wykonywać władzę w sprawach ekstraordynaryjnych lub nieuregulowanych w Konstytucji, ustalać tryb przeprowadzania wyborów i głosowań, wnioskować w sprawie zmian Konstytucji i odwołań członków Rady, organizować wspólne narady Rady i Prezydenta (nie rzadziej niż raz w miesiącu).

    Prezydent jawi się jako potężny organ wykonawczy z kompetencjami do wszystkiego (wnioski, postanowienia, komunikaty) i być może dożywotni ;)


    Naprawdę nie wiem, do czego to ma być nam potrzebne. Po co potężny, niekadencyjny, trudnousuwalny Prezydent z kompetencjami do wszystkiego, także do totalnej reprezentacji i z organem doradczym, pochodzącym z wyboru, jawiącym się przede wszystkim jako narzędzie do uwiarygadniania Prezydenta?

    Status Rady jest całkowicie niejasny. Wydaje się, że oprócz wniosków o odwołanie Prezydenta i wniosków o zmianę Konstytucji (właściwie nie wiadomo do kogo kierowanych) nie może ona zgłaszać żadnych wniosków kierowanych wprost do społeczności Blogerów i Komentatorów, do organów władzy, do innych społeczności, etc.//

    Faktycznie NIEPOKOJĄCE.
  • @t-rex 20:14:37
    Naprawdę męczy mnie ta psychoanaliza nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością.

    Jestem przeciwna działaniom w stylu partii politycznych, gdzie zdaniem przywódców motłoch się do niczego nie nadaje.

    Jak się "nie nadaje", to są dla niego zabetonowane ordynacje wyborcze i pseudodemokratyczne ustawy, jak choćby ta o referendum, czy obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej. Wymagają one dla praktycznego zastosowania wielkiego wysiłku organizacyjnego, więc są rzadko wykorzystywane, co potem prowadzi do rekapitulacji, że społeczeństwo jest mało aktywne.

    Od 20 lat walczę z tym oszustwem, dlatego nie podobają mi się rozwiązania RzBiKa, nawiązujące do dokładnie takich samych mechanizmów.

    I tyle.
  • @Rebeliantka 20:15:41
    Wydaje mi się, że jedyne rozsądne zadanie prezydenta, to reprezentowanie RzBiK. Delegacje, rozmowy, wtedy, gdy wysyła się tylko jedną osobę.

    Przecież wszystko inne powinno wychodzić od dołu z inicjatywy BiK, a Rada co najwyżej by to sankcjonowała. Prezydent jest tu prawie niepotrzebny.

    Jakie są RACJONALNE POWODY wyróżniania jakiegokolwiek członka rady? Do czego mógłby się taki prezydent przydać? W czym (oprócz prawa do reprezentacji w mediach itp, gdy jest tylko jedno miejsce) miałaby się przejawiać przewaga jego "władzy"???
  • @Rebeliantka 20:27:05
    Nie podobają się, to je zmieniaj-my.
  • @Rebeliantka 20:15:41
    OT http://janpinski.nowyekran.pl/post/55329,religia-zniknie-ze-szkol
  • @Rebeliantka 20:15:41
    "Nie da się tego uzyskać lekceważąc ich, manipulując nimi i tworząc jakieś struktury i relacje typu przełożony-podwładny. A niestety na razie w tym kierunku to zmierza."

    To też oczywiście nieprawda.
  • @t-rex 19:08:50 Dzień kobiet, wspaniałe święto
    wszystkim kobietom wszystkiego najlepszego,
    i po wyobrażonym kwiatku,

    a wy postawcie flaszkę,

    jak to za komuny bywało,

    najprzyjemniejszy dzień w pracy !!!
  • @Rebeliantka 20:15:41
    niestety, cała twoja dyskusja jest jeszcze jednym dowodem na to, że wśród Polaków trzeba mieć jednoosobowego, autorytarnego decydenta,
    innaczej dzieciarnia się pozabija

    jak słusznie ktoś zauważył, jest to zabawa w małej piaskownicy, bez znaczenia dla świata, na razie

    jak byście się spierali, gdyby chodziło o Wasze rzeczywiste interesy ?
  • @Rebeliantka 12:59:28
    Myślę, że można pogodzić Twoje Rebeliantko słuszne obiekcje z entuzjazmem carcajou.
    Można ustalić kadencję, zachowując jednocześnie zapisane w 'konstytucji' progi umożliwiające odwołanie 'rady' czy 'prezydenta' przed upływem kadencji.
  • @interesariusz 21:25:28
    A Ty nie jesteś Polakiem?

    Poza tym manipulujesz. Dzięki takim manipulacjom jak Twoja mamy najgorsze ordynacje wyborcze do parlamentu i Europarlamentu w całej Europie. Bo Polacy dali sobie wmówić przez "światowców", że dyskusja o ustroju jest "zabijaniem się dzieciarni" lub "zabawą w małej piaskownicy".

    Ustrój, konstytucje, ordynacje wyborcze, to jak najbardziej sprawa rzeczywistych interesów.
  • @a1a 21:26:00
    Dziękuję za Twój rzeczowy głos.
  • @carcajou 16:28:23 do @Poitr F. Świder
    Poczekaj jak zorganizujemy loterię czy zaczniemy rozdawać nagrody. Poparcie raptownie podskoczy :))

    >> mówisz to serio ?
  • @a1a 21:35:43
    Czemu nie?
  • @carcajou 21:37:40
    Aha, bo motłoch potrzebuje chleba i igrzysk? Znowu potwierdzasz, że lekceważysz blogosferę.
  • @Rebeliantka 21:40:24
    Wcale nie.
  • @Rebeliantka 20:27:05
    "Jestem przeciwna działaniom w stylu partii politycznych, gdzie zdaniem przywódców motłoch się do niczego nie nadaje.

    Jak się "nie nadaje", to są dla niego zabetonowane ordynacje wyborcze i pseudodemokratyczne ustawy, jak choćby ta o referendum, czy obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej."



    A do czego ma się nadawać motłoch, skoro Wy, wybrani ze świadomych, a nie z motłochu, nie możecie dojść do porozumienia w takiej prostej sprawie ?

    Istnienie i pozycja rady i prezydenta zależy od tego, ilu autorów będzie chciało się w to dalej bawić. Furda głosowania, liczyć się będzie oddech, obecność za plecami, waszymi plecami.

    Wyobraź sobie - w Polsce Tusk został sam, wszyscy wyemigrowali, gdzieś tam się urządzili i mają gdzieś, co się w ich macierzy dzieje. I przychodzą wybory, Tusku zachęca do głosowania i na całym świecie fatyguje się do urn 130 ludzi, głosując za lub przeciw.

    I co Tusk może powiedzieć, jestem premierem Polski, kraju ze 130 obywatelami, ale mam nadzieję, że w przyszłych wyborach będę mógł liczyć na większą frekwencję = liczbę obywateli, wirtualnych obywateli.

    A teraz chce przeżyć, i musi uchwalić podatki - od tych głosujących, bo przecież w kraju jest sam. Chce mieć urzędników, to musi albo ich kupić, albo też namówić któryś głosujących jako wolontariuszy.

    Zmienić konstutucję można, i byle szybciej.

    Napisałem pod wyborami - w mojej ocenie powinny być nieustające. Są jawne, jest spis głosujących - lista zmienna, i informacja, kto kogo poparł. Każdy może zmienić swój głos w dowolnym momencie, np. jeśli przeczyta jakąś notkę, która skłoni go do zmiany opinii. I tak mamy nieustanny sondaż. Zmienia się też liczba członków, bo w każdej chwili mogą głosować nowi autorzy.

    No i co trzy miesiące - egzekucja - następuje formalna zmiana, no i faktyczyna, jeśli wyniki głosowania przesądzają o innym składzie rady.

    Ponieważ prezydent jest wybierany z członków rady, to nie może nim zostać osoba, która nie była uprzednio przez trzy miesiące jej członkiem.

    I takie głosowanie na bieżąco odzwierciedla naturę sieci, przychodzenie i odchodzenie obywatali - członków jakiegoś forum - jak również to, że głosują sztuczne byty - pseudonimy, a nie ludzie.
  • @interesariusz 22:00:28
    //Istnienie i pozycja rady i prezydenta zależy od tego, ilu autorów będzie chciało się w to dalej bawić//

    Dokładnie tak.
  • @Rebeliantka 21:34:22
    dobrze jest przczytać dwa razy, zanim się skomentuje.

    Dlaczego mam nie być Polakiem ? Dlatego, że uważam, iż jesteśmy durnym narodem ?

    No i musisz się wytłumaczyć, w czym widzisz tę moją manipulację ?

    130 autorów nE wybierających ciało bez znaczenia to jest piaskownica wobec tych milardów ludzi żyjących i zmagających się z rzeczywistością.
  • @a1a 21:26:00
    Można wszystko, ale pierw trzeba chcieć.
  • @interesariusz 22:00:28
    Uczyć bawiąc, ale nie tylko bawiąc i nie tylko uczyć.
  • jak to qnva jest , że pod jakimś qno wartym postem pisze się 150 razy,
    a pod ważnymi tematami zero lub parę postów, proszę mnie to wytłumaczyć ?
    czy ne pada ?
  • @ Autor
    I tak nikt nie jest tu w stanie zmusić kogokolwiek do czegokolwiek.
    Jak się komuś nie będzie podobało, tokażdy zabierze zabawki i sobie pójdzie. Skończy się jak z poprzenią radą. Chodzi o to, żeby się nam i innym chciało coś zrobić. Do tego, to musi być sympatycznie.

    Mogliśmy wybrać tego prezydenta w dzień po wyborze rady, i już coś robić, to by kwasów nie było. Tylko działanie. Bo byśmy sie na nim skupili.

    Niestety carcajou popada w gadgetomanię typu clickmeating, i inne formalne cyrki. A trzeba stosować najprostsze formy. Działać na oczach wyborców a nie we własnym sosie.

    Wyborcy wybrali nas na podstawie obecnej konstytucji, zakładając że wybierzemy prezydenta itp. Trzeba to uszanować.

    Jak dotąd stracilśmy trochę czasu i tyle. Po dobrym starcie.
  • @romeq 23:03:18
    Też mam czasem ten problem, jak mi się wydaje, że notka jest ważna, to innym nie i odwrotnie.
  • ŻEBY TYLKO KTÓREGOŚ RAZU PREZIO NIE WPROWADZIŁ STANU WOJENNEGO :)))
    Rebeliantka:
    "......Z konstytucji wynika, że Prezydent może wszystko, gdyż może
    wnioskować, postanawiać (????) i wydawać komunikaty, wykonywać władzę
    w sprawach ekstraordynaryjnych lub nieuregulowanych w Konstytucji,
    ustalać tryb przeprowadzania wyborów i głosowań, wnioskować w sprawie
    zmian Konstytucji i odwołań członków Rady, organizować wspólne narady
    Rady i Prezydenta (nie rzadziej niż raz w miesiącu).

    Prezydent jawi się jako potężny organ wykonawczy z kompetencjami do
    wszystkiego (wnioski, postanowienia, komunikaty) i być może dożywotni ;)

    Naprawdę nie wiem, do czego to ma być nam potrzebne. Po co potężny,
    niekadencyjny, trudnousuwalny Prezydent z kompetencjami do wszystkiego,
    także do totalnej reprezentacji i z organem doradczym, pochodzącym z
    wyboru, jawiącym się przede wszystkim jako narzędzie do uwiarygadniania
    Prezydenta?...."

    ..............................
    Prezydent

    - Stoi na straży interesów BLOGERÓW I KOMENTATORÓW oraz działa
    zgodnie z polską racją stanu.
    - Sprawuje władzę bezpośrednio.
    - Jest wybierany przez BLOGERÓW I KOMENTATORÓW spośród
    uprzednio wybranych siedmiu członków Rady Blogerów i
    Komentatorów – Prezydent RzBiK to jedyny w pełni Suwerenny
    Reprezentant BLOGERÓW I KOMENTATORÓW, związany jedynie
    Konstytucją RzBiK.
    ................

    =======================================

    Żeby tylko ten super-prezydent któregoś razu

    w imię dobra blogerów i komentatorów

    nie wprowadził stanu wojennego na blogosferze :))))))
  • @romeq 23:03:18
    O kase idze wojna o kase :)))
  • @interesariusz 22:04:46
    Wyjaśniłam już na czym - moim zdaniem - polegała manipulacja.

    Jeśli twierdzisz, nie manipulowałeś, to niech tak będzie.
  • @romeq 23:03:18
    Po co się Pan zatem fatygował?
  • @R.Zaleski 00:16:40
    Dziękuję za komentarz.
  • @Zbigniew-Grzymski 00:36:43
    ;))))
  • @R.Zaleski 00:16:40
    Nie ma co się spieszyć - robię to z premedytacją "na zimno" i z tego co widzę czynię słusznie. Co do reszty zgoda.
  • @abartr 04:00:26
    "Wojna"? Eh tam, mała potyczka ;)))

    W każdym bądź razie mnie chodziło i chodzi o zasady. O spójność deklaracji i czynów.

    Gdy uświadomiłam sobie, że uczestniczę w jakiejś co do zasady dożywotniej strukturze, nie spodobało mi się to.
  • @R.Zaleski 00:16:40
    "Niestety carcajou popada w gadgetomanię typu clickmeating, i inne formalne cyrki."

    Ta gadgetomania to przyszłość - po to, by wyjść za niedługo z "własnego sosu". "Formalne cyrki" są po to, by nikomu do głowy nie przyszło, że RzBiK to prywatny folwark i zbiór "znajomych królika". Nie, w RzBIK rządzimy się KRzBiK, która jest emanacją woli BLOGERÓW I KOMENTATORÓW. "Formalizm" zapobiega tez oskarżeniom o rzekomy brak umocowania ustępującej Rady Blogerów do ustanowienia KRzBiK.
  • @carcajou 05:53:41
    Czytać nie umiesz?

    Napisaliście w oświadczeniu ustępującej Rady Blogerów:

    "Działając w ramach mandatu, jaki w obecnych warunkach zatomizowania żywiołu polskiego w blogosferze można było uzyskać, my, członkowie Rady Blogerów, jedyni demokratycznie wybrani i świadomi odpowiedzialności wynikającej z udzielonego nam zaufania przedstawiciele blogosfery, uchwalamy jednomyślnie niniejszą Konstytucję".
    Carcajou, Mariovan, Spirito Libero

    Mój komentarz w notce do tego był taki:

    //Wątpliwości:

    Mam wrażenie, że słowo Konstytucja jest nadużyciem semantycznym. „Konstytucję” „uchwalili” Carcajou, Mariovan i Spirito Libero.

    W „Konstytucji” określono, kto może inicjować zmiany konstytucyjne, ale nie podano kto uchwala zmiany Konstytucji oraz jaką większością głosów?//

    Tutaj nie ma oskarżeń, są wątpliwości.

    Nie wiem, po co kręcisz. Nie potrafisz przyjąć do wiadomości wątpliwości członka Nowej Rady?
  • @space 20:31:00
    Do czego miałby się Prezydent przydać?

    To tylko twórcy "Konstytucji" wiedzą.
  • @DelfInn 20:32:59
    Thx. Też już zauważyłam.
  • @Rebeliantka 06:05:40
    Brzydko się wyrażasz z tym "kręcisz" - to zakłada moją umyślną złą wolę.

    Nie podzielam twoich wątpliwości - Konstytucję trzeba umieć czytać. Jest napisane w Art. 2, że decyduje większość. Jeśli nie ma żadnych odniesień innych to większość stanowią ci co głosują (i to w sposób prawidłowy - nie są liczone błędne głosy, bo i po co - zdroworozsądkowe). Podobny "myk" był w przypadku, kto odwołuje PRzBiK - duch KRzBiK jest jednoznaczny, bo wiadomo kto jest suwerenem (nie mylić z suwerennym przedstawicielem Suwerena).

    Nie mamy do czynienia z nadużyciem semantycznym - ustępująca demokratycznie wybrana RB mogła zadecydować więc zadecydowała. Proste. No i nie uchwaliła lecz ustanowiła.

    KRzBiK dałem, choć nie musiałem, chyba także tobie do zaopiniowania jeśli się nie mylę - ciężko mi\nam robić zarzut, że nie przeczytałaś jej uważnie i nie zgłosiłaś swego stanowiska czy błędów (a takie już sam widzę). Co nam zostaje - poprawić to zgodnie z wolą PRzBiK, członków Rady i BiK.
  • @carcajou 06:34:27
    //Jest napisane w Art. 2, że decyduje większość.//

    W Konstytucji RP też jest dużo deklaracji bez pokrycia.

    W Konstytucji RzBik kompetencje Suwerena, czyli Blogerów i Komentatorów są tylko nominalne. Komu się będzie chciało organizować 100 lub 50 blogerów, aby zdjąć Radę, gdyby się nie sprawdziła, lub Prezydenta lub aby zmienić "Konstytucję".

    Czyli stanowisko Prezia raz obsadzone, będzie obsadzone tak długo, aż się Preziowi nie znudzi ;) To samo dotyczy członków Rady.

    I to jest clou.

    A ja nie lubię władzy absolutnej, bo prawdą jest, że ona demoralizuje absolutnie ;)))
  • @Rebeliantka 07:10:53
    Nie spodoba ci się, to zrobisz rebelię i ustanowisz na gruzach RzBiK co tam sobie życzysz. Piszesz, że nikomu się nie będzie chciało - powiem ci jak zrobić, by się zachciało (ale innym razem). To jest wręcz nasz obowiązek !

    Jak pisałem wyżej - nie ma nic wspanialszego, gdy "tyrana" zmiana z iemi rebelia. Wtedy wolność dopiero smakuje. Poczujmy jej smak i spróbujmy to zrobić w REALU. "JAKO W VIRTUALU TAKO ..."

    Pisałem Marcowi, że więcej mi mówi o człowieku, jego fobiach reakcja na RzBiK niż ew. podsłuchana w konfesjonale spowiedź - podtrzymuję to.
  • Śliczny temat dla Rady - zająć stanowisko ...bezcenne
    http://urbas.salon24.pl/397850,wolnosc-w-internecie-koscia-w-gardle-profesjonalistow-z-gw
  • @carcajou 07:20:10
    Zrobię, co będę uważała za stosowne.

    Jedno jest dla mnie wysoce diagnostyczne w Twoich wypowiedziach:

    na obiektywny zarzut niedemokratycznych struktur, ripostujesz przy pomocy sugestii o domniemanych czyichś fobiach, mówisz o podsłuchanych w konfesjonale spowiedziach, o tym, że zamiast wprowadzić lepsze struktury należy dopuścić niedemokratyczne, aby potem smakować "walkę o zmiatanie z ziemi tyrana", etc.

    Ciekawe. Bardzo ciekawe.
  • @carcajou 07:29:59
    Jesteś w tej Radzie. Zainicjuj działanie.
  • @R.Zaleski 00:16:40 otóż to
    "Działać na oczach wyborców a nie we własnym sosie."
  • @Rebeliantka 05:40:56 romeq08.03.2012 23:03:18
    jednak ten gość zauważył pewną prawidłowość,

    i ja mu odpowiem

    tyle komentarzy jest tutaj dlatego, że
    - poruszana sprawa jest na miarę naszego intelektu
    - wszystkim się wydaje, że od ich wypowiedzi coś zależy

    ot co

    jeśli prezydent nie będzie udawał, że słucha autorów, to w try miga zostanie bez poddanych, jak pisałem, ja wymagam co najmniej nieustannego świadectwa umiejętności czytania ze zrozumieniem

    w związku z tym wszystkie zastrzeżenia do nadmiaru władzy i trwłego zamocowania prezydenta są nie na miejscu, w każdej chwili grupa niezadowolonych może powołać sobie jakiegoś rysia, czy mruczka.

    prezdent i rada będą mieli tylko i wyłącznie rację bytu wtedy, jeśli będą zachęcać coraz większe grono autorów do tej zabawy w quasi-mini-państewko.
  • @carcajou 07:20:10 ----- a to dobre, do złotych myśli
    "Pisałem Marcowi, że więcej mi mówi o człowieku, jego fobiach reakcja na RzBiK niż ew. podsłuchana w konfesjonale spowiedź - podtrzymuję to."
  • @interesariusz 08:21:18
    //w związku z tym wszystkie zastrzeżenia do nadmiaru władzy i trwłego zamocowania prezydenta są nie na miejscu, w każdej chwili grupa niezadowolonych może powołać sobie jakiegoś rysia, czy mruczka//

    Nie w każdej chwili, do takiej sprawy musiałoby się zorganizować 100 blogerów, co jest potężną barierą.

    Natomiast zgadzam się, że:

    "prezdent i rada będą mieli tylko i wyłącznie rację bytu wtedy, jeśli będą zachęcać coraz większe grono autorów do tej zabawy w quasi-mini-państewko"

    W przeciwnym przypadku będziemy ponownie mieli do czynienia z kolejna fasadową instytucją.
  • @carcajou -------------------------------------------------------
    Ja oczekuję że powstanie notka wyborcza
    w jej treści będzie lista kandydatów
    a w niej lub dalej będzie AKTUALIZOWANA lista odsyłaczy do wszystkich wyborczych notek kandydatów

    a jeszcze niżej będzie lista tematów, jakie kandydaci powinni poruszyć w wyborczych notkach
    np.
    jakie zmiany wprowadziłbyś do konstytucji żbik
  • @Rebeliantka 07:37:32
    Nie mam kompetencji, jeśli ktoś w tej chwili ja ma to Polonia. Ja, zgodnie z jej wolą, zajmę się organizowaniem wyborów.
  • @Rebeliantka 08:32:31
    już dziś możemy ustalić, że ja i Ty zakładamy mruczka, przeprowadzić wybory, dajmy na to Ty zostajesz prezesem, a potem zaczynamy kaperowanie następnych chętnych. Jeśli będziemy mieli inwencję, to w tydzień nakryjemy żbika czapkami.
  • @Rebeliantka 07:35:44
    Na tym etapie rozwoju RzBiK to co jest w KRzBiK jest optymalne. Tak postanowiła RB i ja też tak uważam.
  • @interesariusz 08:21:18
    "prezdent i rada będą mieli tylko i wyłącznie rację bytu wtedy, jeśli będą zachęcać coraz większe grono autorów do tej zabawy w quasi-mini-państewko."

    Dokładnie. Dodam, że w celu popularyzacji idei RzBiK nie powinno się pogardzać konkursami,, loteriami, itp. aspektem ludycznym czy wręcz rozrywkowym (umiejętnie).
  • @Rebeliantka 08:32:31
    Jeśli się nie mylę, to "zachęcanie" do idei RzBiK, to także twoja działka jako członka Rady. Ludzie cię wybrali i oczekują, że będziesz budować RzBiK w zgodzie ze swoim sumieniem i w zgodzie z KRzBiK.
  • @interesariusz 08:45:53
    Mnie interesują wyłącznie zmiany "konstytucji" RzBiiK w kierunku prawdziwej, a nie fasadowej demokracji.
  • @carcajou 08:52:23
    Właśnie to robię.
  • @Rebeliantka 08:57:01
    Jeszcze by ktoś pomyślał, że się wzięliśmy "za łby" :))
  • @carcajou 09:09:33
    Ja się tam biję o zasady, jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości. O demokrację prawdziwą.
  • @Rebeliantka 09:12:36
    a więc jakie jest twoje zdanie na temat nieustających wyborów ?

    http://rebeliantka.nowyekran.pl/post/55345,dozywotnie-jedynowladztwo-na-ne-po-co-nam-to#comment_403851
  • @Rebeliantka 09:12:36
    A ja o demokrację "wykonalną" i nie prowadząca do paraliżu decyzyjnego i zaprogramowanego uwiądu ... Oczywiście kierunek jest jeden - DB !
  • @t-rex 09:31:13
    Nie T-rexie, to ja blokowałem Polonię, bo wcześniej trzeba było zrobić przyuczenie z narzędzia. Nie na wiele i tak to się zdało - efekt da dziś u siebie Polonia, ale z każdym razem będziemy coraz lepsi.

    Mało kto z Rady rozumie medialny wymiar funkcjonowania RzBiK - to samo tyczy rygoryzmu formalnego.

    Do czasu zawiązania Rady, co się stało wczoraj, to ja dzierżyłem lejce. Polonia jest już zdecydowanie "uświadomiona" i czuję, że współpraca z nią będzie bardzo owocna.
  • @Rebeliantka 05:41:38
    Zmiany w konstytucji

    Proponuję : zamienić liczby tam umieszczone na: połowa wyborców (członka rady, + 1 głos, itd) – przy tej ilości głosujących przepis jest martwy w wypadku konstytucji i prezydenta

    Inicjatywa konstytucyjna powinna być możliwa dla 10ciu, nie 100 blogerów, co za problem przegłosować.

    Konstytucję powinna Rada móc zmienić rada większością konstytucyjną – np 5 głosów

    W uzupełnieniu:

    Najmocniejszy mandat ma tu Rada, bo została wybrana w ramach wyborów bezpośrednich. Jest więc organem podstawowym. Prezydent jest wybierany pośrednio.
    Rada powołuje i odwołuje prezydenta. Prezydent nie jest konieczny, wystarczy pełnomocnictwo rady co do pewnego zakresu spraw, ale może sobie też być, na razie musi być, bo taka na razie jest obowiązujaca konstytucja. Zobaczmy jak to będzie działać, jak się nie sprawdzi to to zmienimy. Możliwość jego odwołania przez 4 członków Rady jest wystarczającym ograniczeniem

    Dozwolone jest wszystko co nie jest zabronione. Nie widzę, żeby konstytucja czegokolwiek zabraniała.
  • @t-rex 09:31:13
    Można było wcześniej, ale od wczoraj carcajou może przeprowadzić wybory, mam nadzieję, że będą dzisiaj.
    Całą sprawę można było załatwić znacznie wcześniej na blogach, zahamowały ją przyszłościowe środki techniczne. Jak coś się raz udało to się nie zmienia metod, tylko działa dalej w ten sam sposób.A jak się widzi że te przyszłościowe środki przeszkadzają i nic nie dają, poza stratą czasu, to się z nich wycofuje.
  • @carcajou 21:37:40
    ///Poczekaj jak zorganizujemy loterię czy zaczniemy rozdawać nagrody. Poparcie raptownie podskoczy :))///

    >> mówisz to serio ?

    //Czemu nie?//

    >>>..hmm to sztuczkami socjotechnicznymi i zabawami chcesz zdobywać poparcie? :) A bardziej realne pomysły?

    Ogólnie zgadzam się z Rebeliantką, że trzeba dopisać do 'konstytucji' kadencyjność, by zapobiegać nawet teoretycznym możliwościom 'jedynowładztwa' 'prezydenta'.
  • @R.Zaleski 09:54:02
    Drogi Romku - PrzBiK jest wybierany bezpośrednio spośród członków Rady czyli ma poniekąd "podwójny mandat", bo dwa razy został wybrany. Najmocniejszy mandat ma zatem PRzBiK. Nie Rada go powołuje więc też nie Rada go odwoływać będzie.

    Jestem przeciw WNIOSKOWANIU, by KRzBiK mogli zmieniać członkowie Rady.

    Jestem przeciw obniżaniu progów (generowanie chaosu przez małe grupki) i w ogóle gmeraniu w KRzBiK, za wyjątkiem usunięcia sprzeczności, itp., do momentu, gdy będziemy mieli narzędzie do głosowań (za 2 miesiące). Nie uśmiecha mi się non stop robić wyborów.

    "Dozwolone jest wszystko co nie jest zabronione. Nie widzę, żeby konstytucja czegokolwiek zabraniała."

    To prawda, jest to dozwolone PRzBiK, którego ogranicza tylko KRzBiK, a ta stanowi, że o zmianach w KRzBiK decydują BiK.
  • @R.Zaleski 10:08:33
    Zawsze jest parę niewybuchów zanim odpali bomba. Te środki to jest PRZYSZŁOŚĆ i bez nich możesz zapomnieć o odegraniu przez RzBiK większej roli. Musimy się tego wyuczyć i zrobić NOWY STANDARD !!

    Wiem co mówię.

    Wiem, masz słabsze łącze, na którym nie chodzi nawet skype - jesteś więc skazany na pisanie (czat). Powoli dopracujemy się mechanizmu sprawnego komunikowania się i podejmowania decyzji, który cię nie upośledza.

    Na wybory trochę poczekasz.
  • @a1a 10:13:20
    To nie sztuczki, to zabieganie o poparcie dla idei.
  • @carcajou 10:24:44
    "Drogi Romku - PrzBiK jest wybierany bezpośrednio spośród członków Rady czyli ma poniekąd "podwójny mandat", bo dwa razy został wybrany"

    Ani z matematyką, ani z logiką to nic wspólnego nie ma.

    Ma mandat większości, w tym momencie Rebeliantka jest przeciw instytucji prezydanta a mnie nie odpowiadają ograniczenia ( opisane w poprzednim komencie) zawarte w konstytucji ( dzieła resztówki poprzedniej rady) i nie zagłosuję na kogoś, kto będzie je popierał. Więc taki prezydent w tym momencie ma max 5 na 7 głosów, czyli mniejsze poparcie niż Rada.
  • @carcajou 10:32:40
    Nie o to chodzi, wszelkie posiedzenia organów wybieralnych, powinny odbywać się publicznie. Powinniśmy dyskutować tak jak teraz, to jedyna sensowna, konkretna dyskusja od czasu wyborów.
  • @t-rex 10:36:59
    Głosowano na konkretne osoby, z konstytucją w tle. Większe znaczenie ma to głosowanie, niż kiepski pod wieloma względami dokument, napisany przez resztówkę poprzedniej rady, która praktycznie nie działała. Który już nie przystaje do rzeczywistości, choćby przez progi nierealne wobec ilości głosujących.

    Nie ma określonych kompetencji rady, więc będą takie, jak sobie sama określi.

    Po co się upierać przy czymś, co nie będzie działać. Trzeba znaleźć optymalne wyjście z sytuacji.
  • @R.Zaleski 11:07:20
    Nie o to chodzi, wszelkie posiedzenia organów wybieralnych, powinny odbywać się publicznie. Powinniśmy dyskutować tak jak teraz ...

    >>> masz rację.
  • @carcajou 10:34:09
    To nie sztuczki, to zabieganie o poparcie dla idei.

    >>> gorzej gdy 'sztuczki' są konkretne a idee ...mgliste lub dyskusyjne :)
  • @interesariusz 09:15:06
    To skomplikowany model. Nie mam jeszcze ostatecznej opinii.
  • @carcajou 09:36:06
    Obecna Konstytucja to zaprzeczenie DB.
  • @t-rex 09:49:46
    Widzę, że bardzo Ci zależy, abym zrezygnowała z uczestnictwa w Radzie. Niestety, nie dam Ci tej satysfakcji.

    Na mocy tejże Konstytucji, która mi się nie podoba, mogę podjąć próbę zainicjowania zmian w niej.

    Wszystko, co poza tym piszesz, to są Twoje spekulacje, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
  • @t-rex 10:00:35
    Powtarzam po raz trzeci, czy nawet czwarty. Ja nie kwestionuję legalności tej ułomnej Konstytucji, tylko chcę jej zmiany.
  • @R.Zaleski 11:04:11
    No to już jest was dwójka - dokoptujecie jeszcze dwójkę i dacie wniosek do BiK o zmianę. Tak to działa.
  • @a1a 10:13:20
    Thx
  • @R.Zaleski 11:07:20
    Zgoda! ;)
  • @R.Zaleski 11:17:59
    Zgoda!
  • @R.Zaleski 11:07:20
    Publiczny to jest zapis z Posiedzeń - i będzie live, z video i głosem - jak się BiK przyuczy do narzędzia. Nowocześnie. Reszta na blogach opisanych w KRzBiK.
  • @R.Zaleski 11:17:59
    Mylisz się, mamy do czynienia z kontynuacją, a nie z czymś budowanym od podstaw. Nie znam woli, która by mogła postanowić, jak piszesz - z pominięciem BiK. Byłby to zamach stanu.
  • @Rebeliantka 11:56:16
    :)))))))))))))))))
  • @Rebeliantka 11:57:34
    To b. dobry pkt. wyjścia, bo REALNY.
  • @t-rex 11:19:31
    Mogę się zawsze przeciwstawiać domagając się zmian w Konstytucji.

    Pytanie jest najprawdopodobniej z gatunku fundamentalnych. Wątpię, aby zgodne z duchem polskiego prawa było ustalanie przepisów gwarantujących REALNIE dożywotnie sprawowanie funkcji członka jakiegoś zarządu.
  • @a1a 11:43:33
    ;)))
  • @interesariusz 22:00:28
    >I takie głosowanie na bieżąco odzwierciedla naturę sieci, przychodzenie i odchodzenie obywatali - członków jakiegoś forum - jak również to, że głosują sztuczne byty - pseudonimy, a nie ludzie.

    Bełkot.
  • @t-rex 11:58:14
    //Zresztą przypuszczam, że większość blogerów będzie głosować na tego Kandydata na Prezydenta RzBiK, która zadeklaruje, iż uczyni wszystko, by przyjąć Nową Konstytucję (po uprzedniej publicznej debacie, po uwzględnieniu postulatów blogosfery, np. co do progów, kadencyjności itd., po poddaniu jej pod głosowanie)//

    O właśnie.
  • @t-rex 12:16:40
    //Rebeliantka już dziś oponuje przeciwko rzekomej(tyranii) Carcajou//

    Mylisz się, pomimo tego, że wyartykułowałam to jasno już kilka razy. Ja się nie wypowiadam w sprawie kandydatury carcajou.

    Ja oponuję przeciwko fasadowej demokracji, przeciwko dożywotniemu jedynowładztwu, legitymizowanemu przy pomocy środków demokratycznych, które praktycznie nie mają żadnych szans na efektywne wykorzystanie.
  • @t-rex 12:16:40
    Oczywiście, że Rada będzie mieć swój niezależny blog, a nawet adres e-mailowy. Zacząłem, jako pełnomocnik, już działać. Będzie to: rbik@rzbik.pl, wkrótce założę blog Rady.

    "Jeśli Rada już na wstępie, z samego założenia, postawi się w ostrej opozycji do Prezydenta (a póki co wcale nie wiadomo, kto nim będzie), nastąpi bezsensowny spór."

    Byłoby o wiele ostrzej, gdyby PRzBiK był wybierany przez członków Rady - na dzień dobry byśmy mieli sitwę i wskazaną mniejszość w Radzie, a tak to żaden z członków "nie pobrudzi sobie rąk", co najwyżej sam sobie zaszkodzi, gdy opluje późniejszego PRzBiK, który się może odpowiednio za to odpłacić :))) Cóż, jesteśmy ludźmi ... tylko.

    "Gdyby Polonia zarządziła, że clickmeetingi są dobrowolne i bez mocy prawnej, a posiedzenie odbędzie się on-line na jej blogu, bez kamerek i mikrofonów, a po prostu w formie pisemnej, carcajou mógłby się clickmeetingować do woli, nic by to nie dało, bo jej wola była decydująca."

    Tak, mogła od razu po przekazaniu władzy zażyczyć sobie bym przerwał nagrywanie i imprezę przenieść do siebie na blog.

    Ze Spirytem, skoro tak mówisz, że to taka szycha, to chyba muszę obalić spiryta - byle byśmy tylko byli trzeźwi podczas posiedzeń, bo choć BiK nie wyczują on-line, to jednak zauważą zmiany w głosie.

    Ta mordodzierżawie Carcajou to klasyczny czarny PR - kampanię zaplanowała na 100%, będąca w cieniu wielebna Matka Circ. Klasyczna kampania prezydencka: WMC robi za "duchowieństwo" :)))
  • @Rebeliantka 12:27:13
    Policzyliście już wszystkie blogi w "blogosferze"?
  • @carcajou 12:18:48
    To jest Twoja opinia. Nie zgadzam się z nią.
  • @DelfInn 12:35:53
    Nie mam takiego zamiaru.

    Blogosfera, to w naszym przypadku ci blogerzy z NE, którzy chcą mieć swoje organa przedstawicielskie.

    Twoje zastrzeżenie jest słuszne, też to poprzednio podnosiłam.
  • @Rebeliantka 12:22:28
    No chyba żeby RzBiK zmienić w Królestwo, a PRzBiK ŚWIĘTYMI OLEJKAMI namaszczono na króla. Ale i nawet wtedy coś by się znalazło "na króla".
  • @t-rex 11:42:02 chmm
    może i warto powoływać się na stare opinie i rozdzielać włos na czworo,

    w dalszym ciągu uważam, że intencja była samozwańcza, wybiegli poza swoje zadania, tylko, że ..... ja to popieram,

    zawsze wkurzały mnie ułomości polskiej mentalności - w byle wyborach zawsze ktoś musi zgłaszać kogoś i go rekomendować, a zgłaszający się sam ma mniejsze szanse, bo "widocznie ma w tym interes, aby zostać wybrany", a ci zgłaszani, owszem, zgadzają się, ale przecież nie mają żadnego interesu, nie chcą, ale skoro inni ich wpychają na świecznik na siłę, no to ulegają, a potem jak wygląda ich działalność ?

    Nie byłem zwolennikiem poprzedniej rady, powstała w podejrzanych okolicznościach, narzucona niejako z góry, z jakimiś pokrętnymi wyborami (tak wtedy je odbierałem, teraz nie pytaj dlaczego, nie pamiętam), bez organizacyjnego sensu i całkowicie niemocna jeśli chodziło o budowę oprogramowania nE. Niepotrzebna.

    Teraz mówię tak - chcecie mojego poparcia do robienia czegoś tam, o czym nie mam pojęcia? Zgoda. Przystąpiłem do niezobowiązującej zabawy. Od rady i nas wszystkich będzie zależało, czy zabawa przekształci się w coś więcej.

    Zobaczymy, czy my, środowisko wyborców żbik zdołamy się wznieść ponad niemoc nE (ŁŁ, redakcji, właściciela), którzy chcą zmieniać Polskę, a nie umieją się uporać ani z tworzeniem społeczności nE, ani z technicznym rozwojem witryny, tak, by mogła służyć społeczności, a nie redakcji. Tak jak III RP niewoli swoich obywateli obsurdalnym prawem, a przede wszystkim urzędniczym kieratem ubezwłasnowalniającym obywateli, tak samo techniczne rozwiązania nE są antyspołeczne - wszystkie środki manipulacji w łapy redakcji.

    Przypomnij sobie, rok trwała moja walka nawet o taką duperelę jak dodawanie czasu komentarza, który się komentuje. ŁŁ i ska byli głusi na wszelkie argumenty, a ja robiłem swoje. Dodawałem czas ręcznie w każdym swoim komentarzu. A po jakimś czasie znaleźli się tacy, co zaczęli to naśladować. No i stało się, jedna maleńska funkcyjka w skrypcie, jakoś nikt nie protestuje, a wygoda większa. Przynajmniej można bez wątpliwości ustalić, co kto komentuje.

    To był pomysł jeszcze rodem z salonu 24. Tam też byli głusi, dlatego powitałem z radością nE gdzie miało być inaczej. Ale niestety nie jest. Drugim drobnym pomysłem z tamtych czasów był substytut (czasy też są substytutem tego, co być powinno, czyli wątków) autocenzury, czyli cenzury czytelniczej. Pseudonim autora komentarza powinien być na górze (jak różni mądrale chcą, to może pozostać też na dole) komentarza, tak, aby przystępując do czytania komentarza wiedzieć, kto jest jego autorem. W rozmowie natychmiast rozpoznajemy mówiącego, tu każą nam traktować każdą wypowiedź jako anonimową, jak udział w konkursie. Może mieć to swoje dobre strony w zamkniętym gronie, ale nie na forum ogólno dostępnym. Ja chcę z góry pomijać wypwiedzi niektórych autorów. To jest oczywiście cel dyskryminacyjny, ale stosuję go ja, czytelnik, a nie jakaś redakcja czy autor notki.
  • @Rebeliantka 12:39:43
    Przedstawicielskie gdzie?

    PS Wiem.
  • @Rebeliantka 12:35:18
    Póki co nie ma nic lepszego, bo jest jedyne. Czy fasada, to ja bym się spierał. Chciałbym zobaczyć tą nie -fasadę, która działa sprawnie.
  • @carcajou 12:40:31
    Chyba że :)
  • @Rebeliantka 12:36:31
    Gdybyśmy się zgadzali, to by było nudno.
  • @DelfInn 12:27:04
    a Pan bełkot jak postrzega naturę społeczeństwa sieciowego ?
  • @Rebeliantka 12:39:43
    Wcale nie, tu zaczynamy wyprawę, a nie kończymy.
  • @carcajou 12:35:43
    //Ta mordodzierżawie Carcajou to klasyczny czarny PR - kampanię zaplanowała na 100%, będąca w cieniu wielebna Matka Circ. Klasyczna kampania prezydencka: WMC robi za "duchowieństwo" :)))//

    Nie patrz na sprawę tak personalnie. Ja cały czas mówię o zasadach, nie kandydaturach.

    ps. myślisz, że circ stoi za moją notką? Nie stoi ;)

    Ale skoro tak myślisz, to zapytam Ciebie: to jacy masoni za Tobą stoją? ;)))))
  • @carcajou 12:35:43
    tfu,

    jeszcze raz protestuję,

    pod żadnym pozorem nie chcę, aby mi się w pamięci utrwalił
    napis "rzbik"
    może mamy morze, i to już mi wystarczy.

    dlatego broń nas Panie Boże przed adresem @rzbik.pl
  • @interesariusz 12:47:54
    Poznajemy to po Twoich wpisach.
  • @interesariusz 12:41:24
    //zawsze wkurzały mnie ułomości polskiej mentalności - w byle wyborach zawsze ktoś musi zgłaszać kogoś i go rekomendować, a zgłaszający się sam ma mniejsze szanse, bo "widocznie ma w tym interes, aby zostać wybrany", a ci zgłaszani, owszem, zgadzają się, ale przecież nie mają żadnego interesu, nie chcą, ale skoro inni ich wpychają na świecznik na siłę, no to ulegają, a potem jak wygląda ich działalność ?//

    Na razie nie dyskutujemy o kandydaturach, tylko o konstytucji RzBiK i demokracji.
  • @interesariusz 12:50:54
    Hmm, celnie zaobserwowane. I co my teraz zrobimy ? Jeszcze jeden powód do zmiany konstytucji ;)
  • @interesariusz 12:41:24
    "Zobaczymy, czy my, środowisko wyborców żbik zdołamy się wznieść ponad niemoc nE (ŁŁ, redakcji, właściciela), którzy chcą zmieniać Polskę, a nie umieją się uporać ani z tworzeniem społeczności nE, ani z technicznym rozwojem witryny, tak, by mogła służyć społeczności, a nie redakcji. Tak jak III RP niewoli swoich obywateli obsurdalnym prawem, a przede wszystkim urzędniczym kieratem ubezwłasnowalniającym obywateli, tak samo techniczne rozwiązania nE są antyspołeczne - wszystkie środki manipulacji w łapy redakcji."

    Tia, ale to wcale nie wynika z ich złej woli. Ot, tak "się dzieje". Potrzebna nam NOWA KULTURA w Blogosferze - R.Opara był bardzo zainteresowany (wreszcie) moim pomysłem, bo poszedłem (wreszcie) po rozum do głowy i poprosiłem o ocenę biznesową mojego pomysłu (dla mnie drugorzędną) marketingowca. Ten powiedział, że to fenomenalne narzędzie także dla biznesu.

    100% FREEDOM !! Ostateczne rozwiązanie problemu cenzury, ekspozycji i paru innych jeszcze.

    Rebeliantka wie o czym piszę i z tego co pamiętam bardzo jej się mój kierunek myślenia podobał. Teraz tylko kwestia kasy i do roboty.

    Ww. plus RzBiK = NOWA KULTURA
  • @Rebeliantka 12:48:23
    Masoni? Nie wiem "jacy". Płacą, a ja nie pytam :)
  • @t-rex 12:54:49
    Z prawem jest źle, ale najgorzej jest z prawnikami. To oni przede wszystkim odpowiadają za negatywne zjawiska, które wymieniłeś.

    Znam tylko jeden przypadek dożywotnich członków zarządów, gdy są oni jednocześnie fundatorami.
  • @DelfInn 12:50:56
    poznajecie, ale nie zdradzacie .
  • @t-rex 13:02:05
    "Carcajou dla dobra sprawy sam zrezygnuje z pełnionego mandatu i zarządzi nowe wybory prezydenckie (kandydując ponownie jako szeregowy bloger), zamiast jechać po bandzie i pełnić funkcję w sposób kontrowersyjny, prawda?"

    Ten gra dobrze rolę "tyrana", kto gra ją do końca :))
  • @carcajou 13:02:14
    no to ciekawość mnie zeżre,

    chcesz, aby dostał wrzodów ?
  • @interesariusz 13:14:58 - zmiany w Blogosferze są nieuniknione
    Konkurencja nie śpi, a to trzeba dopiero zrobić i uderzyć falowo, by nikt nie zdążył wyprzedzić, a kasę i splendor zebrał NE. Zawsze pierwszeństwo daje przewagę.
  • @interesariusz 13:11:20
    http://delfin.nowyekran.pl/post/55487,nowe-niebo-i-nowa-ziemia-w-gnostyckim-imperium
  • @carcajou 13:27:08
    w porzo,

    czy swoje pomysły też mam chować
    w takim razie wymażcie je z pamięci

    swoją drogą, nE nie udostępnia żadenego sensownego sposobu do przeglądnięcia swoich własnych komentarzy
  • @carcajou 13:27:08
    jednego nie chwytam,

    to ten skostniały nE może się zmienić ? robisz to z nim ?

    do tej pory była jakaś przemądrzała szara eminencja.
  • @interesariusz 14:42:05
    Tak, masz z tymi komentarzami 100% racji. Rozmawiałem o tym ostatnio z Oparą, że nasze wyszukiwarki to skandal. Wiesz kiedy je poprawią, jak i cokolwiek bądź? Gdy znajdziesz dla postulowanej poprawki konkretne uzasadnienie biznesowe - przełożenie na pieniądze.
  • @t-rex 15:36:18
    Konsekwentnie, zamiast skarb RzBiK - kuweta.
  • @t-rex 15:44:05
    >Prawo stanowione przez Króla miało moc boską. Bo to Król mianował sędziów. To Król interpretował Prawo. Król = Prawo.

    Nie. Bo istniała hierarchia wartości, oparta o chrześcijański paradygmat i to z niego wszystko wynikało a nie na odwrót, czy też jak dziś - po sąsiedzku, na przyczepkę.
  • @interesariusz 14:47:26
    Tworzyłem razem z Łazarzem ideę NE zanim pojawił się Opara - poszło w kierunku odmiennym niż chciałem, bo miało "być szybko". Teraz pojawia się szansa, by na ociosanym z wielu mgieł NE, po ciężkich sciosobączkach, z podniesionym poziomem poznania i samopoznania, razem z najwytrwalszymi z wytrwałych "wrócić do przeszłości" coś niecoś zmodyfikować i spróbować zbudować (wreszcie) ... wypluć SENS.

    To była naprawdę długa droga - mam nadzieję, że w końcówce nikt nie da plamy. Nie stać nas na to.
  • @t-rex 15:36:18
    "Jestem za ŻBIKIEM!
    Zmienić Konstytucję!"

    Dziś prawdziwych żbików już nie ma lub resztki - generalnie są to koto-żbiki, mieszańce czyli RzBiK-i. Space wyodrębnił rodzinę "katolo-rzbików" - te są łagodne i rodzinne. Obstawiam, że co tydzień chodzą do kościoła.
  • @t-rex 15:32:47
    Niekadencyjne niekoniecznie jest synonimem dobrego.

    Podajesz przykład królów, ale można też podać przykład Kim Ir Sena.

    W Konstytucji RzBiKa prawdziwym problem jest praktyczna nieodwoływalność członków Rady i Prezydenta, wynikająca z bardzo wysokich "progów" w tym zakresie. Przy obecnych zapisach nieomal 100% osób biorących udział w wyborach prezydenckich musiałoby poprzeć wniosek o zorganizowanie głosowania w sprawie odwołania. Przecież to jest paranoja, czyniąca nominalną możliwość odwołania czystą fikcją.

    Będę miała to powtórzyć jeszcze 10 razy?

    Przecież Ty jesteś inteligentnym prawnikiem, więc dlaczego wracasz do wyjaśnionego problemu jak "zdarta płyta"?

    Co chcesz w ten sposób osiągnąć?
  • @t-rex 15:44:05
    //Jak uczy historia i dzieje Francji w 1789 r., król sprzeniewieżający się prawu naturalnemu i woli ludu sam sobie szkodzi, spychając się i swą rodzinę na szafot//

    Dzieje Francji dowodzą, że królów na szafot wysłała masoneria, a nie wola ludu.
  • @t-rex 16:23:51
    Pomnik? Dlaczego tylko jeden? Kim Ir Sen ma ich 500. Wikipedia podaje:

    "Po śmierci jego ciało zostało zmumifikowane (zabalsamowane). Przywódcą Korei Północnej został po jego śmierci syn, Kim Dzong Il.

    Kim Ir Sen zajmuje drugie miejsce spośród dyktatorów w długości rządzenia. Stał na czele Korei Płn. w latach 1948–1994, czyli przez 46 lat. Wyprzedza go Fidel Castro, były przywódca Kuby, który rządził swoim krajem przez 49 lat.

    W Korei Północnej znajduje się ponad 500 pomników Kim Ir Sena. W Pjongjangu znajduje się Uniwersytet im. Kim Ir Sena, Stadion im. Kim Ir Sena, Plac Kim Ir Sena, a także wzniesiony na cześć jego oraz ideologii dżucze 170-metrowy monument – Wieża Dżucze.

    Portret Kim Ir Sena widnieje na wielu banknotach północnokoreańskich.

    W okresie od 1940 r. do 2000 r. Kim Ir Sen został odznaczony ponad 230 orderami, medalami, nagrodami i zaszczytnymi tytułami pochodzącymi z ponad 70 krajów i od więcej niż 10 organizacji międzynarodowych."

    Jak równać to do najbardziej nieodwoływalnych i uhonorowanych pomnikami różnej maści ;)
  • @t-rex 16:23:51
    Wola większości nie może być jednak tyranią większości (sumą pożądań indywiduów). Konieczna jest jakaś aksjologia, która nie dyskryminuje. Tolerancja - tak, afirmacja - nie.
  • @ "blogerów" i komentatorów
    nie mierzi Was takie tytułowanie?

    to nie jesteście wszyscy razem autorami, pisarczykami (bo nie pisarzami), pamiętnikarzami, notatnikarzami, i tak dalej ......
  • @Rebeliantka 16:19:05
    Wybory prezydenckie będą miały przynajmniej 2 krotnie większą frekwencję, a popularność RzBiK, jak się postaramy, za 2 miesiące będzie jeszcze większa. Wtedy sobie pozmieniamy i te 100 głosów to wcale nie będzie nic zaporowego ... a w międzyczasie będziemy mieć czas się dotrzeć i wypracować metody. Musi być SPOKÓJ.
  • @carcajou 16:55:40
    To już było. Jaruzelski wzywał nawet do 100 dni spokoju. Ostatnio analogicznie zabiegał Tusk. Też chciał mieć spokój w wymiarze 100 dni.

    Carcajou, to się źle kojarzy ;)))
  • @t-rex 16:26:28
    Pudło. Okres przed Mieszkiem I nie może być źródłem pożytecznych analogii dla Twojej koncepcji. Wręcz odwrotnie.

    Najstarszy znany ustrój panujący wśród Słowian to demokracja wojenna.

    Kilka spokrewnionych rodzin tworzyło ród, wspólnotę opartą na związkach krwi. Do elity plemiennej należała starszyzna plemienna, wybierana z najbogatszych rodów (żupani i władykowie) oraz wojownicy posiadający konie. Pośród nich, na ogólnym zgromadzeniu zwanym wiecem, wybierano dowódców wojskowych (wojewodów, czelników i kneziów). W czasie wędrówki na zachód i ciągłych wojen właśnie dowódcom wojskowym udało się utrzymać faktyczną władzę polityczną i przekazać ją nawet własnym synom, mimo że większość spraw plemiennych załatwiano nadal podczas ogólnego zgromadzenia (wiecu).

    Na ziemiach polskich początkowo podstawową komórką społeczną była rodzina wraz z krewnymi. Grupa rodzin z danego terytorium tworzyła małą społeczność zwaną opolem. Opola z poszczególnych terenów (zazwyczaj oddzielonych od siebie barierami naturalnymi jak rzeki, góry czy bory) tworzyły plemiona (np. Polanie, Wiślanie, Bobrzanie, Goplanie itp.). Na co dzień opolem zarządzał wiec plemienny, który w razie zagrożenia wybierał dowódcę (księcia lub wojewodę).
  • @Rebeliantka 17:03:10
    Potrzebne nam są narzędzia - ankieta, itp. by można było bez problemów wyrażać wolę. Prezes Grabowski zakreślił horyzont na 2-3 miesiące.
  • @t-rex 17:31:42
    "No właśnie. A my przecież chcemy walczyć z Tuskolandem i bylejakością.
    Zresztą demokracja wojenna to świetny przykład demokracji"

    Trafne, pisząc KRzBiK patrzyłem na dyktatorów wybieranych przez Senat rzymski na czas wojny.
  • @t-rex 17:31:42
    //Nie rozumiem, czemu to przykład nieadekwatny//

    Dlatego, bo rządził wiec plemienny. Dowódca był tylko na czas wojny i tylko do tych celów.

    Pozycji dowódcy nie broniły żadne struktury biurokratyczne.

    Skończyła się wojna, przestawał być dowódcą.

    Przegrywał, też przestawał być dowódcą.

    Decydentem był wiec. A dowódca był wyłącznie człowiekiem wyznaczonym do zadania specjalnego.

    Koncepcja Carcajou jest inna. On chce być wiecem i dowódcą w jednym. To on chce wyznaczać cele (wojny, podboje), a my mamy być armia do realizacji tych - nolens violens - prywatnych celów ;)
  • @Rebeliantka 17:43:31
    Nikt nie jest tak głupi, że sam wyprawia się na wojnę. Można wiedzieć jakie to moje "prywatne cele" i kogo mam zamiar napaść?
  • @Rebeliantka 17:43:31
    no nie, decydować mają autorzy, czyli wiec,

    a prezydent ma decydować pomiędzy wiecami podpowiadając swoimi decyzjami rozstrzygnięcia najbliższego wiecu.
  • @carcajou 17:52:34
    Nie wiem, zapytaj t-rexa, który cały czas występuje tutaj w Twoim imieniu.
  • @Rebeliantka 18:00:35
    T-rex jest bardzo zdolnym porucznikiem i wróżę mu dużą przyszłość na placówce na www.natemat.pl
  • NIGDY nie używajcie słowa Rzeczpospolita, bo tej już dawno NIE MA.
    Jeśli kiedyś powstanie, wtedy zacznijcie używać.

    Rzeczpospolita to Federacja. Kiedyś narodu polskiego z innym/innymi narodami. Od zakończenia II Wojny Światowej Polska nie jest w federacji z nikim, nie jest więc Rzeczpospolitą. Nazwa używana jest z rozpędu i absolutnie niesłusznie.
    Rzecz-pospolita. Rzecz-wspólna = federacja. Wy działacie w Polsce a nie w żadnej federacyjnej strukturze.
  • @All
    Kończę udział w tej dyskusji.

    Sprawa jest jasna. Konstytucja jest zrobiona pod carcajou, który chce być prezydentem praktycznie rzecz biorąc nieodwoływalnym. Rada ma być listkiem figowym do osiągania jego celów, które jeszcze nie są znane.

    Mogą wyjść z tego dobre rzeczy (carcajou jest sprawnym organizatorem i angażował się w szlachetne akcje), a mogą wyjść i niedobre. Skąd mamy wiedzieć?

    Ja jestem zła, że carcajou, którzy się cały czas przedstawiał jako zwolennik demokracji bezpośredniej, w taki oczywisty sposób chciał nas ocyganić, proponując system demokracji fasadowej i wciskając kit, że to superdemokratyczne rozwiązanie.

    I jak ja teraz mam Ci wierzyć, carcajou?
  • @Rebeliantka 18:55:19
    i co z tego, że carcajou chce być prezydentem ?

    to jego pomysł, i słusznie jakby został,

    ponadto, jako wizjoner może byłby najlepszym prezydentem z waszej siódemki,

    ale twoja w tym głowa, aby nie został, tylko żebyś została Ty i wtedy małym palcem zmienisz sobie konstytucję według twojej woli,

    a ja zaczynam wątpić w to, że carcajou zostanie prezydentem,
    najpierw stracił obstrukcją dla dobrego pomysłu mój głos,

    a potem nagrał ten wywiad z ŁŁ i stracił następne
  • @Rebeliantka 18:55:19
    Wierz, nie wierz, kandyduj, nie kandyduj, zmieniaj, nie zmieniaj - to jest twoja wolność i twój rozum. Robię co uważam za stosowne i wcale się z tym nie kryję. Zwolennikiem DB oczywiście jestem, ale jestem też realistą co do trybu dojścia do DB. dB w Polsce można tylko zrobić odgórnie - uważasz że można inaczej to zrób (-cie)* oddolnie. Będę się temu przyglądać i wspierać.

    * zrobić w warunkach dzisiejszych, to przekonać 100 osób do DB na NE i swojego projektu Konstytucji i go złożyć pod głosowanie. Potem, będzie jeszcze gorzej, bo wg. tych reguł bez odpowiednich narzędzi tworzyć SENS. Nie widzę tego - to praca na parę etatów i bez żadnej gwarancji. Pierw trzeba wykonać olbrzymią pracę edukacyjną, porozkładać siły, zadbać o "lans". Polska DB to ew. punkt dojścia, a nie punkt wyjścia.
  • @carcajou 19:55:42
    Powiedziałam już, że nie zgadzam się z Tobą.

    Stanowisko Prezydenta jest niepotrzebne, a nawet szkodliwe.

    Rada Blogerów mogła reprezentować różne punkty widzenia, obecne w blogosferze, a teraz nie będzie.

    Na przeszkodzie będzie stała funkcja Prezydenta, w szczególności obsadzona przez Ciebie.

    To już naprawdę koniec dyskusji z mojej strony.
  • @Rebeliantka 20:08:49
    Dla jasności - ja też z tobą się nie zgadzam. Rada będzie reprezentować punkty tak czy inaczej, a super-bonusem będzie to, że nie będzie cierpieć na porażenie decyzyjne dając przykład immposybilizmu.
  • @Rebeliantka
    Wybacz że na Ciebie nie głosowałem, teraz dałbym Ci swój głos też, co mi zależało skoro było ich aż 7, a jak wykorzystałem tylko jeden. Dobrze że jesteś w tej radzie, może coś z niej dobrego wyciśniemy, ale w INNEJ formule. Też przychylam się do ograniczenia kompetencji-siły wodza-prezydenta, to z definicji nie jest demokracja bezpośrednia. Suweren jest zbędnym jak zawsze bydłem? Jeżeli już, to ma to być prezydent-organ wykonawczy, realizujący uchwały rady, wyniki referendów, uchwał blogerów. Będzie naszym wysokim przedstawicielem, możemy Go wysyłać z misjami np do Kaczyńskiego, do PiS itd do mediów, Episkopatu jak będzie trza...

    W razie czego Polonię musimy wybrać na prezydenta, to da nam czas bezpiecznie rozeznać sytuację. Niektóre osoby w radzie przerażają swoimi poglądami, jeżeli mają publicznie to gadać jako przedstawiciel blogerów... to wysiadam. Niech mówi taki za SIEBIE od siebie.

    Może jakieś wzorce z życia wzięte?
    Jak działały WZZ Gwiazdy i później pierwsza Solidarność? Miały tak mocnych wodzów? No był Bolek, ale sterowany z zewnątrz... wracamy do tego?
  • @Łażący Łazarz
    Nową i docelową konstytucję, pomysł na całość, regulaminy ma wykreować, zatwierdzić Suweren, czyli lud naszych internautów, a nie jakichś kilku Najwyższych Architektów ni z gruszki, ni z pietruszki, bo niby co to ma być? Układ? Demokracja to demokracja.
  • @carcajou 17:42:03
    "Trafne, pisząc KRzBiK patrzyłem na dyktatorów wybieranych przez Senat rzymski na czas wojny."

    Tylko dodaj że ta wojna może trwać tysiąc lat... Słusznie to punktuje Rebeliantka. Ty po prostu nie chcesz prawdziwej demokracji bezpośredniej i usiłujesz to maskować, ale ludzie swój rozumek mają, widzą co jest grane. Zresztą o czym my mówimy, o jakiejś doklejce do NE. Prawdziwy projekt obywatelski powinien zaczynać się od pełni władzy, własności nad całym takim projektem na NE, wpływem na niego, a tego nie będzie. Co to oznacza? Ano to co w Salonie24, stopniowo będą zachodzić odejścia, grupowanie się do nowych projektów jak to było z Blogmedia24 itd Niepoprawnymi, które są bardziej autentyczne, oddolne.

    Do czego zmierzam? Wspólnota internautów musi mieć coś swojego pod demokratyczną kontrolą. To ważne.

    Jakieś nowe dziecko jest do poczęcia świadomego, ma to być dziecko wyczekiwane, kochane, pielęgnowane. Może radio i forum dyskusyjne, może całkowicie wolne kilka kartek bez ingerencji redakcji w tygodniku NE? Musimy mieć takie projekty żeby nie czuć się TYLKO dodatkiem do korporacji NE jak się tworzy, do głównych akcjonariuszy, rad nadzorczych, zarządów. Nie możemy być takim plebsem do pisania, klikania, generowania ruchu i przychodów z reklam, a docelowo armią do wspierania ruchu społeczno-politycznego TEŻ założonego odgórnie na co są widoczne zakusy Panów Opary i Szeremietiewa przed czym zawzięcie przestrzegam? Nie tak się robi politykę z niepokornymi internautami. Nic na siłę, nic odgórnie bez Suwerena.
  • @Marek Kajdas 00:41:24
    Cieszę się, że podzielasz mój punkt widzenia.

    Niby blogosfera z NE jest przeciwko pseudo-demokratycznej ordynacji wyborczej do Sejmu, ale gdy "zabrała się" za urządzenie własnych władz, to natychmiast została wyrolowana przez własnych kolegów.

    Skacze mi ciśnienie, gdy czytam jak blogerzy z NE mają się nie nadawać do korzystania z urządzeń demokracji bezpośredniej.
  • @Marek Kajdas 01:01:11
    Przecież RzBiK nie chodzi na smyczy NE i nie jest jego własnością. Umocowany silnie PRzBiK, który ma za sobą Radę i BiK może być poważnym "przeciwnikiem" dla NE i dla każdego.

    Wojna nie będzie trwać 1000 lat.
  • @Marek Kajdas 00:41:24
    "Suweren jest zbędnym jak zawsze bydłem? "

    Jakim bydłem - to czysta kontrola świadomych BiK nad sytuacją. Z tym "Bolkiem" to robisz czarny PR. Wielebna cię przysłała czy jak?
  • @Rebeliantka 07:01:01
    Oni się nadają, jak najbardziej - proszę nie przeinaczać. Są tylko po prostu różne etapy - zarodek, płód, niemowlę ... Dwa pierwsze chroni troskliwe łono matki. Gdy dziecię dorośnie - idzie w świat. Dobra ojciec wie kiedy je wykopać za drzwi :))
  • @carcajou 08:38:02
    Konstytucja RzBiK w ten sposób umocowuje Prezydenta, że nie musi się on liczyć z opinią i wolą ani Rady (to tylko organ doradczy), ani Rzeczpospolitej Blogerów i Komentatorów (wszelkie wnioski przez nią składane - o głosowanie w jakichkolwiek sprawach - wymagają poparcia od 50-100 blogerów).

    Prezydent realnie może zabierać głos w sprawie blogosfery mając na uwadze wyłącznie swoje własne wyobrażenia na temat jej interesów. Nie podoba mi się to.
  • @carcajou 08:40:27
    Marek Kajdas ma rację. Prezydent - w świetle uregulowań Konstytucji RzBiK - nie musi się liczyć z opinią i wolą ani Suwerena (blogosfery) ani Rady Blogerów.

    I nie chodzi o to, czy w rzeczywistości będzie się liczył, czy też nie, tylko że w świetle posiadanych kompetencji ma możliwość "nieliczenia się".
  • @carcajou 08:44:35
    Blogerzy i komentatorzy nie są niemowlakami. Prezydent nie może pełnić funkcji dobrego ojczulka. ŻADEN PREZYDENT!!!

    Koncepcja, którą lansujesz, sprzeciwia się idei wolnego i demokratycznego internetu.
  • @Rebeliantka 08:47:38
    To trzeba umieć wybrać właściwą osobę - inaczej będzie się ją znosić, i jej szaleństwa, aż się jej nie wykopie. Ten co wykopuje z reguły zostaje następcą.
  • @Rebeliantka 08:51:05
    Przecież o tym pisałem u Polonii. Jest tylko ograniczony KRzBiK - i tu powinien pójść nacisk.
  • @Rebeliantka 09:02:33
    Mnie interesuje na razie sama blogosfera, którą zdefiniowałem u Polonii - nie cały Internet.
  • @t-rex 10:40:10
    Blogosfera nie jest Kościołem Katolickim. Jej prezydent nie będzie Papieżem.

    Nie rozumiem, dlaczego stosujesz w swoich wypowiedziach formę "My". Nie jesteś członkiem Rady, ani nie zebrałeś poparcia 50 blogerów w sprawie wniosku, aby zabronić dyskusji na temat treści Konstytucji RzBiKa.

    W agresywny sposób atakujesz mnie od wczoraj, próbując uniemożliwić merytoryczną rozmowę. Sięgasz nawet do argumentów, że jestem katoliczką, więc Twoim zdaniem każdą autokratyczną władzę (na mocy rozwiązań uchwalonych przez 3 osoby) mam traktować jak Ojca Świętego.

    To jest i śmieszne i smutne zarazem.

    A tak konkretnie, przy zespole 7-osobowym (taki jest skład Rady) wystarcza głosowanie większościowe, aby podjąć decyzję.

    Przy czym problem nie na tym polega, a na tym, że Prezydent RzBiKa może podjąć w jego imieniu każdą decyzję i wyrazić każde dowolne stanowisko nie oglądając się ani na opinię Rady, ani społeczności RzBiKa. Moim zdaniem jest to naruszenie standardów demokratycznych.

    A teraz bardzo proszę, przyjmij do wiadomości, że moim zdaniem wyczerpaliśmy temat i nie będę z Tobą dalej dyskutować, dopóki nie zrezygnujesz z agresywnego stylu.

    Oczywiście nie mam zamiaru Cię banować ani w jakikolwiek sposób utrudniać Ci wypowiedzi. Po prostu na niemerytoryczne zaczepki nie będę reagować.
  • @t-rex 10:48:44
    "Rozwiązaniem na chwilę obecną jest złożenie przez każdego kandydata na prezydenta oświadczenia niejako in blanco, iż w przypadku złożenia wniosku o jego odwołanie przez, dajmy na to, 25 blogerów, automatycznie rezygnuje on/ona z urzędu."

    Żarty. Musi być sprawa przegłosowana. Co do progów to pisałem - sa one obliczone na pierwsze trzy miesiące RzBiK do czasu powstania narzędzia do wyrażania woli BiK (czy ta wola, np. w formie rezolucji będzie mieć charakter wiążący czy nie o tym przed głosowaniem wyrazi się PRzBiK - "wiążące" prawo poza konstytucyjne).
  • @t-rex 10:48:44
    Ponieważ ta wypowiedź jest rzeczowa, odpowiadam:

    Proponowane przez Ciebie w tym miejscu rozwiązania mogą być punktem wyjścia do merytorycznej dyskusji.

    Chociaż ja nadal preferuję RzBiK bez funkcji prezydenta.
  • @t-rex 10:51:35
    Odpowiadam:

    Rada - w mojej ocenie - mogła się rozwiązać, gdyż większość jej członków jasno wyraziła wolę dalszego nieuczestniczenia w jej składzie.

    "Konstytucja" ma moc dość słabego aktu. Nie wiadomo kogo ma ona zobowiązywać. Internautów, którzy wzięli udział w głosowaniu na członków Rady? Wszystkich internautów Nowego Ekranu? Kogoś więcej?

    W jej treści znajduje się sformułowanie:
    " RzBiK jest dobrem wspólnym wszystkich BLOGERÓW I KOMENTATORÓW"

    Wszystkich, czyli kogo?

    Z uwagi na chociażby te niejasności, a także wiele innych, pierwszym zadaniem Rady jest doprowadzenie do ich rozstrzygnięcia. Najpierw Konstytucja i jej przyjęcie przez społeczność, która chce jej podlegać, a dopiero później dalsze działania.

    Przy obecnym stanie prawnym nie widzę mandatu dla powołania Prezydenta. Nie wiem kogo miałby on reprezentować.
  • @Rebeliantka 12:39:06
    Akurat to, że RzBiK jest dobrem wspólnym wszystkich blogerów i komentatorów jest sensownym określeniem - bo co by nie napisać, to i tak nie zmieni to faktu, że jest to zbiorowość dobrowolna, a więc oczywiste jest dopowiedzenie tego określenia na: RzBiK jest dobrem wspólnym wszystkich blogerów i komentatorów, którzy chcą ją współtworzyć. Określenie, że jest dobrem wszystkich oznacza, że jest to organizacja otwarta na wszystkich - a zatem każdy w każdym momencie może do niej przystąpić, byle tylko chciał.
  • @GPS.65 13:07:55
    To jest cenne uzupełnienie.

    Czy zatem tworzymy jaką listę członków RzBiK?
  • @Rebeliantka 13:33:17
    > Czy zatem tworzymy jaką listę członków RzBiK?

    No właśnie określenie, że RzBiK jest dobrem wszystkich powoduje, że takiej listy nie może, a nawet nie powinno być. Każdy, w każdym momencie, może sam, zgodnie z własną wolą, bez konieczności wciągania, czy skreślania go z jakiejkolwiek listy, czy jakiejkolwiek decyzji kogokolwiek innego, uznać, że jest członkiem RzBiK, albo, że nie jest.
  • @carcajou 08:38:02
    Rada nie jest własnością korporacyjnego portalu-firmy NE, ale jego ozdobnikiem niestety może być, na to się zanosi jak zresztą poprzednio. Będzie się czym pochwalić w mediach mainstreamu i przed wyborami - u nas demokracja, ciemny lud ma głos ustami światłego prezydenta carcajou (oby żył wiecznie, a nie marne 1000 lat). Ciemny lud jest także współwłaścicielem NE, nic to że zaledwie paru procent akcji... które sobie musi wykupić zresztą.

    Dajcie nam na NE prawdziwą, realną demokrację bezpośrednią, albo sami ją weźmiem szturmując redakcję NE machinami oblężniczymi, katapultami, jajkami i pomidorami! Co wtedy zrobisz? Przemówisz do nas uspokajająco jak Bolek w 1970? Sprawny jesteś w działaniu, więc możesz wykonywać uchwały "ludu", a nie wcielaj się w rolę ludu-suwerena. Dostaniesz pełnomocnictwa do realizacji, do władzy wykonawczej. To Ci powinno wystarczyć wodzu i tak spora władza, wpływy ;) ale ufamy Ci przecież PÓKI CO :)
  • @Rebeliantka 07:01:01
    Twój sprzeciw ośmieli i innych, mnie ośmielił do dosyć odważnych wypowiedzi w kilku miejscach. Jestem po Twojej stronie i Polonii, tu zbyt ostrożnej, uległej. Dodaj Jej trochę więcej asertywności tu akurat bardzo potrzebnej. Niech wiedzą zamordyści że takie numery będziemy punktować i krzywo na to patrzeć. To są potencjalnie punkty bardzo zapalne, nawet do eskalacji która może zakończyć się odejściami z NE kolejnych blogerów.

    Na jakiej przesłance można opierać tezę iż prezydent będzie miał oparcie w radzie i odwrotnie?

    http://rebeliantka.nowyekran.pl/post/55345,dozywotnie-jedynowladztwo-na-ne-po-co-nam-to#comment_405212

    Raczej będzie jak w rzeczywistości III RP z władzami z różnych obozów. Prezydent Kaczyński i PO od 2007 roku u władzy. Cyrk zakończony Zamachem Smoleńskim, u nas może dojść do zamachu na prezydenta? Gabinetowego hehhee, ale nie chcemy kabaretu. Nieustanne podchody, złośliwości, wojna. Po co więc POWÓD tych tarć? Powodem będzie właśnie urząd prezydencki, jego osoba i nadwładza, niech najpierw rada okrzepnie w działaniu, zobaczymy co dalej. Przewodniczący rady wystarczy żeby sprawnie prowadzić jej działanie. Rotacyjny na zmianę.
  • @Marek Kajdas 21:06:42
    //Sprawny jesteś w działaniu, więc możesz wykonywać uchwały "ludu", a nie wcielaj się w rolę ludu-suwerena. Dostaniesz pełnomocnictwa do realizacji, do władzy wykonawczej. To Ci powinno wystarczyć wodzu i tak spora władza, wpływy ;) ale ufamy Ci przecież PÓKI CO :)//

    Dobrze ujęte :)))
  • @Marek Kajdas 21:15:43
    Trafnie prognozujesz zagrożenia.

    Poza tym blogerzy to bardzo niepokorny lud. Nie można im narzucać niczego w sprawach, które uważają za ważne, nie można ich reprezentować w sposób, który by wzbudzał wątpliwości ludu.

    Cele Rady i innych ewentualnych organów muszą być naprawdę przemyślane i nie projektowane ponad niezbędną potrzebę.
  • @Rebeliantka 12:39:06
    "Wszystkich, czyli kogo?"

    WSZYSTKICH BLOGERÓW I KOMENTATORÓW (brak wykluczeń)
  • @t-rex 16:20:10
    Dobra wola PRzBiK to jedno - KRzBiK to drugie.
  • @Marek Kajdas 21:06:42
    Fajny ten pierwszy akapit. Jak dobrze pójdzie, to zanim dostaniesz DB dostaniesz wolność, jakiej nie ma nigdzie w Blogosferze. Robię i zrobię co będę mógł - przemawiać nie będę.
  • @Rebeliantka 22:14:01
    Nie ma się co bać. Zdecydowanie.
  • @carcajou 12:05:27
    Tak to będzie działać jak my zdecydujemy, wszyscy, nie ty.
  • @carcajou 12:10:52
    Będzie tak jak my zdecydujemy pytajac blogerów, nie ty.

    Obecnia ja i minimum 10 %- 20% internautów w Polsce ma zbyt wolne łącza i zbyt małe abonamenty by oglądać pliki video. Uważaj z wykluczaniem ich, bo się następca Arłukowicza przyczepi.
  • @carcajou 12:16:05
    Nie rozumiem sensu tej wypowiedzi.
  • @Rebeliantka 18:55:19
    Zgoda.
  • @R.Zaleski 09:29:53
    Wcale nie "wy" - tylko BiK
  • @R.Zaleski 09:33:36
    To znaczy że jak ktoś nie ma nóg, to ja też mam ich nie mieć? Znajdziesz kogoś do protokołowania to będą protokoły.
  • @R.Zaleski 09:34:14
    To znaczy dokładnie to, co przeczytasz u Polonii w moich komentarzach - że "wy" (członkowie Rady) do momentu wyboru PRzBiK nic nie możecie zrobić poza zamachem konstytucyjnym i wywołaniem rebelii, która może zakończyć byt RzBiK.
  • @carcajou 11:41:02
    Dziś "wy" to, też oczywiście "ja" - jesteśmy członkami RBiK, a zarządza, w ograniczonym zakresie, Polonia
  • Dodatkowa lektura na ten temat
    http://romanzaleski.nowyekran.pl/post/55576,rzbik-moja-wizja-cz-i
    http://romanzaleski.nowyekran.pl/post/55674,rzbik-cz-ii
    http://spodlasu.nowyekran.pl/post/55585,rzeczpospolita
    http://spodlasu.nowyekran.pl/post/55521,ksztalt-idei
    http://partenos.nowyekran.pl/post/55629,czy-konstytucja-rzbik-jest-do-przyjecia
  • @t-rex 14:30:57
    Weź walerianę na uspokojenie.

    Ja już wyraziłam swoje stanowisko i nie ma potrzeby zachowywać się na moim blogu, jak dzieciak z ADHD.
  • @Rebeliantka
    Na chwilę obecną z konstytucji obowiązuje tylko pierwszy artykuł (nikt nie uznał za zasadne go podważyć). To co natomiast wynika z tego artykułu automatycznie unieważnia artykuły następne, jako sprzeczne z artykułem 1. Wybory Rady traktuję tylko w kategoriach organu doradczego dla blogosfery oraz organizacyjnego, mającej na celu takie przygotowanie ordynacji wyborczej by uzyskała ona powszechną akceptację.

    Twoje racje w dużej mierze wynikają więc z samej treści konstytucji.
  • @Rebeliantka 11:59:33
    //Nie rozumiem tej wypowiedzi.//

    Ja też nie rozumiem w ząb o co carcajou chodzi! Co znaczy ta wypowiedz: "a w Brazylii religia Majów i Azteków jest jedynie na wykładach z historii religii." Co ma Brazylia do Majów i Azteków? Gdzie Meksyk a gdzie Brazylia?
  • @Andarian 00:43:21
    Uważam, że jasno i dobitnie stawiasz kropkę nad i.

    Masz rację, Rada może być tylko organem doradczym i organizacyjnym dla blogosfery.
  • @argon 19:43:17
    ;)

    pozdrawiam
  • @t-rex 14:30:57
    nie zgadzam się,

    rada nie może się zwrócić do autorów o zmianę konstytucji,
    bo żbik jeszcze nie istnieje, nie ma pierwszego prezydenta.
  • @argon 19:43:17
    Dobra, Majowie i Aztekowie to Meksyk - wiadomo o ci chodzi.
  • @interesariusz 12:26:28
    RzBiK jest w KRzBiK, a zapisy KRzBiK domagają się bezwarunkowo i niezwłocznie PRzBiK - ciekawy koncept z tym "nie istnieniem".
  • @Andarian 00:43:21
    A ty nadal jak u cioci na imieninach - wybierasz tylko rodzynki z ciasta.
  • aprawdę nie wiem, do czego to ma być nam potrzebne. Po co potężny, niekadencyjny, trudnousuwalny Prezydent z kompetencjami do ws
    To chyba nie do końca doczytałaś.

    Nikt z nas nie uzurpuje sobie jakiegokolwiek prawa, poza tym, co co nam dadzą Mandatariusze...

    Rebeliantko; ja znam Cię z innych miejsc. I szanuję.
    Powiem Ci tak.

    Jak zobaczysz, że się skórwiłem to możesz mnie jednym komentarzem wykreślić.

    Nazywam się Jarosław Ruszkiewicz (SL)
  • @SpiritoLibero 21:15:16
    //Nikt z nas nie uzurpuje sobie jakiegokolwiek prawa, poza tym, co co nam dadzą Mandatariusze...//

    Na razie tzw. Konstytucja daje prezydentowi wszystko. Wszystkie niedookreślone kompetencje. I ja nadal nie wiem, po co nam to?

    Dlaczego mam kupować kota (pardon - żbika) w worku?
  • @t-rex 11:42:02
    "
    4. Po uchwaleniu Konstytucji przed upływem kadencji została rozwiązana poprzednia - dysfunkcyjna - Rada, z której członkowie powoli się wykruszali (ba, Fiatowiec i Yuhma chyba nie byli obecni na żadnym z posiedzeń Rady, Eska i 1Maud się zmyły stąd, przestraszone ściosowymi zarzutami o agenturalność, a Intuicja, Coryllus, Circ z czasem oświadczyli, że ich ta zabawa dalej już nie interesuje i rezygnują z Rady) "

    Ta zabawa to jest coś więcej.

    Jak nie mamy (jakiejkolwiek) (re) prezentacji na zewnątrz to nas rozgrywają, jak chcą.
    Jak chłopaczków.

    Smolarek (śp) jaki by pijaczek nie był, to powiedział :My mieliśmy JAJA NA TWARDO. Zero komentarza....
    A On zatrzymał w narożniku całą sborną.
    Tyle.
  • @Rebeliantka 21:37:32
    "Dlaczego mam kupować kota (pardon - żbika) w worku?"

    Nic nie musisz kupować w ciemno.
    Po prostu spotkajmy się i pogadajmy.

    SpiritoLibero to mój nick.

    Nazywam się Jarosław Ruszkiewicz

    788 204 892
  • @Rebeliantka 21:37:32
    wciśnie ci pościel wełnianą ani się obejrzysz.

    To oni molestują mnie telefonicznie co drugi dzień, zarządzacze zasobami.
    Właśnie wczoraj myślałam, że udusiłabym tą hienę która wykorzystuje nędzę Polaków do telemarketingu. Zydostwo.
  • @Rebeliantka 21:37:32
    Zajrzyj do mnie.
  • @SpiritoLibero 21:45:01
    Z reprezentacją też mogą rozgrywać. Skuteczniej. Wystarczy pozyskać lub zmanipulować reprezentanta. Lub go wymienić.
  • @circ 04:37:06
    Idę.
  • @Rebeliantka 07:35:24
    Z tej Rady caracajou nic nie będzie, co mówiłam na początku, ale same się przekonałyście.
    Polonia chciała naprawiać, ale ja nie chciałam z nią o tym gadać, bo rozmowa o żle zaczętym jest jałowa, tak jak o PO i PISie.

    Nie dopuśćmy już nigdy, by nam odebrano to, co sam Bóg dla nas przeznaczył, nawet jak to jest najostatniejsze miejsce. Nie idźmy na współpracę z głupimi, bo to olbrzymia strata czasu i zdrowia. Nigdy.
  • @circ 14:46:30
    Ależ będzie. I im prędzej pogoni się oszołomstwo tym lepiej dla treści katolickich.
  • @circ 14:46:30
    Carcajou nie chce Rady stanowiącej o czymkolwiek. To kwiatek do kożucha. On chce prawa do autokratycznego reprezentowania blogosfery i jednoosobowego zarządzania jej projektami.
  • @Rebeliantka 15:45:59
    Tak. Szukają Bolków, by znów nas rozwalić i przejąć.

    Diabeł się powtarza, skończyły mu się metody;-)))

    Dlatego napisałam ostatnią notkę, by im pomieszać szyki.
  • @Rebeliantka 15:45:59
    To pkt wyjścia - nie dojścia. Wraz z demokratyzacją za każdym razem będzie lepiej, będzie czuć progres.
  • @carcajou 16:13:45
    To mętne wyjaśnienie. Nie uznaję takich krętych dróg.
  • @Rebeliantka 19:13:46
    Jakie możliwości, takie drogi. Lepsze takie niż bolszewia.
  • @carcajou 19:26:53
    Pozostaję przy swoim stanowisku wyłożonym w notce.
  • @SpiritoLibero 21:45:01
    Nie powinniście nam wciskać prezydenckiej konstytucji, zrozum że tego ludzie jednak nie chcą. Udało się Wam ją zaklepać, opór był nikły wtedy, refleksja mizerna, ale to się zmieniło, zmienia się. Może się późno obudziliśmy, ale jednak lepiej późno niż wcale. Tu na pewno wiele osób już nie ustąpi ani na krok, stały konflikt się szykuje na tym tle. Kto ustąpi, kto ma więcej racji, kto mądrzejszy?

    Nie uznajecie demokracji? Zawsze musi być silny kacyk, bo inaczej się nie da? To po co rada? Niech zostanie sam prezydenat na czele i już. My też jesteśmy zbędni jako lud? Prezydent będzie sam i to model idealny, 100% sprawność, lepiej się nie da.

    Ponosisz trochę winy za to i Mariovan też, ale najwięcej retinger-carcajou, prawdziwy demonik NE ;) Najlepiej byłoby gdybyście nie kandydowali, a sam carcajou wygra tym samym i pokróluje do pierwszego posiedzenia rady. Wtedy ende.
  • Beznadziejna ta rzbik...
    I pisze się niepolitycznie...
    No i już woda sodowa do łbów uderza.. kto nie głosuje, ten się nie liczy (i inne obrażanie... )... Obrzydliwe i nie mogę na to patrzeć. Weźcie się z tym bawcie w piaskownicy... Poważnie się zastanawiam, jaki sens ma tu moja obecność... Robicie tu sobie znowu "polskę tylko dla polaków".... partię polityczną typu gierek standard.. Konstytucja jest do bani... Jak tu ma być kościoł gadolicki w promocji, a partia jako część regulaminu..
    Beznadziejna sprawa...
    Te głosowania są zupełnie bez sensu... A gdzie obrady..... A kto ustawia pytania? A kto liczy głosy :)... Ja bym dla kandydatów na prezydentów zrobił zawody :).. test z moralności.. czy są za in vitro, czy nie... test na inteligencję... czy palą papierochy (jak palą to won).... Co za głosowania i na kogo.. też jak w naszych państwowych wyborach - nie wiadomo na kogo? Na nicka czy na avatar? ... Niech poda życiorys w 3 ezgemplarzach, niech ktoś zweryfikuje, niech ktoś prześwietli :)... a wtedy będą wybory. A tak w ciemno ... jakaś ruska ruletka. Niech poda boskie dokonania... Licytacja na atuty, sumowanie punktów i wiemy, kto prezydentem... W sumie można by napisać ładny zestaw pytań dla ewentualnego prezydenta... zrobić selekcję.... ;)... Tak, tak, zachowują się jak te egzemplarze w sejmie - dorwać się do koryta i TRWAĆ.. psia mać.
  • @Rebeliantka 13:21:22
    Po moim też :)
    Na marginesie właśnie niedługo robię parę rewolucji ;)
    Coś mi się zdaje, że zrobię sobie swojego własnego bloga na moim własnym kompie :) albo w sieci, gdzie ogłoszę się papieżem i carem samozwańcem, a tu będę zostawiać tylko linki. A pod linkami dopisek: teksty, filmy i zdjęcia - wszelkie prawa i wyłączność dla autora. Coś mi się wydaje, że ten portal traci pomimo braku cenzury przyzwoitość. Te wszechobecne cookies... bosh ile tego.
    Ja obecnie uważam, że zasadnicze stanowiska - ministrów, prezesów, powinno obsadzać po dwoje ludzi... jeden może być zbyt pazerny i obsceniczny... a co dwie głowy, to nie jedna, i zawsze ktoś patrzy na ręce.... Jak chcecie tak po katolicku, to prezydentem mogłyby być 3 osoby na raz :)
  • @space 14:06:53
    Space, bardzo ładnie to powiedziałeś.. jak konstytucja się nie podoba.. to trzeba ją zmienić :)
  • @Leon. 01:51:09
    Dzięki za dobitne stawianie sprawy!!!

    pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej