Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Zwlekają z wypuszczeniem blogera Gawrońskiego z więzienia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Potrzebne jest zintensyfikowanie akcji w sprawie zwolnienia blogera Gawrońskiego z więzienia. Wg informacji ustnych w ZK w Kwidzynie nie popierają wypuszczenia blogera, mimo, że odbył on już połowę kary za rzekome zniesławienie wójtów gminy Elbląg.


Bloger Gawroński – będący w konflikcie z władzami samorządowymi Elbląga – być może będzie odbywał karę aż do połowy września. Otrzymał ustną informację, że władze więzienne nie popierają jego przedterminowego zwolnienia, gdyż – jak zrozumiał - są one zdania, że mógł wykonać wszystkie kary finansowe, które na niego nałożono w wyrokach. Wedle opinii służby więziennej (czekam na potwierdzenie tej wiadomości), słusznie odwieszono mu karę 5 miesięcy pozbawienia wolności i słusznie zasądzono zastępcze kary więzienia. Jeśli tak jest rzeczywiście, to więziennicy posiadają mylne informacje.

Przypominam, że Gawroński, który – jak wiarygodnie podaje – został celowo doprowadzony przez lokalne władze elbląskie do bankructwa (wójt gminy Jan Puzio kupił na licytacji część jego gospodarstwa) – nie był w stanie uiścić nałożonej na niego wysokiej grzywny 4.900 zł ani podołać obowiązkom zamieszczenia w prasie przeprosin rzekomo zniesławionych gminnych władz. Stracił też miejsce zamieszkania, a więc nie mógł wywiązać się z obowiązków określonych w wyroku dwóch miesięcy ograniczenia wolności.

Dziś skierowałam pytania do Zakładu Karnego w Kwidzynie, prosząc o udzielenie pisemnej informacji, jakie jest stanowisko Zakładu Karnego w sprawie przedterminowego zwolnienia Gawrońskiego  oraz informując - przy okazji - o oczekiwaniach opinii publicznej.

Poniżej podaję treść pisma. Proszę, aby każdy, kto może i chciałby pomóc blogerowi Gawrońskiemu, skierował podobne "memorandum" do ZK w Kwidzynie.

 

Moje pismo do Zakładu Karnego w Kwidzynie


 Zakład Karny Kwidzyn
 Ul. Lotnicza 1
 82-500  Kwidzyn
 zk_kwidzyn@sw.gov.pl

…………………………….

Jednocześnie pragnę poinformować, że opinia publiczna jest żywo zainteresowana losem uwięzionego pana Rafała Gawrońskiego, który jest znanym dziennikarzem obywatelskim i blogerem.

Z tego, co jest wiadome opinii publicznej, jego uwięzienie wzbudza poważne wątpliwości.

Rafał Gawroński jest reemigrantem z Francji (wrócił do kraju na początku lat 90-tych). R. Gawroński po powrocie do Polski stracił wszystko, łącznie z wolnością. Na emigracji radził sobie doskonale, dorobił się, w Polsce nie był w stanie najpierw rozeznać się w „meandrach prawnych” i „obyczajach” urzędniczych, a później obronić przed „błędami” urzędniczymi i wymiaru sprawiedliwości.

Został on oskarżony prywatnie w 2008 roku z Art. 212 kk przez samorządowców gminy Elbląg: wicewójta Grzegorza Nowaczyka (obecnie Prezydenta Elbląga) i wójta Jana Puzio. W 2009 roku Sąd Rejonowy w Elblągu wydał wątpliwe w zakresie ustaleń winy i drastyczne wyroki pozbawienia wolności (X K 562/08 - ograniczenie wolności na 2 miesiące, X K 1679/08 - pozbawienie wolności na 5 miesięcy z warunkowym zawieszeniem wykonania tytułem próby na okres lat 5), nakładając przy tym tak kosztowne dodatkowe obowiązki na skazanego, że nie był on w stanie im podołać. W efekcie zarządzono wykonanie kar pozbawienia wolności. Rafał Gawroński przebywa w więzieniu od 26 stycznia 2012 r. Wyroki ma odbywać do 25 lipca 2012 r.

Dodatkowo – pan Rafał Gawroński ma być przetrzymywany w więzieniu w okresie od 26.07.2012 do 13.09.2012 r. z powodu grzywny 4900 zł, której nie był w stanie uiścić i którą mu zamieniono na 49 dni zastępczej kary pozbawienia wolności.

Grzywnę zasądzono w wyroku sygn. II K 294/05  wydanym przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku z dnia 26 czerwca 2008 r.

Wg informacji Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w Gdańsku, pan Rafał Gawroński miał być winny tego, że "w dniu 10 października 1997 r. w Gdańsku, działając w celu uzyskania kredytu na urządzenie gospodarstwa rolnego w kwocie 140.000 (stu czterdziestu tysięcy) złotych przedłożył w Banku Ochrony Środowiska S.A. O/Gdańsk podrobiony dokument w postaci oświadczenia z Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Oddział Terenowy w Elblągu poświadczające, że spłaty nieruchomości rolnej w Weklicach gm. Elbląg są uregulowane i spłaty należności są regulowane na bieżąco, który to dokument dotyczył okoliczności o istotnym znaczeniu dla uzyskania wyżej wymienionego wsparcia finansowego, czym działał na szkodę wyżej wymienionego banku".

Pan Rafał Gawroński podaje całkowicie odmienną informację o przebiegu zdarzeń. Informuje, że nigdy nie przedkładał w Banku żadnego podrobionego dokumentu z Agencji, nadto podaje, że otrzymał tylko jedną ratę przydzielonego kredytu, a ponieważ nie był w stanie jej spłacić z powodu błędów podatkowych organów państwa (co zostało później potwierdzone przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Olsztynie, akta spraw I SA/OL 438/07, I SA/OL 439/07, I SA/OL 440/07) i bezprawnego odebrania należnych mu dopłat rolniczych, część jego gospodarstwa została na wniosek Banku zlicytowana (kredyt był zabezpieczony hipotecznie).

W tej sytuacji budzi zdumienie drastyczność wyroku wydanego w sprawie II K 294/05  przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku.

M.in. trzeba zauważyć, że:

Wyrok (kara 1,5 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 4 lata i 7.500 zł grzywny) został wydany 11 lat po domniemanym zdarzeniu przedstawienia podrobionego dokumentu.

Bank nie poniósł szkody, skoro odzyskał udzieloną transzę kredytu z licytacji gospodarstwa Rafała Gawrońskiego, a nadto Gawroński - jak podaje - uiścił 16 rat kredytu.

Rafał Gawroński nie uzyskał żadnej korzyści z rzekomego przestępstwa, skoro zbankrutował i stracił gospodarstwo na urządzenie którego otrzymał kredyt, a mimo to zasądzono mu drakońską grzywnę w wysokości 7.500 zł, której – jako bankrut – nie był w stanie spłacić.

Zdziwienie budzi też fakt, że na 3 miesiące przed upływem karalności „przestępstwa” sprzed 15 lat, Rafał Gawroński ma być przetrzymywany w więzieniu z tego powodu, że nie był w stanie uiścić drakońskiej, niezasadnej grzywny. Jest to absolutnie niezgodne z zasadą humanitaryzmu, określoną w Art. 4 kodeksu karnego wykonawczego.

Rafał Gawroński uważa, że w celowy sposób został doprowadzony przez władze samorządowe i państwowe do bankructwa (jego gospodarstwo zakupił na licytacji wójt gminy Jan Puzio), a kary więzienia zostały zasądzone, gdyż ubiegał się o sprawiedliwość przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka i Komisją Petycji Parlamentu Europejskiego (petycja Nr 1248/2007).

Więcej informacji na ten temat znajduje się m.in. w tekście internetowym:

http://rebeliantka.nowyekran.net/post/56900,wiadomosc-potwierdzona-bloger-gawronski-odsiaduje-6-miesiecy-wiezienia-z-art-212-kk

Z uwagi na wszystkie wskazane wyżej okoliczności, opinia publiczna oczekuje bezzwłocznego uwolnienia pana Rafała Gawrońskiego z więzienia, gdyż odbył on już połowę kar więzienia zasądzonych w sprawach X K 562/08 i X K 1679/08 Sądu Rejonowego w Elblągu, a nadto niecelowe jest przetrzymywanie pana Gawrońskiego w zakładzie karnym z powodu wątpliwej merytorycznie kary grzywny, której z powodów niezależnych od niego nie jest on w stanie uiścić (art. 51 kkw).

Jest bowiem rzeczą skandaliczną, aby w Polsce w XXI wieku obywatele byli pozbawiani wolności za krytykę władz publicznych i byli więzieni z powodu długów, spowodowanych przez błędne funkcjonowanie organów państwa, których nie są w stanie uiścić.

------------------------------------------------------------------

Proszę też Wszystkich o dalsze przesyłanie pism o przedterminowe zwolnienie Rafała Gawrońskiego do Sądu Okręgowego w Gdańsku oraz do innych adresatów.

Wzory pism są zamieszczone w tej notce:

Jak pisać w sprawie zwolnienia Rafała Gawrońskiego z więzienia?

Jak do tej pory Rafał Gawroński jest traktowany gorzej niż kryminaliści popełniający przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. W stosunku do nich przepisy kodeksu karnego wykonawczego o wykonywaniu kar, w tym przepisy o przedterminowym zwolnieniu, są honorowane. Jak widać, w Polsce najgroźniejszymi "przestępcami" są osoby, które dopuszczają się krytyki władz. Przypomnę też, że już w dniu 25 kwietnia upływał termin odbycia przez Gawrońskiego  połowy kar zasądzonych na podstawie Art. 212 kk.

Nie pozostawmy Gawrońskiego bez pomocy.

 



 

KOMENTARZE

  • Rozmowa z Gawrońskim z 20 kwietnia 2012 roku
    http://www.youtube.com/watch?v=MTWqIi-8doA

    Jeszcze wtedy Gawroński był przekonany, że wkrótce wyjdzie na wolność.
  • @Rebeliantka 23:18:57
    Bardzo dobrze, że zajęła się Pani tą jedną z wieluset tysięcy spraw wszechogarniającego obecną Polskę bezprawia.
    Jednakże mam do Pani post'u jedną uwagę, cytuję:
    "Na emigracji radził sobie doskonale, dorobił się, w Polsce najpierw nie był w stanie rozeznać się w 'meandrach prawnych' i 'obyczajowych' urzędniczych, a później obronić przed 'błędami' urzędniczymi i wymiaru sprawiedliwości."
    otóż nie tylko reemigrant nie jest w stanie rozeznać się w tych "meandrach", które go dotyczą, gdyż sprawa jest bardzo szeroka, i nie mogą się również w "meandrach" tych rozeznać setki tysięcy innych ludzi żyjących w tym kraju, a którzy są zwykłymi ofiarami urzędniczego bezprawia.
    Dowodów na to, że III RP jest typowym przykładem państwa bezprawia można znaleźć wiele, ale najgó9ośniejsze z nich to np. sprawa Romana Kluski czy też rodziny Olewników.
    Poza tym mam pytanie, czy polski emigrant żyjący za granicą jest taką samą ofiarą "meandrów urzędniczych" w swym nowym miejscu zamieszkania w obcym kraju?
    Otóż, NIE- bo tam obowiązuje prawo, które wszystkich traktuje jednakowo, a więc tak emigranta jak i obywatela danego kraju jak i urzędnika, wzt. wszyscy są wobec tego prawa jednakowo uprzywilejowani bądź zobowiązani go przestrzegać.
    Natomiast problem polskiego bezprawia polega na tym, że funkcjonuje tu kasta uprzywilejowana reprezentowana przez biurokrację i związanych z nią oraz ją reprezentujących polityków, natomiast zwykły przeciętny obywatel w konflikcie z tą kastą traktowany jest jak zwykły pozbawiony praw parias.

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 09:00:28
    Dziękuję za cenne uzupełnienia.

    Zgadzam się z Tobą, że nie tylko reemigranci nie są w stanie rozeznać się w meandrach polskiego systemu prawnego. Polacy, którzy mieszkają tutaj cały czas, też. Tym bardziej, że co innego zapisy kodeksowe, a co innego tzw. "utrwalone orzecznictwo", które jest często na opak z literalną wykładnią zapisów prawa i ich przeciętnym rozumieniem przez zwykłych obywateli. Często wygląda to tak, jakby podstawowe pojęcia były całkiem inaczej rozumiane przez społeczeństwo, a zupełnie inaczej przez prawników.

    W tej sytuacji ławy przysięgłych są w polskim sądownictwie bezwzględnie potrzebne.

    Podkreślałam, że Gawroński jest reemigrantem z tego powodu, że dla człowieka, który przez ponad 20 lat mieszkał w krajach, gdzie prawa obywatelskie nie były - i nadal nie są w większości przypadków - fikcją, konfrontacja z polskim bezprawiem urzędniczym, była jeszcze bardziej szokująca, niż dla "tubylców". My jesteśmy, niestety, na to bezprawie w znacznym stopniu "immunizowani".

    Często już nie oburzamy się i nie reagujemy stanowczo.
  • @Rebeliantka 11:17:02
    "...gdzie prawa obywatelskie nie były- i nadal nie są w wiekszości przypadków- fikcją, konfrontacja z polskim bezprawiem, była bardziej szokująca niż dla 'tubylców' ."- otóż to!, w tym jest istota problemu, że On zobaczył jak funkcjonuje prawdziwa demokracja- a więc i państwo prawa- i nie mógł zrozumieć tego podstawowego problemu, że mimo deklarowanych zmian (tzw. transformacji ustrojowej) w Polsce tak naprawdę po 1989 roku niewiele się zmieniło.
    A więc reasumując: Jego pojecie funkcjonowania instytucji państwowych państwa demokratycznego zderzyło się boleśnie z twardą rzeczywistością zbolszewizowanej Polski.

    Pozdrawiam.
  • ps.
    poza tym tzw. "orzecznictwo" jest raczej drugorzędnym problemem i jest niejako wtórne wobec nierozwiązanego problemu personalnego tych co "orzecznictwo" to tworzą.
    Bolszewizacja prawa i odpowiedni dobór w realizacji jego celów funkcjonariuszy "wymiaru sprawiedliwości" jest problemem zasadniczym polskiego systemu usankcjonowanego bezprawia.

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 12:15:48
    Owszem, problem jest przede wszystkim w kadrach. Ale "orzecznictwo" motywuje na przykład młodych sędziów do łamania prawa, bo mogą oni powoływać się na kuriozalne orzeczenia innych sędziów lub też są być może zmuszani do takiego powoływania się.
  • @AdNovum 12:15:48
    Od kilku lat obserwuję młodych sędziów podczas wydawania orzeczeń i to jest wstrząsające, jak bardzo są oni przesiąknięci stalinowskimi standardami orzeczniczymi. Przecież nie pamiętają osobiście tych czasów, a argumentują dokładnie takimi samymi frazami. Tylko wyroków śmierci nie wydają, bo już prawo na to nie zezwala.

    pozdrawiam serdecznie
  • @Rebeliantka 12:50:10
    "Od kilku lat obserwuję młodych sędziów podczas orzeczeń i to jest wstrząsające, jak bardzo są oni przesiąknięci stalinowskimi standardami orzecznictwa. Przecież nie pamiętają osobiście tych czasów, a argumentują dokładnie takimi samymi frazesami"- zgadzam się, że tak jest jak Pani to tu przedstawiła, oczywiście należało by się wzt. zapytać jaki jest dobór kadr sędziowskich we współczesnej Polsce i z jakich środowisk ludzie ci się wywodzą, bo ten charakterystyczny język, sformułowania i filozofia orzecznictwa na jakie się oni powołują przypisana jest w prostej linii pewnej grupie społecznej na jakiej oparto budowę nowego państwa po 1944 roku.
    A przyczynami tego stanu rzeczy są:
    1. edukacja prawnicza,
    2. literatura fachowa mająca swoje korzenie w PRL-u,
    3. kadry dydaktyczne na wydziałach prawnych,
    4. wspomniane wyżej dziedziczenie postaw,
    5. niska moralność obecnych kadr.
    Nie wiem, czy Pani wie o tym, że prawo i prawodawstwo oraz kadry prawnicze w tym i dydaktyczne były oczkiem w głowie systemu bolszewickiego, a więc trafiać do nich mogli tylko ludzie zaufani i wszechstronnie sprawdzeni, stąd nadreprezentacja w tych kadrach środowisk bezpieczniackich i partyjnych.
    Dlatego też budując ustrój demokratyczny w pierwszym miejscu należało wymienić te kadry, bo one w żaden sposób nie są przygotowane, a ni nie umieją poruszać się w systemie demokratycznym, gdyż nie są samodzielni i jednocześnie konformistycznie nastawieni do własnej kariery. A więc nie poszli wykonywać zawód sędziego, prokuratora czy też adwokata by dobrze i rzetelnie służyć społeczeństwu- do czego te stanowiska obligują- ale dla realizacji własnych partykularnych interesów.

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 13:22:30
    Wiem i zgadzam się w 100%: "prawo i prawodawstwo oraz kadry prawnicze w tym i dydaktyczne były oczkiem w głowie systemu bolszewickiego".

    Jak również z pozostałymi uwagami na temat przyczyn, które konstytuują obecny stan kadr sędziowskich.

    Z jednym małym zastrzeżeniem:

    Podręczniki prawnicze w większości nie są pisane w tym stalinowskim, obrzydliwym języku. I wobec tego mamy do czynienia z jakimś dziwnym, wprowadzającym w błąd, rozziewem, bo gdy się czyta opracowania prof. prof. Grzegorczyka, Tylmana, Marka, Waltosia, itp. to powstaje u czytelnika zupełnie inna - zrozumiała i na ogół akceptowalna - wizja sądu, niż ten, który występuje w rzeczywistości na salach sądowych.
  • @Rebeliantka 14:10:42
    "Podręczniki prawnicze w większości nie są pisane w tym stalinowskim obrzydliwym języku."- zgadzam się, że nie są pisane w większości w tym języku, bo są książkami naukowymi, ale są przesiąknięte duchem- może nie stalinizmu, ale raczej bolszewizmu i tzw. "sprawiedliwości społecznej".
    Ten duch unosi infekując świadomość i mózgi wszystkich tych co prawa się uczą.
    Skąd więc jest ten charakterystyczny język w np. sądach?
    Ano przekazywany jest w trakcie szkoleń, dyskusji, pouczeń i czasami pomocy przy pisaniu orzeczeń przez bardziej doświadczonych prawników młodszym koleżanką i kolegą asesorom.

    Pozdrawiam,

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej