Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

W Wielkopolsce orzekają tak, jakby stan wojenny trwał nadal

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie wierzycie? To dam Wam przykład. Postanowienia: sygn. akt I Nc 614/11 Sądu Rejonowego w Środzie Wlkp. oraz sygn. akt XV Cz 493/12 Sądu Okręgowego w Poznaniu





Sąd Rejonowy w Środzie Wlkp. – wiedza o gospodarce

Skarżąca XY wniosła o zwolnienie z kosztów sądowych, podając, że obecnie nie pracuje, nie posiada żadnych oszczędności, nieruchomości, ani cennych ruchomości, nie posiada stałego miejsca zameldowania i korzysta z pomocy osób trzecich. 

Sąd Rejonowy w Środzie Wlkp. w osobie Prezesa tego Sądu - Przewodniczącego I Wydziału Cywilnego SSR Artura Brzykowskiego oddalił wniosek. Sąd uznał, powołując się na orzeczenie Sądu Najwyższego sygn. II Cz 104/84 z dnia 24 września 1984 r., że skarżąca jest zdolna do podjęcia zatrudnienia, gdyż posiada wykształcenie wyższe i bogate doświadczenie zawodowe, z tego powodu - zatem - pomoc ze strony Skarbu Państwa jej nie przysługuje.

Przywoływane przez Sąd orzeczenie Sądu Najwyższego rozstrzyga, iż: "instytucja zwolnienia od kosztów sądowych stanowi w istocie pomoc państwa dla osób, które z uwagi na ich trudną sytuację materialną nie mogą uiścić tych kosztów (...). Ubiegający się o taką pomoc winien więc w każdym wypadku poczynić oszczędności we własnych wydatkach, do granic zabezpieczenia koniecznych kosztów utrzymania siebie i rodziny. Dopiero gdyby poczynione w ten sposób oszczędności okazały się niewystarczające - może zwrócić się o pomoc państwa".

Orzeczenie SN sygn. II Cz 104/84  zostało wydane w realiach gospodarki nakazowo-rozdzielczej, gwarantującej w zasadzie pełne zatrudnienie, co już od dwudziestu lat w Polsce nie ma miejsca, a zatem trudno uznać, iż może ono stanowić wzorzec dla orzeczeń sądowych w 2012 roku. Naprawdę nie sposób przyjąć, iż osoba będąca od  dłuższego czasu bez pracy i pozbawiona jakiegokolwiek majątku oraz pozostająca na utrzymaniu (w formie rzeczowej, co jasno wyartykułowała) jakichś filantropów, może „czynić oszczędności we własnych wydatkach, do granic zabezpieczenia koniecznych kosztów utrzymania siebie”.

Twierdzenie Sądu, iż to przede wszystkim posiadane przez stronę kompetencje i umiejętności mają być okolicznością umożliwiającą podjęcie pracy, jest całkowicie oderwane od polskich warunków gospodarczych. Sąd w Środzie Wlkp. zdaje się w ogóle nie znać aktualnej sytuacji finansowej państwa, będącego w koincydencji z nią stanu gospodarki, a także sytuacji na rynku zatrudnienia w Polsce, która jest tragiczna. Ocena Sądu, iż w Polsce stanowiska pracy oczekują na osoby o wysokich kwalifikacjach, a one nie pracują z własnej woli, mimo że są zdolne do podjęcia zatrudnienia, jest – oględnie mówiąc – niefachowa, nie spełnia kryteriów niezbędnego doświadczenia życiowego, które winien posiadać Sąd.

Skarżąca w swoim zażaleniu wskazała na tą okoliczność.

Postanowienie Sądu w Środzie Wlkp. oddalające wniosek skarżącej o zwolnienie z kosztów sądowych zostało jednak podtrzymane przez Sąd II instancji.



Sąd Okręgowy w Poznaniu też fantazjuje na temat możliwości zarobkowych strony

Kuriozalne jest, że Sąd Okręgowy w Poznaniu w osobie Przewodniczącej XV Wydziału Cywilno-Odwoławczego też powołał się na orzeczenie z lat 80-tych.

Tym razem przywołano Postanowienie Sądu Najwyższegoz dnia 31 marca 1987 roku w sprawie I Cz 26/87 OSNCP 1988 poz. 103.

Co ciekawe, zrobiono to interpretując orzeczenie Sądu Najwyższego, niezgodnie z jego podstawową intencją.

SN w przywoływanym orzeczeniu postanowił uchylić zaskarżone postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 23 stycznia 1987 r. i wniosek powoda o zwolnienie od kosztów sądowych przekazać Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie do ponownego rozpoznania.

Sąd wprawdzie stwierdził, że: „Jeżeli strona, która mogła liczyć się z obowiązkiem poniesienia kosztów sądowych, bez ważnego powodu nie wykorzystała w całości lub w części swoich możliwości zarobkowych, to przy rozpoznawaniu wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych należy przyjąć, że stan majątkowy i dochody strony są takie, jakie miałaby ona, gdyby w pełni wykorzystała swoje możliwości zarobkowe”, ale jednocześnie uznał, że Sąd I-szej instancji nie wyjaśnił, czy powód miał możliwość uzyskania wyższych zarobków, a jeżeli tak, to z jakich przyczyn tych możliwości nie wykorzystał. SN stwierdził, że w celu wyjaśnienia tych okoliczności trzeba było przede wszystkim wezwać powoda do złożenia odpowiedniego oświadczenia, a jeśli Sąd tego nie zrobił, czyli uniemożliwił  powodowi wykazanie braku możliwości uzyskania wyższych zarobków oraz stanowiło to wyłączną podstawę odmowy zwolnienia od kosztów sądowych, należało postanowić jak w sentencji.

Sąd Okręgowy w Poznaniu „wziął” z orzeczenia SN tylko tyle, co mu „pasowało”. „Nie zauważył”, że żaląca się nie była wzywana do udokumentowania, że nie ma dla niej pracy.

Arbitralnie stwierdził, że skarżąca „ma możliwość uzyskania zatrudnienia i wykonywania pracy zarobkowej”, powołując się wyłącznie na jej wysokie kwalifikacje i bogate doświadczenie zawodowe. Użył bezdowodowych stwierdzeń, że:

 „sytuacja na rynku pracy nie przedstawia się tak źle, aby nie było możliwości znalezienia jakiegokolwiek zatrudnienia”,

„nie sposób przyjąć, aby osoba, która zawiesiła działalność gospodarczą, będąc wykształconą, zdolną do pracy, dojrzałą kobietą, pozostawała wyłącznie na utrzymaniu osób trzecich”.

Nadto Sąd posunął się do dość aroganckich rad o treści: „/skarżąca mogłaby podjąć/ inną pracę, nie wymagającą tak szerokich kwalifikacji i doświadczenia”.

W tym kontekście trzeba koniecznie podkreślić, że skarżąca była wzywana przez Sąd I instancji wyłącznie  do: wskazania swojego wykształcenia i zawodu, udokumentowania ewentualnej niezdolności do pracy lub przeciwwskazań do pracy zarobkowej, podania czy korzysta z pomocy społecznej, oraz podania danych osób udzielających pomocy oraz jej wysokości.

Na pytania te skarżąca odpowiedziała, informując m.in.:, że jest po poważnym leczeniu  choroby nowotworowej, że nie korzysta z pomocy społecznej, gdyż nie posiada stałego zameldowania oraz że jej dobroczyńcy nie życzą sobie ujawniania ich nazwisk, a pomoc otrzymuje w formie rzeczowej.

Sąd nie wezwał jej do udokumentowania stanu rynku pracy w niewielkiej miejscowości, gdzie przebywa, a mimo to w zarówno w orzeczeniu Sądu I-szej, jak i II-giej instancji, głównym powodem odmowy zwolnienia z kosztów jest  domniemany brak w pismach procesowych skarżącej  „konkretnych i przekonywujących okoliczności”, które mogłyby stanowić dowód dla Sądu, że brak możliwości podjęcia pracy jest „realny”.

Analizowane orzeczenia Sądów są przejawem częstego w Polsce przekraczania przez sędziów dopuszczonej prawem granicy dyskrecjonalnej władzy sędziego. Oznaczają wprost woluntarystyczne uniemożliwianie podsądnym dostępu do sądu, gwarantowanego Konstytucją i Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

To karygodne.

Powoływanie się przy tym na Postanowienia Sądu Najwyższego z lat 80-tych wzbudzać musi poczucie zażenowania.
 

 

 

KOMENTARZE

  • ...
    W orzeczeniu SN jest mowa o wydatkach a nie o możliwości podjęcia pracy. Nieadekwatne do sprawy. Zaskarżyć.
  • @korwinista 15:25:35
    Postanowienie jest prawomocne. Nigdzie już go nie można zaskarżąć.
  • Poza tym
    sprawy sądowe z reguły są nieprzewidywalne oraz są terminy przedawnienia zaskarżenia więc zapis o oszczędzaniu na opłaty sądowe i pomocy prawnej są absurdalne.
  • @korwinista 15:28:45
    W tym konkretnym przypadku skarżąca została "wrobiona" w postępowanie sądowe przez Sąd w Środzie Wlkp., który wydał nakaz zapłaty nie będąc właściwy miejscowo, a potem przesłał go pod niewłaściwy adres. Oczywiście, spolegliwi koledzy sędzi średzkiej z Sądu Okręgowego uznali, że pozwana nie została pozbawiona możliwości obrony swoich praw. Teraz pokrzywdzona próbuje wznowić postępowanie, ale też maksymalnie się jej to utrudnia.
  • Rebeliantka co Ty na to?
    Sądowa licencja na zabijanie. "W teorii pieszy ma na pasach pełnie praw, a w praktyce ma tych praw mniej od kury". 1. Magda, 18-letnia dziewczyna, zginęła w grudniowy, mglisty poranek, o siódmej rano. Na przejściu dla pieszych przez szosę S-7 uderzyła w nią Skoda-Fabia, jadąca przez przejście z prędkością ponad 80 kilometrów na godzinę.

    Sad uniewinnił kierowcę Fabii i uznał, że zawiniła dziewczyna, bo wtargnęła na przejście.

    A w uzasadnieniu wyroku sąd napisał tak:

    … Nie można bowiem – w szczególności – wymagać od oskarżonego, by przy każdym przejściu dla pieszych, w warunkach nocnych, zmniejszał on prędkość do takiej, która pozwoli mu zauważyć przeszkodę w światłach prowadzonego pojazdu. To w istocie zatamowałoby ruch drogowy. W niniejszej sprawie oskarżony mógł zatrzymać pojazd, gdyby w momencie zauważenia pieszej prowadził go z prędkością nie większą niż 33,5 km/h. Sąd dostrzega, że do uderzenia w pieszą doszło na oznakowanym przejściu dla pieszych. Nie oznacza to jednak by kierujący miał obowiązek dostosowania prędkości jazdy do widoczności świateł...

    2. Ot, manifest wolności kierowców. Zdaniem sądu kierowca, który widzi znak – uwaga, przejście dla pieszych – nie musi zwalniać, żeby się rozeznać w sytuacji na przejściu. Nie, on nie musi się wcale tym znakiem przejmować. Wręcz przeciwnie – może gnać na oślep, bez zastanowienia, czy na tym przejściu nie ma akurat ludzi. Nie ma to nie ma, a jeśli są, to najwyżej się ich zabije. Kierowca nie będzie przecież zwalniał, bo by tamował ruch drogowy.

    Oto i logiczne wyjaśnienie, dlaczego Polska zajmuje niechlubne pierwsze miejsce w Europie pod względem śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych.

    Zapewne sędzia piszący te słowa złych intencji nie miał, ale to co napisał, to jest sądowa licencja na zabijanie.

    3. Zastanawiam się, po są te pasiaste przejścia dla pieszych, skoro pieszy człowiek ma tam tyle praw co kura – ma spieprzać, a jak nie zdąży, to trudno, sam sobie winien. Tylko gdzie spieprzać, jak samochody jadą jeden za drugim i stać by trzeba godzinami, żeby wpasować się w jakąś lukę. A tu trzeba iść do pracy, do szkoły, trzeba żyć.

    Przy takim orzecznictwie, jak ten cytowany wyrok (a nie jest on odosobniony) urządzanie przejść dla pieszych to w istocie zapędzanie ludzi w śmiertelne pułapki. Wmawia im się, że na pasach są bezpieczni, a tymczasem nic bardziej błędnego. Skoro zdaniem sądu kierowcy mogą na oślep pruć przez pasy, to prują i bezkarnie zabijają.

    4. Kiedyś w Kairze widziałem taką scenę. Stara, zgarbiona Egipcjanka zatrzymała się przy krawędzi kilkupasmowej alei, którą gnały jak oszalałe różne pogięte, pokiereszowane gruchoty. Nie przejdzie – pomyślałem z przerażeniem – zabiją ja, gdy tylko postawi nogę na jezdni. A ta starowina w pewnej chwili jak nie ruszy, jakby silnik rakietowy odpaliła - i przebiegła wśród pędzących aut, przeżyła.

    Tam piesi nie maja żadnych praw, ale przynajmniej nikt ich nie oszukuje, ze jest inaczej. Sytuacja jest jasna – wiesz, ze samochody chcą cię zabić i starasz się przed nimi uciec. Nikt cie, tak jak w Polsce, nie oszukuje ułudą bezpieczeństwa. Zasady są może złe, ale przynajmniej jasne.

    Nasze niby są dobre – pieszy na przejściu pierwszeństwo przed samochodami – ale co z tego, jeśli z drugiej strony sąd mówi – jedź brachu na oślep, śmiało, na szarą piechotę nie zważaj!

    5. Sąd to władza publiczna, a sędziowie nie orzekają incognito, lecz maja imiona i nazwiska. Sprawa jest już po wyroku, a wyroki, jak każde dzieło władzy publicznej, można krytykować.

    A zatem napiszę – sprawa była rozpatrywana przez Sąd Rejonowy w Płońsku, autorem cytowanego fragmentu uzasadnienia wyroku jest pan sędzia Andrzej Szymański, a wyrok został wydany w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.

    PS. Mój Boże, a rolnikowi Tomaszowi Trzeciakowi na którego traktor od tyłu najechało i rozbiło się rozpędzone audi z sześcioma młodymi ludźmi jadącymi na dyskotekę - zarzucili, że lusterko miał krzywe i skazali we Włocławku na dwa i pół roku bezwzględnej odsiadki. Dzieci płaczą, krowy ryczą, a ten nieszczęśnik siedzi.

    Wołodia Wysocki słusznie śpiewał, „szto sprawiedliwosti w mirie niet...” W Polszie toże.

    PS. PS. I tylko jeszcze dodam, że tragedię Magdy i jej rodziców poznałem dzięki programowi „Sprawa dla reportera” w którym ta tragiczna historia zostanie niebawem przedstawiona.


    Janusz Wojciechowski
  • Rebeliantko a to z sieci opinia.
    Tak to już jest w naszym cudownym kraju, że jedyną osobą która nie ponosi odpowiedzialności za kłamstwa przed sądem jest prokurator. To on w akcie oskarżenia może napisać co chce, choćby nie było do tego najmniejszych przesłanek a potem przed sądem to oskarżony musi udowadniać ze nie jest winny. Teoria mówi na ten temat co innego ale prokuratorzy to nie teoretycy tylko praktycy. Czy ktos wie co to jest szara strefa w sądownictwie . Jest to ilośc spraw i czynów odrzucanych przez sądy i żadnemu prokuratorowi włos nie spadł z głowy. Jak słucham na stołówce wypowiedzi młodych prokuratorów którzy oskarżając osoby bez żadnych dowodów mówią między sobą że to sprawa oskarzonego , niech on wykaże że jest niewinny. I co gorsze dodają że im więcej zarzutów to zawsze jest szansa że któryś z tych zarzutów utrzyma się w sądzie. Czas odchodzić na emeryturę bo nie można już patrzeć na to co wyprawiają ci co mają stać na straży prawa. Premie i awanse uzależnione od ilości zarzutów i nie jest ważne ile tych zarzutów utrzyma się w sądzie. Pupil szefa w 6 sprawach 14 oskarżonym przedstawił 364 zarzuty i oczywiście awans i premia 25 tyś zł. W sądzie 11 oskarżonych uniewinniono a pozostałej trójce sąd utrzymał w mocy 7 zarzutów popełnienia przestępstwa. Pytam za co była ta premia i ten awans. Długoletni prokurator który zwrócił uwagę szefowi na naradzie że za to to powinna byc kara a nie nagroda został poproszony o przejscie na emeryturę i była to propozycja nie do odrzucenia jak to mówią. Gorsze jest to że kontrola ministra nie dopatrzyła się w tych praktykach niczego niezgodnego z prawem i to świadczy o tym że ten kraj jest chory a korupcja i kolesiostwo kwitnie w organach które mają o ironio ją zwalczać. Nie boję się powiedzieć, ze kiedyś była mafia pruszkowska ,wołomińska czy inna ale one to przysłowiowy pikuś do mafii w togach. Tworzą sie grupy prokuratorów i sędziów którym zależy na skazywaniu coraz większej ilości osób niekoniecznie winnych ,tworzy się swoistego rodzaju piramida a od tego premie ,awanse i stanowiska kierownicze. jeżeli tak się dzieje we Wrocławiu to to samo jest także w innych miastach. Adwokaci starsi są tym zniesmaczeni ale nie chcą poruszać tego problemu. Słysząc tylko którzy prokuratorzy oskarżają i kto przewodniczy rozprawie sądowej od razu uprzedzają oskarżonego że zostanie skazany ( za co tamci wezmą premie) i aby udowodnić że oskarżony nie jest winny będzie potrzebna apelacja co potwierdza się w ponad 90% spraw. Tylko ilu ludzi stać na apelację.
  • @Kula Lis 62 15:57:28
    Panie pośle! Szkoda biadolić, trzeba po prostu wprowadzic przepis do kodeksu karnego, iż oczywista obraza przepisów prawa jest przestępstwem zagrozonym karą do 5 lat pozbawienia wolności z dozywotnim zakazem wykonywania zawodu sędziego i pokrewnych/prokuratora, komornika, notariusz itd./.Czas z bezkarnością niedorozwiniętych sędziów skończyć bo jest to grupa zawodowa, która rości sobie prawo do nie ponoszenia konsekwencji za swoje zachowania reprezentując RP przy wydawaniu wyroków bo przeciez sędzia wydaje wyrok w imieniu państwa, a państwo udaje, że nic się nie stało bo przeciez trudno o kwalifikacje prawna wtedy kiedy mamy do czynienia z absolutną głupotą.
  • To nie jest stan wojenny,
    jesteśmy już na wojnie.I najgorsze,że wciąż przegrywamy!
  • @Kula Lis 62 16:02:57 i wcześniejsze
    Do Twojej diagnozy - z którą się zgadzam - że sędziowie i prokuratorzy są bezkarni, nawet gdy w najbardziej arogancki sposób łamią prawo procesowe, mogę dodać tylko tyle, że ustawa o ustroju sądów powszechnych bardzo im to ułatwia.

    Art. 107 usp pozwala pociągać sędziów do odpowiedzialności dyscyplinarnej tylko za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa, ale postępowanie takie może zainicjować tylko sędzia - rzecznik dyscyplinarny i to tylko na wniosek ograniczonego kręgu podmiotów z korporacji sędziowskiej. A tu obowiązuje zasada: "kruk krukowi oka nie wykole".

    Z prokuratorami jest jeszcze gorzej.
  • @Autor
    Nie tylko w Wielkopolsce:)
    Orzeczenie II Cz 104/84 z dnia 24 września 1984 r. jest cytowane przez sądy w całej Polsce.
    pzdr:)
  • @t-rex 16:07:48
    Musi wzbudzać zażenowanie, bo orzeczenia te powstawały w warunkach innego ustroju gospodarczego. Z tego powodu większość z nich nie ma po prostu dzisiaj zastosowania.
  • @Bibrus 16:13:29
    Nie jest wykluczone, ze tak jest. Chyba mamy do czynienia z wojną cywilizacyjną.
  • @t-rex 16:15:38
    Sąd postąpił niezgodnie z istniejącym prawem i orzecznictwem. Wywiodłam to. Osoba o której napisałam, nie była w stanie zaoszczędzić na koszty sądowe. Sąd arbitralnie, czyli niezgodnie z prawem procesowym wywiódł, że nie chce ona pracować, biorąc pod uwagę tylko jej wysokie kwalifikacje, a nie stan rynku pracy.
  • @Humpty Dumpty 16:37:44
    Wiem ;)
    pozdrawiam też :)
  • @Kula Lis 62 16:02:57
    Państwo zdało egzamin...
  • @Kula Lis 62 16:02:57
    Dla porównania kary dla funkcjonariuszy z niemieckiego kodeksu karnego:

    Ściganie osób niewinnych
    (1) Kto jako funkcjonariusz publiczny, który powołany jest do udziału w postępowaniu karnym, oprócz postępowania zmierzającego do zarządzenia środka nieograniczającego wolności (§ 11 ust. 1 pkt 8), w sposób umyślny lub świadomy ściga karnie osobę niewinną lub osobę, która zgodnie z prawem nie może być karnie ścigana, lub powoduje tego rodzaju ściganie, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat dziesięciu, a w przypadkach mniejszej wagi – karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu. Zdanie 1 obowiązuje odpowiednio w odniesieniu do funkcjonariusza publicznego, który powołany jest do udziału w postępowaniu zmierzającym do zarządzenia przyjęcia rzeczy do administracyjnego przechowania.

    Obejście prawa
    Sędzia, inny funkcjonariusz publiczny lub sędzia polubowny, który w toku prowadzenia sporu prawnego lub orzekania w takim sporze dopuszcza się obejścia prawa z korzyścią, lub ze szkodą dla jednej ze stron, podlega karze pozbawienia wolności od roku do pięciu lat.

    Poddanie niewinnych osób wykonaniu kary
    (1) Kto jako funkcjonariusz publiczny, który powołany jest do udziału w wykonaniu kary pozbawienia wolności, poprawczego i zabezpieczającego środka ograniczenia wolności lub przyjęcia rzeczy do administracyjnego przechowania, wykonuje tego rodzaju karę, środek lub przyjmuje do przechowania, mimo że zgodnie z obowiązującym prawem kara ta nie może być wykonana, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat dziesięciu, a w przypadkach mniejszej wagi karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu.
    (2) Jeżeli sprawca działa lekkomyślnie, podlega on karze pozbawienia wolności do roku lub karze grzywny.
    (3) Kto, pomijając przypadki określone w ustępie 1, wykonuje jako funkcjonariusz publiczny powołany do udziału w wykonaniu kary lub środka (§ 11 ust. 1 pkt 8), karę lub środek, mimo że zgodnie z obowiązującym prawem kara ta nie może być wykonana, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu. Karze podlega również, kto jako funkcjonariusz publiczny powołany do udziału w wykonaniu
    1. aresztu dla nieletnich,
    2. kary grzywny lub skutku dodatkowego zgodnie z prawem o wykroczeniach porządkowych,
    3. grzywny porządkowej lub aresztu porządkowego, lub
    4. środka dyscyplinarnego, lub środka podjętego przez sąd honorowy, lub zawodowy, wykonuje tego rodzaju następstwo prawne, mimo że zgodnie z obowiązującym prawem nie może być ono wykonane. Próba podlega karze.
  • @KonfederacjaBlogerów 15:28:01
    A rewizja nadzwyczajna już w polskim prawie nie istnieje? Waga tej skandalicznej sprawy uzasadniałaby wniesienie i przyjęcie takowej.

    Pozdrawiam,
  • Takie są konsekwencje
    zachowania ciągłości prawnej i personalnej tzw. wymiaru sprawiedliwości rodem z PRL-u.
    Dlatego też III RP jest w swej istocie tylko i wyłącznie PRL-em bis i niczym innym.
    Aby zbudować nową wartość systemową należy odciąć się od pępowiny bolszewickiej polski, rozliczyć okres zbrodniczego PRL-u i naprawić szkody wyrządzone przez poprzedni ustrój.


    Pozdrawiam.
  • @Kula Lis 62 15:57:28
    Oj! po co się tak unosić zaraz?
    Otóż najprawdopodobniej wyroku ten zapadł w takiej anie innej formie bo były jakieś konotacje personalne sprawcy wypadku z wymiarem sprawiedliwości, policją, służbami, partią rządzącą lub po prostu dał w łapę (odpowiedź proszę wybrać sobie samemu.
    Natomiast rodzina ofiary morderstwa komunikacyjnego nie miała w/w chodów.
    Taka jest "sprawiedliwość" w postbolszewickiej III RP !!!!!!!!!!!!!

    Co jednocześnie nie oznacza, że jak Kula Lis 62 zabije kogokolwiek samochodem na przejściu dla pieszych nie poniesie z tego tytułu konsekwencji prawnych.

    TAK WYGLĄDA TO POSTBOLSZEWICKIE SZAMBO !!!!!!!!!!

    Pozdrawiam.
  • @Rebeliantka 17:20:43
    A może podałabyś przykłady takiego orzecznictwa w BRD?
    Tylko, że nie znajdziesz takich przypadków.
    Nawet uchylenie wyroku będącego jawną obrazą prawa jest tu w BRD niesłychanie rzadkie. W Niemczech mamy do czynienia z w pełni wykształconym społeczeństwie klasowym. Warstwa zawodowa sędziów należy do tych nietykalnych, którzy kontrolują się sami.

    Skarga i wyrok na sędziego ze względu na permanentnie niezgodne z przepisami wyroki nastąpił tylko raz, jak casus Schill znalazł się wielokrotnie w mass mediach.
    Sędzia Barnabas Schill tak długo atakował swoją gildię sędziowską, prowokował poprzez skandaliczne wyroki, kasowane w wyższej instancji, aż na wniosek kilkunastu sędziów oraz izby adwokackiej zrobiono mu proces dyscyplinarny.

    Ten proces pomógł mu zdobyć wśród ludności ponad 20 procent głosów w wyborach i przyczynił się do zmiany rządów w Hamburgu. W wieku 42 lat przeszedł on na pełną emeryturę i po zawrotnej karierze politycznej należy do Jet Setu niemieckiego, jako były sędzia, były senator, aktualny narkoman i psychopata.

    Kokser Schill był wyjątkiem, który potwierdził regułę, że tu w Niemczech nikt nigdy sędziów nie skazuje. Wszystkie grupy społeczne w Niemczech, które brały udział w rozwoju III Rzeszy (des "Dritten Reiches") zostały w ten czy inny sposób uwidocznione, napiętnowane, czy skazane. Jedynym wyjątkiem stanowi do dzisiaj gildia sędziów. Sędziowie, którzy pod koniec wojny w funkcji tzw. sędziów ludowych skazywali na śmierć nawet za jedno złe słowo przeciwko Hitlerowi do dzisiaj nie zostali napiętnowani. Po wojnie wszyscy oni dalej funkcjonowali w aparacie państwowym. Przed bodajże 12 laty był nawet wyrok uniewinniający całą grupę zawodową za działalność w warunkach 3 rzeszy - ze względu na to, że sędziowie ludowi "die Volksrichter" wykonywali ważne wtedy prawo. Nigdy gildia sędziowska nie przeprosiła, czy wyraziła choćby ubolewanie za zbrodnie w ostatnich 2 latach wojny popełnione przez jej nigdy nieskazanych przedstawicieli.

    http://youtu.be/gebMD2Q9puo
  • @Jan Bogatko 18:48:34
    No tak, teoretycznie można się zwrócić do RPO i Prokuratora Generalnego. A na pewno do ETPCz.

    Co do pierwszej możliwości nie wiem jednak, czy w sprawie niezwolnienia z kosztów przysługuje prawo do wniesienia skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Muszę to sprawdzić.

    A tak na marginesie, to skandal opisany w mojej notce, polegający na niezwalnianiu z kosztów sądowych osób uprawnionych, jest zdaje się dość powszechny.
  • @adevo 19:26:27
    No cóż, miałam nadzieję, że niemiecki kodeks karny nie jest w tym zakresie tylko szansą, a jest realną możliwością. Słyszałam, że zagrożenie wysoką karą za przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości działa odstraszająco. Zainspirowałeś mnie do sprawdzenia.

    Dziękuję i pozdrawiam
  • @AdNovum 19:17:06
    Słuszne uwagi.
  • @Rebeliantka 20:27:46
    (komentów nie czytałem)
    Co mnie uderzyło, to że sąd się teraz zabrał za wyrokowanie co by było gdyby. To chyba nowy trynd. Odniosłem wrażenie, że powinien się skupić na tym co jest, a właściwie czego nie ma. Kobita nie ma forsy, to nie ma. A rady sądu co powinna zrobić aby mieć, sąd może sobie wsadzić w majty, albo te rady wysłać w drodze korespondencji prywatnej jak już musi koniecznie pomóc..
  • Narazie przegrałem wszystkie instancje
    (oprócz SN, czekam na wyrok) bo dla sądu nie są ważne fakty tylko ilość świadków. Mam ich mniej.
  • @Torin 21:33:13
    ;)))
  • @korwinista 22:41:36
    Nie trać nadziei. Może trafisz na wnikliwych sędziów w SN. Serdecznie tego życzę.
  • O pietruszce
    Kiedy zaczęła "upadać komuna" (ściślej mówiąc, tak nam się zdawało) pokazywali różne "odwilżowe" kroniki filmowe. W jednej z nich był taki oto obrazek: tzw grupa operacyjna kontroluje jakiś zaimprowizowany bazarek. Jakaś starowinka, nędznie odziana, na postawionej pionowo skrzynce od jabłek ma "towar" - pamiętam, jak dziś - pęczuszek pietruszki. Tyle miała do sprzedania, może mogła sobie pozwolić na luksus kupienia chleba za "utarg" Podeszło do niej trzech umundurowanych bydlaków - ZOMO-wiec, niebieski i wojskowy i zażądali pokazania zezwolenia na handel. Byli wyniośli, butni i nieustępliwi, gdy staruszka płaczliwym głosem pokazywała, co ma do sprzedania, że to tylko ta pietruszka. Wypisali jej jakiś wysoki mandat, nie pamiętam ile to było. Czy w powyższym artykule nie ma analogii? Gdzie jest człowiek?
  • @romunio 23:06:27
    Są analogie. Duża liczba sędziów zachowuje się w stosunku do podsądnych z nieskrywanym poczuciem wyższości. Czasem naprawdę trudno zrozumieć ich emocje.
  • @autor
    Nic nowego pod słońcem..(nihil novi sub sole)
    Tego się dorobiliśmy... sami to wybraliśmy... myśleć nim POSTAWIMY KRZYŻYK...
    Autorce 5*
  • @Rebeliantka 15:46:50
    Sad powinien brać pod uwagę stan faktyczny czyli zatrudnienie, stan rodzinny i majątkowy w chwili konkretnego postępowania.. Sędzia nie może tworzyć swoich teorii na zasadzie co jemu sie wydaje..co by było gdyby.. Ze strony sędziego była to zła wola i nadużycie.

    Obserwujac przez lata stan sądownictwa i prokuratury/ czytaj poziom ludzi z tych instytucji /w Polsce to ludzie ci swiadomie człowieka czynią niewolnikiem, pozbawiając kompletnie praw i jest to działanie celowe.
  • Nazwiska
    Silnie mnie irytuje formułka :"Sąd orzekł", dlatego cieszę się, że padło nazwisko mędrca Artura Brzykowskiego, ale chciałbym wiedzieć, jak nazywa się arcymędrzec, Przewodnicząca XV Wydziału Cywilno-Odwoławczego.
  • uzdrowic sady
    Wysoki sad a moze niski sad nie ma problemow z zatrudnieniem wiec w czym jest problem. Czy czlowiek zdrowy potrafi zrozumiec chorego????? Wysoki sad a moze niski powinien zaliczyc raczka nieboraczka i cala przyjemnosc z nim zwiazana, wtedy inaczej by patrzyl na czlowieka ktory ma problemy. Zawsze istnieje tzw. czynnik ludzki.
  • @222 Legionista 02:44:14
    Za "5" dziękuję.

    A w sprawie wyborów, to mam taką refleksję, że od "właściwego" postawienia krzyżyka podczas wyborów do zmian w sądownictwie daleka jest droga.

    W Poznaniu, na przykład, na czele SA i SO są ludzie ministra Ziobro. Prezesem SA jest SSA Krzysztof Józefowicz, Wiceminister ds. sądownictwa u Ziobry, Prezesem SO jest SSA Henryk Komisarski, Dyrektor Departamentu Sądów Powszechnych w MS za czasów Ziobry.

    I co z tego wynika dla praworządności w Poznaniu? Dokładnie nic.
  • @Eclipse 03:48:08
    Ściśle mówiąc ze strony sędziów i to prominentnych - prezesa Sądu Rejonowego oraz Przewodniczącej Wydziału w Sądzie Okręgowym.

    Zgadzam się, że ci sędziowie pozbawiają wielu podsądnych ich ogólnoludzkich i konstytucyjnych praw. Szczególnie niechętnie traktują przedsiębiorców i byłych przedsiębiorców. W tym jest jakaś celowa polityka.
  • @stawi 08:03:11
    SSO Arleta Lewandowska. Dla ścisłości chcę powiedzieć, że znam też orzeczenia tej sędzi, nie wzbudzające wątpliwości.
  • @YOY 08:55:54
    Tak, punkt widzenia jest mocno uzależniony od tzw. punktu siedzenia. Często mam wrażenie, że sędziowie rzeczywiście mało co wiedzą o realnym świecie
  • @stawi 08:03:11Racja ....Sędzia ARTUR BRZYKOWSKI ...to nazwisko powinno być napisane dużymi literami..
    Tak sie przyjęło w POlskiej prasie .. Enigmatycznie podane ... Sad to sad tamto... Sad to jest tylko szyld, za którym kryją sie konkretnie ludzie łamiący prawo na codzień, niszczacy niejedno życie ludzkie, całe rodziny..
    Jeśli maja odwage łamać prawo i czynią to w imieniu Rzeczpospoitej więc nazwiska powinny byc jawne i sa zobowiazani wziąć na siebie odpowiedzialnosc za swoje decyzje jako funkcjonariusz państwowy opłacany z pieniędzy podatników .

    Maja wybór orzekać zgodnie z prawem albo sprzeniewierzac sie praworządności, obywatel powinien znać ich nazwiska..Jeśli sobie tego nie życzą powinni zmienić swoją profesje i przestać szkodzić..niech sieja pietruszke..
  • @Rebeliantka 14:26:19
    Skandal w białostockim sądzie(i być może nie tylko tam, tak jest w większości sądów, w prokuraturach pewnie to samo? dopisek mój). Zewnętrznym autorom zlecano...projekty orzeczeń i ich uzasadnień. 21,6 tys. złotych wydał Sąd Rejonowy w Białymstoku na umowy dla zewnętrznych ekspertów, którzy mieli opracowywać projekty orzeczeń i ich uzasadnień - wynika z kontroli NIK. Sąd prace zlecał osobom nie związanym z białostockim sądem rejonowym.

    Jak wskazuje “Super Express”, sprawa zleceń z Białegostoku dotarła do Ministerstwa Sprawiedliwości.

    We wtorek na posiedzeniu Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka zachowaniem włodarzy białostockiego sądu oburzenia nie krył wiceszef resortu Grzegorz Wałejko. Mówił posłom m.in. o wynoszeniu akt z sądu przez osoby zewnętrzne

    - czytamy w “SE”.

    Gazeta wskazuje, że posłowie z komisji sprawiedliwości byli zaskoczeni doniesieniami. Poseł Andrzej Jaworski z PiS zaznacza, że skutki tego mogą być poważne:

    Informacja o tym, że projekty orzeczeń sporządzały osoby z zewnątrz, które miały wgląd do akt, może spowodować, że wyroki w tych sprawach zostaną unieważnione.

    Prezes sądu w Białymstoku, Tomasz Kałużny, tłumaczy się, brakami kadrowymi(dopisek mój: za takie kuriozalne tłumaczenie powinien ten osobnik będący sędzią, prezesem i nadzorcą innych pierwszy z pracy wylecieć dyscyplinarnie na zbity pysk i z zawodu na zawsze, ministrze Gowin, pytam co ty na to?):

    Projekty orzeczeń były sporządzane m.in. przez asystentów Sądu Apelacyjnego i Okręgowego w Białymstoku. (...) Jeżeli ktokolwiek przekaże mi informację, że akta sprawy zostały wyniesione, to zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne.

    NIK wezwała prezesa do "zaprzestania zlecania na podstawie umów o dzieło wykonywania zadań należących do obowiązków służbowych pracowników sądu”.

    KL

    Więcej w "Super Expressie".
  • @Kula Lis 62 17:47:58
    Nowa "jakość".
  • @Kula Lis 62 17:47:58
    Z tego wynika, że w sądach a także prokreaturach, prokurwaturach (celowo tak)zasiadają głąby i pustaki, drugiej i trzeciej poubeckiej generacji, pokolenie wtornych, niepiśmiennych analfabetów, nie potrafiących samodzielnie myśleć, sklecać zdania, wysławiać się z powodu zbyt małego zasobu słów co wiąże się brakiem czytania książek. Brawo uczelnie produkujące głąbów, wtórnych analfabetów, także w togach z krowimi łańcuchami na szyjach pod pustym aroganckim za to i bardzo często po prochach i gorzale łbem..
  • @Rebeliantka 14:26:19
    Jeżeli sędzia ARLETA LEWANDOWSKA raz osadza dobrze a w innym przypadku złe decyzje ja cechują to niech sie POduczy.. Sędzia nie ma prawa wydawać decyzji, ktore szkodzą.. Może czyni tak pod czyimś wpływem, co dyskwalifikuje ja jako niezawisła sędzie... Bo w tym przypadku to zdaje sie była praca zesPOlowa..

    Piszmy nazwiska trafnych sędziów dużymi literami, wreszcie zasługują na takie wyróżnienie, do którego sami z własnej woli sie przyczynili, czyli na ich własne życzenie..
  • @Eclipse 21:49:45
    Przytaczane przeze mnie orzeczenie sędzi Lewandowskiej jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe.
  • @Rebeliantka 23:04:43. Ach cóż sie nie robi dla szefa?....
    Pamiętasz rebeliantko, jaki dokument Ci poslalam, w którym stoi jak byk ze sędziowie z Sadu Okręgowego w Bielsku - Białej podpisują sie pod oswiadczeniami własnym nazwiskiem, ze nie znaja stron, kiedy strona pozwana był ich szef, czyli Prezes Sadu Okręgowego w Bielsku-Białej. Nie znaja swego szefa i już..pewnie nigdy go nie widzieli, żadnych kontaktów tez nie mieli..bzdura kto w to uwierzy?


    O takich oświadczeniach wszystkich sędziów z SO w B-B poinformował
    powoda Sad Apelacyjny w składzie:

    Przewodniczący:SSA EDWARD PRZESLANSKI (spr)
    SA. IWONA WILK
    SO del. TOMASZ PIDZIK


    Sygn akt I AC 11/03 postanowienie z dnia 29.05.2003
    Na podstawie oświadczeń wszystkich sędziów z SO w Bielsku -Białej w/w skład sędziów oddalił wniosek powoda o przeniesienie postępowania do innego sadu, inaczej wyłączenia wszystkich sędziów, ponieważ każdy sędzia w tym sadzie podlega bezposrednio służbowo stronie pozwanej czyli swemu szefowi, prezesowi Sadu Okręgowego w Bielsku-Białej..
    Występuje otwarty konflikt interesów oraz i sprzeniewierzenie bezstronnosci i niezawislosci sędziów nie podlega to dyskusji.

    Sprawa o odszkodowanie toczyła sie wiec w sadzie pozwanego, prezesa Sadu Okręgowego w Bielsku-Białej i strona pozwana miała swoich ludzi do orzekania:

    1. Sędzia zawisła AGNIESZKA KALUZA
    2. Sędzia zawisła MARTA GARAPICH

    Szanse powoda mimo dowodów przeciwko funkcjonariuszom z prawniczego środowiska były przesadzone. Dwa razy poszkodowany powod przegrał i proszę zwrócić uwagę ile osób chronilo oszustow z prawniczego środowiska..Jaka machina została uruchomiona w imię fałszywie POjetej solidarnosci zawodowej.

    Sędzia del TOMASZ PIDZIK SO jest na pewno z Sadu Okręgowego w Bielsku -Białej ... Ciekawi mni, czy tez POdpisal oświadczenie, ze nie zna stron w sprawie, czyli swego szefa, ktoremu podlega bezposrednio służbowo? Może mi Pan sędzio PIDZIK odpowie tak szczerze..

    Nie dość, ze poszkodowany został okradziony przy wybitnej pomocy funkcjonariuszy z prawniczego środowiska to został oszukany ponownie bo wyludzono od niego wysokie koszta sądowe, by prowadzić sprawę z góry skazana na niepowodzenie..
    To tyle odnośnie kosztów sądowych...
    Tak ze czy to WIelkopolska, Małopolska czy inny rejon,zewszad dochodzą bulwersujące wieści...

    Czas na zmiany..


    a jeszcze jedno, nazwisko sędziego EDWARDA PRZESLANSKIEGO z Sadu Apelacyjnego w Katowicach widziałam na tablicy hanby na pikiecie
    przed Sądem Najwyższym w Warszawie pod nr 22 i sygn akt osoby poszkodowanej .
    To ja dorzucam w/w sygn akt I ACo 11/03 jako potwierdzenie zasadności umieszczonego pod nr 22 sędziego EDWARDA PRZESLANSKIEGO na liście hanby..
  • @Eclipse 17:12:38
    Wyłączanie sędziego, to prawie że całkiem martwy przepis w kpc. Rażące i świadome naruszenia procedury, to - zgodnie z orzecznictwem sądów apelacyjnych - nie jest podstawa do oceny, że sędzia jest stronniczy.
  • @Rebeliantka o tak żeby mataczyc to i przepis sie usmierci, tylko tyle POtrafia..
    Wystarczy przeczytać uważnie mój komentarz...do cywilizacji daleko, ciagle mentalnie w komunie skąd sie wywodzą, mataczyc do granic absurdu i nie przyznać racji poszkodowanemu, za wszelka cenę kryc oszustow ze swojego środowiska....

    Czas na zmiany bo Polacy zginą...
  • @Eclipse 14:40:46
    Romantyczna dusza z Pana:)))


    Pozdrawiam:)
  • @Rebeliantka 14:26:19
    Czyli, że ta sedziwka sądzi tak jak ma humor lub jej hormony POzwalają???

    Pozdrawiam:)
  • @Rebeliantka 14:28:51
    Niech mało wiedzą, to ich sprawa, bo od oceny prawidłowej pracy sędziów powinny być kompetentne i niezależne instytucje, które powinny opiniować pracę sędziów w każdym przypadku gdy pojawiają się wątpliwości o ich bezstronności lub braku odpowiedniego profesjonalizmu.
    Sędziowie powinni być po prostu za brak odpowiedniej postawy wywalani na pysk z wilczym biletem na stanowiskach państwowych.

    Pozdrawiam.
  • @Kula Lis 62 17:47:58
    Żadna nowość, gdyż w każdym sądzie i prokuraturze mają gotowe formularze w komputerach, których nawet z lenistwa nie chce się im zmieniać i poprawiać co powoduje czasami bardzo dziwne i śmieszne sytuacje gdy np. zamiast pani piszą pan. Albo treść uzasadnienia bądź orzeczenia nijak się ma do meritum danej sprawy.

    Pozdrawiam.
  • @Rebeliantka 19:48:31
    Wyłączają sędziów, ale w zupełnie innych i ekskluzywnych sytuacjach gdy stroną jest ważny dygnitarz, a sędzia prowadzący sprawę okazuje, że może wydać wyrok nie POmyśli.

    Pozdrawiam:)
  • @Eclipse 23:18:26
    Czas najwyższy na opcję "O"> bo ta scena polityczna NIC NAM- POZA ZŁUDZENIAMI- NIE OFERUJE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 10:14:33
    Dzięki za uzupełniające komentarze.

    Rzeczywiście , tragedią jest to, że obecny ustrój sądownictwa czyni sędziów całkowicie nieodpowiedzialnymi przed społeczeństwem.

    To korporacja, która się "rozlicza" tylko przed sobą, na ogół tylko z tego, czy sędziowie wzajemnie nie wchodzą sobie "w drogę".

    Ps. Eclipse, to kobieta ;)
  • Ciekawostka
    NIK skontrolował Prezesa Sądu w Środzie, sędziego Brzykowskiego.

    Lista uchybień jest całkiem pokaźna:
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=6&ved=0CFgQFjAF&url=http%3A%2F%2Fwww.nik.gov.pl%2Fkontrole%2Fwyniki-kontroli-nik%2Fpobierz%2Clpo~p_12_086_201206121135131339493713~id0~01%2Ctyp%2Ckj.pdf&ei=Y97uT4bTJoLftAbL5JyPDw&usg=AFQjCNEi7n0NIXbcQTrt-tlBze2yWgDrIw&sig2=lBZCq0t5_jEwYNPT5yWDww

    Może sędzia powinien stracić dodatkową fuchę?
  • @Rebeliantka 11:59:28
    Zgadza się !!!!
    Ale poza tym musi nastąpić bardzo precyzyjna lustracja dokonań tych sędziów za okres ostatnich 22 lat oraz w szczególnie istotnych przypadkach za okres pierwszej komuny.

    Pozdrawiam.

    ps w takim razie Panią Eclipse bardzo przepraszam, że wziąłem Ją nieopacznie za pana:)))
  • @AdNovum 13:52:13
    //Ale poza tym musi nastąpić bardzo precyzyjna lustracja dokonań tych sędziów za okres ostatnich 22 lat oraz w szczególnie istotnych przypadkach za okres pierwszej komuny//

    Jestem za!!!
  • Rebeliantka & ALL ...
    niezalezna.pl/30515-rodziny-chca-odsuniecia-prokuratora-seja

    Czyli kto osadza ...

    Ruscy uznali, ze nalezy sprawdzac polskiego pilota mjr Arkadiusza Protasiuka do trzeciego POkolenia.
    Natomiast Polacy nie maja zadnego pojecia komu powierzaja do rozstrzygniecia swoja zyciowe sprawy.
    A wyglada to tak jak w tym konkretnym przypadku ponizej

    Prokurator JAROSLAW SEJ zajmuje sie m.in. kontaktami z Komitetem Sledczym Federacji Rosyjskiej. Jego tatus plk JERZY SEJ byl szkolony przez GRU a potem po 1990 r byl z WSI.. Rodzinnych teamow jest pelno
    w kazdej instytucji w Polsce.. Czyli wszechobecna agentura.

    Rodziny ofiar smolenskich sa
    oburzone. Reszta w linku powyzej.

    AdNovum, brak mi romantyzmu, kiedy moi rodacy sa niszczeni przez bezczelnych prymitywnych ignorantow. Mam tez przykre doswiadczenia ze z ta sfora, wiec inne odczucia mna targaja...
    Pozdrawiam jednak z duza doza romantyzmu..
  • @AdNovum 10:14:33
    Racja
    Zaorac, wyrwac chwasty I zaczac do nowa..nie ma innej opcji..

    Ciekawi mnie czy po kontroli NIKu sedzia BRZYKOWSKI POleci w dol czy w gore?
  • @Eclipse 15:46:59
    Dobre pytanie. Pewnie jednak w górę ;)
  • @Rebeliantka 17:47:01. POdbija ARTURA BRZYKOWSKIEGO w gore
    A haki zrobia swoja zawsze go bedzie mozna zahaczyc bolesnie I sciagnac w dol...

    Miejmy go na WATCH LIST...
  • @Eclipse 18:00:44
    //haki//

    Niektórym bycie sędzią musi bardzo ciążyć. Są straszliwymi ponurakami. To nie ma nic wspólnego z niezbędnymi w zachowaniu sędziego powagą i dostojeństwem. To jest po prostu smutek i pesymizm.
  • @Rebeliantka 20:43:11
    Trzeba pamietac ze kazdy przede wszystkim jest najpierw czlowiekiem a
    ludzie jak wiadomo maja rozne przywary, rozne nawyki i rozne wychowanie. Moga byc wredni, chamscy, zlosliwi nieprzystepni, ale sa tez mili, uprzejmi, pomocni, uczynni.Tak roznie uksztaltowane osoby sa pozniej sedziami, prokuratorami czy kasjerami w sklepie I tylko prosic przeznaczenie, by w zyciu miec do czynienia z ludzmi,ktorzy zasluguja na miano ludzki.. Mam awersje do ponurakow,bo tworza mur nie do przebycia. Czlowiek szczesliwy I zadowolony ze swego zycia nie jest ponurakiem..
  • @Eclipse 15:46:59
    Oby tylko Polacy zrozumieli wreszcie, że bez gruntownej przebudowy państwa z opcją zerową w niektórych newralgicznych resortach, nie uda się tu nigdy nic dobrego osiągnąć, tak w wymiarze osobistym każdego uczciwego członka polskiej społeczności, jak i w wymiarze państwowym.

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 09:48:35. Za duzo jest w POlsce homosovieticusow ..
    Szczegolnie w sadach, prokuraturze, stara kadra na uczelniach, czyli praktycznie wszedzie..tyle lat uplynelo od 1989 r I jest coraz gorzej typowy dla totalitaryzmu zamordyzm.

    Mentalnie ciagle w ponurych dla Polski czasach no a innych wzorcow cywilizowanych pojac nie sa w stanie. Jesli sami od siebie nie pozbeda sie starych nawykow to rzeczywiscie bedzie ciezko ich przekonac, ze pograzaja rowniez i siebie.

    Zaorac, chwasty wyrwac I zaczac od nowa ..nie mozna sie poddac mimo wszystko.
  • Komunikat Konfederacji Blogerów
    http://konfederacjablogerow.nowyekran.pl/post/67229,grupa-pomocy-ofiarom-bledow-sadowych

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej