Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Spóźniona relacja z obchodów rocznic sierpniowych, czyli o Walentynowicz, stoczni w upadłości i mediach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W dniach 31 sierpnia-2 września odbywały się Gdańsku obchody 32. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i 30. rocznicy powstania „Solidarności Walczącej”. Wyklaskiwano Lityńskiego, a aplauz otrzymał Kazimierz Świtoń.



Szczegółowe sprawozdanie z obchodów zamieścili m.in. Tomasz Sokolewicz i Roman Zaleski. Polecam ich notki:  „30 Rocznica Powstania Solidarności Walczącej” i „30 lecie Solidarności Walczącej, 32 lata od podpisania Porozumień Sierpniowych”.

Kluczowym elementem Jubileuszu była 2-dniowa (1-2 września) Konferencja Organizacji Opozycyjnych i Podziemnych, zatytułowana „Drogi do Niepodległości” - odbywająca się w Sali Konferencyjnej Zarządu Portu Gdynia.

Nie wzbudzały entuzjazmu wystąpienia Jana Lityńskiego (ostro wyklaskiwano go), Benedykta Czumy czy Aleksandra Halla, za to z prawdziwym zainteresowaniem wysłuchiwano i ciepło przyjmowano referaty o: „Solidarności Walczącej” i innych organizacjach, radykalnie mniej „obecnych” w dorobku publikacyjnym IPN, jak np.: OKOR, KPN, FMW, PPN i inne.

Z aplauzem przyjęto wystąpienie Kazimierza Świtonia, który jako jeden z nielicznych mówców nie podporządkował się organizatorom i nie ograniczył się do wspomnień, ale ostro skrytykował przeobrażenia w Polsce po 89 roku. K. Świtoń ponadto - wespół z  Haliną Spasowską (wrocławską działaczką opozycyjną  w latach 70-80 - SKS, uczestniczką strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 80) i Wincentym Komanem (Prezesem Stowarzyszenia Akcjonariuszy i Obrońców Stoczni Gdańskiej "ARKA") - zaproponowali niezwykle ważką Uchwałę, podpisaną przez wielu uczestników Konferencji.

Poniżej zamieszczam te dokumenty.


Wystąpienie Kazimierza Świtonia



Uchwała zaproponowana przez Świtonia, Spasowską i Komana

Pierwsza strona uchwały z pierwszymi podpisami osób ją popierających


W kolejnych notkach pokażę dokumenty, które przywołano w powyższej Uchwale.

 



Z Haliną Spasowską (z lewej) na tle Stoczni Gdańskiej w upadłości

/zdjęcie: W. Koman/

KOMENTARZE

  • O Halinie Spasowskiej
    Halina Spasowska, to blogerka NE - Halszka.

    Radio Wnet podaje taki krótki jej biogram:

    Halina Spasowska

    Republikanin

    Wrocław. Opozycja demokratyczna 70. 80. - SKS. Uczestnik strajku na Stoczni Gdańskiej w sierpniu 80. Porozumienie Centrum. Stowarzyszenie Solidarność Walcząca. Wrocławski Komitet Poparcia J. Kaczyńskiego; Wrocławski Komitet Patriotyczny; KNP. Wykształcenie: filologia polska, filozofia.
  • Czy wiecie, że Stocznia Gdańska SA nadal istnieje?
    Oto Postanowienie z 16 stycznia br.

    http://www.stoczniagdanska.info/images/stories/o_nas/Postanowienie_kurator_16_01_2012.PDF
  • Zdrada
    17 sierpnia 1980 roku rozpoczął się strajk solidarnych z zakładami pracy Wybrzeża, które poparły strajk na Stoczni Gdańskiej rozpoczęty 14 sierpnia 1980 roku w obronie Anny Walentynowicz, wyrzuconej z pracy za upominanie się o prawa stoczniowców. Ten postulat został poszerzony o przywrócenie do pracy Lecha Wałęsy i żądania podwyżki płac. Po zrealizowaniu tych postulatów przez dyrektora Stoczni Gdańskiej, Wałęsa rozwiązał strajk, mimo, że przyłączyły się już inne zakłady Wybrzeża, solidarne ze Stocznią. Zamknięcie strajku skazywało strajkujących w innych zakładach na represje, dlatego na rozpaczliwy apel Alinki Pieńkowskiej, Anny Walentynowicz i innych kilku osób - strajk został ponownie wzbudzony. Organizacja mszy świętej, o którą stoczył walkę Tadeusz Szczudłowski i Anna Walentynowicz z władzami województwa i PZPR na Wybrzeżu, oraz z hierarchią Kościoła w Gdańsku, pozwoliła rozpocząć strajk solidarnościowy najpierw z zakładami pracy Wybrzeża, 17 sierpnia 1980 roku, który szybko się rozprzestrzeniał, jak płomień który ogarnął całą Polskę. Ta właśnie data jest godna świętowania.

    31 sierpnia 1980 roku podpisano porozumienie, które oparto o zgniły polityczny kompromis i zdradę walczących o niepodległą Polskę strajkujących robotników i milionów Polaków wspierających ich w nadziei na wolną Polskę od znienawidzonego komunizmu, od Sowietów, od kłamstwa, od "kierowniczej roli partii", od bratnich sojuszy militarnych w getcie obozu komunistycznego, od niewoli politycznej. Ta data nie jest godna świętowania, gdyż upamiętnia zaprzaństwo elity strajkowej, kierowanej przez służby reżimu komunistycznego, upamiętnia haniebną zdradę Narodu i zmarnowanie wysiłku Polaków, którzy bohatersko, mądrze i rozważnie wzniecili ogień powstania narodowego w Polsce. 31 sierpnia 1980 roku to data klęski, a nie zwycięstwa. Polacy już wtedy zostali oszukani. Na szczęście nie przejęli się specjalnie Porozumieniami sierpniowymi i nadal kontynuowali powstanie narodowe, po sierpniu 1980 roku. Tego nie było w scenariuszu. Władza, czyli partia komunistyczna uznała, że trzeba wprowadzić stan wojenny 13 grudnia 1981 roku i zgnieść ten zryw narodowy Polaków.

    31 sierpnia 1981 roku to data zdrady, a nie zwycięstwa.
  • Stocznia Gdańska
    Stocznię Gdańską można jeszcze odzyskać i uratować, mimo daleko posuniętego procesu rozkradania jej majątku i uwłaszczenia się na nim "samych swoich".
  • @Halszka 22:11:22, 22:21:06
    Pani Halino, piękne podziękowanie za cenne uzupełnienia.

    Bardzo proszę, aby wracać do tych konkluzji jak najczęściej, bo pozostają one jednak nadal - mimo upływu ponad 30 lat - nieoczywistymi dla opinii publicznej.
  • Jeszcze Polska nie zginęła.
    Spotkanie rocznicowe w Gdańsku, na Westerplatte i w Gdyni miało być, w zamyśle organizatorów, jeszcze jedną imprezą "na pamiątkę i ku czci", jakich w Polsce odbywa się bez liku. Przyjechało około 1000 osób z całego kraju. Nie byli to jednak całkiem ulizani uczestnicy, o jakich marzy każdy organizator, któremu dostają się jakieś pieniądze od sponsora wraz z zapotrzebowaniem politycznym.

    Środowisko SW okazało się jednak niezbyt układne i postanowiło wykorzystać spotkanie do podjęcia inicjatyw walki o niepodległą Polskę. To nie podobało się organizatorom. W oficjalnych wystąpieniach nie padło ani raz wolność, niepodległość. Było wiele izmów: od solidaryzmu po demokrację, wolność, równość, braterstwo, sprawiedliwość, itp - ale nie było niepodległej Polski.

    Szczególnie jasnym narodowym światłem zapłonął w swym wystąpieniu Kazimierz Świtoń (z Katowic), oficjalny panelista, ale szczególną odwagą i bezkompromisowością wykazała się Krystyna Sobierajska (z Lubinia), która nie pozwoliła sobie odebrać mikrofonu Andrzejowi Kołodziejowi, przerażonemu z powodu narodowych problemów, które stawiała w swej wypowiedzi Pani Krystyna. Nawoływała do oddolnego zorganizowania się Polaków w obronie tożsamości narodowej i narodowych polskich interesów. To wezwanie znalazło znaczący rezonans.

    Z kręgu oddziaływania na uczestników Kazimierza Świtonia wypłynęła inicjatywa bliska środowiskom patriotów z Wybrzeża, których reprezentuje Wincenty Koman, reżyser, prezes stowarzyszenia obrońców Stoczni Gdańskiej, dzielny, nieugięty człowiek, świadomie i racjonalnie broniący Polskiej Racji Stanu.

    Inicjatyw dla Polski było więcej. Ten zaczyn także przyniesie chleb.

    Jeszcze Polska nie zginęła.
  • veni, vini, vici
    Jeszcze jednym zaskoczeniem, jakiego doznałam, była rozmowa z Piotrem Dudą, szefem "Solidarności". Rozmawialiśmy z nim ja i Wincenty Koman, o postulatach i projekcie uchwały zjazdu, które zamieściła na tym blogu Rebeliantka. Jakież było moje zaskoczenie, że Piotr Duda słucha, słyszy i rozumie co się do niego mówi. Niebywałe. Dawno już czegoś takiego nie doświadczyłam w rozmowach z "politykami". Jest nadzieja.
  • @Halszka 23:28:19, 23:40:13
    Jeszcze raz za podziękowanie za kolejne cenne, jednoznaczne uzupełnienia.

    pozdrawiam serdecznie
  • Wywiad z Haliną Spasowską
    Zamieszczam link, bo wywiad wprost wiąże się z tematyką notki

    http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2481
  • Co oni chcą od tego Lityńskiego ???
    Tytuł komentarza dotyczy pewnej części tam obecnych ludzi.
    A może akurat ci nie klaskali ?

    Przecież to bohater:
    Jan Lityński został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego:

    21 września 2006 Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
    28 kwietnia 2008 – Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą tego Orderu
  • @Naes 01:50:03
    No cóż. Jak widzisz, opinia publiczna ma własne kryteria oceny, niekonieczne zgodne z kryteriami przyznawania odznaczeń. I Bogu dzięki, że tak jest.
  • @Rebeliantka 08:00:02
    Niektórzy jeszcze się nie obudzili i wierzą w kolejnych Bolków.

    Lityński i Hall winni być wyproszeni z obchodów ( które zresztą były pod kontrolą władzy, jak zwykle).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej