Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Tysiące ludzi zniszczonych przez system prawny w Polsce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wywiad tygodnia w „Warszawskiej Gazecie” Nr 43, 26 października - 1 listopada 2012 r. Z Krystyną Górzyńską, blogerką „Rebeliantką”, o systemie prawnym w Polsce rozmawiała Aldona Zaorska



Najoszczędniejsze szacunki mówią o 100 tys. pomyłek sądowych rocznie.

Tysiące ludzi zniszczonych przez system prawny w Polsce

Z Krystyną Górzyńską, blogerką „Rebeliantką”, o systemie prawnym w Polsce rozmawiała Aldona Zaorska

Konstrukcja ustawy o ustroju sądów powszechnych czyni pociąganie sędziów do odpowiedzialności dyscyplinarnej po prostu fikcją. Jeżeli już się pociąga sędziów czy prokuratorów do odpowiedzialności, to są to wykroczenia typu jazda po pijanemu czy orzekanie w sprawie kochanki, a nie odpowiedzialność za wydawanie złych orzeczeń, niezgodnych z przepisami prawa, przez które zniszczyli ludziom całe życie. To jest po prostu jedna wielka patologia, wobec której obywatele są bezradni.


W Internecie można zobaczyć i przeczytać wiele relacji sporządzanych przez Panią z procesów sądowych. Tropi Pani i pokazuje przykłady, można powiedzieć – sądowego łamania prawa. Co sprawiło, że podjęła Pani tę tematykę?

Doświadczenia mojej rodziny, będącej ofiarą takich sądowych patologii. Zaczęło się dziesięć lat temu od mojego brata i ataku na niego z powodu biznesowej działalności, którą z powodzeniem prowadził. Była to działalność polegająca na wprowadzaniu w życie nowych standardów sanitarnych w obiektach użyteczności publicznej typu szpitale, hotele poprzez urządzenia spełniające nowe europejskie normy. Mój brat miał bardzo wielu klientów, także spośród przedsiębiorstw składających zamówienia publiczne, projektował linie gastronomiczne i pralnicze dla dużych podmiotów, a że miał konkurencyjne ceny i świetną jakość, wygrywał przetargi i odnosił coraz więcej sukcesów. Dość powiedzieć, że jednym z jego klientów była nawet nasza armia. Oczywiście taka działalność, gdy w grę wchodzą zamówienia publiczne, wymaga, a przynajmniej powinna, spełniać wszystkie wymogi transparentności. I mój brat je spełniał. Nie wiedział jednak, że wszedł w obszar działalności zastrzeżonej dla niektórych.

I co się stało?

Kiedy stał się groźnym konkurentem dla już istniejących firm, postanowiły one się go pozbyć. Zaczęło się od policji i prokuratury oraz powiązań natury towarzyskiej. Jak się okazało jednym ze wspólników firmy, w której mój brat pracował wcześniej, zanim założył własną działalność, była osoba powiązana z miejscowymi prokuratorami. Kiedy zaczął wygrywać z dotychczasowymi liderami na rynku, zaczęły się różne dziwne sytuacje. Przy czym słowo „dziwne” jest tu niezwykle łagodne, bo przecież nie było zbiegiem okoliczności, że mój brat został brutalnie pobity pod jedną z restauracji, którą wyposażał. Potem próbowano go wrobić w jakieś niezapłacone zobowiązania finansowe. Oczywiście nic takiego nie miało miejsca, ale lata całe trwało zanim zostało to wyjaśnione. Doszło do tego, że w międzyczasie w domu mego brata pojawił się komornik, który przystąpił do egzekucji, chociaż nie istniał ku temu żaden prawdziwy tytuł egzekucyjny. Komornik oraz chroniący go prokurator i sędzia  kłamali, że czuli się przez mojego brata „zagrożeni”, więc został on aresztowany. Postępowanie przeciwko niemu umorzono i nawet zapłacono mu za to odszkodowanie, ale przecież to nie zmienia faktu, że do więzienia trafił niewinny człowiek.

Co było dalej?

Ponieważ te wszystkie prowokacje i działania były nieskuteczne, brata postanowiono zniszczyć w inny sposób – spreparowano wobec mego brata kuriozalną historię wyłudzenia kredytu. Mój brat, który wówczas zarabiał miesięcznie ok. 6 tys. złotych miał razem z żoną wyłudzić 3 tys. zł kredytu na zakup komputera. Całe oszustwo miało polegać na tym, że zamiast owych 3 tys. kredytu bezgotówkowego na zakup nowego komputera, którą to umowę podpisywała jego żona, mieli chcieć modernizacji starego - po prostu mieli nie dokonać zakupu za kwotę kredytu, tylko ulepszyć stary sprzęt, dzięki czemu w porozumieniu z wykonawcami owej modernizacji mieli zarobić… kilkaset złotych. Niewiarygodna, zmyślona historia, której wyjaśnienie zajęło naszej rodzinie dokładnie 11 lat. To mój brat i bratowa zostali oszukani – dostawca komputera nie tylko go nie dostarczył i przywłaszczył sobie kredyt, ale kiedy mój brat powiadomił o tym oszustwie, sam został oskarżony. Może dlatego, że ten oszust był powiązany z prokuratorem okręgowym w Poznaniu w ten sposób, że był przyjacielem brata prokuratora okręgowego. Prokuratura przegrała tę sprawę w 2010 roku, przy czym na jaw wyszła kuriozalność aktu oskarżenia. Ale zanim ten wyrok zapadł, mojego brata przez cztery lata ścigano listem gończym.  Zniszczono bratu firmę, zniszczono rodzinę (żona wystąpiła o rozwód). Dziś, pomimo rozpaczliwej walki mojego brata, pomimo występowania przez niego do wszystkich możliwych organów sprawiedliwości, łącznie z trzema kolejnymi ministrami, nie ma nic.

Czyli do przyjrzenia się funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości w Polsce zmusiło Panią życie… Przekonała się Pani wówczas, że…

…że historia mojego brata jak w soczewce skupia wszystkie wady wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Niestety, poznałam wszystkie wady tego systemu, który nie pozwala na wyjaśnienie prostych spraw, a który dzięki swym rozlicznym defektom sprawia, że niewinni ludzie mają niszczone całe życie. Dla mnie najgorsze jest to, że ludziom, którzy w różny sposób tkwią w tym systemie - sędziom, prokuratorom, komornikom, policji, nawet jeśli w najbardziej bezczelny sposób łamią prawo, nie można postawić żadnych zarzutów, nie można ich pociągnąć do żadnej odpowiedzialności. Poznałam mnóstwo pokrzywdzonych ludzi i poruszona zarówno niesprawiedliwością jaka spotkała mego brata, jak i ich tragediami zaczęłam o nich pisać jako bloger a od dwóch lat także jako dziennikarz obywatelski, jeździć na rozprawy, przyglądać się, jak one wyglądają, jak nierówno są na nich traktowane strony. Pozyskałam dużą wiedzę, której prawdę mówiąc wolałabym nie pozyskać. Na jej podstawie mogę powiedzieć - w Polsce tkwimy w jakieś paranoi, ale na pewno nie w systemie prawnym.

Jeśli tak, to gdzie jest jej źródło?

W systemie stalinowskim. Ten system się nie skończył. Ma swoich ludzi, w osobach, które nie zdążyły jeszcze przejść na emeryturę albo w ich następcach - sędziach, prokuratorach, komornikach i innych funkcjonariuszach, których ci jeszcze stalinowscy przedstawiciele wymiaru „sprawiedliwości” (celowo w cudzysłowie) sobie wychowali. Oni też w tym systemie działają, tkwią powiązani rodzinnie i towarzysko i nie potrafią pracować inaczej nich ich stalinowcy mentorzy. Ten system, tak samo jak w czasach komunistycznych, jest skierowany przeciwko obywatelom i zasadza się na kompletnym braku szacunku dla praw obywatelskich, przysługujących przecież każdemu.

W Polsce nie ma praw obywatelskich?

Nie ma. Prawa obywatelskie to tylko takie „kwiatki do kożucha”. Nic więcej. Są zapisane w przepisach prawa, ale ich egzekucja jest bardzo trudna, coraz częściej albo niemożliwa albo wręcz się cofa, a wprowadzane są przepisy wręcz je ograniczające, czego smutnym przykładem jest nowelizacja ustawy o zgromadzeniach publicznych.

Ta patologiczna sytuacja w wymiarze sprawiedliwości to Pani zdaniem wina starego układu, mentalności ludzi, którzy go tworzą, czy raczej systemu prawnego, który stwarza możliwości różnych nadużyć, instrumentów prawnych, które dostali do ręki?

Moim zdaniem to kwestia trzech obszarów. Pierwszy to kadry, które albo jeszcze nie odeszły - ludzie którzy sądzili w stanie wojennym nie tyko wciąż sądzą, ale „standardy” wyniesione z tamtego okresu przenoszą na dzisiejsze sale sądowe i w ten sposób szkolą swoich następców - młodych sędziów i prokuratorów. Drugi element to fatalny ustrój sądownictwa i prokuratury.
A trzeci to kwestia przepisów prawa, które nie zostały wycofane z kodeksów. Mam tu na myśli nie tylko słynny art. 212 kodeksu karnego ale np. wciąż istniejący w kodeksie cywilnym tzw. bankowy tytuł egzekucyjny, który umożliwia z każdego człowieka zrobienie dłużnika, szczególnie co do wysokości roszczeń, których co istotne bank nie musi w żaden sposób przed sądem udowadniać. Poznałam wielu ludzi, którzy zostali w ten sposób po prostu przez banki zniszczeni. To jest też kwestia prawa rodzinnego, kierowania ludzi na badania psychiatryczne bez żadnego powodu, o czym boleśnie przekonał się Jarosław Kaczyński. Jest to kwestia orzecznictwa, które w tej samej sprawie jest rozbieżne o 180 stopni.

Jakiś przykład?

Bardzo proszę - premier Jarosław Kaczyński będąc funkcjonariuszem publicznym mógł być oskarżony na podstawie słynnego art. 212 kodeksu karnego, ale lokalna funkcjonariuszka policji - rzeczniczka prasowa, która dokonała pomówienia, już nie. Identyczna sytuacja, różne wyroki. Taki jest zamęt w polskim prawie, że jego wykładnia zależy od dobrej lub złej woli sędziów. Tym samym mają oni nazbyt dużą swobodę interpretacyjną.

Może należy wyjść od zmiany zasad procedowania, wpajanych przyszłym sędziom już na studiach?

Ja nie uzurpuję sobie prawa do pouczania ustawodawcy, jak ma konstruować prawo. Ja widzę liczne jego wady. Jak możemy mówić o zasadzie kontradyktoryjności postępowania sądowego, jeśli biegłych w procesie powołuje sąd z posiadanej listy? Biegłych powinni wskazywać pełnomocnicy stron, a nie sąd. Tylko wówczas będzie mowa o ich dokładnej, rzetelnej, wnikliwej opinii. Wyznaczając biegłego sąd sam staje się stroną. To jest sytuacja niedopuszczalna i stwarzająca ogromne pole do nadużyć. Nie ma co ukrywać, że bardzo często biegły po prostu realizuje oczekiwania sądu. A ten, jak zaobserwowałam, bardzo często jest stronniczy.  Warto też przyjrzeć się samemu sposobowi prowadzenia rozpraw, co znakomicie pokazuje Nowy Ekran - bywa on skandaliczny. Wiele razy widziałam, jak sędziowie manipulują przebiegiem rozpraw, zastraszają jedną ze stron lub jej świadków, zmieniają zeznania do protokołu, wywierają presję psychiczną na strony i świadków. Gorzej - zdarza się, co także widziałam, że w czasie rozprawy w sądzie rejonowym, sędzia nagle przerywa, po czym w czasie przerwy wykonuje telefon do sądu okręgowego i omawia jej przebieg, wymieniając nazwisko jednej ze stron, radząc się jaką ma podjąć decyzję, taka sytuacja natychmiast powinna dyskwalifikować sędziego a jednak nie ma to miejsca. Wciąż przebieg rozpraw nie jest nagrywany, co przecież nie powinno być w dzisiejszych czasach żadnym problemem, a jednak istnieje przeciwko temu niesamowity wręcz opór sędziów. Myślę, że jest to opór celowy. Tak samo, jak uporczywe utajnianie rozpraw.

Co jest w sądownictwie Pani zdaniem najgorsze?

Kompletny brak możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności sędziów, którzy orzekają wbrew zgromadzonemu materiałowi dowodowemu, kłamią albo wyciągają kłamliwe wnioski. Jeżeli dany sędzia ma w sądzie wyższej instancji kolegów i przyjaciół, to nie tylko nie ma możliwości pociągnięcia go do odpowiedzialności, ale także możliwość obalenia jego wyroku jest praktycznie żadna. Za orzekanie wbrew dowodom nikogo w Polsce nie pociąga się ani do odpowiedzialności dyscyplinarnej, ani tym bardziej - karnej, pomimo tego, że w kodeksie karnym są wydzielone przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Nigdy nie słyszałam, żeby jakiegokolwiek sędziego skazano za to, że orzekał wbrew dowodom. To konstrukcja ustawy o ustroju sądów powszechnych przede wszystkim czyni pociąganie sędziów do odpowiedzialności dyscyplinarnej po prostu fikcją. Jeżeli już się pociąga sędziów czy prokuratorów do odpowiedzialności, to są to wykroczenia typu jazda po pijanemu czy orzekanie w sprawie kochanki, a nie odpowiedzialność za wydawanie złych orzeczeń, niezgodnych z przepisami prawa przez które zniszczyli ludziom całe życie. To jest po prostu jedna wielka patologia wobec której obywatele są bezradni.

Jakie jeszcze obszary „patologiczne” dostrzega Pani w polskim systemie prawnym?

Przede wszystkim prawo rodzinne. Tu istnieje kolejne pole do ogromnych nadużyć. Niestety to  prawo jest nastawione na zasadę „wygrana - przegrana”, a nie na dobro dziecka, które powinno być najważniejsze i dla rodziców, i dla orzekającego sądu. Tymczasem sytuacja wygląda często zupełnie odwrotnie i niewiele trzeba, żeby jedno z rodziców bezprawnie całkowicie pozbawić kontaktu z dziećmi, jak się to dzieje np. w sprawie Bogdana Goczyńskiego, który chociaż nie jest pozbawiony praw rodzicielskich, chociaż ma sądownie zagwarantowane prawo do kontaktów z dziećmi, od siedmiu lat ich nie widział. Nie może nawet dowiedzieć się, do jakiego gimnazjum chodzą jego córki. Była żona pana Goczyńskiego jest tak pewna poparcia sądu, że kompletnie lekceważy wyrok w tym zakresie i po prostu ukrywa dzieci przed ojcem, a wymiar sprawiedliwości nadal nie robi nic, by mu pomóc. Każde orzeczenie sądu lekceważy a policja odmówiła mu ustalenia, do jakiej szkoły chodzą jego dzieci. Sąd zaś tym lekceważeniem wyroku w ogóle się nie przejmuje. Takich spraw naprawdę są dziesiątki. Inne pole do nadużyć daje prawo gospodarcze. Dopiero niedawno Trybunał Konstytucyjny orzekł, że wewnętrzny dokument finansowy firmy windykacyjnej nie może być podstawą działań egzekucyjnych. Nie może być jedynym dowodem w sprawie roszczeń. Przecież dopiero to orzeczenie powstrzymało firmy windykacyjne przed dosłownie rabowaniem ludzi. Skandalem jest utrzymywanie systemu, w którym kary grzywny są powszechnie zamieniane zastępczo na kary pozbawienia wolności - dokładnie odwrotnie niż w europejskim systemie prawnym. Do tego wszystko dochodzą niewielkie możliwości rewizji wyroków poprzez składanie kasacji do Sądu Najwyższego. To są bardzo wielkie tragedie ludzi. Ja sama znam przypadek człowieka skazanego na dożywocie za morderstwo, którego nie popełnił. Skazanie nastąpiło po procesie poszlakowym, w którym głównym dowodem były znalezione w jeziorze zwłoki innej osoby aniżeli tej za zabójstwo której doszło do skazania. Słowem - skazano na dożywocie za zabójstwo kogoś, kogo ciała nie znaleziono. Od lat nie można przekonać ani prokuratury, ani sądu co do tak oczywistych faktów. Może dlatego, że w tym postępowaniu uczestniczył ten sam prokurator, który prowadził śledztwo w sprawie śmieci Krzysztofa Olewnika. A jak wyglądało tamto śledztwo, wiemy wszyscy. Sąd Najwyższy rozpatrzył kasację, nakazał sądowi apelacyjnemu przeprowadzenie szeregu dowodów, sąd apelacyjny ich nie przeprowadził, jeszcze raz wydał taki sam wyrok, ale kolejna kasacja została już odrzucona, bo nie można w postępowaniu kasacyjnym dwa razy podnosić tych samych zarzutów. To jest bardzo dramatyczny przykład ale nie jedyny. Tysiące ludzi zostaje zniszczonych przez system prawny w Polsce.

Może nie jest tak źle. Państwo polskie kilka głośnych spraw przed Trybunałem Praw Człowieka w Strassburgu przegrało…

Kilka. A postępowań sądowych, w których wydano wyroki niezgodnie z prawem, w których zniszczono ludzi są tysiące. Najoszczędniejsze szacunki mówią o 100 tys. pomyłek sądowych rocznie. Te wygrane przez skrzywdzonych procesy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, to kropla  w morzu potrzeb. I pamiętać trzeba, że nie wszyscy mają wiedzę i możliwości występowania do tego Trybunału. Ludzie zbyt często są po prostu bezradni wobec sądowego bezprawia. Ja myślę, że nam Strasburg nie pomoże. Nie możemy czekać, że ktoś zmusi nasze sądownictwo do zmian.

Co więc można z tym zrobić, jak uzdrowić tę sytuację?

Myślę, że warto skłonić się ku systemowi anglosaskiemu - to jest sytuacji, w której o winie orzeka ława przysięgłych, a funkcja sędziego jest zwieńczeniem kariery prawniczej tylko dla najlepszych prawników o nieposzlakowanej opinii. Warto zastanowić się nad pozbawieniem sędziów immunitetu, wprowadzeniu zmian w systemie dyscyplinowania sędziów, zwiększeniem dostępu do pomocy prawnej dla obywateli. Przede wszystkim ważne jest dyscyplinowanie sędziów, stworzenie systemu, w którym będą odpowiedzialni za podjęte decyzje. Moim zdaniem konieczne zmiany to: zmiana ustroju sądów powszechnych, systemu prawa i ludzi, którzy ów system wymiaru sprawiedliwości tworzą.

Powstała konfederacja blogerów, Komitet Organizacyjny Sądów Obywatelskich, które mają przyglądać się prowadzeniu spraw przez sądy powszechne, blogerzy dokumentują procesy i nagłaśniają pomyłki sądowe. Może to sprawi, że w końcu coś się zmieni? Może uda się przeprowadzić inicjatywę ustawodawczą? Słyszała Pani o planach takich działań?

Obserwując polskie społeczeństwo niestety dochodzę do wniosku, że przeprowadzenie inicjatywy ustawodawczej będzie bardzo trudne. Ludzie po prostu się boją. Może nie wierzą w skuteczność takiej metody. I chociaż nie jest łatwo z inicjatywą obywatelską, mam nadzieję, że to się zmieni. Jedna jaskółka co prawda wiosny nie czyni, ale za nią przylatują następne i przychodzi wiosna. Mam nadzieję, że tego typu działania ośmielą społeczeństwo, że ludzie w końcu się odważą. I w końcu uda się skruszyć ten mur postawiony przez sądownictwo pomiędzy obywatelem a sprawiedliwością. Wiem, że będzie to wymagało czasu ale mam nadzieję, że w końcu się uda. Może za parę lat ale w końcu coś się zmieni. Zwłaszcza, że już nie tylko społeczeństwo ale nawet niektórzy sędziowie zaczynają się buntować przeciwko systemowi, w którym przez lata musieli funkcjonować. Diagnoza jest już postawiona, pora zacząć leczenie.

Czytajcie "Warszawską Gazetę"

 

Polecam też:

Dość destruktorów cywilizacji łacińskiej w prokuraturach i sądach

Oświadczenie w sprawie protestu przeciwko destrukcyjnemu funkcjonowaniu organów ścigania i sądownictwa

Dziennik Jerzego Bielewicza

Komunikat o odroczeniu protestu głodowego

 

 

Zdjęcia z akcji protestacyjnych

 


 

Zdjęcia z protestu pod Ministerstwem Sprawiedliwości w listopadzie 2008 roku w związku z fałszywym oskarżeniem mojego brata Janusza Górzyńskiego (został on uniewinniony w czerwcu 2010 roku przy całkowitym blamażu Prokuratury).
 

Protest pod Sądem w Tarnowskich Górach w dniu 17.10.2011 r. w związku z uwięzieniem Bogdana Goczyńskiego.

 

Protest w Krakowie zorganizowany przez Zbigniewa Kękusia. Na fotografii w kolejności od lewej: Zbigniew Kękuś, Krystyna Górzyńska, Helena Fleszar (Afery Prawa), Teresa Kawiak (protestująca razem z
Kękusiem prawie od początku akcji). Zdjęcie jest z dnia 9 sierpnia 2012 r.

 

 

KOMENTARZE

  • @Żorż Ponimirski 14:34:10
    Żenujący jest poziom i żenująca treść Pańskich komentarzy.
  • @Żorż Ponimirski 14:34:10
    Nic o tym nie wiem, by ŁŁ lub Rossakiewicz używali pochopnie banów. Być może złamałeś jakieś zasady.

    Poza tym, bardzo proszę byś nie używał na moim blogu epitetów w stosunku do blogerów.

    Mam też inną opinię na temat ŁŁ i Rossakiewicza, niż Ty.
  • @Żorż Ponimirski 15:04:36
    Przykro mi, nie będę ustosunkowywać się do tej sprawy. Wyraziłam już swój pogląd.

    Proszę o zakończenie tego wątku.
  • Krysiu!
    Tylko system anglosaski, wybieralność w wyborach powszechnych z możliwością odwołania, system dwu max. kadencji w jednym miejscu, tak sędziów, prokuratorów, komendantów policji. Koniec z immunitetami, tego u anglosasów nie ma, z ławą dwunastu gniewnych, wybieraną, no i opcja ZERO!!! ze szlabanem pracy w zawodach prawniczych dla obecnych na zawsze, do czasu zbudowania nowego systemu wynająć emerytowanych z GB, USA, także do szkolenia narybku. Pzdr.
  • @Kula Lis 62 15:27:46
    W pełni się zgadzam. To dobre i konieczne do zastosowania propozycje.
  • @Rebeliantka
    Bardzo merytoryczna notka.
    Twoja działalność jest wielka. Oby Bóg dał ci siły i zdrowie.

    [Zorż ma wiele racji. Uspokoił by się gdyby ŁŁ nie kręcił- mnie nazwał kilka razy mitomanką i discordianką, kiedy argumenty mu się skończyły. Jak się nie poprawi, zyska etykietkę Łżący łazarz.]
  • @Żorż Ponimirski 15:40:44
    To jest trolowanie. Blokuję możliwość dalszego obrażania internautów na mojej stronie. Usuwam też wszystkie dotychczasowe Pańskie komentarze.
  • Ps.
    Prostuję, zachowałam jeden komentarz.
  • @circ 15:41:02
    Dziękuję za uznanie związane z tekstem. Bardzo je sobie wysoko cenię.

    Ale też udzielałam wywiadu bardzo dobrej dziennikarce - pani Aldonie Zaorskiej, która zadawała merytoryczne pytania, świetnie podtrzymywała rozmowę i bardzo dobrze ją opracowała.

    Co do pana Żorża, nie sądzę, by taki styl komunikowania się, jaki zaprezentował, miał jakikolwiek sens.

    Co może oznaczać nazywanie Cię discordianką, nie wiem.Nie znajduję podstaw do określania Ciebie w ten sposób. Jestem przeciwna używaniu epitetów.

    I ogromnie żałuję, że zaprzestajesz prowadzenia bloga na NE.
  • Przypominam, że ryba psuje się od głowy..
    Niestety bez zmiany ustroju, fundamentalnie nic się zmieni.. Zbyt duże powiązania rządzącej oligarchii z każdą dziedziną życia, w tym sądownictwem. No i możliwość dawania ogromnych łapówek, dzięki dostępowi do skarbca socjaldemokracji, która po raz trzeci nas niszczy..
  • SZANOWNA PANI GORZYNSKA I INNI PROTESTUJACY - NIECH WAS NIEBO CHRONI I BLOGOSLAWI
    Szanowna Pani, prosze przyjac wyrazy moje solidarnosci z Wami i wdziecznosci za Wasz protest.

    Nie pojdzie on na darmo, mimo ze jest was malutka garstka.

    Ja poprzednio wyrazilem watpliwosci co do Waszego glodowania, ale solidarnie popieram Was i modle sie za Was.

    Prawde mowiac, nadal uwazam, ze nie powinniscie glodowac - Wasza obecnosc przed wiadomym gmachem, Wasze transparenty, spelniaja cel protestu. Uwazam, ze jesli chcecie, mozecie np. poscic na zasadzie religijnej - Niebo to zobaczy. Ale wzmacniajcie Wasze sily choc odrobine.

    Szanowna Pani odmowila mojej oferty pomocy finasowej dla Was, ale jesli zmieni Pani zdanie, jestem gotow podzielic sie z Wami ostatnim grosikiem.

    Zaluje, ze w chwili obecnej nie jestem w Polsce - w przeciwnym razie przylaczylbym sie do Waszej pikiety.

    Prosze informowac regularnie o Waszym protescie, podawac nawet wydawaloby sie niewazne informacje o nim, i publikowac zdjecia.

    Z najwyzszym szacunkiem,
    bloger Marky

    PS. Droga Pani, uwazam tez, ze nie powinna Pani cenzurowac wypowiedzi na Pani blogu, nawet tych wydawaloby sie najglupszych. W istocie to, ze w Polsce jest tak strasznie zle, jest GLOWNIE skutkiem braku w naszym kraju powszechnej wolnosci wypowiedzi, tzn. wolnosci wypowiedzi dla kazdego Polaka, bogatego czy biednego, madrego czy glupiego. Wolnosc wypowiedzi maja w Polsce tylko nieliczni - muchnikeria i tym podobni. Zacznijmy wprowadzac te wolnosc gdziekolwiek mozemy, rowniez na naszych blogach. Oczywiscie, zrobi Pani z moim postulatem co uwaza za stosowne. Pozdrawiam raz jeszcze.
  • @Rebeliantka
    Znakomite, klarowne wykazanie błędów naszego systemu sądowniczego. Jeżeli można, wrzucę to na niezależną i niepopki?
    Pozdrawiam serdecznie
  • @Kula Lis 62 15:27:46
    Ogromnie się cieszę, że jest Pan znowu z nami:)
    Serdecznie pozdrawiam
  • wrzuciłam na niezależną i niepoprawnych
    http://naszeblogi.pl/33741-100-tys-pomylek-sadowych-roczniez-krystyna-gorzynska-blogerka-rebeliantka-o-systemie-prawnym-w
    http://niepoprawni.pl/blog/2518/100-tys-pomylek-sadowych-roczniez-krystyna-gorzynska-rebeliantka-o-systemie-prawnym-w-pols

    Pozdrowionka i trzymaj się:)
  • Czuję niedosyt
    Prawdę mówiąc, czuję niedosyt po tym wywiadzie. Jeśli o mnie chodzi, to nie spotkałem w Polsce jeszcze sędziego, o którym mógłbym powiedzieć, że ma w porządku pod sklepieniem. I to począwszy od sądu w Pipidówce Wielkiej a skończywszy na TK. Przecież ci ludzie to notoryczni łgarze i manipulanci. Powoli zaczynam też rozumieć dlaczego naród toleruje tych dewiantów. W czasie wojny i w pierwszych latach po wojnie tradycyjne elity zostały wycięte lub zachęcone do emigracji. Kolejny upust krwi (stymulowany) miał miejsce na początku lat osiemdziesiątych i po wejściu do Unii. Miejsce starych elit, gdzie moralność i prawdopodobnie inteligencja, były przekazywane z pokolenia na pokolenie, zajęli psychopatyczni lawiranci. W dzisiejszej Polsce władza jest w dużym stopni dziedziczona a to samo można powiedzieć o dewiacjach psychicznych. Odnoszę wrażenie, że w Polsce obecnie brak jest kadr, które mogłyby stworzyć ruch na miarę Solidarności z 80r., nie mówiąc o tworzeniu państwa polskiego jak po I wojnie św. Dlatego tak powoli idzie tworzenie Sądu Obywatelskiego i tworzenie obywatelskiego społeczeństwa. Nie łudźmy się, że obecne "elity" zreformują to państwo kierunku korzystnym dla społeczeństwa. Musimy to zrobić sami, mimo trudności.
  • @Rebeliantka 15:37:40
    Czwór władza, cały czas powtarzam, iż tylko zrównoważona władza może dokonać cudu naprawy Państwa, tak się stało w Brazylii
    Ciekawe rozwiązanie kryzysu Luli da Silvy i o tym, jak się wychodzi z kryzysu Lula wciągnął do rynku „czwarty świat”?
    Takie rozwiązanie problemu z realną Polską demokracja, jest możliwe.
    http://jar.nowyekran.pl/post/79153,demokracja-ekonomiczna-czyli-jak-zarybisz-tak-zlowisz
  • @Bogdan Goczyński 18:20:45
    Prawda o zachęcaniu wyjazdu za granice niewygodnych działaczy Solidarności w PRL dla reżimu po ogłoszeniu stanu wojennego 13 12 1981 r. Przeszedłem to zdarzenie na własnej skórze, później ścigali mnie, abym podpisał lojalkę to tylko jedna strona medalu, bo druga strona medalu pokazuje, też kombinacje podszywanych solidarnościowców bycia internowanym w celu zrobienia kariery politycznej. To było proste w warunkach stanu wojennego, wystarczyło wziąć plik starych ulotek, lub gazet Solidarności i internowanie było pewne jak w Banku.
  • @goodness 18:26:35
    Niestety nie tędy droga. Jak "mądrą pomocą socjalną można wzmocnić gospodarkę" ? Jeśli zabiorę obywatelom 100 jabłek, rozdzielę między najbogatszych 20, a pozostałe 80 rzucę reszcie jako "pomoc socjalną", to chyba szary naród zbiedniał, czyż nie?

    p.s. W tym przypadku po prostu ochłapy trafiły do biedoty, wyciągając ją z apatii, w którą najpierw taka polityka służąca najbogatszym ich wpędziła. Ale wychodzi, że naród sumarycznie stracił.

    Jedynym rozwiązaniem danym od samego Boga pod warunkiem przestrzegania przykazań to: "Wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem wykorzystania zasobów i zaspokajania potrzeb” Jan Paweł II
  • @Na chłopski rozum 16:51:32
    Zgadzam się. Konieczna jest zmiana ustroju. Wszystko inne to nieznacząca kosmetyka.
  • @Nathanel 17:17:35
    Jak zwał, tak zwał, ale faktycznie mówienie o bezprawiu jest trafniejsze.
  • @Pan Marky 17:23:12
    Bardzo serdecznie dziękuję za wyrazy solidarności.

    Protest musieliśmy odroczyć z powodu braku lokalu. Gdy go rozpoczniemy, będę podawała informacje na bieżąco.

    Uwagi dotyczące nieblokowania wypowiedzi o charakterze trollingu przemyślę.

    Dziękuje i pozdrawiam
  • @sigma 17:36:15
    Oczywiście. Bardzo proszę i z góry dziękuję.
  • @sigma 17:55:15
    O już jest! Ogromnie się cieszę. Dzięki.
  • @Bogdan Goczyński 18:20:45
    A w wywiadzie ze mną są jakieś złudzenia co do stanu sądownictwa? ;)
  • @goodness 18:26:35
    Tak, potrzebne nam są naprawdę śmiałe, niestandardowe rozwiązania.
  • @Rebeliantka 15:43:41
    życzę wielu dobrych owoców zasianego ziarna. Powodzenia i wytrwałości.
  • zamiast komentarza
    http://blog.brpo.salon24.pl/173748,odzyskac-z-niepamieci#comment_2819774
  • @night rat 20:03:29
    Dziękuję i odwzajemniam uśmiech ;)

    Pomysł z instytucją sędziego pokoju - wart uwzględnienia.
  • @Avern 20:09:09
    Pięknie dziękuję.
  • @interesariusz z PL 20:18:03
    Wiem, że tak jest. Że to w gruncie rzeczy kolejna instytucja fasadowa. Ale dziękuję serdecznie za uzupełnienie.

    Ponury obraz jest dzięki temu bardziej kompletny. ;(
  • Nie rozumiem jak spośród 100 tys skrzywdzonych ludzi
    nie znalazło się kilkoro, którzy swoim jakimś precedensowym działaniem pomogli by dostosować się temu "lewu" do rzeczywistości. Prawo zawsze jest takie na ile ludzie sobie pozwolą i dostosowuje się do reakcji ludzi.
  • Ech...
    Masakra jakaś... Będąc księgową doskonale wiem, że ci, których postępowanie nie powinno ominąć i ukarać- wygrywają, ci zaś uczciwi, wykazujący i złotówkę, bo tak trzeba, ciągani są ponad 8 miesięcy... a nic nie zrobili....Byli totalnie uczciwi. Walczę. Bronię...Ale pani urzędnik i tak nie wierzy. Wygramy i owszem, tylko ....Sprawa toczy się o 300 zł. Od ośmiu miesięcy - Boże, i rodzi się pytanie - ile kosztów podatnika to pochłonęło?!

    P.S. Nie wiem czy jest tu ktoś, kto zna się i wie jak zareagować, do kogo pisać i jak skarżyć. Jeśli jest, to proszę o pomoc. Wczoraj w domu mojego teścia, komornik naszedł moją 11-letnią córkę. Była sama, czekała na powrót ex-męża mojego. Ex ma długi ogromne. Komornik zapukał, mała otworzyła i.... ano przepytał ją ze wszystkiego, obszedł mieszkanie, spisał sprzęt... Młoda w szoku...Pomocy. Nie wiem gdzie i do kogo uderzać.
  • Krysiu - Jaka władza takie sądy !
    Dopóki nie zmienimy władzy, nic się nie zmieni w sądach !
    Oczywiście 5 i pozdrawiam Ciebie i Brata!
    Franciszek Krzysiak
  • @Rebeliantka 20:48:47
    Systemy były już dawno rozpracowane, teraz można je tylko wdrożyć. Trafnie określił system Protagoras : źródło http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3409
    Wychowany w społeczeństwie, które od dawien dawna szukało jasnych definicji, jego umysł, nie pozwolił na całkowite oderwanie się od z góry przyjętego punktu odniesienia. Dlatego też wprowadził obok kryterium prawdziwości (miarą jest człowiek), kryterium użyteczności, co jest przeniesieniem punktu odniesienia z człowieka, na pewną formę umowy społecznej. To, co jest przyjęte w społeczeństwie za bardziej pożyteczne (np. zdrowi ludzie), jest kryterium różnicowania rzeczy na dobre (użyteczne) i złe (mniej, bądź w ogóle nieużyteczne). Tym samym sofista stał się protoplastą utylitaryzmu, rozwiniętego na dobre dopiero w XVIII wieku……………………………
    A filozof "Gorgiasz wskazuje, że są takie pomyślane przedmioty, to znaczy takie treści myśli, które nie odnoszą się do żadnej rzeczywistości i które z tego powodu nie istnieją". [ 10 ] ……………………..

    Dziś można określić tak, 11. 11. 2012 marsz, który, tylko idzie do pomników nigdy nie uzyska niepodległości
  • @Grażyna Niegowska 21:04:53
    Dzięki za pozytywną ocenę wywiadu.

    Te dalsze kroki - o których Pani wspomina - wymagają zaangażowania wielu ludzi. Ja robię co mogę z gronem przyjaciół, Pani działa z ogromnym zaangażowaniem, pisze i podejmuje różne akcje wielu innych blogerów i dziennikarzy obywatelskich, powstają nowe Stowarzyszenia. Ale to dużo za mało, aby pokonać opór "prawniczej materii".

    Jeszcze mamy bardzo dużo do zrobienia. Musimy koordynować wysiłki i wymyślać coraz bardziej spektakularne akcje. Pani motywacja i kompetencja wyróżniają się w tej ważnej sprawie.
  • @Andron 21:06:37
    Kilku miałoby pokonać opór stwarzany przez dziesiątki tysięcy prawników, działających w chorym systemie? Musieliby być jakimiś gigantami.
  • @drhumor 21:53:45 Błąd! Nie władza, a ustrój jest problemem..
    Socjaldemokracja oparta jest na grabieży jednych grup przez drugie, więc fundamentalnie jest państwem bezprawia.
  • @Bez kredek we łbie 21:13:24
    Napisać skargę do Rady Komorniczej i do Prezesa Sądu. Złożyć skargę na działania komornika do Sądu Rejonowego (koniecznie w nieprzekraczalnym terminie 7 dni).

    Napisałabym też do Rzecznika Praw Dziecka o przekroczeniu uprawnień przez komornika. Może nawet złożyłabym zawiadomienie do prokuratury. A przede wszystkim zawiadomić MEDIA!!!!
  • @grzesiekZ 21:16:26
    Jeszcze czekamy na decyzje o udostępnieniu lokalu. Gdy już będzie wiadomo, ogłoszę na blogu. Oczywiście serdecznie zapraszam.
  • @grzesiekZ 21:16:26
    Bardzo delikatnie Pani wskazuje błędy wymiaru sprawiedliwości. Prawda jest taka,że sędziowie często nie czytają akt polegając na sugestiach zaufanych adwokatów występujących w sprawie, dowolnie oceniają dowody, fałszują protokoły, dyktują protokół pod wcześniej ustalony wyrok, stronniczo oceniają wiarygodność zeznań, dają wiarę fałszywym zeznaniom świadka i opierają na tych zeznaniach wydawanie orzeczeń, zastraszają bezpodstawnie zeznających nałożeniem kary grzywny lub wezwaniem policji, gubią karty z akt i pozwalają adwokatom na skandaliczne zachowania na sali sądowej. Dzieje się tak dlatego, że rozprawy nie są nagrywane i dlatego też, że często sądy uniemożliwiają udział publiczności.
  • @drhumor 21:53:45
    Dzięki za pozdrowienia. I odwzajemniam :)
  • @goodness 21:58:46
    Ostro to ująłeś! Marsz jest jednak bardzo ważny do mobilizacji, aby można było przejść od pomników do realizacji zmian systemowych.
  • @Rebeliantka
    Życzę Pani siły i wytrwałości w każdym podjętym działaniu.
  • @jagaRa 22:08:34
    Hmm, mówiłam:

    "Wiele razy widziałam, jak sędziowie manipulują przebiegiem rozpraw, zastraszają jedną ze stron lub jej świadków, zmieniają zeznania do protokołu, wywierają presję psychiczną na strony i świadków. Gorzej - zdarza się, co także widziałam, że w czasie rozprawy w sądzie rejonowym, sędzia nagle przerywa, po czym w czasie przerwy wykonuje telefon do sądu okręgowego i omawia jej przebieg, wymieniając nazwisko jednej ze stron, radząc się jaką ma podjąć decyzję, taka sytuacja natychmiast powinna dyskwalifikować sędziego a jednak nie ma to miejsca. Wciąż przebieg rozpraw nie jest nagrywany, co przecież nie powinno być w dzisiejszych czasach żadnym problemem, a jednak istnieje przeciwko temu niesamowity wręcz opór sędziów. Myślę, że jest to opór celowy. Tak samo, jak uporczywe utajnianie rozpraw.

    Co jest w sądownictwie Pani zdaniem najgorsze?

    Kompletny brak możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności sędziów, którzy orzekają wbrew zgromadzonemu materiałowi dowodowemu, kłamią albo wyciągają kłamliwe wnioski. Jeżeli dany sędzia ma w sądzie wyższej instancji kolegów i przyjaciół, to nie tylko nie ma możliwości pociągnięcia go do odpowiedzialności, ale także możliwość obalenia jego wyroku jest praktycznie żadna. Za orzekanie wbrew dowodom nikogo w Polsce nie pociąga się ani do odpowiedzialności dyscyplinarnej, ani tym bardziej - karnej, pomimo tego, że w kodeksie karnym są wydzielone przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Nigdy nie słyszałam, żeby jakiegokolwiek sędziego skazano za to, że orzekał wbrew dowodom. To konstrukcja ustawy o ustroju sądów powszechnych przede wszystkim czyni pociąganie sędziów do odpowiedzialności dyscyplinarnej po prostu fikcją".

    A więc mamy zbieżne obserwacje. Niestety!
  • @mer 22:17:52
    Dziękuję. Będą mi potrzebne. Proszę trzymać kciuki.
  • @Rebeliantka 22:11:17
    Najważniejszy jest punkt celu uzyskania niepodległości, a nie miejsce w pobliżu, które są dobrze uziemione i wchłaniają całą pozytywną energię maszerujących w kotylionach i bez kotylionów bezpowrotnie.
  • @goodness 22:27:34
    Dobra przestroga.
  • @Rebeliantka 22:33:31
    Zgadniesz? Gdzie czeka, szerokim łukiem marszruty omijany nasz "cel" niepodległości narodu i stoi jak pusty akumulator? Niestety, musi być ładowany pozytywną energią obywateli chociaż raz w roku. ..........Tylko on może przekazać zwrotną energię narodową możliwą użycia w wykorzystaniu do rzeczywistej pracy dla niepodległości, po naładowaniu zbiorowym potencjałem obywateli, mogą być petycje, osiągnięcia, innowacje, sprawozdania, wynalazki, sukcesy i t. p.
  • @goodness 22:33:32 "Demokracje" zawsze prowadzily do zniszczenia
    i byly rządzone przez oligarchię. Proszę poczytać historię. Prawdziwą demokracją jest wolność dana od Boga, gdzie każdy decyduje i jego głos się liczy, pod warunkiem przestrzegania przykazań, a nie "tyrania ludu" (grup interesów). www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=aU_3CugdyCA
  • @Na chłopski rozum 23:10:31
    Pojedyncze grupy interesu nie są żadną demokracją. System dwunastkowy precyzyjnie to wyjaśnia. Nie przeżyjesz 1 roku jak opuścisz jeden miesiąc jedzenia. Dlatego demokracja jest możliwa tylko pod warunkiem hierarchicznego stałego połączenia w 12 warstwach
  • @goodness 23:19:29
    Tzn., że jak ludzie będą narzucać innym swoją wolę, zniewalać, przymuszać, klócić i okradać nawzajem w systemie dwunastkowym to będzie kolorowo?
  • @Na chłopski rozum 22:04:44
    Więc zacznij tym rozumem myśleć, że tylko władza, parlement może zmienić ten ustrój - on sam się nie zmieni!
  • @goodness 23:06:07
    Lepiej naładuj się logiką, a nie fantazją !!!
  • @Rebeliantka 22:06:22
    Dziękuję. Biorę się za robotę.
  • @sigma 17:36:50
    Dziękuję i pozdrawiam.
  • @Bez kredek we łbie 09:54:57
    Warto pamiętać o art. 812 kpc:

    Art. 812. § 1. Wierzyciel i dłużnik mogą być obecni przy czynnościach egzekucyjnych. Na żądanie stron albo według uznania komornika mogą być obecni także świadkowie, w liczbie nie większej niż po dwóch z każdej strony.
    § 2. Komornik powinien przywołać jednego lub dwóch świadków, jeżeli dłużnik nie jest obecny lub komornik go wydalił, chyba że zachodzi obawa, iż wskutek straty czasu na przywołanie świadków egzekucja będzie udaremniona.
    § 3. Świadkami mogą być także członkowie rodziny i domownicy dłużnika.
    § 4. Świadkowie nie otrzymują wynagrodzenia.

    Moim zdaniem 11- letnie dziecko nie mogło być świadkiem zajęcia dokonywanego przez komornika, ani podpisywać protokołu zajęcia. Warto tez zapoznać się z Konwencją o prawach Dziecka:
    http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19911200526
  • @Bez kredek we łbie 09:54:57
    Proszę też pamiętać o tym, że oglądanie domu bez obecności dłużnika i dorosłych świadków, a za to w obecności dziecka, naruszało nie tylko prawa dziecka, ale także prawa dłużnika i osób trzecich - dorosłych domowników, którzy nie mogli (bo byli nieobecni) wykazać, które rzeczy są ich własnością i że dłużnik nie ma do nich żadnych tytułów własności.
  • @drhumor 06:29:10
    Na chłopski rozum trudno jest trafić, iż tylko władza „ parlament” jest centrum niepodległości, byłeś decydentem to Wiesz, bo bogate masz doświadczenia. Ja też wiem, bo mnie z własności majątku odziedziczonego, warszawscy urzędnicy okradli dekretem Bieruta, też mam bogate doświadczenia. Powracając do logiki i faktów o pomiarze energii, to 21 Wrz 2012 – Fundacja Keshe zapowiada uwolnienie wolnej energii, w co trudno uwierzyć ludziom, którym wmawiano, że antropocentryzm podobno jest obrazą zdrowego rozsądku i to w dwojaki sposób: 1. Ze, względu na przedmiot i 2. Na metodę ludzkiego postępowania.
  • @drhumor 06:26:23 Prawie 70 lat żyjemy w komunie/socjaldemokracji i władza może coś zmienić ??
    Możeć może, ale nie chce, zrozum! Ćwierć wieku temu przy okrągłym stole ustalono, że nadal będzie rządziła lewica, tylko pod farsą o nazwie demokracja i jak widać działa.

    "Demokracja: mówisz, co chcesz, robisz, co ci każą"-Geoffrey Berry

    "By w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację"K.Marx
  • @goodness 12:33:52 A jakiej niepodległości?
    Przecież od 2009 nie jesteśmy suwerennym państwem, tylko prowincją ZSRE (UE). I szkoda, że nie potrafisz ustosunkować się do poprzedniego wpisu i wolisz pozostawać w błędzie..
  • @Na chłopski rozum 14:01:58
    Utratę suwerenności Polaków rozpoczął dekret Bieruta w 1945 r i do dnia dzisiejszego obowiązuje nawet teraz w prowincji U E. Polska własność prywatna przejmowana mocą obowiązującego dekretu Bieruta jest teraz obecnie sprzedawana przez urzędników w 2012 roku. Więc jesteś nie wiarygodny z tym 2009 rokiem. Jak piraci przejmą piękny okręt nie zmienią flagi to będziesz winę zwalał na właścicieli okrętu i bandery za wszystkie winy piratów? Nie pisz więcej do mnie.
  • @Andron 21:06:37. Jak doswiadczysz bezprawia wymierzonego w Ciebie lub Twoja rodzine
    To się dowiesz, co będziesz mógł zrobić w swojej własnej obronie..NIC ..
    Mafia się trzyma mocno i kpi z prawa..
  • @goodness 15:52:48 Zupełny brak logiki i dziecinne zachowanie..
    Przecież, w odniesieniu dononsensu:"tylko władza „ parlament” jest centrum niepodległości", nieważne od kiedy jesteśmy niesuwerenni, ważne że nie jesteśmy. I przekreślać człowieka, bo nie posiada pewnych informacji?? Niepoważne zachowanie.. Nie dziw, że już trzeci raz demokracja nas niszczy, tak to jest jak "lud" rządzi i dzieli..
  • Polecam
    http://wolnyczyn.nowyekran.pl/post/79330,7-listopada-2012-rozprawa-m-cysewski-kpn-kontra-prokuratura-o-psychuszke
  • @Rebeliantka 22:02:29
    Powinni pójść do "Ojca Chrzesnego" i poprosić o sprawidliwość.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej