Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 10650 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Sąd w Dębicy nie zaaresztował Kękusia. Czy jest przełom?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W piątek odbyło się posiedzenie Sądu Rejonowego w Dębicy. Sąd nie zaaresztował jednak Zbigniewa Kękusia, a procedował w sprawie częściowego umorzenia postępowania.

 

 
Przedwczoraj rano dr Zbigniew Kękuś przeżywał dramatyczne chwile. Zgodnie z wezwaniem sądowym na dzień 14 czerwca 2013 r. miała być rozpatrywana sprawa jego ewentualnego tymczasowego aresztowania w celu doprowadzenia na badania psychiatryczne. Okazało się jednak, że Sąd zmienił przedmiot posiedzenia, gdyż w piątek procedował na temat częściowego umorzenia postępowania. Zawiadomienie o zmianie wysłane z Sądu 31 maja nie dotarło jeszcze do Z. Kękusia, z tego powodu dopiero ode mnie dowiedział się on o tej nowej procesowej sytuacji.
 
 
Przypomnijmy, o co toczy się sprawa w Sądzie Rejonowym w Dębicy
 
Pisałam o tym tutaj.
 
Dr Zbigniew Kękuś, bankowiec wysokiego szczebla, został oskarżony w dniu 12 czerwca 2006 r.  przez prokuratorkę  Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan o znieważenie i pomówienie 17 prawników krakowskich za pomocą Internetu.  Pokrzywdzonymi mieli być:  RPO Andrzej Zoll i jego żona Wiesława Zoll oraz 15 sędziów Sądu Okręgowego i Apelacyjnego w Krakowie.
 
W dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał wyrok skazujący Z. Kekusia, przez co stracił on prestiżową i wysokopłatną pracę w bankowości. Wyrok ten uchyliły następnie:  Sąd Okręgowy w Rzeszowie w dniu 15.09.2010 r. w zakresie 16 z przypisanych Z. Kękusiowi czynów oraz Sąd Najwyższy – na podstawie kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 23.08.2011 r. – wyrokiem z dnia 26.01.2012 r. w zakresie pozostałych dwóch czynów. Sąd Okręgowy w Rzeszowie zarzucił sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego określonego w art. 226 § 1 kk poprzez uznanie Z. Kękusia winnym popełnienia czynów, które już od dnia 19.10.2006 r. nie powinny być ścigane przez prokuraturę z mocy wyroku TK sygn. P3/06 z dnia 11.10.2006 r.  Sąd Najwyższy z kolei zarzucił sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa procesowego określonego w art. 7 kpk i w art. 366 § 1 kpk, poprzez to, że uznał Kękusia winnym przypisanych mu czynów nie zebrawszy dowodów winy oraz dokonawszy oceny tych, które zebrał dowolnie, wbrew zasadzie prawidłowego rozumowania. 
 
Po tym, gdy Sądy odwoławcze przekazały sprawę  do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy, rozpoznaje ją sędzia Beata Stój, Prezes tego Sądu. Mimo że przyczynami wydania wyroków wznowieniowych było rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie przez sędziego T. Kuczmę prawa materialnego i procesowego, sędzia Beata Stój uznała, że być może Z. Kękuś był niepoczytalny 10, 9 i 8 lat temu, gdy inne niż on osoby, mieszkańcy Warszawy, popełniali w Warszawie czyny, których sprawstwo przypisała prokurator R. Ridan Z. Kękusiowi, podając jako miejsce ich popełnienia Kraków.  Sędzia B. Stój wydała dwukrotnie postanowienia w przedmiocie poddania Z. Kękusia badaniom psychiatrycznym. Gdy nie stawił się on w związku z doręczonymi  mu wezwaniami na badania, sędzia B. Stój wydała Policji nakaz zatrzymania Kękusia w niedzielę 6.01.2013 r. w mieszkaniu jego matki i doprowadzenia go do Szpitala im. dr J. Babińskiego.  Gdy nakaz okazał się nieskuteczny, brała pod uwagę zaaresztowanie Z. Kękusia w celu zmuszenia go do uczestnictwa w badaniach psychiatrycznych.
 
 
Zbigniew Kękuś nie chce poddać się badaniom psychiatrycznym, gdyż uważa, że jest to pretekst do niebadania sprawy pod względem merytorycznym oraz nie widzi podstaw do „podejrzewania” go o niepoczytalność.
 
Z tego powodu podjął szereg spektakularnych akcji publicznych, w których domaga się orzekania w sądzie na podstawie dowodów w sprawie, bez poprzedzenia procedowania badaniami psychiatrów. Wywodzi przy tym - zdaje się nie bezpodstawnie, bo m.in. na podstawie uzasadnienia kasacji Prokuratura Generalnego i wyroku Sądu Najwyższego, uznającego kasację – że dowodów jego winy brak.
 
Wśród akcji publicznych Kękusia były m.in. protesty pod Sejmem, Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich, a także pisma interwencyjne do organów międzynarodowych. Więcej szczegółów można znaleźć tutaj.
 
Być może w sprawie następuje przełom.
 
 
Czego się dowiedziałam w piątek?
 
W czwartek zwróciłam się do Prezes Sądu Rejonowego w Dębicy, Sędzi Beaty Stój z następującym pytaniem:
 
Z jakich powodów Sąd Rejonowy w Dębicy wyznaczył posiedzenie w sprawie II K 854/10 w dniu 14 czerwca 2013 roku na godz. 8.30 rano, skoro oskarżony Zbigniew Kękuś zamieszkały w Krakowie może mieć poważne trudności, aby dojechać na posiedzenie wyznaczone o takiej porze? Z rozkładu jazdy PKP wynika, że aby zdążyć na posiedzenie, Zbigniew Kękuś musi wyjechać z Krakowa o 4 rano. Dlaczego Sąd wyznaczył tak niedogodny termin dla posiedzenia w przedmiocie ewentualnego zastosowania tymczasowego aresztowania, czyli w kluczowej sprawie wiążącej się z jednym z fundamentalnych praw człowieka – prawa do wolności? 
 
W piątek rano dwukrotnie rozmawiałam z Prezes Sądu.- sędzią Beatą Stój. Okazało się, że przedmiot piątkowego posiedzenia został zmieniony i Sąd rozpatrywał wniosek o częściowe umorzenie sprawy karnej, a nie o tymczasowe aresztowanie Z. Kękusia. Sędzia – z uwagi na to, że postępowanie jest niejawne – nie mogła mnie jednak poinformować, jakie postanowienie zapadło w sprawie częściowego umorzenia postępowania. Z innego źródła nieoficjalnie dowiedziałam się, że zapadłe orzeczenie jest korzystne dla Z. Kękusia i sprawa została częściowo umorzona.
 
Dodatkowo od sędzi Beaty Stój otrzymałam pisemną informację o treści:
 
W odpowiedzi na Pani pytanie pragnę jedynie zauważyć, że bezpośrednio zainteresowany w tej sprawie nie zgłosił, że wczesna godzina rozpoczęcia wokandy mu nie odpowiada. Gdyby złożył prośbę o zmianę godziny, z pewnością zostałaby ona uwzględniona.
 
A więc w sprawie Kękusia pojawiają się „światełka w tunelu”. Teraz należałoby sobie tylko życzyć, aby Sędzia zechciała wziąć pod uwagę odstąpienie od konieczności badań psychiatrycznych Z. Kękusia, gdyż potrzeba takich badań jest wątpliwa. Tak przynajmniej uważa opinia publiczna.
 
 
Niebezpieczny artykuł 202 w kodeksie postępowania karnego
 
Sprawcą zamieszania w tej i podobnych sprawach jest uznaniowy artykuł 202 w kodeksie postępowania karnego. Jest on sformułowany następująco:
 
Art. 202. 
§ 1. W celu wydania opinii o stanie zdrowia psychicznego oskarżonego sąd, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator, powołuje co najmniej dwóch biegłych lekarzy psychiatrów. 
§ 2. Na wniosek psychiatrów do udziału w wydaniu opinii powołuje się ponadto biegłego lub biegłych innych specjalności. 
§ 3. Do udziału w wydaniu opinii o stanie zdrowia psychicznego oskarżonego, w zakresie zaburzeń preferencji seksualnych, sąd, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator, powołuje biegłego lekarza seksuologa. 
§ 4. Biegli nie mogą pozostawać ze sobą w związku małżeńskim ani w innym stosunku, który mógłby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do ich samodzielności. 
§ 5. Opinia biegłych powinna zawierać stwierdzenia dotyczące zarówno poczytalności oskarżonego w chwili popełnienia czynu, jak i jego aktualnego stanu zdrowia psychicznego oraz zdolności do udziału w postępowaniu, a w razie potrzeby co do okoliczności wymienionych w art. 93 Kodeksu karnego.
 
Artykuł ten nie formułuje żadnych przesłanek na podstawie których Sąd może powziąć wątpliwości co do poczytalności oskarżonego i powołać psychiatrów.
 
Pisałam o tym m.in. tutaj na tle tzw. sprawy Kaczyńskiego.
 
Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego jest jednoznaczne, ale sędziowie wielokrotnie w sposób nieprzemyślany kierują na badania.
 
W wyroku TK z dnia 10 lipca 2007 r. sygn. SK 50/06 znajdujemy następujące twierdzenia, podkreślające, iż nie należy podsądnych kierować pochopnie na badania:
 
„Należy bowiem mieć na uwadze, że dowód z opinii biegłych lekarzy psychiatrów – połączony przecież z badaniem psychiatrycznym, …… nie jest obojętny dla osoby badanej z punktu widzenia jej odczuć i pozycji w społeczeństwie. Stąd też – jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z 16 czerwca 1977 r. (sygn. akt VII KZP 11/77, OSNKW nr 7-8/1977, poz. 68), której nadano moc zasady prawnej – ów szczególny charakter tego dowodu przemawia „za koniecznością ograniczenia dopuszczalności poddania oskarżonego badaniu tych biegłych w celu wydania opinii o stanie jego zdrowia psychicznego tylko do tych wypadków, w których zachodzą uzasadnione – a więc oparte na konkretnych okolicznościach i dowodach – wątpliwości w tym względzie”.
 
„Surowsze standardy oceny przykładać należy do regulacji praw i wolności osobistych i politycznych niż do praw ekonomicznych i socjalnych” (orzeczenie z 17 października 1995 r., sygn. K. 10/95, OTK ZU nr 2/1995, poz. 10; wyrok z 12 stycznia 1999 r., sygn. P. 2/98, OTK ZU nr 1/1999, poz. 2). Podobna zasada obowiązuje w orzecznictwie FSK, gdzie przyjmuje się, że ochrona danych dotyczących stanu zdrowia, stanu psychicznego i charakteru człowieka jest tym bardziej intensywna, im bliżej sfery życia intymnego zainteresowanego pozostają te dane, jako że każdy ma prawo do nienaruszalności obszaru życia prywatnego, jego poszanowania i ochrony przez wszelką władzę państwową (zob. orzeczenie FSK w sprawie 2 BvR 1523/01)”.
 
Uznaniowy charakter art. 202 kpk daje – niestety – możliwość różnorodnych nadużyć. Z każdego – mianowicie - można zrobić „wariata” w celu umorzenia wcześniej niezasadnie wszczętego postępowania karnego. Zamiast uniewinnić fałszywie oskarżonego lub umorzyć postępowanie względem niezasadnie pomówionego podejrzanego, można stwierdzić przy pomocy dyspozycyjnych psychiatrów, że jest on „niepoczytalny” i nie badać dowodów niewinności. W ten sposób niejednokrotnie ratuje się reputację niekompetentnych lub stronniczych  organów ścigania lub błędnie działającego wymiaru sprawiedliwości. W tenże sposób można też skutecznie pozbawić wiarygodności fałszywie oskarżanych podsądnych oraz szachować ich na przyszłość perspektywą uznaniowej internacji psychiatrycznej.
 
Artykuł 202 kpk niewątpliwie wymaga nowej redakcji w celu lepszej ochrony praw podsądnych w związku z Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
 
 
 

KOMENTARZE

  • Rebeliantka
    Częściowe umorzenie ? Ciekawe na podstawie jakiego paragrafu art. 17 kpk
  • @teresa kawiak 14:07:47
    Nie wiem w zakresie jakich zarzutów, ani na podstawie jakiego paragrafu, gdyż postępowanie jest tajne. Prawdopodobnie około środy pan Zbigniew Kękuś otrzyma Postanowienie z Sądu, więc wówczas będzie już wiadomo.
  • Rebeliantka
    Jezeli uznają brak czynu zabronionego to dobrze. Umorzenie nie zawsze jest "korzystne" dla "sprawcy"
  • Rebeliantka
    Dlaczego tajne ?
  • @teresa kawiak 14:45:19
    Zobaczymy, na jakiej podstawie umorzono. Na razie nie warto spekulować.
  • @teresa kawiak 14:46:50
    Bo Kękuś jest oskarżony o pomówienie i znieważenie, a takie rozprawy co do zasady są z mocy art. 339 kpk niejawne. Tylko na wniosek pokrzywdzonego mogą się odbywać jawnie, a takiego wniosku pokrzywdzeni nie złożyli.
  • Sz.P.
    z uwagą śledzę Pani usiłowania walki z bezprawiem w kraju quasi-faszystowskim (przynajmniej w aspekcie nie-Sprawiedliwości). Nadzieje na poprawę są na razie znikome, ale dobre i to... Drążyć beton trzeba, choćby z DUCHOWEJ, czysto ludzkiej powinności. Pozdrawiam.
  • @Zygmunt Korus 15:38:34
    Dziękuję serdecznie.
  • NORMALIZACJA ?
    NORMALIZACJA czy tylko przejściowy wybieg do dalszego nękania ?

    Zapraszam do przeczytania co miałam do powiedzenia przez ostatni tydzień , dzień w dzień w mojej sprawie, jak również od stycznia 2013 roku (12 stron komentarzy i informacji dla tego kto ma siłę ).
    http://www.nowyekran.net/comments/10922,rudolf

    Stanowczo za daleko zaszło w panującym BEZPRAWIU w Polsce.

    Nie chcę "krakać" ale to jest dobry początek.
    Z calym sercem jestem z Panem Kękusiem i innymi Pokrzywdzonymi.

    Ja widzę w mojej sprawie światło w tunelu.........
    A więc w imieniu i dla innych
    Kontynuujemy, NIE ODPUSZCZAMY, .....
  • @Rudolf 21:19:29
    Dojmujące jest to zestawienie komentarzy, trochę trudno na tym tle zobaczyć światełko nadziei.

    Potrzebna jest determinacja i solidarność.

    pozdrawiam serdecznie
  • Dr.Zbigniew Kękuś
    Oni po prostu chcą wyjść ze sprawy z twarzą . Chcą sprawę albo zawiesić albo umorzyć do końca. Taka opcja byłaby im na rękę . Zawieszenie postępowania karnego z powodu choroby psychicznej podejrzanego (oskarżonego ) może nastąpić tylko wtedy, gdy zapadł on na chorobę psychiczną po popełnieniu czynu przestępczego. Tylko choroba psychiczna stanowiąca długotrwałą przeszkodę uniemożliwiającą prowadzenie postępowania skutkuje zastosowanie art. 22 k.p.k.. Nie każda choroba psychiczna w chwili popełnienia czynu (tempore criminis) powoduje też całkowite zniesienie poczytalności (niepoczytalność). Gdyby bowiem Pan Kękuś zapadł na chorobę psychiczną w czasie czynu (tempore criminis), to wówczas postępowanie karne należałoby oczywiście umorzyć (na podstawie art.17 § 1 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 31 § 1 k.k.) albo też uniewinnić oskarżonego w trybie przewidzianym w art. 414 § 1 k.p.k.. Kodeks postępowania karnego z 1969 r. nie wymagał też, aby choroba psychiczna uzasadniająca zawieszenie postępowania w myśl art. 15 § 1 wyłączała w chwili trwania procesu całkowicie poczytalność oskarżonego. Wystarczyło, jeśli była ona na tyle poważna, że uniemożliwiała oskarżonemu rzeczywisty i sprawny, z punktu widzenia prawa do obrony, udział w postępowaniu. Pogląd ten można w pełni aprobować również do obecnego stanu prawnego, określonego w art. 22 § 1 k.p.k. Podstawą zawieszenia postępowania może być także ciężka choroba nerwowa oskarżonego, uniemożliwiająca prowadzenie postępowania.

    Chociaż art. 202 § 1 k.p.k. nie uzależnia expressis verbis powołania co najmniej dwóch biegłych lekarzy psychiatrów - od wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego oskarżonego, to jednak na konieczność istnienia określonych podstaw faktycznych w tym zakresie wskazuje wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 1972 r. (II KR 125/72), zgodnie z którym omówiony tu obowiązek powołania biegłych „powstaje jedynie wówczas, gdy co do stanu poczytalności oskarżonego istnieją uzasadnione wątpliwości.

    Wprawdzie kodeks postępowania karnego określenia takiego w art. 183 (obecnie art. 202 § 1 ) nie używa, jednakże jest oczywiste, że wtedy, gdy stan psychiczny oskarżonego nie wykazuje odstępstw od normy, a w każdym razie wtedy, gdy nie istnieją przynajmniej uzasadnione co do tego wątpliwości, nie ma potrzeby powoływania biegłych psychiatrów (arg. z art. 176 § 1 k.p.k. z 1969 r. – obecnie art. 193 § 1 k.p.k.)”. Powstanie wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego podejrzanego stanowi warunek zarządzenia ekspertyzy psychiatrycznej w każdej sprawie karnej bez względu na wagę przestępstwa.

    Dopuszczenie dowodu z opinii biegłych lekarzy psychiatrów o stanie zdrowia psychicznego podejrzanego (art. 183 k.p.k. – obecnie art. 202 § 1 k.p.k. ) jest równoznaczne z istnieniem uzasadnionej wątpliwości co do jego poczytalności i powoduje obligatoryjną obronę (art. 70 § 1 k.p.k. – obecnie art. 79 § 1 k.p.k. Nie da się więc ukryć że Sąd, uważa Pana Kękusia za osobę o ile już nie chorą psychicznie, to na tyle oderwaną od rzeczywistości że zachodzą uzasadnione wątpliwości co do jego poczytalności. Moim zdaniem to jest powód takiego ukształtowania sprawy.
  • @Rebeliantka 21:42:55
    Dla "pobocznego" czytelnika, jest to niezrozumiałe, ale dla "twórców" a wiem, że dokładnie przeczytali, stało się ewidentnie jasne, że ofiary rozgryzły manipulację-klucz na okradanie Osób Prywatnych, przez Urzędników .

    Dziś po raz PIERWSZY od LAT, był spokój u mnie na Kąkolowej 81.
    Tak, jak za życia mego Ojca.

    Resztą zajmą sie kompetentne jednostki.
    Ja zrobiłam "moją robotę".
    Rozpracowałam "mechanizm" kradzieży.
    Szkoda że tak późno, że musiały umrzeć 2 osoby.

    Ale to nie koniec. Mam swój plan.

    Dlatego jak w sprawie Kękusia , Deski czy Innych, należy
    Kontynuować aż do Zwycięstwa nad Oprawcami z za Biurka....
  • @Rudolf 23:31:29
    Trzymam kciuki za zwycięstwo. Bardzo mocno.
  • @DanutaRDV 23:28:14
    //na konieczność istnienia określonych podstaw faktycznych w tym zakresie wskazuje wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 1972 r. (II KR 125/72), zgodnie z którym omówiony tu obowiązek powołania biegłych „powstaje jedynie wówczas, gdy co do stanu poczytalności oskarżonego istnieją uzasadnione wątpliwości//

    I to jest clou. Bo jak na razie nie wiadomo, skąd te "uzasadnione wątpliwości" w stosunku do Z. Kękusia. Postanowienie o powołaniu biegłych psychiatrów nie zawiera uzasadnienia. Kękuś oderwany od rzeczywistości, bo domaga się sprawiedliwości? Bo głodował, aby Prokuratura Generalna poważnie zajęła się sprawą i wniosła kasację, uznaną następnie przez Sąd Najwyższy? Niepoczytalny, bo przedstawia dowody, że nie popełnił czynów, za które został w 2007 roku skazany?

    Wydaje się , że rzekoma "niepoczytalność" Kękusia jest bardzo potrzebna wymiarowi sprawiedliwości, aby nie trzeba było się przyznawać, że zarówno akt oskarżenia, jak i wyrok skazujący z grudnia 2007 r. były zwyczajną kompromitacją.
  • Rebeliantka
    Panu Kękusiowi "częściowo umorzono" zarzuty z powodu "przedawnienia"karalności ,co nie jest prawdą. W dalszym ciągu będzie "przestępcą" któremu łaskawie "darowano" winy. Gorzej z pracą. Kto zatrudni "przestępcę"
  • @teresa kawiak 21:09:09
    Nie znam treści postanowienia Sądu. Wiem tylko z informacji Prokuratury Okręgowej w Krakowie, że Sąd w Dębicy z urzędu podjął decyzję o umorzeniu z uwagi na przedawnienie części zarzutów. Zaczekam na informację o tym, jakie jest uzasadnienie.

    Poza tym, w Polsce obowiązuje domniemanie niewinności, a więc jeśli dotychczasowy wyrok jest uchylony, to oznacza to, że w związku z umorzonymi zarzutami nie może być mowy o tym, aby pan Kękuś miał status przestępcy. W świetle prawa jest w związku z tymi zarzutami niewinny.
  • @teresa kawiak 21:09:09
    Inaczej mówiąc, w okresie kodeksowym nie udowodniono mu winy w związku z częścią zarzutów.
  • Zapowiedzi dalszych działań
    http://www.youtube.com/watch?v=OTidlm0EjpQ

    Jeszcze małe uściślenie w związku z filmem.

    Wyrok TK sygn. P3/06, na który powołuje się pan Kękuś, literalnie rzecz biorąc nie ustalił, że znieważenie funkcjonariuszy w związku z ich czynnościami nie jest przestępstwem, tylko, że nie jest przestępstwem z Art. 226 kk. Jet to jednak przestępstwo z innego artykułu – z art. 216 kk, ścigane z oskarżenia prywatnego. Sens wyroku jest więc taki, że takich czynów nie może ścigać prokuratura, za to może oskarżyciel prywatny, czyli pokrzywdzony. Niestety, w tego rodzaju sprawach jest ta „furtka”, że prokuratura może do nich przystępować z mocy art. 6O kpk, jeśli uzna, że „wymaga tego interes społeczny”. Jest to naciągane, ale niejednokrotnie to robi.
  • Rebeliantka
    My wszyscy protestujący przed sądem w Krakowie jesteśmy razemz nim !!! Martwię się o Zbyszka, ale jak zajdzie potrzeba będziemy tam w Warszawie RAZEM z NIM!!!
  • @teresa kawiak 00:09:08
    Godne uznania poczucie solidarności.
  • @Rebeliantka 14:32:40. Polska inteligencja jest nadal bezwzględnie niszczone...
    Zamiast strzału w potylice przez okupantow, role niszczenia Polaków przejęły prokuratura i sady.
    Ofiara podlega dłuższemu procesowi ze szczególnym udreczeniem w zależności od wytrzymałości psychicznej ofiary.Czynia to świadomie łamiąc prawo w barbarzynski sposób konkretni ludzie tych instytucji opłacani sowicie przez zniewolonych przez nich polskich podatników.
    Tylko niewolnicy bez prawa głosu pracują na swego oprawców.Do tego stopnia okupanci w togach zniewolili Polskę.
  • @Eclipse 17:14:49
    Bardzo stanowczy i gorzki komentarz. Niestety, też nie mam wątpliwości, że prawa obywatelskie - konstytucyjne są niezwykle często łamane w Polsce przez policję, prokuraturę i wymiar sprawiedliwości. To przygnębiające.

    Mam nadzieję, że szlachetni prawnicy, którzy w Polsce też są, zaczną szerzej i zdecydowaniej włączać się w ruch zmiany systemu.
  • @Rebeliantka 19:08:16. To jest prawda i nie ma co owijac w bawełnę ..
    Przykład Dr Zbigniewa Kekusia, Pani i Pani Bratai rodziny i wiele przypadków o których donosi prasa i to często i inne o których sie nie wie.

    Wymordowali nam okupanci inteligencję polska i nie tylko w Katyniu?
    Wymordowalo nam UB i SB wielu naszych rodaków ?
    Morduja i niszczą nadal..TOTALITARYZM, ZAMORDYZM przybiera na sile..
  • @Eclipse 20:11:04 jeszcze dokończenie do postu wyżej
    Jeżeli zrozpaczona ofiara ZAMORDYZMU sądowego i prokuratorskiego
    jest zmuszona ryzykować swoje zdrowie i życie ogłaszając głodówkę by prawo było przestrzegane to co to jest wolny, demokratyczny cywilizowany kraj....strach sie bać do czego jeszcze sie POsuna..
  • @Eclipse 20:19:37
    Właśnie, do czego jeszcze mogą się posunąć?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej